Za kurtyną: Apogeum

Okładka książki Za kurtyną: Apogeum autora Laura Savaes,
Okładka książki Za kurtyną: Apogeum
Laura Savaes Wydawnictwo: You & YA Cykl: Za Kurtyną (tom 1) literatura młodzieżowa
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Za Kurtyną (tom 1)
Tytuł oryginału:
Za kurtyną: Apogeum
Data wydania:
2022-03-23
Data 1. wyd. pol.:
2022-03-23
Język:
polski

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Za kurtyną: Apogeum w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Za kurtyną: Apogeum



książek na półce przeczytane 1175 napisanych opinii 393

Oceny książki Za kurtyną: Apogeum

Średnia ocen
6,9 / 10
336 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Za kurtyną: Apogeum

avatar
1664
1206

Na półkach: , ,

Koleżanka pożyczyła mi serię "Za kurtyną", bo jej zdaniem te książki są z typu "tak głupie, że aż fajne". Zachęcona poleceniem, z entuzjazmem zaczęłam lekturę, żeby uderzyć w mur.

Czytanie tej książki to była naprawdę męcząca przeprawa. Pragnęłam tylko dotrwać do końca.
A to była głównie wina bohaterów i ich zachowania.

Lena, główna bohaterka, nie robi dosłownie nic w tej książce. No, może oprócz zamawiania bielizny, co jest bardzo istotne w tej historii. Dziewczyna trafia przez przypadek do innego świata i jakoś nie za bardzo się stara, żeby poznać tę krainę, zapytać się o zasady tam funkcjonujące albo chociaż odwiedzić bibliotekę. Jest bardzo roszczeniowa, chociaż tak naprawdę nikt nigdy nie miał obowiązku jej pomagać. Zachowuje się jak rozpuszczona dziewczynka, za którą mężczyźni muszą wszystko robić. Jak nie miała przy sobie brata (o którym nieustannie jojczy),to znalazła sobie innych frajerów, którzy wykonują coś, o co sama powinna zadbać. Przysięgam, że w scenie, gdzie strzeliła bezsensownego focha na jednego bohatera, to gdyby nie trafiła na inną postać, pewnie nawet nie opuściłaby włości i w podskokach by wraca, bo sama nie poradziłaby sobie z niczym. Gdzie jakikolwiek plan działania?
Jej zachowania są tak nieprzemyślane, że naprawdę dziwię się, jak przeżyła te 19 lat na świecie... a nie, chwila. Przecież jej brat chronił ją przed wszystkim i wszystko za nią robił.
Dawno nie spotkałam aż tak bezużytecznej głównej bohaterki.

Jeszcze te nieszczęsne wątki miłosne. Lena przez całe swoje życie się nie interesowała się zbytnio chłopakami, żeby oczywiście w innej rzeczywistości spotkać aż dwie miłości swojego życia. Ogromne deklaracje bez większych podstaw. Nie kupuję tego. Zwłaszcza po tym, jak Lena praktycznie skakała z kwiatka na kwiatek, zachowując się przy tym jak prawdziwa hipokrytka.

Świat przedstawiony miał spory potencjał, chociaż było w nim sporo luk i niekonsekwencji. Niby postaci nie rozumieją bardziej współczesnych wyrazów, ale jednak potem mówią całkiem współcześnie.

Wątpię, że sięgnę po drugą część.

Koleżanka pożyczyła mi serię "Za kurtyną", bo jej zdaniem te książki są z typu "tak głupie, że aż fajne". Zachęcona poleceniem, z entuzjazmem zaczęłam lekturę, żeby uderzyć w mur.

Czytanie tej książki to była naprawdę męcząca przeprawa. Pragnęłam tylko dotrwać do końca.
A to była głównie wina bohaterów i ich zachowania.

Lena, główna bohaterka, nie robi dosłownie nic w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4
4

Na półkach:

Początek bardzo obiecujący i intrygujący.
Potem.. Nie, nie z górki. Po prostu cały czas dno.
Może totalnie nie jestem targetem dla tego typu pozycji, ale główna postać, która denerwuje przez cały czas, zachowuje się jak osoba z borderline i problemami emocjonalno-seksuologicznymi i chciałaby być księżniczką.
Książkę przeczytałem.. bo cały czas miałem nadzieję, że coś się zacznie w książce dziać (w stylu "Muchomory w cukrze"),ale autorka miała inny zamysł. 500 stron męczarni. Jak to ma być trylogia w tym stylu.. to współczuję czytelnikom (od drugiego tomu "profilaktycznie" trzymałem się z daleka, a trzeci.. czyżby nigdy miał nie wyjść?).
Dodatkowa gwiazdka za pierwszy rozdział.

Początek bardzo obiecujący i intrygujący.
Potem.. Nie, nie z górki. Po prostu cały czas dno.
Może totalnie nie jestem targetem dla tego typu pozycji, ale główna postać, która denerwuje przez cały czas, zachowuje się jak osoba z borderline i problemami emocjonalno-seksuologicznymi i chciałaby być księżniczką.
Książkę przeczytałem.. bo cały czas miałem nadzieję, że coś się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
345
330

Na półkach:

Po obiecującym początku i widocznych dobrych pomysłach ta powieść okazała się porażką. Bohaterka to irytująca mimoza, którą ciągle tylko śpi, pachnie, analizuje swoje uczucia i dość często zalewa się łzami. Właściwie nie podejmuje prawie żadnych akcji i czeka aż zrobią to za nią mężczyźni, których poznała i w których się zakochała oraz jej brat, od którego zawsze była uzależniona. Co do wątku miłosnego to jest to jedno wielkie niedowierzanie. Nie wiadomo czemu i jak w arcykrótkim czasie zakochuje się na zabój w Evanie, a kilka dni później w Cedricu. Oni też są szaleńczo w niej zadurzeni, ale trochę trudno w to wszystko uwierzyć. I trzeba jeszcze dorzucić co tu się wydarzyło z językiem i odbieraniem zachowań głównej bohaterki w alternatywnym świecie gdzie żyje się ponoć jak w 17 wieku.Odpowiedź właściwie nic. Lena mówi takie słowa jak: „Ok” i „świr” i nikt na to nie zwraca uwagi, tak samo nikogo nie dziwi jej nietypowe zachowanie. Bardzo niedopracowana książka, z licznymi mankamentami.

Po obiecującym początku i widocznych dobrych pomysłach ta powieść okazała się porażką. Bohaterka to irytująca mimoza, którą ciągle tylko śpi, pachnie, analizuje swoje uczucia i dość często zalewa się łzami. Właściwie nie podejmuje prawie żadnych akcji i czeka aż zrobią to za nią mężczyźni, których poznała i w których się zakochała oraz jej brat, od którego zawsze była...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

712 użytkowników ma tytuł Za kurtyną: Apogeum na półkach głównych
  • 362
  • 346
  • 4
123 użytkowników ma tytuł Za kurtyną: Apogeum na półkach dodatkowych
  • 68
  • 29
  • 10
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Za kurtyną: Apogeum

Inne książki autora

Laura Savaes
Laura Savaes
Urodzona w 1991 roku w Warszawie absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, z wykształcenia psycholog. Ekstrawertyczka o artystycznej duszy z podejściem naukowca. Uwielbia fantastykę, romans i historię, ale nie lubi niewytłumaczalnych wątków i niedopowiedzeń. Miłośniczka zwierząt domowych i dzikich, działająca na rzecz ich praw. Kocha gotowanie, klasycznego rocka i mocną herbatę. „Apogeum” to pierwszy tom jej debiutanckiej serii „Za kurtyną”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Księga żywych sekretów Madeleine Roux
Księga żywych sekretów
Madeleine Roux
Macie swoją ulubioną książkę? Jeśli tak, to wyobraźcie sobie, że możecie się do niej przenieść. I co wtedy? Jeśli strasznie, czy może przyjemnie? Chcecie tam być, czy chcecie jak najszybciej stamtąd uciec? A co jeśli będąc tam, wszystko okazuje się zupełnie inne, niż czytaliście?Ta książka trafiła do mnie z tak zwanej drugiej ręki. Kiedy pojawiła się na rynku czytelniczym, chciałam ją mieć i mam, może z lekkim opóźnieniem, ale mam. ,,Księga żywych sekretów" to typowa powieść przygodowa z dodatkiem fantasty dla młodzieży. Nie jest może zachwycająca, ale u młodszego czytelnika na pewno rozbudzi wyobraźnię i dostarczy dreszczyku emocji. Mamy tu właśnie motyw podróży do świata fikcyjnego, który miał być romantyczny i piękny, a okazał się śmiertelną pułapką, z której jedynym wyjściem jest przepisanie historii. Główne bohaterki, przyjaciółki Adelle i Connie to dwa różne światy. Adelle buja w obłokach, kocha powieść ,,Moira" i uwielbia romantyczność, sama jest niepoprawną romantyczką. Connie to jest zupełną odwrotność. Dziewczyna stąpająca twardo po ziemi, ale wierna towarzyszka przyjaciółki. Autorka w tej książce podkreśla właśnie moc kobiecej przyjaźni, a dzięki przygodom ukazuje również wątek odkrywania własnej tożsamości i seksualności.Wraz z dziewczynami poznajemy fabułę ich ulubionej książki poprzez przeżywanie z nimi przygód. Niestety przed ich oczami ukazuje się świat zupełnie inny, niż znały. Każda z dziewczyn trafia do innej klasy społecznej. To, co miało być tylko tłem, staje się rzeczywistością dość brutalną. Jak zakończy się ta opowieść? Czy przyjaciółki wyjdą z tego cało?Książka szybka, lekka, bez większych uniesień, taka w sam raz do poczytania na nudę. Sam pomysł bardzo ciekawy. Klimat mógłby być bardziej dopracowany. Brakowało mi też intensywniejszych emocji, po których ta książka zostałaby, choć na chwilę w głowie. Młodzieżowa, ale taka trochę potraktowana po macoszemu moim zdaniem. Myślę, że jakby autorka celowała w dorosłych czytelników i dopasowała fabułę z takim zamysłem pod inną kategorię wiekową, to mogłoby być przerażająco i ekscytująco.Tak czy inaczej, książka nie jest zła. Dla młodszej młodzieży w sam raz. Myślę, że jakbym cofnęła się latami, to miałabym o niej zupełnie inne zdanie. Pewnie urzekłaby mnie totalnie. Jednak, że jak już stara jestem, to wiadomo, jest, jak jest. 😁Polecam, bo przeczytać zawsze warto i wyrobić swoje zdanie.
_mama_wojtka_ - awatar _mama_wojtka_
ocenił na81 miesiąc temu
These Violent Delights. Gwałtowne pasje Chloe Gong
These Violent Delights. Gwałtowne pasje
Chloe Gong
Trochę się rozczarowałam tą częścią. Element fantastyczny skręca momentami w stronę science fiction, ale i tak akcja nie powala bo jest jej nadzwyczajnie mało w tym tomie. A niektóre momenty i relacje bohaterów bardziej przypominają YA. Jedynie kilka ostatnich rozdziałów powoduje szybsze bicie serca i zakończenie daje nadzieję na coś lepszego w drugim tomie. Dla mnie ta historia jest zbyt rozwleczona. Roma i Juliette. Juliette tak naprawdę nie zna Szanghaju, większość życia spędziła w Nowym Jorku — o tym okresie jednak niewiele się dowiadujemy. Daje się nam poznać jako nieustraszona morderczyni. Czy faktycznie życie poza Chinami doświadczyło ją w taki sposób, że jest kobietą przygotowaną na wszystko, zawsze uzbrojona, niezależnie od sytuacji — co momentami wydaje się mało wiarygodne (trudno mi sobie wyobrazić niewidoczny nóż ukryty pod sukienką, na dodatek w pochwie). Tego nie wiemy. Roma z kolei jest bardziej emocjonalny, dużo więcej przeżywa i daje nam odczuć, że chciałby innego miasta, nie rządzącego w taki sposób. Jest też precyzyjny i potrafi ukryć się za skorupą nazwiska ojca. Ich relacja jest, powiedziałabym, niedojrzała emocjonalnie tak jak i sama Juliette. Ciekawi mnie wątek kuzynek i zamiany imion, zostało to poruszone ale w żaden sposób nie wyjaśnione. Fabuła dzieje się w Szanghaju, którym rządzą dwa gangi, zaczynają też powstawać inne odłamy, nacjonaliści, komuniści. Każdy chce uszczknąć coś dla siebie. Wybucha jednak szaleństwo, przez które ludzie zaczynają umierać jeden po drugim. I to jest ten fantastyczny obraz tej powieści. Mam na myśli ‘fantastyczny’ jako kategorię, nie jako ocenę. Działania bohaterów są trochę płytkie ale też nieprzemyślane. Zbyt raptownie podejmują decyzje. Potencjał był ogromny, ale wykonanie nie do końca sprostało moim oczekiwaniom.
Kornela - awatar Kornela
oceniła na61 miesiąc temu
Królestwo Nikczemnych Kerri Maniscalco
Królestwo Nikczemnych
Kerri Maniscalco
Gdybym miała opisać moje wrażenia po tej książce tylko w jednym zdaniu, powiedziałabym: TO JEST TOTALNY ZACHWYT! Tu było prawie wszystko, czego mogłabym chcieć i co najbardziej kocham w fantastyce. Czyli wiedźmy, magia, przepiękne opisy i angażująca, trzymająca w napięciu akcja pełna tajemnic, zwrotów akcji i wątków. Czytając tę książkę, bawiłam się po prostu wyśmienicie. Choć dotarcie do końca zajęło mi mnóstwo czasu, ze względu na brak czasu, to nie miałam problemów, aby z powrotem wdrożyć się w akcję i znów zanurzyć w tym świecie. W innych okolicznościach, zapewne byłaby to pozycja na raz, bo oderwanie się od niej było piekielnie trudne. Jedną z rzeczy, które najmocniej mnie tutaj zachwyciły, były te wszystkie przepiękne i obrazowe opisy jedzenia oraz przygotowywania potraw. Czytając o tych wszystkich zapachach i aromatach, dźwiękach i fakturach sprawiało, że dosłownie moje ślinianki dostawały szału. Nawet najprostsze dania, takie jak chlebek skropiony oliwą z czosnkiem i zapieczony w piekarniku, był przedstawiony jak najsłuszniejsze danie na świecie. Gdybym tylko mogła, z wielką chęcią poszłabym do rodzinnej restauracjo rodu DiCarlo i zjadła cokolwiek mi podadzą. Wiem, że wszystko byłoby przepyszne. Poza tym, system magiczny i cała wiążąca się z tym otoczka była po prostu cudowna. Podobało mi się to, w jaki sposób były rzucane zaklęcia oraz że do poszczególnych rytuałów potrzebne były inne rzeczy. Że różne zioła czy przedmioty takie jak kreda, liście czy kamienie, miały specjalne znaczenie i rolę w czarach. A także to, że po prostu tutejsze wiedźmy czciły swoją boginię, powielały przekazywane z pokolenia na pokolenie opowieści i legendy; kierowały się intuicją i znakami zsyłanymi przez los. Dzięki temi wszystko było bardziej fizyczne i ciekawe. Mniej jak sztuczne, wymyślone sztuczki czarodziejskie, a faktycznie jak prawdziwa siła natury, rodzaj nauki. Uwielbiam, kiedy w książkach magia jest taka naturalna i wręcz namacalna. Bardzo podobał mi się motyw kryminalny obecny w tej książce. Badanie zbrodni, poszukiwanie wskazówek i dowodów, a także próby rozplatania sieci spisków - wszystko to było niezwykle fascynujące do obserwowania. Akcja trzymała w napięciu i była angażująca. Bardzo łatwo było mi wczuć się w to wszystko i czuć ekscytację związaną z odkrywaniem kolejnych tajemnic. Niektóre zwroty akcji sprawiały, że moje serduszko biło szybciej. Kreacje bohaterów również zrobiły na mnie wrażenie. Pana Gniewu pokochałam już od pierwszych stron. Uwielbiam to, jaki był wyniosły i pyskaty. Sprawiał wrażenie takiego groźnego, a jednocześnie miał w sobie coś przeuroczego. Jego przekomarzanki z Emilią były po prostu wspaniałe. To ich prowokowanie się nawzajem, uszczypliwości i słowne przepychanki to po prostu złoto. Imponowało mi też, jak bardzo się o nią troszczył. Choć mam wrażenie, że czegoś nie do końca rozumiem w jego wątku. Możliwe, że coś przeoczyłam lub o czymś zapomniałam i coś mi umyka. Bo skąd ta nagła zmiana? Co się stało? Jeśli zaś chodzi o Emilię, to była całkiem w porządku główną bohaterką. Nie uważam jej za idealnej, ale też nie była wcale irytująca czy męcząca. Udało mi się do niej przywiązać i polubić jej charakter. Nawet, jeśli czasem zachowywała się dosyć głupio i nierozsądnie. W wielu sytuacjach po prostu nie mogłam ją winić, bo jej postępowanie może i było bezsensowne, ale przy tym po prostu ludzkie. Ludzie nie zawsze podejmują rozsądne decyzje. Zakończenie było pełne emocji i sprawiło, że zapragnęłam od razu zabrać się za czytanie kolejnego tomu. Muszę wiedzieć, jak ta historia dalej się potoczy i co się wydarzy. Nie mogę się doczekać, aż niektóre z wątków dostaną swoje rozwinięcie lub nawet zakończenie.
teczowe_ksiazki - awatar teczowe_ksiazki
ocenił na96 miesięcy temu
Drapieżne Bestie Ayana Gray
Drapieżne Bestie
Ayana Gray
Drapieżne bestie to pełen emocji i dynamiki otwierający tom serii fantasy, którego akcja toczy się w świecie czerpiącym z afrykańskiej mitologii i tradycji. Największą siłą książki jest jej atmosfera – mroczna, magiczna i pełna niebezpieczeństw, odsłaniana stopniowo wraz z rozwojem historii. Poznajemy tu Koffi, główną bohaterkę serii, pracującą w Nocnym ZOO – miejscu, gdzie przetrzymuje się niezwykłe, nadnaturalne stworzenia. Jej codzienność diametralnie się zmienia, gdy przypadkiem ujawnia drzemiącą w niej potężną, trudną do opanowania moc. Równocześnie Ekon, pragnący udowodnić swoją wartość po porażce związanej z przyjęciem do elitarnej jednostki, szuka okazji, by się wykazać. Drogi obojga bohaterów przecinają się, gdy razem postanawiają wyruszyć na trop mitycznej bestii — Shetani — od lat siejącej strach w mieście. Motyw pościgu odgrywa tu kluczową rolę: bohaterowie gonią potwora, a jednocześnie odkrywają, że największe tajemnice i lęki noszą w sobie. Świat przedstawiony w powieści to jej ogromny atut. Egzotyczny, różnorodny, miejscami mroczny i mocno osadzony w afrykańskim folklorze, stanowi ciekawą odmianę na tle typowych europejskich inspiracji w młodzieżowym fantasy. Opisy magicznych istot są barwne i pomysłowe, a miasto Lkossa tętni własnym życiem, pełnym konfliktów społecznych i moralnych dylematów. Drapieżne bestie to świetna propozycja dla miłośników fantasy młodzieżowego, którzy poszukują czegoś nowego i nietuzinkowego. Powieść łączy wartką akcję, ciekawie zarysowanych bohaterów oraz wyjątkowy, nastrojowy świat inspirowany afrykańskimi wierzeniami. Mimo że niektóre fragmenty są spokojniejsze, całość oferuje angażującą i pełną emocji historię.
Julia - awatar Julia
oceniła na84 miesiące temu
Snując zmierzch Elizabeth Lim
Snując zmierzch
Elizabeth Lim
Doskonale pamiętam jakie uczucie towarzyszyło mi podczas czytania pierwszego tomu cyklu "Krwi gwiazd". Jak wciągnęła mnie ta historia i byłam ogromnie ciekawa kontynuacji losów Mai. Nadszedł czas, kiedy w końcu mogłam się dowiedzieć, jak zakończy się ta historia. Zdawać by się mogło, że Maia dokonała rzeczy niemożliwej. Jako cesarska krawcowa, uszyła suknie Amany, jednak zapłaciła za to wysoką cenę. Jedną z nich jest stanie się strażnikiem Lapzuru. Demonem o imieniu Sentur'na, w którego powoli się przemienia. Oprócz tego w A'landi nie dzieje się zbyt dobrze. Aby nie doszło do wojny domowej, Lady Sarnai musi wziąć ślub z cesarzem Khanujinem, do którego jak łatwo się domyślić nie dochodzi. Mało tego. Maia wpada w niezłe kłopoty. Chcąc uniknąć wojny, podszywa się pod Lady Sarnai, aby doszło do tego wesela. Kiedy na jaw wychodzi jej podstęp, rozpętuje się niezła burza! Dziewczyna zmuszona jest do ucieczki z pałacu, jednak nie zamierza rezygnować z A'landi. Pragnie by jej kraj był wolny i ma zamiar za niego walczyć, jednak zdaje sobie sprawę, że w pojedynkę niczego nie zdziała. "Zanim Edan wyjechał, nazwał mnie nadzieją A'landi. Ale się mylił. Nie mogłam być nadzieją A'landi, nie kiedy zmieniałam się w demona. Lecz Lady Sarnai, córka szansena i narzeczona cesarza, mogła zjednoczyć północ i południe. Była księżniczką i wojowniczką. Na to drugie miano zapracowała sobie sama." Tu potrzebna jest Lady Sarnai, ponieważ tylko ona jest w stanie stanąć na czele armii przeciwko swojemu własnemu ojcu. Czy Maia odnajdzie Edana? Jak szybko przemieni się w demona, zapominając o swoich dotychczasowym życiu? Czy dziewczynie uda się ocalić A'landi? Jest tak wiele do zrobienia, a tak mało czasu pozostało! Zdawać by się mogło, że z dnia na dzień ciemna strona Mai zabiera jej coś z jej człowieczeństwa, którego trzyma się kurczowo mimo że wie, iż jej dni są już policzone. Elizabeth Lim w książce "Snując zmierzch", bardzo dobrze wykreowała bohaterów. Wydaje mi się, że to właśnie dzięki postaciom stworzonym przez autorkę, ta książka jest taka dobra. Są napisane fenomenalnie, można się z nimi zżyć, czasem utożsamić. Niektórzy mnie irytowali, za innych trzymałam mocno kciuki. Szczególne brawa należą się pisarce za kreacje Mai oraz Edana. Ta dwójka w szczególności zapadła mi w pamięci. KONTYNUACJA RECENZJI NA BLOGU: https://oxfordka.blogspot.com/2026/03/elizabeth-lim-snujac-zmierzch.html
oxfordka - awatar oxfordka
oceniła na818 dni temu
Krew i Popiół Jennifer L. Armentrout
Krew i Popiół
Jennifer L. Armentrout
Zwlekałam długo, żeby sięgnąć po ten tom. Nie chciałam się zawieść. I… na szczęście się nie zawiodłam. Wciągnęłam tę powieść jednym tchem. To było dokładnie na zasadzie „jeszcze jeden rozdział…”, który kończył się kolejnym i kolejnym. Co prawda spora część historii kręci się wokół Poppy i jej relacji — przede wszystkim z Hawkiem — ale sposób, w jaki autorka to poprowadziła… chylę głowę. Sama fabuła, polityka i intrygi schodzą momentami na drugi plan, ale nie są pominięte ani zaniedbane. To nie tak, że kilkaset stron skupia się wyłącznie na relacji — to tło było tu potrzebne i mam wrażenie, że właśnie dzięki temu książka tak mnie wciągnęła. Relacja Poppy i Hawke’a po prostu mną zawładnęła. Była naturalna, dobrze poprowadzona i autentyczna. Czekałam na każdą scenę, w której pojawiają się razem. Choć nie ukrywam, że pod koniec tomu Hawke zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze — maska opada i pojawiają się pierwsze rysy. Penellaphe to Wybrana przez bogów, Panna — dziewczyna żyjąca w pewnego rodzaju więzieniu, odcięta od normalnego życia. A jednak nieustannie łamie zasady. Jest bystra, odważna i zaskakująco sprawna. Owszem, zdarzają się momenty naiwności, ale nie wpływają one znacząco na odbiór całej historii ani na mój zachwyt. Widzę, jak wygląda moja opinia — nie jest szczególnie rozbudowana ani ciężka w wydźwięku. I myślę, że dobrze oddaje to charakter tej książki. To historia raczej lekka w odbiorze, bez mocno przytłaczających wątków czy trudnych tematów. Najbardziej wybrzmiewa tu to, w jakiej bańce żyła Poppy — w świecie kłamstw, niedopowiedzeń i manipulowania prawdą. Mimo to — a może właśnie dlatego — ta książka bardzo mi się podobała. Jestem kupiona i na pewno sięgnę po kolejne tomy.
Kornela - awatar Kornela
oceniła na81 dzień temu

Cytaty z książki Za kurtyną: Apogeum

Więcej
Laura Savaes Za kurtyną: Apogeum Zobacz więcej
Laura Savaes Za kurtyną: Apogeum Zobacz więcej
Laura Savaes Za kurtyną: Apogeum Zobacz więcej
Więcej