These Violent Delights. Gwałtowne pasje

Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki These Violent Delights. Gwałtowne pasje
Chloe Gong Wydawnictwo: Jaguar Cykl: These Violent Delights (tom 1) Seria: Secret Shanghai fantasy, science fiction
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
These Violent Delights (tom 1)
Seria:
Secret Shanghai
Tytuł oryginału:
These Violent Delights
Data wydania:
2022-01-26
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-26
Data 1. wydania:
2020-11-17
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382660692
Tłumacz:
Małgorzata Kaczarowska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup These Violent Delights. Gwałtowne pasje w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

These Violent Delights. Gwałtowne pasje



książek na półce przeczytane 2172 napisanych opinii 1328

Oceny książki These Violent Delights. Gwałtowne pasje

Średnia ocen
7,1 / 10
1013 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
11
11

Na półkach: ,

Trochę się rozczarowałam tą częścią. Element fantastyczny skręca momentami w stronę science fiction, ale i tak akcja nie powala bo jest jej nadzwyczajnie mało w tym tomie. A niektóre momenty i relacje bohaterów bardziej przypominają YA.
Jedynie kilka ostatnich rozdziałów powoduje szybsze bicie serca i zakończenie daje nadzieję na coś lepszego w drugim tomie. Dla mnie ta historia jest zbyt rozwleczona.

Roma i Juliette.
Juliette tak naprawdę nie zna Szanghaju, większość życia spędziła w Nowym Jorku — o tym okresie jednak niewiele się dowiadujemy. Daje się nam poznać jako nieustraszona morderczyni. Czy faktycznie życie poza Chinami doświadczyło ją w taki sposób, że jest kobietą przygotowaną na wszystko, zawsze uzbrojona, niezależnie od sytuacji — co momentami wydaje się mało wiarygodne (trudno mi sobie wyobrazić niewidoczny nóż ukryty pod sukienką, na dodatek w pochwie). Tego nie wiemy.
Roma z kolei jest bardziej emocjonalny, dużo więcej przeżywa i daje nam odczuć, że chciałby innego miasta, nie rządzącego w taki sposób. Jest też precyzyjny i potrafi ukryć się za skorupą nazwiska ojca.
Ich relacja jest, powiedziałabym, niedojrzała emocjonalnie tak jak i sama Juliette.

Ciekawi mnie wątek kuzynek i zamiany imion, zostało to poruszone ale w żaden sposób nie wyjaśnione.

Fabuła dzieje się w Szanghaju, którym rządzą dwa gangi, zaczynają też powstawać inne odłamy, nacjonaliści, komuniści. Każdy chce uszczknąć coś dla siebie. Wybucha jednak szaleństwo, przez które ludzie zaczynają umierać jeden po drugim. I to jest ten fantastyczny obraz tej powieści. Mam na myśli ‘fantastyczny’ jako kategorię, nie jako ocenę.

Działania bohaterów są trochę płytkie ale też nieprzemyślane. Zbyt raptownie podejmują decyzje. Potencjał był ogromny, ale wykonanie nie do końca sprostało moim oczekiwaniom.

Trochę się rozczarowałam tą częścią. Element fantastyczny skręca momentami w stronę science fiction, ale i tak akcja nie powala bo jest jej nadzwyczajnie mało w tym tomie. A niektóre momenty i relacje bohaterów bardziej przypominają YA.
Jedynie kilka ostatnich rozdziałów powoduje szybsze bicie serca i zakończenie daje nadzieję na coś lepszego w drugim tomie. Dla mnie ta...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3003 użytkowników ma tytuł These Violent Delights. Gwałtowne pasje na półkach głównych
  • 1 792
  • 1 141
  • 70
703 użytkowników ma tytuł These Violent Delights. Gwałtowne pasje na półkach dodatkowych
  • 427
  • 113
  • 42
  • 35
  • 31
  • 28
  • 27

Inne książki autora

Okładka książki Faeries Never Lie. Tales to Revel In Nafiza Azad, Holly Black, Dhonielle Clayton, Zoraida Córdova, Christine Day, Chloe Gong, Tessa Gratton, Ryan La Sala, Kwame Mbalia, L.L. McKinney, Anna-Marie McLemore, Natalie C. Parker, Kaitlyn Sage Patterson, Rory Power
Ocena 0,0
Faeries Never Lie. Tales to Revel In Nafiza Azad, Holly Black, Dhonielle Clayton, Zoraida Córdova, Christine Day, Chloe Gong, Tessa Gratton, Ryan La Sala, Kwame Mbalia, L.L. McKinney, Anna-Marie McLemore, Natalie C. Parker, Kaitlyn Sage Patterson, Rory Power
Chloe Gong
Chloe Gong
Chloe Gong znalazła się na liście bestsellerów The New York Times dzięki powieści "These Violent Delights" oraz jej kontynuacji "Our Violent Ends". Niedawno ukończyła dwa kierunki na Uniwersytecie Pensylwanii: anglistykę oraz stosunki międzynarodowe. Urodziła się w Szanghaju, wychowała w Auckland w Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Nowym Jorku i udaje, że jest całkiem dorosła. Po pochłonięciu wszystkich książek z działu Young Adult w lokalnej bibliotece w wieku trzynastu lat zaczęła pisać własne powieści dla zabicia czasu i od tamtej pory robi to nieustannie. Plotki głoszą, że Chloe pojawia się tajemniczo, jeśli ktoś spojrzy w lustro i trzy razy powtórzy „Romeo i Julia to arcydzieło Szekspira, które nie zasługuje na pomiatanie nim w popkulturze”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Snując zmierzch Elizabeth Lim
Snując zmierzch
Elizabeth Lim
Doskonale pamiętam jakie uczucie towarzyszyło mi podczas czytania pierwszego tomu cyklu "Krwi gwiazd". Jak wciągnęła mnie ta historia i byłam ogromnie ciekawa kontynuacji losów Mai. Nadszedł czas, kiedy w końcu mogłam się dowiedzieć, jak zakończy się ta historia. Zdawać by się mogło, że Maia dokonała rzeczy niemożliwej. Jako cesarska krawcowa, uszyła suknie Amany, jednak zapłaciła za to wysoką cenę. Jedną z nich jest stanie się strażnikiem Lapzuru. Demonem o imieniu Sentur'na, w którego powoli się przemienia. Oprócz tego w A'landi nie dzieje się zbyt dobrze. Aby nie doszło do wojny domowej, Lady Sarnai musi wziąć ślub z cesarzem Khanujinem, do którego jak łatwo się domyślić nie dochodzi. Mało tego. Maia wpada w niezłe kłopoty. Chcąc uniknąć wojny, podszywa się pod Lady Sarnai, aby doszło do tego wesela. Kiedy na jaw wychodzi jej podstęp, rozpętuje się niezła burza! Dziewczyna zmuszona jest do ucieczki z pałacu, jednak nie zamierza rezygnować z A'landi. Pragnie by jej kraj był wolny i ma zamiar za niego walczyć, jednak zdaje sobie sprawę, że w pojedynkę niczego nie zdziała. "Zanim Edan wyjechał, nazwał mnie nadzieją A'landi. Ale się mylił. Nie mogłam być nadzieją A'landi, nie kiedy zmieniałam się w demona. Lecz Lady Sarnai, córka szansena i narzeczona cesarza, mogła zjednoczyć północ i południe. Była księżniczką i wojowniczką. Na to drugie miano zapracowała sobie sama." Tu potrzebna jest Lady Sarnai, ponieważ tylko ona jest w stanie stanąć na czele armii przeciwko swojemu własnemu ojcu. Czy Maia odnajdzie Edana? Jak szybko przemieni się w demona, zapominając o swoich dotychczasowym życiu? Czy dziewczynie uda się ocalić A'landi? Jest tak wiele do zrobienia, a tak mało czasu pozostało! Zdawać by się mogło, że z dnia na dzień ciemna strona Mai zabiera jej coś z jej człowieczeństwa, którego trzyma się kurczowo mimo że wie, iż jej dni są już policzone. Elizabeth Lim w książce "Snując zmierzch", bardzo dobrze wykreowała bohaterów. Wydaje mi się, że to właśnie dzięki postaciom stworzonym przez autorkę, ta książka jest taka dobra. Są napisane fenomenalnie, można się z nimi zżyć, czasem utożsamić. Niektórzy mnie irytowali, za innych trzymałam mocno kciuki. Szczególne brawa należą się pisarce za kreacje Mai oraz Edana. Ta dwójka w szczególności zapadła mi w pamięci. KONTYNUACJA RECENZJI NA BLOGU: https://oxfordka.blogspot.com/2026/03/elizabeth-lim-snujac-zmierzch.html
oxfordka - awatar oxfordka
oceniła na 8 18 dni temu
Krew i Popiół Jennifer L. Armentrout
Krew i Popiół
Jennifer L. Armentrout
Zwlekałam długo, żeby sięgnąć po ten tom. Nie chciałam się zawieść. I… na szczęście się nie zawiodłam. Wciągnęłam tę powieść jednym tchem. To było dokładnie na zasadzie „jeszcze jeden rozdział…”, który kończył się kolejnym i kolejnym. Co prawda spora część historii kręci się wokół Poppy i jej relacji — przede wszystkim z Hawkiem — ale sposób, w jaki autorka to poprowadziła… chylę głowę. Sama fabuła, polityka i intrygi schodzą momentami na drugi plan, ale nie są pominięte ani zaniedbane. To nie tak, że kilkaset stron skupia się wyłącznie na relacji — to tło było tu potrzebne i mam wrażenie, że właśnie dzięki temu książka tak mnie wciągnęła. Relacja Poppy i Hawke’a po prostu mną zawładnęła. Była naturalna, dobrze poprowadzona i autentyczna. Czekałam na każdą scenę, w której pojawiają się razem. Choć nie ukrywam, że pod koniec tomu Hawke zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze — maska opada i pojawiają się pierwsze rysy. Penellaphe to Wybrana przez bogów, Panna — dziewczyna żyjąca w pewnego rodzaju więzieniu, odcięta od normalnego życia. A jednak nieustannie łamie zasady. Jest bystra, odważna i zaskakująco sprawna. Owszem, zdarzają się momenty naiwności, ale nie wpływają one znacząco na odbiór całej historii ani na mój zachwyt. Widzę, jak wygląda moja opinia — nie jest szczególnie rozbudowana ani ciężka w wydźwięku. I myślę, że dobrze oddaje to charakter tej książki. To historia raczej lekka w odbiorze, bez mocno przytłaczających wątków czy trudnych tematów. Najbardziej wybrzmiewa tu to, w jakiej bańce żyła Poppy — w świecie kłamstw, niedopowiedzeń i manipulowania prawdą. Mimo to — a może właśnie dlatego — ta książka bardzo mi się podobała. Jestem kupiona i na pewno sięgnę po kolejne tomy.
Kornela - awatar Kornela
oceniła na 8 10 godzin temu
Królestwo Nikczemnych Kerri Maniscalco
Królestwo Nikczemnych
Kerri Maniscalco
Gdybym miała opisać moje wrażenia po tej książce tylko w jednym zdaniu, powiedziałabym: TO JEST TOTALNY ZACHWYT! Tu było prawie wszystko, czego mogłabym chcieć i co najbardziej kocham w fantastyce. Czyli wiedźmy, magia, przepiękne opisy i angażująca, trzymająca w napięciu akcja pełna tajemnic, zwrotów akcji i wątków. Czytając tę książkę, bawiłam się po prostu wyśmienicie. Choć dotarcie do końca zajęło mi mnóstwo czasu, ze względu na brak czasu, to nie miałam problemów, aby z powrotem wdrożyć się w akcję i znów zanurzyć w tym świecie. W innych okolicznościach, zapewne byłaby to pozycja na raz, bo oderwanie się od niej było piekielnie trudne. Jedną z rzeczy, które najmocniej mnie tutaj zachwyciły, były te wszystkie przepiękne i obrazowe opisy jedzenia oraz przygotowywania potraw. Czytając o tych wszystkich zapachach i aromatach, dźwiękach i fakturach sprawiało, że dosłownie moje ślinianki dostawały szału. Nawet najprostsze dania, takie jak chlebek skropiony oliwą z czosnkiem i zapieczony w piekarniku, był przedstawiony jak najsłuszniejsze danie na świecie. Gdybym tylko mogła, z wielką chęcią poszłabym do rodzinnej restauracjo rodu DiCarlo i zjadła cokolwiek mi podadzą. Wiem, że wszystko byłoby przepyszne. Poza tym, system magiczny i cała wiążąca się z tym otoczka była po prostu cudowna. Podobało mi się to, w jaki sposób były rzucane zaklęcia oraz że do poszczególnych rytuałów potrzebne były inne rzeczy. Że różne zioła czy przedmioty takie jak kreda, liście czy kamienie, miały specjalne znaczenie i rolę w czarach. A także to, że po prostu tutejsze wiedźmy czciły swoją boginię, powielały przekazywane z pokolenia na pokolenie opowieści i legendy; kierowały się intuicją i znakami zsyłanymi przez los. Dzięki temi wszystko było bardziej fizyczne i ciekawe. Mniej jak sztuczne, wymyślone sztuczki czarodziejskie, a faktycznie jak prawdziwa siła natury, rodzaj nauki. Uwielbiam, kiedy w książkach magia jest taka naturalna i wręcz namacalna. Bardzo podobał mi się motyw kryminalny obecny w tej książce. Badanie zbrodni, poszukiwanie wskazówek i dowodów, a także próby rozplatania sieci spisków - wszystko to było niezwykle fascynujące do obserwowania. Akcja trzymała w napięciu i była angażująca. Bardzo łatwo było mi wczuć się w to wszystko i czuć ekscytację związaną z odkrywaniem kolejnych tajemnic. Niektóre zwroty akcji sprawiały, że moje serduszko biło szybciej. Kreacje bohaterów również zrobiły na mnie wrażenie. Pana Gniewu pokochałam już od pierwszych stron. Uwielbiam to, jaki był wyniosły i pyskaty. Sprawiał wrażenie takiego groźnego, a jednocześnie miał w sobie coś przeuroczego. Jego przekomarzanki z Emilią były po prostu wspaniałe. To ich prowokowanie się nawzajem, uszczypliwości i słowne przepychanki to po prostu złoto. Imponowało mi też, jak bardzo się o nią troszczył. Choć mam wrażenie, że czegoś nie do końca rozumiem w jego wątku. Możliwe, że coś przeoczyłam lub o czymś zapomniałam i coś mi umyka. Bo skąd ta nagła zmiana? Co się stało? Jeśli zaś chodzi o Emilię, to była całkiem w porządku główną bohaterką. Nie uważam jej za idealnej, ale też nie była wcale irytująca czy męcząca. Udało mi się do niej przywiązać i polubić jej charakter. Nawet, jeśli czasem zachowywała się dosyć głupio i nierozsądnie. W wielu sytuacjach po prostu nie mogłam ją winić, bo jej postępowanie może i było bezsensowne, ale przy tym po prostu ludzkie. Ludzie nie zawsze podejmują rozsądne decyzje. Zakończenie było pełne emocji i sprawiło, że zapragnęłam od razu zabrać się za czytanie kolejnego tomu. Muszę wiedzieć, jak ta historia dalej się potoczy i co się wydarzy. Nie mogę się doczekać, aż niektóre z wątków dostaną swoje rozwinięcie lub nawet zakończenie.
teczowe_ksiazki - awatar teczowe_ksiazki
ocenił na 9 6 miesięcy temu
Za kurtyną: Apogeum Laura Savaes
Za kurtyną: Apogeum
Laura Savaes
Zastanawiało was kiedyś, czy istnieje gdzieś równoległy świat, do którego przejść możesz zupełnie przypadkiem? Jak gdyby nigdy nic pewnego razu wybierasz się na wycieczkę wspinaczkową i nie masz pojęcia, że wejście do jednej jaskini odmieni całe twoje życie 💫 Książka pt. „Za kurtyną: Apogeum” to pierwsza część trylogii, dzięki której możesz przenieść się do innego świata … dosłownie 🤫 Życie Leny w przeciągu jednego wyjazdu przewraca się do góry nogami. ⛰️ Wspomniana wyżej jaskinia odgrywa tu kluczową rolę, bo to ona przeniosła główną bohaterkę do innego wymiaru - a dokładniej do królestwa Ardiven 🏰 Wszystko tu wygląda, jakby czas stanął w miejscu. Nie ma elektroniki, ludzie wierzą w kilku bogów, a na dodatek ubierają się jak w średniowieczu. Na ratunek zagubionej w nowym świecie Lenie przybywa jeden z istotniejszych postaci w rozgrywanej tam polityce - Eavan, jednak nie jest on jedynym możliwym wparciem, jakie otrzyma Lena. Kim oprócz bycia wrogiem Eavana jest Cedric? Dlaczego pomimo jego arogancji i wyższości Lena nie może się od niego uwolnić? 🌙 Szczerze mówiąc, nie wiem, jak nazwać uczucia, jakie towarzyszyły mi podczas czytania tej książki. Na pewno jest to jedna z tych historii, które nie pozwolą Ci szybko wrócić do rzeczywistości. 😅 Pierwsza rzecz, jaką będziesz chcieć zrobić po przeczytaniu, to udanie się do tej słynnej jaskini, żeby spróbować swoich sił w podróży między światami .🌑 Historia bardzo mnie wciągnęła, miała w sobie coś takiego, co długo nie pozwalało mi o sobie zapomnieć. Coś, co mnie przyciągało, ale jednocześnie wprawiało w zamyślenie. Jednak nie potrafię konkretnie nazwać tych emocji 💭 Czy wy też mieliście podobnie nieokreślone uczucia po przeczytaniu tej książki? Albo może inna opowieść wprawiła was w taki stan? 🔥
angel-in-books - awatar angel-in-books
ocenił na 8 11 miesięcy temu
Tkając świt Elizabeth Lim
Tkając świt
Elizabeth Lim
Jest to idealna Książka dla osób 12+ przynajmniej w mojej ocenie. Nie ma krwawych momentów, może być wprowadzeniem do bardziej emocjonujących z gatunku romantasy. A co do książki? No więc tak....jak autorka przez pierwszą połowę pokazywała Głębie (w jakimś stopniu) męskość czy tajemniczość Edana to jakoś zanikło to potem.... Zrobiła z niego bardziej pokrakę niż kolesia który żyje dłużej niż 500 lat i który jest czarowniko-wojownikiem. Oczywiście w tym dopełnia go Maja. Została wyidealizowana co prawdę mówiąc w niektórych momentach przeszkadzało. A czemu zaliczyłabym to do jakiegoś gatunku bliżej romantasy? Bo ma wątek fantasy- magia, duchy itp i jako taki wątek romantyczny. Zgodzę się z innymi osobami piszącymi recenzje że został ten wątek wepchniety na siłę no ale cuz.... I on nie jest taki jak np. W Dworach czy W krew I Popiół. Do tych książek można by powiedzieć że ten szoruje po dnie ale nie można tego tak porównywać ze względu na wiek czytelnika któremu te książki zostały przeznaczone .... Jakoś w 3/4 zaczęło mnie to po części śmieszyć- relacja głównych bohaterów. Nie żeby co ale jestem przekonana że gdybym miała takie 13 lat bym podziwiała tę książkę Pomimo wszytsko, wszystkich uwag polecam by tę książkę przeczytać, bo okazała się jednocześnie na tyle dobra że zdolalam przebrnąć przez nią w całości. Co tutaj dla niektórych może być wyczynem
Maldra - awatar Maldra
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Bestie z brązu Roshani Chokshi
Bestie z brązu
Roshani Chokshi
Oto i III tom oraz zwieńczenie historii piątki przyjaciół - Severina, Laili, Enrique, Zofii i Hypnosa. Nie skłamię, jeśli powiem, że pożarłam tę serię w parę tygodni (z małą przerwą na inną książkę pomiędzy). Była niesamowicie wciągająca i pełna akcji; z pięknymi opisami miejsc oraz samego świata. Myślę, że gdyby ktoś zdecydował się na adaptację tej serii, jej sceneria byłaby wyjątkowo magiczna. Przechodząc jednak do samej fabuły, na początku tego tomu - lekko przegadana, ale pozwoliła na przygotowanie się do intensywnej, późniejszej akcji. Z zimnej Rosji, przenosimy się do malowniczej Wenecji, a bohaterzy, walcząc z czasem i pragnieniem uratowania Laili przed nieuniknioną śmiercią, próbują swoich sił w odnalezieniu mapy, prowadzącej do świątyni, gdzie zagrawszy na Bożej lirze dostaną taką szasnę. Zwroty akcji nie były zbyt zaskakujące, raczej mocno przewidywalne, natomiast przyjemnie się o nich czytało. Rozwój postaci, zwłaszcza Zofii i Enrique - ogromny. Szkoda tylko, że Hypnos został tak mocno pominięty i zdegradowany do pojedynczych żartów oraz machania wachlarzem. Wątek związku Severina i Laili był interesujący i sądzę, że całkiem dobrze poprowadzony. Zakończenie sprawiło, że łezka zakręciła mi się w oku. Pozostawia wiele pytań, ale takie chyba najbardziej tutaj pasuje. Inne mogłoby nawet i zaszkodzić. Serię "Pozłacanych wilków" będę wspominać z nostalgią, z pewnym sentymentem. W końcu tak bardzo przywiązałam się do postaci, że trudno było się z nimi pożegnać. Szczerze myślę, że jest to jedna z lepszych trylogii dla młodych ludzi.
Dżem_czyta - awatar Dżem_czyta
oceniła na 8 2 lata temu

Cytaty z książki These Violent Delights. Gwałtowne pasje

Więcej
Chloe Gong These Violent Delights. Gwałtowne pasje Zobacz więcej
Chloe Gong These Violent Delights. Gwałtowne pasje Zobacz więcej
Chloe Gong These Violent Delights. Gwałtowne pasje Zobacz więcej
Więcej