ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać8
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać28
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska151
Skarby. Poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Poza serią
- Data wydania:
- 2022-01-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2022-01-19
- Liczba stron:
- 264
- Czas czytania
- 4 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381913881
Ta historia jest trochę jak baśń. Są w niej poszukiwacze skarbów i ich strażnicy. Jest pełna klejnotów cukiernica Rosenthala, dwanaście złotych jaj i tajemnicza mapa dziadka Pinchasa. Jest podróż w głąb czasu tropem utraconego dziedzictwa.
W 2017 roku Patrycja Dołowy została poproszona o pomoc – jej amerykańska przyjaciółka Michelle Levy chciała dowiedzieć się czegoś o swojej prababci Salomei. Tak zaczęła się wędrówka, która potoczyła się w niespodziewany sposób i poprowadziła w nieoczekiwanych kierunkach. W jej trakcie Dołowy spotkała innych poszukiwaczy – amerykańskich potomków polskich Żydów, których przywiodła do Polski legenda o rodzinnym skarbie lub wizja utraconego raju. Trafiła też na Polaków, którzy stali się lokalnymi strażnikami żydowskiej pamięci. Zaintrygowało ją, co tak naprawdę popycha ich do działania. Co znaczy wciąż żyć na grobach, a co znaczy żyć zupełnie bez nich?
Polska pełna jest żydowskich rzeczy. Porzuconych, wziętych pod opiekę, przywłaszczonych, przejętych, znalezionych i takich, które wciąż czekają na odkrycie. Nie jest to złoto, lecz coś cenniejszego od złota: to ślady milionów żyć, o których musimy pamiętać.
Kup Skarby. Poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Skarby. Poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci
Poznaj innych czytelników
329 użytkowników ma tytuł Skarby. Poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci na półkach głównych- Chcę przeczytać 194
- Przeczytane 135
- Posiadam 25
- Reportaż 14
- 2022 13
- 2023 5
- Literatura faktu 4
- Żydowskie 3
- Żydzi 3
- Ulubione 2
Tagi i tematy do książki Skarby. Poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Skarby. Poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci
Polska pełna jest żydowskich rzeczy. Porzuconych, wziętych pod opiekę, przywłaszczonych, przejętych, znalezionych i takich, które wciąż czekają na odkrycie. Kurzą się na strychach, zalegają w piwnicach, tkwią w podziemnych skrytkach lub na widoku w serwantkach za szybą. Pozornie przynależą do swojego miejsca.
Polska pełna jest żydowskich rzeczy. Porzuconych, wziętych pod opiekę, przywłaszczonych, przejętych, znalezionych i takich, które wciąż czek...
Rozwiń Zwiń W niebieskiej sali konferencyjnej Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie krzesła odsunięte są pod ściany. (...)
- Wyobraźcie sobie, że podłoga to wielka mapa świata. (...) To idźcie do miejsca, z którego do nas przyjechaliście, tego, w którym dziś mieszkacie.
Stajemy w różnych punktach w środku okręgu. W pewnych miejscach grupki są nieco większe, na przykład na wschodnim wybrzeżu Stanów, w Argentynie, w Niemczech. W Polsce stoimy we trójkę (...).
- No dobrze, to teraz zmieniamy miejsca - komenderuje Rebecca. - Idźcie tam, gdzie się urodziliście.
Robi się zamieszanie. Amerykanie przechodzą w kilkanaście różnych punktów, osoby z Niemiec biegną do Izraela, Polski, Ukrainy, na Węgry, a ja płynę pod prąd - do Ameryki. (...)
Rebecca patrzy na nas i ogłasza trzecie zadanie - tym razem wszyscy mamy się udać do miejsc, skąd pochodzą nasi przodkowie. Po chwili czterdzieści kilka osób tłoczy się jedno przy drugim na tej samej niedużej powierzchni. Tak oto wszyscy wylądowaliśmy w granicach międzywojennej Polski.
W niebieskiej sali konferencyjnej Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie krzesła odsunięte są pod ściany. (...)
- Wyobraźci...
Najtrudniej opowiada się historie, które się zdarzyły naprawdę. Bo takie historie nie mają łatwego alibi, jakie sobie zapewniają historie zmyślone.
Najtrudniej opowiada się historie, które się zdarzyły naprawdę. Bo takie historie nie mają łatwego alibi, jakie sobie zapewniają historie zm...
Rozwiń Zwiń








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Skarby. Poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci
🔰"Sposobem mojego miasta na pamięć jest totalna niepamięć."
🔰"Robię rzeczy elementarne i zwykłe. Próbuję zbierać okruchy pamięci i ułożyć z nich cokolwiek jako niezgodę na to, co stało z ludźmi, którzy tutaj żyli."
W przestrzeni publicznej po Żydach w Polsce zostało niewiele materialnych śladów. Kiedy potomkowie ocalałych z Zagłady przyjeżdżają tutaj, by dowiedzieć się czegoś o rodzinnych stronach przodków, uderza ich niemal zupełny brak materialnych śladów. Ale to nie tak, że przepadło absolutnie wszystko. Tu i ówdzie można odnaleźć fragmenty macew z wyrytymi na nich imionami i nazwiskami zmarłych, stare fotografie, przedmioty osobiste, rodzinne pamiątki, opuszczone lub zasiedlone budynki. W pamięci ludzi pozostały historie, które jeśli nie będą utrwalone, umrą razem z nimi, utracimy je bezpowrotnie.
Patrycja Dołowy podąża za nielicznymi pasjonatami pragnącymi ocalić istniejące jeszcze ślady wspólnego polsko - żydowskiego sasiedztwa. Jej reportaż jest wielowątkową opowieścią o pamięci i o relacjach, jakie rodzą się pomiędzy wnukami polskich Żydów a ludźmi, którzy tutaj, na miejscu, zdecydowali się stanąć na straży tego, co jeszcze po tym sąsiedztwie pozostało.
Temat ważny i potrzebny, ale w tej książce został opowiedziany wyjątkowo nieudolnie i chaotycznie. Miałam wrażenie, że poszczególne historie celowo pokawałkowano, wrzucono do kapelusza, wymieszano i ułożono według jakiejś pokrętnej koncepcji. Najbardziej męczyła i nużyła mnie przypadkowość oraz fragmentaryczność zaprezentowanych opowieści. Drażniła mnie także doklejona do nich na siłę metafizyka. Żadna historia nie poruszyła w sposób znaczący mojej wrażliwości. Wielokrotnie czułam znudzenie, zniecierpliwienie, chciałam porzucić tę książkę. Jest ona modelowym przykładem tego jak można zmarnować potencjał i pogrzebać ważny temat. Tutaj został on zaledwie muśnięty.
A przecież można było opowiedzieć o tym jak skutecznie działała zaprogramowana przez powojenne polskie władze machina społecznej amnezji. Jak przez dziesiątki lat wypierane były z naszej świadomości wszelkie ślady świadczące o istnieniu żydowskich społeczności na prowincji. Jak sprowadzano tę kwestię do enigmatycznych komunikatów o Holokauście i powstaniu w getcie warszawskim. Jak utrudniano życie nielicznym zapaleńcom, którzy usiłowali ocalić istniejące jeszcze ślady tamtego świata i wreszcie o tym, jak na wszystkich szczeblach bagatelizowano coraz bardziej widoczne przejawy antysemityzmu wśród odradzających się skrajnie prawicowych, nacjonalistycznych środowisk.
Szkoda, że autorka nie poszła tym tropem, że utknęła w gąszczu miałkich dywagacji i ugrzęzła w chaotycznym labiryncie opowieści, w labiryncie, który sama zbudowała.
🔰"Sposobem mojego miasta na pamięć jest totalna niepamięć."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔰"Robię rzeczy elementarne i zwykłe. Próbuję zbierać okruchy pamięci i ułożyć z nich cokolwiek jako niezgodę na to, co stało z ludźmi, którzy tutaj żyli."
W przestrzeni publicznej po Żydach w Polsce zostało niewiele materialnych śladów. Kiedy potomkowie ocalałych z Zagłady przyjeżdżają tutaj, by dowiedzieć się...
Książka o ludziach ,którzy próbują ratować pamięć o Żydach w swoich mniejszych i większych społecznościach.
O przeciwnościach którym stawiają czoła.
O podejrzliwości z jaką się mierzą.
O osamotnieniu w swoich działaniach.
O tym ,że w Polsce wciąż nie jest lekko z przypięta łatką: "ten od Żydów".
Ale to także książka o sukcesach, satysfakcji, gdy się uda. O odnalezionych "skarbach", które dalekie są od złotych gór.
"...widział Żydów prowadzonych do komór gazowych, którzy krzyczeli do mijanych ludzi:
Pamiętajcie nas!"
Książka o ludziach ,którzy próbują ratować pamięć o Żydach w swoich mniejszych i większych społecznościach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO przeciwnościach którym stawiają czoła.
O podejrzliwości z jaką się mierzą.
O osamotnieniu w swoich działaniach.
O tym ,że w Polsce wciąż nie jest lekko z przypięta łatką: "ten od Żydów".
Ale to także książka o sukcesach, satysfakcji, gdy się uda. O odnalezionych...
Co dostałem od Żydów?
Polska pełna jest żydowskich rzeczy. Porzuconych, wziętych pod opiekę, przywłaszczonych, przejętych, znalezionych i takich, które wciąż czekają na odkrycie. Kurzą się na strychach, zalegają w piwnicach, tkwią w podziemnych skrytkach lub na widoku w serwantkach za szybą. Pozornie przynależą do swojego miejsca” – tak pisze Patrycja Dołowy w prologu Skarbów. Czy jest to zatem kolejna książka o rzeczach, które opowiadają historie ludzi (ten rodzaj narracji jest znany polskiemu czytelnikowi, patrz: Wicha, Szatters)? Tylko częściowo. Przedmioty są w tle tej opowieści. Głównymi jej bohaterami, narratorami są tzw. poszukiwacze i strażnicy żydowskiej pamięci.
[...]
Cała recenzja dostępna tutaj: https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2022/Przewodnik-Katolicki-28-2022/kultura-i-czas-wolny/Co-dostalem-od-Zydow
Co dostałem od Żydów?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolska pełna jest żydowskich rzeczy. Porzuconych, wziętych pod opiekę, przywłaszczonych, przejętych, znalezionych i takich, które wciąż czekają na odkrycie. Kurzą się na strychach, zalegają w piwnicach, tkwią w podziemnych skrytkach lub na widoku w serwantkach za szybą. Pozornie przynależą do swojego miejsca” – tak pisze Patrycja Dołowy w prologu...
40/100%
40/100%
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historia wędrówek po miejscach, śladach pamięci żydowskiej. Ta książka to wędrówka w poszukiwaniu strażników pamięci, miejsc w których odnaleźć można ślady utraconego dziedzictwa społecznego. To także książka o poszukiwaniach śladów potomków polskich Żydów. To historia odnajdywania ludzi , którzy stoją na straży pamięci o swoich żydowskich sąsiadach. To bardzo ważna książka o pamięci tych, którzy tutaj żyli.
Ta historia wędrówek po miejscach, śladach pamięci żydowskiej. Ta książka to wędrówka w poszukiwaniu strażników pamięci, miejsc w których odnaleźć można ślady utraconego dziedzictwa społecznego. To także książka o poszukiwaniach śladów potomków polskich Żydów. To historia odnajdywania ludzi , którzy stoją na straży pamięci o swoich żydowskich sąsiadach. To bardzo ważna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo interesujące opowiadania warto przeczytać.
Bardzo interesujące opowiadania warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo po nas zostanie. Czy wiedza o przeszłości i swoich korzeniach jest do czegoś potrzebna. Książka o przywracaniu pamięci, o najważniejszych skarbach – odnalezieniu swojej historii. Choć też o trudnej prawdzie związanej z łapczywością na „skarby pożydowskie”. Osobiście temat tego co było przed nami, jak wyglądały różne miejsca, kto w nich żył, jak żył zajmuje mnie od dawna. Ta książka w szczery do bólu, choć bardzo subtelny – detaliczny sposób pokazuje, że nie chcemy tej pamięci, boimy się jej.
Lektura „Skarbów” pozwala na wejście w buty tych którzy szukają, zachowują i składają historię ze strzępków. Sama książka składa się z takich strzępków – krótkich migawek (rozdzialików) składających się czasem w całość, a czasem w ułamek czyjejś historii, pozwalać czytelnikowi uczestniczyć w procesie odkopywania drobnych i z pozoru nieważnych historii.
Co po nas zostanie. Czy wiedza o przeszłości i swoich korzeniach jest do czegoś potrzebna. Książka o przywracaniu pamięci, o najważniejszych skarbach – odnalezieniu swojej historii. Choć też o trudnej prawdzie związanej z łapczywością na „skarby pożydowskie”. Osobiście temat tego co było przed nami, jak wyglądały różne miejsca, kto w nich żył, jak żył zajmuje mnie od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo bardzo przyjemne uczucie czytać książkę, której autorkę nie dość, że się poznało (i zamieniło z nią parę zdań),to jeszcze dotyczącą osób, które także znam osobiście. To był całkiem nowy rodzaj doświadczenia podczas obcowania z literaturą.
Sama książka jest również niezwykła, bo dotyczy holocaustu z nieco lżejszej strony. Czyta się ją troszkę jak baśń o poszukiwaczach skarbów. Miałam wrażenie, że razem z nimi chodzę po tych strychach i piwnicach starych kamienic, czuję na rękach kurz i słyszę szelest odręcznie narysowanej mapy prowadzącej do ukrytego przez dawnych żydowskich mieszkańców złota.
Jest to kilka opowiedzianych historii rozsianych po całej Polsce. Nie tylko o tych ludziach, co ukryli lub, co szukają, ale też o samych przedmiotach. Szuka się nie tylko kosztowności, ale też śladów pamięci. Ruin, macew czy w ogóle żydowskich cmentarzy, po których została tylko pamięć najstarszych mieszkańców.
Bardzo mnie pociągały te opowieści zwłaszcza, że często wspominana jest tam „pusta dziura” w człowieku, którą i ja czuję. I której nie ma czym zapełnić… bo ja także mam taką historię, której nie da się opowiedzieć do końca…
Też czuję, że po tamtym świecie została straszliwa pustka…
Książka (jak dla mnie) ma tylko dwie wady:
Opowieści nie są napisane od początku do końca, tylko „poszatkowane” na wiele części i przemieszane ze sobą. Wnikliwy i skupiony czytelnik poradzi sobie, ale taki jak ja - który nie wciąga całej książki w dwa dni, tylko dozuje ją sobie przez 3 tygodnie, będzie miał z tym kłopot.
Drugą wadą jest brak zdjęć i to już jest wielki problem dla tak wścibskiego czytelnika jak ja! Jakże pragnęłabym zobaczyć tę cukiernicę Rosenthala, pustą skrytkę po skarbie, starą ręcznie rysowaną mapkę, czy taki strych!
Domyślam się, że był powód dla którego nie pokazano takich rzeczy czy miejsc, ale niestety nie ma zdjęć nawet synagog, odnalezionych macew ani tej jedynej w całości ocalałej mezuzy, o której mowa w jednej z historii.
Czuję przez to straszliwy niedosyt!
Ale czyta się tę książkę z wypiekami na twarzy! Więc zdecydowanie ją polecam.
To bardzo przyjemne uczucie czytać książkę, której autorkę nie dość, że się poznało (i zamieniło z nią parę zdań),to jeszcze dotyczącą osób, które także znam osobiście. To był całkiem nowy rodzaj doświadczenia podczas obcowania z literaturą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama książka jest również niezwykła, bo dotyczy holocaustu z nieco lżejszej strony. Czyta się ją troszkę jak baśń o poszukiwaczach...
Temat świetnie wybrany - bardzo rzadko dotychczas poruszany w literaturze, choć w kulturze szeroko rozumianej już się pojawiał (jako festiwale, obchody wybranych świąt). Autorka wykonała bardzo dużo pracy, docierając i wysłuchując tych historii - każda inna, inne też emocje opowiadającego, inna szczegółowość opowieści, a to wszystko pięknie zebrane w pewien hołd pamięci. Jedyne co mi przeszkadzało i odebrało nieco przyjemności z czytania, to poszatkowanie tych historii - jest wiele wątków, w każdym z nich jakiś bohater opiekujący się historią i jakiś bohater tejże historii, więc tych imion, opowieści i wątków jest naprawdę dużo. A poszatkowanie ich jeszcze na przeplatające się historie wprowadziło dodatkowy chaos, choć może miało służyć jakiemuś dynamizmowi. Mam nadzieję, że ta książka pozostanie we mnie na dłużej i pozwoli lepiej dostrzegać otaczającą nas rzeczywistość, z jej materialnymi przejawami, ale też historiami ludzkimi ukrytymi za tymi rzeczami.
Temat świetnie wybrany - bardzo rzadko dotychczas poruszany w literaturze, choć w kulturze szeroko rozumianej już się pojawiał (jako festiwale, obchody wybranych świąt). Autorka wykonała bardzo dużo pracy, docierając i wysłuchując tych historii - każda inna, inne też emocje opowiadającego, inna szczegółowość opowieści, a to wszystko pięknie zebrane w pewien hołd pamięci....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Swarzędzu w którym mieszkałem też jest były cmentarz żydowski ,wzdłuż ulicy Poznańskiej ale nie ma tam niczego co by o tym świadczyło ,na części terenu jest dom kultury a na drugiej prywatny właściciel chciał postawić hotel ale mu się to nie udało ,podobno nie doglądał się z gmina żydowska. Do samej książki, to jest ona trochę roztrzepana i czasami można się pogubić w historiach.
W Swarzędzu w którym mieszkałem też jest były cmentarz żydowski ,wzdłuż ulicy Poznańskiej ale nie ma tam niczego co by o tym świadczyło ,na części terenu jest dom kultury a na drugiej prywatny właściciel chciał postawić hotel ale mu się to nie udało ,podobno nie doglądał się z gmina żydowska. Do samej książki, to jest ona trochę roztrzepana i czasami można się pogubić w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to