
Wstecz. Historia Warszawy do początku

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Wstecz. Historia Warszawy do początku
- Data wydania:
- 2021-10-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-10-25
- Liczba stron:
- 814
- Czas czytania
- 13 godz. 34 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788395963834
- Inne
Po niemal 50 latach od ostatniej przekrojowej publikacji dotyczącej historii Warszawy ukazuje się Wstecz. Historia Warszawy do początku. Prof. Błażej Brzostek podważa niejeden ugruntowany obraz miasta, eksperymentuje z formą, proponując tytułowe spojrzenie Wstecz – od roku 2021 do średniowiecznych początków miasta.
Odwrócenie zwyczajowego porządku opowiadania historii pomaga autorowi wymknąć się tradycyjnej narracji i roli wszystkowiedzącego dziejopisa. Przeszłość nie istnieje –przypomina nam Błażej Brzostek. – Istnieją tylko jej ślady, które oglądamy w czasie teraźniejszym. Istnieje opowieść tworzona przez rodziców, historyków, polityków i duchownych dla edukacji, emocji, umocnienia w wierze.
Licząca niemal 800 stron książka składa się z 65 rozdziałów opatrzonych datami, od 2021 do 1339. Na drodze od dziś „do początku”, Brzostek nie odmierza równo kroków. Wybiera swobodnie lata, przy których się zatrzymuje. Rozpoczyna od obrazu Warszawy z lat 20. XXI wieku, cofa się do transformacji lat 90. XX wieku, zanurza w PRL, okres wojny, niepodległości, potem zaboru, zagląda do czasów nowożytnych, aby na końcu dotrzeć do średniowiecznych początków miasta.
Dotychczasowe syntezy i prace naukowe na temat dziejów Warszawy są obecne w tle książki – autor sięga do nich jednak najczęściej po to, aby uzmysłowić, że są tylko interpretacjami, a każda z nich powstała pod wpływem danej sytuacji i potrzeby czasu. Brzostek proponuje wielowątkową i pełną dygresji opowieść, na którą składają się sugestywne obrazy miejsc i życia mieszkańców. Zobaczymy więc ulicę Marszałkowską w 1945 roku, widok z kopuły kościoła ewangelickiego z 1857 roku czy miasto z perspektywy pierwszego lotu balonem w 1789 roku. Zajrzymy do gabinetu Edwarda Gierka, do prywatnych mieszkań, na podwórka dziewiętnastowiecznych kamienic i do sklepionych izb kupców na Rynku Starego Miasta. Autor oddaje głos różnym bohaterom i bohaterkom, pozwala spojrzeć na miasto oczami przybyszów z zagranicy, sięga do reportaży, tekstów prasowych, pamiętników i wspomnień, np. Marii Dąbrowskiej, Zdzisława Beksińskiego, Agnieszki Osieckiej czy Leopolda Tyrmanda. Ukazuje też losy zwykłych mieszkańców miasta, pozornie mało istotnych, a jednak tworzących mikrohistorie Warszawy. Subiektywny i zmienny rytm tej podróży sprawia, że zamiast kalendarium powstała opowieść bliższa biografii.
Jak mówi we wstępie Autor:
Pisałem tę historię zygzakiem, próbując różnych narracji i punktów widzenia, czerpiąc z historiografii, ale także starając się od niej oderwać, uogólniając, ale też starając się przekazać doświadczenia jednostkowe i odosobnione. Zamiast wykładu chronologicznego dałem coś w rodzaju plastrów, zdejmując warstwy źródeł i interpretacji, odnoszących się do historii Warszawy. Przede wszystkim nie szukałem w dziejach miasta żadnego sensu, żadnej „linii przewodniej” ani „czerwonej nici”, wychodząc z założenia, że mamy do czynienia z nieogarnionym zbiorem doświadczeń (z tysiącami „Warszaw”),które zostały zebrane, a następnie znikły z powierzchni ziemi razem z ludźmi, którzy je przeżyli.
Kup Wstecz. Historia Warszawy do początku w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Wstecz. Historia Warszawy do początku
Uwaga! przy czytaniu tak wciąga, że człowiek zapomina o wszystkim. Nawet o oddychaniu. Cud, że przeżyłam! To nie jest typowa historia Warszawy. To historia widziana poprzez budynki, drogi, wodociągi, rynsztoki, latarnie uliczne, tramwaje i dorożki. Wielkie wydarzenia historyczne mają tu tylko takie znaczenie, że niszczyły albo stwarzały warunki do budowania. A mimo to ta książka iskrzy się życiem, anegdotą, ciekawostkami. Otwiera oczy na inne spojrzenie na rzeczywistość i historię, uczy uważniejszego patrzenia i więcejrozumienia. Po jej przeczytaniu nie będziesz już taki sam. Będziesz mądrzejszy i wrażliwszy.
Oceny książki Wstecz. Historia Warszawy do początku
Poznaj innych czytelników
364 użytkowników ma tytuł Wstecz. Historia Warszawy do początku na półkach głównych- Chcę przeczytać 280
- Przeczytane 71
- Teraz czytam 13
- Posiadam 25
- Historia 15
- Warszawa 6
- Varsaviana 5
- 2022 4
- Do kupienia 3
- Architektura 2
































































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wstecz. Historia Warszawy do początku
Chociaż wolę chronologiczną kolejność to uważam, że autor umiejętnie przechytrzył system. Bardzo długo czytałam wstecz, co wynikało z opasłości tomu i trudności z czytaniem np. w komunikacji. I to chyba jedyny defekt tej monografii. Czyta się ją bardzo dobrze, jest ciekawa i wciągająca. Im bliżej współczesności tym rzecz jasna więcej detali i własnych wspomnień :) Nie ma w niej nadętości i zbytniego zachwytu. Nie jest również przeintelektualizowana. Sięgnijcie po nią, nawet by przeczytać ją fragmentrycznie.
Chociaż wolę chronologiczną kolejność to uważam, że autor umiejętnie przechytrzył system. Bardzo długo czytałam wstecz, co wynikało z opasłości tomu i trudności z czytaniem np. w komunikacji. I to chyba jedyny defekt tej monografii. Czyta się ją bardzo dobrze, jest ciekawa i wciągająca. Im bliżej współczesności tym rzecz jasna więcej detali i własnych wspomnień :) Nie ma w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzywracanie uważności na detale miasta.
A zwłaszcza zapachy przez wieki. Od drewna, węgla, nafty i łajna koni przed wprowadzeniem kanalizacji po opary benzyny (kto żył w PRL ten wie jak się inhalowało spalinami "Syrenki"),aż do smogu.
Świetny zabieg w bieg od końca, karkołomny, ale efektywny.
Cóż więcej, czytam po raz trzeci i podziwiam talent do gawędy o w sumie obcym sobie do niedawna, jak autor sam przyznaje, mieście.
Niejeden rodowity może się wiele nauczyć (ja) i na tym przykładzie zrozumieć jaką wartość ma dla miasta nowa tkanka.
Przywracanie uważności na detale miasta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA zwłaszcza zapachy przez wieki. Od drewna, węgla, nafty i łajna koni przed wprowadzeniem kanalizacji po opary benzyny (kto żył w PRL ten wie jak się inhalowało spalinami "Syrenki"),aż do smogu.
Świetny zabieg w bieg od końca, karkołomny, ale efektywny.
Cóż więcej, czytam po raz trzeci i podziwiam talent do gawędy o w sumie obcym...
Błażej Brzostek to historyk nowego pokolenia. Książka „Wstecz. Historia Warszawy do początku”, wydana przez Muzeum Warszawy w 2021 r., miała być nowym spojrzeniem na historię miasta. Z pewnością jest to nowe spojrzenie, ale niestety nieudane.
Zabieg pisania dziejów miasta wstecz, od czasów współczesnych do średniowiecza, w założeniu efektowny i nowatorski, w rzeczywistości żadnego efektu nie przyniósł.
Nie dowiemy się z tej książki wiele o nazwach dzielnic i ulic Warszawy. Nie dowiemy się kiedy wybudowano osiedle Bródno czy Tarchomin. Skąd się wzięła nazwa osiedla Wrzeciono czy Bemowo. Nie padają tu daty wydarzeń i nazwiska bohaterów. Jest za to mnóstwo opisów życia zwykłych, bezimiennych ludzi – robotników, służących, Żydów, mieszczan. Anonimowi warszawiacy z przeszłości i ich udręka w codziennym życiu w stolicy to temat główny książki. Są opisy zwyczajów różnych społeczności miasta, życia ulicy, targowisk czy obchodzenia świąt religijnych. W opisach tych widzimy jednak pewną asymetrię przejawiająca się wyraźną sympatią autora dla społeczności żydowskiej w Warszawie.
I tak, w wizji Brzostka warszawscy Żydzi swoje święta obchodzili poważnie, przygotowywali się do nich nabożnie, w skupieniu. Polacy zaś Wielkanoc świętowali zwyczajnie, po prostu się obżerając. I to tak bardzo, że po Świętach w warszawskich aptekach brakowało oleju rycynowego…
Według Brzostka katolicka religijność w XIX wieku – ostentacyjna pobożność i skromność średniego mieszczaństwa była po prostu zaspokajaniem ich frustracji. Powodem frustracji Polaków było to, że na Powązkach cmentarne pomniki żydowskich konwertytów były bardziej okazałe (!)
Święto Bożego Ciała to według autora okazja do antysemickich wybryków, małych pogromów prawie. Czyżby autor nie wiedział, że procesje były regularnie obrzucane kamieniami przez młodych Żydów? Było to zjawisko powszechne w mazowieckich sztetlach. Ataki były obustronne.
U Brzostka Żydzi w swoje święta czytają „Pismo”, ale ksiądz w Boże Ciało pod baldachimem niesie „sakrament”. Autor nie wie, albo udaje że nie wie, że ksiądz niesie Najświętszy Sakrament. Używa tu małej litery. Słowo „antysemityzm” pada w tej książce kilkadziesiąt razy i jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Autor dobrze wie, gdzie czeka naukowa sława i zaszczyty.
O Nalewkach, żydowskiej ulicy kupców autor napisał na kartach tej książki w sumie kilkanaście stron. Nie podał tylko skąd wzięła się nazwa tej ulicy, a to przecież bardzo ciekawa historia.
Warszawa w Powstaniu Warszawskim po prostu płonie, a cywile cierpią. W Powstaniu w Getcie mamy do czynienia z niezwykłym heroizmem Powstańców.
Zniszczona Warszawa po Powstaniu 1944 r. to tylko zwykłe ruiny, Getto zaś zamieniono w „ceglany miał”.
Nie dowiemy się z tej książki wiele o walkach Powstańców Warszawskich. Gdzie walczył Pułk Baszta, Zgrupowanie Żywiciel - nic. Te nazwy nawet w tej książce nie padają. Prawie 800 stron to mało, by o tym napisać.
Nie dowiemy się też o heroicznej obronie stolicy we Wrześniu 1939. Nie pada nazwa żadnej reduty, żadne nazwisko polskiego bohatera, dowódcy, nazwy pułku. Jest tylko bezwładna, uciekająca z miasta tłuszcza.
O tym, że Warszawa była w XIX wieku rosyjską twierdzą – nic. Że miała komendanta twierdzy – też nic Że była otoczona dwoma pierścieniami fortów – jedno, a właściwie pół zdania. A przecież to właśnie przez te forty i rosyjskie ustawy forteczne, zabraniające budowy na przedpolach fortów, miasto musiało się dogęścić i powstały w Śródmieściu te, przytaczane przez autora, kaniony cztero i pięciopiętrowych kamienic.
O budowie Cytadeli – pół zdania i to przy okazji opisu dotyczącego innej epoki.
Autor pisze o demonstracji 3 maja 1891 r. zorganizowanej w stulecie uchwalenia Konstytucji 3 Maja i o represjach dla jej uczestników. Świadomie przemilcza, bo przecież to niemożliwe że nie wie, że jej organizatorem był jeden z ojców Niepodległej Polski - Roman Dmowski, rodowity warszawiak z Kamionka, skazany za tę demonstrację na więzienie w Cytadeli. O Dmowskim Brzostek pisze tylko raz – to znaczy pisze o Rondzie Dmowskiego…
Nie dowiemy się nic o 11 listopada 1918 r., o przyjeździe Piłsudskiego, o rozbrajaniu Niemców, jak przebiegało, czy były ofiary. O Bitwie Warszawskiej 1920 r. - pół strony. Żadnych nazwisk generałów, faktów, konkretów. O heroicznej postawie Warszawy w Powstaniu Styczniowym 1863 r., o straszliwych represjach dla mieszkańców - nic, poza akapitem poświęconym Stefanowi Kieniewiczowi.
Nie wiadomo dlaczego autor pisze o tzw. masakrze lutowej 1861 r. i pogrzebie „pięciu poległych”, a słowem nie wspomina o masakrze kwietniowej, w której na Placu Zamkowym zginęło ponad sto osób. Wyliczać te pominięcia faktów można w nieskończoność.
Na początku ta książka mnie denerwowała, ale potem zaczęła śmieszyć. Jest przewidywalna.
Głębokie kompleksy autora widać niemal w każdym rozdziale. Powojenna, odbudowana Warszawa w ogóle nie podoba się odwiedzającemu ją dziennikarzowi z RFN. Polski patriotyzm i pamięć o Powstaniu Warszawskim to „kabalistyka”, której Niemiec nie rozumie i którą wyśmiewa. W Warszawie nie ma dla niego nic ciekawego.
Na kartach książki Brzostka Warszawa nie ma też nic do zaoferowania Rumunom, Anglikom, Francuzom, Rosjanom, Amerykanom. Nikomu, kto tu przyjechał, miasto się nie podoba. Wszędzie jest lepiej. Nawet murzyn z Sudanu mówi, że u nich w Afryce są lepsze taksówki niż w Warszawie.
Jakiś Amerykanin w pamiętniku z 1835 roku pisze, że gdy był w Warszawie, to nie znalazł żadnego polskiego przedsiębiorstwa. Nie wiemy czego i w jakich rejonach miasta szukał. Nieważne. Bartłomiej Brzostek musi nam tę opinię przekazać
W swej ojkofobii autor tak się zapędził, że ten sam cytat z książki Mariana Gawalewicza: „jadamy u drugiego stołu Europy i zawsze o jedno danie później dostajemy na półmiskach” Brzostek zamieścił w książce aż dwukrotnie (!) Na początku i pod koniec książki, tak aby wszyscy dobrze zapamiętali.
Generalnie jest to pisanina w stylu „dużo o wszystkim i o niczym”. Niby 800 stron, a jak mało treści! Sporo tu powierzchownej socjologii z elementami filozofii dla ubogich w rodzaju jakże głębokich fraz: „Przeszłość nie istnieje”.
No cóż, nadeszły czasy nowych humanistów – Brzostka, Napiórkowskiego, Trybusia – „zastępcy dyrektorki” Muzeum Warszawy. Trzeba te czasy po prostu przeczekać i robić swoje.
Na szczęście nie zmarnowałem swoich pieniędzy na tę książkę. Dostałem ją w prezencie. Zmarnowałem natomiast czas na jej czytanie. Nie podam dalej znajomym, bo rozpowszechnianie marnych książek to grzech. Wylądowała w najciemniejszym kącie regału z książkami i tam już zostanie.
Błażej Brzostek to historyk nowego pokolenia. Książka „Wstecz. Historia Warszawy do początku”, wydana przez Muzeum Warszawy w 2021 r., miała być nowym spojrzeniem na historię miasta. Z pewnością jest to nowe spojrzenie, ale niestety nieudane.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabieg pisania dziejów miasta wstecz, od czasów współczesnych do średniowiecza, w założeniu efektowny i nowatorski, w rzeczywistości...
W moim odczuciu pozycja męcząca i pretensjonalna, bardzo nierówna. Niezrozumiała jest dla mnie kompozycja achronololgiczna - wprowadza chaos i potrzebę kilkukrotnego tłumaczenia wydarzeń/miejsc, które w tradycyjnej narracji pojawiłyby się naturalnie w toku narracji. Bardzo widoczna jest specjalizacja Autora książki - na czasy XIX-XX wieku przypada jakieś 80% książki, reszta stuleci jest potraktowana po macoszemu. Być może taka forma książki lepiej by wyszła, gdyby miała formę zbiorówki, a wiekami dawnymi zajęliby się ludzie rzeczywiście się w nich specjalizujący. Choć robi wrażenie research, jaki musiał być wykonany przed napisaniem książki, sam Autor w posłowiu stwierdza, że był on w dużej mierze przypadkowy i wybiórczy. Po przeczytaniu całości zostałam pozostawiona z wrażeniem, że zaskakująco mało tam treści jak na tak opasłe tomiszcze.
W moim odczuciu pozycja męcząca i pretensjonalna, bardzo nierówna. Niezrozumiała jest dla mnie kompozycja achronololgiczna - wprowadza chaos i potrzebę kilkukrotnego tłumaczenia wydarzeń/miejsc, które w tradycyjnej narracji pojawiłyby się naturalnie w toku narracji. Bardzo widoczna jest specjalizacja Autora książki - na czasy XIX-XX wieku przypada jakieś 80% książki, reszta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą to bardziej felietony historyczne niż podręcznik do historii. Przez to niektóre fragmenty są pogłębione zbyt mocno, w moim odczuciu, a niektóre potraktowane po macoszemu. Ciekawa jest forma opowiadania historii wstecz, ale żeby tak to czytać trzeba mieć podstawową wiedzę jeżeli chodzi o historię Warszawy, w przeciwnym razie wszystko się może czytelnikowi pomieszać.
Są to bardziej felietony historyczne niż podręcznik do historii. Przez to niektóre fragmenty są pogłębione zbyt mocno, w moim odczuciu, a niektóre potraktowane po macoszemu. Ciekawa jest forma opowiadania historii wstecz, ale żeby tak to czytać trzeba mieć podstawową wiedzę jeżeli chodzi o historię Warszawy, w przeciwnym razie wszystko się może czytelnikowi pomieszać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przeczytana przeze mnie z bólem serca i najbardziej męcząca warszawska lektura z jaką miałam do czynienia, również pod kątem czasu, jaki na nią poświęciłam.
Kocham Warszawę, natomiast bez względu na opisywany okres jej dziejów, mam wrażenie, że autor nienawidzi miasta skupiając się jedynie na wadach i negatywach nie kolejno opisywanych czasów. Jestem pewna, że napisanie tych 800 stron wymagało wiele czasu i zaangażowania oraz przewertowania tysięcy stron na temat stolicy (co sugerują przypisy). Jednak patrząc na skupienie się na tym, co w mieście działo się najgorszego, absolutnie nie widzę odzwierciedlenia nakładu pracy i spojrzenia z kilku perspektyw na dane czasy, a tego wymagałabym od wydawnictwa Muzeum Warszawy.
Książka przeczytana przeze mnie z bólem serca i najbardziej męcząca warszawska lektura z jaką miałam do czynienia, również pod kątem czasu, jaki na nią poświęciłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham Warszawę, natomiast bez względu na opisywany okres jej dziejów, mam wrażenie, że autor nienawidzi miasta skupiając się jedynie na wadach i negatywach nie kolejno opisywanych czasów. Jestem pewna, że...
Genialna historia Warszawy, opowiedziana inaczej i absolutnie wciągająca, a do tego niezwykle starannie wydana ❤️
Genialna historia Warszawy, opowiedziana inaczej i absolutnie wciągająca, a do tego niezwykle starannie wydana ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawie napisana historia Warszawy, poczynając od 2021 wstecz, aż do założenia miasta. Autor ukazuje historię miasta na tle historii Polski. Dużo pisze o codziennym życiu mieszkańców miasta, a nie tylko o wyjątkowych wydarzeniach, co bardzo mi się podoba. Brakuje mi tylko jakiejś mapy, a raczej zestawu map z różnych okresów, by jeszcze bardziej uzmysłowić sobie przemiany zachodzące na przestrzeni wieków.
Ciekawie napisana historia Warszawy, poczynając od 2021 wstecz, aż do założenia miasta. Autor ukazuje historię miasta na tle historii Polski. Dużo pisze o codziennym życiu mieszkańców miasta, a nie tylko o wyjątkowych wydarzeniach, co bardzo mi się podoba. Brakuje mi tylko jakiejś mapy, a raczej zestawu map z różnych okresów, by jeszcze bardziej uzmysłowić sobie przemiany...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDuże oczekiwania - niestety nie potwierdzone po lekturze. Po pierwsze to nie historia Warszawy, ale raczej felietony, które dla kogoś kto szukał naprawdę wiedzy historycznej są rozczarowaniem. Osobiście nie "kupuję" pomysłu narracji od czasów współczesnych do początków miasta. Nie daje to wcale perspektywy rozwoju, a wręcz przewciwnie.
Minusem jest też potraktowanie dość powierzchownie historii miasta od XVIII wieku do średniowiecza. Wynika to pewnie z małej ilość danych źródłowych, ale daje złudne poczucie, że w czasach tych Warszawa się nie rozwijała.
Książkę czyta się całkiem przyjemnie na co wpływ ma język jakim posługuje się autor. Ale nie zmienia to faktu, że książka ta może być jedynie uzupełnieniem historii Warszawy. I tylko tak należy ją traktować.
Mimo wszystko zawód...
Duże oczekiwania - niestety nie potwierdzone po lekturze. Po pierwsze to nie historia Warszawy, ale raczej felietony, które dla kogoś kto szukał naprawdę wiedzy historycznej są rozczarowaniem. Osobiście nie "kupuję" pomysłu narracji od czasów współczesnych do początków miasta. Nie daje to wcale perspektywy rozwoju, a wręcz przewciwnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinusem jest też potraktowanie dość...
Mialem ogromne oczekiwania co do książki prof. Błażeja Brzostka. Dzieje Warszawy to przecież materiał na znakomitą opowieść. Niestety lektura rozczarowuje, zarówno w zakresie formy, jak i treści.
Zupełnie niezrozumiała jest koncepcja pisania historii wstecz - od teraźniejszości do początków Warszawy. W opisie książki możemy przeczytać, że odwrócenie zwyczajowego porządku opowiadania historii pomaga wymknąć się Autorowi tradycyjnej narracji i roli wszystkowiedzącego dziejopisa. Efekt jest natomiast taki, że w książce zupełnie umykają istotne związki przyczynowo-skutkowe, brak jest wyjaśnienia dla poszczególnych zjawisk społecznych i gospodarczych zachodzących w Warszawie na przestrzeni wieków. Odwrócenie historii powoduje chaos, czytelnik ma poczucie jakby wszystko co wydarzyło się w przeszłości było niezależne, oderwane od innych zjawisk.
Wydaje się, że głównym zamysłem Autora w takim podejściu do struktury opisywanych wydarzeń była chęć przedstawienia historii w sposób apolityczny, bezstronny, obiektywny. W praktyce, książka jest przesycona politycznymi i światopoglądowymi przekazami. Z książki bije obraz Warszawy widzianej oczami miejskiego społecznika, narzekającego na infrastrukturę, architekturę, błędy planistyczne. Jednocześnie autor ma wyraźnie większą wrażliwość dla czasów PRLowskiego procesu odbudowy Warszawy, niż czasów kapitalistycznego chaosu inwestycyjnego. Tymczasem przecież obydwa procesy mają swoje źródło w zniszczeniach czasów II WŚ i obecny kształt Warszawy został silnie zdeterminowany tamtymi wydarzeniami.
W książce żadne opinie Autora nie są wyraźnie zaznaczone, ale czytając między wierszami czuć jakby niechęć do martyrologicznej koncepcji Miasta, zbudowanego na gruzach dwóch powstań z 1943 r. i 1944 r. Co więcej, Autor ku mojemu ogromnemu zdumieniu poddaje pod wątpliwość formę upamiętnienia Ofiar stalinowskich represji w postaci Panteonu - Mauzoleum Wyklętych-Niezłomnych twierdząc, że pompatyczna nazwa należy do sfery polityki historycznej. Tym samym Autor sam uprawia politykę historyczną na łamach książki, która przecież miała być bezstronną opowieścią.
Sama treść książki również pozostawia wielki niedosyt. Są rozdziały ciekawe, ze świetnymi opisami tkanki miejskiej, jak choćby ten o trasie dawnego trolejbusu przemierzające ulice Mokotowa i Śródmieścia. Ale są też rozdziały niezrozumiałe z punktu widzenia opowieści o historii Warszawy, np. cały rozdział poświęcony biografii Antoniego Słonimskiego, jego konfliktu z Czesławem Miłoszem, itd.
To co zasługuje na duże uznanie to próba uchwycenia obyczajowości mieszkańców Warszawy, zmieniająca się w czasie. Próba to połowicznie udana, bo Autorowi wyraźnie zabrakło konsekwencji w oddawaniu głosu mieszkańcom Stolicy. Wydaje się, że Autora zwyczajnie przerósł ogrom materiału źródłowego oraz treści, które chciał zawrzeć w książce. Efektem powyższego jest jednogarnkowe danie literackie, do którego wrzucono style życia mieszkańców Warszawy, opisy inwestycji, architektury i krajobrazu z polityką w tle oraz wspomnienia znanych Warszawiaków.
Czytając książkę niejednokrotnie czułem irytację. Jako mieszkaniec Stolicy było mi też zwyczajnie przykro, że Autor traktuje opisywane Miasto z wyraźną niechęcią, przedstawiając je jako nieprzyjazne, bezduszne, niechętne obcym, utrwalając w ten sposób przekonanie, że Warszawa jest pełna podziałów i egoizmu.
To co jednak najbardziej boli to fakt, że wydawcą książki jest Muzeum Warszawy. Czy naprawdę instytucja odpowiedzialna m.in. za kreowanie pozytywnego wizerunku Warszawy powinna publikować książki, które temu Miastu są zwyczajnie niechętne?
Mialem ogromne oczekiwania co do książki prof. Błażeja Brzostka. Dzieje Warszawy to przecież materiał na znakomitą opowieść. Niestety lektura rozczarowuje, zarówno w zakresie formy, jak i treści.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełnie niezrozumiała jest koncepcja pisania historii wstecz - od teraźniejszości do początków Warszawy. W opisie książki możemy przeczytać, że odwrócenie zwyczajowego porządku...