Życie lalek

Okładka książki Życie lalek autorstwa Erik Axl Sund
Okładka książki Życie lalek autorstwa Erik Axl Sund
Erik Axl Sund Wydawnictwo: Sonia Draga kryminał, sensacja, thriller
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Dockliv
Data wydania:
2021-11-17
Data 1. wyd. pol.:
2021-11-17
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382301991
Nie można pozostać obojętnym na przedstawiane przez nich sceny ludzkich tragedii. I właśnie to jest takie dobre. Autorom udaje się utrzymać czytelnika w napięciu, jakby ich słowa były nożami, którymi zdrapują z kości żywe mięso. „Arbetarbladet”

Kevin Jonsson poznaje dwie szesnastoletnie dziewczyny, Novą i Mercy, podczas prowadzonego przez siebie śledztwa w sprawie handlu seksem w internecie. Ktoś, kto działa pod pseudonimem „Władca Lalek”, posługuje się tą fałszywą tożsamością, żeby zmuszać młode dziewczęta do pozowania do zdjęć i występowania w filmach. Wkrótce potem Nova i Mercy uciekają z ośrodka terapii dla seksualnie wykorzystanych dziewcząt, a gdy Jonsson rusza za nimi w pościg, jego świat zaczyna się nagle rozpadać...
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Życie lalek w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Życie lalek i



946
345
658

Opinia społeczności książki Życie laleki



Książki 582 Opinie 280

Oceny książki Życie lalek

Średnia ocen
6,4 / 10
114 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Życie lalek

avatar
136
135

Na półkach:

Nie jest to moja pierwsza książka,będąca dziełem tego duetu. Jak zawsze jestem pełna podziwu dla ich umiejętności przedstawiania trudnych tematów. Oczywiście jak najbardziej warta przeczytania

Nie jest to moja pierwsza książka,będąca dziełem tego duetu. Jak zawsze jestem pełna podziwu dla ich umiejętności przedstawiania trudnych tematów. Oczywiście jak najbardziej warta przeczytania

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
990
86

Na półkach: , ,

Czytanie tej powieści sprawia ból, a ból zmienia perspektywę.

Czytanie tej powieści sprawia ból, a ból zmienia perspektywę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
26

Na półkach:

Książka czekała na półce prawie rok czasu i szkoda, że się za nią wziąłem. Tematyka jest mocna i myślałem, że mi siądzie, ale wpadłem przez nią w zastój. Przez około 70-100 pierwszych stron jest fajnie, psychologicznie, a później jest nudno i łatwo się we wszystkim pogubić. Minusem są też zbyt krótkie rozdziały, dosłownie pod koniec książki trafia się rozdział mający 3 linijki i o ile on jest wyjątkiem to takich "rozdziałów" na pół strony w książce jest masa.

Książka czekała na półce prawie rok czasu i szkoda, że się za nią wziąłem. Tematyka jest mocna i myślałem, że mi siądzie, ale wpadłem przez nią w zastój. Przez około 70-100 pierwszych stron jest fajnie, psychologicznie, a później jest nudno i łatwo się we wszystkim pogubić. Minusem są też zbyt krótkie rozdziały, dosłownie pod koniec książki trafia się rozdział mający 3...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

247 użytkowników ma tytuł Życie lalek na półkach głównych
  • 129
  • 112
  • 6
51 użytkowników ma tytuł Życie lalek na półkach dodatkowych
  • 30
  • 9
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Erik Axl Sund
Erik Axl Sund
Erik Axl Sund to pseudonim literacki szwedzkiego duetu: Jerkera Erikssona i Håkana Axlandra Sunquista. Håkan jest dźwiękowcem, muzykiem i artystą. Jerker wyprodukował jego elektropunkową płytę. Obecnie koncentrują się tylko na pisaniu książek.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Życie lalek przeczytali również

Na twoją niekorzyść Gillian McAllister
Na twoją niekorzyść
Gillian McAllister
Gillian McAllister zdążyła już przyzwyczaić swoich czytelników do thrillerów, które zamiast na krwawej akcji, koncentrują się na skomplikowanych dylematach etycznych. Jej powieść „Na twoją niekorzyść” to kolejna emocjonalna jazda bez trzymanki, która stawia przed nami pytanie: jak daleko posunąłbyś się, by chronić kogoś, kogo kochasz? Choć książka wciąga od pierwszej strony, finalnie oceniam ją na solidne 7/10 – to pozycja bardzo dobra, choć nie pozbawiona drobnych mielizn. Fabuła zawiązuje się wokół sytuacji ekstremalnej. Główna bohaterka, lekarka, staje przed wyborem, który w ułamku sekundy niszczy jej dotychczasowe, uporządkowane życie. McAllister po mistrzowsku kreśli psychologiczny portret osoby osaczonej – nie tylko przez wymiar sprawiedliwości, ale przede wszystkim przez własne sumienie. Autorka zmusza czytelnika do wejścia w skórę postaci i zadania sobie pytania: „A co ja bym zrobił na jej miejscu?”. To właśnie ten aspekt „moralnego niepokoju” stanowi o największej sile powieści. Narracja prowadzona jest w sposób gęsty i duszny. McAllister świetnie operuje napięciem, dawkując informacje i powoli odsłaniając kolejne warstwy kłamstw. Autorka ma unikalny dar opisywania paraliżującego strachu – tego rodzaju lęku, który czuje się w żołądku podczas lektury. Relacje między bohaterami są skomplikowane, pełne niedomówień i wzajemnych oskarżeń, co sprawia, że do samego końca nie jesteśmy pewni, komu tak naprawdę możemy ufać. Mimo znakomitego punktu wyjścia, w środkowej części powieści tempo nieco zwalnia. Niektóre monologi wewnętrzne bohaterki stają się powtarzalne, co sprawia wrażenie, jakby autorka na siłę chciała podkreślić jej dramatyczne położenie. Ponadto, finałowe rozwiązanie zagadki, choć zaskakujące, może wydać się niektórym czytelnikom nieco zbyt naciągane w zestawieniu z realistycznym tonem reszty książki. Granica między genialnym plot twistem a lekką przesadą jest tu bardzo cienka. Mimo tych uwag, „Na twoją niekorzyść” to thriller z wyższej półki. To nie jest zwykłe „czytadło” o morderstwie; to głębokie studium winy, kary i lojalności. Gillian McAllister udowadnia, że najstraszniejsze potwory nie czają się w ciemnych zaułkach, ale w naszych własnych głowach i trudnych decyzjach, które musimy podejmować. Jeśli szukasz lektury, która nie pozwoli Ci zasnąć, dopóki nie poznasz prawdy, a jednocześnie zmusi Twoje szare komórki do intensywnej pracy nad kwestiami etyki, ta książka będzie strzałem w dziesiątkę. To kawał rzetelnej, inteligentnej literatury gatunkowej, która zostawia czytelnika z poczuciem lekkiego dyskomfortu – a to w przypadku thrillerów komplement najwyższej wagi.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Człowiek w lustrze Lars Kepler
Człowiek w lustrze
Lars Kepler
Są serie, które z biegiem czasu tracą swoją siłę rażenia. Powielają schematy, przestają zaskakiwać, a napięcie gdzieś ulatuje. I jest też Człowiek w lustrze, ósmy tom przygód Joona Linna, który tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że duet Lars Kepler (czyli Alexander Ahndoril i Alexandra Coelho Ahndoril) wciąż potrafi pisać thrillery, które nie tyle się czyta, co przeżywa. To, co od lat wyróżnia Keplera, to sposób budowania napięcia. Tu nie chodzi o tanie zwroty akcji ani efekciarskie sceny. Tutaj groza sączy się powoli z dialogów, z ciszy między słowami, z drobnych gestów, które początkowo wydają się nieistotne. I właśnie dlatego uderza mocniej. Bo zanim zorientujesz się, co się dzieje, jesteś już w samym środku tej historii. Tym razem wszystko zaczyna się od zaginięcia szesnastoletniej Jenny dziewczyny wrażliwej, artystycznej, wracającej ze szkoły do domu. Znika nagle, porwana przez tajemniczego kierowcę ciężarówki na polskich numerach rejestracyjnych. Sprawa wywołuje ogromne poruszenie, ruszają poszukiwania, pojawia się nagroda… i nic. Jakby ziemia się pod nią zapadła. Pięć lat później koszmar powraca. Ciało Jenny zostaje odnalezione na placu zabaw. Powieszone, wystawione na widok publiczny w sposób, który bardziej przypomina komunikat niż przypadkową zbrodnię. Sprawą zajmuje się komisarz Aron Beck, który dość szybko znajduje podejrzanego. Martin. Człowiek złamany. Straumatyzowany. Zmagający się z zespołem stresu pourazowego, problemami z pamięcią i mówieniem. Człowiek, który był na miejscu zdarzenia. Człowiek, który przynajmniej według zapisu z kamery mógł widzieć więcej, niż jest w stanie powiedzieć. I właśnie tutaj zaczyna się coś znacznie bardziej niepokojącego. Bo im więcej dowiadujemy się o Martinie, tym trudniej go jednoznacznie ocenić. Ofiara? Świadek? A może ktoś, kto sam nie do końca rozumie własne wspomnienia? Jego przeszłość jest naznaczona tragedią. tym samym czasie, gdy zniknęła Jenny, jego córka Alice również przepadła bez śladu, prawdopodobnie tonąc pod lodem. Ciała nigdy nie odnaleziono. Zbyt wiele zbiegów okoliczności? A może tylko desperacka próba nadania sensu chaosowi? Do sprawy włącza się Joona Linna, który jak zwykle patrzy głębiej. Zaczyna dostrzegać powiązania tam, gdzie inni widzą przypadek. Trop prowadzi do sprawy sprzed czternastu lat zaginięcia dziewczyny o imieniu Fanny. I nagle wszystko zaczyna układać się w coś, co nie daje spokoju. Czy to możliwe, że ktoś działał przez lata, pozostając niewidoczny? A może prawda jest bliżej, niż wszyscy chcieliby przyznać? Aby ją odkryć, Linna ponownie sięga po pomoc doktora Erik Maria Bark. Hipnoza Martina ma pomóc dotrzeć do zablokowanych wspomnień. Ale wejście w ludzki umysł szczególnie tak poraniony, to zawsze ryzyko. Bo co, jeśli to, co zostanie odkryte, okaże się bardziej przerażające niż niewiedza? I właśnie w tym miejscu ta książka pokazuje swoją największą siłę. „Człowiek w lustrze to psychiatryczne studium przypadku”. To zdanie nie jest przesadą. To historia, która zagląda głęboko w ludzką psychikę, w traumę, w strach, w mechanizmy obronne, które potrafią zarówno chronić, jak i niszczyć. Kepler porusza tematy niezwykle trudne: przemoc seksualną, zniewolenie, uprzedmiotowienie kobiet, odbieranie wolności. I robi to bez złudzeń, bez upiększeń. Ta książka boli. Boli, bo mimo że to fikcja, wydaje się niepokojąco prawdopodobna. Bo zaczynasz się zastanawiać, ile z tych historii mogłoby wydarzyć się naprawdę. I czy przypadkiem nie wydarza się gdzieś poza naszym zasięgiem wzroku. Podczas lektury towarzyszył mi ciągły niepokój. Takie uczucie, że coś jest nie tak, nawet wtedy, gdy wszystko pozornie się zgadza. Że pod powierzchnią kryje się coś więcej. Coś, czego jeszcze nie rozumiem… ale co powoli zaczyna się wyłaniać. I właśnie to uwielbiam w Keplerze. To uczucie, że sam zaczynam układać puzzle tylko po to, by co chwilę odkrywać, że jakiś element jednak nie pasuje. Że coś zostało przeoczone. Że ktoś nie jest tym, kim się wydaje. Bohaterowie są tu żywi, złożeni, naznaczeni traumą. Każdy niesie swój ciężar. Każdy walczy nie tylko z tym, co na zewnątrz, ale też z tym, co w środku. I właśnie dlatego ta historia działa tak mocno. A finał? Zaskakuje. I zostawia z czymś więcej niż tylko satysfakcją. Zostawia z myślą. Polecam, ale uczciwie uprzedzam. To nie jest lekka lektura. To mroczny, duszny, momentami brutalny thriller psychologiczny, który potrafi wejść pod skórę. I zostać tam na długo.
Adam - awatar Adam
ocenił na717 dni temu
Wiemy, że pamiętasz Tove Alsterdal
Wiemy, że pamiętasz
Tove Alsterdal
"Wiemy, że pamiętasz" Tove Alsterdal to dokładnie taki kryminał, który docenią miłośnicy skandynawskich klimatów – tych surowych, mrocznych, ale też spokojnych, gdzie więcej dzieje się pod powierzchnią niż w krwawych scenach. Autorka zabiera nas do małego szwedzkiego miasteczka, gdzie przeszłość wcale nie daje o sobie zapomnieć, a każdy zna każdego — i każdy ma coś do ukrycia. Historia zaczyna się, gdy po latach do rodzinnych stron wraca Olof Hagström – mężczyzna, który jako czternastolatek przyznał się do zabójstwa dziewczyny z sąsiedztwa. Teraz znajduje ciało swojego ojca, a los po raz kolejny stawia go w roli podejrzanego. Śledztwo prowadzi Eira Sjödin, policjantka, która również zna te strony aż za dobrze — była przecież dzieckiem, kiedy wydarzyła się tamta tragedia. Alsterdal świetnie łączy teraźniejszość z przeszłością, tworząc opowieść o winie, pamięci i o tym, jak łatwo małe społeczności potrafią kogoś napiętnować. To nie jest kryminał z serii „akcja goni akcję” — to raczej spokojnie, wręcz hipnotycznie budowana historia, w której napięcie rodzi się z niedopowiedzeń i z ludzkich emocji. Styl autorki jest oszczędny, precyzyjny, a jednocześnie pełen emocji, co sprawia, że książka wydaje się wyjątkowo autentyczna. „Wiemy, że pamiętasz” to początek serii z Eirą Sjödin i doskonały przykład na to, że najlepsze kryminały wcale nie muszą epatować przemocą — wystarczy, że potrafią dotknąć tego, co w człowieku najciemniejsze.
mamausza - awatar mamausza
oceniła na64 miesiące temu
Trzy wdowy Cate Quinn
Trzy wdowy
Cate Quinn
Gdybym miała opisać tę książkę jednym słowem, byłoby nim "satysfakcjonująca". Daje dokładnie to, co obiecuje w opisie, ale sprawnie rozrzuca prowadzące do rozwiązania tropy, kilka razy sprawiając, że nawet nieco zwątpiłam w swoje założenie, kto jest mordercą. Oczywiście, odruchowo zgadywałam, obierając meta punkt widzenia, ale autorka przedstawiła przekonujące wyjaśnienie motywu. Przyznam szczerze, że o ile wyłapałam inne poszlaki, o tyle zupełnie umknęło mi szersze znaczenie przewijającego się od połowy książki motywu odkupienia poprzez przesłanie krwi. Może dlatego, że było wspominane tylko w bardzo konkretnym kontekście. Niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, że te bardziej surrealistyczne momenty celowo skręcają w komedię, bo Quinn nie boi się żartować, ale jednak z wyczuciem, nie kończąc każdej poważnej sceny one-linerem. I ten humor często wynika właśnie z jaskrawości pewnych absurdów mormońskiej wiary (dialog o tym, dlaczego w Utah można sobie wybrać egzekucję przez rozstrzelanie). W ogóle o mormonach autorka zrobiła solidny research i to widać. Jak rzadko, nie zdarzało mi się przy lekturze domestic thrillera marszczyć brwi, mamrocząc pod nosem "to tak nie działa", bo tu generalnie poczyniono całkiem solidny research, by na jego fundamentach zbudować historię. Najprzyjemniejszym zaskoczeniem była dla mnie jednak powoli rozwijająca się więź między bohaterkami. Każda z nich jest narratorką niewiarygodną i skupioną na sobie, ale trudno im w ogóle nie współczuć i nie chcieć, by się dogadały, znalazły w sobie wsparcie – autentycznie przyjemnie jest więc czytać, jak nieufność walczy w nich z rozwijającym się trauma bondingiem. Zakończenie może i jest trochę naiwne, a trochę nie (sugestia powielania pewnych schematów),ale na pewno zasłużone. To nie jest jakaś wybitna książka. Czytając ją, nie czułam nawet by była specjalnie dobra warsztatowo. Ale rozrywki dostarcza mnóstwo.
Rosaline - awatar Rosaline
ocenił na62 lata temu
Mrok Emma Haughton
Mrok
Emma Haughton
Antarktyda to jedno z najbardziej bezlitosnych miejsc na Ziemi. Gdy zapada noc polarna, a temperatura spada do poziomu uniemożliwiającego przeżycie na zewnątrz, niewielka grupa ludzi uwięziona w stacji badawczej musi polegać wyłącznie na sobie. Emma Haughton w swoim thrillerze „Mrok” wykorzystuje ten klasyczny motyw „zamkniętego pokoju”, by stworzyć duszny, paranoiczny spektakl. Przyznając tej książce ocenę 7/10, doceniam przede wszystkim fenomenalnie odmalowane tło wydarzeń oraz narastające napięcie, które nie pozwala odłożyć lektury przed finałem. Główną bohaterką jest lekarka, Kate North, która decyduje się na roczny kontrakt w stacji badawczej ONZ na Antarktydzie. Kate ucieka przed osobistą tragedią i traumą, wierząc, że koniec świata będzie idealnym miejscem na nowy początek. Szybko jednak okazuje się, że jej poprzednik zginął w niewyjaśnionych okolicznościach, a trzynastoosobowa załoga skrywa więcej tajemnic, niż można by przypuszczać. Haughton po mistrzowsku buduje atmosferę klaustrofobii – stacja staje się mikrokosmosem pełnym wzajemnych podejrzeń, gdzie każdy szmer w wentylacji i każde wymowne spojrzenie przy wspólnym posiłku zwiastuje zagrożenie. Najmocniejszą stroną „Mroku” jest samo miejsce akcji. Autorka z wielką dbałością o szczegóły opisuje fizyczne i psychiczne skutki przebywania w ekstremalnym zimnie i wiecznej ciemności. Czytelnik niemal fizycznie czuje ten mróz i brak tlenu. To właśnie środowisko naturalne dyktuje warunki – na zewnątrz czeka pewna śmierć, a wewnątrz czai się morderca. Ten kontrast sprawia, że „Mrok” wyróżnia się na tle setek innych thrillerów. Haughton umiejętnie dawkuje informacje o przeszłości Kate, łącząc jej wewnętrzne demony z realnym niebezpieczeństwem czyhającym w korytarzach bazy. Siódemka to nota dla rzetelnie napisanego, wciągającego thrillera, który jednak nie unika pewnych gatunkowych klisz. Choć atmosfera jest gęsta, sama intryga kryminalna bywa momentami przewidywalna dla wytrawnego czytelnika gatunku. Niektóre postacie drugoplanowe są potraktowane zbyt powierzchownie, przez co trudno w pełni zaangażować się w ich losy. Ponadto, tempo akcji w środkowej części książki nieco siada, skupiając się nadmiernie na rutynie stacji, co – choć realistyczne – odciąga uwagę od głównego wątku tajemniczej śmierci „Mrok” Emmy Haughton to idealna propozycja na zimowy wieczór – najlepiej pod ciepłym kocem, z dala od śnieżnych zawiei. To solidna, rzemieślnicza robota, która zadowoli fanów klimatycznych historii z dreszczykiem. Autorka udowodniła, że potrafi zamienić biel śniegu w najczarniejszy mrok ludzkiej duszy. To solidne 7/10 – thriller, który nie rewolucjonizuje gatunku, ale dostarcza wysokiej jakości rozrywki i sprawia, że po jego przeczytaniu z dużą ulgą wyjdziesz na zwykły, miejski spacer.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
In(Sekt)a Maxime Chattam
In(Sekt)a
Maxime Chattam
Świat owadów w literaturze grozy zazwyczaj pełni rolę tła – brzęczącego, niemal niedostrzegalnego elementu natury, który budzi w nas pierwotny, atawistyczny lęk. Maxime Chattam w powieści „In(Sekt)a” postanawia jednak przesunąć te małe, wielonogie stworzenia do centrum narracji, czyniąc z entomologii fundament makabrycznego thrillera. Autor porusza się w konwencji mrocznego, niemal turpistycznego kryminału, w którym granica między nauką a czystym szaleństwem ulega całkowitemu zatarciu. To świat, w którym pancerz chitynowy staje się symbolem beznamiętnego okrucieństwa, a instynkt roju dominuje nad ludzkim indywidualizmem. Moja ocena tej pozycji to 6/10. Jest to rzetelnie napisane „czytadło” dla fanów mocnych wrażeń, które jednak grzęźnie w pewnych schematach gatunkowych, uniemożliwiających mu lot na wyższe pułapy literatury noir. Między lupą a skalpelem Fabuła koncentruje się wokół makabrycznych morderstw, które łączy wspólny mianownik: owady. Chattam z właściwą sobie precyzją (i nieskrywaną przyjemnością) opisuje detale anatomiczne, cykle rozwojowe insektów oraz sposoby, w jakie mogą one zostać wykorzystane jako narzędzia tortur lub rytuału. Konwencja dzieła opiera się na gęstej, dusznej atmosferze. Autor umiejętnie buduje napięcie, operując kontrastem między sterylnym laboratorium a brudem i rozkładem, który towarzyszy zbrodniom. Główna bohaterka, policjantka Attica Galt, to postać klasyczna dla tego gatunku – zmagająca się z własnymi demonami, twarda, ale niepozbawiona empatii. Jej śledztwo to nie tylko pościg za mordercą, to także konfrontacja z filozofią, w której człowiek traci swoją uprzywilejowaną pozycję na rzecz doskonale funkcjonującej machiny naturalnej, jaką jest królestwo owadów. Chattam jest rzemieślnikiem, który doskonale wie, jak obrzydzić czytelnikowi kolację, ale w „In(Sekt)cie” momentami przedobrzył. Przerost formy nad treścią: Opisy makabry bywają tak gęste, że zamiast budować grozę, zaczynają nużyć. Czytelnik uodparnia się na kolejne szokujące odkrycia, co osłabia finałowy efekt. Przewidywalność: Choć motyw entomologiczny jest świeży i fascynujący, sama konstrukcja intrygi kryminalnej podąża wydeptanymi ścieżkami. Doświadczony fan thrillerów dość szybko zacznie dostrzegać szwy, którymi zszyta jest ta opowieść. Stylistyczna ciężkość: Chattam ma skłonność do filozofowania „pod publiczkę”. Rozważania o naturze zła i ewolucji bywają nieco pretensjonalne i nie zawsze wnoszą realną wartość do akcji. „In(Sekt)a” to książka dla osób o mocnych żołądkach, które szukają w literaturze klimatu rodem z filmu „Siedem” zmieszanego z dokumentami National Geographic o najbardziej przerażających gatunkach modliszek. To solidna rozrywka na kilka wieczorów, która skutecznie sprawi, że następnym razem, gdy usłyszycie bzyczenie muchy w pokoju, poczujecie lekki dreszcz niepokoju. Brakuje jej jednak błysku geniuszu, który uczyniłby z niej arcydzieło gatunku.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na61 miesiąc temu
Druga siostra Peter Nyström
Druga siostra
Peter Nyström Peter Mohlin
Kilka skandynawskich kryminałów już za mną i każdy jeden to strzał w dziesiątkę. "Druga siostra" to druga część serii Zbrodnia z Karlstad, a ja właśnie od niej zaczęłam ( żadna nowość 👍🏻) i bawiłam się wybornie. 👩🏼 Gdy pewnego dnia puka do mnie policja aby powiadomić mnie, że moja siostra nie żyje, zdaję sobie sprawę, że mogę być następna. Zaczyna się walka z czasem. 👮🏾‍♂️ Znaleziono ciało młodej kobiety i to ja dostaję tę sprawę. W tym samym czasie moja przeszłość się odzywa, a ja nie mogę w tym momencie od niej uciec. Aby wszytko ze sobą pogodzić muszę mieć plan. Znajduję go i mam nadzieję, że mi się uda. Historia o dwóch siostrach. O relacji, która nie jest łatwa. O tajemnicach sprzed wielu lat. O zbrodni, która odsłania o wiele więcej niżby mogło się wydawać. Dwie różne historie, które poznajemy wraz z Alicia oraz Johnem. Jej historia. Oraz jego historia. W pewnym momencie będą w tym razem. Uwielbiam przeplatania czasowe, zapoznawanie się ze starymi brudami głównych bohaterów, poznawanie ich złych stron i największych sekretów, które nie powinny wyjść na światło dzienne. I tak jak większość kryminałów opiera się na przeszłości tutaj także tego nie brakuje, jednak uważam, że to jest jeden z lepszych motywów jakie znajdziemy na kartkach tego gatunku. Skandynawskie powieści mają to do siebie, że już od początku do samego końca da się wyczuć mrok oraz chłód, w "Drugiej siostrze" także to dostajemy. Fajne. Szkoda, że ta późno się za to zabrałam i książka czekała na mojej półce kilka lat 🫣.
Dominoczyta - awatar Dominoczyta
oceniła na83 miesiące temu

Cytaty z książki Życie lalek

Więcej

Człowiek to miliardy wspomnień zwalonych na jeden stos.

Człowiek to miliardy wspomnień zwalonych na jeden stos.

Erik Axl Sund Życie lalek Zobacz więcej

Nienawiść to zardzewiały nóż wbity w brzuch .

Nienawiść to zardzewiały nóż wbity w brzuch .

Erik Axl Sund Życie lalek Zobacz więcej

Tak łatwo jest zacząć nienawidzić, jeśli zostało się oszukanym w miłości.

Tak łatwo jest zacząć nienawidzić, jeśli zostało się oszukanym w miłości.

Erik Axl Sund Życie lalek Zobacz więcej
Więcej