rozwińzwiń

A Shadow in the Ember

Okładka książki A Shadow in the Ember
Jennifer L. Armentrout Wydawnictwo: Blue Box Press Cykl: Z Ciała i Ognia (tom 1) romantasy
645 str. 10 godz. 45 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Z Ciała i Ognia (tom 1)
Tytuł oryginału:
A Shadow in the Ember
Data wydania:
2021-10-19
Data 1. wydania:
2021-10-19
Liczba stron:
645
Czas czytania
10 godz. 45 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781952457494
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup A Shadow in the Ember w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

A Shadow in the Ember



książek na półce przeczytane 2756 napisanych opinii 2402

Oceny książki A Shadow in the Ember

Średnia ocen
8,3 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce A Shadow in the Ember

avatar
201
46

Na półkach: ,

Nie jest to pierwsza książka tej autorki, którą czytam. Chociaż mało kiedy sięgam po prequele (z uwagi na to, że nie lubię znać końca przed przeczytaniem książki) to ten czytało się całkiem przyjemnie. Odrębna historia mimo znanego końca to i tak ciekawa. Czyta się szybko i przyjemnie; nie jest to literatura wysokich lotów, a raczej coś po co sięgamy gdy chcemy się odciąć od rzeczywistości czy zająć czymś głowę.

Nie jest to pierwsza książka tej autorki, którą czytam. Chociaż mało kiedy sięgam po prequele (z uwagi na to, że nie lubię znać końca przed przeczytaniem książki) to ten czytało się całkiem przyjemnie. Odrębna historia mimo znanego końca to i tak ciekawa. Czyta się szybko i przyjemnie; nie jest to literatura wysokich lotów, a raczej coś po co sięgamy gdy chcemy się odciąć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
150
76

Na półkach:

Zgodnie z sugestią samej autorki, po lekturze trzeciego tomu głównej serii Z krwi i popiołu (Korona ze złoconych kości),zrobiłam skok w bok do prequela – czyli I tomu serii Z ciała i ognia. I muszę przyznać, że to była podróż pełna skrajnych emocji.

🍝 Kraina... Lasanii?

Zacznijmy od czegoś, co nie dawało mi spokoju. Śmiech mnie ogarniał za każdym razem, gdy padała nazwa krainy – Lasania. Naprawdę trudno o powagę i mroczny klimat fantasy, kiedy przed oczami staje Ci... pyszna włoska zapiekanka. Czy tylko ja miałam ten problem?

🧩 Układanka z lukami (i młotkiem)

Znajomość pierwszych trzech tomów głównej serii to miecz obosieczny. Z jednej strony, lektura Cienia w żarze pięknie uzupełniła moje luki w wiedzy i rzuciła nowe światło na wydarzenia z drugiej serii. Z drugiej – całkowicie pozbawiła mnie efektu zaskoczenia. Wiedziałam już zbyt wiele o postaciach i wydarzeniach, przez co fabuła momentami wydawała się przewidywalna. Co więcej, chwilami miałam wrażenie, że historia jest „sklejana młotkiem”, byle tylko na siłę dopasowała się do faktów z późniejszej serii. Czuć tu pewne przedumanie konstrukcji świata.

😤 Sera, czyli panna „Na Przekór”

Muszę to z siebie wyrzucić: Sera momentami doprowadzała mnie do szału. Ta dziewczyna nie potrafi wykonać dosłownie ANI JEDNEGO polecenia. Rozumiem bycie badass, ale u niej to jest wręcz sport ekstremalny. Musi zrobić na przekór, choćby miało się to skończyć totalną katastrofą (i oczywiście zawsze się kończy!). Ta jej upartość była dla mnie momentami po prostu nie do irytujący.

🧨 Werdykt To wciąż Armentrout – są emocje, jest napięcie i specyficzny styl, który wciąga. Jednak przez znajomość głównej serii, odebrałam tę historię bardziej jako techniczne dopełnienie świata niż świeżą przygodę.

Zgodnie z sugestią samej autorki, po lekturze trzeciego tomu głównej serii Z krwi i popiołu (Korona ze złoconych kości),zrobiłam skok w bok do prequela – czyli I tomu serii Z ciała i ognia. I muszę przyznać, że to była podróż pełna skrajnych emocji.

🍝 Kraina... Lasanii?

Zacznijmy od czegoś, co nie dawało mi spokoju. Śmiech mnie ogarniał za każdym razem, gdy padała nazwa...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
5

Na półkach: ,

Fajnie napisana, lekko się czyta. Akcja dość szybko się rozkręca i nabiera tempa zachęcając do pochłaniania kolejnych stron

Fajnie napisana, lekko się czyta. Akcja dość szybko się rozkręca i nabiera tempa zachęcając do pochłaniania kolejnych stron

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3634 użytkowników ma tytuł A Shadow in the Ember na półkach głównych
  • 1 901
  • 1 681
  • 52
596 użytkowników ma tytuł A Shadow in the Ember na półkach dodatkowych
  • 351
  • 66
  • 58
  • 46
  • 31
  • 23
  • 21

Inne książki autora

Jennifer L. Armentrout
Jennifer L. Armentrout
Amerykańska pisarka, autora romansów i science-fiction. Ma na swoim koncie kilka książek z listy bestsellerów New York Timesa. Wydaje książki zarówno tradycyjnie poprzez duże wydawnictwa jak HarperCollins, przez niezależne firmy, a nawet self-publishing - nazywa się ją pisarzem "hybrydowym". Jest bardzo aktywna, zgodnie z jej słowem pisze po osiem godzin dziennie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Glint Raven Kennedy
Glint
Raven Kennedy
Drugi tom lepszy od pierwszego, czyta się równie płynnie, ale choć byłam zainteresowna co dalej, to nie "zagryzałam przy tym paznokci z emocji". Było po prostu ciekawie... . Może dlatego nie zagryzałam tych paznokci, bo było tez trochę przewidywalnie. Czasem drażniły mnie zachowania głównej bohaterki, chwilami dość dziecinny tok myślenia, choć doszukałam się tam co autorka chciała jak mniemam nam tym pokazać (wspominany przez poprzedniczki syndrom, wyparcie, takie tam - myślenie oparte na lęku i to nie tylko tym uzależnieniowym, może wydawać się innym głupie. Tak juz po prostu jest),ale da się przymknąć na to oko. Chwilami powiało mi seriami Sary J. Maas, aż sprawdzałam rok wydania sagi Gild i tylko się uśmiechnęłam w duchu... . (tym fajnym, ma być mroczny facet fae u władzy, panujący nad znienawidzonym przez pozostałe królestwem. Król i marszałek wojsk jednocześnie... władający mocą niosącą śmierć, wszyscy się go boją i zle o nim mowia... na dokladke ma w okół siebie troje totalnie oddanych przyjaciół, wojowników w tym jedną dziewczynę... Iiiiii ci uważani za najgorszych, okazują się w sumie być ci dobrzy i wyrozumiali ---> no przepraszam bardzo, czy to nie trąca dworami? :D). Nie mniej jednak, widząc potencjał w rozwijającej się historii i jej inne oryginalne elementy (biorę też poprawkę, że niektórzy autorzy robią dłuższe rozbiegówki),chętnie sięgnęłam po kolejny tom. Zwłaszcza, że w końcu pojawił się jakiś intrygujący On. *** Czytajcie dalej, tom 5 jest absolutnie wart naszego czasu ;) ***
Zuza - awatar Zuza
oceniła na66 dni temu
Crush. Zniszczenie Tracy Wolff
Crush. Zniszczenie
Tracy Wolff
Historia Grace z każdą stroną nabiera tempa, a ona sama przechodzi wyraźną przemianę. Z niepewnej dziewczyny zmienia się w osobę, która potrafi walczyć o swoje, odnajduje własną siłę i uczy się naprawiać błędy. To rozwój, o którym naprawdę miło się czyta. Powrót Grace po czterech miesiącach spędzonych jako gargulec początkowo mnie irytował. Ciągłe przeżywanie i luki w pamięci były trochę męczące. Jednak gdy na jaw wychodzą fakty rzucające zupełnie nowe światło na wydarzenia, akcja już ani na chwilę nie zwalnia. Pojawiają się nowe zagrożenia, tajemnice i wyzwania, którym bohaterowie muszą stawić czoła. Największym zaskoczeniem okazuje się to, że Hudson nie zniknął. Jego dusza znajduje się w Grace. Podczas tych czterech miesięcy dziewczyna poznała zupełnie inną wersję chłopaka, przed którym wcześniej ją ostrzegano. Czy Hudson naprawdę jest taki, za jakiego go uważano? A może to Jackson się mylił i popełnił tragiczny w skutkach błąd? Smoki, wilkołaki, czarownice, wampiry jednak potrafią ze sobą współpracować. Ta niezwykła grupa wyrusza na poszukiwanie artefaktów, które mogą rozdzielić Grace i Hudsona oraz pozbawić go mocy. Co ważne, postacie drugoplanowe w końcu zostały lepiej nakreślone, dzięki czemu można poczuć z nimi więź. Sama Grace, mimo przemiany, wciąż miewa chwile irracjonalnych decyzji. Idealnym przykładem jest odsunięcie Jaxona bez słowa wyjaśnienia, na rzecz Hudsona, którego zna przecież dopiero cztery miesiące (i to takie, których sama nie pamięta!). Tracy Wolff po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać zakończenia, od których nie sposób się oderwać. Każda część kończy się tak, że natychmiast chce się sięgnąć po kolejną.
paulynn-czyta - awatar paulynn-czyta
oceniła na77 miesięcy temu
Dom bijących serc Olivia Wildenstein
Dom bijących serc
Olivia Wildenstein
🧐Macie taką bohaterkę, która działa Wam na nerwy, ale i tak kochacie jej historię? Drugi tom Królestwa wron to po raz kolejny świetnie poprowadzona fabuła. Autorka ma naprawdę bardzo przyjemny styl pisania, który pochłania czytelnika lekkością tekstu, świetnymi dialogami i wartką akcją. Dodatkowo pojawiają się nowi bohaterowie, nowe historie i tajemnice. Może to wywołać natłok informacji, jednak warto przez to przebrnąć, bo końcówka to... totalny cliffhanger! Co do bohaterów naszej wspaniałej historii... Ktoś mi napisał, że w drugim tomie Fallon jest głupia, ale Lore nadrabia za ich dwoje. Totalnie się z tym zgadzam, choć łudziłam się, że być może czytelnicy się mylą. Teraz już rozumiem, dlaczego Fallon zyskała taką, a nie inną opinię. Jej zachowanie i impulsywne podejmowanie decyzji było wręcz niewiarygodne. Dziewczyna nie ma żadnej magii, a jedynie „plecy” w postaci Lore’a i swojego taty. Do tego doszły żenujące sytuacje (węgorz!),które tylko ugruntowały jej nową klasyfikację w moich oczach. Mam nadzieję, że tom trzeci pomoże jej choć trochę wygrzebać się z tego dołka. Za to Lorcan... Co tu dużo pisać, gość jest typowym shadow king/daddy. Trzeba mu przyznać, że nie jest nachalny, natarczywy ani naiwny. Oczywiście nie mam tu na myśli tylko jego podejścia do Fallon, lecz całą jego postać. Jest bardzo stabilnym charakterem, który mimo nowo odkrytego przywiązania pozostaje sobą - po prostu z nową partnerką u boku. Ta część pozwoliła mi poznać go nieco lepiej niż poprzednia i jestem zachwycona tą postacią. Pomimo tych kilku minusów związanych z Fallon, historia nadal bardzo mi się podobała. Zostałam wciągnięta i oczarowana każdym z wątków. Dostałam więcej pikantnych scen, ale nadal w klimacie mocnego slow burnu, który świetnie buduje emocje i napięcie pomiędzy tą dwójką. Polityczne intrygi i kłamstwa oraz zaskakujący sojusznicy. Czy Fallon mnie denerwowała? Tak. Czy Lore to mój nowy książkowy mąż? Zdecydowanie tak. Czy polecam tę książkę? Absolutnie! Moje serce bije teraz w rytmie wron! 🐦‍⬛ A wy czytaliście już ta historię ? Pozdrawiam V 💜
Romans_z_książką - awatar Romans_z_książką
ocenił na91 miesiąc temu
Władca Soli i Kości Keri Lake
Władca Soli i Kości
Keri Lake
Był to reread tej książki. Byłam ciekawa, czy spodoba mi się ona tak samo jak kiedyś i oczywiście tak było. Choć zapamiętałam ,,Władcę,, jako łagodny gotycki dark, to podczas czytania i przypominania sobie fabuły okazało się, że wcale tak łagodnie nie było. Mimo wszystko klimat książki jest mroczny, a na tle niebezpiecznej organizacji rozwija się romans. Romans między bardzo młodziutką dziewczyną a diabłem z Bonesalt. Isadora, choć młoda, jest po przejściach, a jej życie w żadnym stopniu nie jest usłane różami. Dojrzała jak na swój wiek i nie daje sobą pomiatać, ale też jako nastolatka, którą jeszcze jest, sporo pyskuje. Lucian jest zimny i zdystansowany, groźny, a pod powierzchnią kotłuje się szaleństwo. A ile potrzeba szaleńcowi, aby iskra sprawiła, iż zwróci uwagę na piękną młodą kobietę w jego domu i mimo przeciwności zapragnie jej? Mimo jej wieku i pyskatej postawy zagnieżdża się ona z tyłu jego głowy i nie pozwala o sobie zapomnieć. I tak Isadora i Lucian krążą wokoło siebie. Ona zaczyna pragnąć jego, a on jej, ale różnica wieku jest spora, a ona jest jego pracownicą, niewinną dziewczyną, a on należy do tajnej, popapranej organizacji, ma za sobą chorą przeszłość i jest niebezpieczny. Isadora ma szansę stać się obsesją Lucjana, ale to nie powinno się wydarzyć. Książka nie zawiera trigger warningów, ale jeśli jesteście wrażliwi, to przed lekturą radzę poszperać w necie i sprawdzić, czy treść może was dotknąć emocjonalnie. Przyznam szczerze, że zawsze po tej książce dopada mnie zastój, ponieważ angażuje mnie ona i pragnę przeczytać coś podobnego, ale niewiele jest książek dorównujących klimatem Władcy soli i kości. To historia popaprana, romantyczna i pełna nieodkrytych tajemnic.
Ananeferbooks - awatar Ananeferbooks
ocenił na102 miesiące temu

Cytaty z książki A Shadow in the Ember

Więcej
Jennifer L. Armentrout Cień w Żarze Zobacz więcej
Jennifer L. Armentrout Cień w Żarze Zobacz więcej
Jennifer L. Armentrout Cień w Żarze Zobacz więcej
Więcej