rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Cień w Żarze

Średnia ocen
8,2 / 10
1354 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
201
46

Na półkach: ,

Nie jest to pierwsza książka tej autorki, którą czytam. Chociaż mało kiedy sięgam po prequele (z uwagi na to, że nie lubię znać końca przed przeczytaniem książki) to ten czytało się całkiem przyjemnie. Odrębna historia mimo znanego końca to i tak ciekawa. Czyta się szybko i przyjemnie; nie jest to literatura wysokich lotów, a raczej coś po co sięgamy gdy chcemy się odciąć od rzeczywistości czy zająć czymś głowę.

Nie jest to pierwsza książka tej autorki, którą czytam. Chociaż mało kiedy sięgam po prequele (z uwagi na to, że nie lubię znać końca przed przeczytaniem książki) to ten czytało się całkiem przyjemnie. Odrębna historia mimo znanego końca to i tak ciekawa. Czyta się szybko i przyjemnie; nie jest to literatura wysokich lotów, a raczej coś po co sięgamy gdy chcemy się odciąć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
150
76

Na półkach:

Zgodnie z sugestią samej autorki, po lekturze trzeciego tomu głównej serii Z krwi i popiołu (Korona ze złoconych kości), zrobiłam skok w bok do prequela – czyli I tomu serii Z ciała i ognia. I muszę przyznać, że to była podróż pełna skrajnych emocji.

🍝 Kraina... Lasanii?

Zacznijmy od czegoś, co nie dawało mi spokoju. Śmiech mnie ogarniał za każdym razem, gdy padała nazwa krainy – Lasania. Naprawdę trudno o powagę i mroczny klimat fantasy, kiedy przed oczami staje Ci... pyszna włoska zapiekanka. Czy tylko ja miałam ten problem?

🧩 Układanka z lukami (i młotkiem)

Znajomość pierwszych trzech tomów głównej serii to miecz obosieczny. Z jednej strony, lektura Cienia w żarze pięknie uzupełniła moje luki w wiedzy i rzuciła nowe światło na wydarzenia z drugiej serii. Z drugiej – całkowicie pozbawiła mnie efektu zaskoczenia. Wiedziałam już zbyt wiele o postaciach i wydarzeniach, przez co fabuła momentami wydawała się przewidywalna. Co więcej, chwilami miałam wrażenie, że historia jest „sklejana młotkiem”, byle tylko na siłę dopasowała się do faktów z późniejszej serii. Czuć tu pewne przedumanie konstrukcji świata.

😤 Sera, czyli panna „Na Przekór”

Muszę to z siebie wyrzucić: Sera momentami doprowadzała mnie do szału. Ta dziewczyna nie potrafi wykonać dosłownie ANI JEDNEGO polecenia. Rozumiem bycie badass, ale u niej to jest wręcz sport ekstremalny. Musi zrobić na przekór, choćby miało się to skończyć totalną katastrofą (i oczywiście zawsze się kończy!). Ta jej upartość była dla mnie momentami po prostu nie do irytujący.

🧨 Werdykt To wciąż Armentrout – są emocje, jest napięcie i specyficzny styl, który wciąga. Jednak przez znajomość głównej serii, odebrałam tę historię bardziej jako techniczne dopełnienie świata niż świeżą przygodę.

Zgodnie z sugestią samej autorki, po lekturze trzeciego tomu głównej serii Z krwi i popiołu (Korona ze złoconych kości), zrobiłam skok w bok do prequela – czyli I tomu serii Z ciała i ognia. I muszę przyznać, że to była podróż pełna skrajnych emocji.

🍝 Kraina... Lasanii?

Zacznijmy od czegoś, co nie dawało mi spokoju. Śmiech mnie ogarniał za każdym razem, gdy padała nazwa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
5

Na półkach: ,

Fajnie napisana, lekko się czyta. Akcja dość szybko się rozkręca i nabiera tempa zachęcając do pochłaniania kolejnych stron

Fajnie napisana, lekko się czyta. Akcja dość szybko się rozkręca i nabiera tempa zachęcając do pochłaniania kolejnych stron

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to