Dream Park

434 str. 7 godz. 14 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Dream Park (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- Dream Park
- Data wydania:
- 1983-10-01
- Data 1. wydania:
- 1983-10-01
- Liczba stron:
- 434
- Czas czytania
- 7 godz. 14 min.
- Język:
- angielski
- ISBN:
- 0708823157
Dream Park is a 1981 sci-fi/murder mystery novel written by Larry Niven and Steven Barnes set in a futuristic amusement park of the same name. It was nominated for the 1982 Locus Award and later expanded into a series of cyberpunk murder mysteries: The Barsoom Project (1989),The California Voodoo Game (1992),The Moon Maze Game (2011). The books describe a futuristic form of live action role-playing games (LARPs),although the term was not in use when the original novel was published. The novels inspired many LARP groups, notably the International Fantasy Games Society, named after a fictional entity in the book.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Dream Park w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dream Park
Poznaj innych czytelników
121 użytkowników ma tytuł Dream Park na półkach głównych- Przeczytane 75
- Chcę przeczytać 45
- Teraz czytam 1
- Posiadam 38
- Ulubione 5
- Fantastyka 4
- 2024 2
- Fantasy, Science Fiction 1
- 2010-2019 1
- SF, Fantasy i Horror 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Dream Park
W wojnie nerwów twój własny arsenał może cię zniszczyć.
dodaj nowy cytat
Więcej 





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dream Park
Coś w stylu Świata Dzikiego Zachodu Crichtona, ale z hologramami, wątkiem szpiegowsko-morderczym i LARPem.
Tak jak ktoś wcześniej pisał, książkę można podzielić na etap nudy, w którym następuje początek i otwarcie i czekanie na grę; etap zachwytu jak już trwa sama gra; etap zmieszania, bo koniec gry jednak nie daje satysfakcji i ostatni etap - bzdurne i pełne hipokryzji zakończenie wątku morderstwa.
Naprawdę, gdyby skupić się na samej grze, na wątku LARPowym to byłaby nawet fascynująca rzecz. Już tam pal licho, że podczas przerw mamy Statek Miłości każdego z każdym i dramaty, bo ona spała z nim, a ja nie spałem z nią, bo jestem wiernym; to to tam jeszcze da się przeczytać i uśmiechnąć, ale wątek morderstwa i tej detektywistycznej bieganiny? Nie.
Nie, bo jest potraktowany po łebku i Gryf od wielkiego dzwonu przypomina sobie, po co on tu jest. A jak już sobie przypomni, to nieudolnie pcha śledztwo, aż trafia na poszukiwanego i ten traf jest ślepy jak Polifem. Serio, poszlaki prowadzące do sprawcy są na chybcika pisane. A sam finał... Kto czytał, ten wie, że festiwal hipokryzji i niesprawiedliwości trwa w najlepsze. Cóż, ja jestem za tym, by przerwać grę jeszcze zanim wpadli na karkołomny pomysł posłania szpiega, ale wtedy nie byłoby książki, przygód, wątłych dylematów moralnych i seksu. Książka by schudła.
Czy polecam? Hm, tak jak się ma czas - bo rozdziały są dość krótkie i jak już przebrniesz przez początek, to się robi fajnie. Ale nie chce mi się drugi raz czytać. Wolę jeszcze raz zobaczyć u Crichtona, jak ściągana jest twarz Yula ;-) Aaa i jeszcze posłowie na tyle mnie zaciekawiło, że sprawdziłam sobie ten Kult Cargo i tak dalej i łał.
Coś w stylu Świata Dzikiego Zachodu Crichtona, ale z hologramami, wątkiem szpiegowsko-morderczym i LARPem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak ktoś wcześniej pisał, książkę można podzielić na etap nudy, w którym następuje początek i otwarcie i czekanie na grę; etap zachwytu jak już trwa sama gra; etap zmieszania, bo koniec gry jednak nie daje satysfakcji i ostatni etap - bzdurne i pełne hipokryzji...
Iwajad - a raczej iwajag - nieszczególnie mi się podoba w historiach. Jest do wybaczenia, jak w Labiryncie Śmierci Dicka, gdy sen/gra/wizja coś wnoszą, a tutaj nie wnoszą niczego poza przygodówką.
Iwajad - a raczej iwajag - nieszczególnie mi się podoba w historiach. Jest do wybaczenia, jak w Labiryncie Śmierci Dicka, gdy sen/gra/wizja coś wnoszą, a tutaj nie wnoszą niczego poza przygodówką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę powieść przeszedłem trzy kolejne fazy zainteresowania oraz czytelniczej oceny. Początek – kiepski, standardowy, prezentacja dość sztampowych bohaterów, typowa rozbiegówka bez większego polotu. Środek – zdecydowanie najlepsza część utworu, sam pomysł osadzenia akcji w świecie symulowanej (nader jednak realistycznie) gry fabularnej bardzo ciekawy, do tego intrygujący wybór scenerii oraz przewodniego motywu tejże gry: Nowa Gwinea i tamtejszy kult Cargo (połączenie wierzeń tradycyjnych, prymitywnie postrzeganego chrześcijaństwa oraz kultu przedmiotów materialnych, stanowiących wytwór nowoczesnej cywilizacji),do tego frapujący (do czasu) wątek kryminalny ze świata rzeczywistego. Zakończenie – ponowne obniżenie lotów i sztampa. Na plus zaliczyć należy dużą sprawność warsztatową Autorów, którzy nawet symulowane (z założenia) przygody bohaterów potrafią opisać w emocjonalny i wciągający sposób. Na minus widoczne na pierwszy rzut oka zestarzenie się powieści (w świecie rozwijającej się gwałtownie technologii VR sposoby symulowania sztucznej rzeczywistości przez personel tytułowego parku marzeń trącą już myszką, widać, że utwór napisano przed czterdziestu laty) – co jednak nie jest winą samych twórców, po prostu technologia VR rozwija się błyskawicznie. Dużo większy minus to kreacja bohaterów. Wydają się odlani z jednej matrycy, płascy i sztuczni. Zachowują się podobnie, prowadzą bardzo podobne dialogi, myślą o tym samym (zdobycie następnych punktów w dorobku gracza oraz zaliczenie kolejnego partnera seksualnego),mylą się wręcz podczas lektury. To już nie najlepsza robota literacka, na którą upływający czas nie ma większego wpływu.
Czytając tę powieść przeszedłem trzy kolejne fazy zainteresowania oraz czytelniczej oceny. Początek – kiepski, standardowy, prezentacja dość sztampowych bohaterów, typowa rozbiegówka bez większego polotu. Środek – zdecydowanie najlepsza część utworu, sam pomysł osadzenia akcji w świecie symulowanej (nader jednak realistycznie) gry fabularnej bardzo ciekawy, do tego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle książki Larrego Nivena nie zawodzą, tutaj nie da się nudzić. Koncepcja Parku marzeń jest wspaniała, bardzo bym chciała zagrać w taką grę! Oprócz wspaniałego SFu, który tu czuć to jeszcze mamy dobry wątek dedektywistyczny, który tylko dodaje smaczku powieści. Książkę czyta się jednym tchem, jest napisana językiem prostym, można ją śmiało brać na wakacje na plażę, nie wymaga dużo skupienia a nie jest zwykłym czytadłem ale otwiera wspaniale drogę wyobraźni. Niesamowite są również mity melanezyjskie, które są naprawdę bardzo interesujące i warte głębszego zaintersowania. Polecam.
Jak zwykle książki Larrego Nivena nie zawodzą, tutaj nie da się nudzić. Koncepcja Parku marzeń jest wspaniała, bardzo bym chciała zagrać w taką grę! Oprócz wspaniałego SFu, który tu czuć to jeszcze mamy dobry wątek dedektywistyczny, który tylko dodaje smaczku powieści. Książkę czyta się jednym tchem, jest napisana językiem prostym, można ją śmiało brać na wakacje na plażę,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa pozycja, miła SF przygodowo-sensacyjna, szczególnie polecana dla fanów LARP ...
Bardzo ciekawa pozycja, miła SF przygodowo-sensacyjna, szczególnie polecana dla fanów LARP ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama idea świetna - fantastyczny park rozrywki w dalekiej przyszłości. Niestety, autorowi zabrakło równie dobrego pomysłu na akcję, jaka miałaby mieć miejsce w tym przybytku uciech.
Sama idea świetna - fantastyczny park rozrywki w dalekiej przyszłości. Niestety, autorowi zabrakło równie dobrego pomysłu na akcję, jaka miałaby mieć miejsce w tym przybytku uciech.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy można napisać ciekawą książkę przedstawiającą rozgrywkę w grę fabularną, gdy od samego początku wiadomo, że wszystko jest nieprawdziwe i umowne? Można, jeśli bierze się za to Larry Niven i Steven Barnes.
Park rozrywki zwany Parkiem Marzeń organizuje gry fabularne wykorzystując do tego celu zaawansowane techniki symulacyjne. Pozwala to graczom pocić się, rozwiązywać zagadki, walczyć i umierać (choć na niby) w sposób na tyle realistycznym, że mogą się w tym całkowicie zatracić i zapomnieć, że to tylko zabawa wykreowana przez mistrza gry.
Podczas jednej z takich gier, wykorzystujących dla zbudowania jej fabuły kult cargo (jest on już sam w sobie fascynujący i prawdziwy) zostaje zabity strażnik pracujący w Parku Marzeń i ginie prototypowa substancja, która ma na celu wpływać na psychikę graczy. Trzeba odnaleźć mordercę i zaginioną substancję, nie przerywając jednocześnie toczącej się rozgrywki, w którą zainwestowano pokaźną sumę papierków z wizerunkiem prezydentów USA. Czy się uda? Sprawdźcie sami. Moim zdaniem będzie to całkiem przyjemnie i beztrosko spędzony czas.
Czy można napisać ciekawą książkę przedstawiającą rozgrywkę w grę fabularną, gdy od samego początku wiadomo, że wszystko jest nieprawdziwe i umowne? Można, jeśli bierze się za to Larry Niven i Steven Barnes.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPark rozrywki zwany Parkiem Marzeń organizuje gry fabularne wykorzystując do tego celu zaawansowane techniki symulacyjne. Pozwala to graczom pocić się, rozwiązywać...
Powieść czytana w ramach odskoczni od "Domu łańcuchów" Steve'a Eriksona, w zasadzie spełniła swoje zadanie. Nieskomplikowana, nie przeciążająca zwojów mózgowych rozrywka, mimo to wnosząca pewien bagaż wiedzy na temat kuriozalnych tworów, jakimi są kulty cargo na wyspach Melanezji.
Niven, jeden z gwardii tzw. klasyków s-f, zbratał się z bliżej nieznanym Barnesem, tworząc prostą w obsłudze opowiastkę o parku rozrywki, w którym zostaje popełnione morderstwo na jednym ze strażników parku. Przez długi czas w kręgu zainteresowania autorów znajduje się sama gra w mity melanezyjskie, a dopiero w końcówce kwestie kryminalne nabierają rumieńców.
Przyzwoita dawka rozrywki, czuję się po niej wypoczęty. Nic nadzwyczajnego, ale można przeczytać. Na pewno w dorobku Nivena są lepsze pozycje, które niestety nie doczekały się jeszcze wydania w języku polskim.
Powieść czytana w ramach odskoczni od "Domu łańcuchów" Steve'a Eriksona, w zasadzie spełniła swoje zadanie. Nieskomplikowana, nie przeciążająca zwojów mózgowych rozrywka, mimo to wnosząca pewien bagaż wiedzy na temat kuriozalnych tworów, jakimi są kulty cargo na wyspach Melanezji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiven, jeden z gwardii tzw. klasyków s-f, zbratał się z bliżej nieznanym Barnesem, tworząc...