rozwińzwiń

Bah Bah. Iran dla dociekliwych

Okładka książki Bah Bah. Iran dla dociekliwych autora Katarzyna Adamek-Chase, Albert Kwiatkowski, 9788381501330
Okładka książki Bah Bah. Iran dla dociekliwych
Albert KwiatkowskiKatarzyna Adamek-Chase Wydawnictwo: Dwie Siostry Seria: Świat dla Dociekliwych literatura podróżnicza
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Seria:
Świat dla Dociekliwych
Data wydania:
2021-07-28
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-28
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381501330
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bah Bah. Iran dla dociekliwych w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Bah Bah. Iran dla dociekliwych

Średnia ocen
7,5 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bah Bah. Iran dla dociekliwych

avatar
53
7

Na półkach:

Dużo historycznych rzeczy

Dużo historycznych rzeczy

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
493
485

Na półkach:

Dużo ciekawostek o Iranie,jeszcze bardziej chce odwiedzić ten kraj.

Dużo ciekawostek o Iranie,jeszcze bardziej chce odwiedzić ten kraj.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
103
87

Na półkach:

Książka bardzo interesująca, pełna ciekawostek.

Książka bardzo interesująca, pełna ciekawostek.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

187 użytkowników ma tytuł Bah Bah. Iran dla dociekliwych na półkach głównych
  • 125
  • 60
  • 2
24 użytkowników ma tytuł Bah Bah. Iran dla dociekliwych na półkach dodatkowych
  • 7
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Bah Bah. Iran dla dociekliwych

Inne książki autora

Okładka książki Baśnie perskie. Złoty ptak Ewa Beniak-Haremska, Albert Kwiatkowski
Ocena 7,9
Baśnie perskie. Złoty ptak Ewa Beniak-Haremska, Albert Kwiatkowski

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Afryka to nie państwo Dipo Faloyin
Afryka to nie państwo
Dipo Faloyin
Dobra książka. W lekkiej formie przekazuje solidną dawkę wiedzy o Afryce, pozwalając lepiej zrozumieć jej historię a przez to i współczesność. Niektóre sprawy są szeroko znane, jak np. to, że nie tylko "Afryka to nie państwo", ale też wiele afrykańskich państw to nie państwa, w sensie, jaki przywykliśmy nadawać temu pojęciu w Europie (i świecie Zachodu w ogólności),czyli względnie jednolite etnicznie państwa narodowe ukształtowane przez nacjonalizm rodem z XIX wieku. To zlepki plemion, które znalazły się na jednym terytorium w konsekwencji kolonialnych podziałów, co doskonale pokazują dzisiejsze granice, wiele jak spod linijki. Nic dziwnego, że obywatele tych państw nie uznają ich za swoje, bo identyfikują się z plemieniem i klanem, a nie abstrakcyjnym dla siebie tworem, na którym im nie zależy i traktują go jak łup do wyciśnięcia jak cytryna, kiedy na chwilę im, a nie "onym" wpadnie w ręce. Niestety, mają konkurencję zewnętrzną, bo Afryka znów jest kolonizowana, po cichu, ale z tego samego powodu, co w XIX w., dla jej bogactw naturalnych. Są też oczywiście w książce smaczki, czyli wiedza mało znana, a fascynująca, jak np. o nigeryjskim przemyśle filmowym, albo świetne kawałki satyryczne, jak np. szydercza dekonstrukcja wizerunku Afrykanina utrwalanego w kinie zachodnim (postaci "dyktatora" albo "afrykańskiego studenta"). Przyjemnie się czyta, a i w głowie coś po tej lekturze zostaje.
q-anons - awatar q-anons
ocenił na72 miesiące temu
Na poboczu Ameryk. Pieszo z Panamy do Kanady Ola Synowiec
Na poboczu Ameryk. Pieszo z Panamy do Kanady
Ola Synowiec Arkadiusz Winiatorski
10/10 Znacie to uczucie, gdy czytacie książkę i robicie wszystko, żeby spowolnić czytanie, bo już Wam żal, że ta się skończy? Jeśli tak - to doskonale wiecie jakie uczucia towarzyszyły mi czytaniu książki „Na poboczu Ameryk. Pieszo z Panamy do Kanady” autorstwa Arka Winiatorskiego i Oli Synowiec. Historię Oli i Arka znałem już bardzo dobrze - tak jak autorów tej książki. Poznaliśmy się w 2020 roku - w pandemicznym warunkach, gdy pracowałem przy Podkarpackim Kalejdoskopie Podróżniczym. Jak wówczas usłyszałem ich historię to nie mogłem w nią uwierzyć. Ba. Dalej mi trudno, bo aż tak niesamowitą jest. Tak jak niezwykłymi ludźmi są Ola i Arek. To właśnie Arek postanowił wyruszyć w pieszą wędrówkę z Panamy do Kanady. Po przejściu Kostaryki, Nikaragui, Hondurasu, Salwadoru i Gwatemali i wejściu do Meksyku usłyszał o dziewczynie, która mieszka w San Cristobal. Zaciekawiony zatrzymuje się tam, poznaje Olę i… oboje nie tylko się w sobie zakochują, ale też postanawiają wyruszyć w dalsza wędrówkę razem. To jest naprawdę inny level doświadczania życia! Wędrówka „Stones on Travel” pełna jest niesamowitych ludzi i historii, które wielu mogą natchnąć do własnego wyruszenia w drogę. Dochodzi także do tak trudnych do uwierzenia sytuacji, jak chociażby pomoc, otrzymywana od…mafii :D Szczegółów nie zdradzam - sami sięgnijcie po tę książkę. Z całego serducha polecam tę książkę i wiem jedno - na pewno będę do niej wracał! I mam nadzieję, że uda mi się spotkać Olę i Arka jeszcze co najmniej tysiąc razy.
DonCamillo - awatar DonCamillo
ocenił na107 miesięcy temu
Wojna z pięknem. Reportaż o oszpecaniu Szwecji Fredrik Kullberg
Wojna z pięknem. Reportaż o oszpecaniu Szwecji
Fredrik Kullberg
Książka „Wojna z pięknem. Reportaż o oszpecaniu Szwecji” autorstwa Fredrika Kullberga to pozycja, która dla wielu polskich czytelników może okazać się terapeutycznym, choć bolesnym zaskoczeniem. Przyzwyczajeni do idealizowania skandynawskiego ładu, estetyki i poszanowania przestrzeni, nagle zostajemy skonfrontowani z brutalną diagnozą: Szwecja, wzór urbanistycznego spokoju, pada ofiarą systematycznego i bezdusznego oszpecania. Kullberg nie pisze jednak suchego traktatu o architekturze; tworzy żarliwy, reportażowy manifest przeciwko triumfowi funkcjonalizmu nad estetyką i zysku nad tożsamością. Głównym motywem książki jest proces, który autor nazywa tytułową „wojną”. To walka między tym, co lokalne, historyczne i harmonijne, a tym, co powtarzalne, betonowe i „nowoczesne” w najbardziej pejoratywnym tego słowa znaczeniu. Kullberg zabiera nas w podróż po szwedzkich miastach i miasteczkach, które niegdyś miały swój unikalny charakter, a dziś stają się kopiami samych siebie. Autor punktuje rzesze urzędników, deweloperów i architektów, którzy w imię optymalizacji kosztów i źle pojętego postępu, wyburzają urokliwe drewniane domy lub ceglane fabryki, by zastąpić je szklanymi klockami i parkingami. Fascynujące, a zarazem przerażające jest to, jak bardzo diagnozy Kullberga korespondują z polskim problemem „betonozy”. Autor pokazuje, że niszczenie piękna nie jest tylko kwestią estetyki, ale ma głęboki wpływ na dobrostan psychiczny mieszkańców. Szwedzki reportażysta argumentuje, że żyjąc w otoczeniu brzydoty, stajemy się ubożsi wewnętrznie, tracimy więź z historią i poczucie bezpieczeństwa, jakie daje znajomy krajobraz. Kullberg z pasją opisuje walkę lokalnych społeczności o ocalenie choćby fragmentów dawnej Szwecji, pokazując, że głos obywatela często rozbija się o mur biurokracji i korporacyjnych interesów. Warsztatowo książka stoi na bardzo wysokim poziomie. Kullberg łączy osobiste obserwacje z rzetelną analizą trendów urbanistycznych. Jego język jest pełen ironii, a czasem wręcz sarkazmu, co czyni lekturę dynamiczną i angażującą. Autor nie boi się wskazywać konkretnych nazwisk i inwestycji, które uważa za estetyczne zbrodnie. Jednocześnie książka jest bogato ilustrowana przykładami, które pozwalają czytelnikowi naoczne zweryfikować tezy autora. To sprawia, że „Wojna z pięknem” staje się nie tylko reportażem, ale i wizualnym przewodnikiem po tym, jak nie należy budować miast. Mimo pesymistycznego wydźwięku, publikacja ta niesie ze sobą pewną dozę nadziei. Kullberg, obnażając mechanizmy niszczenia krajobrazu, edukuje czytelnika i uwrażliwia go na otaczającą przestrzeń. Po lekturze tej książki trudno przejść obojętnie obok nowego bloku czy wybrukowanego rynku – zaczynamy zadawać pytania o sens i jakość tych zmian. Podsumowując, „Wojna z pięknem” to lektura obowiązkowa dla urbanistów, aktywistów miejskich i każdego, komu nie jest obojętny wygląd naszych miast. Fredrik Kullberg udowadnia, że walka o piękno to nie luksus dla elit, ale walka o godne życie i szacunek dla przyszłych pokoleń. To otrzeźwiające spojrzenie na Szwecję, które uczy nas, że dbałość o krajobraz nigdy nie jest dana raz na zawsze – trzeba o nią dbać z równą determinacją, z jaką inni starają się go zabetonować.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 miesiące temu
Kraj niespokojnego poranka. Pamięć i bunt w Korei Południowej Roman Husarski
Kraj niespokojnego poranka. Pamięć i bunt w Korei Południowej
Roman Husarski
Polacy jednak potrafią pisać reportaże. Co i rusz się o tym przekonuję, a zwłaszcza kiedy przeczytam książkę taką jak ta poświęcona życiu w Korei Południowej. Napisał ją młody polski kulturoznawca, który wiele lat jako student spędził w Korei, dzięki czemu mógł dotknąć tego, co zwykle umyka tym, którzy są tam tylko na chwilę, bo zwiedzali albo znają kraj z opowieści innych. Zdecydowanie Roman Husarski dobrze poznał Koreę, bo pisze nie o tym, co ją wyróżnia kiedy o niej mówimy, ale pisze o tym, co zwykle jest ukryte dla oczu zewnętrznej publiczności, a dostrzegane dopiero wtedy, kiedy poznajemy ją mieszkając w tym miejscu. Pisze więc o rzeczach, których trudno szukać w innych reportażach. Mnie w szczególności zadziwił wątek religii i w ogóle religijności Koreańczyków, bo zwykle myśląc o Korei wyobrażamy sobie, że jest to kraj na wskroś przesiąknięty azjatyckimi systemami religijnymi, a jednak to chrześcijanie stanowią tam większość wyznawców. Chrześcijanie, którzy z jednej strony wpisali się w misję prozelityzmu, z drugiej konkurują między sobą o dusze Koreańczyków. Jest sporo o braciach zza północnej granicy, ale z perspektywy uciekinierów, którzy nie zawsze i nie wszędzie są mile witani i szybko adaptują się do życia, jakie zapewnia Korea Południowa. Jest też sporo o kolonializmie i dziedzictwie zniewolenia japońskiego, jakie noszą w sobie Koreańczycy, a także o relacjach między indywidualizmem a duchem wspólnoty, w którym ten pierwszy musi ustąpić pola potrzebom kolektywu. Książkę naprawdę polecam, bo potrafi wniknąć daleko głębiej niż reportaż filmowy dostępny na platformie YouTube. To lektura, która otwiera oczy na mniej znane aspekty życia w Korei Południowej i pozwala zrozumieć tamtejszą codzienność z perspektywy osoby, która rzeczywiście tam mieszkała i odczuła na własnej skórze lokalne realia.
Arek - awatar Arek
ocenił na71 miesiąc temu
Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie Peter Hessler
Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie
Peter Hessler
„Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie” to interesujący reportaż skupiający się na sytuacji społeczno-politycznej Egiptu w okresie transformacji i niepokojów, które miały miejsce po tzw. Arabskiej Wiośnie. Książka napisana została z perspektywy obcokrajowca – Petera Hesslera, który wraz z rodziną przeprowadził się do Kairu, gdzie przez kilka lat obserwował codzienne życie mieszkańców oraz zmiany zachodzące w państwie. To, co wyróżnia tę pozycję, to wielowarstwowość narracji. Hessler łączy ze sobą elementy historii starożytnej (m.in. poprzez opowieści o wykopaliskach),współczesnej polityki oraz życia codziennego zwykłych Egipcjan. Autor poznaje kraj od podstaw – uczy się języka, próbuje zrozumieć lokalne zwyczaje, a także mierzy się z chaosem panującym w każdej niemal dziedzinie życia publicznego. Jednym z największych atutów książki są osobiste historie ludzi, których Hessler spotyka na swojej drodze. Poznajemy m.in. śmieciarza i jego rodzinę, tłumacza będącego gejem, który doświadcza systemowej dyskryminacji, oraz chińskich sprzedawców damskiej bielizny, których rodziny stworzyły niemal monopol na te towary w egipskich dzielnicach handlowych. Autor opisuje również chińskie inicjatywy związane z recyklingiem plastiku, ukazując tym samym dynamikę egipsko-chińskich kontaktów gospodarczych. Co istotne – Hessler nie zapomina o swoich bohaterach nawet po latach, śledząc ich dalsze losy, w tym emigrację jednego z nich do Europy. Książka uświadamia, że choć w Egipcie zmieniają się rządy, podejście do społeczeństwa – często pełne biurokratycznego absurdu i społecznego niedbalstwa – pozostaje zaskakująco niezmienne. Często pojawiają się w niej refleksje samych Egipcjan, z których część z nostalgią wspomina poprzednią władzę, podczas gdy inni cieszą się z jej upadku. Muszę przyznać, że mam mieszane odczucia wobec tej książki. Z jednej strony to bez wątpienia cenna i rzetelna relacja ukazująca Egipt z innej niż turystyczna perspektywy – odartej z egzotyki i mitologii piramid. Z drugiej strony – styl autora bywa momentami rozwlekły, a liczne dygresje mogą spowolnić lekturę i osłabić jej dynamikę. Miejscami czyta się ją więc nieco mozolnie. Mimo to, po lekturze uważam, że jest to pozycja wartościowa i warta polecenia. Szczególnie dla tych, którzy chcą spojrzeć na współczesny Egipt oczami kogoś, kto żył tam wystarczająco długo, by dostrzec jego wielowarstwowość, sprzeczności i codzienne wyzwania. To książka nie tylko dla pasjonatów Bliskiego Wschodu – to uniwersalna opowieść o próbie zrozumienia innej kultury w czasie jej burzliwej transformacji. Czytajcie!
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na68 miesięcy temu
Hongkong. Powiedz, że kochasz Chiny Piotr Bernardyn
Hongkong. Powiedz, że kochasz Chiny
Piotr Bernardyn
Hongkong to miasto, które wymyka się prostym definicjom, a Piotr Bernardyn w swojej książce „Hongkong. Powiedz, że kochasz Chiny” podejmuje ambitną próbę uchwycenia jego rozedrganej duszy w momencie dziejowego przełomu. Autor, będący wieloletnim obserwatorem azjatyckiej rzeczywistości, kreśli obraz metropolii zawieszonej między dumną, kolonialną przeszłością a nieuchronną, często bolesną integracją z komunistyczną macierzą. To reportaż gęsty od faktów, ale też pełen osobistych refleksji, które pozwalają czytelnikowi poczuć wilgotne powietrze zaułków Kowloon i chłód szklanych wieżowców finansowego centrum. Moja ocena tej pozycji to solidne 7/10. Bernardyn wykonuje tytaniczną pracę, wyjaśniając skomplikowane mechanizmy polityczne, które doprowadziły do wybuchu masowych protestów i stopniowego ograniczania swobód obywatelskich. Książka nie jest jednak suchym wykładem z politologii. To przede wszystkim opowieść o ludziach – o pokoleniu, które czuje, że traci grunt pod nogami, i o tych, którzy w nowym porządku upatrują szansy na stabilizację. Tytułowe wezwanie do „kochania Chin” to gorzka ironia, wskazująca na narzucony patriotyzm, który staje się warunkiem przetrwania w cieniu Pekinu. Opozycjonistą jest m.in Jimmy Lai, prowadzący kontrowersyjny "Apple Daily, ostatnią wolnościową gazetę z Hongkongu. Największą zaletą publikacji jest jej aktualność i rzetelność. Autor unika czarno-białych podziałów, starając się zrozumieć racje różnych stron konfliktu, choć jego sympatia do prodemokratycznych dążeń mieszkańców jest wyczuwalna. Bernardyn świetnie oddaje unikalny charakter Hongkongu jako miejsca styku kultur, gdzie brytyjski pragmatyzm miesza się z kantońską tradycją. Opisy codzienności – od ciasnych mieszkań „klatek” po luksusowe jachty – budują fascynujący kontrast, który jest znakiem rozpoznawczym tego miasta. Piotr Bernardyn pokazuje Hongkong w sposób uważny i reporterski, skupiając się przede wszystkim na ludziach i ich codziennym życiu. Dzięki temu czytelnik nie poznaje jedynie faktów czy danych historycznych, ale także emocje i doświadczenia mieszkańców miasta. Autor potrafi połączyć informacje historyczne z osobistymi historiami bohaterów, co sprawia, że książka jest zarówno pouczająca, jak i ciekawa w odbiorze. Reportaż szczególnie spodoba się czytelnikom zainteresowanym Azją, kulturą Chin oraz literaturą faktu. Książka pokazuje złożoność relacji między Hongkongiem a Chinami oraz pozwala lepiej zrozumieć specyfikę tego wyjątkowego miejsca. Jednocześnie autor unika uproszczeń i stara się przedstawić różne perspektywy, dzięki czemu reportaż ma dużą wartość poznawczą.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na730 dni temu
Inne Kioto Alex Kerr
Inne Kioto
Alex Kerr
Kioto jest miastem, które w powszechnej wyobraźni funkcjonuje jako skansen tradycji, pełen złotych pawilonów i gejsz przemykających przez dzielnicę Gion. Jednak Alex Kerr w swojej książce „Inne Kioto” rzuca wyzwanie temu pocztówkowemu wizerunkowi. Na początku warto zaznaczyć, że największym atutem tej publikacji jest jej unikalna perspektywa – autor, będący wybitnym japonistą i wieloletnim mieszkańcem kraju kwitnącej wiśni, nie prowadzi nas utartymi szlakami turystycznymi. Zamiast tego, oferuje on głębokie, niemal kontemplacyjne spojrzenie na detale, które zazwyczaj umykają oku postronnego obserwatora. Kerr uczy nas czytać architekturę, ogrody i wnętrza świątyń jako skomplikowany język symboli, w którym każdy cień, rodzaj dachówki czy sposób ułożenia mat tatami ma swoje głębokie uzasadnienie historyczne i filozoficzne. Książka zasługuje na mocne 7/10. To lektura dla cierpliwych, którzy szukają w literaturze podróżniczej czegoś więcej niż tylko spisu zabytków. Autor z wielką pasją opisuje „ducha miejsc”, analizując m.in. estetykę bram, znaczenie murów oraz unikalną japońską koncepcję przestrzeni. Wielkim plusem jest warsztat Kerra – pisze on z elegancją i erudycją, ale unika przy tym akademickiego zadęcia. Jego narracja jest osobista, pełna anegdot i nostalgii za Japonią, która powoli znika pod naporem modernizacji i masowej turystyki. To właśnie ten krytyczny pazur, momentami gorzka refleksja nad betonowaniem japońskiego krajobrazu, nadaje książce autentyczności i sprawia, że nie jest ona jedynie laurką wystawioną dawnemu cesarskiemu miastu. Momentami „Inne Kioto” staje się pozycją bardzo specyficzną, niemal techniczną. Szczegółowe opisy rodzajów dachówek czy konstrukcji japońskich ekranów mogą okazać się nużące dla czytelnika, który nie jest pasjonatem architektury. Ponadto, Kerr bywa w swoich sądach bezkompromisowy i momentami elitarny, co może budzić opór u osób o bardziej współczesnym podejściu do kultury Japonii. Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Edukacja estetyczna: Po lekturze zaczniesz dostrzegać piękno w rzeczach dotąd niezauważalnych. Głęboka wiedza: Kerr to autorytet, który o Japonii wie niemal wszystko. Kontemplacja: To książka, która wymusza zwolnienie tempa i skupienie. „Inne Kioto” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto planuje wizytę w tym mieście lub chce zrozumieć, na czym polega fenomen japońskiej estetyki. To zaproszenie do świata ukrytego za parawanem, dostępnego tylko dla tych, którzy potrafią patrzeć uważnie
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Kolekcjoner porzuconych dusz. Reportaże z Brazylii Eliane Brum
Kolekcjoner porzuconych dusz. Reportaże z Brazylii
Eliane Brum
Eliane Brum zanim przechodzi do sedna długo wprowadza czytelnika w założenia i wskazówki jak odbierać jej zbiór o życiu, chcąc go niejako przygotować na to co przeczyta. Opowiada jak przygotowywała się do zebrania materiału, jak rozmawiała i patrzyła na bohaterów, pokazuje swoją drogę do przygotowania tych reportaży. Zapewne słusznie, bo nie są to obrazy karnawału, bujnego i barwnego życia w Amazonii, czy peanów na rzecz brazylijskiej piłki. To opowieści z ciemniejszych zaułków, a nawet zakątków Brazylii, gdzie trud, smutek i niesprawiedliwość trzymają się mocno, mimo zmian zachodzących na szczytach władzy, gdzie pieniądz i chciwość wiodą prym. Reportaże zawarte w "Kolekcjonerze porzuconych dusz" mają charakter społeczny, a choć autorka skupia się na Brazylii to można by je osadzić w innych miejscach, w których niesprawiedliwość kwitnie i dotyka najuboższych. Autorka pokazuje szerokie spektrum niedoli ludzkiej, niesprawiedliwości, zapomnienia, wyrzucenia za nawias, wykorzystywania, odbierania ostatnich skrawków godności. Optymizmu niewiele w tej książce, choć i ono wychyla z tych kart nieśmiałe oblicze, w postaci oddanych kobiet, które "łapią dzieci", aby pomóc sprowadzić je na ten świat, czy pojawiające się iskierki miłości w domach "spokojnej starości", do których "wysyłani" są starzy ludzie i "zasypywani gruzem" niepamięci swoich najbliższych. Pozostałe traktują o realizmie, bynajmniej niemagicznym. Spotkamy więc opowieść mężczyzny, który pracował przy azbeście i umarł z jego powodu. Poczytamy o ludziach których wyrzucono z ich domu, bo stali na drodze wielkich "inwestycji". Usłyszymy opowieści matek, które rodziły synów na śmierć, o mężczyznach, którzy oddają się bardzo dziwnym działaniom, aby przeżyć w tym nieprzyjaznym świecie. Kobietę, która mimo niepełnosprawności, biedy i wielu przeciwności postanowiła udowodnić, że da radę i wydobędzie się z kręgu niemożności. Dowiemy się o szaleństwie złota, o marzeniu biedaka, żeby wznieść się na pokładzie samolotu i o żalu do choroby, która zabrała coś na co czekało się całe życie.. W mojej opinii autorka starała się nie wtrącać w opowieści swoich bohaterów, słuchała i gromadziła je bez oceniania i dopowiadania. Pokazywała szerszy kontekst niektórych historii, drogi niesprawiedliwości i nic nie robienie władz i sądów. Książka napisana eleganckim językiem. Choć nie wszystkie opowieści wciągają, to warto poznać różnorodność Brazylii tej bardziej nieznanej i nieoczywistej.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na78 miesięcy temu

Cytaty z książki Bah Bah. Iran dla dociekliwych

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bah Bah. Iran dla dociekliwych