ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać437
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Xerion

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-05-29
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-05-29
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366899063
Intrygująca zagadka kryminalna w futurystycznym świecie
Jest rok 2095. Ziemianie pokojowo koegzystują z Veterianami, ale stosunki między rasami bywają napięte. Na planecie Xerion dochodzi do serii zabójstw. O pomoc w złapaniu przestępcy główna komendant xeriońskiej policji prosi detektyw Werę Daber. Śledztwo z dnia na dzień rozwija się w najmniej oczekiwanym kierunku, przynosząc zaskakujące odkrycia.
Kup Xerion w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Xerion
Xerlisioł, czyli kryminał gdzieś tam Idąc za ciosem, Lisioł postanowił zajrzeć do kolejnej pozycji sci-fi, czyli Xerionu. Z okładki wynika, że miał być to kryminał w futurystycznym świecie, czy aby na pewno tak jest? Lisioł postanowił sprawdzić to na własnym futrze! Już na pierwszy dwóch stronach Lisioł poznał mnóstwo postaci, o których w sumie za dużo nie może powiedzieć, oprócz tego, że są i chyba mają jakieś cechy. Najlepsze jest to, że w dalszej fabule są one całkowicie zbędne! Następnie futrzak skupił się na ziewaniu, ponieważ przez kolejne 30 stron nie miał pojęcia gdzie w ogóle jest i co ma robić, skoro główna bohaterka – policjantka Wera – gada, ubiera się, bierze prysznic, i znowu to samo. W końcu jednak wyjeżdżamy na tytułową planetę Xerion, która nie różni się od Ziemi poza nazwami i jednym szczegółem. Po co wprowadzać nową planetę, jeżeli nawet ilość miesięcy nie ulega zmianie? Rzecz o tyle kuriozalna, że na Ziemi dwa dodatkowe miesiące zostały dodane za czasów Juliusza Cezara. On też mieszał na Xerionie? Akapity w tekście często żyją własnym życiem i nie tworzą spójnej całości. Niby jest seryjny morderca, ale śledztwo to jeden wielki chaos. Ktoś, coś, gdzieś. Tutaj kilka słów z jednym świadkiem, tam z drugim, właściwie tyle samo miejsca zabiera wybór ciuchów i prysznice. Najgorszy jest jednak fakt, że książka jest nadmuchana. Marginesy są tak wielkie, że Lisioł mógłby w nich zgubić swojego amerykańskiego kuzyna. Rozdziały zajmują ledwo parę stron – najkrótszy miał dwie. W efekcie otrzymujemy książkę, która ma 200 stron, ale w praktyce około 150. To tak, jakbyśmy dostali opowiadanie udające pełnoprawną książkę. Lisiołowi mocno się to nie spodobało. Dodatkowo książka ma naprawdę cienki wątek kryminalny, a zapowiadany nowy Kraków to fikcja. Lepiej zrobicie jadąc do prawdziwego Krakowa. Jeśli macie akurat chęć na kryminał, weźcie do ręki kryminał. Jeśli ciągnie Was do sci-fi, to Lisioł poleca chociażby zrecenzowane niedawno Wojny Palladowe. To jak jakbyście zamówili sernik wiedeński, a dostali na talerzu ser ułożony w kształt sernika, polany polewą z tubki. W skrócie Lisioł mówi nie Xerionowi, przeczytanemu w kilka godzin z dużą ilością ziewnięć.
Oceny książki Xerion
Poznaj innych czytelników
60 użytkowników ma tytuł Xerion na półkach głównych- Przeczytane 50
- Chcę przeczytać 10
- Posiadam 7
- Audiobook 2
- 2022 2
- 2021 1
- Audio 2021 1
- Audio 2024 1
- Audiobook 1
- 2025 1
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Xerion
Bywają problemy, których się nigdy nie pozbędziemy, gdyż wynikają z naszej natury.
Bywają problemy, których się nigdy nie pozbędziemy, gdyż wynikają z naszej natury.
Ucieczka od stresującej rzeczywistości to odwieczna ludzka potrzeba.
Ucieczka od stresującej rzeczywistości to odwieczna ludzka potrzeba.











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Xerion
Rzadko sięgam po taki gatunek, ale okazało się, że to tak naprawdę kryminał, tylko z akcją osadzoną w przyszłości. Ciekawa intryga, zaskakujące zwroty akcji i do tego nietuzinkowi bohaterowie. Wciągnęła mnie ta historia i słuchałam z ogromnym zaciekawieniem.
Rzadko sięgam po taki gatunek, ale okazało się, że to tak naprawdę kryminał, tylko z akcją osadzoną w przyszłości. Ciekawa intryga, zaskakujące zwroty akcji i do tego nietuzinkowi bohaterowie. Wciągnęła mnie ta historia i słuchałam z ogromnym zaciekawieniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieczęsto udaje się dobrze połączyć literaturę SF z kryminałem. W tym przypadku wyszło całkiem przyzwoicie. Dodam więcej, bardziej zaintrygował mnie ten fantastyczny świat niż wątek kryminalny.
Nieczęsto udaje się dobrze połączyć literaturę SF z kryminałem. W tym przypadku wyszło całkiem przyzwoicie. Dodam więcej, bardziej zaintrygował mnie ten fantastyczny świat niż wątek kryminalny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSłabiutka pozycja rodzimej pisarki. Kryminał osadzony na obcej planecie, gdzie zamieszkują inni ludzie. Gdyby wyeliminować krótką relacje przelotu z jednej planety na drugą i szczątkowe opisy wyglądu obcej planety to nikt by się nie domyślił, że to Sci:Fi.
Jeżeli ktoś się zasugerował okładką, to się mega zdziwi, gdyż nie ma nic wspólnego z treścią książki.
Akcja niby oki, ale tak pędzi, że przeradza się w nieprzyjemny chaos, którego nie chce się nam nawet próbować zrozumieć. Pomysł może i był, ale bezbarwni bohaterowie, mierne dialogi i brak rozwinięcia czegokolwiek bardzo zniechęca. Dodatkowo to uczucie, że autorka niezbyt lubi mężczyzn, któremu ulegamy prawie na każdym kroku, sprawia że niezbyt pozytywnie utożsamiamy się z wyidealizowaną panią detektyw.
Gdyby ścisnąć rozciągnięte litery i rozdziały to z 200 stronicowej powieści zostałoby kilkudziesięciostronicowe opowiadanie.
Słabiutka pozycja rodzimej pisarki. Kryminał osadzony na obcej planecie, gdzie zamieszkują inni ludzie. Gdyby wyeliminować krótką relacje przelotu z jednej planety na drugą i szczątkowe opisy wyglądu obcej planety to nikt by się nie domyślił, że to Sci:Fi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli ktoś się zasugerował okładką, to się mega zdziwi, gdyż nie ma nic wspólnego z treścią książki.
Akcja niby...
Jest rok 2095. Nazywam się Wera Daber. Jestem detektywem z Nowego Krakowa i pewnego dnia zostałam poproszona o pomoc w rozwikłaniu zagadki dotyczącej serii zabójstw. W tym celu muszę jednak polecieć na inną planetę. Planeta ta nazywa się Xerion, a jej mieszkańcami są Vetarianie, którzy z różnych powodów nie darzą Ziemian sympatią. A współprace z nimi nie zdarzają się często, dlatego z jednej strony nieco mnie to martwi, zaś z drugiej jestem niezmiernie szczęśliwa, że właśnie do mnie zwrócili się o pomoc. Traktuję to jako wyróżnienie i możliwość rozwoju zawodowego. Nie mogę się doczekać podróży oraz rozpoczęcia pracy z tamtejszą Policją. Sprawa nie wydaje się aż tak skomplikowana… ale czy na pewno taka będzie i wszystko pójdzie jak po przysłowiowym maśle? Czy dam sobie radę? Czy uda mi się doprowadzić śledztwo do końca? Jeśli nie zwątpię w swoje umiejętności ani nie przestanę wierzyć intuicji i doświadczeniu to na pewno się uda! Zatem czas zapiąć pasy i zmierzyć się z nowymi wyzwaniami!!
- - - - - - - - - - - -
🌌 W książce panował spory chaos. Podczas czytania często towarzyszyło mi pytanie: co przed chwilą się stało? Dlaczego tak? Co... przed chwilą był wieczór... a już jest ranek? Co, kiedy? Nie wiadomo skąd pojawiają się nowe postaci, co potęguje chaos i dodatkowo komplikuje ogarnięcie co i jak.
🌌 Jak na moje oko, jest zdecydowanie za mało szczegółów dotyczących śledztwa. Ich miejsce zajmują niepotrzebne opisy tego, co robi główna bohaterka... czyli np. jej kąpieli z kapsułkami zapachowymi lub tego, gdzie była na zakupach i co sobie kupiła.
🌌Ponadto, Xerion jest dość mocno podobny do Ziemi… aż do tego stopnia, że nawet nazwy miesięcy są identyczne. Szkoda, bo przez co zabrakło pierwiastka tajemniczości, który niewątpliwie pojawia się, kiedy na kartach książki odbywamy podróż na odległą, nieznaną planetę.
✅ Na wielki plus zasługuje jednak opis planety wraz z jej technologicznymi nowinkami. Szkoda, że na Ziemi jeszcze tak nie jest! Ogólnie idea jest bardzo dobra i podoba mi się połączenie sci-fi z kryminałem. Jest też trochę niespodziewanych zwrotów akcji, co nadaje atrakcyjności lekturze.
Jest rok 2095. Nazywam się Wera Daber. Jestem detektywem z Nowego Krakowa i pewnego dnia zostałam poproszona o pomoc w rozwikłaniu zagadki dotyczącej serii zabójstw. W tym celu muszę jednak polecieć na inną planetę. Planeta ta nazywa się Xerion, a jej mieszkańcami są Vetarianie, którzy z różnych powodów nie darzą Ziemian sympatią. A współprace z nimi nie zdarzają się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁączenie science fiction i kryminału nie zawsze wychodzi, „Xerion” zaliczam do tych udanych. Najbardziej podobała mi się wizja świata przyszłości – niezbyt odległa i bardzo sugestywna. Virtual Crime Scene czyli wirtualne miejsce zbrodni to chyba najlepszy pomysł Autorki. W krótkiej powieści mamy duże zagęszczenie akcji i postaci, są aż dwa zazębiające się śledztwa, jest też parę wątków związanych z androidami. Jednak czytało mi się bez problemu. Polecam tę pozycję, głównie jako świetny kryminał.
Łączenie science fiction i kryminału nie zawsze wychodzi, „Xerion” zaliczam do tych udanych. Najbardziej podobała mi się wizja świata przyszłości – niezbyt odległa i bardzo sugestywna. Virtual Crime Scene czyli wirtualne miejsce zbrodni to chyba najlepszy pomysł Autorki. W krótkiej powieści mamy duże zagęszczenie akcji i postaci, są aż dwa zazębiające się śledztwa, jest też...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSztampowy kryminał z tą różnicą że akcja rozgrywa się na innej planecie. Dobrze napisany ale krótki i bez rewelacji.
Sztampowy kryminał z tą różnicą że akcja rozgrywa się na innej planecie. Dobrze napisany ale krótki i bez rewelacji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAni to fantastyka ani kryminał ciągnie się i wieje nudą .
Ani to fantastyka ani kryminał ciągnie się i wieje nudą .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobardzo przeciętna... pierwszą połowę książki zajmuje bohaterce wybieranie ciuchów, prysznice i przemieszczanie się z miejsca na miejsce :/
dopiero w połowie rozkręca się właściwa akcja, czyli zapowiedziany kryminał i nagle otrzymujemy potężną dawkę postaci, miejsc i powiązań, która momentami przytłacza i powoduje jakiś nieogarnięty chaos ...:/
wynudziłam się
bardzo przeciętna... pierwszą połowę książki zajmuje bohaterce wybieranie ciuchów, prysznice i przemieszczanie się z miejsca na miejsce :/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todopiero w połowie rozkręca się właściwa akcja, czyli zapowiedziany kryminał i nagle otrzymujemy potężną dawkę postaci, miejsc i powiązań, która momentami przytłacza i powoduje jakiś nieogarnięty chaos ...:/
wynudziłam się
"Ściąganie policjantki aż z Ziemi wydaje mi się trochę dziwne — odezwała się Wera. - Nie przypuszczał, że polecę na Xerion, jako detektyw."
*
Rok 2095. Wera Daber - detektyw z Nowego Krakowa - wyrusza w podróż na planetę Xerion, aby pomóc przy dochodzeniu dotyczącym serii zabójstw. Mimo że jest to niecodzienna prośba, zważając na pokojowe, choć nie raz napięte stosunki pomiędzy Ziemianami a Veterianami, to policjantka jest podekscytowana całą sprawą oraz samą podrożą. Jednak gdy dociera na miejsce, szybko okazuje się, że Xerion oraz śledztwo przygotowały dla Wery sporo niespodzianek.
*
Dzisiaj post, do którego zbierałam się bardzo długo... Nie wiem, czy to dlatego, że rzadko sięgam po Sci-Fi... Czy może dlatego, że książka wzbudziła we mnie chwilami mieszane uczucia... Wiem jednak, że jak na 218 stronicową historię zapewniła mi ona sporo wrażenie.
*
Jeśli chodzi o największe wady i zalety "Xeriona" to mamy tu:
- Zgranie i ciekawie napisany wątek kryminalny, który jednak w moim odczuciu został zamknięty nieco za szybko.
- Wprowadzoną zbyt duża ilość postaci. Jak na tak krótką historię ilość wykreowanych bohaterów zaskakuje i niestety, ale często wydawała mi się zbędna. Zwłaszcza że nie raz czy dwa są to postacie stworzone na potrzebę króciutkiej sceny.
- Przyjemny w odbiorze styl, który pozwala szybko pokonywać kolejne strony.
- Bardzo dobrze przedstawiony świat. Widać, że autorka zaplanowała dokładnie, jak ma wyglądać przyszłość w jej wydaniu i starała się wszelkie "futurystyczne cuda" przedstawić jak najdokładniej.
*
W ogólnym rozrachunku "Xerion" przypadł mi do gustu i chociaż na ogół nie pałam miłością do książek Sci-Fi, to całą historię oceniam na 6½/10 i zachęcam fanów gatunku do zmierzenia się z tą historią.
"Ściąganie policjantki aż z Ziemi wydaje mi się trochę dziwne — odezwała się Wera. - Nie przypuszczał, że polecę na Xerion, jako detektyw."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to*
Rok 2095. Wera Daber - detektyw z Nowego Krakowa - wyrusza w podróż na planetę Xerion, aby pomóc przy dochodzeniu dotyczącym serii zabójstw. Mimo że jest to niecodzienna prośba, zważając na pokojowe, choć nie raz napięte stosunki...
Przyznaję, że nie często zdarza mi się sięgać po literaturę sci-fi, ale to nie oznacza, że od niej stronie. Nie wiedziałam czego się spodziewać po książce o nic mi nie mówiącym tytule "Xerion". Autorka wykreowała realistyczny świat przyszłości z dbałośćią o szczegóły, zabierając nas do roku 2095.
Mamy rok 2095, miasto Nowy Kraków. Poznajemy detektyw Were Daber, która dostaje propozycję poprowadzenia śledztwa na planecie Xerion, ma pomóc w ujęciu seryjnego mordercy grasującego w mieście Reah. Bez wahania wyrusza na obcą dla niej planetę, by rozwiązać sprawę makabrycznych zbrodni. Szybko przekonuje się, że nic w tej sprawie nie będzie takie, jakby się mogło na pierwszy rzut oka wydawać.
Juz od pierwszych stron poznajemy sporą ilość postaci, które jak się później okazało, w dalszej fabule nie pełniły żadnej roli. Do momentu, w którym zaczyna się coś dziać poznajemy rytuały detektyw Wery, w mojej ocenie również nic nie wnoszące. W końcu dochodzimy do wyczekiwanego przeze mnie wątku kryminalnego, który był naprawdę ciekawy tylko króciutki. Nie mniej jednak Autorka sprytnie wymyśliła sobie cały ten wątek, a zakończenie okazało się być zaskakujące.
Alicja Minicka bardzo dobrze przygotowała się do opisu wyglądu planety i występujących na niej futurystycznych gadżetów czy tuneli międzyplanetarnych oraz wysoko rozwiniętej bioinżynierii.
Podsumowując, "Xerion" to książką, którą czyta się bardzo szybko. Ciekawa intryga kryminalna połączona z sci-fi może przypaść do gustu wielbicielom obydwu tych gatunków. Ja nie będę długo pamiętać o książce, ale zawsze warto przekonać się samemu :)
Przyznaję, że nie często zdarza mi się sięgać po literaturę sci-fi, ale to nie oznacza, że od niej stronie. Nie wiedziałam czego się spodziewać po książce o nic mi nie mówiącym tytule "Xerion". Autorka wykreowała realistyczny świat przyszłości z dbałośćią o szczegóły, zabierając nas do roku 2095.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMamy rok 2095, miasto Nowy Kraków. Poznajemy detektyw Were Daber, która...