Felek i Tola i urodziny Henia

Okładka książki Felek i Tola i urodziny Henia autorstwa Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Okładka książki Felek i Tola i urodziny Henia autorstwa Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Thé Tjong-KhingSylvia Vanden Heede Wydawnictwo: Dwie Siostry Cykl: Felek i Tola dla najmłodszych (tom 4) Seria: Felek i Tola opowieści dla młodszych dzieci
14 str. 14 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Cykl:
Felek i Tola dla najmłodszych (tom 4)
Seria:
Felek i Tola
Tytuł oryginału:
Vos en Haas en het feest van Uil
Data wydania:
2021-03-17
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-17
Liczba stron:
14
Czas czytania
14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381502047
Tłumacz:
Jadwiga Jędryas
Puchacz Henio - sąsiad lisa Felka i zajączki Toli, nierozłącznej pary przyjaciół - obchodzi urodziny. Jest tort. „A gdzie świeczki?” – pyta Felek. Henio nie rozumie. Nigdy nie miał tortu ze świeczkami. „Musisz zdmuchnąć świeczki” – tłumaczy Tola. Ale Henio ma inny pomysł.

Tekst: Sylvia Vanden Heede
Ilustracje: Thé Tjong-Khing
Średnia ocen
7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Felek i Tola i urodziny Henia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Felek i Tola i urodziny Henia

Średnia ocen
7,6 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Felek i Tola i urodziny Henia

Sortuj:
avatar
41
29

Na półkach: ,

Historia jednego kompromisu

Historia jednego kompromisu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
978
490

Na półkach:

Mimo, że moje córki rozstają się pomału z kartonowkami, miłość do Toli i Felka powoduje, że przed snem czytamy też o urodzinach Henia. Mamy wszystkie 4 części w sztywnych kartkach i ta część jest czytana w pierwszej kolejności. Wszystkie jednakże są bardzo dobre. Tekstu niewiele. Polecałabym już dwulatkom.

Mimo, że moje córki rozstają się pomału z kartonowkami, miłość do Toli i Felka powoduje, że przed snem czytamy też o urodzinach Henia. Mamy wszystkie 4 części w sztywnych kartkach i ta część jest czytana w pierwszej kolejności. Wszystkie jednakże są bardzo dobre. Tekstu niewiele. Polecałabym już dwulatkom.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1323
517

Na półkach: , , ,

Felek i Tola to duet zwierzęcych przyjaciół - lisa oraz zajęczycy, którzy przeżywają razem mnóstwo ciekawych przygód. Stworzony został przez Sylvię Vanden Heede, a za ilustracje odpowiada The Tjong-Khing. Dwie najnowsze kartonówki od Wydawnictwa @dwiesiostry to “Felek i Tola i burza” oraz “Felek i Tola i urodziny Henia”. Obydwie książeczki wydane zostały w formacie A4 i są dedykowane dzieciom powyżej 2. roku życia. Pozycje te mają w sobie niewiele tekstu, dzięki czemu są proste w przyswojeniu. Duże, wyraziste, kolorowe ilustracje fantastycznie ukazują to, co opisane zostało w tekście. Nie można się napatrzeć!

“Felek i Tola i burza” opowiada o tym, jak przyjaciel tytułowej dwójki - Henio - próbował pisać wiersze. Robił to siedząc pod swoim drzewem, jednak musiał zmienić miejscówkę, gdyż zbierało się na burzę. Tym sposobem Henio wylądował wraz z Felkiem w norce Toli. Tam trójka przyjaciół trochę żartem, trochę serio próbuje składać rymy. A to wszystko przy akompaniamencie grzmotów i przy błyskach piorunów.

“Felek i Tola i urodziny Henia” to druga kartonówka, która opowiada o pięknym dniu, w którym Henio postanowił obchodzić swoje urodziny. Przygotował tort, jednak brakowało na nim świeczek. Kiedy je przyniósł, Felek oraz Tola zaczęli dopytywać o wiek puchacza, który zdenerwował się, nie wiedząc o co chodzi przyjaciołom.

Felek i Tola to duet zwierzęcych przyjaciół - lisa oraz zajęczycy, którzy przeżywają razem mnóstwo ciekawych przygód. Stworzony został przez Sylvię Vanden Heede, a za ilustracje odpowiada The Tjong-Khing. Dwie najnowsze kartonówki od Wydawnictwa @dwiesiostry to “Felek i Tola i burza” oraz “Felek i Tola i urodziny Henia”. Obydwie książeczki wydane zostały w formacie A4 i są...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31 użytkowników ma tytuł Felek i Tola i urodziny Henia na półkach głównych
  • 22
  • 9
12 użytkowników ma tytuł Felek i Tola i urodziny Henia na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Felek i Tola. Zbir w lesie Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Ocena 0,0
Felek i Tola. Zbir w lesie Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Okładka książki Felek i Tola ratują las Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Ocena 7,8
Felek i Tola ratują las Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Okładka książki Olle. Pies, który umiał mówić Guus Kuijer, Thé Tjong-Khing
Ocena 6,1
Olle. Pies, który umiał mówić Guus Kuijer, Thé Tjong-Khing
Okładka książki Felek i Tola. Gdzie jest lód? Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Ocena 7,6
Felek i Tola. Gdzie jest lód? Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Okładka książki Felek i Tola i śnieg Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Ocena 7,5
Felek i Tola i śnieg Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Okładka książki Felek i Tola i porządki Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Ocena 7,8
Felek i Tola i porządki Thé Tjong-Khing, Sylvia Vanden Heede
Thé Tjong-Khing
Thé Tjong-Khing
Jeden z najważniejszych i najwybitniejszych holenderskich ilustratorów. W ciągu ostatnich 40 lat zilustrował ogromną liczbę książek, w tym wiele tytułów najwybitniejszych holenderskich autorów. Jest również twórcą znakomitych książek obrazkowych. Zdobył wiele prestiżowych wyróżnień, w tym Max Velthuijs Prijs, przyznawaną za całokształt osiągnięć w dziedzinie ilustracji, Woutertje Pieterse Prijs i – trzykrotnie – Gouden Penseel (Złoty Pędzel),najważniejszą holenderską nagrodę dla ilustratorów książek dziecięcych. W 2008 roku był nominowany do nagrody im. Hansa Christiana Andersena.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Felek i Tola i urodziny Henia przeczytali również

Tumtum. Dudniący słoń Anya Damirón
Tumtum. Dudniący słoń
Anya Damirón Pablo Pino
Przychodzę do Was z wielkim dudniącym słoniem! 🐘 Tumtum, bo to o nim właśnie mowa, był słoniem tak wielkim, że prawie nie mógł chodzić! Słychać go było już daleka, a dźwięki jakie powodowały jego olbrzymie łapy, trzęsły dżunglą w posadach. Przerażeni mieszkańcy panicznie bali się tego nieznanego dźwięku i kiedy tylko do ich uszów zbliżało się TuUuM! TuUum! chowały się gdzie tylko mogli. ⠀ Nasz dudniący słoń, czuł się przez to bardzo samotny. Myślał, że jest jedynym mieszkańcem ogromnej dżungli, bowiem nigdy nie spotkał żadnego innego zwierzęcia! Nie zdawał sobie sprawy z tego, że to on, zupełnie nieumyślnie, straszy wszystkich dookoła. Jednak pewnego dnia, los się do niego uśmiechnął. A wszystko to za sprawą jednej malutkiej Osy, która postanowiła mu pomóc, słysząc jak biedny i nieszczęśliwy jest Tumtum. Z całej siły użądliła go w zadek, a on w panice gnał przed siebie i gnał, aż w końcu przydarzył mu się wypadek! Na szczęście i na ratunek przybyły mu oszołomione zwierzęta, ale nie bacząc już na gabaryty Tumtuma, wszystkie postanowiły mu pomóc. ⠀ Przepiękna, kolorowa książeczka o samotnym słoniu imieniem Tumtum, bardzo nam się spodobała. W ogóle nie spodziewałam się, że jest ona taka duża i piękna! Historia daje dużo do myślenia, mimo tego, że to „tylko” bajka dla dzieci. Bardzo się cieszę, że powstają takie pozycje książkowe dla dzieci, które już od najmłodszych lat mogą uczyć się i rozumieć tak ważne rzeczy. Książeczka uczy nie tylko empatii, ale pokazuje także, że niektóre z tych zwierząt są zagrożone wyginięciem i jak ważne jest to, abyśmy dbali i szanowali przyrodę.
Nolijka - awatar Nolijka
oceniła na85 lat temu
Literkowa książka Alicja Krzanik
Literkowa książka
Alicja Krzanik Anna Salamon
Nauka liter to na moim blogu temat bardzo często powracający. W nauce czytania niby nie ma nic skomplikowanego. Każdy z nas przecież się nauczył. No tak, ale troszkę to trwało. Trzeba było poznać literki, nauczyć się łączyć litery w sylaby, a później sylaby w wyrazy i w rezultacie czytamy kiepsko. Metodę nauki doskonalono, przez co powstała metoda symultaniczna (nauka sylab) i czytania globalnego (rozpoznawanie całych wyrazów i ich czytanie). Ja połączyłam te trzy metody (litery, sylaby i wyrazy),co pozwala mi urozmaicać naukę i zmieniać ją w zabawę. Nie poświęcamy takiej nauce wiele czasu. Szybko przelatujemy fiszki z podstawowymi wyrazami, sylabami oraz kartki z alfabetem, przeglądamy kolejne książki. Nie należy dziecka zmuszać. Nauka ma być zabawą i miło kojarzyć się dzieciom, aby nie musiały mieć takich wspomnień jak my oraz aby chętniej sięgały w przyszłości po książki. Pamiętacie swoją żmudną i nudną naukę pisania? Ja doskonale. Schematyczne odtwarzanie liter, szlaczków w zeszytach sprawiało, że się zniechęcałam. Nauka pisania i czytania była dla mnie drogą przez mękę i tylko cud sprawił, że dziś kocham czytać. Odwzorowywanie tych samych literek w zeszycie, przepisywanie czytanek stawiało mnie na dobrej drodze do nienawiści do książek. My nie musimy fundować takich doświadczeń dzieciom, ponieważ dysponujemy dużo ciekawszymi materiałami dostosowanymi do potrzeb i możliwości przedszkolaków. Właśnie dzięki takim materiałom kilka lat termu odkryłam, że pisanie i rysowanie może być interesującą zabawą dla dzieci. Kiedy córka miała ponad rok odkryłyśmy książki z pisakami suchościeralnymi. Od tamtej pory chętnie sięgamy po takie materiały edukacyjne, ponieważ pozwalają dziecku ćwiczyć ważne umiejętności i zapewniają dobrą zabawę. Kolejnym plusem jest przygotowanie do formalnej edukacji. Później sięgnęłyśmy po książeczki z naklejkami, czytanki z literami, barwne plansze z literami. A wszystko po to, aby naukę w szkole rozpocząć jak najmilej. Pójście do szkoły jest momentem, kiedy dziecko będzie uczyło się ręcznego pisania. Czasami zastanawiamy się czy w czasach nowych technologii taka nauka nadal jest ważna. Przecież większość dorosłych więcej tekstów pisze na różnorodnych urządzeniach, a nie na papierze. Dlaczego taki trening jest ważny? Badanie pokazują, że ręczne pisanie jest ważne w rozwijaniu umiejętności formułowania myśli i budowaniu logicznych wypowiedzi, a do tego poprawia koncentrację, rozwija twórcze podejście do problemów i pozwala trenować pamięć, a z czasem umiejętność aktywnego słuchania, weryfikowania informacji ważnych. Dziecko nie tylko musi odpowiednio chwycić długopis i odpowiednio napiąć mięśnie, ale i wykonać określone ruchy wymagające użycia określonych partii mózgu odpowiedzialnych za percepcję wzrokową, zdolności motoryczne, koordynację, orientację przestrzenną, abstrakcyjne myślenie. Dr Karin James pokazał, że pisanie ręczne ma sporą przewagę nad pisaniem na komputerze, ponieważ jest bardziej wymagające dla mózgu, czyli lepiej go ćwiczy. Ważnym obszarem ćwiczonym w czasie pisania jest ośrodek Broki odpowiadający również za umiejętności mówienie, łączenia samogłosek i głosek, łączenia je w wyrazy, a wyrazy w zdania, za formułowanie płynnych wypowiedzi, przez co nauka pisania staje się bardzo ważnym elementem edukacji oraz terapii nie tylko u dzieci. Większość dzieci jednak trudno zachęcić do pisania. Kolejne ćwiczenia wydają im się mozolne, a kaligrafowanie nudnym zajęciem, nieprzyjemną koniecznością związaną z chodzeniem do szkoły. Co zrobić, aby to zmienić? Przede wszystkim w wieku przedszkolnym musimy razem z dzieckiem ćwiczyć ręce, dłonie, palce i zachęcać do wodzenia palcami po szablonach, odwzorowaniu liter w kaszkach, mąkach. Łaczenie nauki z ruchem pomaga w ćwiczeniu koncentracji. Dobrze rozbudowane mięśnie sprawią, że dziecko w czasie pisania nie będzie się tak szybko męczyło. I tu z pomocą nie przyjdzie nam technologia tylko proste materiały jak różnorodne masy (o wielu pisałam na blogu),plastelina, kartki, pisaki, kredki i wszystko, z czym dziecko w czasie ćwiczeń będzie musiało ćwiczyć napięcie mięśni w dłoniach oraz nacisk, a także dostarczy mu różnych bodźców. Z tego powodu warto też sięgać po narzędzia do pisania i rysowania jak najwcześniej. Wychodząc naprzeciw potrzebom rodziców niektórzy producenci stworzyli nietoksyczne kredki i plastelinę, którą mogą bawić się już roczne dzieci (oczywiście pod nadzorem rodziców). Można też bawić się tym, co jest w kuchni, łazience: robić litery z pianki do golenia, pisać w mące czy kaszce, wyklejać literki z ryżu i korzystać z wielu innych materiałów. Zaangażowanie dziecka w naukę ściśle związane jest z atrakcyjnością dostarczanych mu materiałów. O ile roczne dziecko będzie świetnie bawić się rysując kreski, robiąc kropki, bazgrając po kartkach, kartonach, zeszytach i innych podsuwanych (a nawet chronionych) powierzchniach to dwulatek i starsze dzieci mają już większe wymagania. Można wtedy sięgnąć po materiały, które wzbudzą zainteresowanie. Do takich należą książeczki, po których można rysować pisakami suchościeralnymi. Na początku zabawa będzie polegała na spontanicznym rysowaniu przez dziecko i zmazywaniu przez niego rysunków. Takie specjalne książeczki mogą być kolorowe, oferować różnorodne kształty lub zwierzaki do zarysowywania lub zawierać szlaczki. Do kolejnej grupy należą książki stworzone do wodzenia po nich palcami. Cechują je duże, wyraźne litery oraz rozmieszczenie jednej litery na stronie. Świetnie sprawdza się tu książka Alicji Krzanik i Anny Salamon „Literowa książka”. Jest to dość nietypowa publikacja, ponieważ ma duży format, solidne kartonowe strony i inne niż znane mi książki ilustracje. Każda litera została wydziergana przez Annę Salamon. Do tego, co kilka liter znajdziemy krótką czytankę pozwalającą na urozmaicenie lektury, przerwę w nauce i materiał do zabawy w opowiadanie historyjek na podstawie tego, co się widzi. Na każdej stronie znajdziemy zadania dostosowane do wieku i umiejętności czytelnika. Literom towarzyszą proste ćwiczenia logopedyczne. Dzięki temu będziemy mieli możliwość szybkiego zorientowania się, z czym nasze dziecko ma problemy . Ponad to ilustracje wręcz zachęcają do tego, aby wodzić po nich palcami, dotykać ich. Pozostaje tylko żałować, że nie są to ilustracje sensoryczne. To dopiero byłaby atrakcja!
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na103 lata temu
Ścisk i ciasnota Julia Donaldson
Ścisk i ciasnota
Julia Donaldson Axel Scheffler
Mądra, wartościowa książeczka. Po części można do niej zastosować przysłowie : ,, Nie miała baba kłopotu, kupiła sobie prosię’’. Pewna staruszka mieszkająca na wsi, narzekała na swoje samotne życie w małej niekomfortowej izdebce. Według niej chatka była taka tyci, tyci, że mieścił się w czterech ścianach tylko stół, krzesła i łóżko. Dla babuni był to za duży ścisk i ciasnota. Kiedyś odwiedził ją prawdziwy mędrzec ,którego nie omieszkała poprosić o pomoc, w związku z powyższym. Stary, doświadczony człowiek doradził jej ,żeby kupiła sobie kurę. Jak jej poradzono, tak zrobiła. Wynikło z tego coś ,czego raczej starsza pani się nie spodziewała, a mędrzec w duchu przewidział. Zrobiło się jeszcze bardziej ciasno, kura fruwała wszędzie. Wnet porcelana staruszki wylądowała w kawałkach na podłodze. Poprosiła kolejny raz uczonego o pomoc. Tym razem według wskazówki filozofa nabyła kozę, która siała spustoszenie w domu ,gdyż żywiła się tym co popadnie. Piękne wykrochmalone firanki z okien zniknęły szybciutko w jej brzuchu . Myśliciel doradzał jej dalej. Dzięki temu w chałupce znalazła się jeszcze świnka, a nawet krowa. Spróbujcie sobie wyobrazić co się działo… Jakie były konsekwencje napływu zwierząt do domu? Czy staruszka w złości wypędziła mistrza z domu, czy też może posłuchała jeszcze jednej ostatniej rady? Czy los się jeszcze do niej uśmiechnął ? Poczytajcie sami kochani ,obejrzyjcie przepiękne obrazki, a znajdziecie odpowiedź na te pytania .Wnioski nasuną się same. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Doceńcie to co macie. Zwierzątek gospodarskich nie polecałabym raczej do domu, ale zapytajcie o wszystko przemiłą starszą panią, to wszystko Wam wytłumaczy.
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu
Niedźwiedź w wielkim mieście Katja Gehrmann
Niedźwiedź w wielkim mieście
Katja Gehrmann
Pewien niedźwiedź budzi się na wiosnę i stwierdza, że zniknęły wszystkie znajome zwierzęta. Nie ma ani lisa, ani bobra. Jak się okazuje, wszyscy nie wiedzieć czemu, nagle przeprowadzili się do miasta. Miś postanawia zatem sprawdzić, dlaczego do tego doszło. Dlaczego miasto jest o wiele atrakcyjniejsze dla zwierząt aniżeli las? W mieście są przecież podgrzewane jaskinie, jest pyszne jedzenie i nie ma myśliwych. Tak przynajmniej twierdzi jastrząb. Sam niedźwiedź nie chce się rzucać w oczy, zatem chowa się za słonecznymi okularami i pod kapeluszem. Jego przyjaciele – przyczajeni w różnych miejscach i norkach natychmiast go rozpoznają – jednak trudno im się spotkać z niedźwiedziem oko w oko. Zawsze coś stoi na przeszkodzie. To są takie dziwaczne sytuacje, w których znajome zwierzaki w ostatnim momencie wkraczają do akcji i ratują niedźwiedziowi „skórę” i to w taki sposób, że ten w ogóle tego nie zauważa. Zakończenie jest tak zaskakujące i śmieszne, że faktycznie – dawno tak się nie uśmiałam. Ciekawe, kto tak naprawdę kogo ratuje z opresji. Ale na to pytanie – niech sobie odpowie czytelnik już sam. Zabawna historyjka, nieprzewidywalna, ekologiczna, pokazująca wyższość lasu nad innym środowiskiem, z zabawnym tekstem i ilustracjami. Zakręcona fabuła, tygiel różnych omyłek, dziwnych zwrotów akcji i przypadków. No cóż, przypadki przecież chodzą po niedźwiedziach – i to dobrze widać w tej książce. Super!
beel - awatar beel
ocenił na75 lat temu
Kolorowy potwór idzie do przedszkola Anna Llenas
Kolorowy potwór idzie do przedszkola
Anna Llenas
“Kolorowy potwór idzie do przedszkola“ – propozycja idealna na rozpoczęcie przygody w przedszkolu! Nasz bohater daje się ponieść emocjom… i… robi wszystko niekoniecznie “grzecznie”, ale właśnie dlatego jest tak autentyczny i bliski maluchom. W końcu okazuje się, że przedszkole to nie strach, a nowe możliwości, przyjaźnie i zabawa. 💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 🔹Bohater, który oswaja emocje. Pierwsze dni przedszkola bywają pełne niepewności, ale historia pokazuje, że można sobie poradzić 🔸Przystępna i zabawna fabuła. Prosty i humorystyczny styl opowieści pozwala dzieciom utożsamić się z bohaterem bez poczucia przymusu czy presji. 🔹Empatyczne wsparcie malucha. Potwór także czuje lęk przed zmianą, co uczy, że niepewność jest naturalna, a przedszkole może okazać się miejscem przyjaznym, pełnym przygód. 📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼? "Kolorowy potwór idzie do przedszkola" to propozycja dla dzieci od 3. roku życia. 📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 Książka o Kolorowym potworze, choć z pozoru niezwykle prosta, niesie za sobą ważny przekaz. Pomaga dziecku uwierzyć w siebie i oswoić nowe środowisko. Pokazuje, że lęk jest naturalny, a wsparcie pomaga przełamywać lęki. Przygoda z Potworem bawi i odpręża dzieci, które przeżywają trudne emocje związane z adaptacją i jest też świetną bazą do rozmowy o uczuciach. My polecamy i to nie tylko tę część - u nas Kolorowy potwór to zdecydowanie lubiana przez dziewczynki postać, a każda książka jest przemyślana i interesującą, mimo bardzo krótkiej i prostej treści.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na77 miesięcy temu
Szym Pansik ma zły humor Suzanne Lang
Szym Pansik ma zły humor
Suzanne Lang Max Lang
„Szym Pansik ma zły nastrój” to przezabawna i niezwykle urocza książka, która w prosty, ale trafiający do serca sposób porusza temat, który jest bliski każdemu – zarówno dzieciom, jak i dorosłym – czyli złego humoru, który pojawia się czasem bez wyraźnego powodu. Główny bohater, mała małpka o imieniu Szym Pansik, jest postacią, z którą łatwo się utożsamić. Jego zły nastrój, mimo że wydaje się być bez przyczyny, doskonale ilustruje te chwile, które zdarzają się każdemu dziecku, kiedy wszystko wydaje się nie tak, choć nie potrafią tego wyjaśnić. Co sprawia, że książka jest wyjątkowa, to sposób, w jaki inne zwierzątka próbują pomóc Szym Pansikowi w poradzeniu sobie z jego ponurym dniem. Każde z nich ma swój własny pomysł na poprawienie jego humoru – jedne proponują zabawę, inne radzą szukać pozytywów, ale co ciekawe, żadna z tych metod nie wydaje się skuteczna. Dopiero w naturalnym toku wydarzeń, kiedy bohater sam zaczyna się rozluźniać i zmieniać swoje nastawienie, humor Szyma powoli się poprawia. To pokazuje, że czasami najlepszym sposobem na poradzenie sobie ze złym nastrojem jest po prostu przeczekanie go. Autorka w znakomity sposób ukazuje różnorodność emocji i zmienność nastrojów, z którymi maluchy zmagają się na co dzień. Książka pełna jest humoru, co sprawia, że pomimo trudnego tematu, lektura jest lekka i przyjemna. Jednocześnie stanowi ona doskonałe narzędzie edukacyjne, które pomaga dzieciom lepiej zrozumieć swoje emocje. Dzięki tej książce rodzice i opiekunowie mogą łatwiej wytłumaczyć dzieciom, że każdy ma prawo mieć gorszy dzień, a złe samopoczucie nie jest niczym niezwykłym. Wizualnie książka również zachwyca. Ilustracje są kolorowe, dynamiczne i pełne życia, co dodatkowo wzmacnia przekaz historii. Sympatyczne zwierzątka, które próbują rozweselić Szym Pansika, z pewnością skradną serca małych czytelników. Autorka sprawia, że nawet trudne emocje, takie jak frustracja czy smutek, stają się bardziej zrozumiałe i mniej przerażające. „Szym Pansik ma zły nastrój” to książka, która nie tylko bawi, ale i uczy. Przypomina dzieciom, że każdy czasem ma zły dzień i to jest w porządku. To doskonała pozycja, która zachęca do rozmów o emocjach i pokazuje, że nawet gdy jesteśmy smutni, zawsze znajdzie się coś, co może poprawić nam humor – choćby uśmiech bliskich czy zabawna historia.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na81 rok temu
Zasypiamy bez mamy Clara Mas Bassas
Zasypiamy bez mamy
Clara Mas Bassas Judi Abbot
To łagodna, mądra opowieść o małych krokach ku samodzielności. Matylda śpi w nowym łóżku, pełna emocji – ale dzięki prostym poradom, rytuałom i cierpliwemu wsparciu rodziców, odkrywa, że to może być naprawdę wielka przygoda. Krótkie teksty na stronach, piękna oprawa i ilustracje sprawiają, że to książka, która zostaje w sercu – i pomaga zasypiać bez płaczu, za to z uśmiechem. 💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 🔹Nieskomplikowana, pełna czułości narracja. Historii towarzyszą praktyczne porady – specjalistka ds. rozwoju emocjonalnego omawia takie zagadnienia jak wieczorne rytuały, techniki relaksacji, pokonywanie strachu przed ciemnością i radzenie sobie z koszmarami . Wszystko to zawarte w zwięzłych, przejrzystych fragmentach — dopasowanych do małych czytelników. 🔸Praktyczne wsparcie dla rodziców - na końcu książki znajdziesz moc konkretnych wskazówek – od stworzenia rutyny, przez zauważenie emocji dziecka, aż po delikatne wspieranie w trudnych momentach bez karania, a ze wzmacnianiem poczucia dumy i kompetencji 📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼? Książeczkę można zacząć poznawać już z dziećmi około 2. roku życia. 📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 "Zasypiamy bez mamy” to idealna pomoc dla maluchów uczących się samodzielnego zasypiania — prosta, ciepła i praktyczna. Łączy pamięć o emocjach dziecka z radami rozwojowymi, tworząc przestrzeń dla spokojnych wieczorów i dumy z własnych postępów. Ta ciepła i delikatna książeczka towarzyszyć może dzieciom podczas pierwszej nocy we własnym łóżku, pokazując, że zasypianie bez mamy może być... wielką przygodą.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Felek i Tola i urodziny Henia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Felek i Tola i urodziny Henia