Złe miasto

- Kategoria:
- powieść przygodowa
- Format:
- papier
- Cykl:
- Doktor Jan i Karol Gordon (tom 20)
- Data wydania:
- 2021-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366576995
Powieść przygodowa Wiesława Wernica Złe miasto należy do kanonu polskiej literatury młodzieżowej. W ostatniej powieści z cyklu Karol Gordon i doktor Jan wyruszają na spotkanie ze znajomym Jonasem Nevilem do miasteczka Colding, z którym dalej zamierzają odbyć podróż nad rzekę Humboldta. Już w czasie postoju w Center Point otrzymują zdawkowe i intrygujące informacje na temat szeryfa Waltera Creniana z Colding, a jeszcze bardziej zaciekawia ich historia Sebastiana Batesa, u którego zatrzymują się po drodze. Gdy podróżnicy docierają do Colding, wita ich szlaban na drodze, co jest zupełnie niespotykane na Dzikim Zachodzie. Po wjeździe do miasteczka czekają ich kolejne niespodzianki i napad, którego zagadkę postarają się rozwiązać. Złe miasto należy do cyklu powieści o Dzikim Zachodzie, obfitujących w pełne niebezpieczeństw przygody, niespodziewane zwroty akcji i zaskakujące odkrycia. Autor cyklu Wiesław Wernic jest cenionym mistrzem gatunku. Świat przygody łączy się zawsze w jego książkach z piękną narracją, charakterystycznym dla westernu przesłaniem moralnym, fascynującymi postaciami i wartościowym odzwierciedleniem realiów Ameryki w czasach westmanów i groźnych rewolwerowców.
Kup Złe miasto w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Złe miasto
Od dawna miałam chrapkę na powieść Wiesława Wernica, zwłaszcza na „Tropy wiodą przez prerię”. Zdobycie książki okazało się jednak niewykonalne i dopiero ostatnio – zupełnym przypadkiem – w moje ręce trafiło „Złe miasto”, ostatni tom cyklu. Miałam obawy, czy fabuła będzie zrozumiała dla osoby, która nie zna poprzednich części. Na szczęście Wiesław Wernic tak poprowadził akcję, że bez trudu odnalazłam się w sytuacji. Głównymi bohaterami są doktor Jan i traper Karol Gordon. Zatrzymują się oni na dłużej w miasteczku Colding rządzonym przez szeryfa Creniana, który zaskakuje ich swoimi kontrowersyjnymi decyzjami i zasadami. „Złe miasto” to interesująca powieść przygodowa w starym stylu. Para głównych bohaterów budzi sympatię. Akcja jest niespieszna, przeplatana przeróżnymi opowieściami z przeszłości poszczególnych bohaterów, których Jan i Karol spotykają na swojej drodze. To lektura w sam raz dla lubiących westerny.
Oceny książki Złe miasto
Poznaj innych czytelników
270 użytkowników ma tytuł Złe miasto na półkach głównych- Przeczytane 196
- Chcę przeczytać 71
- Teraz czytam 3
- Posiadam 62
- Ulubione 6
- Wiesław Wernic 5
- Ebook 4
- Dzieciństwo 2
- Ebooki 2
- E-book 2



















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Złe miasto
Interesująca książka przygodowa.
Interesująca książka przygodowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUlubiona moja część z serii Wernica...
Ulubiona moja część z serii Wernica...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziki Zachód od zawsze miał to do siebie, że był kojarzony z wolnością. Kto się tam wybierał był zdany wyłącznie na siebie. Prawo praktycznie nie istniało, więc wygrywał silniejszy lub sprytniejszy. Nie bez powodu więc ściągało tam tylu przestępców - zwykłych bandytów, którzy chcieli uniknąć sprawiedliwości. Wolność miała swoje ciemne strony, lecz nikt wtedy nawet nie pomyślał, żeby ją ograniczać i wprowadzać dziwne zakazy. A z tym właśnie zetknęli się bohaterowie tej książki gdy pewnego razu na wjeździe do miasteczka przywitały ich szlabany, opłaty i przepustki.
„Złe miasto” to zakończenie dwudziestotomowej sagi traperskiej Wiesława Wernica. Opisuje ostatnią podróż doktora Jana i Karola Gordona na Dziki Zachód, a konkretnie do Nevady. Ten daleki, suchy i nieprzyjazny kraj stanie się tym razem nie tylko ich celem, ale także... więzieniem. Chodzi o pewne miasteczko, w którym panuje gęsta atmosfera wzajemnej nieufności podsycana przez mroczną historię sprzed lat. Pośród mieszkańców postrach i zarazem podziw budzi miejscowy szeryf, który wprowadził na swoim terenie zasady niespotykane na Dzikim Zachodzie. Jak Nevada przywita doktora i Karola? Czy wydostaną się ze złego miasta? Jaką mroczną historię skrywa jego szeryf?
Na początek będzie kilka słów o „Złym mieście”, a potem pokuszę się o krótkie podsumowanie całej serii, jako że to jest końcowa książka cyklu. W „Złym mieście” nie ma żadnej poza przypisem wzmianki, że mamy do czynienia z ostatnią przygodą doktora Jana i Karola Gordona. Niestety autor nie zdołał dokończyć swojego cyklu i zamknąć go w jakieś ramy. Jeśli chodzi o samą książkę, to nie wyróżnia się niczym pośród pozostałych. Jest nawet nieco poniżej ich poziomu. Wszystko za sprawą umieszczenia akcji w praktycznie jednym miejscu bez podróży na konnym grzbiecie, polowań, przygód i spotkań z Indianami. Głównym wątkiem jest tajemnicza historia miasteczka Colding i to ciekawa oś fabularna, ale nie na tyle, żeby nie można było się oderwać od książki. W dodatku przez długi czas akcji jest bardzo mało i nijak to się ma do budzących grozę przygód w dziczy, które autor opisywał w innych książkach. Zaletą jest dobrze odwzorowany klimat miasteczka z Dzikiego Zachodu z zatłoczonymi saloonami, w których jeden przy drugim siedzą bywalcy w szerokich kapeluszach i z coltem przy pasie.
To właśnie dbałość o szczegóły i świetne przedstawienie Ameryki pod koniec XIX wieku jest największą według mnie zaletą całego cyklu. Ogromnym plusem są też przygody, momentami pełne akcji i grozy. Jako pasjonat geografii muszę docenić różnorodność regionów, które zwiedzili doktor i Karol, a w każdym z nich przyroda była nakreślona barwnie i szczegółowo. Mam mieszane uczucia co do tego, że Wernic pisał te książki dla młodzieży. Z jednej strony świetnie, że promował dbanie o przyrodę i szacunek do Indian, z drugiej jednak strony książki stały się przez to bardzo płytkie i ugrzecznione. Wiele razy miałem wrażenie, że z tych historii można wyciągnąć dużo więcej gdyby dodać tam nieco pikanterii. Autor nie zawracał też sobie głowy postaciami i relacjami między nimi. Skupienie się na przygodach było dobre, ale tylko gdy nie brakowało pomysłu na główny wątek. W przeciwnym razie cała książka traciła i stawała się nudna, co miało miejsce dość często.
Tak oto zakończyła się moja przygoda z sagą traperską Wiesława Wernica - książkami, które czytałem w dzieciństwie wielokrotnie, uwielbiając przenosić się na Dziki Zachód razem z bohaterami. Części jest dwadzieścia, jedne przygody są lepsze, inne gorsze. Moje ulubione to „Skarby MacKenzie”, „Wołanie dalekich wzgórz” i „Na południe od Rio Grande”. Niestety „Złe miasto” moim zdaniem zalicza się do tych słabszych, co nie zmienia faktu, że zawiera w sobie dużo smaczków z Dzikiego Zachodu, zwłaszcza od jego mrocznej strony. Na pewno jeszcze kiedyś wrócę tam, gdzie dwójka jeźdźców przemierza prerię na końskim grzbiecie w poszukiwaniu miejsca na nocleg przy ognisku z siodłem pod głową. Może ich celem jest najbliższe miasteczko i łyk zimnego piwa w zatłoczonym saloonie, a może tropią właśnie niebezpiecznego bandytę, który ucieka w góry, gdzie prędzej można spotkać Indianina i niedźwiedzia grizzly niż białego człowieka. Tam właśnie w górskich strumieniach można jeszcze znaleźć grudki złota, a zwierzęta żyją bez strachu przed myśliwymi. Czy warto się tam przenieść? Uważam, że tak i polecam choć na chwilę zagłębić się w ten świat. Kto wie, czy nie zostaniecie w nim na dłużej.
Ocena: 6,5/10
Dziki Zachód od zawsze miał to do siebie, że był kojarzony z wolnością. Kto się tam wybierał był zdany wyłącznie na siebie. Prawo praktycznie nie istniało, więc wygrywał silniejszy lub sprytniejszy. Nie bez powodu więc ściągało tam tylu przestępców - zwykłych bandytów, którzy chcieli uniknąć sprawiedliwości. Wolność miała swoje ciemne strony, lecz nikt wtedy nawet nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI to już koniec niestety , co prawda została jeszcze "Czarna Gwiazda" i nadzieja na "Chatę starego niedźwiedzia" ale z wydanej do tej pory sagi traperskiej to już ostatnia pozycja.
Ogromnie sentymentalna książka jak dla mnie mając w głowie informację że Wiesław Wernic pisał ją w czasie choroby. To jedna z tych które chce się przeczytać i jednocześnie nie chce by się kończyła. Wciągająca historia , klasyczny klimat Dzikiego Zachodu co chcieć więcej chyba tylko żal że nowych przygód już nie będzie . Ale mam dwadzieścia fajnych książek na półce i z pewnością jeszcze nie raz wyruszę na prerię z Karolem Janem Piotrem Carr Szeryfem z Fort Benton i zasiądę przy ognisku przed tipi Czerwonej Chmury . Howgh !
I to już koniec niestety , co prawda została jeszcze "Czarna Gwiazda" i nadzieja na "Chatę starego niedźwiedzia" ale z wydanej do tej pory sagi traperskiej to już ostatnia pozycja.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgromnie sentymentalna książka jak dla mnie mając w głowie informację że Wiesław Wernic pisał ją w czasie choroby. To jedna z tych które chce się przeczytać i jednocześnie nie chce by się...
„Złe miasto” to dwudziesta, a zarazem ostatnia część cyklu powieści przygodowych autorstwa Wiesława Wernica. Tym samym moja seria spotkań z przygodami Karola Gordona i doktora Jana dobiegła końca.
Wiesław Wernic urodził się 28 lutego 1906 roku w Warszawie. W 1936 roku ukończył Szkołę Główną Handlową, ale jeszcze w liceum wraz ze szkolnymi kolegami, między innymi Konstantym Ildefonsem Gałczyńskim, założył grupę literacką „Kwadryga”, której członkowie tworzyli czasopismo o tej samej nazwie. Po studiach pracował w Polskiej Agencji Telegraficznej. W 1933 na łamach czasopisma „Kurier Poranny” ukazała się jego pierwsza książka – była to krótka powieść detektywistyczna zatytułowana „Daleka przygoda”. Podczas wojny Wernic był zaangażowany w działalność konspiracyjną oraz redakcję prasy podziemnej. Po wojnie pracował jako dziennikarz prasowy i radiowy – najpierw, jako kierownik działu miejskiego w dzienniku „Rzeczpospolita”, od 1951 roku w Polskim Radiu, a następnie – między 1951 a 1973 rokiem – w „Tygodniku Demokratycznym”, gdzie pisał liczne artykuły, między innymi na temat historii Warszawy, ekonomii oraz twórczości rzemieślniczej. Autor zmarł 1 sierpnia 1986 roku w Warszawie.
Karol Gordon i doktor Jan wyruszają na spotkanie ze znajomym Jonasem Nevilem do miasteczka Colding, z którym dalej zamierzają odbyć podróż nad rzekę Humboldta. Już w czasie postoju w Center Point otrzymują zdawkowe i intrygujące informacje na temat szeryfa Waltera Creniana z Colding, a jeszcze bardziej zaciekawia ich historia Sebastiana Batesa, u którego zatrzymują się po drodze. Gdy podróżnicy docierają do Colding, wita ich szlaban na drodze, co jest zupełnie niespotykane na Dzikim Zachodzie. Po wjeździe do miasteczka czekają ich kolejne niespodzianki i napad, którego zagadkę postarają się rozwiązać.
Książka rozpoczyna się od krótkiego wstępu autorstwa Dominika Wernica (syna Pana Wiesława),w którym przybliża kulisy powstania tej powieści (dowiadujemy się na przykład, że „Złe miasto” ukazało się już po śmierci autora),a także zwraca uwagę na pewne smaczki ukryte w jej treści. Muszę przyznać, że czytało mi się to bardzo przyjemnie i pozostaje tylko żałować, że takiego wprowadzenia nie było w poprzednich częściach cyklu. Co do samej fabuły powieści, to jest ona dość nietypowa w porównaniu do innych książek Wiesława Wernica. Po pierwsze dlatego, że w dużej mierze składa się w dużej mierze z opowieści i wspomnień bohaterów, a po drugie, bardzo duża część akcji „Złego miasta” dzieje się w niewielkim miasteczku. Mimo tych różnic, lektura nie ma żadnych dłużyzn i zbędnych fragmentów.
Więcej na moim blogu: http://oczytany.eu/zle-miasto-wieslaw-wernic/
„Złe miasto” to dwudziesta, a zarazem ostatnia część cyklu powieści przygodowych autorstwa Wiesława Wernica. Tym samym moja seria spotkań z przygodami Karola Gordona i doktora Jana dobiegła końca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiesław Wernic urodził się 28 lutego 1906 roku w Warszawie. W 1936 roku ukończył Szkołę Główną Handlową, ale jeszcze w liceum wraz ze szkolnymi kolegami, między innymi Konstantym...
Odkąd tylko pamiętam uwielbiałam westerny i historie indiańskie. I zawsze, ale to zawsze byłam za Indianami. Imponują mi autentyzmem - żyli wedłg tego w co wierzyli. Książki Wernica swego czasu należały do moich ulubionych, wciągają bohaterowie i przygody,. Chyba wróćę do nich w niedługim czasie.
Odkąd tylko pamiętam uwielbiałam westerny i historie indiańskie. I zawsze, ale to zawsze byłam za Indianami. Imponują mi autentyzmem - żyli wedłg tego w co wierzyli. Książki Wernica swego czasu należały do moich ulubionych, wciągają bohaterowie i przygody,. Chyba wróćę do nich w niedługim czasie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zwykle super! To jest już ostatni tom przygód Karola i Jana, Wernic pisał tą powieść w ciągu miesięcy ciężkiej choroby, nie przetrwał pisania nawet będąc w szpitalu, a ukończył ją na kilka tygodni przed śmiercią. Bardzo się bałam, że doświadczenia te wpłyną na jakość tekstu, że powieść nie będzie tym czym była, ale to bezpodstawne objawy, powieść jest super i mimo, że nie dzieje się tak jak lubię na otwartych przestrzeniach Ameryki a małym ciasnym miasteczku, to i tak jest bardzo dobra. Nie jestem już nastolatką ale i tak uwielbiam czytać powieści Wernica, on tak pisał, że człowiek czuł jakby tam był, a to jest wspaniałe. Bardzo żałuję, że autor zamknął opowieść, tak jakby miała być następną, chciała bym krótkiego podsumowania jak po latach wygląda życie bohaterów, czy Karol Gordon się ustatkował i osiadł w Milwaukee? Z jednej strony szkoda, a z drugiej to jest takie specyficzne u Wernica, niesamowita pogoda i taki czysty, optymistyczny sposób myślenia, może miał nadzieję, że jeszcze coś napisze? Polecam, jak zawsze super powieść!
Jak zwykle super! To jest już ostatni tom przygód Karola i Jana, Wernic pisał tą powieść w ciągu miesięcy ciężkiej choroby, nie przetrwał pisania nawet będąc w szpitalu, a ukończył ją na kilka tygodni przed śmiercią. Bardzo się bałam, że doświadczenia te wpłyną na jakość tekstu, że powieść nie będzie tym czym była, ale to bezpodstawne objawy, powieść jest super i mimo, że...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś wyjątkowego, naprawdę. Może dlatego, że akcja tym razem nie toczy się w górach, w lasach, czy na preriach a w typowym miasteczku na Dzikim Zachodzie. Klimat książki jest po prostu urzekający.
Coś wyjątkowego, naprawdę. Może dlatego, że akcja tym razem nie toczy się w górach, w lasach, czy na preriach a w typowym miasteczku na Dzikim Zachodzie. Klimat książki jest po prostu urzekający.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd dawna miałam chrapkę na powieść Wiesława Wernica, zwłaszcza na „Tropy wiodą przez prerię”. Zdobycie książki okazało się jednak niewykonalne i dopiero ostatnio – zupełnym przypadkiem – w moje ręce trafiło „Złe miasto”, ostatni tom cyklu. Miałam obawy, czy fabuła będzie zrozumiała dla osoby, która nie zna poprzednich części. Na szczęście Wiesław Wernic tak poprowadził akcję, że bez trudu odnalazłam się w sytuacji.
Głównymi bohaterami są doktor Jan i traper Karol Gordon. Zatrzymują się oni na dłużej w miasteczku Colding rządzonym przez szeryfa Creniana, który zaskakuje ich swoimi kontrowersyjnymi decyzjami i zasadami.
„Złe miasto” to interesująca powieść przygodowa w starym stylu. Para głównych bohaterów budzi sympatię. Akcja jest niespieszna, przeplatana przeróżnymi opowieściami z przeszłości poszczególnych bohaterów, których Jan i Karol spotykają na swojej drodze. To lektura w sam raz dla lubiących westerny.
Od dawna miałam chrapkę na powieść Wiesława Wernica, zwłaszcza na „Tropy wiodą przez prerię”. Zdobycie książki okazało się jednak niewykonalne i dopiero ostatnio – zupełnym przypadkiem – w moje ręce trafiło „Złe miasto”, ostatni tom cyklu. Miałam obawy, czy fabuła będzie zrozumiała dla osoby, która nie zna poprzednich części. Na szczęście Wiesław Wernic tak poprowadził...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatni tom cyklu o przygodach Jana i Karola. Ocena obciążona sentymentem z młodości, ale cykl ten jako jeden z nielicznych przetrwał próbę mojego, dojrzewajacego gustu. Tym razem w czysto westernowej wersji, przygoda w mieście planowanego przez szeryfa z mroczną przeszłością. Czysta rozrywka i zapomnienie o codziennych trudnościach gwarantowana.
Ostatni tom cyklu o przygodach Jana i Karola. Ocena obciążona sentymentem z młodości, ale cykl ten jako jeden z nielicznych przetrwał próbę mojego, dojrzewajacego gustu. Tym razem w czysto westernowej wersji, przygoda w mieście planowanego przez szeryfa z mroczną przeszłością. Czysta rozrywka i zapomnienie o codziennych trudnościach gwarantowana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to