rozwińzwiń

Daleka przygoda

Okładka książki Daleka przygoda autora Wiesław Wernic, 9788326819605
Okładka książki Daleka przygoda
Wiesław Wernic Wydawnictwo: Agora kryminał, sensacja, thriller
64 str. 1 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2017-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-27
Liczba stron:
64
Czas czytania
1 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326819605
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Daleka przygoda w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Daleka przygoda

Średnia ocen
5,8 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Daleka przygoda

avatar
307
9

Na półkach: , , ,

Jako fan cyklu traperskiego Wiesława Wernica nie mogłem przejść obojętnie obok takiej ciekawostki jak wyciągnięta z niebytu debiutancka powieść tego autora. Po przeczytaniu kilku opinii o książce nie oczekiwałem jednak na zbyt wiele. Zgadza się - czuć brak wprawy początkującego pisarza, jest to też dzieło bardzo krótkie, a historia nie zostaje wyczerpana. Jednak po przeczytaniu byłem pozytywnie zaskoczony. Pomimo wyżej wymienionych niedociągnięć akcja "Dalekiej przygody" potrafi wciągnąć i ma swoisty klimat. Już na początku twórczości Wiesław Wernic pomimo jeszcze niedopracowanego warsztatu wykazywał niewątpliwy talent do snucia intrygującej opowieści.

Inna rzecz jeszcze nasuwa mi się na myśl po przeczytaniu tej książki. Należy pamiętać że jest to utwór napisany na początku lat 30-tych. Czytając tą historię wyraźnie odczuwa się optymizm i nadzieje z jakimi Polacy patrzyli wtedy w przyszłość. Budowa miasta i portu w Gdyni, rozwój żeglugi na tak niewielkim odcinku polskiego wybrzeża dawały Polakom wiarę we własne możliwości. Ciekawie się to czyta mając wiedzę co nastąpiło później. Autor przytaczając nazwy np. okrętów wojennych nie wiedział jeszcze jak za kilka lat zapiszą się one w historii. Taka mała refleksja przy okazji tej lektury.

Jako fan cyklu traperskiego Wiesława Wernica nie mogłem przejść obojętnie obok takiej ciekawostki jak wyciągnięta z niebytu debiutancka powieść tego autora. Po przeczytaniu kilku opinii o książce nie oczekiwałem jednak na zbyt wiele. Zgadza się - czuć brak wprawy początkującego pisarza, jest to też dzieło bardzo krótkie, a historia nie zostaje wyczerpana. Jednak po...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3283
2375

Na półkach: ,

Nie nazwałabym tego powieścią, raczej opowiadaniem. Zupełnie mnie nie urzekło. Rozumiem, że to początki twórczości szanowanego autora - więc jedynie pod tym względem polecam fanom.

Nie nazwałabym tego powieścią, raczej opowiadaniem. Zupełnie mnie nie urzekło. Rozumiem, że to początki twórczości szanowanego autora - więc jedynie pod tym względem polecam fanom.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
281
203

Na półkach: , ,

Na kupienie tej książki zdecydowałem się głównie z powodu autora. Drugim powodem była cena, bo kupiłem ebooka za … złotówkę czy może dwie. No ale jednak nazwisko autora było tym co zdecydowało. Przypomniałem sobie dzieciństwo i zaczytywanie się jego książkami o „Dzikim Zachodzie”.
Z opisu wynikało, że miała to być nowela kryminalna z wczesnego okresu twórczości autora. I z tym się zgodzę – wczesny okres twórczości. Gdy się czyta wyraźnie to daje się odczuć.
Co do reszty, hm… utwór jest krótki (jak to nowela) ale powinna być również „sprawnie skrojona akcja główna”, która „zmierza do punktu kulminacyjnego”. A tego jakoś się nie doszukałem.
Mamy za to – na samym początku – świetny przykład propagandy sukcesu. Myślałem że to była cecha ustroju komunistycznego, a jak widać była w Polsce już przed wojną :)

Na kupienie tej książki zdecydowałem się głównie z powodu autora. Drugim powodem była cena, bo kupiłem ebooka za … złotówkę czy może dwie. No ale jednak nazwisko autora było tym co zdecydowało. Przypomniałem sobie dzieciństwo i zaczytywanie się jego książkami o „Dzikim Zachodzie”.
Z opisu wynikało, że miała to być nowela kryminalna z wczesnego okresu twórczości autora. I z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

63 użytkowników ma tytuł Daleka przygoda na półkach głównych
  • 32
  • 29
  • 2
30 użytkowników ma tytuł Daleka przygoda na półkach dodatkowych
  • 17
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Daleka przygoda

Inne książki autora

Wiesław Wernic
Wiesław Wernic
Wiesław Wernic (ur. 28 lutego 1906 w Warszawie, zm. 1 sierpnia 1986),polski pisarz, publicysta, prozaik. Autor ponad dwudziestu książek przygodowych dla młodzieży. Ukończył SGH w Warszawie. Żołnierz powstania warszawskiego, jeniec wojenny. Po wyzwoleniu poświęcił się przede wszystkim dziennikarstwu: pracował w dzienniku "Rzeczpospolita", od 1951 w Polskim Radiu, od 1953 w "Tygodniku Demokratycznym". Pierwsze nowele i opowiadania publikował w latach 1927-1931 na łamach czasopisma literackiego "Kwadryga". W roku 1933 nakładem "Kuriera porannego" ukazała się mini powieść szpiegowska "Daleka przygoda". Do twórczości literackiej powrócił Wernic w połowie lat sześćdziesiątych, wydając swą pierwszą książkę Tropy wiodą przez prerię. Jego książki opowiadają o życiu Dzikiego Zachodu pod koniec XIX wieku. Narratorem jest doktor Jan - lekarz, alter ego autora, drugim bohaterem jest jego przyjaciel - traper Karol Gordon, zaprzyjaźniony z Indianami. Książki opisują ich przygody podczas letnich podróży w dzikie rejony Stanów Zjednoczonych, a także Kanady i Meksyku, w trakcie których stykają się z m.in. Indianami, ludźmi Zachodu, bandytami, stróżami prawa, poszukiwaczami złota, napotykają na liczne niebezpieczeństwa, rozwiązują też zagadki sensacyjno-kryminalne. Nazywany był czasami "polskim Karolem Mayem" z uwagi na tematykę, talent literacki, umiejętność wciągającego prowadzenia fabuły oraz płodność pisarską. Nad Mayem miał jednak przewagę w oparciu swojej pracy na badaniach źrodłowych realiów życia na Dzikim Zachodzie, a także w kilkakrotnych podróżach do USA i Kanady, gdzie m.in. spotykał Indian w rezerwatach. Sam Wernic nie cenił książek Maya zbyt wysoko - ideałem powieści westernowej był dla niego Wirgińczyk Owena Wistera. Swojej ostatniej, dwudziestej pierwszej powieści pt. Chata Starego Niedźwiedzia, autor nie zdążył już dokończyć. Dalszy ciąg tej książki ma dopisać jego syn Dominik Wernic. Pochowany na Cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim w Warszawie. Co roku, w rocznice urodzin i śmierci, wierni fani Jego twórczości zapalają tu znicze i składają kwiaty.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Prawdziwy mężczyzna Albert Wojt
Prawdziwy mężczyzna
Albert Wojt
Z pociągu na warszawskim dworcu wysiada Jerzy Sumiński, pensjonariusz ZK Strzelce Opolskie. Zbliżającą się noc spędzi w areszcie, po awanturze w pewnej spelunie, ale też nawiąże nowe znajomości. Śledczy Mazurek, na nocnym dyżurze, odbierze telefon od byłego pracownika – Borkowskiego, ale nie będzie mu umiał pomóc. Dla Borkowskiego będzie to ostatnia rozmowa z kolegą po fachu. Gdzieś w Hamburgu pewien Niemiec będzie miotał przekleństwa na to, że dał się oszukać. Niedługo w Białymstoku dojdzie do gwałtownej wymiany zdań między szemranym towarzystwem, a ze spotkania nie wszyscy wrócą o własnych siłach, wkrótce pewien kościołek straci na wyposażeniu, a wszystko wyjaśni się w Sopocie... Wbrew rozsądkowi to nadal nie jest spojler. Albert Wojt rzuca czytelnika w wir wydarzeń, które dzieją się na wielu, wielu płaszczyznach, karząc skupić uwagę na (znów) wielu, wielu postaciach. „Prawdziwy mężczyzna” to jeden z bardziej złożonych fabularnie kryminałów spod znaku „kluczyka”, który aż prosił się o sfilmowanie. Cały czas zachowuje ciąg logiczny, każdy kolejny pojawiający się wątek pcha akcję do przodu dodając jej atrakcyjności. Niespiesznie ujawnia kto gra pierwsze skrzypce, kto nie jest tym za kogo się podaje, a zagadka nadal zagadką pozostaje. Postacie nie są przerysowane: milicjanci nie zachowują się jak siostry miłosierdzia, przestępcy nie czytują poezji. Dialogi są wyważone, tak jak sceny seksu. Oczywiście „podwórko” na którym działają przestępcy jest powielane po raz tysięczny, ale trudno mieć o to pretensje, skoro każda epoka ma swoje przestępstwo.
Krzysiek Czyżowski - awatar Krzysiek Czyżowski
ocenił na71 rok temu
Gromił Jarosław Rybski
Gromił
Jarosław Rybski
„Gromił” Jarosława Rybskiego to druga część „Bractwa Wrocławskiego”. Pierwsza nosi tytuł „Warkot” i jest debiutem autora. Kontynuacji nie będzie, ponieważ pan Rybski zmarł w 2020 roku, zabierając pomysły ze sobą. Karkonosze, rok 1946. Jan Warkot z dowódcą przesłuchują w wiejskiej gospodzie jej właściciela. Gdy nadchodzi moment, w którym chcą zabrać mężczyznę na dalsze przesłuchania, żona gospodarza idzie na zaplecze, następnie wychodzi z bronią i oddaje śmiertelny strzał w stronę dowódcy Warkota. To zdarzenie z przeszłości sprawi, że milicjant Stanisław Gromił wraz z funkcjonariuszami służb bezpieczeństwa poprowadzi śledztwo. W sprawę zamieszany będzie żonaty już inżynier Warkot i Bractwo Wrocławskie. W powieści trwają poszukiwania zaginionego pociągu pancernego, który odnaleźć chcą również niedobitki Werwolfu. Czy wszyscy pomagający w śledztwie Gromiłowi mają czyste intencje? Autor zabiera czytelnika do Wrocławia końca lat pięćdziesiątych, świetnie oddając klimat epoki. Fabułę uatrakcyjniają np. mecz reprezentacji z Rosjanami, przeszmuglowana płyta Presleya (no, takie to były czasy). Kolejnym ciekawym zabiegiem jest wprowadzenie ducha pokutnego Słupeckiego, który ma bardzo dużo pracy i swą obecnością sprawia, że powieść zyskuje elementy fantastyczne, metafizyczne. Tak powstała powieść sensacyjno-kryminalno-fantastyczna z dobrze przemyślaną akcją, której tempo raz przyspiesza, raz zwalnia. Są zabójstwa, zagadki, wielowymiarowi bohaterowie, ich relacje, różnorodność typów, a dzięki temu dużo emocji, humoru, refleksji i informacji o powojennym Wrocławiu i tajemnicach Dolnego Śląska. Polecam tę nietypową a tym samym niezwykłą w formie powieść, w której czuje się inspirację twórczością Tyrmanda czy dziewietnastowiecznnymi nowelami fantastycznymi (tak, w XIX w. powstawały takie opowieści z dreszczykiem). Może nie jest to powieść doskonała, ale na pewno jest świetną rozrywką i ukazuje szerokie horyzonty wiedzy Jarosława Rybskiego.
agabalm - awatar agabalm
ocenił na811 miesięcy temu
Konsul Krzysztof Beśka
Konsul
Krzysztof Beśka
Jak już kiedyś wspominałam przy okazji którejś z recenzji przeczytanych książek, bardzo lubię kryminały retro, których fabuła przepojona jest specyficznym klimatem, gdzie przestępczość, ale i praca policji są tak bardzo różne i dalekie od współczesności. "Konsul" Krzysztofa Beśki należy właśnie do tego typu powieści, którą w mojej ocenie można zaliczyć do powieści detektywistycznej z wątkiem awanturniczo-przygodowym. 10 listopada 1918 roku w przeddzień ogłoszenia niepodległości Polski do Warszawy przyjeżdża wraz z narzeczoną Aleksandrą Jarosz, podający się za obywatela Szwajcarii, Francois Graumont, który niebawem ma objąć stanowisko konsula Francji, jednak wkrótce zostaje w brutalny sposób zamordowany. Z wynajętego przez niego pokoju nie giną żadne wartościowe przedmioty, jedynie dokumenty i plenipotencje niezbędne do objęcia posady. Na miejscu zbrodni, niemal tuż po jej dokonaniu, pojawia się Stanisław Stein, polski oficer służący dotychczas w armii pruskiej, którego Graumont zaraz po przyjeździe zaprosił z wizytą. Zrozpaczona narzeczona zamordowanego, biorąc Steina za oficera policji, czego ten nie dementuje, prosi go o pomoc w znalezieniu i ujęciu sprawców tej zbrodni. Z tą chwilą młody, dwudziestoletni Stein podejmuje się, niejako wbrew swoim planom, ustalenia winowajców śmierci Francuza, a także odzyskania skradzionych dokumentów, po które zgłosił się następca zamordowanego konsula. Działania Steina napotykają na wiele przeszkód, jest on śledzony i zostaje napadnięty przez podejrzane osoby, trafia nawet do aresztu, ale to nie hamuje jego aktywności, w której wspomaga go młody Otto Lausch, kolega z armii oraz Paul von Hardenberg, który - jak się okaże -prowadzi podwójną grę. Konsul" to bardzo fajna, z wartką fabułą i wieloma zwrotami akcji powieść, ukazująca życie warszawskiej ulicy w pierwszych dniach po uzyskaniu niepodległości, z jej ciemnymi stronami, walką o wpływy w nowej Polsce, politycznymi niuansami, niepozbawionymi rosyjskiej aktywności. Ogromną sympatię wzbudziła we mnie postać głównego bohatera, Stanisława Steina, który z olbrzymią elegancją oraz wyjątkowo rozwiniętym zmysłem obserwacji, a także niezwykłymi umiejętnościami negocjacyjnymi, potrafił rozwiązać zarówno zwykłe, przyziemne sprawy mieszkańców, jak i rozprawić się z groźnymi "chłopcami z ferajny", należącymi do organizacji przestępczej, trudniącej się kradzieżami. Jego intuicja, determinacja i odwaga pozwoliły wreszcie na rozwikłanie zagadki zbrodni, dokonanej na Francois Graumont, niedoszłym konsulu Francji, a także zapobiec zamachowi na brygadiera Józefa Piłsudskiego.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na73 miesiące temu
Laseczka i tajemnica Zbigniew Nienacki
Laseczka i tajemnica
Zbigniew Nienacki
Zbigniew Nienacki kojarzony jest przez pokolenia czytelników przede wszystkim z serią o Panu Samochodziku. Jednak Laseczka i tajemnica to pozycja nieco inna – próba połączenia powieści milicyjnej, wątków sensacyjnych i lokalnego kolorytu Łodzi lat 60. Przyznaję tej książce ocenę 6.5/10. To solidne rzemiosło, które jednak trąci już nieco myszką i nie każdemu przypadnie do gustu tak bardzo, jak przygody Tomasza N.N. Fabuła oscyluje wokół tajemniczego morderstwa i zniknięcia cennych przedmiotów, a kluczem do zagadki staje się tytułowa laseczka. Nienacki, jak to ma w zwyczaju, świetnie buduje atmosferę tajemnicy osadzonej w konkretnych realiach historycznych. Autor z pasją odmalowuje obraz powojennej Łodzi – miasta kontrastów, pełnego mrocznych kamienic, tajemniczych podwórek i ludzi, którzy wciąż niosą w sobie traumy minionej wojny. Dla miłośników retro-kryminałów te opisy będą największą zaletą lektury. Głównym problemem, który obniża moją ocenę, jest specyficzny dla tamtej epoki sposób prowadzenia narracji. Główny bohater, kapitan milicji, jest postacią nienaganną, niemal kryształową, co w dzisiejszych czasach może wydawać się nużące i mało realistyczne. Nienacki nie ucieka też od pewnej dozy dydaktyzmu i ideologicznych wstawek typowych dla literatury PRL, co dla współczesnego czytelnika bywa barierą. Dialogi bywają sztywne, a niektóre zwroty akcji opierają się na dość szczęśliwych zbiegach okoliczności, co osłabia napięcie właściwe rasowym dreszczowcom. Moja ocena 6,5 wynika z balansu między sentymentem a obiektywną jakością literacką. Z jednej strony mamy do czynienia z ciekawą zagadką i świetnym warsztatem Nienackiego w opisywaniu detali. Z drugiej strony – konstrukcja kryminału jest tu znacznie prostsza niż w najlepszych tomach Pana Samochodzika, mimo końcowego plot twistu, który musiałam omówić z panią bibliotekarką :). Brakuje tu tej iskry geniuszu i humoru, która sprawiała, że inne książki autora czytało się z wypiekami na twarzy niezależnie od wieku. Laseczka i tajemnica to ciekawa propozycja dla kolekcjonerów twórczości Nienackiego oraz osób fascynujących się historią Łodzi. To lektura poprawna, zapewniająca kilka godzin niezobowiązującej rozrywki, ale niebędąca kamieniem milowym polskiego kryminału. Warto po nią sięgnąć jako po ciekawostkę literacką, pamiętając o kontekście czasów, w których powstała.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na617 dni temu

Cytaty z książki Daleka przygoda

Więcej
Wiesław Wernic Daleka przygoda Zobacz więcej
Więcej