Czekając na Armagedon

- Kategoria:
- religia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Czekając na Armagedon
- Data wydania:
- 2020-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 172
- Czas czytania
- 2 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365461711
Gdy świat, który znasz przestaje istnieć – nie działa telewizja, Internet i telefony – świat pogrąża się w chaosie. Twoje doczesne życie wywraca się do góry nogami. Nie ma już ciepłej wody w kranie i ogrzewania. Prąd nie płynie już w gniazdku na ścianie. Nadchodzi Armagedon. Czy jesteś na to gotowy?
Gdy ludzie których znasz, szanujesz i kochasz, okazują się twoimi wrogami… Gdy musisz walczyć o przetrwanie a najprymitywniejsze instynkty biorą górę nad rozsądkiem i uczuciami…
Jak zawiłe są ludzkie dusze i co kryje w sobie siła społecznego przywiązania? Czy jedyną ucieczką jest wiara i czy Bóg jest w stanie uchronić cię od złego? Czy ma znaczenie czyj to Bóg? Mój? Twój? Jakie wspólne cechy wykazują ludzie w obliczu katastrofy? Więcej na stronie www.grazynastachowicz.pl
Kup Czekając na Armagedon w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czekając na Armagedon
Poznaj innych czytelników
58 użytkowników ma tytuł Czekając na Armagedon na półkach głównych- Przeczytane 36
- Chcę przeczytać 22
- Posiadam 3
- 2021 1
- Od Wydawcy 1
- Wyzwanie 2021 1
- Wyzwanie 52/2021 1
- Egzemplarz recenzencki 1
- 2024 przeczytane 1
- Moja domowa biblioteczka 1
Tagi i tematy do książki Czekając na Armagedon
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Czekając na Armagedon
Sara ostatnio źle się czuła. Miała zawroty głowy i robiło jej się nie dobrze. Podejrzewała u siebie jakąś chorobę albo niestrawność. Również teraz nie była w dobrej kondycji, dlatego chciała jechać na saniach, a nie iść pieszo pięć kilometrów w jedną stronę. Niestety nie było dla niej miejsca. Pierwsze kilometry przeszła bez słowa skargi, ale ostatnie dwa już nie wytrzymała – f...
Rozwiń




























OPINIE i DYSKUSJE o książce Czekając na Armagedon
Świat bez religi, a ściślej jest ona zakazana. Tak w skrócie można opisać o czym jest ta książka.
Myślę, że największe ukłony należą się samej autorce, ponieważ dokonała czegoś naprawdę niełatwego. Jak sama określiła, nie jest to książka o religii i w dużym stopniu muszę się z tym zgodzić. Jest to historia o konfrontacji człowieczeństwa, z bardzo trudnymi realiami, a także o uprzedzeniach, które są niejako wpisane w ludzką naturę i związane z wiarą.
Oto decyzją ONZ, które od tej pory niejako przejmuje władze na świecie, wszelkie religie zostają zakazane, a jej wyznawcy aresztowani i osądzeni. No chyba, że publicznie i ja piśmie się jej wyprą. W taki oto sposób majątki np. kościelne zostają skonfiskowane, a większość przywódców i wysoko postawionych przedstawicieli wszystki wyznań, skazanych na śmierć.
I tutaj pojawia się w moim odczuciu chyba jedyny główny zarzut, bowiem dochodzi do absolutnego zawalenia światowego ładu. Ciężko mi to sobie oczywiście wszystko wyobrazić.
Jezeli chodzi o samą historię bohaterów, to autorka wykazała się ogromnym dystansem, bowiem prywatnie jest wierzaca, natomiast wątek wyznaniowy jest przez nią potraktowany z ogromnym dystansem.
Zawsze twierdziłem, że miarą człowieka jest to, czy jest dobry i potrafi kochać, a nie jego wiarą i przed takim dylematami stają bohaterowie. Bez koloryzowania jakiejkolwiek strony i z zachowaniem obiektywizmu.
Osobiście nie oceniam przekonań religijnych , którymi starają się kierować bohaterowie i konfrontują je z rzeczywistością, ponieważ można się z nimi zgadzać ale trzeba je uszanować. Ogólnie cała historia jest opowiedziana z punktu widzenia świadków Jehowy, co jest ciekawe, bo osobiście mam znajomych, którzy wywodzą się z tego wyznania i wiem, że trudno o bardziej restrykcyjne i zamknięte środowisko, a wiele z tych osób nigdy nie powinno mieć dzieci.
Nie wiem, czy byl to celowy zabieg, czy po prostu skutek takiego, a nie innego wychowania ale bohaterowie są przedstawieni bardziej jako grupa, niż indywidualności. Oczywiście różnią się między sobą, także poglądami, jednak nie potrafiłem w większości ich rozróżnić, gdy padały ich imiona.
Świat bez religi, a ściślej jest ona zakazana. Tak w skrócie można opisać o czym jest ta książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że największe ukłony należą się samej autorce, ponieważ dokonała czegoś naprawdę niełatwego. Jak sama określiła, nie jest to książka o religii i w dużym stopniu muszę się z tym zgodzić. Jest to historia o konfrontacji człowieczeństwa, z bardzo trudnymi realiami, a...
Jak według was wyglądałby koniec świata? Zastanawialiście się kiedyś nad tym czy niekoniecznie?
Ja w swoim życiu obejrzałam masę filmów postapokaliptycznych i mówiąc szczerze w tej kwestii mam dużo przemyśleń, myślę że byłby to rychły koniec, może przez działania wojskowe? Trudno powiedzieć.
Dziś przychodzę do was z recenzją pierwszego tomu książki „Czekając Na Armagedon” który miałam okazję przeczytać kilka dni temu. To książka w której autorka porzusza wiele ważnych tematów które bardzo przypadły mi do gustu. Życie bohaterów w mgnieniu oka zmienia się o 180 stopni, znika wszystko co znali, w co wierzyli. Tracą dostęp do podstawowych udogodnień życia codziennego, takich jak prąd czy środki czystości. Od tej pory muszą walczyć o siebie i dobre jutro. To powieść która wciąga już od pierwszych stron, czytelnik jest stopniowo wciągany w wir wydarzeń które nie pozwalają odłożyć książkę na bok. Bardzo istotnym wątkiem całej powieści są religie, ONZ wydaje komunikat w którym określa jasno, za całe zło tego świata są odpowiedzialne religie i trzeba je zdelegalizować. To ciekawy motyw z którym do tej pory nie miałam doczynienia. Bohaterowie powoli tracą nadzieję na lepsze jutro i im dalej w las tym bardziej tracą swoje człowieczeństwo. Jak to się skończy tego musicie dowiedzieć się sami, ale ja za całego serca polecam wam zapoznać się z tą powieścią.
Czytaliście „Czekając na armagedon”? Macie zamiar? Dajcie znać w komentarzu.
10/10 ⭐
Jak według was wyglądałby koniec świata? Zastanawialiście się kiedyś nad tym czy niekoniecznie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa w swoim życiu obejrzałam masę filmów postapokaliptycznych i mówiąc szczerze w tej kwestii mam dużo przemyśleń, myślę że byłby to rychły koniec, może przez działania wojskowe? Trudno powiedzieć.
Dziś przychodzę do was z recenzją pierwszego tomu książki „Czekając Na...
Czekając na armagedon jest to książka która ukazuje koniec istnienia świata.
Nie żyjesz już świecie, w którym można w każdej chwili przejrzeć internet, obejrzeć telewizję czy może odebrać i skontaktować się z drugą osobą. Książka ukazuje również przetrwanie w zupełnie innym świecie, w którym to nawet najbliższe Ci osoby mogą stać się najgorszym wrogiem, z którym musisz stawić czoła. Najgorszym w tym wszystkim jest walka o przetrwanie, bo jak wiadomo wtedy każdy jest w stanie zrobić wszystko aby tylko przetrwać.
Czekając na Armagedon to naprawdę świetna lektura, która ukazuje walkę o przetrwanie, ale pokazuje wartości, który nieraz nie doceniamy, a kiedy trzeba będzie to zrobić będzie za późno. Czytając tę książkę miałam wrażenie że cały ten nasz świat dąży już sporymi krokami do końca swojego istnienia. Wszystkie wojny, kłótnie między krajami itp.
Naprawdę warto przeczytać, aby się zatrzymać i pomyśleć nad tym wszystkim, co może nasz czekać.
Czekając na armagedon jest to książka która ukazuje koniec istnienia świata.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie żyjesz już świecie, w którym można w każdej chwili przejrzeć internet, obejrzeć telewizję czy może odebrać i skontaktować się z drugą osobą. Książka ukazuje również przetrwanie w zupełnie innym świecie, w którym to nawet najbliższe Ci osoby mogą stać się najgorszym wrogiem, z którym musisz...
Grażyna Stachowicz wykreowała naprawdę ciekawą rzeczywistość. W pierwszym tomie dostrzegam elementy rozliczenia, podsumowania, ale im dalej tym mniej takich odczuć. Wizja świata, w którym delegalizowane są wszystkie religie zaskakuje.
Autorka przedstawia losy kilku rodzin Świadków Jehowy, uciekają więc i chcą z dala od miasta przeczekać trudne czasy. Dla nich zbliżający się koniec świata jest czymś wyczekiwanym, po nim czeka ich raj. Tyle tylko, że raj nie nadchodzi, a życie jest coraz trudniejsze.
W trudnych warunkach pokazujemy inną twarz, wychodzą z ludzi demony - właśnie to przedstawia autorka. I robi to w sposób naprawdę interesujący. Z przyjemnością przeczytałam obie książki, bo i trudno się od nich oderwać.
Grażyna Stachowicz wykreowała naprawdę ciekawą rzeczywistość. W pierwszym tomie dostrzegam elementy rozliczenia, podsumowania, ale im dalej tym mniej takich odczuć. Wizja świata, w którym delegalizowane są wszystkie religie zaskakuje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka przedstawia losy kilku rodzin Świadków Jehowy, uciekają więc i chcą z dala od miasta przeczekać trudne czasy. Dla nich zbliżający...
Nie jeden człowiek czekał na Armagedon. Taki prawdziwy z wichurą, trzęsieniem Ziemi, lawą wypływająca z ziemi, jak to czasami w filmach pokazują. Przerażający obraz, który pojawia się w głowach ludzi nie raz.
Co o tym myślicie? Czy Armagedon to po prostu siły przyrody, które niszczą wszystko, co stanie na ich drodze? Czy może prawdziwy Armagedon dzieje się na oczach ludzi, a oni po prostu udają, że go nie widzą?
Patrząc na czasy, w jakich żyjemy, znalazłabym już nie jeden taki Armagedon, a jakby w końcu natura chciała zrobić porządek z tym chaosem na świecie, to też bym się wcale nie zdziwił.
Pani Grażyna Stachowicz, autorka i były świadek Jehowy, w swojej książce ,,Czekając na Armagedon" ukazuje obraz ludzi błądzących, przerażonych zmianami, jakie dotknęły ich kraj. Widać tutaj również, jak odgórnie ustalone zmiany przez władze, wpływają na społeczeństwo. Autorka moim zdaniem wybiega w przód, gdyż taka sytuacja, jak w książce może mieć miejsce. Religia już powoli zanika. Ludzie przestają wierzyć, w szkołach niedługo zniknie czy też znikła już nawet religia. Nie mam aktualnych danych na ten temat, ale były takie zamiary. Pytanie, czy wiara w Boga, jaka by nie była, rzeczywiście jest powodem do konfliktów?
Książka, mimo iż jest o religii, to napisana jest w dość racjonalny sposób. Po części przybliża nam wiarę świadków Jehowy. Ukazuje obraz ludzi, którzy uciekają, tworzą własną osadę z dala od polityki. Próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości.
Ta książka to taka przesłanka i nawoływanie do tego, aby zwolnić, doceniać to, co się ma, podejmować w życiu racjonalne decyzje, bo może być różnie. Człowiek człowieka powinien wspierać i dążyć do tego, aby całe społeczeństwo żyło w zgodzie. Nie wyróżniać, nie tworzyć grup, po prostu patrzeć sercem.
Czy to realne? Jak myślicie?
Autorka swoją książką zmusza nas do przemyśleń. Takie książki mają wielką wartość, bo zostawiają szerokie pole do interpretacji i rozważań.
Najlepsze jest to, że kto by nie czytał tej książki, to wyniesie z niej co innego i równie ważnego . ;)
@potis.nam
Nie jeden człowiek czekał na Armagedon. Taki prawdziwy z wichurą, trzęsieniem Ziemi, lawą wypływająca z ziemi, jak to czasami w filmach pokazują. Przerażający obraz, który pojawia się w głowach ludzi nie raz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo o tym myślicie? Czy Armagedon to po prostu siły przyrody, które niszczą wszystko, co stanie na ich drodze? Czy może prawdziwy Armagedon dzieje się na oczach ludzi,...
Od dawna udzielam się w kilku grupach czytelniczych, gdyż lubię poznawać debiutujących autorów, czy też po prostu dowiadywać się nowych informacji o autorach, których już znam i cenię. Na jednej z nich podczas dni autorskich swoją twórczość prezentowała, autorka Grażyna Stachowicz-pisarka.
Moją uwagę zwróciły dwie pozycje książkowe "Czekając na Armagedon", oraz "Czekając na Armagedon. Nowe początki", a konkretnie informacja o potrzebie, jaka narodziła się w autorce, która nie planowała pisać książki, jednak w ciągu 30 lat przynależności do Świadków Jehowy zauważyła, że informacje przedstawiane w mediach są skrajne. Fabuła jest fikcją, jednak wplecione zostały w nią wątki i założenia religii Świadków Jehowy. Książki powstały przy pomocy męża, który podsuwał niektóre wątki, a także korygował to, co już @grazyna_stachowicz napisała.
To była informacja, po której pomyślałam sobie, że książek o takiej tematyce jeszcze nie czytałam, zaciekawiona napisałam komentarz z propozycją współpracy.
Muszę przyznać, że to była decyzja słuszna, gdyż obie książki niezwykle mnie wciągnęły i poruszyły. Przed każdym rozdziałem zamieszczone są przepiękne ilustracje wykonane przez Agnieszkę Dębczyńską.
Od zawsze wiara, jaką wybierają ludzie, nie była i nie jest dla mnie wyznacznikiem akceptacji drugiego człowieka, ale to jakimi są ludźmi i jakimi wartościami się kierują.
Autorka przedstawia ludzi o różnych poglądach religijnych, to, w jaki sposób żyją i w jakich ustępstwach, bądź ograniczeniach są w stanie wytrwać w zgodzie z sobą i w to, co wierzą.
"Czekając na Armagedon" akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, wszystkie religie zostają zdelegalizowane, a dotychczasowy system ulega rozpadowi.
Bohaterowie, aby przeczekać w założeniu kilka dni w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca, udają do lasu.
Magda, Ola, Czesia trafiają do rodziny Kazi mieszkającej w jednym z trzech gospodarstw sąsiadujących ze sobą. Zamieszkują u starszej Pani Mieci, która jest kobietą samotną i ucieszyła się z ich towarzystwa. Wspólny czas, rozmowy, zbliżają kobiety, każda z nich pomaga przy zwierzętach i w domu.
Dołączają do nich kolejni ludzie i dzieci, w pewnym momencie wspólnie podejmują decyzję, aby odgrodzić się od świata zewnętrznego. Boją się, że kolejne osoby przygniecione ponurą rzeczywistością, głodem i brakiem podstawowych środków do życia, ograbią ich, bądź wyrządzą krzywdę. Braki w dopływie prądu, informacji ze świata wymuszają na mieszkańcach powrót do umiejętności naszych przodków. Zaradność mieszkańców, przekraczanie własnych granic są imponujące.
Uważam, że stworzone przez autorkę portrety psychologiczne bohaterów, to, z czym zmagają się każdego dnia i jakie przechodzą zmiany, są niezwykle wyraziste. Człowiek sam siebie nie jest do końca pewien, jakim się stanie w chwilach bardzo trudnych, wymagających wychodzenia ze strefy komfortu i jak bardzo one wpłyną na życie innych ludzi. Krótkie ciekawe rozdziały, poruszana tematyka sprawiają, że przez książkę się płynie.
Jedna z rodzin przykuła moją uwagę, a mianowicie Monika z mężem Dominikiem i piątką dzieci, którzy przekładali swoje dobro nad dobrem ogółu. Wszyscy pozostali dzielili się uczciwie plonami, zwierzętami z polowania, natomiast kiedy im się udało upolować zwierzynę, w ukryciu gotowali i jedli je w ukryciu. Nie należało to do najłatwiejszych zadań, gdyż mieszkali wspólnie z Sarą i Tymoteuszem.
Ich egoistyczne postępowanie przekłada się również na oczekiwania, roszczeniową postawę, która w głównym założeniu nie była zła. Monika po traumatycznym dzieciństwie za wszelką cenę pragnie zapewnić swojej rodzinie jak najlepsze warunki do życia, niestety często kosztem innych osób. Naginają wiarę dla swoich potrzeb, ich oczekiwania zaskakiwały mnie bardzo. W końcu, kiedy wszystko się wydaje decyzja, może zapaść tylko jedna.
"Bo na tym świecie tak już się dzieje, że gdy jest dobrze, to wszyscy są mili, serdeczni. Wtedy też trudno stwierdzić, kto jest kim wewnątrz. Dopiero ciężkie życie, próby takie jak te wyciągają na światło dzienne, kim dany człowiek jest naprawdę. Czy jest pełen miłości do bliźniego, bez względu na wyznanie, pochodzenie, i czy jest gotowy do bezinteresownej pomocy nawet wtedy, gdyby miał na tym stracić? Czy też człowiekiem zamieniającym siebie w zwierzę, które myśli tylko o tym, jak przetrwać? Wychodzi wtedy na jaw jego samolubna natura, która tylko żąda i oczekuje. W głowie mu się nie mieści, że mógłby poświęcić się dla bliźniego. Nie mówię oczywiście o najbliższych, jak mąż, żona czy dzieci, bo to co innego. Oni tworzą rodzinę. Mówię o kimś obcym, spoza klanu."
Z całego serca polecam Wam książkę "Czekając na Armagedon", gwarantuję, że to będzie niezwykła przygoda.
Już wkrótce zamieszczę recenzję drugiej części "Czekając na Armagedon. Nowe początki", którą również już przeczytałam.
Od dawna udzielam się w kilku grupach czytelniczych, gdyż lubię poznawać debiutujących autorów, czy też po prostu dowiadywać się nowych informacji o autorach, których już znam i cenię. Na jednej z nich podczas dni autorskich swoją twórczość prezentowała, autorka Grażyna Stachowicz-pisarka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoją uwagę zwróciły dwie pozycje książkowe "Czekając na Armagedon", oraz...
Jak wyobrażacie sobie koniec świata? Asteroida uderzającą w ziemię? Czy też koniec religii , wierzeń , swoich przekonań? Nasi bohaterowie doznali właśnie końca światai to ze strony rządu. Delegalizacja wszystkich religii , to jest wstęp do tego , co ma nadejść.
Bohaterowie książki to grupka ludzi będącymi wyznania świadków Jehowy. Widząc co się dzieje na świecie ludzie zaczynają uciekać. Nasza garstka ludzi postanawia schronić się w oddalonej od miasta wsi , gdzie przebywają tam kolejni zaprzyjaźnieni bracia. Niestety miejsca jest tam mało, by pomieścić wszystkich. Trzy domy , gdzie jeden jest niezamieszkały po śmierci właścicieli, postanowili go przygotować do życia. Lecz nie wszystko musi ich według planu. Rząd obalił wszystkie religie i postanowił, by ludzie już nigdy nie wyznawali swojej jakiejkolwiek wiary. Poprzez manipulacje próbują znajdywać ludzi , którzy ukrywają się i szerzą dalej swoją religię. Za to może spotkać ich kara śmierci, upokorzenia publicznego lub więzienie i odebranie dzieci. Ludzie zostają podzieleni na bogate i biedne dzielnice , gdzie są odgrodzeni od dzielnic biedniejszych. Lecz świat i ludzie powstaną. Wszyscy mają problemy, dylematy czy też są stanowczy , co do wiary. Każdy człowiek jest równy i nie ważne czy jest chrześcijaninem, wyznawcą Jehowy czy jeszcze innej wiary...musimy sobie pomagać.
Czytałam już książki post apokaliptyczne , ale z taką treścią się jeszcze nie spotkałam. Religia, rząd, ludzie którzy manipulują tymi grupami. Fabuła ciekawa I oczywiście w drugiej części przekonam się, co będzie dalej. Czytało się dosyć szybko I nawet przyjemnie. To zupełnie coś innego niż dotychczas czytałam. Jeżeli chcecie przekonać się co działo się u grupki naszych bohaterów i jak przetrwali Armagedon. To polecam wam sięgnąć po tę pozycję.
Jak wyobrażacie sobie koniec świata? Asteroida uderzającą w ziemię? Czy też koniec religii , wierzeń , swoich przekonań? Nasi bohaterowie doznali właśnie końca światai to ze strony rządu. Delegalizacja wszystkich religii , to jest wstęp do tego , co ma nadejść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohaterowie książki to grupka ludzi będącymi wyznania świadków Jehowy. Widząc co się dzieje na świecie ludzie...
To chyba pierwsza książka, w której zetknęłam się z bohaterami, którzy byli między innymi Świadkami Jehowy i o ile zawsze odbierałam ich religię jako zwykły zawód, a nie głoszenie wiary, oczywiście nie krytykując ich, ani nic z tych rzeczy, to czysta myśl, która zawsze pojawiała się, widząc ich, to ta książka pokazała mi tych ludzi w innym świetle.
Poza tym autorka przedstawiła tutaj ludzi w momencie krytycznym, w czasie przypuszczalnego końca świata, gdzie wprowadzono delegalizację religii, która niby wprowadzała chaos i fundowała jedynie burzliwe konflikty, wojny i tym podobne rzeczy. Ta książka to obraz niedalekiej przyszłości, która ukazuje także zachowania ludzi w sytuacjach zagrażających, gdzie trzeba uciekać, szukać schronienia, zostawiać to, co się ma, w tym bogactwa i inne dobra materialne, po to, aby przetrwać. I tu nasuwa się od razu pytanie. Czy w takich sytuacjach dalej pokłada się nadzieję w Bogu, dalej jest się dobrym człowiekiem? Czy dopuszczamy się czynów, które według wiary są haniebne i niedopuszczalne? Czy liczy się wtedy drugi człowiek, czy tylko my jesteśmy wtedy najważniejsi? Obserwujemy tutaj jakie zmiany zachodzą w bohaterach.
Powiem Wam, że ta książka daje do myślenia. Nie jest standardową pozycją z ciekawą historią. Jest jakby pukaniem do drzwi w naszych głowach i pytaniem, co zrobisz, jeśli...? Dla mnie z każdą stroną niosła pewne przesłanie, skłaniała mnie do myślenia nad wieloma rzeczami. Mimo iż t książka nie jest całkowicie o religii tylko o grupce ludzi, którzy po prostu chcą przeczekać wprowadzony ustrój albo w konsekwencji tytułowego Armagedonu trafić do raju, to mimo wszystko o religii jest tutaj sporo.
Jedno wiem na pewno, nie chciałabym znaleźć się w podobnej sytuacji co bohaterowie. Nie chciałabym dokonywać podobnych wyborów.
Po przeczytaniu tej pozycji śmiało mogę powiedzieć, że jestem wdzięczna za to, gdzie żyje i jak żyje i mimo iż nie jest czasami idealnie, to mimo wszystko żyje spokojnie i cieszę się tym, co mam. Wielu ludzi o tym zapomina, właśnie o tej radości i wdzięczności, a przecież mamy tak niestabilne czasy, że w każdym momencie może ten nasz bezpieczny kokon zniknąć.
Druga ważna sprawa to człowiek. Człowiek, którego prawdziwe oblicze wychodzi właśnie w trudnych sytuacjach. Jednak ten temat również daje szerokie pole interpretacji.
Bardzo udany debiut, inny niż wszystkie, które do tej pory czytałam. Powieść, a taka pouczająca. Dodatkowo wzbogacona ilustracjami. Duży plus to krótkie rozdziały.
Mogłabym Wam tutaj napisać typowo, o czym jest fabuła, jednak ta książka stworzyła taki klimat, że mój umysł zaczął działać na wysokich obrotach i poszła recenzja w postaci moich przemyśleń. Nie mogłabym tu po prostu napisać o akcji toczącej się w fabule, bo byłyby to dla mnie tym razem puste słowa, które nie przekażą nic, a do przekazania jest tutaj wiele, bo książka jest wartościowa pod każdym względem.
Ta historia na ciąg dalszy, który również mam już za sobą i niedługo podzielę się tym z Wami
To chyba pierwsza książka, w której zetknęłam się z bohaterami, którzy byli między innymi Świadkami Jehowy i o ile zawsze odbierałam ich religię jako zwykły zawód, a nie głoszenie wiary, oczywiście nie krytykując ich, ani nic z tych rzeczy, to czysta myśl, która zawsze pojawiała się, widząc ich, to ta książka pokazała mi tych ludzi w innym świetle.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoza tym autorka...
Akcja książki toczy się w niedalekiej przyszłości, w której ONZ zdelegalizowała wszystkie religie, uznając je za źródło konfliktów i wojen. Sam pomysł wydał mi się nad wyraz ciekawy, dlatego też chciałem dowiedzieć się, co wydarzy się później.
Pełna recenzja książki na stronie:
https://moznaprzeczytac.pl/czekajac-na-armagedon-grazyna-stachowicz/
Akcja książki toczy się w niedalekiej przyszłości, w której ONZ zdelegalizowała wszystkie religie, uznając je za źródło konfliktów i wojen. Sam pomysł wydał mi się nad wyraz ciekawy, dlatego też chciałem dowiedzieć się, co wydarzy się później.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna recenzja książki na stronie:
https://moznaprzeczytac.pl/czekajac-na-armagedon-grazyna-stachowicz/
Książka opisuje losy kilku rodzin Świadków Jehowy, którym przyszło żyć w bardzo burzliwych czasach. Ogólnoświatowy rząd delegalizuje wszystkie religie jako źródło zniewolenia i konfliktów międzyludzkich. Każdy, kto nie wyrzeknie się wiary, poniesie surowe konsekwencje, z karą śmierci włącznie.
Idealnym schronieniem wydaje się być, leżące daleko od miasta, gospodarstwo rodziny Kowalskich. Kilka rodzin trafia tam, by przeczekać okres ucisku. Liczą na to, że niedługo nadejdzie koniec świata, a dla nich rozpocznie się nowe życie w raju na ziemi. Niestety życie ich zaskakuje. Koniec nie nadchodzi, a warunki bytowe stają się coraz trudniejsze. Z dnia na dzień coraz większy wysiłek muszą wkładać w codzienność, aby przetrwać.
Autorka bardzo ciekawie opisuje różne ludzkie charaktery, a także zmiany, jakie zachodzą w człowieku pod wpływem ciężkich sytuacji. Postaci są różnorakie, każda boryka się z innymi problemami,każda musi dźwigać ciężar swoich trudnych decyzji. W różnym również stopniu wpływają na nie nowe okoliczności,w jakich się znalazły.
Generalnie pomysł na książkę był ciekawy. Autorka, jako, że sama należała wiele lat do organizacji Świadków Jehowy, podaje nam wiele szczegółów dotyczących tej religii. Mnie jednak przytłaczały fragmenty, w których pojawiało się dużo cytatów z biblii i nazwiązań do treści religijnych. Mimo, iż Pani Grażyna podkreśla że książka jest "o ludziach, nie o religii", to czytając, ciężko było mi to rozdzielić.
Niestety nie przekonał mnie również styl pisarski autorki. Poruszone problemy były dość ciekawe i przede wszystkim tematyka oryginalna, ale mimo to, ciężko było mi przebrnąć do końca.
Podkreślić należy na pewno jeden aspekt, który rzuca się w książce w oczy i zdecydowanie umila czytanie - ciekawe ilustracje. Również krótkie, zwarte rozdziały, sprzyjając robieniu częstych przerw w lekturze, dla mnie są dużym atutem.
Podsumowując: pomysł - tak, wykonanie - dla mnie niestety nie do końca udane.
Jeśli chcecie zgłębić nieco podejście do życia Świadków Jehowy, to polecam Wam tę książkę. Może na Was warsztat Pani Stachowicz zrobi lepsze wrażenie.
Dziękuję autorce za możliwość przeczytania jej debiutanckiej powieści. Było to na pewno ciekawe, nowe dla mnie doświadczenie.
Książka opisuje losy kilku rodzin Świadków Jehowy, którym przyszło żyć w bardzo burzliwych czasach. Ogólnoświatowy rząd delegalizuje wszystkie religie jako źródło zniewolenia i konfliktów międzyludzkich. Każdy, kto nie wyrzeknie się wiary, poniesie surowe konsekwencje, z karą śmierci włącznie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIdealnym schronieniem wydaje się być, leżące daleko od miasta, gospodarstwo...