Ulica dzieciństwa

Okładka książki Ulica dzieciństwa
Tove Ditlevsen Wydawnictwo: Marpress Seria: Bałtyk literatura piękna
268 str. 4 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Bałtyk
Tytuł oryginału:
Barndommens gade
Wydawnictwo:
Marpress
Data wydania:
2021-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-15
Liczba stron:
268
Czas czytania
4 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375282009
Tłumacz:
Agata Lubowicka
Tagi:
dzieciństwo bieda skandynawia autobiografia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
253
246

Na półkach:

Świetna lektura, niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się dużo. Cenię sobie minimalizm w opisach - książka idealnie wyważona.

Świetna lektura, niby nic się nie dzieje, a jednak dzieje się dużo. Cenię sobie minimalizm w opisach - książka idealnie wyważona.

Pokaż mimo to

3
avatar

Lubię takie surowizny. Nie było w tej książce nic denerwującego, pretensjonalnego, banalnego. Pewnie przez obecny nastrój miałam ochotę przytulić główną bohaterkę i powiedzieć jej, że wiem, co czuje.

Lubię takie surowizny. Nie było w tej książce nic denerwującego, pretensjonalnego, banalnego. Pewnie przez obecny nastrój miałam ochotę przytulić główną bohaterkę i powiedzieć jej, że wiem, co czuje.

Pokaż mimo to

2
avatar
2216
1309

Na półkach:

Jaka piękna, mądra i głęboka książka. Cieszę się, że mogłam jej wysłuchać w Empik Premium - zaciekawił mnie tytuł i okładka. Główna bohaterka, wkraczająca w życie młoda dziewczyna, której głowa pełna jest przemyśleń - jakże celnych! - strachu i niezgody na patriarchalne społeczeństwo. Przypadnie do gustu tym, którzy lubią przystanąć, pofilozofować i nie szukają wartkiej akcji. Dla mnie jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam od wielu miesięcy.

Jaka piękna, mądra i głęboka książka. Cieszę się, że mogłam jej wysłuchać w Empik Premium - zaciekawił mnie tytuł i okładka. Główna bohaterka, wkraczająca w życie młoda dziewczyna, której głowa pełna jest przemyśleń - jakże celnych! - strachu i niezgody na patriarchalne społeczeństwo. Przypadnie do gustu tym, którzy lubią przystanąć, pofilozofować i nie szukają wartkiej...

więcej Pokaż mimo to

12
Reklama
avatar
1620
273

Na półkach:

https://zacofany-w-lekturze.pl/2021/10/marzenie-i-kleska.html

https://zacofany-w-lekturze.pl/2021/10/marzenie-i-kleska.html

Pokaż mimo to

1
avatar
181
163

Na półkach:

Przepłynęłam to literackie morze, wypełnione wodami duńskiej duszy, i jestem zawiedziona. Rozczarowana. Rozdarta. Bo na temat tej wyjątkowej powieści w czytelniczych przestrzeniach padło tak niewiele słów. Pozostawiła po sobie tak skąpą ilość śladów, że pytam "dlaczego?". Próbuję zrozumieć, bezskutecznie. Jej bryza powinna unosić się jak najdłużej w książkowym świecie. Może uda się to nadrobić i dać się unieść na jej fali? Mam nadzieję. Mnie uwiodła, choć nie jest to opowieść snuta rwącą jak górska rzeka akcją i namiętnościami niczym nieokiełznany sztorm. To autobiograficzny obraz malowany przez Kopenhagę lat 30. i 40. XX wieku, pełen światłocieni, kontrastów i podziałów nakreślanych wyrazistą kreską przez bogactwo i biedę, a przede wszystkim przez ludzką mentalność - niestety tak często będąca niczym za ciasne buty. Przez adres domu, w którym się przyszło na tę stronę świata. Wydawałoby się bez nagłych zwrotów akcji i niespodziewanych zdarzeń. Wydawałoby się, bo jednak tajemnica, niepokój i z pozoru niewinne grzeszki wciąż błąkają się po ulicznych zakamarkach Vesterbro.

Główna bohaterka to nastoletnia Ester, mieszkająca w robotniczej dzielnicy. Tej uboższej, gdzie opuszcza się wzrok zamiast go dumnie podnosić. Dziewczyna infantylna. Niezmiennie naiwna, pomimo upływu lat. A może po prostu idealistka, pragnąca wykraczać poza utarte schematy? Nie unosi się tu jednak aromat słodkiego dzieciństwa, a jej młodzieńcze lata to nie sielanka. W żadnym stopniu. Świat widziany jej oczyma ma posmak goryczy, bo przecież wcześnie rano kupuje przecenione pieczywo, jest przeciętna do szpiku kości (tak myśli o sobie samej) i pozostaje jej podziwianie koleżanek, które są "kimś", bo pochodzą z majętnych rodzin. Ester pragnie by ulica wypuściła ją ze swych szponów, by nie określała jej jestestwa. Wyrywa się i poszukuje mostów do tego, by być tak bardzo inną i w innym miejscu. Nieustannie goni swoje wyobrażenia i nie ma w niej akceptacji tego, gdzie postawił ją los.

To ważna powieść społeczna. Jej clou stanowi o przynależności do miejsca wychowania i jego atmosfery, które mają ogromny wpływ na perspektywy pojawiające się na horyzoncie lub ich brak, na nasze wybory i to kim stajemy się wraz z każdą kroplą czasu. Potrafi owinąć, spętać lub być niczym wiatr w żagle. Kotwica, gdy zastanie nas burza ⚓️ Czy można uciec od dzieciństwa, czy jednak bezpowrotnie determinuje ono nasze myśli, mentalność, przyszłość? Otwiera lub zamyka drzwi do marzeń? Czy mieszka się przy ulicy, czy jednak to ulica dzieciństwa na zawsze zakorzenia się w nas?

Język powieści jest prosty, jednak wielokrotnie zauroczył mnie swoją plastycznością. Wiedzie nas przez pierwsze miłości i rozczarowania do dojrzałości, która jednak wciąż błądzi i nie potrafi znaleźć stabilizacji. Znajdziemy tu poetyckie refleksy, czyniące z niej prozę, którą chce się zachować w sobie i nosić blisko serca. Jest tu miejsce na miękkie spojrzenia, dziecięcą prostotę, ale głośniej rozbrzmiewa melodia melancholii, poczucia wyobcowania i rozpaczliwego pragnienia, by odnaleźć siebie, by uwierzyć w swoją niepowtarzalność.

Czy nie każdy, już od najmłodszych lat, potrzebuje zauważenia choćby tej drobinki ciepłego piasku, która czyni go jedynym, pięknym, finezyjnym? Świetlistego punktu, który niczym latarnia morska, przyciąga do siebie i tworzy aurę bycia niezastąpionym? Czy Estera odkryje w sobie tę wyjątkowość albo czy świat dostrzeże ją w niej? Przeczytaj. Przekonaj się. Czas na rejs po wodach poszukiwania i dojrzewania. Swój bilet znajdziesz tutaj: https://sklep.marpress.pl/produkt/ulica-dziecinstwa/ www.zyj-bardziej.pl

Przepłynęłam to literackie morze, wypełnione wodami duńskiej duszy, i jestem zawiedziona. Rozczarowana. Rozdarta. Bo na temat tej wyjątkowej powieści w czytelniczych przestrzeniach padło tak niewiele słów. Pozostawiła po sobie tak skąpą ilość śladów, że pytam "dlaczego?". Próbuję zrozumieć, bezskutecznie. Jej bryza powinna unosić się jak najdłużej w książkowym świecie. Może...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
258
83

Na półkach:

Książkę przeczytałam w 26 roku swojego życia,tyle samo liczyła sobie w chwili jej napisania autorka,Tove Ditlevsen i tyle najprawdopodobniej mogła mieć Ester na samym końcu jej akcji. To nie tylko powieść społeczna Danii lat 30-40 widzianą oczyma dorastającej dziewczyny wywodzącej się z klasy robotniczej,ale również o dorastaniu,stawaniu się dorosłym, presji dostosowania się do określonych ról,kształtowaniu swojej osobowości,poczuciu odmienności,niedopasowania. Być może jest również coś autobiograficznego. ,, Dzieciństwo jest długie i wąskie niczym trumna i nie da się z niego wydostać o własnych siłach"- te słowa autorki mocno pasują mi do tej powieści, niejako ją opisując. Niektóre niepokoje,odczucia Ester,jej wrażliwość, sposób spojrzenia na świat wydają się mi niezwykle znajome,bliskie,czasem boląco wręcz tożsame. Książka przynosi ważną lekcję,iż kształtujący nas dom,dzieciństwo stanowią nieodłączną część naszej osoby,próby ich wyzbycia się są równoznaczne z zatraceniem nas samych,stąd te nieustanne powroty. Ukończeniu lektury towarzyszyła mi myśl,że ta książka to tchnięcie życia ucieleśnione w fikcyjną bohaterkę, w moje własne lęki,emocje i uczucia. Odkrycie tego było zdumiewające.

Książkę przeczytałam w 26 roku swojego życia,tyle samo liczyła sobie w chwili jej napisania autorka,Tove Ditlevsen i tyle najprawdopodobniej mogła mieć Ester na samym końcu jej akcji. To nie tylko powieść społeczna Danii lat 30-40 widzianą oczyma dorastającej dziewczyny wywodzącej się z klasy robotniczej,ale również o dorastaniu,stawaniu się dorosłym, presji dostosowania...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ulica dzieciństwa


Reklama
zgłoś błąd