Nie ma takiego miasta

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Nie ma takiego miasta
- Data wydania:
- 2017-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-01-01
- Liczba stron:
- 110
- Czas czytania
- 1 godz. 50 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788390708652
Takie mieliśmy szczęście, że w przedświątecznym okresie obdarowani zostaliśmy wyjątkową opowieścią. Coś ma w sobie z kryminalnej wręcz zagadki, coś z filozoficznej rozprawy; ni to opowieść wigilijna, ni osadzona w niedookreślonej przyszłości futurystyczna wizja naszego świata. Powiastka to lokalna, w lądeckie ubrana szaty, ale i uniwersalna, przesłanie niosąca znacznie poza ramy Lądka-Zdroju wykraczające.
„Nie ma takiego miasta” Tomasza Pawlęgi, mimo cytatu, który wprost odsyła nas w czasy słusznie minione, wcale nie ich dotyczy, a tego, co jest i co (być może) będzie. A co będzie? Elektrownia atomowa w Lądku-Zdroju, w którym już nie lubi się turystów, a Zdrój Wojciech od dawna nie widział kuracjuszy. Dobrze prosperujące, bogate miasto, które pozostaje zamknięte i niedostępne dla tych, którym przyszłoby na myśl je odwiedzić.
Będzie świat bez religii, którego mieszkańcy posługują się metajęzykiem i mają, jak się wydaje, wszystko, czego im do życia potrzeba. No, może jakaś niewielka ich część jedynie zatęskniła za dawną tradycją i chce obchodzić Święto Głupców. Czy to im się uda?
Opowieść jest wyjątkowa. Michał i Gabriel odśnieżają zasypane śniegiem chodniki i właściwie trudno zrozumieć, skąd u pracowników komunalnych zamiłowanie do filozoficznych rozważań.
A dziwne spotkanie w lesie? Polak, Żyd i jeszcze jakiś przedstawiciel Islamu – o co w tym chodzi? Dokąd trafią, zmierzając każdy w swoją stronę, choć wszyscy w tym samym kierunku?
I jeszcze ta kometa nad Lądkiem… akurat wtedy, gdy Marysia urodziła dziecko.
To historia z gatunku tych, w których każdy znajdzie to, czego szuka. Prostą analogię do Świąt Bożego Narodzenia, ale też wizję przyszłości, w której zerwiemy z wszystkimi tradycjami; wizję świata, w którym decydujące znaczenie we wszystkich wymiarach życia ma „opłacalność”; wreszcie – obraz naszych lęków przed innymi od nas, odbicie naszych przywar i codziennych bolączek, ale i obaw o to, dokąd zaprowadzą nas zachodzące przemiany.
Odczyta sobie każdy tak, jak chce. Warto sięgnąć, zadumać się, ale i – uśmiechnąć, bo i humoru w tym wszystkim nie brakuje. Zdecydowanie polecamy. [jk]
Kup Nie ma takiego miasta w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nie ma takiego miasta
Poznaj innych czytelników
5 użytkowników ma tytuł Nie ma takiego miasta na półkach głównych- Przeczytane 3
- Chcę przeczytać 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie ma takiego miasta
Szczerze mówiąc nie zrozumiałam fabuły tej książki. Wątki mają taki rozstrzał tematyczny, że ciężko było mi się połapać. Niby na końcu wszystko się zazębia, ale z miernym skutkiem. Jakbym miała komuś opowiedzieć o czym jest ta książka, to bym miała niemałą zagwozdkę, bo po prostu jest nijaka. A 3 gwiazdki daję, bo niektóre dialogi między bohaterami wywołały mój uśmiech.
Szczerze mówiąc nie zrozumiałam fabuły tej książki. Wątki mają taki rozstrzał tematyczny, że ciężko było mi się połapać. Niby na końcu wszystko się zazębia, ale z miernym skutkiem. Jakbym miała komuś opowiedzieć o czym jest ta książka, to bym miała niemałą zagwozdkę, bo po prostu jest nijaka. A 3 gwiazdki daję, bo niektóre dialogi między bohaterami wywołały mój uśmiech.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to