rozwińzwiń

Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia

Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia



książek na półce przeczytane 2966 napisanych opinii 2085

Oceny książki Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia

Średnia ocen
6,9 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia

avatar
2848
2758

Na półkach: ,

„Dziewięć świątecznych piosenek” to lekka, przyjemna antologia, idealna do czytania w grudniowy wieczór z herbatą w ręku. Historie są bardzo różne – jedne bardziej chwytają za serce, inne po prostu umilają czas – ale łączy je ciepły, świąteczny klimat. Nie wszystko zostaje w głowie na długo, ale jako nastrojowa lektura „na chwilę” sprawdza się całkiem okej. To dobra propozycja dla tych, którzy lubią krótkie formy i świąteczną atmosferę bez nadęcia.

„Dziewięć świątecznych piosenek” to lekka, przyjemna antologia, idealna do czytania w grudniowy wieczór z herbatą w ręku. Historie są bardzo różne – jedne bardziej chwytają za serce, inne po prostu umilają czas – ale łączy je ciepły, świąteczny klimat. Nie wszystko zostaje w głowie na długo, ale jako nastrojowa lektura „na chwilę” sprawdza się całkiem okej. To dobra...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2337
2085

Na półkach: , ,

Różnie bywa z antologiami, ale w tym przypadku ani razu nie byłam rozczarowana. Każde opowiadanie rzeczywiście odnosiło się do konkretnej kolędy lub piosenki bożonarodzeniowej. Dawały nadzieję, pokazywały, że warto zaufać innym lub wręcz przeciwnie, że warto zadbać, zawalczyć o siebie. Pojawiła się cała gama emocji bohaterek i czytelników. Krótka forma pozostawiła niedosyt, ale dała też czas do zatrzymania się nad każdą historią i utworem, który stanowił inspirację do jej napisania. 
Postanowiłam nie porównywać, nie tworzyć rankingu, ponieważ wiem, że wrócę jeszcze do tych opowiadań i w różnych momentach będą one do mnie inaczej przemawiały.

Różnie bywa z antologiami, ale w tym przypadku ani razu nie byłam rozczarowana. Każde opowiadanie rzeczywiście odnosiło się do konkretnej kolędy lub piosenki bożonarodzeniowej. Dawały nadzieję, pokazywały, że warto zaufać innym lub wręcz przeciwnie, że warto zadbać, zawalczyć o siebie. Pojawiła się cała gama emocji bohaterek i czytelników. Krótka forma pozostawiła niedosyt,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
213
116

Na półkach:

Już po świętach, a ja wciąż jeszcze cieszę się świątecznymi opowiadaniami. Polecam!

Już po świętach, a ja wciąż jeszcze cieszę się świątecznymi opowiadaniami. Polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

228 użytkowników ma tytuł Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia na półkach głównych
  • 115
  • 110
  • 3
50 użytkowników ma tytuł Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia na półkach dodatkowych
  • 13
  • 11
  • 7
  • 7
  • 5
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia

Inne książki autora

Okładka książki Dziewięć świątecznych piosenek Małgorzata Falkowska, Justyna Leśniewicz, Barbara Mikulska, Ewelina Nawara, Aleksandra Rak, Daria Skiba, Joanna Wtulich, Maria Zdybska, Patrycja Żurek
Ocena 7,0
Dziewięć świątecznych piosenek Małgorzata Falkowska, Justyna Leśniewicz, Barbara Mikulska, Ewelina Nawara, Aleksandra Rak, Daria Skiba, Joanna Wtulich, Maria Zdybska, Patrycja Żurek
Okładka książki Złodzieje Motyli Wojciech Gunia, Barbara Mikulska
Ocena 7,1
Złodzieje Motyli Wojciech Gunia, Barbara Mikulska
Barbara Mikulska
Barbara Mikulska
Autorka urodzona w Warszawie, skończyła studia na wydziale germanistyki UW, od wielu lat mieszka na obrzeżach Puszczy Kampinoskiej. Zaczęła pisać w sile wieku, a przedtem była redaktorką biuletynu, kierownikiem logistyki w dużej polsko-niemieckiej korporacji, sprzedawczynią w sklepie spożywczym i nianią. Jej pierwszą wydaną książką była bajka dla dzieci pt. „Myszka Hania”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dorzuć mnie do prezentu Agnieszka Błażyńska
Dorzuć mnie do prezentu
Agnieszka Błażyńska
Dzień dobry w #instapiąte jak wami mija dzisiejszy dzień? Mi dość dobrze 😊 Książka pt." Dorzuć mnie do prezentu " Pani @blazynskaagnieszka jest świetna. Na początku myślałam że będzie to opowieść o jednej grupie bohaterów, okazało się jednak że tak nie jest. Przyznam się bez bicia że nie czytałam opisu z tyłu okładki, po propstu stwierdziłam że pójdę na żywioł. Książka opowiada o teraźniejszości czyli o tym co dzieje się aktualnie, chodzi mi tutaj o wirusa który panuje na całym świecie. Mamy pokazany tutaj okres przedświateczny jak i pierwsze dni świąt Bożego Narodzenia. Każda z histori jest inna i opisywana przez inne osoby ale zawsze zaczyna się praktycznie na począrku grudnia a kończy w święta. Fajne jest to że autorka w każdym rozdziale wplątywała osoby z poprzednich i z każdą kartką wiedziałam coraz więcej. Bardzo ale to bardzo dobrze mi się ją czytało, szkoda tylko że tak szybko się skończyła. Chciała bym bardzo podziękować wydanictwu @wielkalitera za egemplarz do recenzji. Ps. Świeczuszka z @sklepikzpokatnej ❤ #piatek #dziendobry #goodmorning #sklepikzpokątnej #wielkalitera #agnieszkabłażyńska #świece #świątecznaksiążka #święta #śnieg #bookstagram #bookstagrammer #bookstagrampl #bookcouple #bookpic #instabook #książki #czytambolubie #czytaniejestsexy #kochamksiążki #ksiazkoholizm #ksiazkoholik #ksiazkoholiczka #ksiazkowelove #mariolaczyta #mariolaiksiazki #recenzja #recenzjaksiazki #czytaniemymnałogiem
Mariola Krzak - awatar Mariola Krzak
ocenił na81 rok temu
Anielski puch Marika Krajniewska
Anielski puch
Marika Krajniewska
" Jeśli ktoś kiedyś ci powie, że nikt nie jest idealny, nie wierz w to. Każdy z nas jest idealny, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę." Czasami w życiu potrzebujemy przypomnienia, że magia istnieje nie tylko w bajkach, ale może ukrywać się tuż za rogiem, w prozie codziennego dnia. Sięgając po "Anielski puch", spodziewałam się typowej świątecznej opowiastki, a dostałam historię, która owszem, otula jak ciepły koc, ale pod spodem kryje warstwy prawdziwego, nielukrowanego życia. To opowieść o tym, że wszystko się może zdarzyć, jeżeli tylko, choć na chwilę, pozwolimy sobie na marzenia i uchylimy furtkę, którą zazwyczaj trzymamy mocno zamkniętą na cztery spusty. Marika Krajniewska przedstawia nam trzy niezwykłe kobiety: Annę, Zofię i Natalię. Łączą je więzy krwi, pokoleniowa sztafeta, ale przede wszystkim specyficzne fatum – brak szczęścia w miłości. Każda z nich, na swój sposób, wypracowała mechanizmy obronne. Obserwujemy, jak mężczyźni pojawiali się i znikali z ich życia, co tylko utwierdzało je w gorzkim przekonaniu, że jedyną osobą, na którą można liczyć, jest się samemu. Ta fasada niezależności jest jednak tylko maską, pod którą kryje się głęboka, ludzka potrzeba bliskości. W tej historii urzekło mnie to pęknięcie w zbroi bohaterek. Choć na co dzień twardo stąpają po ziemi, w głębi serca każda z nich pielęgnuje cichą nadzieję. Ten kontrast jest najbardziej widoczny w ich corocznej tradycji – listach do Świętego Mikołaja. To w nich, na papierze, pozwalają sobie na szczerość, do której wstydzą się przyznać głośno. To piękny symbol tego, że niezależnie od wieku i bagażu doświadczeń, w środku wciąż jesteśmy dziewczynkami marzącymi o tym, by ktoś nas dostrzegł i zrozumiał. Kiedy w poukładanym, a może raczej bezpiecznie zamkniętym świecie Anny pojawia się Wiktor – intrygujący chirurg z własną historią – zaczyna się prawdziwa gra emocji. To niesamowicie realistyczne, jak bardzo Anna boi się tego, co dobre. Zamiast rzucić się w wir uczucia, robi wszystko, by pokrzyżować plany przeznaczeniu. Autorka świetnie oddała ten lęk przed szczęściem, który często paraliżuje bardziej niż strach przed porażką. Trudno uwierzyć, że to dzieje się naprawdę, gdy przez lata życie uczyło nas sceptycyzmu. Równolegle śledzimy losy pozostałych kobiet. Zofia i jej spotkanie z mężczyzną z przeszłości to wątek pełen tajemniczości i niepokoju, który dodaje całości odrobinę pikanterii. Z kolei Natalia, najmłodsza z nich, zdaje się nieświadomie wchodzić w koleiny wyżłobione przez błędy matki i babki. To smutna, ale prawdziwa refleksja nad tym, jak trudno jest odmienić historię rodzinną, która lubi się powtarzać. Czy można przerwać ten cykl? To pytanie towarzyszy nam przez większość lektury. Tytułowy "Anielski puch" to nie tylko metafora śniegu, ale też symbol szansy i oczyszczenia. Gdy z nieba zaczyna sypać biały puch, świat zwalnia, a kontury rzeczywistości stają się bardziej miękkie. W takiej scenerii łatwiej o cuda, ale autorka nie idzie na łatwiznę. To, co wyróżnia tę pozycję, to wyważenie proporcji. Jest ciepło, jest świąteczny klimat, ale historia nie jest pozbawiona realności. Są tu żywe emocje, jest akcja, są wątpliwości, które targają każdym z nas, gdy stajemy w obliczu zmian. Książka jest napisana stylem, który sprawia, że przez strony się płynie. Marika Krajniewska potrafi budować napięcie, ale robi to w sposób subtelny, skupiając się na relacjach międzyludzkich. To nie jest przesłodzona wizja świata, gdzie wszystko rozwiązuje się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Bohaterki muszą zmierzyć się ze swoimi demonami, lękami i przyzwyczajeniami. Właśnie ta autentyczność sprawia, że kibicujemy im od pierwszej do ostatniej strony, mając nadzieję, że tym razem los okaże się łaskawszy. Podsumowując, "Anielski puch" to lektura idealna na jeden, góra dwa wieczory. Czyta się ją błyskawicznie, bo i objętościowo jest niewielka, ale zostawia po sobie wyraźny ślad. Spokojnie do przeczytania w 2-3 godziny, co czyni ją idealnym towarzyszem do kubka gorącej herbaty po ciężkim dniu. Jeśli szukacie czegoś, co przywróci wam wiarę w to, że los może się odmienić, a jednocześnie nie obrazi waszej inteligencji naiwnością – polecam gorąco.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na73 miesiące temu
Niegrzeczne święta Katarzyna Berenika Miszczuk
Niegrzeczne święta
Katarzyna Berenika Miszczuk Agnieszka Lingas-Łoniewska Robert Ziębiński Justyna Chrobak Beata Majewska Meg Adams Emilia Szelest Anna Langner Kinga Litkowiec Ewelina Dobosz
Zamysł tej antologii był taki, aby wprowadzić czytelnika w klimat świąt, niestety nie w każdym przypadku się to udało. Większość opowiadań jest ciekawa i spełniła moje oczekiwania, czyli były pikantne i dotyczyły świąt albo nowego roku. Połowa opowiadań podobała mi się bardziej, druga zdecydowanie mniej. Oto lista tych, które trafiły w mój gust. 1. Świąteczna ucieczka 2. Nim skończy się rok 3. Rozpakuj mnie jak prezent 4. Sylwester w rytmie kizomby 5. Dziewczyna pod choinkę. „Świąteczna ucieczka” to opowiadanie, które przenosi nas do świata niczym z filmu akcji. Kradzież, pościg, policja i spotkanie po latach. Tutaj ogień buchał nie tylko z kominka. „Rozpakuj mnie jak prezent” to opowiadanie zarówno pikantne, jak i wzruszające. Polubiłam głównych bohaterów, którzy czyniąc dobro dla potrzebującej bliskiej osoby, odnalazły drogę do siebie. „Dziewczyna pod choinkę” to solidna dawka humoru, jak przystało na Annę Langner. W tym przypadku od razu spodziewałam się czegoś ciekawego, bo przeczytałam już kilka świątecznych książek od autorki i wiedziałam, że u niej nie ma chwili na nudę. Zdecydowanie najgorszym opowiadaniem w tej antologii było „Nieproszony gość”. Poza tytułem ze świętami nie ma ono nic wspólnego dodatkowo mamy tutaj mafijny wątek. Chociaż jestem fanką mafii, to uważam, że w świątecznej antologii nie ma miejsca dla tej tematyki. Nawet gdyby była to inna antologia, to nie zmieniłabym swojej opinii po prostu, to opowiadanie było dla mnie nudne. Kolejne opowiadanie, które według mnie wypadło najsłabiej to „Śnieg w jej włosach”. W tym przypadku nie ma tutaj świąt i w innej antologii na pewno wyżej bym oceniła ten tekst. Opowiadanie jest całkiem ciekawe, ale na tle innych wypada słabo. Podsumowując, „Niegrzeczne święta” to dosyć dobra antologia, którą warto przeczytać przed świętami, żeby wprowadzić się w ich klimat. Ja tak zrobiłam i nie żałuje poświęconego czasu na czytanie tych opowiadań.
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na63 miesiące temu
Blask choinki Agnieszka Lis
Blask choinki
Agnieszka Lis
„Blask choinki” drugi tom „Serii Świątecznej Agnieszki Lis” jest kolejnym udanym spotkaniem z twórczością Autorki. Książka należy do kategorii literatura obyczajowa i romans oraz do lektur o tematyce świątecznej. Serię czytam zasadniczo w przypadkowej kolejności jednakże nie stwarza to żadnego problemu, bowiem w odpowiednim miejscu przytaczane są wszelkie potrzebne fakty dotyczące losów bohaterów. W mojej ocenie pomysł na fabułę powieści oraz serii jest jak najbardziej trafiony, a historia poprowadzona sprawnie i w interesujący sposób. Fabuła niniejszego tomu osadzona jest w okresie świąt Bożego Narodzenia w Zakopanem gdzie dwie zaprzyjaźnione rodziny spędzają ten najpiękniejszy czas. Jest to opowieść o rodzinie, przyjaźni, życiu codziennym, a także świętowaniu w gronie najbliższych oraz przyjaciół. Opowieść ukazuje jak ważną rolę pełni rodzina i jak ogromne daje wsparcie, bowiem pomimo licznych zawirowań i różnorodności, rodzina oraz przyjaciele dają niezmierzoną siłę do przetrwania. Jak przebiegały losy bohaterów, zainteresowanych odsyłam do kart powieści. Moim zdaniem Autorka świetnie wykreowała bohaterów, którzy są wyraziści i charakterystyczni, pomimo że czasami odrobinę denerwujący czytelnika. Natomiast dialogi są bardzo dobrze skonstruowane oraz z humorem. Ponadto lekkie pióro Pani Agnieszki sprawia, że książkę czyta się płynnie i szybko. Jest to spokojna książka, bez gwałtownych zwrotów akcji, aczkolwiek można przyjemnie spędzić czas i zrelaksować się. Polecam tę lekturę dla fanów świątecznej scenerii oraz mało dynamicznych historii.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na71 miesiąc temu
Na Święta przytul psa Lizzie Shane
Na Święta przytul psa
Lizzie Shane
Ben wiedział, że plotki mkną uliczkami Pine Hollow prędzej niż sanie Świętego Mikołaja w wigilijny wieczór. Wiedział też, jak niewiele potrzeba, by urosły nieproporcjonalnie do wielkości miasteczka.* Lubicie klimat małych miasteczek w świątecznym czasie? Bo Pine Hollow zaprasza, by spędzić w nim trochę czasu. Ally wraca do rodzinnego domu na święta, bo tutaj wie, że dostanie wszystko, czego potrzebuje w tym czasie. Radosny nastrój psuje jej wieść, że ktoś wstrzymał dofinansowanie lokalnemu schronisku dla psów. Kobieta nie potrafi obojętnie patrzeć na to i robi wszystko, by przed świętami każdy psi lokator znalazł swoje nowy dom. Nieoczekiwanie zaczyna jej w tym pomagać jeden z mieszkańców - Ben, nastawiony bardzo sceptycznie nie tylko do samych czworonogów, ale świąt. Największym atutem powieści jest lekki, ciepły styl pisania oraz klimat. Trafiamy do małego miasteczka, gdzie naprawdę czuć magię świąt i da się ujrzeć wszystko oczami wyobraźni, poczuć te płatki śniegu spadające na nas i szczypiący mróz. Ally i Ben są sympatyczni, mają swoje wady i zalety, potrafią zirytować i sprawić, że chce się nimi potrząsnąć, ale z drugiej strony dają się lubić. Autorka bardzo zgrabnie wplata w fabułę wątki obyczajowe - rodzinne napięcia, troski rodziców, a nawet małomiasteczkowe intrygi. Naprawdę sporo się dzieje, ale całość jest przemyślana i dopracowana. Książka szczególnie przypadnie do gustu miłośnikom zwierząt, bo psi bohaterowie są tu równie ważni, jak ludzie. Każdy z nich ma swoją historię, co wzrusza i sprawia, że losy schroniska czyta się z dużym zaangażowaniem. No ja tym wątkiem jestem szczególnie zachwycona. To powieść przewidywalna, ale w najlepszym znaczeniu tego słowa - taka, która otula jak świąteczny koc i poprawia nastrój. Idealna na zimowy wieczór, jeśli szuka się czegoś lekkiego, pozytywnego i pełnego serdeczności.
Zapatrzona_W_Książki - awatar Zapatrzona_W_Książki
ocenił na74 miesiące temu
Sztuka dawania prezentów Anna Szczęsna
Sztuka dawania prezentów
Anna Szczęsna
„Nie chodziło o to, żeby prezenty były kosztowne. Sztuką było wybrać tę jedną rzez, na której obdarowanemu naprawdę zależało, nawet jeśli wcześniej nie do końca sobie to uświadamiał.” Czy nie w tym jest najwięcej magii świąt? By otrzymać coś, czego nie oczekujemy, a co na dłuższą metę przynosi nam najwięcej radości? Bo czym tak naprawdę byłoby otwieranie prezentów pod choinką, gdybyśmy kilka tygodni, a może nawet miesięcy wcześniej przekazali bliskim listę rzeczy, których po nich oczekujemy? Często mylimy święta z drugimi obchodami urodzin, kiedy myślimy, że dobrze wiemy co jest dla nas przydatne. A przecież chodzi o element zaskoczenia. W tym skryta jest magia świąt. W tym jest jej czar. „Przez rozświetlone okno widziała choinkę i dała się na chwilę porwać temu uczuciu, które pamiętała z dzieciństwa. Niecierpliwość podszyta radością, ale i lękiem.” Święta spędzone w obcym miejscu nie zawsze okazują się czymś, co działa. Kiedy więc Lucyna otrzymuje w spadku dom na odludziu, otoczony lasem, gdzie większość technologi nie działa bez zwyczajny brak zasięgu, pierwsze, co przychodzi jej do głowy to święta rodzinne. Pragnie je spędzić z wszystkimi czterema córkami, choć zdaje sobie sprawę z tego, że nie dogadują się między sobą najlepiej. Siostrzana miłość nie zawsze jest tym, co występuje w rodzinach, bo i nie każdy jest idealny. W końcu nie żyjemy w idealnym świecie. „Przeżywali wyjątkowe święta i to nie tylko ze względu na miejsce, ale i z powodu aury. Pamiętała takie Boże Narodzenie z dzieciństwa, tęskniła za nimi, za śniegiem i mrozem i ślizgawkami.” Czy jednak te wyjątkowe święta pozostaną takie, gdy Lucyna musi wyjawić dzieciom sekret zmarłego ojca? Czy staną się sobie bliżsi? Czy pojednają się za sprawą tego migoczącego światełkami choinkowymi blasku? Jakich niespodzianek mogą się spodziewać po własnej matce? Czego jeszcze nie dowiedzieli się za życia ojca? „W tym roku rzeczywistość siłą wdarła się do ich rodziny i wstrząsnęła nią. Zmusiła, by zmierzyli się z sekretami, skrywanymi żalami i pretensjami.” To prawda. Życie przynosi nam co roku prezenty pod choinkę i czasem zdarza się, że największym z nich jest zwykła, choć wcale nie nie taka zwyczajna, rzeczywistość. Bo nie da się ukryć, że to życie potrafi zaskoczyć nas bardziej niż kreatywność członków rodziny w doborze prezentów. Zupełnie jakby wszechświat obserwował każdego z nas z osobna i wszystkich razem kolektywnie i to on wyznaczał, co nam się należy. Co jesteśmy w stanie udźwignąć nie łamiąc sobie przy tym karku albo kości nawzajem.
Iwona Lustofin - awatar Iwona Lustofin
ocenił na73 miesiące temu
12 randek na Gwiazdkę Jenny Bayliss
12 randek na Gwiazdkę
Jenny Bayliss
Ta książka, pomimo że zaczęta, leżała na mojej półce ponad rok. Zaczęłam ją przed zeszłorocznymi świętami, ale początek powieści był tak mało wciągający, że porzuciłam lekturę na blisko rok. Cieszę się, że mój upór nie pozwala robić mi DNF, bo dzięki temu dokończyłam tę historię i spędziłam z nią fantastyczny czas w śnieżnym Blexford. Kate jest po trzydziestce i jest pewna, że nie potrzebuje żadnego faceta. Tym bardziej, że małe miasteczko, w którym mieszka nie posiada zbyt wielu potencjalnych kandydatów. Kobieta spełnia się zawodowo i hobbystycznie, więc nie czuje potrzeby angażowania się w kolejny (zapewne nieudany) związek. Przyjaciółka zakłada jej profil na portalu randkowym, który rzekomo gwarantuje, że pomoże znaleźć samotnym miłość przed świętami. Kate w dwadzieścia trzy dni ma odbyć dwanaście randek z dwunastoma różnymi mężczyznami! Z tego powinno wyniknąć coś dobrego… Kibicuje jej całe miasteczko! Niestety kiedy każda kolejna randka jest jeszcze większą katastrofa niż poprzednia, Kate zastanawia się, czy to na pewno odpowiedni czas na szukanie miłości. Ale z miłością jest tak, że często pojawia się tam, gdzie najmniej się jej spodziewamy. Nie ukrywam, że ta książka jest moim małym odkryciem i perełką wśród książek o tematyce świątecznej. Urzeka ciepłą i małomiasteczkową atmosferą, która wprowadza w bożonarodzeniowy nastrój. Fabuła skupiona jest na Kate i jej dwunastu randkach, które czasem są zabawne, czasem urocze, a czasem po prostu tragiczne… Autorka dodatkowo wielokrotnie podkreśla wartość przyjaźni i więzów rodzinnych. „12 randek na Gwiazdkę” to lekka lektura na zimowe wieczory, ale też opowieść o poszukiwaniu szczęścia i o tym, że nigdy nie jest za późno na miłość. Ta książka bawi i napełnia świątecznym duchem. Jeśli jeszcze nie znacie tej powieści, to dopiszcie do listy „do przeczytania”!
czytambylepiejżyć - awatar czytambylepiejżyć
ocenił na71 rok temu
Pierwsza taka Gwiazdka Karen Schaler
Pierwsza taka Gwiazdka
Karen Schaler
♥️Recenzja♥️ „Pierwsza taka gwiazdka” – Karen Schaler Kobieca wersja Grincha, czy to udany przepis na świąteczną książkę ? Powiem, że nawet bardzo, ponieważ jest to jedna z moich ulubionych świątecznych filmów, a główna bohaterka wcale nie jest aż tak bardzo do niej podobna. Haley kocha swoją pracę i to ona jest dla niej najważniejsza. Lubi święta, ale nie celebruje ich tak jak inni i nie czuje takiej potrzeby. Jest bardzo dobra w tym co robi, posiada kreatywność, którą umie wykorzystać. Święta traktuje jako wolne dni, które może poświęcić pracy, no i w jakiejś ułamkowej części rodzinie. Jednak nawet przez sekundę nie była zła, tylko mocno zapracowana. Tak w ogóle miał bardzo dobre serce. Na początku sceptycznie nastawiona, ale z czasem wpada w wir świąt. Cieszy się jak dziecko i zaczyna rozumieć co w życiu jest ważne. Jej przemiana nie jest szybka, musi powoli do niej dojrzeć i wiele sytuacji przeżyć. Pojawi się w jej życiu także pewien facet, który kocha święta. Ma z nimi wiele pięknych wspomnień. Na początku jest sceptycznie nastawiony do Haley, bo uważa, że nie da się jej zmienić. Z czasem wszystko się zmienia, dostrzega jej zmianę, sam zabiega o jej uwagę. Wspólny czas mocno przybliża tych dwoje. I może zakiełkuje coś pięknego, gdy tylko każde otworzy swoje serca na nowe i nieznane. Autorka ma wielki talent do pisania świątecznych historii. Tutaj wszystko kręci się wokół tego święta. Wszystko zostaje pięknie opisane: ozdoby, przystrojenie, zabawy, tradycje, no i przede wszystkim historie, które tam się wydarzyły. Panuje w niej magia przez którą można naprawdę przekonać się do świąt. Ci którzy zatracili się w wirze pracy mogą odnaleźć nową wiarę i spokój. Nawet, ktoś kto wierzy, to jeszcze bardziej może się utwierdzić w tym jaki to cudowny czas. Wszystko napisane z wielkim smakiem i radością. Z każdej kartki wypływa fala szczęścia i magii. Miłość wypełnia całą historię. Nie tylko głównych bohaterów, ale też innych par. Każdy rozdział jest napełniony miłością i niezwykłymi przygodami świątecznymi. Na samą myśl ogarnia mnie miłe ciepło. Aż sama miałabym ochotę przeżyć właśnie coś takiego. Idealny sposób na poczucie magii świąt. Gdyby tylko takie rzeczy miały miejsce u nas, albo gdyby był czas na stworzenie czegoś takiego samemu. Niezwykła historia, która emanuje miłością, tradycjami i poczuciem humoru. Pokazuje, że praca to zgubne przyzwyczajenie i trzeba umieć rozgraniczyć czas między życiem rodzinnym a biznesowym. Taka równowaga może powodować, że człowiek będzie szczęśliwszy. Czytałam z wielkim zachwytem i nie mogłam się oderwać. A, że czas świąt jest dla mnie wyjątkowy, to już w ogóle miałam wielką przyjemność z poznawania dalszych losów. 10/10❤️
glinka_54_czyta - awatar glinka_54_czyta
oceniła na101 rok temu

Cytaty z książki Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dziewięć świątecznych piosenek. Antologia