rozwińzwiń

Okręt widmo

Okładka książki Okręt widmo autora Frederick Marryat,
Okładka książki Okręt widmo
Frederick Marryat Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie Seria: Seria z Fregatą horror
479 str. 7 godz. 59 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Seria z Fregatą
Tytuł oryginału:
The Phantom Ship (1839)
Data wydania:
1973-08-01
Data 1. wyd. pol.:
1973-08-01
Liczba stron:
479
Czas czytania
7 godz. 59 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Maria Boduszyńska-Borowikowa
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Okręt widmo w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Okręt widmo

Średnia ocen
7,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Okręt widmo

avatar
77
16

Na półkach: ,

Książka jest pół wieku starsza od "Wyspy skarbów" Roberta Louisa Stevensona i moim zdaniem lepsza, mniej naiwna i młodzieżowa, napisana z większym rozmachem. To nadal powieść przygodowa, na dodatek z elementami nadprzyrodzonymi, ale trudy podróży siedmnastowiecznym statkiem czy bezwględność żywiołu, z jakim walczą bohaterowie - czy to morskiego, czy to ludzkiego - są jak najbardziej realne, prawdopodobne i poparte osobistymi doświadczeniami autora, który od 14 roku życia służył w Royal Navy (polecam zapoznać się z biografią, bo to arcyciekawa postać).

A jak wydanie? Z radością piszę, że fantastycznie! Nie rozstrzygam, na ile to zasługa tłumacza Marka Króla (współtłumaczył m.in. znakomicie przełożoną grę "Planescape: Torment"),a na ile redakcji Ewy Białołęckiej (znanej w fandomie autorki),dość powiedzieć, że efekt jest wspaniały! Czyta się wyśmienicie, a język idealnie pasuje do dwustuletniej powieści! Wydawnictwo nie pożałowało nawet środków na konsultanta marynistycznego! Brawo!

Polecam miłośnikom klasyki!

Książka jest pół wieku starsza od "Wyspy skarbów" Roberta Louisa Stevensona i moim zdaniem lepsza, mniej naiwna i młodzieżowa, napisana z większym rozmachem. To nadal powieść przygodowa, na dodatek z elementami nadprzyrodzonymi, ale trudy podróży siedmnastowiecznym statkiem czy bezwględność żywiołu, z jakim walczą bohaterowie - czy to morskiego, czy to ludzkiego - są jak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
412
183

Na półkach:

Piraci i cała reszta

Zrobiło się nostalgicznie…. Kiedy sięgam pamięcią w moje odległe dzieciństwo, czyli w lata sześćdziesiąte, nie mogę przypomnieć sobie skąd zawsze wiedziałam, kim są piraci. Chłopcy na podwórku bawili się w kogoś takiego, łupili okręty na morze, którym była trawa, szukali skarbów kopiąc doły na tymże podwórku. Nosili opaskę na jednym oku, a czasami któryś z nich udawał, że ma drewnianą nogę. Zaraz… to było tak…. „Ty będziesz dziś piratem z drewnianą nogą” – odzywał się herszt podwórkowej bandy wskazując jednego z kumpli. Potem przyszedł czas pancernych, kapitana Klossa i Tolka Banana. Piraci zniknęli. Pojawili się dopiero na początku XXI wieku w postaci Jacka Sparrowa czyli „Piratów z Karaibów”. Saga filmowa rozsławiła piracką brać ponownie. Tym bardziej, że powielała stare, znajome schematy. Są skarby, jest piękna dziewczyna, Latający Holender i oczywiście pirat z drewnianą nogą. Z której strony by nie patrzeć, legendy pirackie wiecznie żywe!
To był jeden z wielu powodów, który zadecydował, iż sięgnęłam po powieść Fredericka Marryata „Statek widmo”. W przypadku mojego egzemplarza z 1973 roku tytuł brzmi „Okręt widmo”, a obszerny wstęp napisała sama profesor Maria Janion wybitna znawczyni romantyzmu polskiego i europejskiego. Utwór bowiem z pierwszej połowy XIX wieku pochodzi.
Jaki to tekst…. Taki, jak należało się po powieści pirackiej spodziewać. Są w nim praktycznie wszystkie elementy pirackich opowieści. Katastrofy na morzu, cudem ocaleni, zemsta zza grobu, Latający Holender i oczywiście piękna dziewczyna. Filip ma do wykonania zadanie. Mógłby go co prawda nie wykonywać i żyć długo i szczęśliwie, ale…. Zew morza wzywa go do wypłynięcia na szerokie wody….
Tak więc razem z nim pokonujemy lub nie morza i oceany. Tu spotyka nas sztorm, tak nawałnica, a jak pokaże się Latający Holender to wiadomo – katastrofa wisi w powietrzu i nie ma od niej odwrotu. Oczywiście czasami zatrzymujemy się na lądzie, ale nie jest on naszą krainą naturalną. My musimy pływać.
W sumie więc książka, która zapewne była atrakcją w XIX wieku, teraz niczym nas nie kusi. Bogatsi jesteśmy o wiedzę o piratach przekazaną przez dokumenty i inne powieści i oczywiście filmy. Tym bardziej, że powieść „trąci myszką”…. Napisana nieco archaicznym na dzisiejsze czasy językiem, z rozbudowanymi opisami nie każdemu przypadnie do gustu. Tym bardziej, ze liczy sobie 480 stron… Nie warto zatem czytać?
Jak najbardziej warto! Jest jedną z ciekawostek literackich, klasyczną klasyką. Podłożem na którym wyrosły inne opowieści. Twórcy „Piratów z Karaibów” na pewno ją znali. Powieść na wiele pozytywnych opinii. Zwłaszcza wśród męskiej części czytelników. Przypomina bowiem czasy, kiedy piraci byli w modzie. Zatem jeśli macie czas, przeczytajcie….

Piraci i cała reszta

Zrobiło się nostalgicznie…. Kiedy sięgam pamięcią w moje odległe dzieciństwo, czyli w lata sześćdziesiąte, nie mogę przypomnieć sobie skąd zawsze wiedziałam, kim są piraci. Chłopcy na podwórku bawili się w kogoś takiego, łupili okręty na morze, którym była trawa, szukali skarbów kopiąc doły na tymże podwórku. Nosili opaskę na jednym oku, a czasami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
82
23

Na półkach:

Im dalej tym ciekawiej😁końcówka poruszająca. Warto przeczytać👍

Im dalej tym ciekawiej😁końcówka poruszająca. Warto przeczytać👍

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1268 użytkowników ma tytuł Okręt widmo na półkach głównych
  • 753
  • 500
  • 15
291 użytkowników ma tytuł Okręt widmo na półkach dodatkowych
  • 223
  • 17
  • 16
  • 12
  • 9
  • 8
  • 6

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Okręt widmo

Więcej
Frederick Marryat Statek widmo Zobacz więcej
Więcej