rozwińzwiń

Po szczeblach drabiny

Okładka książki Po szczeblach drabiny autora Ewa Lenarczyk, 9788381196628
Okładka książki Po szczeblach drabiny
Ewa Lenarczyk Wydawnictwo: Psychoskok literatura obyczajowa, romans
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2020-08-28
Data 1. wyd. pol.:
2020-08-28
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381196628
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Po szczeblach drabiny w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Po szczeblach drabiny



książek na półce przeczytane 2456 napisanych opinii 2454

Oceny książki Po szczeblach drabiny

Średnia ocen
7,0 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Po szczeblach drabiny

avatar
1116
1112

Na półkach:

Stefka prosto z traktora przesiadła się na salony.
Prosta wiejska dziewczyna Stefka nie miała lekkiego życia, ojciec alkoholik, matka hipochondryczka. Kiedy ojciec podczas awantury śmiertelnie rani matkę, Stefka załamała się totalnie. Całkiem przypadkiem trafia do pewnego hotelu gdzie nic nie jest proste ale zapalają się światełka w tunelu.
Ewa Lenarczyk pisze bardzo sprawnie, akcja toczy się wartko a przeczytane kartki szybko znikają, polecam.

Stefka prosto z traktora przesiadła się na salony.
Prosta wiejska dziewczyna Stefka nie miała lekkiego życia, ojciec alkoholik, matka hipochondryczka. Kiedy ojciec podczas awantury śmiertelnie rani matkę, Stefka załamała się totalnie. Całkiem przypadkiem trafia do pewnego hotelu gdzie nic nie jest proste ale zapalają się światełka w tunelu.
Ewa Lenarczyk pisze bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2456
2456

Na półkach: , ,

Ze wsi na salony.

„Po szczeblach drabiny” to obyczajowa opowieść o współczesnym Kopciuszku. Główna bohaterka książki przechodzi długą drogę od ciężko pracującej na ojcowiźnie mieszkanki prowincji do statusu bywalczyni salonów. Po drodze musi dojrzeć, zmienić swą mentalność i wydorośleć, wszystko to jednak popłaca w chwili, gdy otwierają się przed nią nowe perspektywy – w tym te miłosne.

Centralną postacią lektury jest Stefka – zapracowana mieszkanka prowincji. Dziewczyna bez wytchnienia w zasadzie pracuje w pocie czoła na ojcowiźnie, a jej tak na dobrą sprawę jedynym planem na przyszłość jest przejęcie jej z rąk ojca i pozostanie tam, gdzie od początku toczy się jej życie. Na skutek rodzinnego dramatu i wstrząsających wydarzeń Stefka zmuszona jest jednak porzucić swe plany, ojcowską ziemię i wyjechać do Warszawy.

Stolica się dziewczynie nie podoba, a życie w niej bezlitośnie obnaża wszystkie jej prowincjonalne przyzwyczajenia i naiwność. Stefka musi przejść przyspieszony kurs dorastania i zmiany własnej mentalności. Nie jest łatwo, ale dziewczynie się to udaje, a nagrodą za te starania jest nie tylko stabilizacja jej sytuacji, ale także przyprawiające o zawrót głowy perspektywy (dziewczyna ma szansę stać się właścicielką pałacu!) i… szansa na miłość – wszystko dzięki poznaniu pewnego przystojnego faceta w starszym wieku.

„Po szczeblach drabiny” to lektura wybitnie obyczajowa, a więc siłą rzeczy dedykowana żeńskiej części publiki. Książka może być odprężającym wyborem na kilka jesiennych wieczorów. Lektura jest pełna nadziei, optymizmu i refleksji nad tym, jak ciężkie jest osiągnięcie czegoś w życiu w pojedynkę. Idę o zakład, że historia ta spodoba się niejednej czytelniczce.

Dziękuję Wydawnictwu Psychoskok za egzemplarz recenzencki.

#PoSzczeblachDrabiny #Psychoskok #EwaLenarczyk

https://cosnapolce.blogspot.com/2020/11/po-szczeblach-drabiny-ewa-lenarczyk.html

Ze wsi na salony.

„Po szczeblach drabiny” to obyczajowa opowieść o współczesnym Kopciuszku. Główna bohaterka książki przechodzi długą drogę od ciężko pracującej na ojcowiźnie mieszkanki prowincji do statusu bywalczyni salonów. Po drodze musi dojrzeć, zmienić swą mentalność i wydorośleć, wszystko to jednak popłaca w chwili, gdy otwierają się przed nią nowe perspektywy – w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
464
455

Na półkach:

Po szczeblach drabiny to wyjątkowa i niepowtarzalna powieść, którą warto przeczytać. Niby współczesna bajka pokazuje nam jak życie potrafi się zmienić, jak my sami możemy się zmienić i jak dużo zależy od nas samych.

Bardzo ciekawy początek i kryminalnym wątkiem wciąga w życie głównej bohaterki - Stefani, która szybko polubimy i z każdą nową stroną będziemy kibicować jej bardziej, wspierać w jej "wspinaczce po szczeblach drabiny ". Cała historia zaczyna się od nieszczęścia, które jednak pchnie kobietę do pewnych zmian, a te jej pomogą i zmienią cale jej życie.
Stefania od zawsze mieszkała na wsi i była prostą dziewczyna, teraz wszystko się zmieni, ale oczywiście nie będzie to łatwe zadanie. Bardzo dużo pracy nad sobą oraz życiem czeka naszą bohaterkę, ale jej decyzje będą wiodły ją do lepszego życia i to warto przeżyć z nią!
W książce dzieje się bardzo dużo, ale trzyma się całości i wątki są poukładane co pozwala jeszcze bardziej zatopić się w historii Stefanii.
Bardzo dużo emocji, które udzielą się również nam.
Nowe życie, nowa kariera i miłość... po prostu książce niczego nie brakuje- tylko czytać!
~~~~~~

Metryczka
Autor: Ewa Lenarczyk
Gatunek: obyczajowe
Wydawnictwo: Psychoskok
Przeczytane: 2020
Ocena: 10/10
Liczba stron: 320
Okładka : miękka
~~~~~~~~~~~~~~
Gorąco polecam Wam książkę, którą znajdziecie oczywiście na stronie wydawnictwa
http://www.psychoskok.pl/produkt/po-szczeblach-drabiny/

Serdecznie dziękuje Wydawnictwu Psychoskok oraz Autorowi za możliwości przeczytania

Po szczeblach drabiny to wyjątkowa i niepowtarzalna powieść, którą warto przeczytać. Niby współczesna bajka pokazuje nam jak życie potrafi się zmienić, jak my sami możemy się zmienić i jak dużo zależy od nas samych.

Bardzo ciekawy początek i kryminalnym wątkiem wciąga w życie głównej bohaterki - Stefani, która szybko polubimy i z każdą nową stroną będziemy kibicować jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Po szczeblach drabiny na półkach głównych
  • 25
  • 17
13 użytkowników ma tytuł Po szczeblach drabiny na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Ewa Lenarczyk
Ewa Lenarczyk
Jasińskich po kądzieli. Urodziłam się pod znakiem Ryby w 1956 roku w Elblągu, gdzie mieszkałam do matury w 1975 roku, później przeniosłam się do Gdańska. Po ukończeniu Medycznego Studium Zawodowego pracowałam w Szkole Podstawowej nr 5 na Zaspie jako higienistka szkolna. Byłam zatrudniona w Urzędzie Statystycznym jako ankieter i przez dziewięć lat zarządzałam Halą Targową na Gdańskiej Zaspie. Blisko 15 lat mieszkałam na kaszubskiej wsi, a obecnie znów przeniosłam się do Trójmiasta, gdzie piszę moje bajeczki i zajmuję się marketingiem sieciowym Polskiego Kolagenu. Jako pisarka zadebiutowałam w styczniu 2010 roku ponadczasową powieścią „Zojda z Bieszczad”.  Jesienią tego samego roku wyszła kolejna powieść „Nasza Klasa i co dalej”. W przygotowaniu są: „W poszukiwaniu szczęśliwego domu” - niegrzeczna bajeczka o miłości oraz „Cnota dla Machu Picchu” -  zabawna historyjka science fictione.  
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ostatni rozdział Katarzyna Kalista
Ostatni rozdział
Katarzyna Kalista
Jest to książka o pisaniu, które leczy duszę. Katarzyna Kalista w swojej poruszającej debiutanckiej powieści pokazuje, że słowa mają moc – nie tylko by opowiadać historie, ale przede wszystkim by leczyć. Główna bohaterka, Olga, po trudnym rozwodzie odnajduje ukojenie w pisaniu. To właśnie poprzez tworzenie własnej powieści zaczyna rozliczać się z przeszłością, wyciągać bolesne wspomnienia na światło dzienne i na nowo układać swoje życie. Pisanie staje się dla niej rodzajem terapii – sposobem na odzyskanie kontroli i znalezienie siebie na nowo. Poznajemy też Olę – bohaterkę powieści Olgi, prowadzącą księgarnio-kawiarnię, której życie zostaje wywrócone do góry nogami po telefonie od dawnego partnera. W tej podwójnej narracji rzeczywistość miesza się z fikcją, a granice między autorką a jej kreacją zacierają się w fascynujący sposób. Czytając „Ostatni rozdział”, miałam wrażenie, że nie tylko śledzę losy bohaterów, ale naprawdę z nimi jestem i wszystko współodczuwam. Olga i Ola – dwie kobiety, które choć istnieją w różnych wymiarach narracji, łączy jedno: poszukiwanie siebie po doświadczeniach, które odcisnęły na nich piętno. Ich historie są pełne tęsknoty, nadziei, bólu i odwagi, by iść dalej mimo wszystko. Olga, z jej kruchą siłą i niepewnością, pokazuje, jak trudne bywa pogodzenie się z przeszłością i otwarcie się na nową miłość. W jej emocjach można się łatwo odnaleźć – zwłaszcza gdy trzeba stanąć twarzą w twarz z własnymi lękami i zranieniami. Z kolei Ola, bohaterka jej powieści, zmagająca się z własnymi demonami, uświadamia, że życie to nie tylko jasne momenty szczęścia, ale także cienie, które trzeba zaakceptować, by móc ruszyć dalej. A jeśli chodzi o męskich bohaterów – Paweł, narzeczony Oli, to postać, którą trudno nie pokochać. Czuły, wspierający, a przy tym niepozbawiony własnych wad i wątpliwości, dzięki czemu jest wyjątkowo autentyczny. To taki facet, który nie tylko wspiera ukochaną w trudnych momentach, ale też potrafi ją rozbawić i dodać otuchy. Myślę, że każda czytelniczka znajdzie w nim wzór partnera, którego pragnie mieć obok siebie. Styl autorki jest przejrzysty i pełen emocji. Czyta się szybko, ale po odłożeniu książki na bok jej historia zostaje z nami na długo. Muszę jeszcze dodać, że bardzo spodobała mi się ta książka w książce. Z chęcią przeczytam inne książki pisane w taki sposób. „Ostatni rozdział” to lektura dla każdego, kto wierzy, że czasem aby zacząć nowy rozdział życia, trzeba najpierw napisać ostatni. 📖 Polecam z całego serca – to nie tylko powieść, ale prawdziwe emocjonalne doświadczenie.
_bbook_lovers_ DNW - awatar _bbook_lovers_ DNW
ocenił na1010 miesięcy temu
Splamiona jego żądzą Marta Milda
Splamiona jego żądzą
Marta Milda
„Splamiona jego żądzą” to książka, która opowiada historię młodego Ukraińca o imieniu Andrij. Mężczyzna mieszka w Polsce jednak nadal nie ma karty stałego pobytu o którą się stara. Dodatkowo czuje, że pracuje na innych, haruje prawie cały dzień a zarabia marne grosze. Postanawia wziąć sprawy w swoje ręce. Podejmuje się remontu w domu jednego z większych biznesmenów. Grzegorz i Patrycja Sobienniecy są małżeństwem od kilku lat, jednak kobieta zauważa coś w młodym Ukraińcu. Między tą dwójką zaczyna iskrzyć.. jednak to dopiero początek całej historii. Początkowo miałam problem z tą historią. Zdecydowanie nie mogłam się w nią wciągnąć, jednak ze strony na stronę historia spodobała mi się bardziej. Nie będzie to jednak jedna z moich ulubionych książek. „Splamiona jego żądzą” to książka o trójce silnie zbudowanych postaciach. Porusza ciekawy problem jakim jest praca Ukraińców na naszym terytorium. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z taką tematyką w książce. Dodatkowo muszę przyznać, że książka potrafiła mnie zaskoczyć, gdyż spodziewałam się innego wątku – mam tutaj na myśli pewien erotyczny układ, który połączył trójkę głównych bohaterów. Spodziewałam się tutaj banalnej historii, jednak ta ma drugie dno. W książce spodobało mi się również to, że autorka potrafiła budować napięcie. Uważam, że styl autorki jest rewelacyjny, podoba mi się to jak pisze. Jednak tak jak wspomniałam wcześniej historia nie do końca trafiła w moje gusta. Czy przeczytałabym ją drugi raz? Raczej nie, jednak myślę, że jest to dość specyficzna historia, którą jedni pokochają a inni będą unikać.
Dominika Pieniążek - awatar Dominika Pieniążek
ocenił na64 lata temu
Zatrute serca Angelika Ślusarczyk
Zatrute serca
Angelika Ślusarczyk
Długo zwlekałam z jej przeczytaniem, a to nie było czas albo chęci 😅 #zatruteserca to taki średniaczek, który czyta się bardzo szybko. Jest to historia o miłości, przyjaźni, trudnych relacjach rodzinnych a także o stracie. #zatruteserca to książka w której występuje pełno emocji, a każdy z bohaterów na swój sposób ma zatrute serce. Początkowo książka miała lepszy potencjał, jednak później zdecydowanie coś poszło nie tak. Główna bohaterka Klara mimo trudności w takim młodym życiu, nie poddaje się. Po przeczytaniu kilkunastu stron od razu na myśl mi przyszła historia Kopciuszka. Jest to historia młodej dziewczyny, która mieszka z ojcem i macochą, która bardzo ją wykorzystuje. Klara uczy się i pracuje w kawiarni. Miała internetowego przyjaciela ale kontakt im się urwał. Pewnego dnia poznaje tajemniczego chłopaka, i którym cały czas myśli. Ten wątek byłby całkiem dobry, gdyby ich znajomość rozwijała się trochę dłużej. Dziwiło mnie też trochę zachowanie głównej bohaterki, która dosyć szybko zaufała nieznajomej chłopakowi i po kilku dniach znajomości, wyobrażała sobie, że są razem i to ten jedyny na całe życie. Akcja toczy się we Wrocławiu, ale na moment przenosi się też do małej nadmorskiej miejscowości, aby poznać tajemnice z przeszłości i trochę lepiej poznać swoją mamę, która często tam przebywała. Historia okazała się być bardzo przewidywalna, dlatego zakończenie mnie nie zaskoczyło. Czytaliście? Jakie były wasze wrażenia?
Zakreconaa_19 - awatar Zakreconaa_19
ocenił na62 lata temu
One Katarzyna Woś
One
Katarzyna Woś
Pamiętacie jak zaczęła się wasza pierwsza przyjaźń? Nie, nie miłość. Przyjaźń właśnie. Macie przyjaciółkę od serca? Taką, co nawet w środku nocy odbierze telefon, żeby Was wysłuchać? Obok miłości, przyjaźń jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu człowieka. Ciężko żyć bez wsparcia kogoś bliskiego. Prawda? Po takim przydługim wstępie powiem Wam, że warto przeczytać powieść „One” Katarzyny Woś Wydawnictwo Novae Res. Jest to historia pięciu kobiet. Każda z nich to inny żywioł, to odrębne życie i los przypisany tylko do jednej duszy. Marta, Renata, Jadwiga, Anna i Barbara. Ich losy splatają się w bibliotece. Każda z nich ma za sobą wydarzenia, które chcą wymazać z pamięci, ale też takie, dzięki którym mają siłę podnieść się z łóżka następnego dnia. Niby widzą się codziennie, ale każda z nich skrycie pilnuje swoich tajemnic. Dopiero życie daje im możliwość otwarcia się przed innymi kobietami i okazuje się, że nic nie jest tak idealne na jakie wygląda i że każda z nich żyje po części wbrew sobie i wyznawanym wartościom. Nie jest to cukierkowa opowieść. Tylko taka... prawdziwa, życiowa. Każda z nas mogłaby być jedną z bohaterek. „One” to powieść, która pokazuje nam, że często jakże mylnie oceniamy życie innych wokół nas. Daje nam próbę zrozumienia drugiego człowieka i zapewnia, że prawdziwa przyjaźń pozwala przetrwać wszystko co spotyka nas w życiu. Wystarczy tylko pozwolić sobie zaufać drugiej osobie. Polecam :)
Ewa - awatar Ewa
oceniła na65 lat temu
To skomplikowane Nikola Jabłońska
To skomplikowane
Nikola Jabłońska
"Przeznaczenie decyduje, kto pojawia się w twoim życiu, ale to ty decydujesz o tym, kto w nim pozostaje..." Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki @pasjonatka_ksiazek1. Ostatnio coraz częściej sięgam po debiutanckie pozycje, fajnie jest poznawać nowych autorów, chociaż po takich książkach nie spodziewam się Bóg wie czego. Ta pozycja mnie zaskoczyła, jest naprawdę dobra. Niby to typowy romans, a jednak tak bardzo inny niż wszystkie. Poznajmy tu młodą dziewczynę imieniem Rosemary, która aby ratować umierającą matkę, wywraca swoje życie do góry nogami. Wyjeżdża z rodzinnego Paryża do Nowoego Jorku. Już w samolocie spotyka Harrego, z którym łapią wspólny język. I tutaj zaczyna się cała zabawa! Rose poznaje przyjaciół chlopaka, jest rozdarta pomiędzy dwoma mężczyznami. Kto skradnie jej serce? Tylko ten motyw zdrady... Ale dzięki temu jest ciekawie, nie ma nudy i do samego końca nie wiemy kogo Rose wybierze. Historia bardzo umiliła mi czas, przeczytałam ją za jednym podejściem, a to prawie 600 stron! Nie mogłam się oderwać, chciałam więcej i więcej! Końcówke czytałam z zapartym tchem, nawet płakałam. Nie pamiętam kiedy ostatni raz książka tak mnie poruszyła. Autorce serdecznie gratuluję, wykonała kawał dobrej roboty. Książkę oceniam na 9⭐ Dziękuję bardzo @mundurowa_czyta_ za możliwość przeczytania książki w #booktour ❤🌷
love_ksiazkowe - awatar love_ksiazkowe
ocenił na94 lata temu
Nuta Dariusz Lechański
Nuta
Dariusz Lechański
Ponad 20 lat temu na Polskim rynku literackim pojawiła się powieść, którą wstrząsnęła czytelniczym światem. Mowa o książce „Pachnidło” autorstwa Patricka Süskinda, która opowiada historię młodego chłopaka obdarzonego nadzwyczaj czułym węchem. Postrzegał świat przez pryzmat tego zmysłu. Jego obsesja znalezienia najdoskonalszego zapachu sprawiła, że stał się odludkiem i wielokrotnym mordercą. Wspominam o tym ponieważ najnowsza książka Dariusza Lechańskiego „Nuta" troszkę przypomina mi tamtą głośną powieść. Tutaj jednak jest mowa o słuchu absolutnym. Dawid Archer po urodzeniu nie wydał z siebie ani jednego dźwięku. To oczywiście zdziwiło wszystkich zainteresowanych. Takie zachowanie bowiem u noworodka nie było normalne. W latach późniejszych też nie wiele się zmieniło pod tym względem. A to wszystko dlatego, że Dawid słuchał. Wyłapywał każdy nieznany dźwięk, najmniejszy szelest i dzięki temu poznawał otaczający go świat. Życie Dawida nie należy do wesołych i szczęśliwych. Dorasta bez miłości i bez zrozumienia. Pierwsze lata spędza na ulicy, wzywany od głupków i nienormalnych, aż do czasu gdy trafia pod opiekę dyrektora szkoły muzycznej. Dzięki temu jego życie się zmienia, poznaje w końcu swego rodzaju stabilizację. Żyje i funkcjonuje poszukując nadal dźwięku idealnego, wręcz niebiańskiego. Ta nie wielkiej objętości książka zawiera w sobie najprostsze prawdy, które kierują naszym życiem. Lub też takie, którymi nie należy się inspirować. Autor zwraca uwagę na niebezpieczną zazdrość, która w większości przypadków popycha do popełniania niecnych czynów wobec drugiego człowieka i podpowiada złe rozwiązania. Do tego dochodzi chciwość, brak szacunku, nieszczerość w mowie i czynie. Te cechy ludzkie są dość powszechnie spotykane nie tylko w książkach, przede wszystkim jednak w rzeczywistości. Większość ludzi bowiem myśli tylko o własnych korzyściach. Osoba, która tak jak Dawid, jest utalentowana, dąrzy do spełnienia własnych marzeń i nie przywiązuje wagi do dóbr materialnych, uznawana jest za odludka, dziwaka i odmieńca. Brak zrozumienia ze strony społeczeństwa sprawia, że takie osoby jeszcze bardziej wycofują się w swój własny świat, w którym niestrudzenie poszukują piękna, perfekcji i trwałości. „Czyż marzeniem ludzkości nie jest poszukiwanie piękna zamiast brzydoty, perfekcji zamiast niepewności i niestałości, trwania zamiast nicości, nieśmiertelności zamiast smrodu i zgnilizny oszczędności?” „Nuta” pokazuje również, że dobro i poszukiwanie ideału jest w każdym z nas, należy je pielęgnować i budować na tym własne życie. Utrudnienia, jakie serwuje nam świat oraz wszelkie braki i niedostatek, nie powinny ograniczać w wyborze prawidłowej ścieżki. A wręcz przeciwnie. Powinno to nas motywować do jeszcze bardziej wzmożonej pracy, do szukania i poznawania. Tak jak robił to bohater, który mimo doznawanych krzywd, szuka tej jednej idealnej, wręcz niebiańsko czystej, nuty. Mimo, że książkę czyta się dobrze i raczej szybko, mam problem z jej oceną. Jest tu sporo opisów i bardzo mało dialogów, co akurat wpływa na plus w odbiorze tekstu. Nie chodzi bowiem o rozmowę, a raczej o wgląd we własną duszę, o odnalezienie własnej wrażliwości oraz refleksję. Ze względu na rozległe, a czasem nawet zbyt górnolotne opisy napotkać można fragmenty, od których aż wieje nudą. I tu niestety muszę przyznać, że starałam się je czytać tylko pobieżnie. Przez cały czas czuć wyobcowanie i nieśmiałość głównego bohatera, mimo że książka nie została napisana w pierwszej osobie. Cała historia opowiada jest z perspektywy osoby trzeciej, której droga w pewnym momencie przecięła się z drogą Dawida. Całkiem sprytny zabieg. Nie będę was zachęcała, ani zniechęcała do przeczytania. Po raz pierwszy chyba uważam, że każdy powinien sam dokonać oceny tego tytułu i wyciągnąć własne wnioski. Książkę mogłam przeczytać dzięki portalowi Sztukater.pl
Karolka-czyta - awatar Karolka-czyta
oceniła na65 lat temu
Ten wyrażający uległość Beata Patyna
Ten wyrażający uległość
Beata Patyna
Dzień dobry😉 Chcę wam przedstawić niebanalną historię i równocześnie przekazać ogrom emocji, jakie ta książka we mnie wzbudziła. Mowa tu o tytule "Ten wyrażający uległość " Beaty Patyny. Już czytając zastanawiałam się jak tą fabułę wam przekazać? Znajdziemy tu mieszankę wybuchową gatunków m.in. obyczaj, dramat, płomienny romans ze szczyptą erotyki w wydaniu tym rzadziej spotykanym w wersji damskiej. Bardzo mnie też zainteresował wątek zespołu Aspergera, na który cierpi główna bohaterka 28-letnia Laura. Dziewczyna po bolesnych i trudnych doświadczeniach nie umiejąc sobie z nimi poradzić, ucieka z Polski do Niemiec.Tu z niedużą pomocą cioci zaczyna swoje nowe życie od startu a dokładnie pracę w małej kawiarence, gdzie poznaje pierwsze jej życzliwe osoby. W tym swoją najlepszą przyjaciółkę Włoszkę, Sycylijkę Valerię i starszego Pana zakochanego w aromacie kawy. Od tego zaczyna się jej późniejsza kariera. Zespół Aspergera należy do schorzeń wliczanych w spektrum autyzmu. Cechują go różne problemy m.in. związane z odnalezieniem się danej osoby społeczeństwie, nieumiejętność odczytywania ludzkich emocji. Kłopoty z dostosowaniem się do ogólnie panujących norm i zasad w otoczeniu oraz wieloma innymi problemami.Temat mi bliski i znany. Równocześnie każda z tych osób ma specyficzne zdolności ukierunkowane na jeden wąski temat. Laura miała ogromny potencjał do uczenia się języków obcych, który wiele jej pomógł w dalszej pracy. Ogromnie mnie zainteresował jej własny wymyślony sposób klasyfikacji ludzkiego nastroju w danym momencie, a dokładnie ponumerowanie go od 1-14 uśmiechów. Czyli np. uśmiech numer 1 oznaczał szczerość, 3-wyrażał zakłopotanie, 4-flirciarski nastrój, 7-pytający, 10-głupkowaty nastrój itd. W ten nietypowy sposób zostały podzielone w książce też rozdziały. Język jakim jest pisana treść jest często dosadny i ostry. Zdarzają się sceny erotyczne Laury z jej partnerką Martą opisane dość plastycznie. Niektórych może to zniesmaczyć, ale one też ukazują nam charakter związku i emocje jakie panują między kobietami. A dzieje się naprawdę wiele, szczególnie końcem gdzie myślałam, że akcja zbliża się do finału a tu mega niewiarygodne zaskoczenie! Przygotowujące nas mam nadzieję na kolejną część, po którą będę chciała sięgnąć by do końca poznać historię obu pań i nie tylko. Kończąc 😜 dawno nie czytałam książki, bym przeżywała tak dużo skrajnych nastrojów. Były chwile gdzie fabuła mnie nie zachwycała, mogło być mniej wulgarnych tekstów. Zdarzały się literówki, ogólnie na całość akcji nie rzutują choć mogą przeszkadzać. Duuuży plus za oryginalną i interesującą główną postać Laury, za zarys jej problemów zdrowotnych i przybliżenie nam go. Doceniam wyjątkowy charakter przyjaźni Laury z Valerią oraz Polą i grupą znajomych z Polski, który jest podtrzymywany mimo dzielących kilometrów, czasu i problemów kobiety. Powieść warto przeczytać, docenić jej złożoność i poruszone tematy. Zachęcam serdecznie tym bardziej, że takich książek nie ma dużo na naszym rynku. Dziękuję pięknie za dotrwanie do końca 😁
Marika Wieczorek - awatar Marika Wieczorek
ocenił na74 lata temu
Sztuka życia Damian Jackowiak
Sztuka życia
Damian Jackowiak
Po świetnym “Pluszowym misiu” postanowiłam sięgnąć po najnowszą książkę Damiana. To już nie jest kryminał, a całość liczy zaledwie ponad 100 stron. Może się wydawać, że to stanowczo za mało, ale… w zamian dostajemy naprawdę wartościowy kawałek tekstu. Kawałek, bo nie ma tam zbyt wielu dialogów. W oczy od razu rzucają się ściany tekstu, ale podczas czytania wcale tego nie czuć. Przez historię po prostu się płynie. U mnie to wręcz dosłownie, bo po pierwszych 50 stronach musiałam odłożyć książkę, bo nie potrafiłam poradzić sobie z tak ogromną ilością łez. Z jednej strony to w jakiś sposób smutna historia, ale z drugiej… wzbudza wiele emocji, no i wspomnień. W moim przypadku tych ostatnich było najwięcej. Właśnie dlatego czytałam tę książkę 3 dni – tak, dokładnie, tak cienką książkę czytałam 3 dni! Dla mnie to naprawdę nieprawdopodobne, bo “Sztuką życia” jestem wprost oczarowana😍 Po przeczytaniu ostatniej strony wzięło mnie na przemyślenia, które zabrały mi całkiem sporo czasu. I to w książkach kocham najbardziej. Tę chwilę, gdy mój umysł próbuje przetrawić przeczytany tekst i wyciągnąć z niego coś dla siebie. Bardzo rzadka sytuacja, która ostatnio nieczęsto mi się zdarza. Wcześniej czytałam bardzo słabą książkę. Porównując głównych bohaterów, a są w podobnym wieku, widzę między nimi ogromną przepaść. Hank, główny bohater “Sztuki życia”, jest świetnie wykreowany, dojrzały emocjonalnie i… wydaje się rzeczywisty. Jego córkę, Lili, pokochałam od pierwszych stron, bo to dziecko, którego po prostu nie da się nie kochać. Książka opowiada o życiu. Zapytacie, ale co może być w tym takiego fascynującego? A to, że mało kto potrafi pisać o życiu tak naturalnie i dobrze. Tu nie ma ideałów, schematów i naciąganej fikcji literackiej. Dodatkowo Damian ma swój oryginalny styl pisania, a jego postacie i historie mają w sobie to “coś”. Książkę polecam każdemu💛, a chyba najbardziej rodzicom. W tym życiowym bałaganie czasami łatwo zapomnieć, co jest tak naprawdę najważniejsze. A miłość jest wszystkim, jak śpiewa Igor Herbut ❤️
Elorence - awatar Elorence
ocenił na103 lata temu

Cytaty z książki Po szczeblach drabiny

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Po szczeblach drabiny