Czym jest życie ? Vol.2.:Reaktywacja - Notatki z noblisty
#szaleństwopodręczników
ŚWIATY (POZA)FIZYKĄ
Według tęgich głów XX wieku biologia miała być zjedzona przez fizykę(i chemię). Takie przekonanie nazywamy fizykalizmem („wszystko da się sprowadzić do praw fizyki i cząstek elementarnych”),a możliwe byłoby to dzięki redukcji opisu zjawisk społecznych, czy biologicznych do opisu zjawisk fizycznych. Czy tak rzeczywiście jest: nie wiem, czy to się kiedykolwiek uda: nie wiem. Od pewnego czasu wiele tęgich głów ma w tym temacie wątpliwości, ale wciąż pozostaje całkiem spora grupa ludzi, którzy ten projekt uważają za płodny i ambitny (Jerzy Dzik pisał w polskim podręczniku do biologii: Po dziesięcioleciach sporów nie ma jednak wątpliwości, że podejście redukcjonistyczne daje niepełnym obraz życia). Paul Nurse, choć sceptycznie podchodzi do radykalnej wersji tej idei, to mimo wszystko jako biolog molekularny widzi życie biologiczne jako proces, którym rządzą prawa fizyki i chemii. Wyjściem poza opis chemii i fizyki(jak?) zdaje się dla Nurse’a opis oparty na przetwarzaniu informacji (po co?). Czy ten nowy paradygmat w biologii (ale przecież i w fizyce, czy naukach społecznych),którego piewcą jest np. Harari stanie się dominujący, to dopiero pieśń przyszłości. Aczkolwiek, ostatnio przyszłość to, parafrazując Norwida, dziś tylko cokolwiek dalej.
PYTANIE O ŻYCIE
W 1944 roku Erwin Schrödinger zastanawiał się jak to jest, że żywe organizmy z pokolenia na pokolenia utrzymują jednolity kształt i porządek, choć światem rządzi entropia (II prawo termodynamiki: wszechświat zmierza ku chaosowi)?
Według Paula Nurse’a, pytanie Schrödingera skupiające się na dziedziczności nie wystarcza do zrozumienia w pełni fenomenu życia, i choć odpowiedź na pytanie czym są geny i jak przechodzą na dalsze pokolenia są kluczowe dla życia, to nie jest wszystkim (odejście od paradygmatu „samolubnego genu”).
Definicja Nurse’a dotyka pięciu zagadnień: życia jako fenomenu komórkowego, życia jako fenomenu przenoszonego przez geny, życie i jego rozwój w ramach ewolucji drogą doboru naturalnego, życia jako procesu chemicznego oraz życia jako procesu zapisu informacji.
1. TEORIA KOMÓRKOWA-„atomizm” biologiczny
Podstawowym atomem biologii, nauki o życiu, są komórki. Jak pisze Nurse, według naszej wiedzy, wszystko, co żyje na Ziemi, jest albo komórką, albo ich zbiorem. Teoria komórkowa ma 150 lat, i aż dziw bierze, że zważywszy jej znaczenie, ma tak mało piewców (w porównaniu do Darwina, czy Newtona). Odkrycie komórki musiało poczekać na wynalezienie mikroskopu, co pięknie pokazuje związek nauki i techniki. Bakterie i inne mikroby to „najpowszechniejsza i najbardziej zróżnicowana grupa istot żywych na Ziemi”. Nawet człowiek „nie jest odrębną, indywidualną całością, lecz ogromną i nieustannie się zmieniająca kolonią ludzkich i nie-ludzkich komórek”. Dopiero jednak „rewolucja naukowa” w Europie XVII i n. stuleci, pozwoliła dostrzec „niewidzialne” jednostki życia. Komórka jest nośnikiem życia (ma znamiona życia),ale i sama jest żywa. A więc: komórki to jednostki życia, komórki są żywe, a każda komórka pochodzi od innej komórki (nie ma samorództwa).
Paul Nurse daje nam współczesny opis budowy komórki:
„Komórki to najprostsza jednostka życia. Stanowią one pojedyncze żywe organizmy, otoczone membraną z lipidów przypominających tłuszcz(…)Największe z nich (wewnętrznych struktur komórki) są organelle -każde opakowane we własną membranę. Wśród organelli wyróżniamy jądro komórkowe, które stanowi centrum dowodzenia komórki, ponieważ zawiera informacje genetyczne zapisane w chromosomach. Mitochondria pełnią funkcje miniaturowych zasilaczy dostarczających komóre energii potrzebnej do rozwoju i przetrwania.(…)najważniejszym elementem komórki jest błona komórkowa(…)która oddziela komórkę od otoczenia, a tym samym określa, co jest na zewnątrz, a co wewnątrz.(…)Komórki (…) rosną, reprodukują się, utrzymują przy życiu, a ich działanie charakteryzuje celowość: imperatyw przetrwania i podziału.”.
Poznając działanie komórki, poznajemy jak działa życie.
2.GENY_MENDEL i CRICK/WATSON- mendelizm
Choć od zarania dziejów wiemy, że podobieństwo między rodzicami, a potomstwem to cecha definiująca organizmy żywe, to bardzo późno zrozumieliśmy dlaczego i jak to się dzieje. Dopiero od Gregora Mendla, tego działającego na terenie Czech opata augustianów w Brnie, „bawiącego się” krzyżowaniem sadzonek groszku ogrodowego, mamy o tym „jako-takie”, realistyczne wyobrażenie tego procesu. Może „bawił się” to zbytnia przesada, bo jak pisze Nurse, przed Mendlem nikt nie poważył się na takie poważne „badania ilościowe”. Dzięki eksperymentom, mógł „zauważyć” prawidłowości w dziedziczeniu cech takich jak kolor. Jednak dla jego współczesnych nie były to „poważne” badania.
Jednak dały one podwaliny pod genetykę, a ideą główną tej dziedziny będzie mendelizm, teoria głosząca, że cechy dziedziczone są zdeterminowane przez obecność cząstek fizycznych istniejących jako pary („geny”). Nie tylko zresztą u groszku ogrodowego, a praktycznie w każdym organizmie żywym. Geny znajdują się w „niteczkach”, które zwiemy chromosomami (ich odkrywca, Flemming, zauważył, że „gdy komórka przygotowała się do podziału, niteczki rozdwajały się wzdłuż własnej osi pionowej, a potem stawały się krótsze i grubsze. Następnie komórka dzieliła się na dwoje, a niteczki rozłączały się, tak że w każdej komórce córce pozostawała tylko jedna z par.”). Dziś wiemy, że u eukariontów (komórkowców z jądrem komórkowym) rozmnażanie płciowe wygląda tak samo, „w jajeczku i plemniku znajduje się po połowie chromosomów, a pełna ich liczba kształtuje się, gdy obie te komórki łączą się w jedną, tworząc zapłodnione jajeczko”.
Każdy chromosom zawiera pojedynczą, nierozdzielną molekułę DNA (każda molekuła jest nosicielką genów),a „geny są zrobione z DNA”. Geny zatem to stabilne jednostki chemiczne (zbiory atomów),podlegające prawom chemii i fizyki. Datą kluczową był rok 1953. To wtedy Watson z Crickem podali dwa warunki konieczne przetrwania życia: 1) DNA musi kodować informacje, jakie komórki potrzebują rozwoju i utrzymania życia, 2) DNA musi być w stanie precyzyjnie i stabilnie się replikować, aby nowe komórki dziedziczyły komplet instrukcji genetycznych. Umożliwia to właśnie odkryta wtedy, spiralna struktura DNA. To właśnie w kodzie DNA ukryte są komunikaty za pomocą czterech zasad azotowych, i właśnie ich „odczytywaniem” zajmuje się mechanizm komórki. Tak właśnie geny „programują” zachowanie komórek, instruując komórki, jak mają budować różne białka (to białka budują większość enzymów, struktur i systemów komórkowych). Komórki „przekładają” język zasad azotowych( A,T,G,C) na 24-znakowy język aminokwasów (cegiełek białek). Ten rodzaj „przekładu” zwiemy kodowaniem genetycznym. Przykładowo, układ GCT każe dodać komórce aminokwas zwany alaniną do nowej cząstki bialka. Wiedząc to, możemy zacząć programować życie. Jak pisze nasz noblista, „złamanie kodu genetycznego rozwiązało największą tajemnice życia”. Dalszym krokiem było „sekwencjonowanie DNA”, a więc identyfikacja rodzaju i porządku sekwencji połączeń zasad azotowych w genie (dzięki temu wiemy jakie połączenia tworzą jakie białka). Od 2003 roku znamy genom ludzki, 22 tysiące genów kodujących białka, które są wspólne dla naszego gatunku („Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
/Wierzcie mi, jedna będzie jucha”). Autor pokazuje nam, że nasz genom jest niemal identyczny u każdego osobnika ludzkiego (różnice to mutacje, i nie przekraczają one 1% materiału genetycznego s.56). Powtórzmy: nasze genomy, każdy długi na trzy miliardy „liter” DNA, są bardzo podobne, bez względu na płeć, narodowość, wyznanie, czy klasę.
Co ciekawe, podział komórki i replikacja genów są zjawiskami zachodzącymi synchronicznie. Jak pisze Nurse, „analiza cyklu komórkowego stanowi fundamentalny krok w stronę zrozumienia natury życia”.
3.EWOLUCJA_DARWIN (ewolucjonizm i (neo)darwinizm)
Z biegiem czasu, życie gatunkowe ulega zmianom. Z biegiem czasu głębokiego (zmiany są niewidoczne w horyzoncie życia osobnika homo sapiens) dodajmy. Jeśli za ojca genetyki uznamy Mendla, to ojcem ewolucji jest Darwin. Nurse oddaje należny hołd również Lamarckowi i Erazmowi Darwinowi(dziadkowi Darwina). Wyjaśnia, że:
„Podstawą idei doboru naturalnego jest fakt, że populacje żywych organizmów występują w różnych wariacjach. Kiedy powstają one w wyniku zmian genetycznych, są dziedziczone z pokolenia na pokolenie. Niektóre z takich wariacji wpływają na predyspozycje do rozmnażania obdarzonych nimi jednostek. Sukcesy w reprodukcji sprawiają, że osobniki posiadające nowe cechy będą stanowić większą część populacji w kolejnym pokoleniu.”
Organizmy żywe muszą spełniać trzy warunki, aby mogło dojść do ewolucji drogą doboru naturalnego: muszą być zdolne do rozmnażania, muszą być wyposażone w system dziedziczenia (system kopiowania i przekazywania informacji o cechach organizmów),muszą mieć system dziedziczenia zdolny do zmienności.
Jest też jeden szkopuł: aby proces działał skutecznie, pisze Nurse, żywe organizmy muszą umierać. Dzięki temu, nowe pokolenia lepiej dostosowanych mogą zastąpić mniej dostosowanych przodków.
4. Metabolizm to chemia życia (redukcjonizm i fizykalizm)
Dzisiaj wiemy jak pisze Nurse, że:
w komórkach wszystkich żywych organizmów zachodzą setki, a nawet tysiące reakcji chemicznych równocześnie. To one tworzą molekuły życia, które z kolei budują komponenty i konstrukcje wewnątrz komórek. One też są odpowiedzialne za rozbijanie tych molekuł, by dokonywać recyklingu elementów komórki i wyzwalać energię. Te niezliczone reakcje zachodzące razem w żywych organizmach nazywamy metabolizmem. Stanowi on podstawę wszystkich mechanizmów życia: wzrostu, rozwoju i reprodukcji, z niego też bierze się cała energia potrzebna do napędzania tych procesów. Metabolizm to chemia życia.
Metabolizm działa dzięki enzymom, molekuł zbudowanych z białek zwanych polimerami. Budowę polimerową mają również węglowodany i tłuszcze, kwasy nukleinowe, DNA i RNA. Co ciekawe, wszystko one są wariacją na temat pięciu pierwiastków: węgla, wodoru, tlenu, azotu i fosforu.
Nurse nie ukrywa, że właśnie na poziomie mikro- możemy rozpoznać, że biologia działaj tak „jak” mówią opisy fizyki i chemii. Ilustruje to opisem fermentacji:
Odkąd ponad dwieście lat temu Lavoisier zaczął zadawać pytania o działanie procesu fermentacji, biolodzy stopniowo przekonywali się, że nawet najbardziej złożone zachowania komórek i organizmów wielokomórkowych można analizować w kategoriach chemii i fizyki. (…)Przekonanie, że komórki – a zatem wszystkie żywe organizmy – to niezwykle skomplikowane, choć ostatecznie możliwe do zrozumienia chemiczne i fizyczne urządzenia, jest obecnie powszechnie akceptowanym sposobem myślenia o życiu. Ludzie nauki czerpią z tego odkrycia i usiłują scharakteryzować i skatalogować wszystkie komponenty niewyobrażalnie złożonych żywych maszyn, jakimi wszyscy jesteśmy.
5. INFORMACJA co to wszystko znaczy? Celowość_Monod/Jacob(francuscy intelektualiści oraz Kant)_cykle biologiczne jako przetwarzanie informacji
Wiemy dużo jak działają organizmy, ale nie zawsze wiemy po co. Noblista pisze:
Żywe stworzenia nie tylko polegają na gromadzonych informacjach, ale też działają świadomie.(…)Biologia to gałąź nauki, w której często mówimy o celowości działania. W naukach z obszaru fizyki się tego nie robi – nie pytamy o cel działania rzeki, komety czy fali grawitacyjnej. (…) Wszystkie żywe organizmy zajmują się sobą, dokonują samoorganizacji, rosną i się reprodukują. To celowe zachowania, opracowane ewolucyjnie, dlatego że zwiększają szanse organizmu na zrealizowanie najważniejszego celu, jakim jest podtrzymanie własnego istnienia i wydanie na świat potomstwa.
Co ciekawe, mamy u biologów trochę bardziej łaskawe podejście do kasty filozofów niż u ich ziomków za między, fizyków. Kant staje się bohaterem i prekursorem badań nad celowością, znaczeniem i świadomym działaniem. Nurse, w jakimś sensie, oddziela badania biologiczne i fizyczne właśnie na podstawie braku przedmiotowej celowości w materii nieożywionej (czy możliwa jest fizyka materii ożywionej, oto jest pytanie?).
Oddajmy głos autorowi:
Celowe działanie stanowi jeden z definiujących aspektów życia, ale jest podejmowane tylko wtedy, kiedy organizm operuje jako całość. Jedną z pierwszych osób, które pojęły mechanizm tej szczególnej cechy istot żywych, był osiemnastowieczny filozof Immanuel Kant. W swoim ostatnim dziele, zatytułowanym Krytyka władzy sądzenia, Kant twierdzi, że elementy żywego organizmu istnieją ze względu na całość jego istoty, a ona z kolei istnieje, by podtrzymywać przy życiu części, z których się składa. Myśliciel uważał, że żywe organizmy to zorganizowane, spójne i samoregulujące się byty kontrolujące własny los.
Co ciekawe, mamy u biologów trochę bardziej łaskawe podejście do kasty filozofów niż u ich ziomków za między, fizyków. Kant staje się bohaterem i prekursorem badań nad celowością, znaczeniem i świadomym działaniem. Nurse, w jakimś sensie, oddziela badania biologiczne i fizyczne właśnie na podstawie braku przedmiotowej celowości w materii nieożywionej (czy możliwa jest fizyka materii ożywionej, oto jest pytanie?).
CZYM JEST ŻYCIE? ODPOWIEDŹ
Według Nurse’a życie krąży wokół pięciu wielkich koncpecji biologii: idei komórki, idei genu (dziedziczenia),idea ewolucji (zmiany) oraz idea życia jako procesu chemicznego i życia jako przetwarzania informacji. Z tą ostatnią ideą, biolog wiąże nadzieję na nowy, przełomowy paradygmat w tej nauce.
W pytanie o życie są zapętlone podpytania: o to jak działa życie, jak powstało, czy na czym polegają relacje wiążące żywe istoty na naszej planecie?
Schrodinger, a później Chalmers, czy Penrose „czekali” na nowe „prawa fizyki” wyjaśniające takie „trudne” zjawiska jak życie, czy świadomość. Możliwe, że pewne odpowiedzi będą „tajemnicą” dla nas do końca, bo są przed nami „ukryte”.
Nurse próbuje zdefiniować życie za pomocą zasad. Oto jego definicja:
Zdolność do ewolucji drogą doboru naturalnego to pierwsza zasada, jaką się posłużę, by zdefiniować życie.(...)Moja druga zasada mówi, że wszystkie formy życia są ograniczonymi przestrzennie fizycznymi bytami, oddzielnymi od swojego środowiska, lecz zdolnymi się z nim komunikować.(...)Moja trzecia zasada głosi, że organizmy żywe to systemy chemiczne, fizyczne i przetwarzające informacje.(...)Te trzy zasady razem wzięte definiują życie. Każdy byt funkcjonujący według nich wszystkich może zostać uznany za żywy.
IDZIE NOWE?
Na koniec lista ciekawych ścieczek/koncepcji, z którymi mierzy i będzie się mierzyć biologia XXI wieku:
1. Modułowa teoria komórki Nurse’a a modułowa teoria mózgu Dehaenego
2. Wetware – software/hardware jako tylko że żywe
3. Dziedziczenie epigenetyczne?-kontrowersyjna teza
4. Nowa biologia będzie opierać się na paradygmacie przetwarzania informacji (parafrazując Dobrzanskiego: Nic w biologii nie ma sensu, jeśli jest rozpatrywane w oderwaniu od informacji).
5. Edytowanie genów
6. Biologia syntetyczna
7. Poszukiwanie życia pozaziemskiego. Czy możliwe jest życie oparte na krzemie, a nie na węglu?
8. Ku hipotezie Gai – współzależność wszystkich istot żywych, co z tego wynika
Ps.1. Nurse o fundamentalnym „związku” wszystkich istot biosfery i dlaczego powinniśmy ochraniać przyrodę:
„ To, jak fundamentalnie są ze sobą połączone wszystkie formy życia, dotarło do mnie podczas wędrówki z przewodnikiem przez wilgotny, kipiący zielenią las deszczowy w Ugandzie, gdzie szukałem goryli górskich. W pewnym momencie natknęliśmy się na małe stado. Usiadłem naprzeciwko wspaniałego dorosłego samca, przykucniętego pod drzewem zaledwie dwa czy trzy metry ode mnie. Zacząłem się pocić, ale nie tylko przez upał i wilgoć. Jako genetyk wiedziałem, że goryl i ja dzielimy około 96 procent genów, ale ta goła liczba opowiada tylko część historii. Kiedy napotkałem inteligentne spojrzenie jego ciemnobrązowych oczu, zobaczyłem, że odbija się w nich wiele aspektów mojego człowieczeństwa. Małpy były bardzo wyczulone na siebie nawzajem i na nas, ludzi. Wiele zachowań goryli wyglądało w oczywisty sposób znajomo; na pierwszy rzut oka dawało się dostrzec empatię i ciekawość tych stworzeń. Samiec i ja przyglądaliśmy się sobie przez kilka minut. To było jak rozmowa. Następnie wyciągnął ramię, przygiął do ziemi pień młodego drzewa o średnicy jakichś pięciu centymetrów (czyżby próbował mi coś przekazać?) i wdrapał się na nie powoli, nie odrywając ode mnie przenikliwego wzroku. To dramatyczne i poruszające spotkanie uświadomiło mi dojmująco, jak blisko jesteśmy spokrewnieni z tymi wspaniałymi istotami. Nasza relacja z innymi organizmami rozciąga się jednak dalej, na inne małpy, ssaki i zwierzęta, a także – na starszych rozwidleniach wspólnego drzewa genealogicznego – łączy nas z roślinami i mikrobami. W moich oczach to jeden z najlepszych argumentów, dlaczego ludzkość powinna troszczyć się o całą biosferę, czyli wszystkie formy życia, z którymi wspólnie zamieszkujemy Ziemię.”
.
Ps2. Książkę przetłumaczyła, co ciekawe, Aga Zano, wybitna tłumaczka literatury anglojęzycznej.
DODATEK. SŁOWNIK BIOLOGICZNY:
Komórka – podstawowa jednostka budowy i funkcjonowania organizmów.
Jądro komórkowe – organellum zawierające DNA i kontrolujące pracę komórki.
Błona komórkowa – cienka warstwa oddzielająca wnętrze komórki od środowiska zewnętrznego.
Gen – fragment DNA z informacją potrzebną do wytworzenia białka lub RNA.
Genom – całość materiału genetycznego organizmu.
Sekwencja DNA – kolejność zasad azotowych (A, T, G, C) w DNA.
DNA – kwas deoksyrybonukleinowy, nośnik informacji genetycznej.
RNA – kwas rybonukleinowy, bierze udział w odczytywaniu informacji z DNA.
Chromosom – struktura z DNA i białek, zawierająca wiele genów.
Cytoplazma – płynne wnętrze komórki, w którym znajdują się organella.
Białka – cząsteczki zbudowane z aminokwasów, pełniące różne funkcje (enzymy, budulec, transport).
Mutacja – zmiana w sekwencji DNA.
Metabolizm – zespół reakcji chemicznych zachodzących w organizmie.
Enzym – białko przyspieszające reakcje chemiczne w komórkach.
Rybosom – struktura komórkowa, w której powstają białka.
Organella komórkowa – wyspecjalizowana część komórki pełniąca określoną funkcję.
Mitochondrium – „elektrownia komórki”, produkuje energię (ATP) w procesie oddychania komórkowego.
Chloroplast – organellum roślinne, w którym zachodzi fotosynteza.
Oddychanie komórkowe – proces pozyskiwania energii z glukozy (najczęściej z udziałem tlenu).
Fotosynteza – proces wytwarzania glukozy z dwutlenku węgla i wody przy udziale światła.
Tkanka – zespół podobnych komórek pełniących określoną funkcję.
Organ – część organizmu zbudowana z tkanek, pełniąca konkretną funkcję.
Układ narządów – zespół współpracujących organów (np. układ pokarmowy).
ATP – adenozynotrifosforan, podstawowy „nośnik energii” w komórkach.
Homeostaza – zdolność organizmu do utrzymywania stałych warunków wewnętrznych.
Ewolucja – proces stopniowych zmian organizmów w czasie.
Dobór naturalny – mechanizm ewolucji, w którym lepiej przystosowane organizmy częściej przeżywają i rozmnażają się.
Gatunek – grupa organizmów zdolnych do krzyżowania się i wydawania płodnego potomstwa.
Informacja genetyczna – zapis instrukcji życia w DNA.
Chemia życia – ogół procesów chemicznych i związków (DNA, białka, ATP) warunkujących życie.
RECENZJE POWIĄZANE:
Primo Levi układ okresowy: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/uklad-okresowy/opinia/68192229
Dehaene: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/jak-sie-uczymy-dlaczego-mozgi-ucza-sie-lepiej-niz-komputery-jak-dotad/opinia/64905214
Dennett: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/od-bakterii-do-bacha-o-ewolucji-umyslow/opinia/71543549
De Waal: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/malpy-i-filozofowie-skad-pochodzi-moralnosc/opinia/65719244
CO CZYTAĆ:
Mayr, „Darwin XX wieku”: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/134676/to-jest-biologia
Polski nowy podręcznik Dzika: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4806893/biologia-czyli-sens-zycia
Znikąd donikąd, polski klasyk: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/191368/znikad-donikad
Jak powstało życie na Ziemi: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5058214/jak-powstalo-zycie-na-ziemi
Kant: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4956906/krytyka-wladzy-sadzenia
Jacob: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/202476/historia-i-dziedzicznosc
Monod: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5033668/przypadek-i-koniecznosc-esej-o-filozofii-naturalnej-wspolczesnej-biologii
Schrödinger: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4940221/czym-jest-zycie-biologia-w-pieciu-krokach
Nick Lane, przewodnik po biochemii życia: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/293521/pytanie-o-zycie-energia-ewolucja-i-pochodzenie-zycia
Informacja i życie: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4940737/demon-w-maszynie-jak-ukryte-sieci-informacji-wyjasniaja-tajemnice-zycia
OPINIE i DYSKUSJE o książce Wirusosfera. Ukryty świat wirusów: od przeziębienia do COVID-19
Książka ciekawa. Pokazuje czytelnikowi, ze wirusy to nie tylko choroby, ale przede wszystkim czynnik kształtujący ogrom cech organizmów żywych. Chociaż jeśli ktoś zna się na temacie, to z niektórymi opiniami autora trudno się będzie zgodzić.
Książkę traktuję jako dobrą pozycję popularyzatorską, natomiast ostrożnie podszedłbym do niej jako do źródła wiedzy. Przynajmniej we fragmentach opisujących bakterie: wkradła się masa drobnych lub większych błędów merytorycznych, a także uproszczeń i porównań, mogących prowadzić do błędnych wniosków.
Książka ciekawa. Pokazuje czytelnikowi, ze wirusy to nie tylko choroby, ale przede wszystkim czynnik kształtujący ogrom cech organizmów żywych. Chociaż jeśli ktoś zna się na temacie, to z niektórymi opiniami autora trudno się będzie zgodzić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę traktuję jako dobrą pozycję popularyzatorską, natomiast ostrożnie podszedłbym do niej jako do źródła wiedzy. Przynajmniej we...
Świetna, bardzo dobrze napisana, nie jest za bardzo uproszczona, także nie jest skomplikowana. W sam raz dla czytelnika, który ogarnia podstawowe biologiczne tematy.
Świetna, bardzo dobrze napisana, nie jest za bardzo uproszczona, także nie jest skomplikowana. W sam raz dla czytelnika, który ogarnia podstawowe biologiczne tematy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożna się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Autor stawia dość śmiałe tezy na temat wirusów.
Widać, że w tej sferze wszystko ewoluuje szybko, bo w czasach pisania jeszcze nie było szczepionki na COVID.
Można się dowiedzieć ciekawych rzeczy. Autor stawia dość śmiałe tezy na temat wirusów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWidać, że w tej sferze wszystko ewoluuje szybko, bo w czasach pisania jeszcze nie było szczepionki na COVID.
Świetna książka popularno-naukowa, która w przystępny sposób opisuje wirusy ich rolę. Książkę dobrze się czyta, jest zrozumiała dla inżyniera z branży IT z podstawową znajomością biologii.
Świetna książka popularno-naukowa, która w przystępny sposób opisuje wirusy ich rolę. Książkę dobrze się czyta, jest zrozumiała dla inżyniera z branży IT z podstawową znajomością biologii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez ostatni rok, jak dobrze wiemy, media, rodzina oraz cały świat zaabsorbowany jest niestety jedną z kolejnych wielkich pandemii na Ziemi – Covid 19. Chcąc nie chcąc społeczność przy tym podzielona jest na dwa obozy – tych co wierzą i stosują się do restrykcji jakie są w tejże chwili narzucone i tych, którzy uważają, że to jedna wielka ściema i podpisują manipulację rządowi. Cóż, każdy ma prawo do swojej opinii, każdy ma prawo wierzyć w to co chce, ja jednak wychodzę z założenia, że maseczka jeszcze nikomu nie głowy nie urwała, a jeśli nie chcemy chronić siebie to chrońmy innych przed sobą.
Książka, która na co dzień nie przykuła by pewnie mojej uwagi, zainteresowała mnie nie tylko ze względu na pandemię. Zaintrygowało mnie kilka słów opisu, który był bardzo prawdziwy – to nie my jesteśmy panami światami, jesteśmy zaledwie jego częścią. I to spowodowało, że połknęłam tę publikację w ciągu jednego wieczora. Nie ukrywam, że początkowo bałam się, że zastanę jedynie nudny, naukowo – medyczny język, który rozłoży mnie na łopatki niczym mojego Szaszłyka. I jakież było jednak moje zdziwienie kiedy język Autora okazał się być mocno przystępny i zrozumiały nawet dla takiego żółtodzioba jak ja. Dodatkowo na końcu książki znajdziemy również wszelakie przypisy, które były wymienione w poszczególnych rozdziałach. Dobry myk, szczególnie, że nie każdy może lubić takie skakanie między słowniczkiem, a tym co w danej chwili czyta.
Historia, a raczej wszelakie teorie i inne mądre rzeczy są poparte źródłem, więc o naciąganiu tutaj nie ma mowy. Możemy się dowiedzieć wielu ciekawostek jak i poznać lepiej to co już wiemy – czyli niezmienny fakt, że wirusy oraz bakterie nie są tylko złe i mimo że ich nie widać to jednak pomagają nam również funkcjonować. Autor nie zamierza nas wpuszczać w oficjalny żargon, a konkretnie i na temat objaśnia czym są wirusy i przedstawia wiedzę z nimi związaną. Pisarz zahacza również o biosferę i ekosystemy – ich wpływ na to wszystko co żyje.
Wielu z Was może ominąć tę książkę z racji „zmęczenia materiału” - i to będzie zrozumiałe. Liczę jednak, że sporej części czytelników jednak ona zostanie w myślach, choćby właśnie z racji ogromu ciekawostek jakie tam znajdziemy i lekkiego języka, który nie spowoduje senności. A ja proponuję wpisać ten tytuł do TBR'u na kolejny rok. Myślę, że zawarte w niej rozważania to naprawdę interesująca rzecz.
Przez ostatni rok, jak dobrze wiemy, media, rodzina oraz cały świat zaabsorbowany jest niestety jedną z kolejnych wielkich pandemii na Ziemi – Covid 19. Chcąc nie chcąc społeczność przy tym podzielona jest na dwa obozy – tych co wierzą i stosują się do restrykcji jakie są w tejże chwili narzucone i tych, którzy uważają, że to jedna wielka ściema i podpisują manipulację...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat pełen wirusów.
Wirusy... Temat jest niestety mocno aktualny - wszyscy widzimy co się dzieje wokół nas. Moment wydania książki jest więc trafiony w punkt, choć dyskusyjny może być odbiór tej premiery (chyba wszyscy mamy dosyć pandemii; nie wiem, czy akurat teraz ludzie będą mieć ochotę na dodatek czytać o zjawiskach z nią związanych). Niezależnie od kontekstu i od momentu wydania książki fakty są jednak takie, że Frank Ryan w bardzo przystępny i klarowny sposób przybliża nam świat wirusów, jego funkcjonowanie, istotę oraz ewolucję. Trzeba bowiem pamiętać, że wirusy to nie tylko SARS-CoV-2; istnieją one w naszym życiu od zawsze i są nam one tak naprawdę niezbędne do przetrwania.
Frank Ryan podchodzi do opisywanego tematu bardzo metodycznie i rzeczowo. Punktem wyjścia jest pytanie o to, czym tak naprawdę są wirusy, skąd się one biorą i jak ewoluują. Odpowiedzi na te pytania otrzymujemy od autora w pierwszej kolejności.
W następnych rozdziałach Ryan omawia wirusy pod kątem ich rysu historycznego. Dowiemy się w związku z tym całkiem sporo na temat m.in. grypy, polio, AIDS, Zika, Eboli i niesławnego SARS-CoV-2. Rozważania i opisy są tutaj niezwykle ciekawe i interesujące. Zaskoczyło mnie - pozytywnie rzecz jasna - zwłaszcza to, że są to kwestie medyczno-naukowe, a wcale tego w trakcie lektury nie czuć. Omawiane przez autora książki kwestie są przedstawione bardzo przejrzyście oraz w sposób, który budzi autentyczną ciekawość czytelnika. Można mówić co się chce, ale Ryan ma ewidentny talent opowiadacza :)
Bardzo ciekawe są zamieszczone w kolejnych rozdziałach analizy wpływu wirusów na przeróżne ekosystemy, na szeroko pojętą biosferę i tak naprawdę na każdy żywy organizm. Wirusy mają niezaprzeczalny wpływ na istnienie życia na Ziemi. Nie zdajemy sobie z tego na co dzień sprawy, ale to właśnie one są niezbędne do przetrwania każdego żywego organizmu na poziomie gatunkowym. To niepodważalny fakt, w obiegowej opinii zwykłych ludzi wirusy to jednak tylko i wyłącznie zło wcielone. Książka obala ten stereotyp i czyni to bardzo skutecznie.
Całość snutych przez Ryana rozważań uzupełniają naukowe fakty, jak choćby wyjaśnienia w kwestii tego, dlaczego badacze już od dawna byli przekonani, iż czeka nas ogólnoświatowa pandemia i dlaczego nie można było tego uniknąć. Interesujące są także omówienia sposobów na powstrzymywanie mutacji wirusów oraz poparte faktami rozważania na temat roli szczepień ochronnych. Tworzy to razem zgrabnie napisaną całość, która jest lekturą merytoryczną i bez wątpienia wartościową.
Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Przede wszystkim ze względu na jej merytorykę, która obala niejeden mit i stereotyp. Wirusy od zawsze budzą ludzki lęk - wszak ich nie widać, a niewidzialny wróg jest jednym z najgorszych. Z opinią, iż wirus to zawsze "wróg" także się tutaj rozprawiono (to chyba najważniejszy z obalonych w książce mitów). Sądzę więc, że niejednemu z nas lektura ta poszerzy horyzonty i prawdopodobnie może przyczynić się do zmiany zdania w co najmniej kilku kwestiach.
Jeśli coś w przypadku "Wirusosfery" zgrzyta, to jest to - tak jak wspomniałem na początku - moment wybrany na premierę książki. W sytuacji, gdy liczba dziennych przypadków w ostatnim czasie poszybowała niebezpiecznie w kierunku 30 tysięcy dziennie lektura poświęcona wirusom niekoniecznie jest czymś, na co ludzie mogą mieć ochotę. Ten kontekst jest niestety istotny moim zdaniem. Poza nim książce nie można w zasadzie niczego zarzucić.
Dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las za egzemplarz recenzencki.
#Wirusosfera #Covid #FrankRyan #BukowyLas #Wirusy #Pandemia
https://cosnapolce.blogspot.com/2020/11/wirusosfera-ukryty-swiat-wirusow-od.html
Świat pełen wirusów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWirusy... Temat jest niestety mocno aktualny - wszyscy widzimy co się dzieje wokół nas. Moment wydania książki jest więc trafiony w punkt, choć dyskusyjny może być odbiór tej premiery (chyba wszyscy mamy dosyć pandemii; nie wiem, czy akurat teraz ludzie będą mieć ochotę na dodatek czytać o zjawiskach z nią związanych). Niezależnie od kontekstu i od...
"Wirusosfera. Ukryty świat wirusów: od przeziębienia do COVID-19" dr Franka Ryana to książka wyjątkowa, w fascynujący sposób opowiadająca nie tylko o otaczających nas wirusach, ale również o ich wpływie na istnienie życia na Ziemi. W prosty sposób pomaga poznać i zrozumieć to, co nas otacza, co zdaje się "pochodzić z innego świata", czego nie widzimy gołym okiem, a co dość często nas przeraża. Przeraża i zaskakuje, choć nie powinno, ponieważ każda forma życia na planecie żyje w symbiozie z wirusami od tysięcy lat, ponieważ dla przetrwania gatunkowego każdego organizmu niezbędne są właśnie wirusy.
Dlaczego warto przeczytać
W swojej książce dr Frank Ryan przedstawia czytelnikowi szeroki wachlarz wirusów, sposoby ich działania oraz znacznie. Czytelnik w prosty sposób poznaje wkład wirusów w ewolucję, rolę w regulacji biosfery i życia oraz ich wpływ na organizmy żywe.
W przystępny dla każdego sposób, autor omawia w książce bardziej znane wirusy np. AIDS, Eboli, SARS, polio, Zika, ospę prawdziwą. Robi to w sposób dość przystępny i interesujący dla każdego.
Oprócz faktów i zagadnień, na które dr Ryan przedstawia niezbite dowody i wyczerpujące odpowiedzi, znajdziemy w książce liczne ciekawostki oraz porównanie wirusów i bakterii.
Ostatnie słowo o książce
"Wirusosfera. Ukryty świat wirusów: od przeziębienia do COVID-19" to pozycja bardzo interesująca. I potrzebna. Potrzebna nie tylko w trudnych czasach.
Książkę polecam nie tylko osobom interesującym się medycyną i nauką, ale przede wszystkim każdemu, kto chciałby poszerzyć swoją wiedzę i dowiedzieć się o tym, co tworzy nas świat. Jest to doskonała lektura dla chcących poznać i zrozumieć istnienie wirusów na Ziemi.
"Wirusosfera. Ukryty świat wirusów: od przeziębienia do COVID-19" dr Franka Ryana to książka wyjątkowa, w fascynujący sposób opowiadająca nie tylko o otaczających nas wirusach, ale również o ich wpływie na istnienie życia na Ziemi. W prosty sposób pomaga poznać i zrozumieć to, co nas otacza, co zdaje się "pochodzić z innego świata", czego nie widzimy gołym okiem, a co dość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW obecnym czasie chyba najczęściej poruszanym tematem zarówno w mediach jak i między znajomymi jest temat pandemii i koronawirusa.
Jeśli chodzi o książkę moje podejście było początkowo sceptyczne. Myślałam, że to kolejna książka napisana na szybko tylko po to by wykorzystać sytuację. Moje myślenie zostało już na początku zmienione, ponieważ sam autor mówi, że książkę napisał wcześniej. Następnie po wybuchu pandemii uzupełnij ją o dodatkowe elementy. Jak dla mnie to duży plus.
Autor do tematu wirusów podchodzi bardzo dokładnie. Czytelnik w przystępny sposób przyswaja informację na temat rozwoju wirusów i chorób, które opanowały cały świat. Chodzi tu między innymi o takie choroby jak: ospa, odra, gruźlica czy obecny teraz COVID-19. Oprócz tego w książce zawiera porównanie bakterii do wirusów oraz wiele ciekawych, a nieznanych informacji o nich. Mnie samą książka zachęciła do przeglądnięcia swojej karty zdrowia i zobaczenie informacji o szczepieniach. No właśnie. Szczepionki. Temat, który również u mnie wywoływał wiele emocji. Wynikało to z faktu, że moja współlokatorka była przeciwna szczepieniom. Podobne ruchy antyszczepionkowców zaczęły się już w 2016 roku. Frank Ryan wyjaśnia dlaczego tak ważne jest szczepienie. Po roku 2016 zauważa się, że choroby, które były już nieobecne odnawiają się i zarażają kolejne osoby. Autor wyjaśnia i uspokaja, że wirusy zawsze są, były i będą. To my jako element, zakłócający środowisko musimy się z tym pogodzić.
Zapraszam do przeczytania innych recenzji na blogu: czytamjakchce.blogspot.com
W obecnym czasie chyba najczęściej poruszanym tematem zarówno w mediach jak i między znajomymi jest temat pandemii i koronawirusa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli chodzi o książkę moje podejście było początkowo sceptyczne. Myślałam, że to kolejna książka napisana na szybko tylko po to by wykorzystać sytuację. Moje myślenie zostało już na początku zmienione, ponieważ sam autor mówi, że książkę...