rozwińzwiń

Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1

Okładka książki Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1 autora Andrzej Ziemiański,
Okładka książki Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1
Andrzej Ziemiański Wydawnictwo: Edipresse, Fabryka Słów Cykl: Pomnik Cesarzowej Achai (tom 3) Seria: Mistrzowie Polskiej Fantastyki fantasy, science fiction
348 str. 5 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Pomnik Cesarzowej Achai (tom 3)
Seria:
Mistrzowie Polskiej Fantastyki
Data wydania:
2019-10-31
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-31
Liczba stron:
348
Czas czytania
5 godz. 48 min.
Język:
polski
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1



książek na półce przeczytane 1675 napisanych opinii 1610

Oceny książki Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1

Średnia ocen
7,6 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1

avatar
8346
7045

Na półkach: ,

RYWALIZACJA SIĘ ROZKRĘCA

Trzeci tom „Achai” łyknąłem od razu, ale trochę wolniej niż poprzednika. Nie, że wchodził słabiej, po prostu sporo innych rzeczy na głowie i nie było kiedy łykać go w takim tempie, jakbym chciał. A wspominam o tym, bo to pokazuje, że jednak dobrze jest z tą serią, że trzyma poziom a Ziemiański nie zawodzi. Choć jeśli ktoś po finale poprzedniego tomu liczył na garść szybkich odpowiedzi, ten niech uzbroi się w cierpliwość i po prostu dać się porwać niespiesznie snutej, acz całkiem epickiej opowieści, gdzie fantasty, nuta sci-fi, awanturnicza przygodówka z dawką romansu, historia wojenna i parę innych rzeczy splatają się w fajną, wyjaśniającą sporo, ale i sporo wciąż zostawiającą na potem opowieść rozrywkową. Ale rozrywkową z nutą czegoś ponad.

Coś stało się z okrętem MS „Gradient”. Tomaszewski i jego ekipa wyruszają zbadać sprawę, by przekonać się, że z pokładu zniknęła załoga, a cokolwiek tu się stało, najwyraźniej kryje w sobie wielki sekret. A odnalezienie nagrań ostatnich chwil jedynie wszystko komplikuje i zostawia więcej pytań, niż odpowiedzi. Co takiego się tu wydarzyło? Dlaczego szukający odpowiedzi żołnierze zaczynają się coraz dziwniej zachowywać? I czego boją się mieszkańcy wioski, do której najwyraźniej trafił jedyny ocalały z „Gradienta”?
Tymczasem Shen wykonuje swoją misję. Odkrywając sekrety magów sprzed wieków, natrafia na zaskakujące informacje, które mogą zmienić wszystkie, co do tej pory wiedzieli mieszkańcy po obu stronach gór. Jednocześnie sława dziewczyny wśród mieszkańców rośnie tym bardziej, im bardziej władza stara się ją dopaść. Czy jednak rewolucja wypali?
Sytuacja z każdą chwilą się komplikuje, między poszczególnymi polskimi siłami panuje nie tylko rywalizacja, ale i realizowanie własnych celów, a wszyscy coraz bardziej zbliżają się do odkrycia prawdy…

https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2026/01/pomnik-cesarzowej-achai-tom-3-andrzej.html

RYWALIZACJA SIĘ ROZKRĘCA

Trzeci tom „Achai” łyknąłem od razu, ale trochę wolniej niż poprzednika. Nie, że wchodził słabiej, po prostu sporo innych rzeczy na głowie i nie było kiedy łykać go w takim tempie, jakbym chciał. A wspominam o tym, bo to pokazuje, że jednak dobrze jest z tą serią, że trzyma poziom a Ziemiański nie zawodzi. Choć jeśli ktoś po finale poprzedniego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
121
119

Na półkach: ,

W trzecim tomie do różnych formacji wojsk i buntowników dołączają nowe wątki, wszystko jak u Ziemiańskiego jest rozbudowane i tu mały minus, zaczyna się tzw. przerost ilości nad jakością, jak u Sandersona w Archiwum poszczególne książki mogłyby być zwierać o 100-200 stron mniej, poza tym ok

W trzecim tomie do różnych formacji wojsk i buntowników dołączają nowe wątki, wszystko jak u Ziemiańskiego jest rozbudowane i tu mały minus, zaczyna się tzw. przerost ilości nad jakością, jak u Sandersona w Archiwum poszczególne książki mogłyby być zwierać o 100-200 stron mniej, poza tym ok

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
148
35

Na półkach:

Akcja rozwija sie bardzo powoli ale końcowka jest dobra.

Akcja rozwija sie bardzo powoli ale końcowka jest dobra.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

6448 użytkowników ma tytuł Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1 na półkach głównych
  • 4 679
  • 1 693
  • 76
1641 użytkowników ma tytuł Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1 na półkach dodatkowych
  • 1 206
  • 145
  • 96
  • 63
  • 51
  • 47
  • 33

Inne książki autora

Andrzej Ziemiański
Andrzej Ziemiański
Porzucił prestiżową karierę naukową i zajął się pisaniem książek. Już po kilku latach zdobył uznanie pół miliona Polaków czytających Achaję z wypiekami na twarzach. Z wykształcenia jest architektem. Widzi i myśli obrazami. Podgląda, słucha i rozmawia dla przyjemności. Lubi fotografować puste miejsca. Sam jest dla siebie pracownikiem, szefem i przewodniczącym komitetu strajkowego. Nieustannie prowokuje czytelników i recenzentów swoim podejściem do sztuki pisania. Mówi, że cierpi na przymus tworzenia. Jego bohaterowie żyją własnym życiem – sami wybierają gatunek i formę opowieści, dzięki czemu z niezrozumiałego dla siebie powodu autor otrzymał wór nagród od czytelników. Pierwsze dwa tomy „Achai” nominowane były do Nagrody im. Janusza A. Zajdla. Drugi tom otrzymał w 2004 roku Nagrodę Nautilus. Cykl „Achaja” to także jedna z najbardziej kasowych serii w polskiej literaturze. To dzięki tym książkom pisarz może realizować swoje najśmielsze egzotyczne podróże i otaczać się ulubionymi gadżetami. Ziemiański w swoich książkach ceni kobiecość. Nawet w filigranowej postaci dostrzega siłę, która go pasjonuje. Ale to nie oznacza, że ma dla niej litość. Pisarz ma w sobie coś z hazardzisty – ale uwaga – jeśli zaczyna grę, to żeby wygrać. Wielokrotnie nagradzany, na swoim koncie ma już: 2 Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla 5 Sfinksów 2 Nautilusy 3 najlepsze opowiadania roku Nowej Fantastyki 1 puchar Bachusa 1 najlepszy blog firmowy (PKP) 3 nagrody rektorskie Czasem uczy kreatywnego pisania (ostatnio na Wydziale Dziennikarstwa, Uniwersytetu Wrocławskiego)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Trzepotanie jego skrzydeł Paul Hoffman
Trzepotanie jego skrzydeł
Paul Hoffman
Skończyłam ostatni tom trylogii „Lewa ręka Boga” i jestem po troszku rozczarowana i zawiedziona, a trochę doceniam fakt, że autor do końca pozostał niepokornym i wymykającym się schematom (choć przecież schematami sypie jak z rękawa) kreatorem świata przedstawionego. Fakt, losy Thomasa Cala poplątał tak, że węzeł gordyjski to przy tym dziewczęcy warkoczyk, więc już tylko ostre cięcie zostało mu do dyspozycji, by coś z tym wszystkim zrobić. Niezmiennie pozostaję pod wrażeniem tego, jak Hoffman wykorzystuje fakty i teksty kultury, by tworzyć z nich całkiem nową jakość. Jest w tym czasami obrazoburczy, ale w końcu można malować, tylko tymi kredkami, które są pod ręką. Nasza rzeczywistość i historia obfitują w absurdy, których dość często staramy się nie uwypuklać. Autor „Trzepotu jego skrzydeł” nie ma pod tym względem żadnych skrupułów. I naprawdę zaciekawiły mnie opisy poczynań wojennych Thomasa, jak również intryg politycznych, których był podmiotem lub przedmiotem. Fascynują mnie także wątki poboczne, w których pisarz się lubuje. Czasami zdaje się odpływać, gdzieś hen, daleko od głównej osi opowieści, by niespodziewanie wrócić i tym, co nie miało znaczenia, zmienić sposób postrzegania pewnych zdarzeń. Choć tym razem głęboko boleję nad tym, jak lekką ręką Hoffman uśmierca swoich bohaterów (ja rozumiem, tytuł „Anioł Śmierci” zobowiązuje, ale bez przesady..) W moim odczuciu „Trzepotanie jego skrzydeł” jest najsłabszą częścią trylogii. Ale jest to na pewno ciekawe czytelnicze doświadczenie. Może dlatego, że fabuła faktycznie jest w swej nieliniowości mocno życiowa – nie wszystko ma sens, pewne rzeczy się dzieją, bo tak i czasami po prostu wszystko się urywa byle jak.
onika - awatar onika
oceniła na67 lat temu
Pan Lodowego Ogrodu - księga I Jarosław Grzędowicz
Pan Lodowego Ogrodu - księga I
Jarosław Grzędowicz
FABUŁA========= Vuko wyrusza na planetę Midgaard. Jego cel? Zmierza na ratunek ekspedycji naukowej, która została tam wcześniej wysłana. Nasz samotny wilk nie może ingerować w rozwój tej nieznanej, człekopodobnej cywilizacji. Czy jest to w ogóle możliwe? Zwłaszcza, gdy na planecie trwa wojna bogów? KILKA SŁÓW======= Nie wiedziałem, w co się pakuję. Po książkę sięgnąłem z dwóch powodów: chciałem wyjść ze swojej warhammerowej strefy oraz była mi polecana przez Corvereofbooks i Wiedzmaka. Pierwszy rozdział, widzę przygotowanie i podróż na obcą planetę... Mówię sobie "no dobra, to będzie scifi... Może się do niego przekonam", a Potem dostaję na twarz kubeł zimnej wody. Okazuje się, że Vuko trafił na planetę, na której istnieje magia i nagle wbijamy się w dark fantasy. Nowoczesna technologia w zestawieniu ze światem na etapie średniowiecza. Mam takie "co jest?", ale mimo wszystko brnę w to dalej z zaciekawieniem. W książce pojawiły się dwa wątki, zacznę od tego, który dotyczy Vuko Drakkainena Jego historia skupia się na poszukiwaniu zaginionych naukowców, gdyż po przybyciu na Midgaard dowiaduje się, że z całej ekspedycji została tylko czwórka. Przemierzamy lasy, pustkowia, zdobywamy konia (przypadkowo również kruka),zwiedzamy miasta i ładujemy się na łajbę. Vuko idzie z jedną myślą w głowie: "misja jest najważniejsza!". W międzyczasie walczy z wieloma przeciwnikami i pokazuje swoją potęgę. A... no i nasz bohater ma zboostowane statystyki dzięki Cyfralowi. Vuko jest Wiedźminem! (nawet audiobooka czyta Jacek Rozenek!) Czułem się, jakby Geralt opowiadał mi historię w karczmie xD Drugi wątek dotyczy Tochimona, przyszłego władcy jednej z krain. Mamy pokazane jego szkolenie z przeróżnych zakresów. W jednym momencie dostał on w ramach ćwiczeń wyspę ze zwierzątkami, którą miał za zadanie jak najlepiej zarządzać. Jego wątek wydaje się spokojniejszy, niż ten Vuko (do czasu) Co zasługuje na wyróżnienie? Klimat, zbudowanie świata i sposób jego przedstawienia. Czytelnik zapoznaje się z perspektywą Tochimona oraz Vuko, którzy również podczas akcji poznają ten świat. Dzięki temu czytelnik nie ma takiego poczucia, że zostaje wrzucony bez wyjaśnień w zawiłe uniwersum. Jednocześnie te wytłumaczenia są płynnie wprowadzone w narracje. Mówię sobię... Przesłucham książkę w audio i będzie git. No... tak było do połowy xD Audiobook jest mega, ale musiałem kupić książkę w wersji fizycznej. Potrzebowałem jej na półce! No i książkę dokończyłem w wersji fizycznej, a później... skończyłem audiobooka xD Wydanie książki jest na wysokim poziomie! Mamy tu mapy, ilustracje oraz piękną okładkę. Chciałbym skompletować całą serię w tym wydaniu. No ten... Recenzja, a o książce gadam tylko dobrze i dobrze. No tak, bo autentycznie nie ma tu rzeczy, które mi się nie podobały. Niektórzy mogą odebrać zakończenie jako trochę drewniane, ale mi się serio podobało... bo zachęciło mnie od razu do przeczytania kolejnego tomu!
Berylek - awatar Berylek
ocenił na914 dni temu
Pomnik Cesarzowej Achai - Tom IV Andrzej Ziemiański
Pomnik Cesarzowej Achai - Tom IV
Andrzej Ziemiański
WOJNA Z JAJAMI Czwarty tom „Pomnika cesarzowej Achai”, może i ździebko krótszy od poprzednika, ale też epicki. Rozpisał się tu Andrzej na sporo stron, pięć tomów liczących od 688 do 996 (tyle w kolejnej odsłonie będzie),ale co się dziwić, to pewnie wysoki pomnik był i pisać było o czym. A o czym Ziemiański pisze w tej części? A no dalej o tym samym, ale dorzuca parę drobiazgów, jak skoki na spadochronie czy wspinaczka wysokogórska. Przede wszystkim jednak dorzuca więcej, niż dotychczas humoru. Właściwie co dramatyczne, co mocne i w ogóle, przełamywane jest humorem. Trochę dziwi aż taka ilość, pewnie niejednemu będzie to zgrzytać, ale dobrze jest, poziom utrzymana, a zabawa nadal przyjemna i świetnie to wchodzi. Po ostatnich odkryciach Polacy szykują się do akcji szpiegowskiej na innym kontynencie. Chcą odkryć tajemnicę przybyszów zza gór, którzy mówią po angielsku. Kim są? Jakie są ich cele? I o co w tym wszystkim chodzi? Przecież nie mogli użyć tej samej technologii, więc jak im się udało? Poza tym Polacy z misją udać się nie mogą, bo zostaną od razu rozpoznani nawet w obcym miejscu. Potrzeba kogoś stąd, ale kto sobie z tym poradzi? Jednocześnie w góry wyrusza misja, która ma pomóc dowiedzieć się więcej o wyprawach czarowników na drugą stronę gór i zdobyć ich szyfr i informacje. Co jednak odkryją wspinacze? Tymczasem Rand musi w końcu coś wymyślić, by odbudować swoją pozycję na dworze. Jedyną nadzieją jest zlecenie zamachu na samego siebie, by wrobić w to siły specjalne, ale jak ktoś taki, jak on, tchórz i człowiek niezdolny do osobistego działania, może sobie poradzić w takiej sytuacji? Co więcej, nie wie jeszcze, co szykuje dla niego los… Gdy wydarzenia łączą się i splatają, a nieoczekiwane sojusze zawiązują, akcja nabiera tempa, a pytań przybywa, choć zdawało się, że niemal wszystko już wiadomo. Co spotkało człowieka, który twierdzi, że wrócił z piekła? O co chodzi z dziwną machiną latającą, która w ogóle nie powinna istnieć? I do czego wszystko to doprowadzi? https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2026/02/pomnik-cesarzowej-achai-tom-4-andrzej.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na72 miesiące temu
Pomnik Cesarzowej Achai - Tom II Andrzej Ziemiański
Pomnik Cesarzowej Achai - Tom II
Andrzej Ziemiański
NOWY BIAFRA Chwila przerwy, parę lektur, które musiałem albo miałem ochotę zaliczyć no i jestem. Wróciłem do „Pomnika Cesarzowej Achai” i najpierw myślałem, że jeszcze dobrze pamiętam jedynkę, ale zacząłem czytać i… Dobra, albo ja czegoś nie pamiętam, albo jednak nie ten tom wziąłem. Ale pamiętałem. I ten wziąłem. Po prostu Ziemiański wziął i ciepnął bohaterów – a zwłaszcza Shen – w nieoczekiwane miejsce i musimy odnajdywać się tu z nimi, jak odnajdywać się z nimi musi ten świat. Fajnie to wyszło, w sumie jak zawsze, bo nawet jak autor coś tam naciąganego czy nieprzekonującego wciśnie – a i tu mu się to zdarza, choćby wątek z penicyliną – jego książki mają w sobie zadziorny, wyluzowany urok i są przyjemnie pisane. No i taki właśnie jest ten tom, drugi „Pomnika”, a piąty już ze świata „Achai”. Akcja dzieje się krótko po poprzednim tomie. Tomaszewski i reszta jego ekipy – polskich żołnierzy ze świata za Górami Pierścienia, którzy trafili do świata „Achai” – powoli odnajduje się w nowej rzeczywistości. Dzięki wyleczeniu ugryzionego przez węża człowieka, zyskują sławę i znaczenie i tak trafiają na dwór, gdzie mają uleczyć syna władcy. Syna, który umiera i nawet oni nie mają lekarstwa na jego przypadłość? A może jednak? Tymczasem Shen trafia do więzienia – jednego z najgorszych, do jakiego mogła trafić. Takiego, z którego się nie wychodzi. Zaawansowany wojskowy sprzęt, który ma przy sobie zwraca uwagę Randa, asystenta cesarzowej, który próbuje dowiedzieć się prawdy o dziewczynie i tym, dlaczego właściwie jest skazana. Czyżby ktoś chciał ją tu ukryć? A jeśli tak, to dlaczego? Co takiego ona i jej oddział odkryły? Jaką misję wypełniły, tracąc życie? I jaki sekret skrywa ten jeden, poszukiwany przez wszystkich, pomnik cesarzowej Achai? Pytań przybywa, a sytuacja na dworze komplikuje się i… https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2026/01/pomnik-cesarzowej-achai-tom-2-andrzej.html
Wkp - awatar Wkp
ocenił na72 miesiące temu
Wojna w blasku dnia. Księga 2 Peter V. Brett
Wojna w blasku dnia. Księga 2
Peter V. Brett
Wojna w blasku dnia to trzeci tom cyklu Demonicznego napisanego przez Petera V. Bretta. Książki wydało w Polsce wydawnictwo Fabryka Słów, a ja zapoznałam się z nimi w wydaniu dwuczęściowym (dwuksiążkowym). Książki przesłuchałam w formie audiobooka. Recenzja dotyczy część 1 i 2 tomu trzeciego. Powiem to wprost – z tomu na tom jestem coraz bardziej rozczarowana tą serią. Pierwszy tom był świetny i bawiłam się przy nim wspaniale. Dał mi dokładnie to, czego szukałam, czyli dorastającego bohatera, brutalny świat z demonami i do tego pełen niebezpieczeństw. A potem pojawiły się wątki Krasjan, które przyniosły ze sobą zbyt wiele podobieństwo do Diuny i wszystko zaczęło się psuć. O ile jeszcze podobieństwo do Diuny rozumiem, w końcu obie historie bazują na tej samej kulturze jako źródle i inspiracji dla tworzonych nacji, tak od tomu drugiego treści książki zaczęły się coraz bardziej oddalać od demonów. A to przecież miała być historia o walce z nimi. W Wojnie w blasku dnia podział tomu na dwie części bardzo wyraźnie podkreśla również podział fabularny. Bo w gruncie rzeczy cześć pierwsza to liczne intrygi polityczne i matrymonialne (które zdecydowanie górują),a dopiero druga ma coś wspólnego z demonami. Przez pierwszą część się przemęczyłam, niestety. Nie dała mi niczego, czego oczekiwałam po tej książce. A do tego wprowadziła perspektywę Inevery, która wniosła niewiele nowego. W zasadzie stanowiła przypomnienie historii, którą jako czytelnicy poznaliśmy w tomie pierwszym z punktu widzenia Arlena oraz w tomie drugim z punku widzenia Jardira – więc w gruncie rzeczy po raz trzeci czyta się o niemal o tym samym. Nie odczułam, by te wprowadzone informacje jakoś odświeżyły mi te wątki. Wręcz przeciwnie, to, co było najważniejsze, pojawiło się później gdzieś w narracji, więc nie były niczym nowym. Jedyne, co udało się autorowi osiągnąć, to przybliżyć czytelnikowi instytucję dama’thing i pokazać, że to w gruncie rzeczy przeniesione z Diuny i dostosowane do realiów cyklu Bene Gesserit. Męczyło mnie także to ogromne skupienie na wątkach matrymonialnych. O ile rozumiem potrzeby sojuszów politycznych, gdzie takie wątki sprawdzają się najlepiej, tak mam wrażenie, że czytałam tylko i wyłącznie o tym. Dotyczyło to Rojera, dotyczyło to Leeshy, Inevery, Jardira, także Arlena i Renny – w zasadzie nie uchronił się żaden główny bohater. I to jeszcze byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że oprócz tego nie działo się praktycznie nic innego. A jeśli pojawiały się demony, to epizodycznie. Boli mnie, że tak ważny element świata został sprowadzony do narzędzia i traci na znaczeniu, o ile nie jest konieczny, by przeć akcję do przodu, jak to się dzieje w drugiej części. Zostając jeszcze przy bohaterach, po lekturze pierwszej części chyba straciłam sympatię do każdego z nich. O ile po poprzednim tomie wciąż lubiłam Arlena, Wondę czy Rojera, tak tutaj zostali oni do tego stopnia spłyceni, potraktowani po macoszemu lub wpakowani niezbyt udanie w wątek pseudomiłosny, że stracili wszystko, co czyniło ich dobrze zbudowanymi postaciami. Leesha zmieniła się głównie w narzędzie zazdrości, podobnie jak Renna, która chociaż wprowadziła bardzo ciekawy aspekt wzmacniania się demoniczną magią, tak zszedł on na plan dalszy, bo ciągle wywoływała sceny chorobliwej zazdrości, która nie miała najmniejszego sensu. Ani tym bardziej trudno mi było zrozumieć, jaki to ma znaczenie dla książki, poza wymęczeniem czytelnika. Druga część była lepsza, ale niewiele. Przede wszystkim w końcu pojawiły się demony. W końcu! W książce o demonach, przypomnę. Ale i tak trudno było mi odnaleźć satysfakcję w scenach walki z nimi. Jednym z powodów było rozbicie fabularne akcji na dwie, oddalone od siebie lokację. Autor dokonał wyboru, by wydarzenia dziejące się w tym samym czasie (noc nowiu) opisać najpierw z Zakątu, a potem z Lenna Everama. Zgrzytało mi to lekko, bo przejście między lokacjami miało miejsce dopiero po tym, jak bohaterowie z Zakątka całkowicie zamknęli wątek nowiu. Trochę pomieszało mi to w głowie, bo z jednej strony zamknięto temat, ale na następnej stronie otwierał się on dla Jardira i czas się cofał o kilka dni. Dla innych może to zadziałało, ale osobiście odczułam spadek znaczenia tych wydarzeń. Finał był najlepszym momentem w książce, choć mam wrażenie, że był nieco pośpieszny. I o ile wprowadza ogromne zmiany, które z pewnością sporo namieszają w kolejnych tomach, jako czytelnik znalazłam się w trudnej chwili. Bardzo poważnie rozważam, czy nie porzucić serii. Mam dość irytowania się na krążenie w kółko wokół tych samych tematów matrymonialnych przez połowę tomu i kompletne spychanie na bok tego, co powinno być stałym elementem fabuły. Jednak jestem optymistką i trudno mi zrezygnować. To kwestia, którą muszę poważnie przemyśleć.
zapisanawksiazkach - awatar zapisanawksiazkach
ocenił na626 dni temu
Nocarz Magdalena Kozak
Nocarz
Magdalena Kozak
Życie nasiąknięte szarą rutyną prowadzi do wyczerpania i narastającej frustracji tymże stanem rzeczy. W takich chwilach każda nadarzająca się okazja do zmiany jest jedyną deską ratunku przed upadkiem lub utratą zdrowia. Niestety nie każdy ma takie możliwości lub chociażby predyspozycje zdrowotne i wtedy problem będzie dalej się pogłębiał. Toteż zawsze gdy możemy należy wtedy skorzystać z szansy i zacząć życie od nowa. Zarys fabuły W książce spotykamy Jerzego Arleckiego, który dotychczas prowadził nudne życie akwizytora medycznego. Pewnego razu przydarzyła mu się okazja wstąpienia do służb specjalnych, a dokładnie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z czego rzecz jasna skorzystał. Został skierowany na ostatnie szkolenie do pewnej tajnej jednostki, która znajdowała się na odludziu ukryta w lesie. Jego pierwszym zadaniem było zebrać wszelkie informacje na temat wampirów, co go zaskoczyło i dało do myślenia, że być może jest dalej sprawdzany. Z biegiem czasu okazało się, że nikt nie żartuje i został przydzielony do akcji, w której miał zostać pojmany wampirzy Lord Ultor. Cała akcja była mistyfikacją w celu zwerbowania Jerzego w szeregi tych mrocznych postaci zwanych nocarzami, których zadaniem było powstrzymywanie buntowników działających na ich oraz śmiertelników niekorzyść. I tak podczas akcji zginął Arlecki i narodził się Vesper. Jak całą tę przemianę przyjął bohater? Jakie zadania go czekają? Na co jest narażony Vesper? Jak zakończy się ten tom? O tym w książce „Nocarz” autorstwa Magdaleny Kozak. Wampiry Wydawałoby się, że temat dotyczący wampirów został już wyczerpany, ale jak się okazuje tak nie jest. Autorka przedstawiła ciekawy wariant w postaci dwóch współistniejących światów, a mianowicie tego wampirzego jak i ludzkiego. Nocarze mają wszystkich chronić przed zdrajcami zagrażającymi zdrowiu i życiu tych najsłabszych. Tego typu fabuła na rodzimym rynku jest raczej niespotykana zwłaszcza, iż została zaprezentowana od rządowej strony. Można by rzec, że jest to coś z kręgu teorii spiskowych, gdzie państwo ukrywa prawdę przed zwykłymi ludźmi w trosce o ich dobro. W rzeczywistości raczej nigdy się nie dowiemy o takich czy innych tajemnicach i czasem rzeczywiście jest to lepsze rozwiązanie od czystej prawdy. Rutyna Bohater książki za wszelką cenę pragnął zmienić swoje życie, które dotychczas było nudne i pozbawione jakichkolwiek emocji. Dodatkowo nie miał bliskiej rodziny, a także był samotny, toteż życie prywatne było równie szare jak to zawodowe. Wstąpienie do służb umożliwiło mu zmianę na lepsze w postaci życia na krawędzi z myślą o tym, że jego praca komuś pomaga, a nie jest bezużyteczna. W realnym świecie czasem warto coś zmienić, jeśli czujemy się przygnębieni, oszukani lub zwyczajnie myślimy, że nasze dotychczasowe czynności są bez sensu. Trwanie w czymś stresogennym odbije się tylko na nas samych i być może nikt nam nie pomoże, jeśli to my o to nie zawalczymy, to nic się nie zmieni na lepsze. Podsumowanie Książkę czytało mi się z dużym zainteresowaniem dzięki wciągającej akcji oraz występującego u mnie dreszczykowi emocji. W tym przypadku książkę można zakwalifikować jako połączenie urban fantasy z elementami kryminału, co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Przed rozdziałami pojawiają się istotne cytaty idealnie wprowadzające do danej treści. Z pewnością sięgnę po kolejne książki z tejże serii. Okładka przedstawiająca zapewne Vespera zdecydowanie dodaje mrocznego klimatu i przykuwa wzrok potencjalnego odbiorcy. Gorąco polecam książkę wszystkim fanom autorki oraz tym zainteresowanym wampirami w kolejnej ich wciągającej odsłonie walczących o lepsze jutro. Za egzemplarz do recenzji dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater.
Grzechuczyta - awatar Grzechuczyta
oceniła na1015 dni temu

Cytaty z książki Pomnik cesarzowej Achai. Tom III Cz. 1

Więcej
Andrzej Ziemiański Pomnik Cesarzowej Achai - Tom III Zobacz więcej
Andrzej Ziemiański Pomnik Cesarzowej Achai - Tom III Zobacz więcej
Andrzej Ziemiański Pomnik Cesarzowej Achai - Tom III Zobacz więcej
Więcej