Domki na drzewie kojarzą nam z małymi budowlami, uwielbianymi rzez dzieci. A co jeśli wyglądają one inaczej? Jaki może być domek na drzewie, kiedy nie będą nas ograniczały prawa fizyki? Ile może mieć pomieszczeń i pięter? Zwykle wydaje się, że jedno pomieszczenie i ewentualnie balkon. Co, jeśli miałby więcej? Myślicie o dwóch lub trzech pokoikach? A co byście powiedzieli na sto czterdzieści trzy piętera z wieloma atrakcjami na każdym? Niemożliwe? Nie w dziecięcej wyobraźni. Zwłaszcza, że domek na drzewie to swoisty azyl i królestwo dzieci. Miejsce, do którego mogą uciec przed światem dorosłych i pobujać w obłokach, a do tego wszystko, co tam się dzieje ma posmak przygody, dlatego jest on czymś, o czym marzy niemal każde dziecko. Do tego blisko z niego do chmur, które można jeść jak lody, być bazą startową do dalekich podróży międzygalaktycznych, czy udawać się na niezwykłe biwaki. W takim miejscu można przeżywać wspaniałe chwile, mieć więcej swobody i unikać kontroli rodziców. To taki osobisty dziecięcy raj pozwalający na ucieczkę w świat fantazji, na który nie każdy może sobie pozwolić. Za to każdy może się tam przenieść swoją wyobraźnią i przeżyć niezwykłe przygody z książkowymi bohaterami.
W naszym domu seria książek Andyego Griffithsa i Terry’ego Dentona o niezwykłym (bo mającym niesamowicie wiele pięter i atrakcji) domku na drzewie cieszy się dużym powodzeniem i po przeczytaniu kolejnego tomu wyczekujemy nowych, w których zostaniemy wrzuceni w wir wydarzeń. Kolejne części pozwoliły nam na przeżycie niesamowitych przygód i uczestniczenie w niezwykłych, irracjonalnych pomysłach bohaterów. Od pierwszego tomu książki te stały się jedną z naszych ulubionych książek dla młodych czytelników. Wszystko przez szybką i niezobowiązującą, a do tego pokręconą akcję oraz licznym ilustracjom (zapełniają chyba więcej miejsca niż sam tekst). To sprawia, że początkowi czytelnicy (7-10 latki) nie nudzą się, czyta im się bardzo szybko, a do tego porusza tematy bliskie nie tylko dzieciom.
Domek na drzewie to obiekt westchnień wielu dzieci, a czasami i ich rodziców. Pozwala na sielską zabawę, beztroskę i rozwijanie wyobraźni. Niektórzy budowali lub budują skomplikowane tunele, szałasy, rysowali zawiłe plany, które nie zawsze można było wprowadzić w życie, ale z nostalgią do nich wracają. Opowieść jest też dla wszystkich miłośników techniki (tej we wspaniałym domku książkowych bohaterów nie zabraknie) i ma rozbudzić ich zainteresowanie fantazjowaniem, rozwijaniem wyobraźni, oderwania się od technologii, a jednocześnie do samodzielnego konstruowania wynalazków, bo bohaterzy wcale nie żyją w swoim niezwykłym miejscu w prymitywnych warunkach. Wręcz przeciwnie. Mnóstwo tu wynalazków, maszyn ułatwiających lub utrudniających życie, a czasami stanowiących zagrożenie..
Serię zaczyna tom nazwany „13- piętrowy domek na drzewie”, w którym tytułowa budowla w porównaniu do naszych dziecięcych planów wydaje nam się nierealnie wielkim wieżowcem z niesamowitymi urządzeniami. Dzięki temu Andy i Terry nigdy się nie nudzą. Wodze ich fantazji nie mają granic. Wymyślają kolejne niezwykłe miejsca, które umieszczają w swoim azylu. Miejsce i prawa fizyki nie ograniczają ich twórczego podejścia. Kolejne tomy mają w tytule o 13 pięter więcej: 26, 39, 52, 65, 78, 91, 104, 117, 130 i 143. Życie bohaterów toczy się tam beztrosko. Oczywiście zawsze do czasu, kiedy wydawca przypomina o kolejnym terminie oddania książki do druku. Nagle okazuje się, że już nie mają tak wiele czasu jak im się wydawało, ale jedynie całą dobę, a w takim czasie trudno cokolwiek mądrego napisać, zwłaszcza, kiedy spędzało się cały rok na zabawie i rozbudowaniu domku, konstruowaniu dziwnych urządzeń.. Kiedy już nie mają pomysłów, co oddać wydawcy stwierdzają, że opis zajęć oraz rysunki uzupełniające go doskonale się sprawdzą. Na szczęście ilość przygód na dobę jest tak duża, że opisując jeden dzień mogą oddać wydawcy satysfakcjonujący maszynopis. Podobnie jest w przypadku kolejnych tomów.
Z czasem jednak bohaterowie postanawiają zrobić coś, dzięki czemu nigdy, ale to nigdy nie będą musieli zawracać sobie głowy pisaniem. Terry na trzydziestym dziewiątym piętrze konstruuje niezwykłą maszynę, którą nazywa „Dawno, dawno temu”. Jej zadanie polega na pisaniu interesujących, zabawnych książek wg wymyślonych przez nich wzorców. Andy na samą myśl o czekającym ich odpoczynku, licznych zabawach bardzo się cieszy. Wspólnie ustawiają parametry, których ma się trzymać maszyna i cieszą się wolnym czasem. Po zmianie zdania odkrywają jak wielkim niebezpieczeństwem jest oddanie pracy w ręce maszyny. Muszą zmierzyć się z upartą maszyną-perfekcjonistką, która nie chce oddać w ich ręce swojej pracy i pozwolić im na tworzenie.
W „52-piętrowym domku na drzewie” akcja toczy się wokół motywów zaczerpniętego z różnych baśni i opowieści SF. Śpiący i znikający bohaterzy są wielką zagadką dla Terrego i Andyego. Akcja „65-piętrowego domku na drzewie” porusza problem zdobywania pozwolenia na otwarcie kolejnych powstałych już pięter domku. Inspektor budowlany informuje ich, że bez tego pozwolenia w ciągu 10 minut domek będzie zburzony. Po szczęśliwie zakończonej serii klęsk z inspektorem budowlanym i mrówkami w roli głównej w szóstym tomie, w którym akcja toczy się w 78-piętrowym domku bohaterzy mają kłopoty na własne życzenie. Ich życie utrudnia mechaniczny sędzia i wydawałoby się, że w kolejnej odsłonie już nic złego nie może spotkać naszych bohaterów, a tu jak na złość prześladuje ich fatum lub zbyt wielka ufność wobec ludzi i brak asertywności.
W „91-piętrowym domku na drzewie” Andy i Terry spędzają wolny czas, a także próbują rozwikłać zagadki nowych przedmiotów pojawiających się na jednym z pięter. Wielki czerwony przycisk nieznanego pochodzenia wiedzie ich do wróżki madame Wiewszystko odpowiadającej swoim gościom na zadane pytania rymowankami. Tam dowiadują się, że będą mieli wielkie problemy z dziećmi. To ich oczywiście zaskakuje, ponieważ nie mają dzieci, ale… bardzo szybko zadzwoni ich wydawca przypominający o terminie oddania kolejnego tomu i przy okazji podrzucający trójkę swoich wnuków pod opiekę. Opieka nad maluchami okaże się nie tylko kłopotliwa, ale i bardzo niebezpieczna, a do tego bohaterzy odkryją w swoim domku tajne przejście do innego wymiaru oraz staną się ofiarami wysysaczki wiedzy. Po raz kolejny bohaterów uratuje ich przyjaciółka. Do tego okaże się, że dzieci w obliczu niebezpieczeństwa i bezradności swoich opiekunów zachowują się wyjątkowo poważnie. Akcja jak zwykle pędzi i nie pozostawia ani chwili na nudę, a do tego liczne ilustracje sprawiają, że młodzi czytelnicy nie mogą się oderwać od przygód bohaterów.
104-piętrowy domek rozbudowany jest o sklep Skąpego Szczypana WSZYSTKO ZA DWA DOLARY, salon Szczupaka Szpanera WSZYSTKO ZA DWA MILIONY DOLARÓW, piętro głupich kapeluszy, niekończące się schody, sto niedźwiedzi, łąkę pełną kaczeńców, ptaszeńców i pomyleńców, pokój głębokich rozważań oraz Żartopis 2000™.
W „117-piętrowym domku na drzewie” Terry zamierza zamienić się z Andym rolami i napisać książkę, którą dotychczasowy narrator zilustruje. Czy ilustrator może być też dobrym opowiadaczem? Terry dowodzi, że tak. W końcu w historii książek pełno jest takich, które napisały i zilustrowały te same osoby, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Andy nie jest tego taki pewny. Zwłaszcza, że wie jak dużą odpowiedzialnością jest wymyślanie fabuły. Ich spór tradycyjnie przerywa wydawca, dla którego nie jest ważne, który z bohaterów napisze książkę. Ważne, aby była wieczorem na biurku. I tym sposobem Terry dostaje pozwolenie na snucie swojej dziwnej opowieści. Jest tak dziwna, że do akcji musi wkroczyć narralicja, czyli policja pilnująca, aby opowieść była prawidłowo napisana. Andy i Terry już dawno byli na celowniku narralicji, której nie podobała się nielogiczna fabuła, dziwne zwroty akcji i masa absurdalnych miejsc. Bohaterzy nie zamierzają się tak łatwo poddać i w ten sposób powstaje kolejny tom z wydarzeniami, w które zostanie wciągnięta narralicja.
W „130-piętrowym domku na drzewie” nasi bohaterzy zmierzą się z niesamowicie groźnymi kosmitami, którzy przeniosą ich na oczną planetę, gdzie zostaną wystawieni na poważne próby (zawody niczym wyjęte z walk gladiatorów),ale mieszkańcy niezwykłego domku na drzewie znajdą sposób na przetrwanie i nieużywanie przemocy. No, może z pominięciem ocznych kosmitów. Mamy tu interesujące propozycje kosmitów i wielości światów, teorii dotyczących czasu i przestrzeni. Do tego odkryją, że czasami niesamowicie wkurzająca mucha może stać się prawdziwą bohaterką.
Najnowszy tom, czyli „143-piętrowy domek na drzewie otwiera opowieść o wakacjach, odpoczynku, biwaku. Plany podróży mogą być pokrzyżowane przez wydawcę, ale ten a szczęście jest bardzo wyrozumiały i odkrywa, że warto medialnie wykorzystać motyw odpoczynku. Do tego chłopcy w podróż na piętro z polem kempingowym zabierają napotkanych po drodze przyjaciół. Dzięki temu będą mieli okazję wypocząć z bliskimi im osobami i nie będą się nudzić. Zobaczymy też dociekliwych dziennikarzy w akcji. Przygody bohaterów będą okraszone wieloma niespodziankami wynikającymi z ich roztrzepania i pokonywania lęków.
Autorzy z wielką swobodą pozwalają wyobraźni budować kolejne pomysły. Akcja jest tu tworzona na zasadzie wzajemnie wprawiających się w ruch trybików prowadzących do zakończenia, w którym bohaterowie deklarują stworzenie jeszcze kolejnych 13 pięter (kolejna książka w drodze),czyli po przeczytaniu „130-piętrowego domku na drzewie” musimy wypatrywać kolejnych przygód w jeszcze
większym domku przypominającym swoimi rozmiarami wieżowiec.
Mam wrażenie, że z każdym tomem autorzy serwują swoim czytelnikom nie tylko coraz większą dawkę absurdalności i humoru, który pewnie trudno będzie zrozumieć wielu dorosłym czytelnikom, ale i coraz więcej przemycają systemów filozoficznych ukrytych pod płaszczykiem zabawnych historii, nauki oraz wątków z literatury. Tym razem poruszą problem doświadczeń, strachu, uprzedzeń i pokonywania własnych słabości.
Serię polecam uczniom szkoły podstawowej. Szybka akcja, doskonale pasujące do tego ilustracje sprawiają, że książka staje się doskonałą rozrywka w czasie podróży.
http://annasikorska.blogspot.com/2022/07/andy-griffiths-134-pietrowy-domek-na.html
OPINIE i DYSKUSJE o książce Podręcznik dla superbohaterów. Część 1: Podręcznik
Pamiętacie Batmana? A Supermana? To superbohaterowie, których zna większość z nas, bo stali się symbolami popkultury. Tymczasem ja chce Wam dziś przedstawić Lisę, która ze zwykłej dziewczyny stała się superbohaterką. Ale zacznijmy od początku!
⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗸𝗼𝗺𝗶𝗸𝘀?
Lisa to dziewięcioletnia dziewczynka, która przeprowadza się do nowego miasta i zamieszkuje z babcią. W nowej szkole nie jest łatwo - jest nękana przez kolegów, a jedynym jej schronieniem staje się biblioteka. Podczas ucieczki chroni się w niej i przypadkiem trafia na dziwną książkę. Znalezisko zmienia jej życie: uczy nie tylko supermocy, ale też... jak być silną wewnętrznie. 💪
💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼?
🦸♀️ silna bohaterka, z którą łatwo się utożsamić
📚 komiksowa forma, która przyciąga uwagę nawet tych, którzy nie przepadają za czytaniem
💬 porusza ważne tematy – przemoc rówieśnicza, wykluczenie, akceptacja.
💪 promuje wiarę w siebie i własne możliwości
📖 seria, która wciąga – jeśli spodoba się pierwszy tom, na czytelników czeka dalszy ciąg przygód Lisy
📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?
Książka jest skierowana do dzieciaków od 7. roku życia, ale spokojnie można zaproponować ją już 6-latkom. Komiks doskonale się sprawdza💖
📔𝗣𝗼𝗱𝘀𝘂𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲
"Podręcznik dla superbohaterów" to komiks, który łączy dynamiczną akcję z głębokim, ważnym we współczesnym świecie, przekazem.
Ta historia to nie tylko pełna akcji opowieść o walce ze złoczyńcą, ale przede wszystkim z brakiem wiary w siebie i potrzebą akceptacji.
Komiks z odwagą podejmuje trudne tematy, pokazując, że każdy może stać się bohaterem, musi tylko uwierzyć w swoją siłę. Ola była pod dużym wrażeniem ilustracji i historii, z pewnością sięgniemy po kolejne części przygód Lisy 💖
Pamiętacie Batmana? A Supermana? To superbohaterowie, których zna większość z nas, bo stali się symbolami popkultury. Tymczasem ja chce Wam dziś przedstawić Lisę, która ze zwykłej dziewczyny stała się superbohaterką. Ale zacznijmy od początku!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to⚜️𝗢 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝗸𝗼𝗺𝗶𝗸𝘀?
Lisa to dziewięcioletnia dziewczynka, która przeprowadza się do nowego miasta i zamieszkuje z babcią. W...
Moja pierwsza książka... Wtedy jak byłam mała, nie lubiłam czytać - uważałam to za coś niemożliwego. Gdy dostałam tę książkę, to myślałam że nic się nie zmieni, do póki jej nie otworzyłam. Od razu mnie wciągnęła, więc pobiegłam do mamy, żeby kupiła mi wszystkie części.
Moja pierwsza książka... Wtedy jak byłam mała, nie lubiłam czytać - uważałam to za coś niemożliwego. Gdy dostałam tę książkę, to myślałam że nic się nie zmieni, do póki jej nie otworzyłam. Od razu mnie wciągnęła, więc pobiegłam do mamy, żeby kupiła mi wszystkie części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę poleciły mi siostrzenice (7 i 10 lat). Dla nich świetny komiks i czytają już 4 tom. Ciocia MUSI przeczytać bo jest super!
Jest naprawdę fajnie napisana. Z mottem, z wnioskami i bardzo ważnymi informacjami dla dzieci (wsparcie zaufanego dorosłego, szkoły, telefonu zaufania).
"Możesz uciec od swoich wrogów, ale nie możesz uciec od siebie".
Polecam. Ciociom też!
Książkę poleciły mi siostrzenice (7 i 10 lat). Dla nich świetny komiks i czytają już 4 tom. Ciocia MUSI przeczytać bo jest super!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest naprawdę fajnie napisana. Z mottem, z wnioskami i bardzo ważnymi informacjami dla dzieci (wsparcie zaufanego dorosłego, szkoły, telefonu zaufania).
"Możesz uciec od swoich wrogów, ale nie możesz uciec od siebie".
Polecam. Ciociom też!
Lisa ma dziewięć lat, dwa chomiki i… odstające uszy, które są obiektem drwin szkolnych łobuzów. Nękana dziewczynka natrafia przypadkiem w bibliotece na tajemniczą książkę, składająca się z tajników superbohaterów. Kiedy babcia ofiarowuje jej piękną piżamę z kapturem, ta staje się kostiumem nowej obrończyni miasta.
Nasza Ala pochłonęła pierwszy tom „Podręcznika dla superbohaterów” i od razu zabrała się z kolejny.
Na uwagę zasługuje fakt, że na końcu książki znajduje się telefon zaufania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę i wskazówka, że szkolnych prześladowców można powstrzymać, jeśli głośno powie się zaufanym osobom dorosłym o problemie mobbingu/bullyingu w szkole.
Ta książeczka graficzna stanowi początek serii, która przypadnie dzieciom w wieku 7-10 lat do gustu, bo są tam ważne dla nich sprawy związane z radzeniem sobie z niemiłymi ludźmi, nuta przygody i garść niesamowitości. Dajcie się zaprosić do świata dziewczynki, która odkrywa swoje super moce i w tej części stawia czoło rabusiom numizmatów 💪🤩
Lisa ma dziewięć lat, dwa chomiki i… odstające uszy, które są obiektem drwin szkolnych łobuzów. Nękana dziewczynka natrafia przypadkiem w bibliotece na tajemniczą książkę, składająca się z tajników superbohaterów. Kiedy babcia ofiarowuje jej piękną piżamę z kapturem, ta staje się kostiumem nowej obrończyni miasta.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNasza Ala pochłonęła pierwszy tom „Podręcznika dla...
Co powiecie na znany od lat motyw (dziecko, które odnajduje w sobie moce)? Obiecuję szybką lekturę i długie chwile debatowania nad treścią po skończeniu
Zmian w motywie jest niewiele, choć są znaczące dla przekazu książek.
Po pierwsze: główna postać to dziewczynka
Po drugie: z dużymi, odstającymi uszami
Po trzecie: jest nękana w szkole. W której jest nowa
Na szczęście znajduje tytułowy podręcznik i wszystko zaczyna się zmieniać
Fabuła jest przewidywalna. Ale w książkach dla młodszych czytelników to plus, bo oni lubią znajome klimaty i poukładany świat.
To, co mnie najbardziej urzekło w całej serii to nauka pewności siebie i budowanie poczucia własnej wartości. Oraz zwrócenie uwagi na nękanie i to, co wtedy należy robić
Lisa w pierwszym tomie zaczyna sobie uświadamiać, że nie musi być jak ... ktokolwiek. Że to, jaka jest, jest wystarczające.
To piękne przesłanie. I choćby tylko dla niego warto zwrócić uwagę na ten tytuł. Wydaje mi się, że szkolnym dzieciom trzeba to ciągle przypominać
Na koniec napiszę, że tekstu jest niewiele (niecała godzina czytania z synem),ilustracje są urocze (choć niektóre postacie są za idealne jeśli chodzi o proporcje - to już moje czepialstwo),a format prawie-komiksu bardzo spodobał się mojemu synkowi (7lat)
Nam się podoba. Wy - sprawdźcie sami
Co powiecie na znany od lat motyw (dziecko, które odnajduje w sobie moce)? Obiecuję szybką lekturę i długie chwile debatowania nad treścią po skończeniu
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmian w motywie jest niewiele, choć są znaczące dla przekazu książek.
Po pierwsze: główna postać to dziewczynka
Po drugie: z dużymi, odstającymi uszami
Po trzecie: jest nękana w szkole. W której jest nowa
Na szczęście...
„Podręcznik dla superbohaterów” to seria komiksów, które poruszają bardzo ważny temat - przemoc w szkole. Jej bohaterką jest Lisa - dziewczynka, która niedawno przeprowadziła się do babci. W nowej szkole szybko staje się celem bandy chłopaków, którzy na każdym kroku uprzykrzają jej życie i drwią z jej odstających uszu.
W pierwszej część pt. „Podręcznik” Lisa uciekając przed dręczycielami chowa się w bibliotece. Tam trafia na książkę z instrukcjami o tym, jak stać się superbohaterem. Zdesperowana dziewczynka postanawia wdrożyć rady z książki - jest gotowa zrobić wiele, aby tylko uniknąć dalszych upokorzeń. Szybko okazuje się, że „Podręcznik dla superbohaterów” naprawdę działa, a Lisa stawia czoła prawdziwym złoczyńcom.
Bardzo ważnym elementem książki jest dopisek znajdujący się na jednej z ostatnich stron. Autorzy przyznają, że postępowanie Lisy wcale nie było dobre - dziewczynka nikomu nie powiedziała o agresji ze strony rówieśników i chciała sama się z nimi rozprawić. To był błąd. Na stronie znajduje się też informacja o anonimowej infolinii prowadzonej przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę, pod którą można uzyskać wsparcie.
Historia jest dynamiczna i emocjonująca i wciągająca. Myślę, że to właśnie zasługa komiksowej formuły.
Książka jest ładnie ilustrowana. Podoba mi się, że na twarzy bohaterki ukazywane są przeróżne emocje.
„Podręcznik dla superbohaterów” to seria, która powinna trafić nie tylko w ręce dzieci, ale też rodziców. Historia Lisy powinna być punktem wyjścia do rozmowy o przemocy w szkole. Myślę, że wielu tragedii można by uniknąć, gdyby dzieci wiedziały, że mogą, a wręcz powinny szukać pomocy u dorosłych, jeśli są ofiarami lub świadkami znęcania się.
„Podręcznik dla superbohaterów” to seria komiksów, które poruszają bardzo ważny temat - przemoc w szkole. Jej bohaterką jest Lisa - dziewczynka, która niedawno przeprowadziła się do babci. W nowej szkole szybko staje się celem bandy chłopaków, którzy na każdym kroku uprzykrzają jej życie i drwią z jej odstających uszu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pierwszej część pt. „Podręcznik” Lisa uciekając...
I Ty możesz zostać superbohaterem!
Z wierzchu zabawna i kolorowa opowieść przygodowa dla najmłodszych; nieco głębiej mądra podpowiedź, by być sobą, bronić swoich racji, a innych ludzi doceniać zamiast oceniać.
I Ty możesz zostać superbohaterem!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ wierzchu zabawna i kolorowa opowieść przygodowa dla najmłodszych; nieco głębiej mądra podpowiedź, by być sobą, bronić swoich racji, a innych ludzi doceniać zamiast oceniać.
Pobyt w szkole może być dla dziecka niezwykłą przygodą, pod warunkiem, że czuje się tam ono komfortowo. Jednak nie zawsze tak jest… W placówkach oświatowych zdarzają się przypadki nękania, gnębienia. Najczęstsze formy prześladowania to obgadywanie, izolowanie, ośmieszanie, poniżanie na forum klasy. Chyba nietrudno sobie wyobrazić, jak czuje się osoba dotknięta przemocą. Samotność, niepewność, smutek, strach towarzyszą ofiarom nękania każdego dnia. Na pewno są one elementem życia Lisy, głównej bohaterki tej opowieści.
Książka bawi i uczy, pokazuje, jak reagować na sytuacje przemocowe, a czego unikać. Autorzy na przykładzie Lisy ukazują czytelnikom, jak ważna jest rozmowa i dzielenie się problemami z najbliższymi. Bohaterka nikomu nie zwierzyła się ze swoich kłopotów, dlatego nie otrzymała pomocy z zewnątrz. Po zapoznaniu się z historią dziewczynki czytelnik szybko dojdzie do wniosku, że warto szukać wsparcia u innych. W posłowiu skierowanym do dzieci znajdują się konkretne porady dla świadków oraz ofiar przemocy oraz Numer do Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży.
"Podręcznik dla superbohaterów" to książka przygodowa, jednak można w niej odnaleźć wiele wartościowych treści. Temat przemocy został wpleciony w fabułę z dużą wprawą. Opowieść nie odznacza się moralizatorskim tonem, ma jedynie ukierunkować myśli małego odbiorcy, skłonić go do zastanowienia i wyciągnięcia własnych wniosków. To pozycja, którą gorąco polecam nie tylko dzieciom, ale również rodzicom i nauczycielom. Lektura pomaga spojrzeć na problem nękania oczami dziecka, oczami ofiary. Może okazać się przydatnym narzędziem podczas zajęć grupowych, dyskusji dotyczących przemocy oraz rozmów w rodzinnym gronie. Autorzy podkreślają wagę rozmowy, zachęcają do nieustannej obserwacji młodych ludzi i niebagatelizowania niepokojących sytuacji. Przemoc przybiera różne formy, a zadaniem dorosłych jest nie tylko reagować, ale również uświadamiać i zapobiegać eskalacji problemów.
Pobyt w szkole może być dla dziecka niezwykłą przygodą, pod warunkiem, że czuje się tam ono komfortowo. Jednak nie zawsze tak jest… W placówkach oświatowych zdarzają się przypadki nękania, gnębienia. Najczęstsze formy prześladowania to obgadywanie, izolowanie, ośmieszanie, poniżanie na forum klasy. Chyba nietrudno sobie wyobrazić, jak czuje się osoba dotknięta przemocą....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie dołączam się do zachwytów. Kupiłam tę książkę dla córek, 9-letnich, ale po przejrzeniu treści doszłam do wniosku, że jest zbyt infantylna dla dzieci w tym wieku. Prezentu nie było ;)
Fabuła prosta i nieskomplikowana, zupełnie nie wciągająca. Dziewczynka prześladowana przez rówieśników z powodu dużych uszu, po przeczytaniu tajemniczego podręcznika wypożyczonego z biblioteki, staje się superbohaterką, obdarzoną niezwykłymi mocami. Najpierw próbuje walczyć z pluszowym niedźwiadkiem (moim córkom na pewno by się to nie spodobało). Później ściga złodziei aż do portu, do którego pod żadnym pozorem nie powinna się zapuszczać (obiecała to babci),pokonuje złoczyńców i zwraca prawowitemu właścicielowi skradzione monety. Jakoś mnie to nie przekonało... ani trochę.
Korekta dała ciała, bo fragment tekstu z ramki ze str. 13 powinien znaleźć się w ramce na str. 35. Na duży plus - piękne ilustracje. Naprawdę piękne. Jeśli kto ciekaw, zapraszam do przeczytania mojej recenzji części drugiej Podręcznika dla Superbohaterów... bo tam jest jeszcze gorzej.
Nie dołączam się do zachwytów. Kupiłam tę książkę dla córek, 9-letnich, ale po przejrzeniu treści doszłam do wniosku, że jest zbyt infantylna dla dzieci w tym wieku. Prezentu nie było ;)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła prosta i nieskomplikowana, zupełnie nie wciągająca. Dziewczynka prześladowana przez rówieśników z powodu dużych uszu, po przeczytaniu tajemniczego podręcznika wypożyczonego z...
Moja młodsza siostra pokochała Lise! Choć nie ukrywam że też ją polubiłam! Na pewno nie będzie na moich top! Ale fajnie by było zrobić taką książke tylko dłuższą 300 str i bardziej zbudowaną dla starszych opartej na tej samej fabule!
Moja młodsza siostra pokochała Lise! Choć nie ukrywam że też ją polubiłam! Na pewno nie będzie na moich top! Ale fajnie by było zrobić taką książke tylko dłuższą 300 str i bardziej zbudowaną dla starszych opartej na tej samej fabule!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to