Potwór i ludzie

Okładka książki Potwór i ludzie autora Sofia Falkenhem, Mats Strandberg, 9788381431620
Okładka książki Potwór i ludzie
Mats StrandbergSofia Falkenhem Wydawnictwo: Czarna Owca opowieści dla młodszych dzieci
16 str. 16 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Data wydania:
2019-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2019-11-13
Liczba stron:
16
Czas czytania
16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381431620
Tłumacz:
Ewelina Węgrzyn
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Potwór i ludzie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Potwór i ludzie

Średnia ocen
7,4 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Potwór i ludzie

Sortuj:
avatar
1055
990

Na półkach:

Przychodzę do Was z ostatnią częścią trylogii o niezwykłym Franku,który przez ugryzienie psa stał się zmiennokształtnym.
To chłopczyk, który w ciągu dnia ucieka w świat książek, a w nocy zmienia się w włochatego stworka.
Wtedy swój czas spędza w podziemiach biblioteki, gdzie gromadzą się inne jemu podobne osobniki. Wtedy jest naprawdę szczęśliwy.
Niestety spokój Franka i jego przyjaciół zostanie zakłócony. W mieście powstaje organizacja szukająca jemu podobnych.
Kiedy znika bibliotekarka biorą oni sprawy w swoje ręce.
Czy im się uda przetrwać? Czy odnajdą swoją mentorkę? Co teraz z nimi będzie?
Oczywiście polecam przeczytać dwie poprzednie książki, aby poznać historię naszego bohatera.
Twarda oprawa oraz ilustracje w zielonym kolorze. Bajka.
Każda książeczka ma swój kolor i to dodaje jeszcze więcej uroku.

Przychodzę do Was z ostatnią częścią trylogii o niezwykłym Franku,który przez ugryzienie psa stał się zmiennokształtnym.
To chłopczyk, który w ciągu dnia ucieka w świat książek, a w nocy zmienia się w włochatego stworka.
Wtedy swój czas spędza w podziemiach biblioteki, gdzie gromadzą się inne jemu podobne osobniki. Wtedy jest naprawdę szczęśliwy.
Niestety spokój Franka i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
323
323

Na półkach:

Trzecia i ostatnia część przygód naszego ulubionego bohatera, małego chłopca, który po przypadkowym ugryzieniu przez psa mieszkającej za płotem sąsiadki stał się zmiennokształtnym. Czyli istotą, która w ciągu dnia jest zwyczajnym chłopcem, samotnym i pogrążonym w świecie książek, nie umiejącego nawiązać bliższych relacji z rówieśnikami, a nocami zmienia się w włochatego potworka i spędza czas w podziemiach miejskiej biblioteki, tajemnym miejscu, w którym gromadzą się przeróżne stwory, duchy i potwory zamieszkujące miasteczko. Nie muszę wspominać, że właśnie tu Frank odnajduje najprawdziwszych przyjaciół i to jego miejsce na ziemi. Tym bardziej teraz, kiedy za pomocą tajemniczej rymowanki nauczył się panować nad swoją zmiennokształtnością. Ale uwaga… nagle okazuje się, że w mieście powstaje organizacja AS-ów mających w planach antypotworowe demonstracje, a także poszukiwania i walkę z potworami. Działalność zaczynają od likwidacji wszystkich bibliotecznych książek, a bibliotekarka, zmiennokształtna Uvalisa znika bez śladu. Czwórka naszych bohaterów natychmiast rozpoczyna śledztwo w sprawie odnalezienia najlepszej i najmądrzejszej mentorki. Jest groźnie, niebezpiecznie i przerażająco, są nawet chwile, gdy już się wydaje, że ludzie zupełnie zapomną o swoim człowieczeństwie i w całym szaleństwie związanym z polowaniem na potwory pogrążą siebie i zniszczą swoje miasteczko. Mały Frank i jego przyjaciele muszą wykazać się odwagą i pomysłowością, a także zdobyć się na szczerość i wyznać prawdę dotyczącą swoich osobowości. Niełatwe zadanie, stanąć przed rodzicami i przyznać się do czegoś dotychczas ukrywanego, prawda?
Książka jest niesamowita i cała seria pochłonęła moją córeczkę bez reszty. Oswaja z niewiadomym, uczy szczerości, odwagi i poświęcenia. Również tego, żeby stanąć twarzą w twarz i zmierzyć się z niebezpieczeństwem. Odkrywa przed młodym czytelnikiem, że niełatwo być innym, ale tę inność można przekształcić w coś równie dobrego i pozytywnego.
Już pisałam w recenzjach poprzednich części, to bardzo mądra, ciepła opowieść o zmierzaniu się z własnym strachem i słabością, o przyjaźni, która jest ponad czasem i przestrzenią oraz o tym, że nie powinno się sądzić innych po wyglądzie zewnętrznym, gdyż coś, co może wydawać nam się straszne z nazwy – w rzeczywistości nie stanowi powodu do strachu. A nawet gdyby – to ten strach można oswoić.
Twarda okładka w pięknym, ciemnozielonym kolorze i takież ilustracje w środku. Duża czcionka ułatwi czytanie początkującemu czytelnikowi, a proste, jasne zdania sprawią, że fabuła staje się zrozumiała i przejrzysta. Moja córka pochłonęła tę książkę z wypiekami na twarzy i w ekspresowym tempie. Więc już samo to o czymś świadczy, prawda? Oczywiście polecamy najpierw zaopatrzyć się w dwie pierwsze części, czyli „Nocnego potwora” oraz „Nocnego potwora i cyrk”, w których dowiadujemy się jak to się stało, że mały Frank stał się istotą zmiennokształtną i jak to się wszystko zaczęło. Dla dzieci 8+; chłopców i dziewczynek. Dla wszystkich.
Wydawnictwo: Czarna Owca
Tłum. Ewelina Węgrzyn
Stron: 167
Cena okładkowa: 29,99 zł.

Trzecia i ostatnia część przygód naszego ulubionego bohatera, małego chłopca, który po przypadkowym ugryzieniu przez psa mieszkającej za płotem sąsiadki stał się zmiennokształtnym. Czyli istotą, która w ciągu dnia jest zwyczajnym chłopcem, samotnym i pogrążonym w świecie książek, nie umiejącego nawiązać bliższych relacji z rówieśnikami, a nocami zmienia się w włochatego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
880
782

Na półkach:

„Potwór i ludzie” to już ostatnie spotkanie z Frankiem i nie spodziewałam się po nim jakichś wielkich zaskoczeń. Wszystko układa się w dosyć przewidywalny sposób, ale ta seria nie ma tak naprawdę za zadanie szokować niespodziewanymi zwrotami akcji. Pokazuje inność, której łatwo jest się przestraszyć, a często wcale nie ma powodów, by się bać. Pozory potrafią mylić i czasami wystarczy spojrzeć nieco szerzej, żeby dostrzec więcej. Od pierwszego tomu polubiłam głównego bohatera i ta moja sympatia trwała aż do końca tej historii. Nie rozpaczam, że się rozstajemy, ale na pewno będę tę niedługą przygodę miło wspominać.

Pełna opinia na K-czyta.pl: http://www.k-czyta.pl/2020/01/mats-strandberg-sofia-falkenhem-potwor-i-ludzie.html

„Potwór i ludzie” to już ostatnie spotkanie z Frankiem i nie spodziewałam się po nim jakichś wielkich zaskoczeń. Wszystko układa się w dosyć przewidywalny sposób, ale ta seria nie ma tak naprawdę za zadanie szokować niespodziewanymi zwrotami akcji. Pokazuje inność, której łatwo jest się przestraszyć, a często wcale nie ma powodów, by się bać. Pozory potrafią mylić i czasami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25 użytkowników ma tytuł Potwór i ludzie na półkach głównych
  • 16
  • 9
11 użytkowników ma tytuł Potwór i ludzie na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Potwór i cyrk Sofia Falkenhem, Mats Strandberg
Ocena 7,1
Potwór i cyrk Sofia Falkenhem, Mats Strandberg
Okładka książki Nocny potwór Sofia Falkenhem, Mats Strandberg
Ocena 7,1
Nocny potwór Sofia Falkenhem, Mats Strandberg
Okładka książki Klucz Sara Bergmark Elfgren, Mats Strandberg
Ocena 7,7
Klucz Sara Bergmark Elfgren, Mats Strandberg
Mats Strandberg
Mats Strandberg
Mats Strandberg, rocznik 1976, w wieku dziesięciu lat zaczął czytać Stephena Kinga, przez co ze stresu nabawił się wysypki i zaczęły go nawiedzać nocne koszmary. Wtedy też pokochał thriller i miłość ta trwa do dzisiaj. Razem z Sarą Bergmark Elfgren napisał głośną trylogię dla młodzieży "Engelsfors", którą tworzą "Krąg", "Ogień" i "Klucz", ten ostatni został nominowany do Augustpriset i na jego podstawie powstał doskonale przyjęty film. Jest także autorem znakomicie przyjętego horroru "Przeklęty prom" (Marginesy 2017).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tosia w tarapatach Paweł Maj
Tosia w tarapatach
Paweł Maj
„Tosia w tarapatach” to książka pełna przygód, które wciągają od pierwszych stron i trzymają w napięciu do samego końca. Autor, Paweł Maj, nie tylko zapewnia czytelnikom dawkę humoru i niezwykłych wydarzeń, ale również przemyca ważne przesłanie o odwadze, przyjaźni i radzeniu sobie z własnymi lękami.  Historia skupia się na dziewięcioletniej Tosi Tarapacie, dziewczynce pełnej wigoru i pomysłów, która jak magnes przyciąga tarapaty i niesamowite stwory. Od upiornych pluszowych królików po nawiedzone domy zabaw, Tosia nie ucieka przed strachem, lecz staje mu dzielnie naprzeciw. Wraz z najlepszymi przyjaciółkami, Julką i Basią, oraz swoją odważną postawą, rozwiązuje każdą zagadkę, nawet najbardziej pozornie przerażającą.  Książka składa się z kilku opowieści podzielonych na krótsze rozdziały, z których każdy to osobna przygoda. Od Klątwy Kanau po Widmowego wilka, każda historia intryguje i bawi zarówno dzieci, jak i dorosłych czytelników. Paweł Maj umiejętnie miesza elementy humorystyczne z momentami pełnymi napięcia, co sprawia, że lektura jest wciągająca i niebanalna.  Autor, w sposób przystępny dla dzieci i młodzieży, porusza tematy strachu, odwagi oraz wartości przyjaźni i współpracy. Książka nie tylko bawi i trzyma w napięciu, ale również skłania do refleksji nad tym, jak często nasze lęki są przesadzone i jak ważne jest otwarte podejście do różnorodności i nieznanych zjawisk.  Każda z opowieści jest nie tylko okazją do zabawy, ale także do nauki, pokazując dzieciom, że nawet najbardziej przerażające wyzwania można pokonać dzięki pomysłowości, empatii i odwadze. Ilustracje w książce doskonale dopełniają tekst, pozwalając młodym czytelnikom na lepsze zrozumienie opisywanych sytuacji i postaci. Jednym z najbardziej poruszających aspektów książki jest przesłanie o przyjaźni i solidarności. Tosia nie radzi sobie sama, ale zawsze wspólnie z przyjaciółmi i czasem z pomocą dorosłych. To pokazuje młodym czytelnikom, że współpraca i wsparcie są kluczowe w pokonywaniu trudności, nawet tych wydawałoby się nadprzyrodzonych.  "Tosia w tarapatach" to zdecydowanie lektura, która zainteresuje każde dziecko, lubiące odrobinę strachu i dużą dawkę przygód. Wartościowe przesłanie o tym, że każdy problem ma swoje rozwiązanie, a strach często ma „wielkie oczy”, sprawiają, że książka może być nie tylko przyjemną rozrywką, ale i lekcją życiową dla najmłodszych czytelników. Paweł Maj nie tylko dostarcza dzieciom rozrywki, ale również skłania je do refleksji nad różnorodnością, empatią i akceptacją innych. Tosia, jako bohaterka, nie ocenia innych, lecz stara się zrozumieć ich motywacje, co jest wartościowym przesłaniem dla młodych umysłów.  Podsumowując, „Tosia w tarapatach” to doskonała lektura dla dzieci od lat 7 i więcej, które lubią dreszczyk emocji i niebanalne historie. Książka nie tylko bawi, ale również edukuje i inspiruje do wyobraźni. Paweł Maj stworzył postać, która zostanie zapamiętana jako wzór odwagi i pomysłowości, co czyni ją idealną dla każdego młodego czytelnika. Polecam tę książkę wszystkim rodzicom, którzy chcą zachęcić swoje dzieci do czytania i rozwijania wyobraźni. „Tosia w tarapatach” to nie tylko zabawa, ale także cenny wkład w rozwój emocjonalny i społeczny dzieci.  Ponadto Jeśli zastanawiacie się, czy warto puścić swoim dzieciom audiobooki, to zdecydowanie polecam taką formę. Audiobooki są doskonałym sposobem na rozwijanie wyobraźni i umiejętności słuchania, a przygody Tosi  będą świetnym towarzyszem na długie podróże samochodowe czy ciche wieczory w domowym zaciszu. Pozwólcie swoim dzieciom na pełne emocji i nauki przygody z Tosią!
Anna Szymczak - awatar Anna Szymczak
ocenił na71 rok temu
Bezkresny Kenneth Oppel
Bezkresny
Kenneth Oppel
Pisk hamulców, gdy żelazne koła zatrzymują się na torach wdziera się do uszu i pulsuje w głowie. Ogromne, żelazne cielsko lokomotywy napawa zarazem lękiem, jak i spokojem, że jest w stanie pokonać każdą przeszkodę. Trzask otwieranych drzwi wagonu zdaje się zapraszać do drogi… Nie oglądajcie się za siebie. To będzie podróż, o której szybko nie zapomnicie. Zapraszam do „Bezkresnego”. Ale miejcie się na baczności, bo gdy pociąg ruszy, już nie zdołacie go zatrzymać… „Bezkresny” Kennetha Oppela to genialna powieść o nieswoistym charakterze, która jest niczym jej żelazny bohater złożony z setek wagonów. Jest to powieść drogi utrzymana w nurcie realizmu magicznego, czerpiąca z XIX-wiecznej historii Kanady, ale także jej legend i historii opowiadanych przez prosty lud. Pędzona nasiąkniętym zagrożeniem wątkiem kryminalnym i delikatnie tknięta smużką rodzącej się pierwszej młodzieńczej miłości. To historia walki o życie – dosłownej i mentalnej, o poszukiwaniu swojej drogi i odkrywaniu prawideł rządzących światem. Zostajemy nie tylko porwani w ekscytującą podróż przez pierwotne tereny Kanady, ale stajemy się również mimowolnymi świadkami dorastania Willa – głównego bohatera. Bezkresny stanowi swoiste miasto poruszające się po torach, ciągnąc setki wagonów przemierza góry, mokradła i równiny. Podróż nim jest przygodą samą w sobie, jednak Will ma tendencje do znajdywania się w czasie i miejscach, które sprawiają, że nie może zaznać ni nudy, ni spokoju. Będąc świadkiem zbrodni naraża się na zemstę człowieka, który nie spocznie nim nie uciszy chłopaka. Od tego momentu rozpoczyna się jego walka o przetrwanie w nieskończenie długim, zaskakującym i różnobarwnym pociągu. Will znajduje pomoc wśród trupy cyrkowej, tylko czy Maren i pan Dorian na pewno mają dobre intencje? Akcja mknie niestrudzenie, zaskakuje licznymi zwrotami, nie pozwala się oderwać od historii nawet na sekundę, a po finale długo jeszcze kołacze w głowie i czytelniczym sercu… Dynamizm akcji, liczne suspensy, świetnie wykreowani bohaterowie, treść niosąca przesłanie – och, ta książka cała stworzona jest z atutów. Niesamowita!
poczytajmy_razem - awatar poczytajmy_razem
ocenił na93 lata temu
Tumtum. Dudniący słoń Anya Damirón
Tumtum. Dudniący słoń
Anya Damirón Pablo Pino
Przychodzę do Was z wielkim dudniącym słoniem! 🐘 Tumtum, bo to o nim właśnie mowa, był słoniem tak wielkim, że prawie nie mógł chodzić! Słychać go było już daleka, a dźwięki jakie powodowały jego olbrzymie łapy, trzęsły dżunglą w posadach. Przerażeni mieszkańcy panicznie bali się tego nieznanego dźwięku i kiedy tylko do ich uszów zbliżało się TuUuM! TuUum! chowały się gdzie tylko mogli. ⠀ Nasz dudniący słoń, czuł się przez to bardzo samotny. Myślał, że jest jedynym mieszkańcem ogromnej dżungli, bowiem nigdy nie spotkał żadnego innego zwierzęcia! Nie zdawał sobie sprawy z tego, że to on, zupełnie nieumyślnie, straszy wszystkich dookoła. Jednak pewnego dnia, los się do niego uśmiechnął. A wszystko to za sprawą jednej malutkiej Osy, która postanowiła mu pomóc, słysząc jak biedny i nieszczęśliwy jest Tumtum. Z całej siły użądliła go w zadek, a on w panice gnał przed siebie i gnał, aż w końcu przydarzył mu się wypadek! Na szczęście i na ratunek przybyły mu oszołomione zwierzęta, ale nie bacząc już na gabaryty Tumtuma, wszystkie postanowiły mu pomóc. ⠀ Przepiękna, kolorowa książeczka o samotnym słoniu imieniem Tumtum, bardzo nam się spodobała. W ogóle nie spodziewałam się, że jest ona taka duża i piękna! Historia daje dużo do myślenia, mimo tego, że to „tylko” bajka dla dzieci. Bardzo się cieszę, że powstają takie pozycje książkowe dla dzieci, które już od najmłodszych lat mogą uczyć się i rozumieć tak ważne rzeczy. Książeczka uczy nie tylko empatii, ale pokazuje także, że niektóre z tych zwierząt są zagrożone wyginięciem i jak ważne jest to, abyśmy dbali i szanowali przyrodę.
Nolijka - awatar Nolijka
oceniła na85 lat temu
Wesołe przypadki kociej gromadki Agnieszka Stelmaszyk
Wesołe przypadki kociej gromadki
Agnieszka Stelmaszyk
Krótka powieść komediowa, familijna z dodatkiem fantasy dla dużych i małych dzieci . Tematyka - wataha kotów w rodzince na wsi. Format większy. Oprawa twarda , po części lakierowana. Cała okładka upstrzona mini gwiazdeczkami na błysk. Książka składa się z rozdziałów. Czcionka wyrazista czarna, większa. Malunki dość osobliwe w wykonaniu Marty Kurczewskiej, mnie akurat aż tak nie przypadły do gustu, ale dzieciom się podobają. Treść po części niemożliwa , ale bardzo humorystyczna. W pewnej rodzince – tata, mama i synek Krzyś , w wiejskim domostwie wychowują się cztery koty : Pusia, Szara, Kaskader, Wąsal. W Wigilię chłopiec nad rzeczką w szuwarach znajduje trzy malutki kociaki. Jak się domyślacie, dołączają one do kociego grona domowej gromadki: Mruczuś, Czarnuś i Milusia. Od tej pory życie rodziny zmienia się o 180 stopni. Siedem kreatywnych, sprytnych, mądrych kotków, przedsiębiorczych, pomysłowych, umiejących żyć w gromadzie i świetnie się uzupełniających. To nie są zwyczajne koty. Umieją mówić, pisać i czytać, zainteresowane są oglądaniem programów telewizyjnych, doskonale serfują po internecie, mają parcie na szkło, gwiazdorzą , grzeszą osobliwymi talentami itp. Wszystkie pomysły zaciągnięte z telewizji, internetu wprowadzają szybko w czyn. Krzyś ma przez to nie lada kłopoty w domu i szlaban od mamy na różne przyjemności, gdyż jest posądzany o to, co zbroją na większą skalę koty. Przykładowo pod wpływem dokumentalnych filmów o pracy drwali, włączają elektryczne piły ,używając je do pokojowych mebli, ścięcia choinki w domu. Na dworze też umieją je zastosować, po przymiarkach w domu. Jakie jeszcze niespodzianki przygotowały koty rodzince? Czy mama domyśli się w końcu , że za wszystkim nie może stać jej syn? Co się będzie działo jak do rodziny dołączy jeszcze tymczasowo biały perski kot? Czy koty są w stanie się ustatkować? O tym wszystkim przeczytacie sami w książeczce. Czasami można boki zrywać. Polecam! Super.
Anka - awatar Anka
oceniła na91 rok temu
Kalinka na fali. Życie to przygoda! Kalina Jakubczak
Kalinka na fali. Życie to przygoda!
Kalina Jakubczak
„Cześć! Mam na imię Kalina, jestem żeglarką i podróżniczką” – tak wita się ze swoimi czytelnikami dwunastoletnia bohaterka książki. Bohaterka, która właściwie od pierwszych dni życia żeglowała. Jej rodzice podróżują od portu do portu na jachcie, a ona, wiadomo, z nimi. W książce nie tylko dzieci poznają dalekie kraje jak Gibraltar, Czarnogórę, Chorwację czy Maroko, ale także zobaczą jak spędza dzień na statku i na lądzie, poznają żargon i zwyczaje żeglarzy, rodzaje węzłów czy sztukę prognozowania pogody. Tyle, że to nie tylko książka o podróżowaniu i zwiedzaniu odległych miejsc. Dla Kalinki wczasy all inclusive to nie zwiedzanie! Ona przede wszystkim poznaje inne kultury i mieszkańców odwiedzanych miejsc, do których zawsze podchodzi z należytym szacunkiem. To ludzie, których tam poznała, są dla niej ważni. A co ze szkołą? Kalinka uczy się na odległość w Ośrodku Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą. Początkowo chodziła do normalnej szkoły, ale chcąc być z pracującymi rodzicami cały czas lepszym rozwiązaniem okazał się e-learning. Dzięki temu może uczęszczać na zajęcia w dowolnym miejscu na ziemi. Działa to dosyć podobnie do systemu znanego nam obecnie z przerwy spowodowanej COVID’em, tyle że bohaterka musi przez Internet zdawać co pewien czas egzaminy (tak jak obecnie uczniowie pracujący cały rok w edukacji domowej). Więcej na: https://konfabula.pl/mali-podroznicy-dla-malych-czytelnikow/
MonimePL - awatar MonimePL
ocenił na63 lata temu
Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć Sabine Bohlmann
Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć
Sabine Bohlmann Kerstin Schoene
„- Ale ja nie jestem jeszcze ani trochę zmęczona! - powiedziała mała popielica i pokazała mamie szeroko otwarte oczy." Brzmi znajomo? U nas codziennie jest podobnie ;-) Moja A. już jest bardzo śpiąca, ale i tak przeciąga pójście do łazienki, wymycie ząbków i położenie się do łóżka. Na szczęście nie trwa to tak długo, jak u bajkowej popielicy, ale jednak pojawia się codziennie. Jestem bardzo ciekawa czy u Was jest tak samo? My, co wieczór, ratujemy się małymi przyzwyczajeniami, które wprowadzaliśmy systematycznie od samego początku. Jednym z takich wieczornych rytuałów jest śpiewanie kołysanek oraz czytanie i opowiadanie bajek. Raz dłuższych, raz krótszych, ale zawsze przed snem czytamy. Jeśli u was jest podobne i do tego właśnie teraz szukacie kolejnej klimatycznej bajki na dobranoc „Historia małej popielicy, która nie mogła zasnąć" będzie idealnym wyborem. Ta urocza i ciepła opowieść ma bardzo prostą fabułę. Jej główną bohaterką jest mała i słodka popielica, która nie może zasnąć, a przecież tak jak inne popielice musi już zapaść w sen zimowy. Nie wie niestety jak... Na szczęście z pomocą przychodzą inne zwierzęta, które zdradzają jej swoje sposoby na zasypianie. Czy małej popielicy uda się ostatecznie zasnąć? Myślę, że odpowiedź na to pytanie jest dla Was oczywista ;-) Ta historia ma przecież przekonać nasze maluchy do tego, że sen jest dobry i potrzebny wszystkim osobom, zarówno małym, jak i dużym. Tak pogodna opowieść na dobranoc na pewno spodoba się każdemu przedszkolakowi, który choć raz miał problem z zaśnięciem. A może nawet będzie chciał wypróbować sposoby na zasypianie małej popielicy? Musicie już sami się o tym przekonać ;-) Serdecznie polecam! https://mufloneks.blogspot.com/2020/11/historia-maej-popielicy-ktora-nie-moga.html
Monka - awatar Monka
oceniła na75 lat temu
Dom cioci Lusi Krzysztof Stręcioch
Dom cioci Lusi
Krzysztof Stręcioch
Nie ukrywam, że interesuje mnie tematyka II wojny światowej oraz losy ludzkie w tym okresie. Takie też często wybieram książki. A czasami wpadają mi same w ręce. I tak było w tym przypadku. Zachwyciła mnie okładka. Tytuł wydał się intrygujący. Zerknęłam na tył okładki i wszystko stało się jasne - Dom cioci Lusi to książka o Zagładzie Żydów. Publikacja skierowana jest do młodszych czytelników. Jest krótka, prosta, narratorem jest mała dziewczynka Wandzia - Zosia - Basia. Scenariusz historii jest podobny jak m.in. w serii Wojny Dorosłych, Historie Dzieci, którą nota bene uwielbiam. Mamy szczęśliwą rodzinę, gdy pewnego dnia coś się zmienia - zostają przeniesieni do getta. Dziewczynkę udaje się "przerzucić" na aryjską stronę, gdzie trafia do tytułowego domu. Bezpieczne otoczenie, nie zaciera tęsknoty za rodzicami. Wandzia przechodzi przeszkolenie i zyskuje nową tożsamość: Miałam teraz nowe imię i nazwisko. Nauczyłam się na pamięć nowej historii mojej rodziny. Przed kolacją odmawialiśmy modlitwę, której wcześniej nikt z nas nie znał. Dzieci przebywające w domu "bawią się w chowanego" z prześladowcami, znów muszą zmieniać dom i imię... Piękna historia o Ocalonym dziecku, na tyle łatwa w przekazie i bez brutalności, że może być prezentowana nawet przedszkolakom. To ważne, aby mówić dzieciom o konsekwencjach nietolerancji i uczyć ich empatii. Książka kończy się słowami Mam na imię Wanda, Zofia, Barbara. Jestem Polką. Jestem Żydówką. Nie chciałabym, żeby moja historia kiedykolwiek się powtórzyła. I to wystarczyło by za podsumowanie.
Apo - awatar Apo
ocenił na71 rok temu
Ekorodzina Magdalena Harnatkiewicz
Ekorodzina
Magdalena Harnatkiewicz
Z czym kojarzy Wam się tytuł "Ekorodzina"? Oczywiście z ekologią! Ale co ma do niej rodzina? Ot właśnie :) "Ekorodzina" to książka dla dzieci opowiadająca o kosmosie, Ziemi, porach roku, zmianach, i oczywiście tytułowej ekologii. Dzieci w prosty, przystępny i zrozumiały dla najmłodszych sposób poznają genezę powstania Słońca, Ziemi i Księżyca, podstawowe informacje o nich, i całym Układzie Słonecznym, wchodzących w jego skład planetach tworzących jedną, wielką rodzinę (włącznie z Plutonem),porach roku, odległości Ziemi od Słońca. Najwięcej miejsca poświęcone zostało oczywiście dbaniu o naszą planetę, jej złemu samopoczuciu spowodowanemu działalnością ludzi (całe szczęście bez demonizowania gatunku ludzkiego i wywoływania poczucia winy, z czym spotkałam się już w innej książce dotyczącej ekologii dla dzieci),dzieci mogą dowiedzieć się czym jest smog, ocieplenie klimatu, topnienie lodowców, ale i to, w co my możemy zrobić, by Ziemi pomóc - ważne są każde działania, czy to artystyczne, aktywistyczne, czy zwykłe, codzienne czynności takie jak segregacja śmieci i ograniczanie niepotrzebnych zakupów. "Ekorodzina" to jednak nie tylko książka zwiększająca świadomość najmłodszych w dziedzinie ekologii, to też świetna bajka przerywana rozmowami pomiędzy Ziemią a innymi planetami, żartami, a nawet wierszykiem. Ziemia, Słońce, Księżyc i inne ciała niebieskie są tutaj spersonifikowane, a cała opowieść mówiona jest z perspektywy Ziemi, która dla dzieci dzięki temu może stać się kimś bliskim, nie tylko globusem czy czymś przedstawionym na mapach. Choć nam, dorosłym, momentami może wydawać się to śmieszne, to z dziecięcej perspektywy takie podejście jest o wiele łatwiejsze. W treści pojawiają się polecane miejsca i materiały, dzięki którym dzieci mogą rozwinąć swoją znajomość poruszanego tematu. Na końcu lektury znajdują się kolorowanki - u nas już w użyciu. I wszystko byłoby bez zarzutu, gdyby nie trzy kwestie. Zmiany pór roku przedstawione zostały w porównaniu z etapami ludzkiego życia: dzieciństwa, młodości, dorosłości i starości. Pierwsze moje skojarzenie to spektakl teatralny "Czasoodkrywanie" tłumaczący upływ czasu w podobny sposób. I jak do samego pomysłu nie mam zastrzeżeń, tak do wykonania już tak. Domyślne przekonanie, że każde z czytających książkę dzieci będzie mieć w przyszłości własne, bez choćby wzmianki, że posiadanie potomstwa to wybór, a nie naturalna kolej rzeczy. Drugi aspekt to zwracanie się bezpośrednio do czytelników, tak właśnie, czytelników, wszystkie zwroty zostały użyte w formie męskiej, dziewczynki, jako odbiorczynie lektury zostały tutaj wyraźnie pominięte. Trzecia rzecz, która od początku mnie gryzła, to zwracanie się do dziecka per "Skarbie", i choć na końcu pojawia się wyjaśnienie, że każdy człowiek jest dla Ziemi "Skarbem", nie do końca ono do mnie przemawia. U nas, po zakończeniu lektury na pewno pojawi się rozmowa o bezpieczeństwie i własnym komforcie, i tym, że nikt nie ma prawa zwracać się do nas w sposób w jaki tego nie chcemy (to przekraczanie granic),powinien zapytać o zgodę a my mamy prawo odmówić, jeśli z czymś czujemy się źle. "Ekorodzina" to bajkowa opowieść o Ziemi, kosmosie, ekologii i ważności działań ludzkich podczas ratowania naszej planety, odpowiednia dla dzieci w wieku przedszkolnym i starszych, prosta i zrozumiała, opowiedziana z perspektywy samej Ziemi, czasami w śmieszny, czasami w smutny sposób, budująca bliskość pomiędzy dziećmi a planetą, dobra na początek edukacji ekologicznej, ale też dla dzieci zainteresowanych kosmosem. Pamiętajcie jednak o zmianie form jeśli czytacie "Ekorodzinę" dziewczynkom, dodaniu informacji o wyborze posiadania własnych dzieci, jak i rozmowie na temat pechowego "Skarba".
Nietoperz - awatar Nietoperz
ocenił na84 lata temu

Cytaty z książki Potwór i ludzie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Potwór i ludzie