Józef Piłsudski 1867-1935. Życiorys
Przeczytane raz pierwszy u schyłku liceum, wkrótce po zmęczeniu biografii pióra Garlickiego, stąd w pierwszej chwili wydało mi się znacznie (od Garlickiego) lepsze. Jednak po przerobieniu innych książek, zwłaszcza „Historii dwudziestolecia 1918–1939” Pawła Zaremby i „Najnowszej historii Polski 1918–1980” Wojciecha Roszkowskiego, moja przychylność trochę zmalała.
Podzielając w zasadzie słuszność licznych spostrzeżeń, zwłaszcza „Polska musi się przygotować do "trzaśnięcia po łapach" Rosji, póki łapy są jeszcze słabe” (s. 75 wydania z 1982),trudno nie zauważyć paru błędów, a także zbyt przesadnych pochwał Marszałka.
O sojuszu polsko – francuskim z 19 lutego 1921 (Dz. U. 1922 Nr 63 poz. 563):
„francuskie czynniki wojskowe starały się osłabić jasne zobowiązania konwencji wojskowej przez włączenie do niej przepisów Statutu Ligi Narodów” (s. 109n). Chodzi zapewne o układy z 16 października Locarno z 1925 (Dz. U. 1926 Nr 114 poz. 660). Członków Ligi obowiązywał Pakt Ligi będący 1 częścią Traktatu Wersalskiego, tym samym umowy między nimi musiały być z Paktem zgodne. Oto jego treść:
https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/traktat-pokoju-miedzy-mocarstwami-sprzymierzonemi-i-skojarzonemi-16877123/cz-1
„Ważnym wzmocnieniem tego stanowiska było zawarcie dwa tygodnie potem (3 marca 1921) tajnej konwencji o przymierzu odpornym z Rumunią. Rokowania w tej sprawie prowadził od grudnia 1920 r. poseł polski w Bukareszcie Aleksander Skrzyński. Konwencja przewidywała, że w razie zaatakowania jednego z sygnatariuszy na swych obecnych granicach wschodnich, drugi z sygnatariuszy udzieli mu natychmiastowej i bezwarunkowej pomocy. Uzgodniony tekst został podpisany przez ministrów spraw zagranicznych Sapiehę i Take Jonescu.” (s. 110) Treść podana prawidłowo, lecz Konwencja ta (Dz. U. 1921 Nr 81 poz. 557) wcale nie była tajną. Zaś tajny dodatek dotyczył spraw ściśle wojskowych http://rcin.org.pl/Content/44906/WA303_57321_A453-SzDR-R-43_Bulhak.pdf
O Konstytucji Marcowej tak, jakby jej nie czytał:
„Za wykonywanie swego mandatu posłowie nie mogli być pociągani do odpowiedzialności ani w czasie trwania mandatu ani po jego wygaśnięciu, nawet w wypadku popełnienia zbrodni pospolitej. Ten przywilej był specjalnie nadużywany przez wielu posłów.” (s. 111) Art. 21 Konstytucji brzmiał zupełnie inaczej: „Posłowie nie mogą być pociągani do odpowiedzialności za swoją działalność w Sejmie lub poza Sejmem, wchodzącą w zakres wykonywania mandatu poselskiego, ani w czasie trwania mandatu, ani po jego wygaśnięciu. Za przemówienia i odezwania się, tudzież manifestacje w Sejmie posłowie odpowiadają tylko przed Sejmem. Za naruszenie prawa osoby trzeciej mogą być pociągnięci do odpowiedzialności sądowej, o ile władza sądowa uzyska na to zezwolenie Sejmu. Postępowanie karno-sądowe, karno-administracyjne lub dyscyplinarne, wdrożone przeciw posłowi przed uzyskaniem mandatu poselskiego, ulegnie na żądanie Sejmu zawieszeniu aż do wygaśnięcia mandatu. Bieg przedawnienia przeciw posłowi w postępowaniu karnym ulega przerwie na czas trwania mandatu poselskiego. Przez cały czas trwania mandatu posłowie nie mogą być pociągani do odpowiedzialności karno-sądowej, karno-administracyjnej i dyscyplinarnej, ani pozbawieni wolności bez zezwolenia Sejmu. W wypadku schwytania posła na gorącym uczynku zbrodni pospolitej, jeżeli jego przytrzymanie jest niezbędne dla zabezpieczenia wymiaru sprawiedliwości, względnie dla unieszkodliwienia skutków przestępstwa, władza sądowa ma obowiązek bezzwłocznego zawiadomienia o tym marszałka Sejmu dla uzyskania zezwolenia Sejmu na areszt i dalsze postępowanie karne. Na żądanie marszałka przytrzymany musi być niezwłocznie uwolniony. ” (Dz. U. Nr 44 poz. 267)
O zmianie Konstytucji w 1926:
„Przygotowany przez rząd Bartla projekt zmian Konstytucji został po dyskusji w komisji konstytucyjnej i na plenum Sejmu uchwalony 2 sierpnia 1926 dużą większością głosów 246 przeciwko 95. Widać z tego że społeczeństwo zrozumiało istotę zagadnienia, o którą walczył Piłsudski w okresie Sulejówka.” (s. 196) Za bardzo nie wiadomo, co „społeczeństwo” ma tu do sprawy, skoro zmiany uchwalił Sejm w dotychczasowym składzie, wybrany w 1922. Poza tym zmiany te popierała wroga Piłsudskiemu prawica, przeciwna im była sprzyjająca mu lewica (Andrzej Ajnenkiel „Polskie konstytucje” 1991 s. 268).
O wiecu Centrolewu w Krakowie 1930 „20 do 30 tysięcy ludzi. Jak na zamierzoną masową manifestację nie była ona zbyt imponująca.” (s. 225). Ile osób musiałby zgromadzić, by był „imponujący”?
Dalszy ciąg, że postępowanie z grupą posłów w twierdzy brzeskiej było wprawdzie zbyt srogie („policja i personel w więzieniu zachowywali [!] się brutalnie, a regulamin w więzieniu był niezwykle surowy i poniżający godność ludzką” s. 227) lecz wyrok zapadł praworządny („jednomyślnie został zatwierdzony w 1933. Cześć oskarżonych znalazła się w więzieniu, inni schronili się zagranicę. Ci, którzy wrócili, byli po kilu tygodniach aresztu zwolnieni dekretem Prezydenta” s. 228) wygląda na przepisany z „Rządy późniejsze zaofiarują każdemu z nich prawo do powrotu pod warunkiem "uchylenia czoła przed prawem". Ci co wrócili, zostali po kilku tygodniach aresztu na mocy specjalnego dekretu Prezydenta ułaskawieni i odzyskali pełnię praw obywatelskich. Dłużej – do lata 1939 – pozostawali za granicą tylko Witos, Lieberman, Kiernik i Bagiński.” (Władysław Pobóg – Malinowski „Najnowsza historia polityczna Polski 1914 – 1939” Londyn 1956 s. 533, zdanie mętne, gdyż poza wymienionymi za granicą tylko Adam Pragier, który wrócił w 1935 i trafił na parę miesięcy za kraty, pozostałych pięciu skazanych od razu rozpoczęło odbywanie kary). Z tym, że Pobóg – Malinowski, co prawda usprawiedliwiając wyrok skazujący, zaznaczył wyraźnie „Piłsudski, wyznaczając na komendanta Brześcia płk. Kostka–Biernackiego, polecał mu przy tym, że osadzeni w Brześciu "mają poczuć, iż są w więzieniu", że "nie mogą się czuć w Brześciu jak bohaterowie". Kostek–Biernacki w wykonaniu rozkazu poszedł znacznie dalej, a sekundował mu w tym jego zastępca ppłk Władysław Ryszanek. Zastosowane przez nich sposoby przekroczyły granicę wymyślnych szykan, weszły w dziedzinę bezspornej przestępczości.” (s. 531 w przypisie podane przykłady bicia) i „Kostka-Biernackiego i jego pomocników nie ukarano; przeciwnie otrzymali wkrótce wyższe stanowiska służbowe. Przypis: Piłsudski nigdy nikomu nie tłumaczył swoich decyzji; najczęściej powtarza się przypuszczenie, iż Marszałek nie ukarał Kostka–Biernackiego, by nie stwarzać wrażenia, iż się cofa pod naciskiem kierowanej przez opozycję akcji protestacyjnej.” (s. 533) Wypada przyznać słuszność innemu dziejopisowi: „Nie ulega wątpliwości, choć nie było to wówczas dla każdego jasne, że – pomijając jej aspekty prawno–konstytucyjne – "sprawa brzeska" była w sensie ściśle politycznym największym błędem Józefa Piłsudskiego.” (Paweł Zaremba „Historia dwudziestolecia 1918 – 1939. Część 2 sprawy wewnętrzne” Paryż 1981 s. 165)
O Berezie Kartuskiej:
„Przez Berezę przeszło około 500 osób, w tym wielu spekulantów, ale także szereg polityków polskich i ukraińskich.” (s. 268). Można by pomyśleć, iż w odwecie za zamach na ministra spraw wewnętrznych powstał obóz dla „spekulantów”. „Około 500” to przeciętny dzienny stan, ogólna liczba była 6 – krotnie większa (Wojciech Śleszyński „Obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej 1934 – 39” Białystok 2003, s. 83).
O Konstytucji Kwietniowej:
„Rola prezydenta polega na regulowaniu działalności rządu i izb ustawodawczych, a władza jego jest duża co zresztą twórcy konstytucji zapożyczyli z konstytucji Stanów Zjednoczonych, z tym że uprawnienia prezydenta Stanów są znacznie większe, gdyż może on prowadzić osobistą politykę, a ministrowie nie są odpowiedzialni przed Kongresem.” (s. 262)
Pojęcie o Konstytucji USA wzięte nie wiadomo z czego, jej twórcy przestrzegali podziału władz, prezydent nie może rozwiązywać Kongresu ani wyznaczać senatorów bądź swego następcy (wszystko na odwrót niż w Kwietniowej). Połączenie „odpowiedzialny przed Kongresem” brzmi niejasno, mianowanie ministrów wymaga zgody Senatu (art. 2 § 2). Na zasadzie „impeachment” (uchwały Izby Poselskiej kierowanej do Senatu) każdy, z prezydentem włącznie, może zostać zdjęty ze stanowiska (art. 2 § 4). Tymczasem w art. 15 Kwietniowej „Prezydent za swe akty urzędowe nie jest odpowiedzialny.” Zwierzchnictwo nad siłami zbrojnymi i organizację rządu określał prezydent w drodze dekretu bez nadzoru Sejmu (art. 56 Kwietniowej). W USA jedno i drugie jest zastrzeżone dla Kongresu (art. 1 § 8 i art. 2 § 4).
Wśród końcowych pochwał pada zdanie zupełnie niezrozumiałe: „Był demokratą w warunkach nowej demokracji, już dalekiej od rewolucji francuskiej XVIII wieku.” (s. 287)
OPINIE i DYSKUSJE o książce Margaret Thatcher. Autoryzowana biografia. Tom 1-2
Elżbieta I powaliła na kolana Hiszpanię i dała podwaliny pod dominację Anglii w świecie.
R. Reagan, G.H. W. Bush, Jan Paweł II i oczywiście " Żelazna Dama " M. Thatcher stworzyli warunki polityczne i ekonomiczne , które uruchomiły proces rozpadu ZSRR, a w końcu doprowadziły do jego likwidacji.
To jedyna autoryzowana biografia najdłużej ( 1979/1990 ) urzędującego premiera brytyjskiego w XX w.
Ukazała się po jej śmierci w 2013 r.
Była politykiem zarówno podziwianym, jak i znienawidzonym !!!
Jej reakcja na argentyńską inwazję na Falklandy w 1982 r. zapewniło jej reelekcję w 1983 r. i utrwaliło jej wizerunek jako liderki o żelaznej woli.
Należała do czołowych eurosceptyków i krytyków nadmiernej brukselskiej biurokracji, powstanie UE uważała za jedną z największych GŁUPOT swoich czasów i... już chociażby dlatego doceniam jej mądrą politykę !!!
Niesamowita osoba !!!
Niesamowita biografia !!!
POLECAM !!!
Elżbieta I powaliła na kolana Hiszpanię i dała podwaliny pod dominację Anglii w świecie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toR. Reagan, G.H. W. Bush, Jan Paweł II i oczywiście " Żelazna Dama " M. Thatcher stworzyli warunki polityczne i ekonomiczne , które uruchomiły proces rozpadu ZSRR, a w końcu doprowadziły do jego likwidacji.
To jedyna autoryzowana biografia najdłużej ( 1979/1990 ) urzędującego premiera...
Bardzo szczegółowo opisana biografia Żelaznej Damy pod względem jej życia politycznego. Nie o takiej formie biografii myślałam.
Bardzo szczegółowo opisana biografia Żelaznej Damy pod względem jej życia politycznego. Nie o takiej formie biografii myślałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna kobieta, świetna książka. W końcu znalazłem partię, na którą mógłbym głosować bez żadnych rozterek - Torysi za Margaret Thatcher.
Genialna kobieta, świetna książka. W końcu znalazłem partię, na którą mógłbym głosować bez żadnych rozterek - Torysi za Margaret Thatcher.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyszedł już tom 3 i 4.
Wyszedł już tom 3 i 4.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest potężna. 850 stron w wydaniu angielskim. Drobną czcionką. W wielu miejscach musiałem się przymuszać, odkładać żeby dobrnąć do końca. Ale naprawdę warto. Nie jest dla mnie jasne czy szykuje się drugi tom. Jak do tej pory trudno to jasno stwierdzić. Akcja kończy się w 1982 roku.
Jest to jedyna biografia autoryzowana przez rodzinę i znajomych pani Premier. Ona sama nigdy książki nie czytała i życzyła sobie, by ukazała się ona po jej śmierci. Co też miało miejsce w kilka tygodni po jej pogrzebie. Bibliografia i trud autora są naprawdę imponujące. materiały były przez niego zbierane przez kilkanaście lat.
Iron Lady to postać wielka i kontrowersyjna. Jej dzieje pozwalają nam inaczej spojrzeć na historię najnowszą Zjednoczonego Królestwa i na życie prywatnie pani Thatcher. Lektura nie należy do łatwych. Nie wiem czy możemy rychło oczekiwać tłumaczenia. Raczej nie.
Książka jest potężna. 850 stron w wydaniu angielskim. Drobną czcionką. W wielu miejscach musiałem się przymuszać, odkładać żeby dobrnąć do końca. Ale naprawdę warto. Nie jest dla mnie jasne czy szykuje się drugi tom. Jak do tej pory trudno to jasno stwierdzić. Akcja kończy się w 1982 roku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to jedyna biografia autoryzowana przez rodzinę i znajomych pani Premier. Ona...