O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci

Okładka książki O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci
Monika FilipinaMarta Maruszczak Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura dziecięca
40 str. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2019-07-17
Data 1. wyd. pol.:
2019-07-17
Liczba stron:
40
Czas czytania
40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310134295
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
565
111

Na półkach: ,

"Skąd się biorą dzieci?" - każdy rodzic prędzej czy później usłyszy to pytanie, a ta książka jest fajnym punktem wyjścia do dyskusji. Odpowiada na bardzo ciekawe pytania i napisana jest językiem zrozumiałym nawet dla najmłodszych dzieci. Nie zabrakło też wskazówek dla rodzica, co też jest fajnym dodatkiem. Książka jest ciekawą pozycją nie tylko dla dzieci, ale i dorosłych. Z czystym sumieniem polecam.

"Skąd się biorą dzieci?" - każdy rodzic prędzej czy później usłyszy to pytanie, a ta książka jest fajnym punktem wyjścia do dyskusji. Odpowiada na bardzo ciekawe pytania i napisana jest językiem zrozumiałym nawet dla najmłodszych dzieci. Nie zabrakło też wskazówek dla rodzica, co też jest fajnym dodatkiem. Książka jest ciekawą pozycją nie tylko dla dzieci, ale i dorosłych....

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
415
142

Na półkach:

Świetna książeczka. Przeczytałam ją w ramach zajęć na studiach i jestem z tego zadowolona, uważam że warto ją znać.
Książka składa się z pytań oraz odpowiedzi. Wyjaśnione zostało skąd się biorą dzieci w prosty, krótki sposób, podobno idealny dla młodszych dzieci. Na pewno ułatwia to rodzicom rozmowę z dzieckiem na ten temat.

Świetna książeczka. Przeczytałam ją w ramach zajęć na studiach i jestem z tego zadowolona, uważam że warto ją znać.
Książka składa się z pytań oraz odpowiedzi. Wyjaśnione zostało skąd się biorą dzieci w prosty, krótki sposób, podobno idealny dla młodszych dzieci. Na pewno ułatwia to rodzicom rozmowę z dzieckiem na ten temat.

Pokaż mimo to

11
avatar
62
60

Na półkach:

Prędzej czy później każdy z nas będzie musiał odpowiedzieć swojemu dziecku na niewygodne pytanie o to skąd się biorą dzieci. Warto wtedy wspomóc się odpowiednią książką. Taką książką jest właśnie "O maluchu w brzuchu". Duży format, twarde strony i piękne, barwne ilustracje zachęcają do czytania dzieci w każdym wieku. Pierwsze dwie strony kierowane są do rodziców. Znajduje się na nich coś w rodzaju instrukcji obsługi tej książki. Autorka podpowiada jak korzystać z niej i jak stopniowo uświadamiać dziecko. Słowem kluczem jest właśnie "stopniowo". Zanim przeczytamy ją dziecku polecam przeczytać ją samemu, by wybrać treści odpowiednie dla wieku naszego dziecka, ponieważ niektóre informacje mogą być zbyt niezrozumiałe dla mniejszych dzieci i trzeba je nieco uprościć lub w danym momencie pominąć. Książka odpowiada na najczęstsze pytania zadawane przez dzieci np. Czy dziecku jest w brzuchu wygodnie, jak je i pije, czy widzi i słyszy, czy się nudzi, skad wiadomo jakiej płci jest dziecko. Oprócz tych informacji związanych typowo z ciążą, znajdziemy w niej odpowiedzi na pytanie o to czym jest seks i czy zawsze wiąże się on z ciążą. Wszystkie te pytania są wprowadzone w fabułę, w której dwójka dzieciaków Mela i Kajtek rozmawiają że swoimi rodzicami i żądają poszczególne pytania. Polecam tą książkę szczególnie dla dzieci w wieku przedszkolnym, ale proponuję najpierw samemu ją przeczytać i przefiltrować informacje.

Prędzej czy później każdy z nas będzie musiał odpowiedzieć swojemu dziecku na niewygodne pytanie o to skąd się biorą dzieci. Warto wtedy wspomóc się odpowiednią książką. Taką książką jest właśnie "O maluchu w brzuchu". Duży format, twarde strony i piękne, barwne ilustracje zachęcają do czytania dzieci w każdym wieku. Pierwsze dwie strony kierowane są do rodziców. Znajduje...

więcej Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
347
329

Na półkach:

Książka jest odpowiednia dla maluchów i do pewnego wieku zaspokaja ich chęć wiedzy. Wszystkie ważne sprawy zostały w bardzo prosty i przystępny sposób wyjaśnione. Odpowiedzi na pytania są zwięzłe, rzeczowe i ciekawie opisane dzięki czamu dziecko nie nudzi się ich słuchając. Dla starszaków trzeba by było jednak bardziej zgłębić temat.

Książka jest odpowiednia dla maluchów i do pewnego wieku zaspokaja ich chęć wiedzy. Wszystkie ważne sprawy zostały w bardzo prosty i przystępny sposób wyjaśnione. Odpowiedzi na pytania są zwięzłe, rzeczowe i ciekawie opisane dzięki czamu dziecko nie nudzi się ich słuchając. Dla starszaków trzeba by było jednak bardziej zgłębić temat.

Pokaż mimo to

5
avatar
1385
982

Na półkach:

Podoba mi sie to w jaki sposób trudne i dla wielu rodziców krępujące i wstydliwe tematy zostały opisane w tej przyjaznej dla wszystkich książce. Dowiemy się z niej przede wszystkim jak stopniowo odbywać takie rozmowy z dzieckiem, odpowiadać na zadawane przez niego pytania. Dzięki pięknym ilustracjom dziecko bardzo chętnie będzie czytało ją z rodzicem, a co najważniejsze odpowiedzi na pytania są napisane w sposób idealny dla malucha i dzięki temu nie bedziemy musieli się głowić i zastanawiać jak coś wytłumaczyć, żeby zabrzmiało dobrze i żeby maluch nas zrozumiał. Książka napewno pomoże rodzicom przygotować się do tych trudnych rozmów, dlatego polecam ją każdej mamie czy tacie. Jestem pewna, że ja nieraz będę z niej korzystać.

Podoba mi sie to w jaki sposób trudne i dla wielu rodziców krępujące i wstydliwe tematy zostały opisane w tej przyjaznej dla wszystkich książce. Dowiemy się z niej przede wszystkim jak stopniowo odbywać takie rozmowy z dzieckiem, odpowiadać na zadawane przez niego pytania. Dzięki pięknym ilustracjom dziecko bardzo chętnie będzie czytało ją z rodzicem, a co najważniejsze...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
3211
2316

Na półkach:

„A skąd ja się wziąłem/ wzięłam?” lub „Skąd się biorą dzieci?” – to pytania sprawiające trudność wielu rodzicom. Jeszcze nie tak dawno były one na tyle kłopotliwe, że podsuwano dzieciom opowieści o bocianach i kapuście, a w najlepszym przypadku o kupowaniu w szpitalu, a ciotki z wielkimi brzuchami to były te, które objadły się grochu lub bigosu, który sprawił, że urósł im brzuch i tylko takie ciotki mogły jechać do szpitala i kupować dzieci. Wchodzenie w tabu powstawania życia to z punktu widzenia dorosłych poruszanie tematyki seksu, a przecież dzieciom wcale nie chodzi o takie szczegóły. Czasami wystarczy odpowiedzieć, że mama urodziła. Później poruszyć temat miłości, rośnięcia dziecka w brzuchu i narodzin. Wszystko proste, naturalne i wcale nie gorszące, a do tego wprowadzające dziecko w świat wiedzy, a nie zabobonów; przekonania, że nic, co ludzkie nie jest obce, a nie wstydliwości i nieumiejętności nazywania rzeczy po imieniu. Do tego wcale nie trzeba wulgaryzmów czy wyrazów zastępczych. Wystarczy odrobina wiedzy, empatii i chęci prostego wyjaśnienia.
Narodziny to temat niewdzięczny, bo od niedawna uczymy się patrzeć na dzieci poważnie. Jeszcze nie nauczyliśmy się mówić prosto, ale już wiemy, że szczerość wobec dziecka jest ważna, bo tak budujemy zaufanie. Do tego przybliżamy świat wiedzy. Wielu autorów próbuje zmierzyć się z tym tematem. Jednym udaje się to lepiej, innym gorzej. Do tych pierwszych mogę śmiało zaliczyć autorkę książki „O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci”.
Marta Maruszczak na początku książki wprowadza rodziców w świat trudnych pytań. Wyjaśnia dlaczego w pytaniach o płeć i rozmnażanie w oczach dzieci nie ma nic niestosownego. Wyjaśnia znaczenie rzetelnego odpowiadania na kolejne pytania pociech. Do tego podpowiada, kiedy rozpocząć z dziećmi rozmowy o narodzinach i płciowości oraz w jaki sposób je przeprowadzać.
Po takim wstępie przechodzimy do opowieści z pytaniami przewodnimi. Każde dwie sąsiadujące strony to odpowiedź na jedno poruszane przez dzieci zagadnienie. Na początku dziecko dowiaduje się, że zjawiło się na świecie, ponieważ rodzice poznali się, pokochali i chcieli mieć, z kim dzielić się swoją miłością. Następnie uzyskują informacje o tym, że ciąża trwa 9 miesięcy i kiedy nadszedł czas porodu mama pojechała do szpitala, gdzie urodziła dziecko. Kolejny etap to znaczenie taty w narodzinach: i to pojawia się taki termin jak plemnik. Dalej wchodzimy w świat pytań o wygodę w brzuchu, w jaki sposób w czasie ciąży dostarczamy dziecku jedzenia, dlaczego nie ma ono prysznica z pitych przez mamę soków, jakie dźwięki słyszy i co może zobaczyć maluch w brzuchu, jakie ma zabawy i dlaczego dziecko pływając w wodach płodowych się nie topi, czy nie jest mu za ciasno i dlaczego to dorośli mają dzieci, a nie dzieci. Dowiadują się też, w jaki sposób zmieniono sposób opowiadania o rozmnażaniu, a także o tym, w jaki sposób można wcześniej poznać płeć. Do tego Marta Maruszczak w bardzo prosty sposób wyjaśnia, dlaczego czasami rodzą się chłopcy, a czasami dziewczęta. W jaki sposób dochodzi do zapłodnienia (połączenie jajeczka z plemnikiem) oraz czy poród boli. Ponad to pojawia się takie kłopotliwe pytanie, co to jest seks i czy a każdym razem rodzi się dziecko. Wszystko wyjaśnione subtelnie, dostosowane do wiedzy malucha.
Książkę o solidnych, kartonowych, dobrze sklejonych kartkach wzbogacono pięknymi ilustracjami Moniki Filipiny, dzięki czemu książka jest estetyczna i trwała. Zdecydowanie polecam.

Zdjęcia książki na blogu: https://annasikorska.blogspot.com/2019/08/marta-maruszczak-o-maluchu-w-brzuchu.html

„A skąd ja się wziąłem/ wzięłam?” lub „Skąd się biorą dzieci?” – to pytania sprawiające trudność wielu rodzicom. Jeszcze nie tak dawno były one na tyle kłopotliwe, że podsuwano dzieciom opowieści o bocianach i kapuście, a w najlepszym przypadku o kupowaniu w szpitalu, a ciotki z wielkimi brzuchami to były te, które objadły się grochu lub bigosu, który sprawił, że urósł im...

więcej Pokaż mimo to

28
avatar
488
168

Na półkach: , ,

Książka jest przepięknie wydana. Ma ona postać kartonówki z grubymi stronami i zaokrąglonymi rogami. Ilustracje stanowią przepiękne rozkładówki z całą paletą kolorów i pogodnych, jednak bardzo czytelnych obrazków. Bohaterką książeczki jest dziewczynka o imieniu Mela, która bardzo chce wiedzieć, skąd wzięła się na świecie. W tym celu swoim bliskim zadaje różne pytania, których odpowiedzi pomogą jej zrozumieć, jak to się stało, że się pojawiła. Mela jest bardzo ciekawa, docieka odpowiedzi od mamy, taty i dziadków. W miarę jak rośnie, zadaje bardziej dociekliwe pytania: Skąd się wzięłam na świecie? Czy dziecku jest dobrze w brzuchu mamy? Czy dzidziuś może utopić się w wodzie, w której pływa? Dlaczego trzeba być dorosłym, aby mieć dzieci? Skąd rodzice wiedzą, że będą mieli córkę, czy syna? Kiedy plemnik dostaje się do jajeczka? Co to jest seks? Czy rodzenie dziecka boli? A także wiele innych pytań, które nurtują dzieci i które z pewnością padną podczas rozmowy z rodzicami. Każda rozkładówka jest zatytułowana pytaniem, jakie Mela zadaje swoim bliskim. Do tego jest krótka, wydrukowana dużą czcionką treść oraz obrazujące ją wspaniałe, przyjemne dla oka ilustracje, które z miejsca zwracają uwagę dziecka, prowokują je do zadawania pytań. Dzięki temu dziecko wzbogaca swoje słownictwo, ćwiczy poprawną wymowę.
"O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci" to fenomenalna publikacja i ogromna pomoc wychowawcza. Nie ma tutaj bajdożenia, że niby dzieci przynosi bocian lub że można je znaleźć w kapuście. Cały tekst jest przemyślany i dobrze napisany. Rzetelne informacje podano w sposób taktowny. Dziecko rozumie, o czym mowa jest w książce, a rodzic nie czuje się skrępowany tym, co czyta. Dla mnie jest to bardzo pomocna i wartościowa książka, wręcz nieoceniona! Serdecznie polecam! :)

Książka jest przepięknie wydana. Ma ona postać kartonówki z grubymi stronami i zaokrąglonymi rogami. Ilustracje stanowią przepiękne rozkładówki z całą paletą kolorów i pogodnych, jednak bardzo czytelnych obrazków. Bohaterką książeczki jest dziewczynka o imieniu Mela, która bardzo chce wiedzieć, skąd wzięła się na świecie. W tym celu swoim bliskim zadaje różne pytania,...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci


Reklama
zgłoś błąd