O, Matko!

Okładka książki O, Matko! autora Michał Biarda, Monika Hołyk-Arora, Małgorzata Kasprzyk, Elżbieta Kosobucka, Marika Krajniewska, Aneta Krasińska, Agnieszka Krizel, Piotr Podgórski, Alicja Podgrodzka, Marlena Rytel, Wanda Szymanowska, Agnieszka Zakrzewska, Beata Zdziarska, 9788381660259
Okładka książki O, Matko!
Michał BiardaMonika Hołyk-Arora Wydawnictwo: E-bookowo literatura obyczajowa, romans
252 str. 4 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2019-05-10
Data 1. wyd. pol.:
2019-05-01
Liczba stron:
252
Czas czytania
4 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381660259
Średnia ocen

9,0 9,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup O, Matko! w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

O, Matko!



książek na półce przeczytane 6832 napisanych opinii 3839

Oceny książki O, Matko!

Średnia ocen
9,0 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce O, Matko!

avatar
1454
1428

Na półkach: , ,

Przepiękny zbiór trzynastu opowiadań polskich autorów, wydany specjalnie z okazji Dnia Matki.
Poświęcony jest właśnie naszym Matkom, Mamom, Mamusiom, wedle uznania.
Tak wielkie słowo Matka, a ile za tym się kryje. Na pewno bezgraniczna Miłość Matczyna ponad wszystko, której wyrazić słowami się nie da. Miłość ta jest absolutna, najczystsza, utrwalona silnymi więzami, często trudna i niezrozumiana. Jak wiele emocji zawiera w sobie, różnorakich odczuć. Ile razy wywołuje wspomnienia lub uśmiech na twarzy , gdy stanie nam przed oczami jej wizerunek. Mama, która w danej chwili nawet nie jest z nami, tylko gdzieś daleko lub jak kto bardziej dosadnie się wyrazi , to my jesteśmy na końcu świata od niej.

Opowiadania są przeróżne ,ale dotyczą mam różnych osobowości. Jedne są dłuższe, drugie krótsze.
W opowiadaniach spotykamy nie tylko bezwarunkową miłość, ale też i toksyczną; trudy macierzyństwa i egzamin z miłości, walkę o dobro dziecka, czynniki możliwości uszczęśliwienia mam, okoliczności łatwego ich zranienia, roli bycia mamą . Można długo jeszcze wymieniać inne życiowe aspekty.

Tematyka jest różna, choć dotyczy relacji mama-dziecko: narodziny pierwszego dziecka, w związku z czym pełna obawa i przesadna wprost troska , nadopiekuńczość nad niemowlęciem; tragedia matki, nie umiejącej ustrzec dziecka przed złem,
uprowadzenie dziecka, rozpaczy dziecka i matki, okłamywanie matki w słusznej sprawie, związanej z zamianą ról matka- chora ukrywająca ten fakt córka ; śmierć rodzica, przemoc domowa, matczyna miłość i troska w trakcie wojny w Syrii, powtarzające się błędy pokoleniowe matek, silna więź osieroconego chłopca ze zmarłą matką i inne.

Wszystkie opowiadania są jakby prawdziwie tu i teraz , toczące się na jawie , niekiedy trudne, wzruszające do łez, wywołujące uśmiech lub wprost przeciwnie złość, strach, gorycz, wzburzenie, odrazę. Na pewno nie brakuje w nich emocji, jest ich aż nadto cały wachlarz.

Reasumując krótko . Kochajcie Wasze Mamy, tak jak one Was kochają, często pomimo wad.
Cieszcie się Jej obecnością wśród Was.

A jeżeli chcecie sprezentować jest coś szczególnego w dniu ich Święta na 26 maja, to polecam tę książkę.
Będą zachwycone.

Przepiękny zbiór trzynastu opowiadań polskich autorów, wydany specjalnie z okazji Dnia Matki.
Poświęcony jest właśnie naszym Matkom, Mamom, Mamusiom, wedle uznania.
Tak wielkie słowo Matka, a ile za tym się kryje. Na pewno bezgraniczna Miłość Matczyna ponad wszystko, której wyrazić słowami się nie da. Miłość ta jest absolutna, najczystsza, utrwalona silnymi więzami, często...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1109
987

Na półkach: , , , ,

Zbiór opowiadań autorów, których do tej pory nie znałam (Piotra Podgórskiego mam wprawdzie wśród znajomych, ale nic z jego twórczości jak dotąd nie czytałam). Podobały mi się. Różne w tematyce, nostalgiczne, tragiczne, optymistyczne, pogodne. Najbardziej podobało mi się humorystyczne opowiadanie Michała Biardy "Egzamin z macierzyństwa" z niesamowitym zwrotem akcji na końcu. Wszystkie dobrze napisane. Porządna literatura. Polecam nie tylko na dzień matki.

Zbiór opowiadań autorów, których do tej pory nie znałam (Piotra Podgórskiego mam wprawdzie wśród znajomych, ale nic z jego twórczości jak dotąd nie czytałam). Podobały mi się. Różne w tematyce, nostalgiczne, tragiczne, optymistyczne, pogodne. Najbardziej podobało mi się humorystyczne opowiadanie Michała Biardy "Egzamin z macierzyństwa" z niesamowitym zwrotem akcji na końcu....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6818
3839

Na półkach:

Zbiory opowiadań to rewelacyjny sposób na poznanie próbek stylu różnych pisarzy. Krótka forma wymaga dobrego pomysłu, lekkiego pióra i dyscypliny. Rozciąganie wątków, za długie opisy zabijają przesłanie, ale jeśli są dobrze dobrane, dopracowane potrafią uczynić z krótkiej formy prawdziwe dzieło. Zbiory jeszcze mają to do siebie, że w jednej książce spotykają się twórcy mający odmienne doświadczenia, inny poziom pisarski, różne dorobki. Jedni zyskują, a inni tracą na tle koleżanek i kolegów po piórze. Odpowiedni dobór autorów to wielkie wyzwanie. Myślę, że twórcy tomu „O, Matko!” podołali mu. Przede wszystkim zawarte w tej książce historie są różnorodne. Pokazują inne spojrzenia na macierzyństwo, trudy, z jakimi borykają się matki, piętna, jakie po sobie pozostawiają, rany, których nikt nie jest w stanie wyleczyć, więzi, których nikt inny nie zastąpi.
Trzynastu twórców w ubiegłym roku z okazji dnia matki oddało do rąk czytelników książkę niezwykłą, bo o urokach tego, co każdy z nas w jakiś sposób doświadczył. Są tam dylematy związane z toksycznymi matkami, rozterki czy same nadajemy się do tej roli, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, aby zapewnić naszej pociesze bezpieczeństwo i wiele innych problemów, które stają na naszej drodze niemal każdego dnia. Jedno jest pewne: macierzyństwo to wyzwanie, do którego nas nie przygotowano, to codzienne egzaminy z miłości, cierpliwości, umiejętności korzystania ze zdobytej wiedzy, logicznego myślenia, wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Bycie rodzicem to też duża satysfakcja: patrzymy na dorastające dziecko i widzimy jak się zmienia, dorasta, staje samodzielne, zakłada rodzinę i samo zaczyna wchodzić w tę trudną rolę. Matki w opowiadaniach zawartych w książce to zwykłe osoby z wadami i zaletami.
Opowiadania są tak różnorodne jak ich autorzy. Mamy tu opowieść o symulacji rodzicielstwa i zdawaniu egzaminu z gotowości do tej roli. Taka interesująca wizja przyszłości okiem Michała Biardy pokazującego macierzyństwo jako ciąg codziennych wyzwań i piętrzących się niebezpieczeństw połączonych z wielkim zmęczeniem oraz wielką radością z pełnionej roli.
Monika Hołyk-Arora opowie o matce zarażającej swoją pasją, dającą dziecku sporo uwagi, ale niezatracającej się w macierzyństwie tylko potrafiącej utrzymać równowagę. Utrata takiej matki jest dotkliwa, sprawia, że rodzinne więzi zanikają do czasu, kiedy dziecko będzie dorosłe i samo będzie oczekiwało na narodziny dziecka.
Opowieść o rozstaniu i pomocy w uporaniu się ze złamanym sercem oraz znalezienie idealnej kandydatki na synową to temat poruszony przez Małgorzatę Kasprzyk. Mamy tu matkę, która wychowała syna, aby był szczęśliwy z inną kobietą, rodzicielkę, która wie, że jej rola polega na pozwoleniu dziecku na szczęście.
Nie zabraknie też tragicznej opowieści o uprowadzeniu, rozpaczy dziecka i matki, rozpaczy kobiety pragnącej idealnego dziecka i odnalezieniu własnej drogi do macierzyństwa. Elżbieta Kosobucka pokazuje nam jak wiele od naszego nastawienia, czynów i emocji przekazywanych dziecku zależy zachowanie pociechy.
Pojawia się też temat zamiany ról: córka staje się opiekunką matki. I to właśnie sprawia, że musi okłamywać rodzicielkę, aby nie martwić jej własną chorobą. Marika Krajewska tworzy obraz córki przejętej losem coraz mniej samodzielnej matki i świadomej tego, że nie może jej dobijać wiedzą o własnych problemach. Codzienny teatr w szczęśliwe opowieści o nowej pracy obu kobietom pozwala trwać.
Aneta Krasińska z kolei porusza temat domowej przemocy i odgrywaniu roli dobrej rodziny. Wszystko oczywiście do czasu, kiedy niespodziewanie przyjaciółka ucieka z domu i nie chce wracać na noc. Przekonana o swoim pokrzywdzeniu przez los nastolatka odkrywa, że jest niesamowitą szczęściarą, ponieważ ma kochającą rodzinę gotową zapewnić jej wszystko, czego potrzebuje.
Wśród wszystkich opowiadań historia stworzona przez Agnieszkę Krizel bardzo mnie zaskoczyła. Autorka połączyła w jednej opowieści wątki miłości, przemocy, ucieczki z domu, tworzenie idealnej rodziny. Wykreowana przez nią matka to tyranka pastwiąca się nad córką. Starająca się sprostać wymaganiom matki dziewczyna przypadkowo zakochuje się w poznanym chłopaku. Z jednej strony opowieść jest tragiczna, bo przez miłość traci ona dom rodzinny, ale z drugiej zyskuje prawdziwą, kochającą rodzinę.
Piotr Podgórski tworzy obraz matki gotowej na największe poświęcenie: oddanie życia za dziecko. Będący sierotą chłopak ma wrażenie, że ciągle ktoś nad nim czuwa. Nocne wizje stają się natchnieniem do stworzenie pięknego obrazu, dzięki któremu staje się sławny. I w ten sposób jego matka to ciągle czuwająca nad nim i jego rozwojem postać.
Alicja Podgrodzka porusza temat wojny, poświęcenia, miłości i dbałości o każde z dziecko oraz umiejętności rozliczenia dziecka za wyrządzone innym zło. W jej opowiadaniu widzimy syryjską rodzinę pragnącą spokoju i życia w świecie bez wojny. Kiedy okazuje się, że jej najstarszy syn wojnę nosi w sercu gotowa jest na wyrzeczenie się obrony pierworodnego, aby pozostałym członkom rodziny zapewnić bezpieczeństwo oraz wychowanie w pozytywnych wartościach.
Marlena Rytel zabiera nas do świata błędów powtarzanych z pokolenia na pokolenie. Niezrozumienie i niemożliwość dogadania się matki z córką oraz pragnienie młodej dziewczyny, aby mieć wszystko to, czego nie zapewniła jej matka sprawia, że sama staje się taką rodzicielką jak ona: uległą i poddającą się przemocy męża. Pisarka pokazuje nam, w jaki sposób można zakończyć takie piekło.
Wanda Szymanowska pokazuje nam matkę jako specjalistkę trzymającą rodzinę w ryzach, rozdzielającą zadania, będącą prawdziwą kierowniczką. W czasie jej nieobecności wszystko jest inaczej. Nawet święta nie pachną tak jak trzeba. Na szczęście matka zjawia się w porę i nadaje sprawom odpowiedni bieg, a wszystko po to, aby kolejne święta były niezwykłe i pomogły na zgromadzenie bliskich.
Agnieszka Zakrzewska wprowadza nas do świata kobiety oczekującej na narodziny. Młoda matka porzucona przez ukochanego musi stawić czoła przeciwnością losu. Ciąża sprawia, że odkrywa prawdę o ukochanym i dowiaduje się, że nie może na niego liczyć. Pozostaną jej siły i upór, aby urodzić i wychować dziecko.
Beata Zdziarska pokazuje nam matkę w kilku odsłonach. Z jednej strony jest to kobieta zorganizowana, panująca nad domem, dbająca o rodzinę, a później walczącą o przetrwanie, by poddać się i wybrać najłatwiejszą drogę i skończyć samotnie. Autorka porusza trudny temat śmierci i uzależnienia, wychowywania się w rodzinie bez miłości.
Jak zauważyliście każda z historii jest inna. Żadna z nich nie jest lukrową opowieścią. Sporo w nich bólu, rozczarowań, przeciwności losu. To jak kończą bohaterzy zależy od ich samozaparcia, nastawienia i pracowitości oraz tworzenia innych satysfakcjonujących relacji, bo bycie w społeczeństwie to właśnie tworzenie powiązań, zastępowanie toksycznych lub nieistniejących innymi, gotowość do naginania własnych zasad w imię pomocy nie tylko własnemu dziecku. Każdy czyn jest tu pokazany w szerszym kontekście, bo żaden nie pozostaje bez wpływu na życie innych. „O, Matko!” to pouczający zbiór, w którym każdy znajdzie coś dla siebie, w którym każdy dostrzeże historię bliską jego doświadczeniom, a wszystko dzięki różnorodności i nielukrowaniu tej roli społecznej. Polecam!

Zbiory opowiadań to rewelacyjny sposób na poznanie próbek stylu różnych pisarzy. Krótka forma wymaga dobrego pomysłu, lekkiego pióra i dyscypliny. Rozciąganie wątków, za długie opisy zabijają przesłanie, ale jeśli są dobrze dobrane, dopracowane potrafią uczynić z krótkiej formy prawdziwe dzieło. Zbiory jeszcze mają to do siebie, że w jednej książce spotykają się twórcy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

128 użytkowników ma tytuł O, Matko! na półkach głównych
  • 82
  • 44
  • 2
9 użytkowników ma tytuł O, Matko! na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki O, Matko!

Inne książki autora

Okładka książki Kalejdoskopy. Żądza Joanna Brodzik, Marika Krajniewska
Ocena 7,7
Kalejdoskopy. Żądza Joanna Brodzik, Marika Krajniewska
Okładka książki Ból. Kalejdoskopy Joanna Brodzik, Marika Krajniewska
Ocena 8,0
Ból. Kalejdoskopy Joanna Brodzik, Marika Krajniewska
Okładka książki Od słowa do słowa. Rozmowy z pisarzami o świadomości pisania Katarzyna Bonda, Joanna Guzik, Izabela Janiszewska, Marika Krajniewska, Robert Małecki, Anna Matusiak-Rześniowiecka, Malika Tomkiel, Magdalena Witkiewicz, Marcel Woźniak, Tomasz Żak
Ocena 8,0
Od słowa do słowa. Rozmowy z pisarzami o świadomości pisania Katarzyna Bonda, Joanna Guzik, Izabela Janiszewska, Marika Krajniewska, Robert Małecki, Anna Matusiak-Rześniowiecka, Malika Tomkiel, Magdalena Witkiewicz, Marcel Woźniak, Tomasz Żak
Okładka książki Koty w Butach i inne wiersze o miłości Tadeusz Charmuszko, Marek Chojnacki, Renata Diaków, Konrad Domagała, Daria Dyks, Kati Fado, Jadwiga Gala, Bartosz Koczkodaj, Marika Krajniewska, Agata Dominika Kulesza, Jakub Majewski, Marcin Mosurek, Magdalena Nazaruk, Weronika Maria Pawlak, Karolina Pawłowska, Ewa Pielasa, Aleksandra Pudliszak, Julia Rybicka, Jacek Rzeszotarski, Katarzyna Sadecka, Magdalena Sadowska-Maciejewska, Antonina Sebesta, Magdalena Świerk, Błażej Szymański, Malika Tomkiel, Elżbieta Wąsik, Dominika Patrycja Wilk, Konieczny Wojciech
Ocena 9,3
Koty w Butach i inne wiersze o miłości Tadeusz Charmuszko, Marek Chojnacki, Renata Diaków, Konrad Domagała, Daria Dyks, Kati Fado, Jadwiga Gala, Bartosz Koczkodaj, Marika Krajniewska, Agata Dominika Kulesza, Jakub Majewski, Marcin Mosurek, Magdalena Nazaruk, Weronika Maria Pawlak, Karolina Pawłowska, Ewa Pielasa, Aleksandra Pudliszak, Julia Rybicka, Jacek Rzeszotarski, Katarzyna Sadecka, Magdalena Sadowska-Maciejewska, Antonina Sebesta, Magdalena Świerk, Błażej Szymański, Malika Tomkiel, Elżbieta Wąsik, Dominika Patrycja Wilk, Konieczny Wojciech
Marika Krajniewska
Marika Krajniewska
Urodzona w Petersburgu, z wykształcenia tłumaczka, z zamiłowania dziennikarka, autorka powieści „Papierowy Motyl”. Lawiruje na pograniczu dwóch kultur – polskiej i rosyjskiej. Ma na swoim koncie wygraną w konkursie literackim miesięcznika Pani na najpiękniejsze opowiadanie o miłości. O jej opowiadaniu Janusz L. Wiśniewski powiedział: „Kiedy je przeczytałem, przestałem na chwilę oddychać…”. Jest laureatką konkursu literackiego organizowanego przez Oświęcimskie Centrum Kultury w roku 2009 „Pisanie jest dobre na chandrę”. Absolwentka Warsztatów Kreatywnego Pisania Polskiej Akademii Nauk. Mama, żona, pisarka… W listopadzie 2009 założyła własne wydawnictwo "Papierowy motyl". Jest autorką kilkunastu powieści i tomików opowiadań. Wyreżyserowała krótkometrażowy film fabularny "Głód" na podstawie własnego opowiadania. W filmie zagrali m.in. Ewelina Szostkowa, Piotr Głowacki i Mateusz Damięcki. Obecnie oprócz pisania promuje filozofię życia work for fun, jest certyfikowaną trenerką mentalną, mentorką.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Anioł stróż, czy czekolada? Lucy Miosga
Anioł stróż, czy czekolada?
Lucy Miosga
Audiobook kupiony w promocji w woblinku. Bardzo dojrzała lektura, choć pewnie nie dla każdego ze względu na tematykę. Życie z chroniczną chorobą, w której powtarzajacych się ataków bólu nie sposób przewidzieć. Opowieść snuta w pierwszej osobie, opisująca 33 dni życia. Książek o takiej tematyce jest wiele, ale ta jest nietypowa, zupełnie inna, bo tu choroba, ciągle obecna, nie dominuje życia bohaterki, która walczy o normalność na codzień, ma plany, czasem tylko na parę następnych godzin, choć i te są nieraz burzone przez nagły atak bólu. Ale bohaterka wspomina też z radością i bez rozżalenia czasy, kiedy była zdrowa. Jest radość z najprostszych rzeczy, które może jeszcze przeżyć albo których doświadcza – ciepły koc, herbata, książka. W tych zmaganiach z chorobą wspiera bohaterkę kochający mąż. Jest też odrobina humoru. To wszystko sprawia, że książka nie dołuje, mimo poważnego tematu. Dobra lektorka, Katarzyna Nowak przykuwa uwagę słuchacza aż do ostatniego slowa i to dzięki jej spokojnej interpretacji miałam wrażenie, jakbym siedziała naprzeciwko bohaterki i słuchała jej opowieści. Jej treść jest tak przejmująca, że zastanawiałam się, czy nie jest to pozycja autobiograficzna. Wyobrażam sobie, że ta książka mogłaby pomóc innym chronicznie chorym osobom odnaleźć trochę radości w codzienności. To trzecia książka autorki, ale mój pierwszy kontakt z nią. W internecie prawie nie ma informacji o niej. Nie jest osobą publiczną. Nie można kupić jej poprzednich książek. Ta pochodzi z 2019 roku. Ode mnie najwyższa ocena, bo napewno tej lektury nie zapomnę. Ogromnie polecam!
kuzo - awatar kuzo
ocenił na101 rok temu
Nie ufaj mi Joanna Kruszewska
Nie ufaj mi
Joanna Kruszewska
Joanna Kruszewska - autorka, ż którą nie miałam wcześniej do czy... tania, ale na pewno nie skończę na tej jednej powieści. Agata wiele lat temu zdecydowała się rzucić swą wielką miłość - Adama. Wyszła za mąż z rozsądku za Marka. Ma z nim czternastoletnią córkę Malwinę. Powodzi im się znakomicie. On ma firmę, co powoduje, że często go w domu nie ma. Ona z przyjaciółką Natalią prowadzi gabinet kosmetyczny, który również bardzo dobrze prosperuje. Naprawdę nie mogą narzekać. Cóż kiedy niezbyt się rozumieją, mają inne zdanie na różne tematy. Nagle w życiu Agaty pojawia się Adam - dawna miłość - i od tej chwili zaczynają się dziać różne niepokojące sytuacje. Ktoś napada córkę Martynę przed sklepem. Ktoś przysyła pogrzebowe wiązanki pod drzwi i na wycieraczce zostawia zdechłego kota. Agata mimo woli poznaje szczegóły życia Adama, łącznie z tym że mężczyzna jest podejrzany o zabójstwo swojej żony... Oczywiście nie wierzy w oskarżenia i za wszelką cenę próbuje udowodnić światu, że jej były mężczyzna jest niewinny. Bohaterka jest typowym przykładem kobiety, która idealizuje przeszłość, a szczególnie byłego przyjaciela. Po tylu latach zwykle nie pamięta się rzeczy złych i w głowie siedzą tylko te dobre. Adam jawi jej się jako ktoś idealny. Czy ma rację, proponuję sprawdzić samemu, czytając powieść. Naprawdę warto!
Agnieszka Łepki - awatar Agnieszka Łepki
ocenił na84 lata temu
Pokurcz Krystyna Śmigielska
Pokurcz
Krystyna Śmigielska
❓Czy zmienianie siebie oznacza, że przestajemy być sobą, czy że dopiero się sobą stajemy? Włodek – rodziny się nie wybiera, z przyjaciółmi bywa podobnie. Ojciec Włodka miał piękne oczy, ale życie zgasło w nich raczej mało urokliwie. Na jego siostrę za wielką wodą miało czekać szczęście, ale zamiast niego przyszła przeszłość. Skazany na niezdolną do matczynych uczuć Alicję, Włodek podejmuje próby osiągnięcia w życiu czegoś, co nie udało się nikomu innemu w rodzinie. Zdobywa upragnione wykształcenie, ale rynek pracy brutalnie weryfikuje jego ideały. Jako Włodek Zamber jest spalony, dlatego szczęścia musi szukać jako ktoś zupełnie inny. Olga – ma wszystko, czego potrzebuje, a wszelkie nieuświadomione potrzeby zapewnia jej opiekuńczy tata. Biznes się kręci, lecz nigdy tak, by nie mógł kręcić się lepiej. Rodzina powinna się wspierać, więc i córka może się dobrze przysłużyć. Nie pożałuje, w końcu to wszystko kiedyś będzie należało do niej. Fabiana zna od lat, zawsze mieli się ku sobie. Żaden brodaty, utykający na jedną nogę chudzielec nie może namieszać w tym idealnym planie. Człowiek – to on i tworzone przez niego relacje są osią powieści. Relacje między matką a synem to klasyka dramatu. Tu nie ma łatwych odpowiedzi ani wzruszeń na zawołanie. Jest potrzeba bliskości przebrana za bunt, troska w masce oschłości i miłość, która czasem wygląda jak nieudany eksperyment chemiczny: coś wybuchło, ale nikt nie wie co dokładnie i dlaczego. Stosunki damsko-męskie zawsze wiążą się z ryzykiem, szczególnie gdy każdy niesie swój bagaż doświadczeń, traum, pragnień i oczekiwań. A bracia? Mimo iż przyszywani, na pierwszy rzut oka wydają się podobni, jednak wspólna historia nie zawsze oznacza wspólne wartości. Braterstwo w „Pokurczu” to raczej praca zespołowa w escape roomie pełnym emocjonalnych pułapek – nikt nie wie, gdzie jest klucz, ale wszyscy wiedzą, że lepiej nie działać samemu. „Pokurcz” to niepozorna opowieść o samotności, buncie, bliskości i pożądaniu, a także o życiu w cieniu przeszłości, który nie znika nawet w świetle dnia. To historia ludzi, którzy próbują budować relacje z materiałów łatwopalnych, bez instrukcji obsługi, trochę nieporadnie, ale z ogromną determinacją. Czasem nie wychodzi, ale zawsze jest prawdziwie.
radoslaw rutkowski - awatar radoslaw rutkowski
ocenił na98 miesięcy temu
Odzyskanie Anna Robak-Reczek
Odzyskanie
Anna Robak-Reczek
Książka jest sporych rozmiarów, ponad 400 stron. Recz dzieje się w powojennej Polce. Główna bohaterka Alina musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, sama, jako wdowa. Powiem wam, że czytając bałam się, że cała książka będzie tylko o losach Aliny, a jednak z jej historią przeplatają się losy jej rodziny. Na początku w Lubinie jest sama, jednak po jakimś czasie odnajduje się z ciotką i jej córkami. Udaje jej się je ściągnąć do tego miasta i mogła cieszyć się bliskością rodziny. Alina i inni starają się ułożyć sobie jakoś życie w obcym miejscu. Ich losy układają się różnie, jak to w życiu. Wszystko zaczyna się w czasie przyjazdu jednego pociągu z przesiedlonymi ludźmi. Tam Alina poznaje swoich przyszłych przyjaciół... Początek książki był dla mnie ciężki, jakoś trudno było mi się wciągnąć, ale nie trwało to długo, bo później losy tych ludzi bardzo mnie wciągnęły. To jak się rodzina powoli powiększała, rozrastała z różnymi konsekwencjami. Wszystko dzieje się na przestrzeni lat, od zakończenia II wojny światowej do roku 1989, jesteśmy światkami wielu zmian, nie tylko w życiu bohaterów ale i w mieście... Wielokulturowość, zadry, pretensje, to wszystko miesza się z miłością.... Książka ciekawie napisana, wciąga i dobrze się ją czyta. Jej długość mnie trochę przerażała, ale po przeczytaniu wiem, że ciężko byłoby ją skrócić. Losy są ciekawie rozpisane, choć myślałam, że Alina będzie miała trochę inne życie ;) Czasami sama sobie trochę dopowiadałam, do wyobrażałam, co nie zawsze się sprawdzało i co było fajne :) Polecam wam tą książkę, jeśli lubicie takie klimaty, wielowymiarowe powieści obyczajowe i kawałek historii... Mnie ta książka wzruszyła, sprowokowała do uśmiechu i działania wyobraźni.Myślę, że przeczytam jeszcze książkę tej autorki i mam nadzieje, że znów się nie zawiodę :)
Dorotxy - awatar Dorotxy
ocenił na86 lat temu
Wróć do Triory Jolanta Kosowska
Wróć do Triory
Jolanta Kosowska
Takiej Triory na pewno nie znacie! Czy będziecie chcieli do niej wrócić? Przed rozpoczęciem czytania zaintrygowały mnie już słowa na okładce "Pewne historie mogą wydarzyć się gdziekolwiek, inne tylko w określonym miejscu" i myślę, że tak właśnie było z wydarzeniami opisanymi przez Autorkę w tej powieści. Po skończeniu już nie wyobrażam sobie, by to samo mogło mieć miejsce, gdzie indziej, niż w tej małej, ale wyjątkowej i bardzo specyficznej wioseczce w Alpach Liguryjskich. Czterech głównych bohaterów — każdy z nich, choć młody już mocno doświadczony przez życie. Wydaje się, że nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, a tak naprawdę łączy ich więcej, niż sami mogliby podejrzewać. Marcin to nauczyciel historii, który nie trzyma się żadnych norm, a przedmiotu uczy z wielką pasją, angażując uczniów. Wygrał walkę z chorobą, ale teraz szuka swojego miejsca na ziemi. Jakub Janicki to słynny pianista, którego międzynarodową karierę przerwał rak, z którym musi się zmierzyć. Weronika — dziewczyna Kuby nie zna swojej przeszłości, a kiedy powoli ją odkrywa, zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie jest tą, za którą zawsze się uważała i że musi zagłębić się w swoją przeszłość. Filip to nastolatek, który swoją obiecującą przeszłość zaprzepaścił narkotykami. Teraz zaczyna wracać do pełni sił i przygotowywać się do matury. Losy tej czwórki przetną się w mniej lub bardziej oczywistych momentach. Każdy z nich jest zraniony przez życie, ale swoimi doświadczeniami może pomóc drugiemu. Czy się na to zdecyduje? W tle codzienna, ale wcale nie łatwa rzeczywistość, a później niesamowita Triora. Czy każdy z bohaterów odnajdzie swoją i co będzie dla niego oznaczać? Tego nie mogę Wam zdradzić, ale mogę za to napisać, że na pewno nie pożałujecie poznania tej wyjątkowej historii. Uwielbiam sposób, w który Jolanta Kosowska przedstawia opisywane miejsca. Naprawdę mam wrażenie, że tam jestem i wszystko widzę. Tutaj po raz kolejny Autorka mnie nie zawiodła, a Triora jawi mi się jako miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia. Kolejną zaletą powieści są szeroko pojęte emocje — te, które wywołują wydarzenia, ale również te, które przenoszą się z bohaterów na Czytelnika. Myślę, że to duża sztuka w tym przypadku wykonana perfekcyjnie. Lektura jest bardzo wciągająca, a kolejne kartki same się obracają. Całą historię poznajemy powoli, odkrywając kolejne szczegóły, co dawkuje emocje, ale niekiedy również wywołuje zaskoczenie. Niesamowite wydarzenia i barwni bohaterowie, a do tego lekkie pióro Jolanty Kosowskiej sprawia, że czytanie jest wyłącznie przyjemnością. Zachęcam Was do odbycia cudownej podróży i poznania Triory, jakiej z pewnością nie znacie, czyli wyjątkowej, ale również pełnej tajemnic. Zapewniam, że będziecie chcieli do niej wrócić i to niezależnie, czy w postaci ponownego zagłębienia się w lekturę, czy odwiedzenia tego miejsca w rzeczywistości. Za możliwość odbycia kolejnej cudownej książkowej podróży i odwiedzenia wyjątkowego miejsca bardzo dziękuję Autorce.
Wika - awatar Wika
oceniła na83 lata temu

Cytaty z książki O, Matko!

Więcej
Marika Krajniewska O, Matko! Zobacz więcej
Więcej