Złota rybka

Okładka książki Złota rybka autora Jakub Grochola, Przemysław Wechterowicz, 9788327716187
Okładka książki Złota rybka
Przemysław WechterowiczJakub Grochola Wydawnictwo: MANDO opowieści dla młodszych dzieci
32 str. 32 min.
Kategoria:
opowieści dla młodszych dzieci
Format:
papier
Data wydania:
2018-10-10
Data 1. wyd. pol.:
2018-10-10
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327716187
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złota rybka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Złota rybka



książek na półce przeczytane 1602 napisanych opinii 1261

Oceny książki Złota rybka

Średnia ocen
7,6 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Złota rybka

avatar
796
254

Na półkach:

Rybka agregatka :P Co ona wyprawia :) Bawiłam się przednio ;)

Rybka agregatka :P Co ona wyprawia :) Bawiłam się przednio ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1924
1923

Na półkach:

Znana bajka w nowej odsłonie!
Włściwie z bajkowego pomysłu o rybaku i rybce Aleksandra Puszkina autor zaczerpnął tylko motyw złotej rybki spełniającej życzenia. W tej książce - próśb. Pozostała treść i oprawa to nowe pomysły autora dostosowane do mentalności dzieci XXI wieku i potrzeb ich rodziców, którym zależy na prospołecznym rozwoju swoich pociech. Rybka mieszka w oczku wodnym, spędzając czas na wykonywaniu codziennych czynności. Podczas golenia, jedzenia, czytania, nurkowania, prania i wielu innych, prozaicznych zajęć, przychodzą do niej różne zwierzęta. Wykorzystując dobroć rybki, każde prosi dla siebie o rzecz, której potrzebuje, pragnie i która go uszczęśliwia. Żyrafy o legginsy, struś o książkę, zebry o radio, krokodyl o melonik i batonik, a lew o pilnik do paznokci, wyczerpując pulę życzeń. Ostatnią prośbę wykorzystuje goryl, który prosi nie o rzecz, ale o przyjaciela. Wszystkie życzenia rybka spełnia. Nie komentuje, nie ocenia i nie prawi morałów, szanując wybory innych. Ostatniemu proszącemu oferuje siebie.
Autor poprzez uczłowieczenie zwierząt, pokazuje dzieciom trudny problem współczesnego świata, jakim jest konsumeryzm, egoizm i niebezpieczne zastępowanie pragnień potrzebami. Dając zwierzętom głos i ludzkie pragnienia pozwala na łatwe porównanie, a nawet identyfikację dziecka potrzeb innych z własnymi. Swojego stosunku do innych osób. To bardzo ważna funkcja diagnozująca dla rodzica, który może rozpoznać w ten sposób etap rozwoju prospołecznego pociechy i odpowiednio zareagować. Zastanowić się z dzieckiem, a przy okazji trochę pośmiać się (humor to ważne narzędzie negatywizujące obserwowane zjawisko w tej książeczce),czy warto naśladować modę bez odrobiny krytycznego spojrzenia na przykładzie śmiesznie wyglądających żyraf w legginsach. Pomyśleć nad prośbą ryby głębinowej o zupełnie niepotrzebną jej parasolkę, która nie chroni na dnie morza ani przed deszczem, ani przed słońcem, ukazując absurdalność takich decyzji i bezrefleksyjne naśladownictwo. Przeanalizować z dzieckiem po kolei każdą scenę pokazującą skupianie się proszących na rzeczach materialnych, które dostarczają rozrywki, poprawiają urodę, ozdabiają ciało, chronią przed strachem, a nawet zaspokajają pragnienia wzorowane na innych, dając chwilową radość i zadowolenie. Ale czy uszczęśliwiają? Podkreślić wyjątkowość prośby małpy proszącej o wartość, której nie można dać czy kupić tak, jak rzecz. Trzeba ją ofiarować wraz z sobą.
Autor przeniósł uwagę dziecka z rzeczy na wartości.
Pokazał, gdzie należy szukać szczęścia, czyniąc człowieka jego jedynym źródłem. Książkę można wykorzystać nie tylko do diagnozy etapu rozwoju społecznego dziecka, ale również do jego ewentualnej korekty w pożądanym kierunku. Przecież chcemy, aby nasze dzieci były wrażliwe, empatyczne, altruistyczne, komunikatywne i otwarte na ludzi. Ta książeczka w prosty sposób podpowiada, jak zrobić tę trudną i skomplikowaną rzecz, jaką jest wychowanie prospołeczne. Zwłaszcza w dobie konsumeryzmu i egoizmu XXI wieku.
Po raz drugi autor zachwycił mnie inteligentnie podanym przekazem w minimum treści uzupełnionej ilustracją. Książeczkę można czytać wraz z dzieckiem, a dla dzieci początkujących w składaniu literek to idealna okazja do nauki poprzez zabawę, ponieważ druk jest bardzo duży i złożony z wielkich liter, a tekst umieszczony jest na tle dominującego rysunku.
Wszystko perfekcyjnie przemyślane – forma, treść, przekaz, morał i najważniejsze – odbiorcy.
http://naostrzuksiazki.pl/

Znana bajka w nowej odsłonie!
Włściwie z bajkowego pomysłu o rybaku i rybce Aleksandra Puszkina autor zaczerpnął tylko motyw złotej rybki spełniającej życzenia. W tej książce - próśb. Pozostała treść i oprawa to nowe pomysły autora dostosowane do mentalności dzieci XXI wieku i potrzeb ich rodziców, którym zależy na prospołecznym rozwoju swoich pociech. Rybka mieszka w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
28
28

Na półkach: ,

"...Bajka o złotej rybce, która spełnia życzenia...któż o takiej nie marzy?
Kto odwiedzi złotą rybkę? jakie mają życzenia goście? Czy każdy dostanie to co chce? Czy rybka ma ograniczona ilość życzeń i co z rybką, czy ona też ma swoje życzenie?
Jakie będzie ostatnie życzenie? Pytań wiele i na wszystkie znajdzie odpowiedzi..."

cd. na blogu http://swiatwedlugmoichdzieci.blogspot.com/2018/10/zota-rybka.html#more

"...Bajka o złotej rybce, która spełnia życzenia...któż o takiej nie marzy?
Kto odwiedzi złotą rybkę? jakie mają życzenia goście? Czy każdy dostanie to co chce? Czy rybka ma ograniczona ilość życzeń i co z rybką, czy ona też ma swoje życzenie?
Jakie będzie ostatnie życzenie? Pytań wiele i na wszystkie znajdzie odpowiedzi..."

cd. na blogu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

50 użytkowników ma tytuł Złota rybka na półkach głównych
  • 38
  • 12
18 użytkowników ma tytuł Złota rybka na półkach dodatkowych
  • 7
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Przemysław Wechterowicz
Przemysław Wechterowicz
Przemysław Wechterowicz - pisarz.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

O czym myślisz? Przemysław Wechterowicz
O czym myślisz?
Przemysław Wechterowicz Marcin Minor
W prostocie moc! Po raz kolejny okazuje się, że to, co najprostsze jest najgenialniejsze w osiąganiu pożądanych efektów. Autor zadaje jedno, niewinne pytanie, które my, dorośli, raczej nie lubimy – o czym myślisz? Podsuwa je krokodylowi, zajączkowi, dziewczynce, a nawet balonikowi. Myśli adresata odkrywa w chmurce, ale tylko ich niewielką cząstkę. To intrygująca forma zachęty dla dziecka do sformułowania odpowiedzi, które podpowiada mu skojarzenie. Odpowiedź autora można poznać na odwrotnej stronie karty i porównać z własną, wymyśloną przez dziecko. Najfajniejsze jest to, że wszystkie odpowiedzi są dobre. I te wymyślone, i te książeczkowe. Jednak największa niespodzianka czeka na małego czytelnika na końcu książeczki. Na ostatniej stronie pytanie otrzymuje kotek, który w myślowej chmurce ma zupełną pustkę. To bardzo podchwytliwa podpowiedź, która przełamuje myślowe schematy. Nic, nie oznacza pustki, a pustka może być pełnią, o czym dziecko przekonuje się już na następnej stronie, na której znajduje... foliowe lusterko! Jak łatwo się domyślić, znajduje w nim swoje odbicie. Ja zareagowałam zaskoczeniem, zachwytem i uśmiechem. To pozornie proste pytanie, które stale powtarza się w książeczce, jest kluczem do kształtowania wyobraźni dziecka i wysławiania się oraz niebywałą okazją do pośredniego zajrzenia w jego „duszę” – myśli, emocji i marzeń. Można wykorzystać ją do zabawy z jednym dzieckiem, ale również w grupie, ucząc tolerancji na różnorodność postrzegania tej samej rzeczy i szacunku wobec innego spojrzenia na świat. Autor bohaterami swoich historii czyni nie tylko ludzi, ale również zwierzęta, tym samym rozwijając empatię i uświadamiając, że każda istota żywa czuje i myśli tak, jak my. Wykorzystuje również cudowną cechę dziecka, jaką jest skłonność do animizacji natury i rzeczy martwych, tak pięknie podtrzymywana przez baśnie i bajki. Tutaj bez trudu zaowocuje niesamowitymi historiami, jeśli tylko pozwolimy dziecku pofantazjować bez ograniczeń, gdzie kamień mówi, a gwiazdy się uśmiechają. Bo ta książeczka rośnie wraz z dzieckiem! Ze starszymi dziećmi można posunąć się dalej i odpowiedzi rozwinąć w opowieści i przygody poprzez zadawanie dodatkowych pytań. Można jeszcze wyżej podnieść poprzeczkę wieku i dla jeszcze starszych dzieci wprowadzić zasadę odpowiedzi rymowanej. O czym myślisz sroko? – O złotym słoneczku wysoko. O czym myślisz krokodylu? – O pluskaniu się w Nilu. To jeszcze nie koniec pomysłów! Książeczka jest tak inspirująca, że każdy może dodać kilka własnych. Ja podpowiem jeszcze jeden. Dziecko może wejść w rolę autora i samemu wybrać kolejnych bohaterów i „dopisać” odpowiedzi. Ba! Może je nawet narysować, tworząc własną, indywidualną, osobiście napisaną i zilustrowaną książeczkę. Swoją praktycznością i poręcznością wręcz zachęca, by zabrać ją ze sobą i w kolejce do lekarza lub w podróży pociągiem przenosić się z każdą stroną w świat wyobraźni. Bez obaw! Jest solidnie wydana, a sztywne, grube strony nie ulegną tak szybko zniszczeniu. Autorzy zapraszają do zabawy z dziećmi również dorosłych własnym przykładem, umieszczając na okładce odpowiedzi, o czym myślą. Z chęcią dałam się namówić i również odpowiem, o czym myślę, ale przypuszczam, że nie będzie to takie trudne do odgadnięcia. Otóż zawsze myślę – tak mało życia, a tak dużo książek do przeczytania! Ta cudowna książeczka zaprasza również dorosłych do magicznej zabawy z dzieckiem, ułatwiając otwarcie bram do ich wyobraźni. Do zaprzyjaźniania się i do odkrywania siebie nawzajem. Do uśmiechu na tak sformułowaną „zaczepkę” ze strony dziecka – o czym myślisz mamo/tato? Daj się namówić na odpowiedź! Być może stanie się to waszą i tylko waszą ulubioną grą. http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na86 lat temu
Mój wieloryb Benji Davies
Mój wieloryb
Benji Davies
Wzruszająca książeczka Benji Daviesa, zdobywcy zasłużonej nagrody Oskar’s First Book Prize 2014, bogato ilustrowana dedykowana jest potrzebie dziecięcej przyjaźni. Głównym bohaterem jest mały chłopiec o imieniu Noi. Mieszka on tylko z tatą w domku nad brzegiem morza. Tata jest rybakiem na kutrze. Codziennie o świcie wypływa daleko w morze, a chłopiec zostaje sam z sześcioma kotami w domu. Tata zawsze wraca po zmroku. Po jednej ze sztormowych nocy, Noi idzie na plażę z wózeczkiem, podbierakiem i innymi sprzętami sprawdzić jakie skarby wyrzuciło morze. Może to będzie bursztyn, butelka z listem, stary but, nie wiadomo. Noi jednak z daleka widzi ,że zupełnie inną tajemnicę skrywa plaża. Biegnie do zarysowującego się z daleka ciemnego kształtu. Oczom nie wierzy. Morze wyrzuciło małego wieloryba. Noi przybiega w samą porę w ostatniej chwili, waleń już jest ledwo żywy bez wody. Chłopiec bierze wiaderko i polewa ssaka dziesiątki razy, aby odżył trochę. Następnie z trudem spycha go na wózek i ciągnie do domu. Na miejscu w chatce, zabiera go do łazienki i wpuszcza do wanny. Chce by gość poczuł się jak u siebie. Opowiada mu historie z życia wyspy, zapoznaje ze swoimi kotkami. Nawet nastawia gramofon z płytą ,,Muzyka na wodzie’’ sesja terapeutyczna oraz ,,Dźwięki morza’’ skomponowane przez George Frideric Handel's w 1717 roku. Pięknie zajmuje się swoim nowym przyjacielem, że zapomina o swojej samotności. Co będzie dalej? Czy tata po powrocie szybko odnajdzie nowego lokatora? Czy bardzo się rozzłości? I jak skończy się ta wielorybia przygoda? Dowiecie się wszystkiego ,czytając lekturę i studiując cudowne marynistyczne obrazki . A dodatkowa gratka dla kociarzy i dzieciaków to poszukiwanie sześciu kotków o różnej maści na wszystkich stronach książki. Zabawa przednia, wcale nie tak łatwo je odszukać. Wszystkich chętnych, którym spodoba się ta książeczka zapraszam do drugiej części ,,Powrót wieloryba’’.
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu
Dziewczynki latają wysoko Raquel Diaz Reguera
Dziewczynki latają wysoko
Raquel Diaz Reguera
Prześliczna, mądra książeczka , skierowana głównie do dziewczynek. Na przykładzie trzech dziewcząt Amelii, Heleny i Martyny autor ukazuje ,jak wielki mogą mieć talent i jak szybko można go zaprzepaścić. Amelia, najmniejsza z klasy, znikomej wagi ,marzy o tym ,by zostać pilotem samolotu. Helena jest typowym molem książkowym, milczkiem, chce w przyszłości stać się pisarką. Martyna z natury bardziej korpulentna; lecz nie przeszkadza jej to w szybkim bieganiu po schodach ,uczy się na skrzypaczkę. Musi być wybitna. Dziewczynki wierzą w to, wspierają się wzajemnie. Unoszą się na niewidzialnych skrzydłach za pomocą ,,pana- CHCIEĆ TO MÓC''. Dziewczynki z natury są bardziej wrażliwe od chłopców, łatwiej je zranić. I właśnie pojawia się też druga podstępna osoba ,o niecnych zamiarach ,, pan- NIE UDA CI SIĘ'', wprowadzając całkowity zamęt w ich głowach. Chodzi o urodę zewnętrzną. Tak się utarło ,że dziewczyna super powinna być wysoka i szczupła w typie modelki, z idealną twarzą bez okularów itp... Poza tym dziewczynki ciągle rywalizują bezskutecznie z chłopcami o to, że niby są dużo słabsze, mniej odważne i wszystko robią gorzej od nich. I takie stereotypy w społeczeństwie doprowadzają do tego, że dziewczynki stają się rozchwiane emocjonalnie i niepewne siebie. Amelia rezygnuje już ze swych marzeń o pilocie, pozostawia to chłopcom . Myśli już o stewardesie. Martyna podświadomie robi wszystko ,by tylko zeszczupleć, porzucając lekcje skrzypiec. A bohaterki z pierwszych opowiadań Helenki zamieniają się postaciami w męskich bohaterów. Co dalej stanie się z dziewczynkami ? Czy ich marzenia są jeszcze do spełnienia? Czy może mają zbyt wygórowane ambicje? Jaką rolę odegra w ich życiu nowo napotkana koleżanka Emilka? Przeczytajcie, a dowiecie się wszystkiego. Ilustracje piękne i bardzo wymowne dopełniają treści opowiadania. Osobiście polecam lekturę nie tylko dziewczynkom, chłopcom też. A dorosłym pozostaje mi życzyć, żeby wspierali swoje pociechy, utwierdzali w ich marzeniach i nigdy nie przekonywali dziewczynek , że chłopcy tylko mogą wszystko. Dziewczynki też. Nie ma bowiem rzeczy niemożliwych.
Anka - awatar Anka
oceniła na103 lata temu
Chłopiec, balonik i miś. Kubuś i Przyjaciele. Krzysiu, gdzie jesteś Brittany Rubiano
Chłopiec, balonik i miś. Kubuś i Przyjaciele. Krzysiu, gdzie jesteś
Brittany Rubiano Mike Wall
,,Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałby żyć sto lat minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie’’. ,,A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? – spytał Krzyś, ściskając Misiową łapkę. – Co wtedy? Nic wielkiego – zapewnił go Puchatek. – Posiedzę tu sobie i na ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha, to ten drugi ktoś nigdy nie znika’’. Pamiętacie te cytaty z ,,Kubusia Puchatka’’ A. A. Milne’a ? Świadczą o wielkiej przyjaźni i miłości z obydwu stron Krzysia i misia. I odwrotnie. Dla nich ponadczasowe. I chyba nic się nie zmieniło? A może jednak… Książka wtórna dla dzieci na podstawie filmu,, Krzysiu gdzie jesteś?’’ o zmienionym tytule ,, Chłopiec, balonik i miś’’, okrojona w treści. Na jak wiele to zrobiono, tego nie wiem. Filmu nie oglądałam. Trzymam się wyłącznie faktów na podstawie przeczytanej książki. Lektura dla dużych i małych i dla tych już bardzo , bardzo dorosłych , dla wszystkich wielbicieli Kubusia Puchatka , Krzysia oraz ich przyjaciół ze Stumilowego Lasu – postaci z książek ,,Kubuś Puchatek’’ oraz ,, Chatka Puchatka’’. Akcja książki toczy się w Stuwiekowym Lesie. Nazwa ze Stumilowego Lasu została zmieniona w 2000 roku nie tylko z wymogu płacenia praw autorskich. Powiedziałabym , że w tej części akurat doskonale ta nazwa tu pasuje. Stumilowy Las był wielki dla małego Krzysia i jego pluszaków. Jak się jest dzieckiem , to wszystko wydaje się takie ogromne, co nas otacza. Zrozumiałe , jesteśmy mali. Dorastamy i to co wydawało nam się olbrzymie jest raczej normalnej wielkości. Za to my jesteśmy starsi. Biorąc pod uwagę cytat o stuletniej przyjaźni z ,,Kubusia Puchatka ’’ zmiana nazwy lasu wydaje się umyślna od samego autora. Pluszowi przyjaciele nie zmieniają się , tkwią zawsze na posterunku. Natomiast Krzyś robi się coraz starszy z każdym dniem i staje się Krzysztofem dorosłym mężczyzną. Ale wystarczy odkurzyć wspomnienia , poszukać w pamięci, zwolnić tempo życia, zatrzymać się na chwilę. O tym właśnie jest ta książeczka. Dorosły Krzysztof zapracowany po uszy nie wiedzie spokojnego , beztroskiego życia. Zapalony biznesmen biega z teczką z papierami , gnając przed siebie i spiesząc się niezmiernie. Pewnego wietrznego dnia Krzysztof jak zwykle wraca z pracy w odświętnym płaszczu, w kapeluszu i pod krawatem, z teczką skórzaną pod pachą. Głowę ma całą zaprzątniętą obowiązkami. Wiszą nad nim ważne zobowiązania jak miecz Damoklesa. Gonią terminy spotkań. Podświadomie chciałby oderwać się od tego na chwilę. To przecież ten sam Krzyś tylko starszy i większy. Tli się jeszcze w nim dusza dziecka, choć sam może jeszcze o tym nie wie. Odnajduje stary , dobry las z dzieciństwa oraz Kubusia Puchatka. Miś nie zmienił się wcale, w porównaniu z Krzysiem. Dla Krzysztofa to dawne wesołe miejsce staje się ponure, przytłaczające. Zapewne to nie ten las tak wygląda tylko wizualizacja kłopotów w pracy, z którymi nie radzi on sobie. Próbuje powrócić do dziecięcych lat, przyjaciół, którzy zawsze na niego czekają. Ewidentnie nie wychodzi mu spotkanie i rozmowa z misiem. Wiatr targa jego połami płaszcza, zrywa kapelusz z głowy , wyraźnie kpi sobie z Krzysia. Ostatecznie mężczyzna upuszcza teczkę z ważnymi dokumentami na ziemię, a wicher rozsyła kartkę po kartce w różnych kierunkach. Tego Krzysztof nie jest już w stanie znieść. Zaczyna krzyczeć i wrzeszczeć na swojego małego pluszowego przyjaciela, jakby to on był wszystkiemu winien. Miś jeszcze do końca próbuje go pocieszyć jak umie, wręcza mu czerwony balonik. Nie pomaga to jednak wcale Krzysiowi , jakże trudno przedrzeć mu się przez powłokę zwaną dorosłością. Dla Kubusia to ciągle jest ten sam Krzyś, ale na odwrót to niestety nie działa. Co może być ważniejsze dla Krzysia , od papierów z teczki , które rozpierzchły się po całym lesie. Puchatek znika nagle bez śladu , tak jak się pojawił. Pogoda zaczyna się jeszcze bardziej psuć. Dochodzi potworna ulewa. Krzysztof próbuje odnaleźć Kubusia oraz zaginione dokumenty. Ślizga się w błocie i upada do kałuży. Po pewnym czasie podnosi się i brnie dalej. Kubusia nadal nie ma. Natomiast natrafia na dość specyficzny widok dryfującego z nurtem rzeki do wodospadu Kłapouchego. Ratuje go , wyławiając z rzeki. Jest już cały przemoknięty i jeden i drugi. Osiołek zwierza mu się z kłopotów , jakie mają mieszkańcy lasu ze złymi hefalumpami. Krzyś postanawia pomóc dawnym przyjaciołom. Kogo jeszcze z dawnej drużyny przyjaciół spotyka dorosły Krzyś w Stuwiekowym Lesie? Jakie szkody uczyniła przyjaciołom wichura ,ulewa , a może hefalumpy? Czy Krzyś skutecznie pomoże przyjaciołom w ich kłopotach? Czy Puchatek w końcu się odnajdzie? Czy niemożliwe stanie się możliwe i jest jeszcze szansa na dalszą przyjaźń misia i Krzysia? O tym wszystkim przeczytacie w tej książeczce, obejrzycie piękne ilustracje. Przypomnicie sobie sentencje Kubusia Puchatka te dawne i te zupełnie nowe. Czasami rzeczywiście warto wrócić , choćby myślami do dzieciństwa ,a nie zadzierać głowę ,że się jest dorosłym ponad wszystko. Odrzucać miłe wspomnienia ,tylko dlatego, że to już w pewnym wieku nie wypada. Może nie trzeba wszystkich zabawek dziecięcych kierować do utylizacji, których nie używa się już. Warto zostawić jakiś drobiazg, chociażby , żeby kiedyś wasze dziecko miało do czego wracać.
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu
Cudowna wyspa dziadka Benji Davies
Cudowna wyspa dziadka
Benji Davies
Przemijanie, pożegnanie, rozstanie, wreszcie śmierć - to tematy trudne dla osób dorosłych, które teoretycznie powinny rozumieć i radzić sobie z emocjami towarzyszącymi takim sytuacjom. Jak o tych delikatnych rzeczach rozmawiać z dziećmi? Jak przybliżać im trudne tematy z właściwą wrażliwością? Oczywiście tu z pomocą przychodzą książki. Podczas ostatniej wizyty w bibliotece uwagę Oli zwróciła piękna, kolorowa książka o tytule "Cudowna wyspa dziadka". Na pierwszy rzut oka wydała mi się pięknie wydana, a i tytuł niewiele zdradzał, więc zdecydowałyśmy, że wróci z nami do domu. Kiedy zasiadłyśmy do czytania, okazało się, że książka ta to nie tylko piękne, kolorowo ilustrowane rozkładówki, ale przede wszystkim głęboka, metaforyczna treść. Poznajemy w niej małego chłopca, Syda, który wraz z dziadkiem wyrusza we wspaniałą podróż statkiem🚢 Zgrana para dopływa do wyjątkowej wyspy, na której powoli zaczyna się aklimatyzować🏝️Czas mija i nadchodzi moment powrotu - wtedy dziadek mówi chłopcu, że pozostanie na wyspie. Malec martwi się, czy dziadek nie będzie samotny, ale ten zapewnia go, że wszystko będzie dobrze. Chłopiec wraca do domu i choć wszystko co dotyczyło dziadka jest takie jak przed podróżą, to jego samego nie ma... 📔Dla nas "Cudowna wyspa dziadka" stała się przyczynkiem do zastanowienia się, co oznaczało "pozostanie dziadka na wyspie". Dzięki temu tekstowi w sposób łagodny i delikatny mogłyśmy porozmawiać o pożegnaniach i rozstaniach, których każdy z nas prędzej czy później doświadczy. Jeśli potrzebujecie wsparcia w tej kwestii to polecamy tę książkę. A jednocześnie podkreślę, że treść jest tak zbudowana, że można ją pokazać bez problemu młodszym dzieciom, bez wgłębiania się w metaforę "pozostania na wyspie". Wtedy odbierana może być jako ciekawa opowieść o podróży. Uniwersalność tej opowieści pozwala wracać do niej przy wielu okazjach.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na89 miesięcy temu

Cytaty z książki Złota rybka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Złota rybka