Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie

Okładka książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie autorstwa Kafir
Okładka książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie autorstwa Kafir
Kafir Wydawnictwo: Bellona historia
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2025-01-15
Data 1. wyd. pol.:
2020-04-17
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311179738
Wygrane medialne bitwy. Przegrana po cichu wojna.

Procedury przygotowane przez amatorów zza biurek i żółtodzioby na misji. Brak helikopterów, tłumaczy języka, toalety z których nie da się korzystać. Nieznajomość realiów Afganistanu – ludzi, zwyczajów, warunków terenowych. Mit o opanowanym kraju i rebeliantach kryjących się po górach. Niszczenie WSI oraz partactwo i nielojalność Amerykanów.

Jak w takich warunkach zadbać o bezpieczeństwo bazy położonej w samym centrum rozpętanego przez talibów piekła? Jak zdobyć informatorów wśród sterroryzowanej ludności miejscowej i uratować życie kolegów? Polski wywiad, jak zawsze, poradzi sobie w każdej sytuacji. Wstrząsająca książka, napisana brutalnym, męskim językiem.

Nieocenzurowane świadectwo wojny, którą politycy chcieli przedstawić nam jako wielki sukces. Jesteś gotowy na brudną prawdę o polskiej interwencji w Afganistanie? Prawda może być naprawdę bolesna…


Ta książka powstała na podstawie moich wspomnień z Afganistanu. Mogę tylko dodać, że polski żołnierz, mimo rażących braków w nowoczesnym uzbrojeniu, stanął na wysokości zadania i wypełnił je z należytą starannością, płacąc za to najwyższą cenę.
Od autora
Średnia ocen
7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie



798 390

Oceny książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie

Średnia ocen
7,2 / 10
480 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie

avatar
1190
1155

Na półkach: , ,

"Kontakt" jest debiutancką książką autora, który używa pseudonimu "Kafir" ze względu swojego bezpieczeństwa. Na okładce, na pierwszym planie, znajduje się motocykl porzucony przez talibów i zapewne mężczyzną siedzącym na nim jest Kafir. W treści wyjaśnia się, że w islamie "kafirem" nazywa się niewiernego (czyli nie wierzącego w proroka Mahometa). Autor jest polskim oficerem Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI),który odbywa służbę w ramach kontyngentu sił stabilizacyjnych w Afganistanie. Opisuje jak owa operacja wygląda od wewnątrz – z jego perspektywy. Ukazuje obyczaje autochtonów. Psy i koty są zwierzętami nieczystymi, dlatego Afgańczycy przeważnie ich nie głaszczą. Mieszkańcy są biedni i cywilizacyjnie zacofani, występuje duży procent analfabetyzmu.

"Kontakt" jest debiutancką książką autora, który używa pseudonimu "Kafir" ze względu swojego bezpieczeństwa. Na okładce, na pierwszym planie, znajduje się motocykl porzucony przez talibów i zapewne mężczyzną siedzącym na nim jest Kafir. W treści wyjaśnia się, że w islamie "kafirem" nazywa się niewiernego (czyli nie wierzącego w proroka Mahometa). Autor jest polskim oficerem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
296
106

Na półkach: ,

„Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie” to książka, która daje wgląd w kulisy misji i pracy polskich żołnierzy, ale nie do końca mnie porwała. Jest autentyczna i szczera, miejscami ciekawa, ale też trochę chaotyczna i momentami nużąca. Widać osobiste doświadczenie autora, jednak zabrakło mi większej spójności i lepszego uporządkowania. Dla mnie lektura raczej przeciętna.

„Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie” to książka, która daje wgląd w kulisy misji i pracy polskich żołnierzy, ale nie do końca mnie porwała. Jest autentyczna i szczera, miejscami ciekawa, ale też trochę chaotyczna i momentami nużąca. Widać osobiste doświadczenie autora, jednak zabrakło mi większej spójności i lepszego uporządkowania. Dla mnie lektura raczej przeciętna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
71
48

Na półkach: ,

Odkładam, nie dam rady tego przeczytać. To chyba pokłosie mojej służby w WSI i tego, że o pewnych osobach mam odmienne zdanie niż autor.

Odkładam, nie dam rady tego przeczytać. To chyba pokłosie mojej służby w WSI i tego, że o pewnych osobach mam odmienne zdanie niż autor.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

990 użytkowników ma tytuł Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie na półkach głównych
  • 579
  • 394
  • 17
156 użytkowników ma tytuł Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie na półkach dodatkowych
  • 121
  • 9
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4

Tagi i tematy do książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie

Inne książki autora

 Kafir
Kafir
Kim jest Kafir? Niewiele o nim wiadomo, bo chroni swoją prywatność. To oficer WSI i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Służył m.in. w kilku zmianach w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie. O tym, czego tam doświadczył, opowiedział w debiutanckiej powieści "Kontakt". Polskie specsłużby w Afganistanie, wydanej w 2018 roku przez Wydawnictwo Bellona. Rok później, na przełomie kwietnia i maja 2019 roku, do drzwi jego domu zastukali z nakazem przeszukania funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej, a sam Kafir stał się celem śledztwa pod zarzutami ujawnienia informacji niejawnych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie przeczytali również

Zdradzeni Edyta Żemła
Zdradzeni
Edyta Żemła
"Nie jesteśmy mordercami, tylko żołnierzami", mówili podczas procesu żołnierze nazywani Siódemką z Nangar Khel. To wydarzenie zmieniło polską armię. Oskarżeni, mimo piekła, jakie im zgotowano, nie poddali się. Po blisko dziesięciu latach wyszli z tej bitwy ciężko poranieni, ale nie pokonani. Ale czy zwyciężyli? Jak potoczyłyby się losy "siódemki z Nangar Khel", gdyby w ich życie tak brutalnie nie weszła polityka i służby? Choć do Afganistanu wysłano najlepsze polskie jednostki, sprawdzone w boju, choćby w Iraku, to jednak ten pośpiech i brak przygotowania w wymierny sposób odbije się na funkcjonowaniu naszego kontyngentu. "Po powrocie z Iraku w 2004 r. przez głupi, bezsensowny system do cywila odeszło z 18 Batalionu ok. 200 osób" – wspomina w książce jeden z żołnierzy. "Na ich miejsce przyszli młodzieńcy po śmiesznym kursie »zrywania wiśni«. Ci niedoświadczeni, niewiele umiejący dowódcy zaczęli dowodzić starymi twardzielami, ostrzelanymi, po misjach. Zaczęła się patologia". Autorka "Zdradzonych" najwięcej miejsca poświęca jednemu politykowi, któremu, jej zdaniem, najbardziej zależało, by na sprawie Nangar Khel zbić swój kapitał. To Antoni Macierewicz – w 2007 r. szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego. I mając chociażby elementarną wiedzę trudno się z nią nie zgodzić. Wyjątkowo gorzko brzmią słowa, które wieńczą książkę. To posłowie napisane przez gen. Waldemara Skrzypczaka. Były dowódca Wojsk Lądowych podkreśla, że sprawa Nangar Khel stała się symbolem "sponiewierania i splamienia żołnierskiej godności i honoru", a cała sprawa "zbrodni ludobójstwa" zrodziła się w salonach polityków, a nie pod nieszczęsną wsią w Afganistanie. "A przecież politycy, którzy nas, żołnierzy, na wojny wysyłają, żadnej odpowiedzialności nie ponoszą. Wręcz troskliwie jej unikają. A niewielu z nich miało odwagę publicznie stanąć w obronie polskich żołnierzy" – kończy.
Freja78 - awatar Freja78
ocenił na81 rok temu
Krew snajperów. Opowieści żołnierza GROM-u Krzysztof Kotowski
Krew snajperów. Opowieści żołnierza GROM-u
Krzysztof Kotowski Karol K. Soyka
Świetna opowieść o tych, o których mówi się mało. Zwykle są niewidoczni i mocno oddaleni od celu. Jednak są i dla oddziałów szturmowych, które bezpośrednio zmagają się z wrogiem, ta świadomość, że ktoś nad nimi czuwa jest na wagę złota. Snajperzy to nie tylko ci, którzy likwidują wrogów z dużego dystansu. To przede wszystkim jednostki, których zadania polegają na obserwacji i ocenie sytuacji na polu walki. Bez względu czy jest to Kosowo, Irak, Afganistan czy wiele innych miejsc gdzie ich obecność jak dotąd była niezbędna. W kilku innych książkach o jednostce GROM, często przytaczany jest ten sam obrazek. Jednostka JW2305 jako nowy element Polskich Sił Zbrojnych musiała wykazać się w 1993 roku przed ówczesnym generałem na uroczystości w Rembertowie. Generała wówczas nie przekonały strzały oddane jednocześnie przez snajperów z trzech różnych pozycji, tworząc na tarczy jedną przestrzelinę. Wyśmiał wówczas dowódcę Sławomira Petelickiego i zarzucił mu manipulację. Petelicki podjął rękawicę i pozwolił generałowi narysować na planszy swój dowolny punkt. Gdy ten to uczynił, dowódca wyznaczył konkretnych snajperów, którzy mieli cel w zasięgu wzroku i wydał rozkaz. Od tego momentu GROM przestał być jedynie mrzonką o super jednostce. W jednym momencie stał się jednostką gotową do współpracy z najlepszymi na świecie, a jednym ze strzelających był autor tej książki. Karol Soyka prowadzi czytelnika po kilku misjach, w których brał udział jako snajper GROM-u, a raczej postać, którą wykreował, bo jak zapowiada na wstępie zmienił dane wszystkich żołnierzy, tym samym swoje. W ten sposób, jak tłumaczy, mógł pozwolić sobie na większą swobodę podczas opisywania starć nie narażając się na kontakty z poważnymi panami ze służb bezpieczeństwa narodowego. W rezultacie otrzymujemy ciekawą opowieść o polskich snajperach opowiedzianą przez narratora, który potrafi bardzo dokładnie przywołać minione wydarzenia. Zna się na rzeczy i pewnie co bardziej dociekliwy, doszuka się w tej historii wielu powiązań z historiami opartymi na prawdziwych nazwiskach. Krótko, bo zaledwie dwieście stron ale dla pocieszenia, to druga książka Karola Soyki, bo "Cel za horyzontem" gdzieś mi po drodze umknęła, więc grzechem byłoby nie nadrobić zaległości. Dla tych, którzy nie znają tych opowieści, proponuję zachować kolejność, bo w tej, znajdziemy kilka odniesień do poprzedniej książki. Nie wpływa to w żaden sposób na treść, ale kolejność to przecież kolejność. Ponadprogramowo cytat, jakże uniwersalny. „Lęk bierze się z niedostatków wiedzy. Zawsze tak było i będzie. Ludzie boją się tego, czego nie znają, natomiast wiedza cholernie dużo zmienia. Gdybyś zawsze wiedział, co cię spotka, co będzie jutro, czy wrócisz w jednym kawałku, nigdy niczego byś się nie bał. Ale my jesteśmy żołnierzami i ta niepewność jest naszym chlebem powszednim. I to jest w porządku. Ale co do pozostałych rzeczy, takich jak angielski, taktyka, zachowanie w terenie - wiedza jest decydująca. Wiesz, kiedy zyskasz pewność siebie? Kiedy będziesz wypełniony tą wiedzą po uszy i - co ważniejsze - kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że ją masz. To cała tajemnica."
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na71 rok temu
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata Krzysztof Wójcik
Psy wojen. Od Indochin po Pakistan - polscy najemnicy na frontach świata
Krzysztof Wójcik
Obecnie trwająca wojna na terenie Ukrainy pokazuje, że w szeregi wojsk obrony może wstąpić każdy kto tego zapragnie. Ówczesne media podają dane, z których wynika, że po stronie wojsk Ukrainy są ochotnicy z Anglii, Stanów Zjednoczonych, Polski czy ostatnio deklarujący się z Japonii. Jak się okazuje taki rozwój działań nie jest szczególnym wyjątkiem i podobne akcje miały w historii wojen podobne scenariusze. „Psy wojen” to dla mnie wielka niespodzianka. Nie pamiętam kiedy kupiłem ten tytuł i może dlatego też zapomniałem dlaczego trafił na moją półkę. W każdym razie książka leżała dość długo i w końcu przyszedł czas żeby ruszyć z tematem na zasadzie czystek. Autor podzielił treść na dwie części. W pierwszej przedstawia czasy sięgające połowy XX wieku, a w drugiej już te bliższe naszym czasom. Oba te działy łączy jeden temat – polscy najemnicy, który dzisiaj jako określenie pracy źle się kojarzy, więc zastąpiono go później w tekście „pracą na kontrakcie”. Na pierwszy rzut leci temat Legii cudzoziemskiej oraz czasy pierwszej wojny w Wietnamie. Temat dla mnie zupełnie nieznany, ale z każdym zdaniem coraz szerzej otwierałem usta i brnąłem niczym żołnierze pośród indochińskich lasów. Gdzieś podświadomie przywołałem kadry z filmu ”Platoon” (1986) w reżyserii Olivera Stone’a. Bezwzględność, gwałty i mordy na niewinnych jak się okazuje, to nie tylko sceny odgrywane na podstawie scenariusza. Krzysztof Wójcik dzięki relacjom swoich rozmówców przytacza podobne wydarzenia. Otwiera podczas rozmowy zapomniane bądź wyparte wspomnienia ludzi, którzy mimo sędziwego wieku, nie są już w stanie kryć wstydu i łez. O francuskiej Legii poświęcona jest praktycznie cała pierwsza część książki. Nie bez powodu, bo ukazuje jej obraz na podstawie trzech relacji naszych rodaków. Obraz, który niewiele zmienił się na przestrzeni tamtych lat, pokazuje skrajnie rygorystyczny sposób zarządzania wojskiem jak i bezwzględne okrucieństwo wobec wroga. Bardzo mocna część i choć czytam dużo o relacjach z wojen, tutaj, usiadłem na przysłowiowej dupie. Rzeźnia. Druga część książki przedstawia czasy ówczesne, Irak, Afganistan oraz misje na terenie Pakistanu. I jak do tej pory uważałem, że to kraje o bestialskich zapędach, tak dzisiaj stwierdzam, że prezentują nie wiele więcej niż było wcześniej. Może istnieje jakaś granica okrucieństwa, która samemu oprawcy przestaje dawać przyjemność? We wspomnianym Wietnamie musiała znajdować się daleko poza wszelkimi granicami. Mało tego, nawet w czytanych przeze mnie horrorach nie doświadczyłem takich opisów tortur, a to już o czymś świadczy. „Psy wojen” to historie kilku naszych rodaków, z których każdy pragnął zarobić i odmienić swoje życie. To świetnie skonstruowane opowieści, przeplatane wtrąceniami bohaterów, które ukazują istotę pracy na kontrakcie w obcych jednostkach. To historie pełne niespodzianek i okrucieństwa wojny. Zwykle cudzej, nie do końca pojętej. I bez względu na to czy jesteś robotnikiem stoczni, lokalnym gangsterem, młokosem z prowincji czy byłym specjalsem bądź antyterrorystom, to nigdy nie jest Twoja wojna. To praca, w której stawką jest Twoje życie. Ps. Świetnie się czyta i aż poszukam sobie innych pozycji Krzysztofa Wójcika, by sprawdzić czy to nie przypadek.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na81 rok temu
Antyterroryści. Polskie elitarne służby specjalne w akcji Janusz Schwertner
Antyterroryści. Polskie elitarne służby specjalne w akcji
Janusz Schwertner Mateusz Baczyński
Książka „Antyterroryści. Polskie elitarne służby specjalne w akcji” autorstwa Janusza Schwertnera i Mateusza Baczyńskiego to fascynujący, choć momentami surowy wgląd w świat, który dla przeciętnego obywatela pozostaje całkowicie niedostępny. Przyznaję tej pozycji ocenę 7/10, ponieważ jest to rzetelny kawałek reporterskiej roboty, który zamiast budować tanią sensację, skupia się na psychologicznym i zawodowym koszcie służby w jednostkach specjalnych. Autorzy, będący uznanymi dziennikarzami śledczymi, wykonali tytaniczną pracę, namawiając do zwierzeń ludzi, których twarze zazwyczaj skrywają kominiarki. Największą siłą tej publikacji jest jej autentyzm. To nie jest pean na cześć „polskich Rambo”, lecz zbiór szczerych, często bolesnych rozmów o strachu, adrenalinie i trudnych wyborach moralnych. Czytelnik dowiaduje się, jak wygląda selekcja do elitarnych jednostek, jak radzić sobie z traumą po akcjach, w których padały strzały, oraz jak skomplikowane bywa życie rodzinne człowieka, który na co dzień obcuje z ekstremalnym niebezpieczeństwem. Schwertner i Baczyński świetnie wyczuwają momenty, w których należy oddać głos bohaterom, pozwalając im na surową, żołnierską narrację, pozbawioną literackich upiększeń. Niemniej jednak, ocena nie jest maksymalna ze względu na pewną powtarzalność niektórych wątków oraz strukturę, która momentami przypomina bardziej zbiór luźnych wywiadów niż spójną, pogłębioną opowieść o kondycji polskich służb. Choć historie poszczególnych operatorów są wciągające, czytelnik może odczuć pewien niedosyt w kontekście analizy systemowej – tego, jak państwo dba (lub nie dba) o swoich najlepszych funkcjonariuszy po zakończeniu przez nich aktywnej służby. Brakuje tu nieco szerszego spojrzenia na ewolucję antyterroryzmu w Polsce na tle globalnych zmian w taktyce walki z terroryzmem. Mimo tych drobnych mankamentów, książka broni się jako dokument ludzkich postaw. Opisy akcji, takich jak zatrzymania najgroźniejszych przestępców czy zabezpieczanie wielkich wydarzeń państwowych, czyta się z zapartym tchem, niemal czując zapach prochu i słysząc huk granatów hukowych. To pozycja obowiązkowa dla fanów militariów, ale także dla osób zainteresowanych psychologią stresu. Autorzy udowadniają, że za elitarnym wyposażeniem i morderczym treningiem stoją zwykli ludzie z ich słabościami i wątpliwościami. „Antyterroryści” to lektura, która zostawia w głowie szacunek do profesjonalizmu tych jednostek, ale też gorzką refleksję nad ceną, jaką płacą za nasze bezpieczeństwo. To solidny, męski reportaż, który nie potrzebuje filtrów z Instagrama, by zrobić na odbiorcy wrażenie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Hajlajf. Czysta prawda o brudnej służbie Kafir
Hajlajf. Czysta prawda o brudnej służbie
Kafir Łukasz Maziewski
Książka, która zamiast sensacyjnej otoczki proponuje coś znacznie bardziej niepokojącego – surowy, momentami brutalny obraz działania polskich służb i ludzi funkcjonujących na ich pograniczu. To jest świat, w którym nie ma miejsca na bohaterów znanych z filmów akcji. Są za to układy, zależności, lojalność wymuszana strachem i ciągła gra pozorów. Największą siłą książki jest sposób, w jaki pokazuje funkcjonowanie polskich służb wojskowych i środowiska związanego z WSI. Autorzy nie przedstawiają ich jako sprawnie działającej machiny dbającej wyłącznie o bezpieczeństwo państwa. Wręcz przeciwnie – pokazują strukturę pełną nieformalnych powiązań, wzajemnych przysług i ludzi, którzy po zmianach ustrojowych nadal potrafili zachować wpływy. WSI jawią się tutaj jako organizacja funkcjonująca według własnych reguł, często poza oficjalnym systemem. Świetnie oddana atmosfera tamtych realiów i opisana ciętym językiem: ciągłe obserwowanie, kontrola, wykorzystywanie kompromitujących informacji i budowanie sieci zależności. Szczególnie mocne jest jak dawni funkcjonariusze i współpracownicy służb przenikali do biznesu, polityki i mediów. Granica między państwową służbą a prywatnym interesem staje się przez to niebezpiecznie cienka. Autorzy piszą ostro, bez upiększeń, a miejscami wręcz chaotycznie, jakby chcieli oddać tempo i nerwowość opisywanego świata. Dzięki temu książka wciąga, ale równocześnie zostawia z poczuciem, że w Polsce przez lata istniał (?!) system wpływów, którego skali większość ludzi nawet nie była świadoma. To lektura dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak naprawdę mogły działać polskie służby i jak długi cień rzucały WSI na rzeczywistość po 1989 roku. Tylko czy to jest już tylko historia?
Freja78 - awatar Freja78
ocenił na814 dni temu
Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela Yossi Melman
Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela
Yossi Melman Daniel Raviv
Tajne służby Izraela uchodzą bowiem za jedne z najlepszych. Mają znakomite możliwości techniczne oraz agenturalne. "Szpiedzy Mossadu i tajne wojny Izraela" to pasjonująca lektura. Opisane są kulisy brawurowych akcji – likwidowania liderów organizacji terrorystycznych, odbijania zakładników itd.. Izrael to nie tylko procesory i humus, ale także szpiedzy. Dan Raviv oraz Yossi Melman pokazują w swojej książce, dlaczego ta sława jest w pełni zasłużona. Autorzy zdradzają kulisy najważniejszych operacji izraelskich agencji szpiegowskich. Opisują działania Amanu, czyli wywiadu wojskowego, Szin Bet, czyli agencji bezpieczeństwa działającej wewnątrz Izraela czy mało znanych w polskiej literaturze jednostek tajnej służby imigracyjnej Natiw i Bitzur. Jak przystało na książkę o Izraelu, w „Szpiegach Mossadu” znajdziemy wiele polskich wątków. Autorzy opisują szczegółowo na przykład legendarną operację przekazania ściśle tajnego referatu Chruszczowa z XX kongresu KPZR, która w 1956 roku rozsławiła izraelski wywiad. Mało, kto wie, że ten tekst do Tel Awiwu trafił z warszawskiej ambasady Izraela. Autorzy nie opisują, jedynie spektakularnych sukcesów Izraela, ale także równie spektakularne klęski. To swoista kronika izraelskich działań wywiadowczych, którym zdaje się przyświecać motto: „Za nic nie przepraszaj, niczego nie żałuj, nigdy nie mów nigdy i to niemożliwe”. Polecam.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie

Więcej

Szybkość naszej kolumny to sześć kilometrów na godzinę. Rebelianci na piechotę mogą przed nami spierdalać z przerwą na gorącą zieloną herbatę.

Szybkość naszej kolumny to sześć kilometrów na godzinę. Rebelianci na piechotę mogą przed nami spierdalać z przerwą na gorącą zieloną herbat...

Rozwiń
Kafir Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie Zobacz więcej

(...) w odwiedziny do nieujarzmionych plemion Afganistanu, gdzie czasami odnosiłem wrażenie, że NATO jest postrzegane jako małe dzieci w piaskownicy; do kraju, w którym wojna stała się codziennością jak poranny wypiek chleba.

(...) w odwiedziny do nieujarzmionych plemion Afganistanu, gdzie czasami odnosiłem wrażenie, że NATO jest postrzegane jako małe dzieci w pia...

Rozwiń
Kafir Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie Zobacz więcej

Mówił dużo, za to tylko to, co chciał powiedzieć. Zawsze deklarował pomoc i nigdy jej nie udzielił, miał milion wymówek na zawołanie. To był rasowy oficer służb specjalnych. Spytacie, dlaczego - ano dlatego, że jeszcze służył, i przede wszystkim dlatego, że jeszcze go nikt nie zabił.

Mówił dużo, za to tylko to, co chciał powiedzieć. Zawsze deklarował pomoc i nigdy jej nie udzielił, miał milion wymówek na zawołanie. To był...

Rozwiń
Kafir Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne