
Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie
Procedury przygotowane przez amatorów zza biurek i żółtodzioby na misji. Brak helikopterów, tłumaczy języka, toalety z których nie da się korzystać. Nieznajomość realiów Afganistanu – ludzi, zwyczajów, warunków terenowych. Mit o opanowanym kraju i rebeliantach kryjących się po górach. Niszczenie WSI oraz partactwo i nielojalność Amerykanów.
Jak w takich warunkach zadbać o bezpieczeństwo bazy położonej w samym centrum rozpętanego przez talibów piekła? Jak zdobyć informatorów wśród sterroryzowanej ludności miejscowej i uratować życie kolegów? Polski wywiad, jak zawsze, poradzi sobie w każdej sytuacji. Wstrząsająca książka, napisana brutalnym, męskim językiem.
Nieocenzurowane świadectwo wojny, którą politycy chcieli przedstawić nam jako wielki sukces. Jesteś gotowy na brudną prawdę o polskiej interwencji w Afganistanie? Prawda może być naprawdę bolesna…
Ta książka powstała na podstawie moich wspomnień z Afganistanu. Mogę tylko dodać, że polski żołnierz, mimo rażących braków w nowoczesnym uzbrojeniu, stanął na wysokości zadania i wypełnił je z należytą starannością, płacąc za to najwyższą cenę.
Od autora
Kup Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie
Kafir, inaczej niewierny, ten który nie wierzy w Proroka. Tak nazywano polskich żołnierzy w kręgach talibskich rebeliantów, przy czym takiemu określeniu towarzyszyła również cena za głowę naszego żołnierza bądź jego mundur. Tak, to kolejne ujęcie wojny w Afganistanie. Wojny, która na ustach polityków była misją stabilizacyjną, szkoleniową, doradczą i przede wszystkim pełną sukcesów. Mamy szansę prześledzić te sukcesy z punktu widzenia działań komórki S2X złożonej z oficerów służby kontrwywiadu wojskowego oraz pododdziałów HUMINT. Przedstawione operacje przeprowadzone były podczas VI i VII zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Polacy odpowiedzialni za prowincję Ghazni w myśl zasady "ufaj i sprawdzaj" zbudowali i prowadzili siatkę informatorów w rejonie przeprowadzanych działań. S2X zajmował się również przepytywaniem jeńców, likwidowaniem magazynowanej wrogiej broni oraz prowadzaniem dezinformacji w celu zmylenia przeciwnika. Wszystko to pod nosem Talibów, podczas ich ataków na bazę, zasadzkach w terenie, podkładanych ładunkach wybuchowych jak i próbach inwigilacji. Ciekawie przedstawiona została kultura ludności afgańskiej, ich zwyczaje, podziały religijne oraz plemienne. Ta wiedza jaką zdobywali wówczas w S2X była istotna podczas rozmów, negocjacji jak i handlu informacjami, które pomagały skutecznie przeprowadzać konkretne operacje. Na koniec autor dokonuje osobistego podsumowania tejże misji stabilizacyjnej, pokazuje różnice między informacjami z mediów, a tym co działo się na miejscu. Dobrym podsumowaniem jest tekst na tyle okładki - Wygrane medialne bitwy, przegrana po cichu wojna.
Oceny książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie
Poznaj innych czytelników
990 użytkowników ma tytuł Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie na półkach głównych- Przeczytane 579
- Chcę przeczytać 394
- Teraz czytam 17
- Posiadam 121
- 2022 9
- Audiobook 6
- 2019 6
- Legimi 5
- Chcę w prezencie 5
- Historia 4
Tagi i tematy do książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie
Inne książki autora

Czytelnicy Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie


Literacki Nobel dla Olgi Tokarczuk
Cytaty z książki Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie
Szybkość naszej kolumny to sześć kilometrów na godzinę. Rebelianci na piechotę mogą przed nami spierdalać z przerwą na gorącą zieloną herbatę.
Szybkość naszej kolumny to sześć kilometrów na godzinę. Rebelianci na piechotę mogą przed nami spierdalać z przerwą na gorącą zieloną herbat...
Rozwiń Zwiń(...) w odwiedziny do nieujarzmionych plemion Afganistanu, gdzie czasami odnosiłem wrażenie, że NATO jest postrzegane jako małe dzieci w piaskownicy; do kraju, w którym wojna stała się codziennością jak poranny wypiek chleba.
(...) w odwiedziny do nieujarzmionych plemion Afganistanu, gdzie czasami odnosiłem wrażenie, że NATO jest postrzegane jako małe dzieci w pia...
Rozwiń ZwińMówił dużo, za to tylko to, co chciał powiedzieć. Zawsze deklarował pomoc i nigdy jej nie udzielił, miał milion wymówek na zawołanie. To był rasowy oficer służb specjalnych. Spytacie, dlaczego - ano dlatego, że jeszcze służył, i przede wszystkim dlatego, że jeszcze go nikt nie zabił.
Mówił dużo, za to tylko to, co chciał powiedzieć. Zawsze deklarował pomoc i nigdy jej nie udzielił, miał milion wymówek na zawołanie. To był...
Rozwiń Zwiń


























































Opinie i dyskusje o książce Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie
"Kontakt" jest debiutancką książką autora, który używa pseudonimu "Kafir" ze względu swojego bezpieczeństwa. Na okładce, na pierwszym planie, znajduje się motocykl porzucony przez talibów i zapewne mężczyzną siedzącym na nim jest Kafir. W treści wyjaśnia się, że w islamie "kafirem" nazywa się niewiernego (czyli nie wierzącego w proroka Mahometa). Autor jest polskim oficerem Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI),który odbywa służbę w ramach kontyngentu sił stabilizacyjnych w Afganistanie. Opisuje jak owa operacja wygląda od wewnątrz – z jego perspektywy. Ukazuje obyczaje autochtonów. Psy i koty są zwierzętami nieczystymi, dlatego Afgańczycy przeważnie ich nie głaszczą. Mieszkańcy są biedni i cywilizacyjnie zacofani, występuje duży procent analfabetyzmu.
"Kontakt" jest debiutancką książką autora, który używa pseudonimu "Kafir" ze względu swojego bezpieczeństwa. Na okładce, na pierwszym planie, znajduje się motocykl porzucony przez talibów i zapewne mężczyzną siedzącym na nim jest Kafir. W treści wyjaśnia się, że w islamie "kafirem" nazywa się niewiernego (czyli nie wierzącego w proroka Mahometa). Autor jest polskim oficerem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie” to książka, która daje wgląd w kulisy misji i pracy polskich żołnierzy, ale nie do końca mnie porwała. Jest autentyczna i szczera, miejscami ciekawa, ale też trochę chaotyczna i momentami nużąca. Widać osobiste doświadczenie autora, jednak zabrakło mi większej spójności i lepszego uporządkowania. Dla mnie lektura raczej przeciętna.
„Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie” to książka, która daje wgląd w kulisy misji i pracy polskich żołnierzy, ale nie do końca mnie porwała. Jest autentyczna i szczera, miejscami ciekawa, ale też trochę chaotyczna i momentami nużąca. Widać osobiste doświadczenie autora, jednak zabrakło mi większej spójności i lepszego uporządkowania. Dla mnie lektura raczej przeciętna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdkładam, nie dam rady tego przeczytać. To chyba pokłosie mojej służby w WSI i tego, że o pewnych osobach mam odmienne zdanie niż autor.
Odkładam, nie dam rady tego przeczytać. To chyba pokłosie mojej służby w WSI i tego, że o pewnych osobach mam odmienne zdanie niż autor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie” miała być moim drugim podejściem pod twórczość współczesnego rodzimego autora ukrywającego się pod pseudonimem Kafir. Pierwsze nie było specjalnie udane, gdyż „Hajlajf. Czysta prawda o brudnej służbie” nie do końca mnie zachwyciła. Ta ostatnia była opowieścią fabularną stworzoną w spółce autorskiej z Łukaszem Maziewskim, a teraz dla odmiany miałem spróbować samodzielnej(?) pracy pisarza i już nie czysto fabularnej, ale opartej na wspomnieniach. Wybrałem wydanie w formie audio z głosem Piotra Makarskiego.
Na początek słuchacz otrzymuje wstęp historyczny jak z googla, nie dość, że za długi (w końcu nie za to odbiorca płaci),to w dodatku nie do końca wiarygodny – skąd na przykład autor wziął, że w Afganistanie byliśmy lat 14, a nie 15 lub 20?
Natomiast wadą krytyczną wydania jest to, że audiobook jest kompletnie niestrawny dla kogoś, kto już wcześniej nie poznał polskiego slangu „misjonarzy” afgańskich (żołnierzy z misji w Afganistanie). W tekście roi się od tego grypsu, a żadne terminy nie zostały objaśnione podczas pierwszego ich użycia.
Jakby tego było mało, beznadziejny styl kompletnie nie pasuje do wojskowego, co w dziwnym świetle stawia całą książkę. Na przykład, gdy mowa o bazie Bagram, pada stwierdzenie, że było w niej około 25 tysięcy wojskowych wraz z personelem. To nie jest jednoznaczny język służb, chyba, że służb z kraju Zulu-Gula.
Najgorsze, że na ogólnym wrażeniu się nie kończy. Momentami Kafir wznosi się na szczyty niekompetencji, żenującej nawet dla cywila, na przykład gdy pisze, że „Chinook" (śmigłowiec Boeing CH-47) „wyposażony jest w systemy awioniczne, w tym GPS”. To tak, jakby marynarz napisał, że fregata jest wyposażona w ożaglowanie i olinowanie, w tym sztaksel, albo bardziej zrozumiale, żeby kucharz napisał, iż kuchnia była wyposażona w różne rzeczy, w tym widelce. No comment…
Dalej nie dałem rady. DNF i chyba raz na zawsze koniec z Kafirem. Nie wiem co robił w Afganistanie, ale jego książki wyglądają na pisane przez kogoś, kto był tam gaciowym, albo siedział w biurze, a wiadomości do książek zdobywał przy piwie od ludzi wracających z patrolu. No more...
źródło: klub-aa.blogspot.com
Książka „Kontakt. Polskie specsłużby w Afganistanie” miała być moim drugim podejściem pod twórczość współczesnego rodzimego autora ukrywającego się pod pseudonimem Kafir. Pierwsze nie było specjalnie udane, gdyż „Hajlajf. Czysta prawda o brudnej służbie” nie do końca mnie zachwyciła. Ta ostatnia była opowieścią fabularną stworzoną w spółce autorskiej z Łukaszem Maziewskim,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość ciekawa ale dla mnie za mało krwi, potu i łez
Dość ciekawa ale dla mnie za mało krwi, potu i łez
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPerypetie Polaka Wojaka: Afganistan - spin off.
Trochę chaotyczna, ale jednak dobrze napisana relacja.
Perypetie Polaka Wojaka: Afganistan - spin off.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę chaotyczna, ale jednak dobrze napisana relacja.
#WyzwanieLC2024 lipiec
Przeczytam książkę, której akcja dzieje się w ciepłym kraju
Mimo, że książka ciekawa to momentami wybijałam się z wątku i musiałam słuchać ponownie. Na pewno warto się z nią zapoznać i zobaczyć jak naprawdę wygląda misja w Afganistanie.
#WyzwanieLC2024 lipiec
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytam książkę, której akcja dzieje się w ciepłym kraju
Mimo, że książka ciekawa to momentami wybijałam się z wątku i musiałam słuchać ponownie. Na pewno warto się z nią zapoznać i zobaczyć jak naprawdę wygląda misja w Afganistanie.
Ciekawa relacja żołnierza biorącego udział w misji w Afganistanie.
Możemy choć trochę poznać pracę kontrwywiadu "od kuchni"
Ciekawe opisy działań, bitew a także samego codziennego życia w bazie
Ciekawa relacja żołnierza biorącego udział w misji w Afganistanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMożemy choć trochę poznać pracę kontrwywiadu "od kuchni"
Ciekawe opisy działań, bitew a także samego codziennego życia w bazie
Mam problem z tą książką, gdyż przeczytałem ją bezpośrednio po lekturze "Na sprzedanej wojnie" Marcina Szymańskiego. Autorzy w Afganistanie rozminęli się o jedną zmianę (Szymański był wcześniej - głównie w prowincji Praktita, bo przejął pod koniec zmiany prowincję Ghazni, gdzie z kolei całą swoją zmianę był Kafir). Szymański bardzo krytycznie ocenił polskie służby (SKW i SWW) - twierdził, że nie otrzymał od nich żadnej wartościowej pomocy ani informacji. Natomiast Kafir przedstawia siebie jako niemal wcielenie Bonda - w ciągu kilku miesięcy organizuje kilka siatek wywiadowczych, regularnie bierze udział w walkach (prawdopodobnie zabił więcej talibów, niż jakikolwiek inny Polski żołnierz w Afganistanie) oraz rozbija masę magazynów z bronią, należących do rebeliantów. Mam pewne wątpliwości, czy te historie nie są podkolorowane, aby podkreślić, że były oficer WSI, który przeszedł pozytywnie witryfikację, jest wart kilka razy więcej, niż cała współczesna, ucywilniona SKW. Jednocześnie znaleźć można sporo krytycznych refleksji co do taktyki i strategii aliantów w Afganistanie, więc tak czy tak - warto tę książkę przeczytać.
Mam problem z tą książką, gdyż przeczytałem ją bezpośrednio po lekturze "Na sprzedanej wojnie" Marcina Szymańskiego. Autorzy w Afganistanie rozminęli się o jedną zmianę (Szymański był wcześniej - głównie w prowincji Praktita, bo przejął pod koniec zmiany prowincję Ghazni, gdzie z kolei całą swoją zmianę był Kafir). Szymański bardzo krytycznie ocenił polskie służby (SKW i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRelacja polskiego zolnierza i oficera wywiadu na misji w Afganistanie.
Pozycja bardzo ciekawa, wciagnela mnie bardziej niz wywiad z Dziewulskim o III RP.
Ryzyko, a raczej niebezpieczenstwo kazdego dnia. Uzyskiwanie informacji dalekie od szpiegowskich filmow akcji.
Warunki, ktore moze zrozumiec tylko podroznik z tamtych rejonow.
Na koniec autor przytacza liczby i fakty, ktorym ciezko zaprzeczyc, zeby nie powiedziec, ze wskazuja na bezcelowosc dzialan w tym rejonie swiata...
Relacja polskiego zolnierza i oficera wywiadu na misji w Afganistanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja bardzo ciekawa, wciagnela mnie bardziej niz wywiad z Dziewulskim o III RP.
Ryzyko, a raczej niebezpieczenstwo kazdego dnia. Uzyskiwanie informacji dalekie od szpiegowskich filmow akcji.
Warunki, ktore moze zrozumiec tylko podroznik z tamtych rejonow.
Na koniec autor przytacza liczby i fakty,...