Zagubione życie

Okładka książki Zagubione życie autora Piotr Podgórski, 9788365351739
Okładka książki Zagubione życie
Piotr Podgórski Wydawnictwo: Lucky literatura obyczajowa, romans
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-09-21
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-21
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365351739
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zagubione życie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zagubione życie



książek na półce przeczytane 3770 napisanych opinii 2838

Oceny książki Zagubione życie

Średnia ocen
6,2 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zagubione życie

avatar
7668
7646

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1251
77

Na półkach: ,

Bardzo wciągająca książka chociaż czasem też irytująca. Historia Jolanty, która ma wszystko - drugiego męża, wspaniałego syna, przyjaciółkę, piękny dom. Podniosła się po dawnej tragedii kiedy jej pierwszy mąż zaginął. Wydaje się szczęśliwa.
Z dnia na dzień okazuje się, że nic nie jest takie rozowe jakie się na początku wydawało. Każda z bliskich osób okazuje się kimś innym.
Nie do zniesienia jest natomiast wscibska dziennikarka.
Czytałam w sumie kilka godzin, bo nie mogłam się doczekać końca historii. Polecam 😊

Bardzo wciągająca książka chociaż czasem też irytująca. Historia Jolanty, która ma wszystko - drugiego męża, wspaniałego syna, przyjaciółkę, piękny dom. Podniosła się po dawnej tragedii kiedy jej pierwszy mąż zaginął. Wydaje się szczęśliwa.
Z dnia na dzień okazuje się, że nic nie jest takie rozowe jakie się na początku wydawało. Każda z bliskich osób okazuje się kimś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1293
1286

Na półkach:

Historia od której nie można się oderwać. Jolanta ma bogatego męża, przyjaciółkę, syna na studiach, nie musi pracować. W jednym dniu wszystko się wali. Zaginiony przed 15. laty pierwszy mąż Jolanty prawdopodobnie żyje. Obecny mąż ma kochankę. A potem jeszcze okazuje się, że mąż i jej przyjaciółka robią ciemne interesy. Jakie? Musisz przeczytać. Jola zostaje oskarżona przez ludzi o współudział. Ale poznaje cudownych ludzi...

Historia od której nie można się oderwać. Jolanta ma bogatego męża, przyjaciółkę, syna na studiach, nie musi pracować. W jednym dniu wszystko się wali. Zaginiony przed 15. laty pierwszy mąż Jolanty prawdopodobnie żyje. Obecny mąż ma kochankę. A potem jeszcze okazuje się, że mąż i jej przyjaciółka robią ciemne interesy. Jakie? Musisz przeczytać. Jola zostaje oskarżona przez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

133 użytkowników ma tytuł Zagubione życie na półkach głównych
  • 67
  • 66
37 użytkowników ma tytuł Zagubione życie na półkach dodatkowych
  • 21
  • 6
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki O, Matko! Michał Biarda, Monika Hołyk-Arora, Małgorzata Kasprzyk, Elżbieta Kosobucka, Marika Krajniewska, Aneta Krasińska, Agnieszka Krizel, Piotr Podgórski, Alicja Podgrodzka, Marlena Rytel, Wanda Szymanowska, Agnieszka Zakrzewska, Beata Zdziarska
Ocena 9,0
O, Matko! Michał Biarda, Monika Hołyk-Arora, Małgorzata Kasprzyk, Elżbieta Kosobucka, Marika Krajniewska, Aneta Krasińska, Agnieszka Krizel, Piotr Podgórski, Alicja Podgrodzka, Marlena Rytel, Wanda Szymanowska, Agnieszka Zakrzewska, Beata Zdziarska

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czego nie powiedziałam Małgorzata Garkowska
Czego nie powiedziałam
Małgorzata Garkowska
Podejmowanie decyzji za innych to branie odpowiedzialności za ich los. Czasami wydaje nam się, że mamy słuszność każąc, nakazując, czy przymuszając innych do podjęcia konkretnych decyzji. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z konsekwencji owych wyborów. Na szczęście to nie my musimy się z nimi borykać, ale osoba, którą udało nam się namówić czy to siłą autorytetu czy rozporządzeniem prawnym. Taka sytuacja w najlepszej sytuacji prowadzi do niezdrowych relacji między ludźmi, a w najgorszym do zerwania wszelkich kontaktów. Nawet, kiedy są to nasze dzieci, a my cały czas byliśmy przykładnymi rodzicami. O takiej trudnej relacji jest książka Małgorzaty Garkowskiej „Czego nie powiedziałam”. Około dwudziestopięcioletnia Emilia miała mało okazji, aby w swoim życiu podejmować samodzielne decyzje. Zwykle decydowała za nią mama, później ojczym, a następnie partner. Wszyscy chcieli, by jej życie wyglądało tak jak oni tego chcą. To poniekąd sprawiło, że Emilia nie potrafi otwarcie mówić o swoich potrzebach, pragnieniach i… mankamentach. Kiedy poznajemy bohaterkę znajduje się ona na rozstaju życiowych dróg. Przyjeżdża do niej matka, która chce, aby jej córka pojechała do szpitala do ojczyma, z którym nie rozmawia już sześć lat. Nie może wybaczyć mu tego jak bardzo jego decyzja wpłynęła na całe jej dalsze życie. Później przeskakujemy troszkę w przeszłość i wchodzimy w jej idealne życie, w którym Emilia bardzo chciałaby dalej zmierzać ze swoim idealnym partnerem chorobliwie pragnącym dziecka i z tego powodu zmuszającym ją do przestrzegania rygorystycznej diety. Kolejne próby zajścia w ciążę nie przynoszą efektu, a Emi ma wrażenie, że miłość będzie trwała pod warunkiem, że urodzi swojemu ukochanemu dziecko. To z kolei przyczynia się do rozmyślań o licealnej miłości, dawnych doświadczeniach, największym zawodzie miłosnym jej życia. Jako beztroska i szczęśliwa nastolatka z dobrego domu mająca kochającą i opiekuńczą rodzinę dziewczyna przeżywa swoje pierwsze zauroczenie, a może i miłość. Uczucie jest bardzo silne i bohaterka jest w stanie zrobić wszystko dla swojego chłopaka, aby tylko był z nią. Ta sama niezdrowa sytuacja pojawia się w jej aktualnym związku. Gotowa na wszystko kobieta nie mówi o swoich potrzebach i nie jest gotowa na szczerość, bo wie, że wcale nieprzypadkowo nie może zajść w ciążę. Widmo nastoletniego nieudanego związku ciągle będzie do niej powracało, a wszystko przez to, że bohaterzy mieszkają w jednym mieście i w ciągu kilku lat nawet w metropolii nie sposób nie natknąć się na siebie. Emi jednak pilnuje swoich ścieżek, aby nie przecięły się z tymi dawnego chłopaka dziewczyny, dla której ją rzucił. Zapomnieć nie pomagają jej usłużni dawni znajomi… „Czego nie powiedziałam” Małgorzaty Garkowskiej porusza wiele ważnych tematów, wśród których najważniejszym jest podejmowanie jakiejkolwiek decyzji za innych, układanie im życia. Drugim jest stawianie warunków trwania związku. Mężczyzna jest tu tym, którzy bierze, cieszy się życiem, może pozwolić sobie na dwuznaczne sytuacje i pozwalać na płynącą ze wszystkich stron opiekę, a kobieta powinna ciągle zabiegać, aby być lepsza w dogadzaniu oraz uszczęśliwianiu od innych. Jeśli partnerka spełni wszystkie warunki może liczyć na bukiet kwiatów, śniadanie do łóżka, a nawet zaręczyny. Do tego Emi pochodząca z wyemancypowanej rodziny (matka ciągle na kongresach i konferencjach na pewno nie była kurą domową) ma dziwną potrzebę zmieniania się w służącą zajmującą się całym domem, gotującą obiad i czekającą w idealnej bieliźnie na swojego ukochanego, który może łaskawie zjawić się w domu, ale w towarzystwie kumpli z pracy. W powieści Garkowskiej mamy silnie zarysowany Gender, a przez to podział obowiązków na damskie i męskie wydają się bohaterom naturalne. Przekraczanie ich przez mężczyznę jest tu postrzegane przez bohaterkę jako pomaganie jej. W bardzo prostej historii Małgorzata Garkowska porusza ważne społecznie problemy. Spotkamy się tu z przemocą psychiczną, odpowiedzialnością, aborcją, żałobą, żalem, zdradą, oszustwem, złością, miłością, przebaczeniem i wieloma innymi wypełniającymi ludzkie życie. Losy bohaterki prowadzone są w kierunku możliwie jak najlepszego zakończenia, które ze względu na wcześniejsze wydarzenia nie może być idealne. Tytuł doskonale oddaje to, co możemy znaleźć we wnętrzu książki: przemilczenia zachęcające bliskich jej mężczyzn do podejmowania decyzji decydujących o jej losie. Nastoletnie przemilczenie problemu kończy się problemem na całe życie. „Czego nie powiedziałam” Małgorzaty Garkowskiej adresowana jest do czytelników w średnim wieku, ale moim zdaniem to również idealna lektura do przegadania z młodzieżą. Znajdziemy w niej wiele tematów na lekcje etyki, tematy, które trzeba poruszać w szkołach, wśród rodziców pragnących, aby ich dzieci były lepszymi, bardziej asertywnymi i odpowiedzialnymi ludźmi uczącymi się współpracy i doceniania każdego.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na82 lata temu
Sukces rysowany szminką Anita Scharmach
Sukces rysowany szminką
Anita Scharmach
Kim jest Julia? Myślę, że jedną z wielu kobiet, jakie spotykamy na swojej drodze. Kobieta sukcesu, prawie 40-stka na karku, piękna, bogata, niestety samotna. Wiele lat zginął jej narzeczony, a ona nie ułożyła sobie życia prywatnego. Przygodne romanse nie przekształciły się w nic poważnego, a Julka pogodziła się z faktem, że nigdy nie zostanie matką, choć zawsze chciała. Kobieta całe życie oddaje swojej pracy, a wieczorami przytula się do swoich dwóch kotów. "W ogromnym, wypieszczonym apartamencie, przywitały mnie dwa ukochane koty. Nie mąż, nie dzieci, a koty! Usiadłam na korytarzu i płakałam. Matylda i Florka podeszły, tuląc się. Pewnie wyczuły mój nastrój." Kiedy wydawało się, że jest skazana na samotność, jeden telefon wywrócił jej świat do góry nogami. Jej priorytety musiały szybko ulec zmianie, ale jeśli nie czytaliście tej historii to nic więcej nie napiszę. A co ma z tym wspólnego szminka? Przeczytajcie :) Bardzo przyjemnie upłynął mi czas przy perypetiach Julki. Wydawałoby się, że to cieniutka pozycja, ale emocji tak nie brakuje. Świetnie mi się to czytało przede wszystkim dlatego, że bardzo polubiłam główną bohaterkę. Jeśli lubicie zrelaksować się przy książce, zapomnieć o kłopotach to ta historia wam się spodoba. Książka jednak nie tylko bawi, ale też wzrusza: autorka dotyka także trudnych spraw, ale to robi to bardzo subtelnie i delikatnie. Muszę się wam też przyznać, że czytałam gotując i spaliłam... obiad, także lepiej nie róbcie tego przy czynnościach domowych bo was wciągnie :) Idealna książka na wakacje, gorąco polecam! Natomiast szminka już chyba zawsze będzie mi się miło kojarzyła z autorką. Bardzo podoba mi się pióro pani Anity, więc planuję przeczytać wszystkie jej książki.
Kate1404 - awatar Kate1404
ocenił na85 lat temu
Facet do poprawki Joanna Sykat
Facet do poprawki
Joanna Sykat
Jeśli jesteś zmęczona swoim niegodziwym facetem. Jeśli w związku grasz nawet nie drugie skrzypce. Jeśli nie popierasz zemsty, ale czasem jej pragniesz… Twój zdradziecki mąż w końcu sobie nagrabił? Puszcza Cię z torbami? Sezonowo zamienia Cię na coraz nowsze modele? Albo grozi, że zabierze dom, samochód i co tylko się da? Napisz do Wykałaczki, a ona wyrówna z nim rachunki! → wykalaczka@mojapoczta.pl Z Gundą lepiej nie zadzierać. Wiedzą coś o tym „obiekty” wystawione jej przez zdradzane, wykorzystywane i porzucane żony. Filigranowa sylwetka, niebieskie oczęta, a w główce mnóstwo pomysłów na pognębienie wrednego rodzaju męskiego. Czy tak już będzie zawsze? Czy poza Kune, przedstawicielem nietypowego gatunku pupilów, znajdzie się jakiś samiec zdolny spiłować nieco pazurki ostrej facetki? „Facet do poprawki” Joanny Sykat to moje pierwsze literackie spotkanie twórczością tejże autorki. Joanna wśród swoich stałych czytelniczek znana jest jako autorka epicko – lirycznych powieści o trudnych związkach, rodzinnych relacjach, marzeniach, nadziejach i niedomówieniach. Tym razem pokazuje się w nowej odsłonie jako autorka powieści komediowej. Muszę przyznać, że dawno się tak dobrze nie bawiłam podczas czytania książki i szczerze żałowałam, że tak szybko ją skończyłam czytać. Często bywa tak, że dla dobra dzieci, wspólnego majątku,domu, mieszkania, kredytu, kota, psa, rybek, a nawet teściowej, kobietom brak odwagi na stanowcze tupniecie nogą i powiedzenie dość! Bywa, że tkwią w związkach, mając świadomość, że ich szanowny małżonek używa sobie na boku do woli i bezkarnie. Usychają w poczuciu wielkiej porażki i nadmiernego samokrytycyzmu. Tymczasem okazuje się, że Joanna Sykat znalazła na to sposób! I to jaki! Oczywiste jest to, że powieść należy traktować z przymrużeniem oka. Bo to, co się w niej wyprawia przechodzi czasem wszelkie granice zdrowego rozsądku. Ale z drugiej strony, czy my kobiety zawsze musimy być takie porządne, poukładane i zdroworozsądkowe? Moim zdaniem nie. Przed wszystkim powinnyśmy być szczęśliwe, dlatego... Na ratunek przychodzi Gunda ze swoją nietypową profesją i jest w stanie wyrównać rachunki z wiarołomnym ślubnym (i nie-ślubnym także),przemówić mu do rozumu tak słodko i serdecznie, że szybko zmieni zdanie, a i jeszcze ładnie przeprosi. Z powieściową Gundą czeka Was doprawdy doskonała zabawa. Ta książka to zdecydowanie kawał dobrego ładunku pozytywnych emocji, pozwala spojrzeć na świat nieco bardziej optymistycznie i pobudza w nas (czytelniczkach pięknej i słabej płci!) uwierzyć, że jesteśmy w stanie poradzić sobie ze wszystkimi problemami. A to przecież najważniejsze! „Facet do poprawki” Joanny Sykat to idealna odskocznia od szarego życia codziennego, pełna humoru i pysznej zabawy. Nie brakuje w niej kilku chwil grozy, są też momenty wzruszenia, ale ogólnie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, która z dużą ironią, jeszcze większym absurdem i sporą ilością groteski potrafi rozbawić i napełnić pozytywną dawką endorfin. Serdecznie polecam :) Ps. Na wszelki wypadek zostawiłam sobie wykałaczki dołączone do powieści :),a nuż się przydadzą do czegoś! Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika. https://przeczytajka.blogspot.com/2019/05/facet-dopoprawki-autor-joanna-sykat.html
PrzeCzytajka - awatar PrzeCzytajka
oceniła na76 lat temu
Lato z ciotką spirytystką Danuta Korolewicz
Lato z ciotką spirytystką
Danuta Korolewicz
"Czy lato spędzone u ciotki i wakacyjna praca muszą być nudne?" Sposób pisania pani Danuty Korolewicz powoduje, że jej książki czyta się lekko i bardzo dobrze i miło spędza się czas przy lekturze. "Lato z ciotkę spirytystką" to bardzo ciekawa komedia obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Magda właśnie rozstała się z chłopakiem i zamiast jechać z nim na Mazury, wakacje musi spędzać sama w Toruniu. Nieoczekiwanie dzwoni do niej ciotka z propozycja pracy na wakacje. Z powodu urlopu bibliotekarki Magda mogłaby pracować przez dwa miesiące. Chociaż dziewczyna jeszcze nigdy nie pracowała (wciąż studiuje),to pomyślała, że praca w małej bibliotece będzie dobrym lekiem na złamane serce. Ciotka Magdy jest znana w miasteczku, a w każdy czwartek urządza seanse spirytystyczne, na których spotyka się grupka osób. Tym razem i Magda ma wziąć udział w takim spotkaniu i chociaż nie ma na to zbytniej ochoty, to nie chce sprawić ciotce przykrości. Tym bardziej, że właśnie jej ciotka jest nie tylko organizatorką tych seansów, ale również medium. "Nie każdy może być medium, często podszywają się pod nie oszuści, a prawdziwe medium, ja ja - oświadczyła z duma ciotka - zdarza się niezwykle rzadko i nawet jemu nie zawsze udaje się przywołać ducha konkretnej osoby. Duchy objawiają się same. Są przekorne, a bywają i złośliwe." Praca w bibliotece wydaje się być dość prostą sprawą, lecz Magdę pociągają tajemnicze podziemia w budynku ratusza, gdzie mieści się też biblioteka. Ciotka zabrania jej wchodzenia do piwnic, lecz im bardziej zniechęca dziewczynę, tym bardziej ona chce tam dotrzeć. Niespodziewanie podczas seansu wydarzy się dość tragiczne wydarzenie, które zapoczątkuje lawinę nieprzewidzianych a nawet niebezpiecznych sytuacji. Do Magdy dołączy również Dorota, jej przyjaciółka, i już samo jej pojawienie się w domu ciotki sprawi, że wszystko bardziej się zagmatwa. Dziewczyny będąc w piwnicy obok biblioteki, znajdują piękny dywan należący do burmistrza a w nim... nieboszczyka..., i same mogą być teraz w niebezpieczeństwie. Nie brakuje w tej książce również zabawnych sytuacji, a nawet bywa bardzo romantycznie. Nie można się nudzić podczas tej lektury, akcja biegnie bardzo szybko i tylko moim zdanie zakończenie jest zbyt banalne. Bohaterzy dobrze wykreowani, chociaż moim zdaniem z Magdy autorka zrobiła taką słodką idiotkę o małym rozumku. Myślę, że tak naiwną dziewczynę jest bardzo trudno spotkać, no ale może się mylę. Na szczęście pozostali bohaterowie nadrobili jakby myśleniem za Magdę. Chociaż z drugiej strony, gdyby wszyscy mijający się z prawem byli tak nieostrożni jak w tej książce, to policjanci nie mieliby co robić. Jednak ogólnie historia opowiedziana w tej powieści jest bardzo ciekawa i dość zabawna.
Myszka - awatar Myszka
oceniła na74 lata temu
Kwiaciarka Anna Kasiuk
Kwiaciarka
Anna Kasiuk
Judyta to kobieta, która prowadzi ustabilizowane życie. Ma partnera Piotra, z którym zamieszkała, prowadzi własną kwiaciarnię o której od zawsze marzyła. Realizuje się zawodowo i dodatkowo prowadzi spokojne życie prywatne, w którym znajduje również miejsce dla swoich prawdziwych przyjaciółmi, którzy są w jej życiu niezwykle ważni, szczególnie że wszyscy bliscy już odeszli z tego świata. Tylko czy taka stabilizacja jest równoznaczna że szczęściem... Gdy przyjrzymy się bliżej jej życiu okazuje się, że Piotr notorycznie ją zdradza, a ich związek istnieje wyłącznie z jego wygody oraz jej strachu przed zostaniem samej. Czy w takiej sytuacji można mówić w ogóle o szczęśliwym życiu... Wszystko komplikuje się, gdy przyjaciółki namawiają Judytę do zawalczenia o własne szczęście i opuszczenia toksycznego związku. Zbiega się to dodatkowo w czasie z pojawieniem się w życiu dziewczyny jej licealnej miłości, Szymona. "Kwiaciarka" to bardzo lekka książka, z którą spędziłam przyjemne chwile. Czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie. Nie jest zbyt wymagająca i spokojnie można się przy niej zrelaksować. Niemniej jednak wielokrotnie zdarzało mi się, że zachowanie głównej bohaterki doprowadzało mnie do istnego szaleństwa. To typowa "sierotka", która uwielbia się nad sobą użalać, zamiast momentami "wsiąść byka za rogi" i nieco zawalczyć o siebie i swoje życie. W literaturze taki schemat bohaterki, która uwielbia się nad sobą rozczulać jest bardzo powszechny, a ja chyba mam ich delikatny przesyt, dlatego też drażni mnie takie zachowanie. Szczególnie w momentach, które ewidentnie wskazują, że najwyższa pora zacząć działać. Mimo tych wad, książka mi się podobała i pozwoliła na przyjemne spędzenie czasu. Historię poznajemy w pierwszoosobowej narracji, gdzie zależnie od perspektywy jest pisana oczami kilku bohaterów. Nie jest wymagająca, lekka i niewymagająca, a właśnie chyba tego mi trzeba było. Pióro autorki przypadło mi do gustu, mimo nieco zbyt długich jak dla mnie opisów, myślę że jeszcze kiedyś skuszę się na twórczość Autorki.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na64 lata temu
Dziewczyna z warkoczem Agnieszka Jordan-Gondorek
Dziewczyna z warkoczem
Agnieszka Jordan-Gondorek
Po „Dziewczynę z warkoczem” Agnieszki Jordan-Gondorek sięgnęłam z czystej ciekawości i nie ukrywam, że zadziałało tu kilka elementów naraz. Po pierwsze, to debiut autorki, który zdobył uznanie czytelników, a ona pisze dalej. Lubię odkrywać nowe nazwiska i sprawdzać, jak autorzy wchodzą na rynek literacki. Wiem, że już niedługo pojawi się jej trzecia książka, a ja chcę przygodę z nią zacząć od samego początku. Po drugie, oczarował mnie tytuł i okładka. Od początku miałam wrażenie, że za tą historią kryje się coś więcej niż zwykły romans. No i wreszcie opis, który od razu mnie zatrzymał. Historia kobiety, której świat rozpada się w jednej chwili, a rozwód, zamiast końcem, może stać się początkiem? Brzmiało jak coś, co ma potencjał, by poruszyć emocje. Trafiłam idealnie, to jest książka, od której nie da się oderwać, która nie pozwala zamknąć okładki nawet na chwilę, bo ciągle chce się być w środku tej opowieści. Czytałam ją bez przerwy, nie chciałam odkładać, a każda wolna chwila należała tylko do tej historii. Krystyna Hrynkiewicz to bohaterka, którą bardzo łatwo polubić i… bardzo łatwo zrozumieć. Jej życie wali się jak domek z kart, kiedy mąż oznajmia jej, że zostanie ojcem, tylko nie z nią. Ból, poczucie winy, pytania bez odpowiedzi i przekonanie, że to ona zawiodła... wszystko to autorka oddaje w sposób niezwykle autentyczny. Czytając, miałam wrażenie, że zaglądam w czyjeś prawdziwe emocje, a nie tylko śledzę fikcyjną historię. Jednym z najbardziej symbolicznych i jednocześnie najmocniejszych momentów jest decyzja o ścięciu długiego warkocza. Ten gest nie jest tylko zmianą fryzury, to próba odcięcia się od starego życia, od bólu i niespełnionych marzeń. I właśnie wtedy na scenę wkracza Igor. Przypadkowy wybawca z ulicy, który chwilę później okazuje się fryzjerem mającym dokonać tego „nowego początku”. Czy można wyobrazić sobie lepszy zbieg okoliczności? Relacja Krystyny i Igora rozwija się powoli, naturalnie, bez sztucznego pośpiechu. Są między nimi iskry, ale jest też ostrożność, bagaż doświadczeń i niewypowiedziane historie. I to właśnie mnie najbardziej wciągnęło, te drobne gesty, rozmowy, momenty bliskości, przy których chciałam zostać jak najdłużej. Czy Igor naprawdę jest tak idealny, jak się wydaje? Co skrywa jego przeszłość? I czy dwoje poranionych ludzi może zbudować coś trwałego? Ogromnym atutem książki są wątki poboczne, szczególnie ten związany z japońską rodziną. Był dla mnie miłym zaskoczeniem, pełnym ciepła, ciekawostek kulturowych i subtelnie wplecionych informacji o tradycjach, języku i kuchni Japonii. To nadało historii wyjątkowego klimatu i sprawiło, że świat przedstawiony stał się jeszcze bogatszy. Postać Yana – przyszywanego brata Krystyny, oraz jego mamy to prawdziwa oaza wsparcia, serdeczności i bezwarunkowej troski. Takich bohaterów po prostu chce się mieć blisko. Emocjonalnie ta książka prowadzi czytelnika przez smutek, żal, nadzieję, wzruszenie i radość. Są momenty, które ściskają serce, ale są też takie, przy których uśmiech pojawia się sam. To jedna z tych historii, od których trudno się oderwać, bo chce się być z bohaterami, przeżywać z nimi każdą chwilę i nie uronić ani sekundy emocji. Najbardziej urzekło mnie to, że mimo trudnych tematów jest to książka pełna ciepła i wiary w to, że życie potrafi zaskoczyć wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Jak na debiut, moim zdaniem to naprawdę mega debiut. Dojrzały emocjonalnie, dobrze poprowadzony i zapadający w pamięć. Już teraz wiem, że będę śledzić dalszą twórczość autorki, a po „Dziewczynie z warkoczem” bez wahania sięgnęłam po kolejną książkę. Polecam tę historię wszystkim, którzy lubią poruszające, życiowe opowieści o kobietach, nowych początkach i miłości, która przychodzi w najmniej oczywistym momencie.
Sylwia Lis - awatar Sylwia Lis
ocenił na103 miesiące temu
Tęcza nad jeziorem Magdalena Kołosowska
Tęcza nad jeziorem
Magdalena Kołosowska
Powieść "Tęcza nad jeziorem" ma piękną okładkę. Taką jak lubię. Nieoklepaną, przyciągającą wzrok. Niestety moim zdaniem tytuł nie bardzo do niej pasuje. Jest tam bowiem młyn, rzeka i jej rozlewisko, ale jezioro? Bohaterka powieści Ewa to specyficzna osoba. Nie lubi być z ludźmi. Woli swoje własne towarzystwo. Jest bardzo skryta. Niechętnie powierza innym swoje tajemnice. Wraca z Londynu do Polski tylko po to, żeby pogodzić rozwiedzionych rodziców. Czytając o tym, zastanawiałam się, czy on ma lat dwadzieścia pięć, czy raczej pięć. Być może w głębi duszy był to dla niej tylko pretekst by nie wracać do Anglii, by odciąć się od traumatycznych przeżyć, które ją łączyły z tamtym światem. Tego jednak można się tylko domyślać. Po powrocie nic nie jest tak, jak ona tego oczekuje. Matka nie mieszka w domku odziedziczonym po babci. Sprzedała go koledze Ewy z podstawówki - Brunonowi, poza tym kupiła młyn i właśnie go remontuje, realizując jakąś swoją ideę. Ojciec zaś mieszka w ich dawnym domu i spotyka się z lekarką. Pierwotny plan pogodzenia rodziców spala na panewce w obliczu tych wszystkich niespodzianek. Dookoła Ewy zaczynają pojawiać się znajomi z przeszłości, życie nabiera rozpędu, lecz ona nie za bardzo potrafi się w nim odnaleźć. Odnoszę wrażenie, że strasznie się szarpie, nie mogąc zdecydować, czy wraca do Londynu, czy zostaje w Polsce. Czy dziewczyna znajdzie swoje miejsce w życiu, rozwiąże problemy, poprawi relacje z rodziną? Proponuję zapoznać się z lekturą i sprawdzić samemu.
Agnieszka Łepki - awatar Agnieszka Łepki
ocenił na64 lata temu

Cytaty z książki Zagubione życie

Więcej
Piotr Podgórski Zagubione życie Zobacz więcej
Piotr Podgórski Zagubione życie Zobacz więcej
Piotr Podgórski Zagubione życie Zobacz więcej
Więcej