Huśtawka

Okładka książki Huśtawka
Agnieszka Lis Wydawnictwo: Czwarta Strona literatura obyczajowa, romans
471 str. 7 godz. 51 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-07-04
Data 1. wyd. pol.:
2018-07-04
Liczba stron:
471
Czas czytania
7 godz. 51 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379769261
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Huśtawka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Huśtawka

Średnia ocen
6,7 / 10
208 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
46
35

Na półkach:

Cóż to była za czytelnicza uczta.

Powieść o trzech pokoleniach i czterech wyjątkowych kobietach.

Na dodatek przedstawiona w ciekawy sposób, z perspektywy widzenia seniorki rodu.

Szczerze mówiąc ten sposób opowieści sprawił, że moje literackie serce zabiło zdecydowanie szybciej.
Agnieszka Lis po raz kolejny poprzez napisaną przez siebie historię sprawiła, że mogłam oderwać się od trudności mojego codziennego dnia. Przeniosłam się w świat Wandy, Katarzyny, Małgorzaty i Joanny.

Tytuł cudownie wpasowany w treść. Powieść ta ukazuje zmienność nie tylko pokoleń, ale też kruchość i ulotność życia. Jednocześnie jednak podkreśla wartość rozmowy i rodzinny.

Jestem nią totalnie oczarowana.
Moja ocena nie może być inna 10/10

Chociaż moim faworytem nadal pozostają "Guziki"

Cóż to była za czytelnicza uczta.

Powieść o trzech pokoleniach i czterech wyjątkowych kobietach.

Na dodatek przedstawiona w ciekawy sposób, z perspektywy widzenia seniorki rodu.

Szczerze mówiąc ten sposób opowieści sprawił, że moje literackie serce zabiło zdecydowanie szybciej.
Agnieszka Lis po raz kolejny poprzez napisaną przez siebie historię sprawiła, że mogłam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

537 użytkowników ma tytuł Huśtawka na półkach głównych
  • 285
  • 239
  • 13
100 użytkowników ma tytuł Huśtawka na półkach dodatkowych
  • 56
  • 12
  • 10
  • 6
  • 6
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Okładka książki Nim zapłonie pierwsza gwiazdka Ewa Bauer, Agata Bizuk, Karolina Filuś, Izabella Frączyk, Anna Kasiuk, Agnieszka Lis, Agata Suchocka, Sylwia Winnik
Ocena 7,2
Nim zapłonie pierwsza gwiazdka Ewa Bauer, Agata Bizuk, Karolina Filuś, Izabella Frączyk, Anna Kasiuk, Agnieszka Lis, Agata Suchocka, Sylwia Winnik
Agnieszka Lis
Agnieszka Lis
Pisarka. Z wykształcenia pianistka (Akademia Muzyczna w Warszawie) i dziennikarka (Uniwersytet Warszawski). W roku 2010 została laureatką konkursu ogłoszonego przez wydawnictwo REPLIKA na najlepsze kobiece opowiadanie erotyczne. W wyniku wygranej jej opowiadanie Płomień cedru zostało wydrukowane w antologii Rozkoszne, która została bestsellerem wydawnictwa za rok 2010. Jej debiutancka powieść Jutro będzie normalnie ukazała się w 2011 w wydawnictwie Replika. W tym samym okresie wydała także cykl piętnastu bajek dla kilkulatków zatytułowanych Przygody Pana Parasola (Drzewo Laurowe, 2010). Wydanie tychże bajek to wynik wygranej Konkursu na dobrą powieść ogłoszonego przez nieistniejące już wydawnictwo Drzewo Laurowe. Przez wiele lat (1996-2005) publikowała w branżowych czasopismach muzycznych - przede wszystkim w Hi-Fi i Muzyka, gdzie była także redaktorem odpowiadającym za dział Muzyka, płyty audiofilskie. Publikowała także w magazynie STUDIO oraz KLASYKA - w tym ostatnim współpracowała z redakcją przy tworzeniu wszystkich numerów pisma, jakie ukazały się na rynku. W kwartalniku biznesowym Marketer+ ukazały się dwa cykle artykułów jej autorstwa. W 2016 roku rozpoczęła współpracę z Wydawnictwem Poznańskim (Czwarta Strona), a cztery lata później, w 2020 z wydawnictwem Skarpa Warszawska. Jest członkiem Stowarzyszenia Autorów Polskich oraz Stowarzyszenia Autorów i Wydawców Copyright Polska. W roku 2021 otrzymała honorową odznakę MKDNiS Zasłużony dla Kultury Polskiej. Charakterystyczną cechą jej powieści jest zróżnicowanie stylu i charakteru – pod względem treści, nastroju, sposobu narracji, a także innych środków technicznych. Koszalinianka. Na studia przyjechała do Warszawy, i tutaj została, a dokładniej pod Warszawą, z dala od hałasu i biegu. Uczy muzyki, gry na fortepianie, czyta i cieszy się życiem. I, oczywiście, pisze. Nagrody i wyróżnienia Przygody Pana Parasola - nagroda w konkursie „Na dobrą powieść” w kategorii bajek dla dzieci, Wydawnictwo Drzewo Laurowe, 2010 Rozkoszne - nagroda w konkursie na najlepsze kobiece opowiadanie erotyczne, Replika, kwiecień 2010 Pozytywka książka miesiąca portalu Książka zamiast kwiatka, luty 2016 książka roku portalu Książka zamiast kwiatka Jutro będzie normalnie książka miesiąca portalu Książka zamiast kwiatka, listopad 2017 książka stycznia 2018 na Literatura kobieca – co czytać? Karuzela książka miesiąca portalu Książka zamiast kwiatka, luty 2017 najlepsza powieść przeczytana w 2017 roku na nieperfekcyjnie.pl książka roku portalu Książka zamiast kwiatka, 2017 finalista konkursu Brakująca litera 2018 Przytulajka Książka miesiąca portalu Książka zamiast kwiatka, marzec 2018 Huśtawka II miejsce w plebiscycie „Najlepsza książka na wakacje 2018” Imperium Kobiet lipiec 2018 finalista konkursu Brakująca litera 2019 Latawce finalista konkursu Brakująca litera 2019 Inne nagrody Autor miesiąca portalu Książka zamiast kwiatka, luty 2016 Autor miesiąca portalu Książka zamiast kwiatka, luty 2017 Stacja Południe - Nagroda w konkursie gazety dla Najlepszej Kulturystki 2017 Odznaczenie „Zasłużony dla kultury polskiej” MKDNiS - 2021
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zaklinaczki Mariola Zaczyńska
Zaklinaczki
Mariola Zaczyńska
Książka pt. "Zaklinaczki" autorstwa Marioli Zaczyńskiej zachwyciła mnie swoją oryginalnością. Sięgając po nią, myślałam, że będzie to zwykła obyczajówka, ale jakże się zdziwiłam, gdy pojawiły się wątki, które śmiało można nazwać kryminalymi! Fabuła mocno mnie wciągnęła, a biorąc pod uwagę to, że rozdziały są krótkie i opisywane są na zmianę przeżycia trzech bohaterek, można ją pochłonąć w naprawdę krótkim czasie. "Zaklinaczki" to trzy dojrzałe kobiety, które zaprzyjaźniły się w dorosłym życiu. A takie relacje wyglądają inaczej niż koleżeństwo, mające początek w szkolnej ławce, chociażby pod względem różnic w prowadzeniu codziennego życia, a także tajemnic z przeszłości, o których niezawsze łatwo mówić, a jeśli się o nich nie wspomni, fakty mogą wyjść na jaw w najgorszych okolicznościach, komplikując przy tym relacje. I to właśnie głównie wokół tego kręci się historia, przy okazji wystawiając na próbę przyjaźń kobiet. Gabi, Izyda oraz Ewa – każda z nich ma inny charakter, inne spojrzenie na świat oraz inne dzieciństwo, ale łączy ich jedno – wszystkie zaklinają rzeczywistość. Gabriela to kobieta, która poświęca się rodzinie, gubiąc przy tym siebie i zapominając o swoich potrzebach. Daje serce na dłoni i chciałaby wszystkim pomóc, często na siłę. Izyda to miastowa piękność – ludzie porównują ją do Sharon Stone, lecz okazuje się, że wyjątkowa uroda wcale nie jest zapewnieniem udanego życia. Pracuje w szkole jako plastyczka. Jej tajemniczość i wycofanie intryguje – i słusznie, bo za tym wszystkim wiele się kryje... Ewa za to jest typem chłopczycy. Trenuje krav magę i pomaga ludziom po przejściach, pewnie dlatego, że sama wiele w życiu musiała znieść. Wejście do świata tych bohaterek było dla mnie czystą przyjemnością, więc bardzo polecam tę pozycję osobom, które lubią obyczajówki, ale nie takie nudne i oczywiste. Mogę zapewnić, że "Zaklinaczki" Was zaskoczą. Dobrze znane wielu osobom problemy Gabi z mężem i dziećmi, mieszają się tam z brutalnymi i budującymi napięcie wątkami Izydy oraz Ewy. Jest to świetnie poprowadzona fabuła, fenomenalnie wykreowani bohaterowie, idealne budowanie napięcia i wiele przesłań. Każdy zapewne wyciągnie z tej książki coś innego. Mi po lekturze bardzo rzuca się w oczy morał, dotyczący relacji i ich budowania – szczerość to klucz do sukcesu, nie można obawiać się zwrócenia się o pomoc do bliskich osób, gdyż w grupie siła. I przede wszystkim – nie warto niczego zazdrościć przyjaciołom, gdyż nie wiemy do końca, co się za tym kryje. Jak wiadomo – kwestie obserwowane z boku, mogą się wydawać być czymś innym, niż są w rzeczywistości ⚘❤
Cytrynowa - awatar Cytrynowa
oceniła na 8 1 rok temu
Miłość ma twoje imię Ilona Gołębiewska
Miłość ma twoje imię
Ilona Gołębiewska
Anna w przeszłości przeżyła rodzinną tragedię. Dramat, którego doświadczyła będąc jeszcze nastolatką bardzo mocno wpłynął na jej relację z najbliższymi. Żeby o tym wszystkim szybko zapomnieć postanowiła żyć najintensywniej jak tylko się da. Ukończyła studia psychologiczne, jest wolontariuszką i śpiewa w zespole rockowym. Michał też czerpie z życia garściami. Tylko w jego przypadku jest w tym więcej negatywów niż pozytywów. Imprezy, alkohol, narkotyki i nieodpowiednie towarzystwo. Mężczyzna jest co raz bliższy sięgnięcia przysłowiowego dna. Rodzice Michała zrobili wszystko żeby pomóc swojemu jedynemu dziecku i stracili już nadzieję, że ktoś jednak zdoła go z tego wyciągnąć. Czytam książki gdy tylko pozwala mi na to czas, i gdy mam na to ochotę. Nigdy jakoś specjalnie nie zwracałam uwagi na to, ile czasu zajmuje mi lektura danej historii. Przeważnie trwa to kilka dni. Inni recenzenci chwalą się, że przeczytali książkę w ciągu jednego dnia. Zastanawiałam się wtedy czy coś takiego jest możliwe. Okazuje się, że tak. Przekonałam się o tym na własnej skórze kończąc "Miłość ma twoje imię". Kilka stron zostało mi na drugi dzień, ale i tak jest to mój mały czytelniczy rekord. Oczywiście ogromna w tym zasługa tej jakże wciągającej historii. Chociaż okładkowy blurb może co niektórych zniechęcić. W końcu tego typu opowieści ukazuje się bardzo dużo i raczej niczym nowym nas nie zaskoczą Mnie pochłonęła już od pierwszej strony, dlatego nie sugerujcie się opisem fabuły tylko od razu zabierajcie się za czytanie bo naprawdę warto. Już sam początek zrobił na mnie ogromne wrażenie i chwycił mocno za serce. Im dalej, robiło się jeszcze bardziej urzekająco i co najważniejsze emocjonująco. Miłość, to ona gra tutaj pierwsze skrzypce. Autorka ukazuje nam jak wielką posiada siłę. Pokazuje również jej wielobarwność. Gdy czujemy motyle w brzuchu możemy przenosić góry i widzimy wszystko w kolorowych barwach. Z powodu miłości również cierpimy i czujemy ogromny ból, przeszywający całe nasze ciało. Świat wokół nas staje się szary albo czarny. Toczymy wewnętrzną walkę z samym sobą żeby móc posmakować szczęścia, którego tak bardzo pragniemy. Oczywiście to od nas zależy czy ta walka będzie wygrana. W życiu książkowych bohaterów nie brakowało trudnych momentów. Anna była szczęśliwa, do dnia w którym los postanowił rozbić jej serce na milion kawałków. Nie mogła w żaden sposób pogodzić się z tym co się stało. Całą winę zrzuciła na ojca i brata. Jeśli chodzi o sprawy uczuciowe nie ma o czym mówić. Po dwóch nieudanych związkach czuje maksymalną niechęć do zakochiwania się. Chociaż sama siebie nazywa panią poszukującą. Anna zasługuje na szczęście i wszystko co najlepsze. Jest kobietą, która wysłucha, doradzi i pomoże gdy tylko będzie w stanie to uczynić. Jest chodzącą dobrocią ubraną w pelerynę z wrażliwości, empatii i serdeczności. Ogromna w tym zasługa cioć, które zaopiekowały się nastoletnią Anną i wpoiły jej, się co tak naprawdę ważne jest w dorosłym już życiu. Takiej osoby nie sposób jest nie lubić i dlatego tak bardzo inni garną się do Anny. Spełnia się zawodowo, wolontariat uczy ją pokory, a śpiew sprawia ogromną przyjemność. Ma wokół siebie oddanych przyjaciół na których zawsze może liczyć. I to właśnie oni wyciągają do niej pomocną dłoń gdy niespodziewanie traci dach nad głową. Anna na pewien czas wprowadza się do willi należącej do zamożnego małżeństwa. Pracuje tam jako gosposia jedna z jej przyjaciółek i to ona wyszła do niej z taką propozycją. Mieszka tam również Michał. Mężczyzna nigdy nie narzekał na brak pieniędzy. Studiował architekturę i miał pracować w firmie ojca, ale wybrał bardziej hulaszczy tryb życia. Anna widzi jak wraca pijany do domu. Jak to wszystko przeżywają jego rodzice. Nie ma zamiaru stać, przyglądać się i czekać aż dojdzie do tragedii. Prosto w twarz wygarnia Michałowi to, co o nim myśli. Był w szoku po tym, co usłyszał od obcej dziewczyny. Nie miała do tego prawa, a jednak odważyła się coś takiego zrobić. Niby mówi się, że alkohol jest dla wszystkich tylko trzeba pić go z umiarem. Jednak co niektórzy szybko tracą nad tym kontrolę. Dochodzą do tego jeszcze narkotyki. Michał wpadł w pułapkę, z której bardzo trudno jest mu się wydostać. Ma pieniądze, więc jest przez wszystkich wykorzystywany, a on zwyczajnie tego nie dostrzega. Sprawy rodzinne też niejednokrotnie stają się impulsem do takiego zachowania. Bardzo dobrze, że autorka poruszyła tak ważny, a zarazem trudny temat. Osobom uzależnionym trzeba pomagać. Nawet wtedy gdy nas odtrącają. Anna zaczyna wspierać Michała i być przy nim w najtrudniejszych momentach. W takich chwilach bliskość drugiej osoby jest bardzo ważna. Fantastycznie czytało mi się tę książkę. Bije od niej niewiarygodne ciepło, które odczuwałam od początku do samego końca. Jest w niej coś magicznego, otulającego i przyciągającego. Mimo trudnych tematów i wątków pojawia się nadzieja, która skryła się między stronami. W końcu po każdej burzy wychodzi słońce. Pisarce należą się ogromne brawa za to, w jaki sposób wykreowała bohaterów, a jest ich dość sporo. Rodzice Michała od razu podbili moje serce. Tworzą razem udane i szaleńczo kochające się małżeństwo. Otworzyli swój dom dla Anny i zaczęli traktować jak własną córkę. Kolejną postacią o której warto wspomnieć był Daniel, wieloletni przyjaciel Anny. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości czy przyjaźń damsko-męska ma rację bytu, to ta książka powinna rozwiać wszystkie wątpliwości. Na temat Anny i Marcina mogę napisać jedno. Trzymałam za nich mocno kciuki i wierzyłam, w to, że uda im się pokonać wszystkie kłody rzucone przez los. Co do stylu, jest on lekki i przyjemny w odbiorze. Język również zasługuje na pozytywną ocenę. Gdybym chciała się przyczepić, to nie mam do czego. Jedynie mogę żałować, że dopiero teraz sięgnęłam po książki spod pióra Ilony Gołębiewskiej. Obiecuję poprawę i postaram się jak najszybciej nadrobić swoje czytelnicze braki. "Miłość ma twoje imię" mnie zachwyciła i jednocześnie zachęciła do dalszego poznawania twórczości tej pisarki. Jeśli jesteście ciekawi czy Michałowi udało się wyjść na prostą, a relacja Anny z najbliższymi uległa poprawie, kto pierwszy wyciągnął rękę na zgodę musicie sięgnąć po tę książkę. Z pewnością czekacie na informację jak ma na imię szczęśliwiec, który zdobył serce naszej Aneczki? Wybór tego jedynego nie był łatwy, bo kandydatów było kilku. Zdziwieni? O to mi chodziło żeby jeszcze bardziej zachęcić was do lektury.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na 8 2 lata temu
Winne Wzgórze. Wiara Dorota Schrammek
Winne Wzgórze. Wiara
Dorota Schrammek
Do niewielkiej miejscowości nazywanej przez lokalsów Winnym Wzgórzem przyjeżdża kilkoro ludzi. Wszyscy zaczynają coś nowego w życiu. Dorota i jej mąż przeprowadzają się z rodziną do Czaplinka, gdzie angażują się w prowadzenie restauracji, przy czym on jest w restauracji codziennie, a ona z domu i wspiera męża. Kłopot w tym, że pomiędzy nimi staje menadżerka Karolina. Liliana czasowo rezygnuje z pracy w korporacji, by zająć się chorą babcią. Nie jest jednak w stanie całkowicie uwolnić się od pracy i przesiaduje w restauracji w Czaplinku, by stąd popracować i wysyłać maile. Przy okazji poznaje przystojnego i początkowo obcesowego ortopedę. Z czasem zmienia zdanie o nim. W okolicy zamieszkuje też Tadeusz. Całe życie pracował w korporacji. Nie widział świata poza pracą. Coraz bardziej tył, bo ruchu w swoim życiu miał niewiele. Innych ludzi traktował z góry i przedmiotowo. Pracodawca jednak zmusił go do przejścia na przymusową emeryturę. Tadeusz wyprowadza się więc do domku na wsi, który dawno temu kupili ze swoją partnerką. Kobieta niedawno zmarła i Tadeusz został sam. Życie na wsi i brak zajęcia sprawiają, że mężczyzna zaczyna poznawać uroki świata. Takich książek chcę więcej! "Winne wzgórze" jest napisane ładnym i zgrabnym językiem, więc książkę wręcz się pochłania. A poza tym porusza wątki, z którymi większość czytelników może się identyfikować. Jednym z nich jest opieka nad kimś chorym, kto wymaga od nas dużej uwagi, sił i cierpliwości. By jednak nie zwariować, dziewczyna pozostawia dla siebie część życia, do którego jest przyzwyczajona i organizuje mieszkanie babci, by stało się bardziej funkcjonalne. Dziewczyna w przeciwieństwie do babci jest bardziej otwarta i życzliwa dla ludzi, czym szybko zjednuje sobie sympatię u sąsiadów i ludzi, których spotyka na co dzień. Jest tez wątek zaufania w małżeństwie i radzenia sobie z trudnymi sprawami, szczególnie wówczas, gdy oboje małżonkowie mają inne zdanie na temat brania kredytu. No i wątek samotności w jesieni życia, gdy do tej pory tego życia praktycznie się nie znało i trzeba się go nauczyć. Polecam!
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na 8 1 rok temu
Pokój kołysanek Natasza Socha
Pokój kołysanek
Natasza Socha
„Pokój kołysanek” Nataszy Sochy to opowieść, która otula niczym ciepły koc w zimowy wieczór, a jednocześnie zostawia głęboki ślad w sercu. Autorka, z właściwą sobie delikatnością i empatią, prowadzi czytelnika przez historię starszego mężczyzny, Joachima, który jako wolontariusz w szpitalu przytula wcześniaki – dzieci bez rodziców, bez ciepła, bez bliskości. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że Joachim nie tylko oddaje ciepło swojego ciała, ale i własnego życia – każdego dnia opowiada maleństwom kawałki swojej przeszłości. Jego wspomnienia przeplatają się z teraźniejszością i powoli odsłaniają historię miłości niespełnionej, wyborów, które zabolały bardziej niż przewidywał, i tęsknoty, która nigdy go nie opuściła. To nie tylko wzruszająca opowieść o starości, ale przede wszystkim o dojrzewaniu do miłości, do odpowiedzialności i do wybaczenia – również samemu sobie. Każda strona tej książki przesiąknięta jest melancholią, ale też dziwnym, cichym rodzajem nadziei. Socha nie moralizuje, nie osądza. Daje czytelnikowi historię, w której może się przeglądać – bez względu na wiek czy doświadczenia. Mamy tu też czuły portret relacji międzypokoleniowych – subtelny, autentyczny i pełen zrozumienia. Joachim nie jest bohaterem bez skazy, ale właśnie dzięki temu jest tak bardzo ludzki i prawdziwy. „Pokój kołysanek” zachwyca także językiem – oszczędnym, ale pełnym znaczeń, pełnym zatrzymania i refleksji. To książka idealna na świąteczny czas, lecz nie jest to cukierkowa opowieść. Raczej przypomnienie, że cuda naprawdę się zdarzają – czasem nie w formie prezentu, lecz w postaci drugiej szansy, cichego przebaczenia czy niespodziewanej bliskości. Zdecydowanie polecam – to historia, która zostaje z czytelnikiem na długo.
Ladyinred13 - awatar Ladyinred13
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Huśtawka

Więcej
Agnieszka Lis Huśtawka Zobacz więcej
Agnieszka Lis Huśtawka Zobacz więcej
Więcej