Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać

Okładka książki Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać autorstwa Jaś Kapela
Okładka książki Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać autorstwa Jaś Kapela
Jaś Kapela Wydawnictwo: Krytyka Polityczna Seria: Seria z morświnem publicystyka literacka, eseje
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
publicystyka literacka, eseje
Format:
papier
Seria:
Seria z morświnem
Data wydania:
2018-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-30
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365853684
Jaś Kapela zatrudnił się na czarno przy łapaniu drobiu w kurniku oraz na etacie na zawieszaniu w ubojni, by u źródeł zobaczyć w jakich warunkach żyją hodowlane kury, i jak są później przetwarzane na mięso. Udał się do miasta w środkowej Polsce, gdzie znajduje się największy w Europie Środkowo-Wschodniej zakład uboju świń, by z lokalnymi dziennikarzami i aktywistami dowiedzieć się, jak przemysłowa produkcja zwierząt wpływa na życie codzienne mieszkańców. Wreszcie wyruszył śladem aktywistów do Puszczy Białowieskiej, by dowiedzieć się jak ważne jest zaangażowanie w walce o lepszą przyszłość i dlaczego warto blokować harvestery.

„Polskie mięso” to nie tylko mocny reportaż o zwierzętach, jedzeniu mięsa, weganizmie, ale także poruszająca historia jedzenia - tego jak jedzono, co się je i co będziemy jeść już za kilka lat. Autor w pasjonujący sposób przytacza literaturę, rozmowy z ekspertami, ale i historię znajomych, by nakreślić możliwie jak najszerszy obraz „polskiego mięsa”.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać



1736 207

Oceny książki Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać

Średnia ocen
6,9 / 10
204 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać

avatar
17
4

Na półkach:

Intelektualna porażka- żałuję zakupu i prrzeczytania tego gniota.

Intelektualna porażka- żałuję zakupu i prrzeczytania tego gniota.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
296
75

Na półkach:

Autor usilnie próbuje przekonać dlaczego bycie weganinem jest dobre. Początek był dla mnie bardzo ciężki do przebrnięcia. Plus dla autora, że poddał się śledztwu i sam zatrudnił się w ubojni aby zobaczyć jak wygląda proces zabijania zwierząt.

Autor usilnie próbuje przekonać dlaczego bycie weganinem jest dobre. Początek był dla mnie bardzo ciężki do przebrnięcia. Plus dla autora, że poddał się śledztwu i sam zatrudnił się w ubojni aby zobaczyć jak wygląda proces zabijania zwierząt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
26

Na półkach:

Fatalna. Grafomania Kapeli - nic odkrywczego.

Fatalna. Grafomania Kapeli - nic odkrywczego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

536 użytkowników ma tytuł Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać na półkach głównych
  • 282
  • 249
  • 5
96 użytkowników ma tytuł Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać na półkach dodatkowych
  • 46
  • 16
  • 10
  • 8
  • 6
  • 6
  • 4

Tagi i tematy do książki Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać

Inne książki autora

Okładka książki Odwaga Jaś Kapela, Hanna Maria Zagulska
Ocena 3,7
Odwaga Jaś Kapela, Hanna Maria Zagulska
Okładka książki Norwegia. Przewodnik nieturystyczny Alexander Aarvik, Kamil Antosiewicz, Thomas Hylland Eriksen, Ali Esbati, Hanna Gill-Piątek, Johan Harstad, Roy Jacobsen, Jaś Kapela, Nina Lykke, Kristian Meisingset, Christer Mjåset, Marius Fossøy Mohaugen, Simen Sætre, Jan Smoleński, Dag Solstad, Michał Syska, Nina Witoszek, praca zbiorowa
Ocena 5,9
Norwegia. Przewodnik nieturystyczny Alexander Aarvik, Kamil Antosiewicz, Thomas Hylland Eriksen, Ali Esbati, Hanna Gill-Piątek, Johan Harstad, Roy Jacobsen, Jaś Kapela, Nina Lykke, Kristian Meisingset, Christer Mjåset, Marius Fossøy Mohaugen, Simen Sætre, Jan Smoleński, Dag Solstad, Michał Syska, Nina Witoszek, praca zbiorowa
Jaś Kapela
Jaś Kapela
Pisarz, poeta, felietonista, aktywista. Autor trzech książek z wierszami („Reklama”, „Życie na gorąco”, „Modlitwy dla opornych”),powieści („Stosunek seksualny nie istnieje”, „Janusz Hrystus”, „Dobry troll”),zbioru felietonów „Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu”, reportaży „Warszawa wciąga” oraz „Polskie mięso. Jak zostałem weganinem i przestałem się bać”, wywiadu z Janem Niemczykiem „Krótki kurs szpiegowania”. Należy do zespołu redakcji Wydawnictwa Krytyki Politycznej. Opiekun Serii z Morświnem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać przeczytali również

Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry Reni Eddo-Lodge
Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry
Reni Eddo-Lodge
„Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry” Reni Eddo-Lodge (2017) to esej w równej części przepełniony nadzieją co bezradnością. Czytelnikowi udziela się głównie to drugie. Autorka tłumaczy rzeczy z pozoru oczywiste – biały przywilej, figurę „złego czarnego”, dziecinne techniki ślepoty rasowej, lęk przed „czarną planetą” i dyskryminacją pozytywną, a także wtórny rasizm białego liberalnego feminizmu. Z pozoru, bo najbielej pod latarnią i nieprzypadkowo ludzie niepotrzebujący myśleć o swojej rasie burzą się, że ktoś ciągle podnosi temat rasy. To nie ich system wyklucza; ich system nagradza, czy tego chcą, czy nie. Ale nie żebym się biczował nad swoją białością – sama Eddo-Lodge pisze, że nie o to chodzi w jej wywodach. A o co? Tutaj dochodzimy właśnie do najsmutniejszego momentu książki, bo w sumie najbardziej przewidywalnego. Nikt nie wymyślił recepty na rasizm strukturalny, uprzedzenia i wciąż żyjące pokłosie kolonializmu. Nie wymyśliła go też Eddo-Lodge. Esej powstał w wyniku furii nad obecnym stanem rzeczy i dobrze posłużył jako katalizator poszerzania społecznej świadomości. Program pozytywny jest jednak bierny. Autorka wzywa świat do zmiany, ale nie zamierza jej sama przeprowadzać. Zmiana zakładałaby przyznanie się do winy tych, którzy na obecnym stanie rzeczy najwięcej zyskują (korporacje i rząd, akurat w kwestii rasowej wyjątkowo nie rząd polski). Czyli jest to mrzonka, która w ten sposób nigdy się nie spełni. Za mało w eseju Eddo-Lodge pracy u podstaw, ale jest to zrozumiałe. Czwarta fala feminizmu zakłada, że wiedza z trzech poprzednich trafiła już pod strzechy. A jeśli nie, to tym gorzej dla wszystkich, białych mężczyzn też. Konieczność intersekcjonalności i walki feminizmu o wyzwolenie wszystkich żyjących istot jest już przecież oczywista. Im szybciej wszyscy uświadomimy sobie i uzewnętrznimy to, o czym Eddo-Lodge pisze, tym szybciej lepiej się będzie żyło na tym łez padole. Nam wszystkim. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na83 miesiące temu
Mięsoholicy. 2,5 miliona lat mięsożerczej obsesji człowieka Marta Zaraska
Mięsoholicy. 2,5 miliona lat mięsożerczej obsesji człowieka
Marta Zaraska
Trochę dałam się nabrać, bo myślałam, że to pozycja zwłaszcza dla osób na diecie roślinnej. A jednak autorka co rusz pisze, że MY CHCEMY JEŚĆ MIĘSO, TAKIE SĄ POWODY, PRZEZ KTÓRE TO ROBIMY... No nie wiem, co robi autorka (wiem tyle, że nie trzyma się ściśle zasad, w które chyba - zgodnie z tą książką - wierzy),ale ja raczej czułam się dziwnie, gdy były mi wciskane w usta słowa, których nie powiedziałam od blisko 10 lat. W książce pojawia się wiele trafnych spostrzeżeń, garść wiedzy z badań itd., ale ostatecznie stawiana jest tu teza, której ja okropnie nie lubię, czyli DOGADZAJ LUDZIOM, UŁATWIAJ IM ŻYCIE, TWÓRZ SZTUCZNE MIĘSO, BO INACZEJ SIĘ NIE ZMIENIĄ. No okej, ja nadal wierzę, że ludzie kiedyś dojdą do moralnych wniosków, a nie, że potrzebują substytutu mięsa za tysiące dolarów, by mogli chociaż przemyśleć ograniczanie tego krwawego precedensu. Bez tego nadal będziemy mieć przed sobą rzesze ludzi, których przerasta nawet prosty w swoich zasadach system kaucyjny (i to tylko dlatego, że czegoś od nich wymaga!). Moim zdaniem w "Mięsoholikach" obrywa się zwłaszcza wegetarianom, bo autorka kilkukrotnie przywołuje badania twierdzące, że większość wegetarian JADŁO MIĘSO W OSTATNIM TYGODNIU (????????). Ja na szczęście takich jeszcze nie poznałam, ale powtarzanie tego kilkukrotnie zdaje się usprawiedliwiać jedynie autorkę, nie podziała przecież motywująco na tych, którzy zdecydowali się na zmianę. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że istnieją ludzie, którzy nie czują pokusy, nie traktują po prostu zwierząt na równi z ziemniakami. Nie są dla mnie jedzeniem. Ponieważ autorka przywołuje tu przykład umami, od razu dodam, że jak 10 lat temu powiedziałam, że przechodzę na wegetarianizm to wszyscy się śmiali, bo byłam tak zapalonym mięsożercą i potrafiłam się czepiać całej rodziny, że od 3 dni nie było kotleta na obiad. Moja mama to wręcz płakała ze śmiechu. Jednocześnie od momentu podjęcia tej decyzji nie czułam pokusy ani razu, by włożyć mięso do ust. Wolałabym, żeby z tej książki ktokolwiek wywnioskował, że z powodów moralnych da się być wegetarianinem lub weganinem na całego i nie myśleć o mięsie w kategoriach jedzenia. Nie pamiętam jednak, by padły tu jakiekolwiek pochwały dla ludzi, którzy mają zasady i się do nich stosują.
muzyczkaxd - awatar muzyczkaxd
ocenił na617 dni temu
Zdrowaś mario. Reportaże o medycznej marihuanie Aleksandra Pezda
Zdrowaś mario. Reportaże o medycznej marihuanie
Aleksandra Pezda
Aby przeżyć, trzeba stać się przestępcą. Dobry reportaż, ale rozdziały ułożyłabym nieco inaczej, zaczynając od ostatniego, który jest chyba najważniejszy, bo mówi o kobiecie, która zaczęła głośno mówić o potrzebie dostępu do leczniczej marihuany, ale też o lekarzu - pierwszej ofierze nagonki na tych, którzy pomagali nieuleczalnie chorym dzieciom. Ja zaczęłam czytanie od ostatniego rozdziału, po czym przeczytałam kolejne dwa zanim zajęłam się pierwszym. A po nim czwarty od końca - czyli ponownie o chorobie Leśniewskiego, tak jak i ten pierwszy. Później kolejność była dowolna :) Autorka przeprowadziła wywiady z różnymi ludźmi - pełen przekrój społeczny, bo wszędzie są ci, którzy potrzebują uwolnienia od nieustannego bólu. Rozmawiała też z lekarzami, nie tylko w Polsce, lecz także tymi w Izraelu, gdzie lecznicze konopie stosowane są od dawna. Nie zgadzam się z opiniami osób, które twierdzą, że ta książka jest laurką dla cudownych leczniczych konopi. Nie, nie jest to cudowne panaceum i autorka niemal w każdym rozdziale umieszcza przynajmniej jedno zdanie/wypowiedź, że nie jest to dla wszystkich i przytacza przykłady. Ale też niektórzy (rozdział o konińskim punkcie informacyjnym) przyjmują konopie tak jak tabletki przeciwbólowe - tylko wtedy , gdy ból się zaostrza, zapominając, że jest to zioło, a zioła przyjmuje się przez długi czas. A potem się dziwią, że nieszczególnie im to pomaga. W tym zbiorze reportaży jest wiele historii pełnych cierpienia i strachu, a często kończących się tragicznie. Dostajemy też przepis, etap po etapie, jak samemu zrobić RSO (olej z dużą zawartością THC). Minęło już ładnych parę lat od wydania tej książki i bardzo by się przydała druga część tego reportażu - jak to wygląda obecnie. Polecam przeczytać.
moniss - awatar moniss
ocenił na611 miesięcy temu
Władcy jedzenia. Jak przemysł spożywczy niszczy planetę Stefano Liberti
Władcy jedzenia. Jak przemysł spożywczy niszczy planetę
Stefano Liberti
Globalny system produkcji żywności, to iście kapitalistyczna, a może raczej korporacyjna patologia. Najgorsza jest rabunkowa polityka uprawy i hodowli. Problemy piętrzą się zresztą nie tylko na etapie pozyskiwania t.z.w surowca, ale także w ciągu całego procesu dostarczania gotowego produktu na półki sklepowe; a więc także procesu tworzenie uzależnienia. Ostatecznie klient otrzymuje produkty niskiej jakości, z dużą dozą sztucznych dodatków, ale o zunifikowanym smaku, za którym idzie piar. Sól, tłuszcz, barwniki, słodziki i liczne triki tworzą legendarne smaki, których pozytywny odbiór podsycają reklamy, klakierzy i kłamstewka. Autor przedstawia wystarczająco dużo faktów, by szerzej zrozumieć to zagadnienie. Uwydatnia, że ten system nie funkcjonuje w sposób najbardziej przyjazny człowiekowi i planecie. Masowa produkcja niszczy ekosystemy, truje wodę i powietrze, jest źródłem szeregu problemów - w tym emisji gazów i zaburzeń ekonomicznych. Gonitwa za zyskiem i optymalizacją spowodowała, że koncernom opłaca się niszczyć przyrodę bez żadnych hamulców. Nie liczą się tu także ludzie i ich zdrowie – a więc... tak zwani przeciętni konsumenci. Przez tę grę dochodzi do plajty małych, miejscowych (a więc krajowych) firm i lokalnych gospodarstw rolnych, a jednocześnie importuje się z drugiego końca świata produkty, które potem sprzedaje niezgodnie z wartością i z bardzo dużym śladem węglowym. Cały ten nonsens bije z kart książki niczym alert dla wszystkich nas. To bardzo potrzebny alert. Wieprzowina, soja, tuńczyk i koncentrat pomidorowy stanowią podstawę diety większości światowej populacji, a zarazem bywają przyczyną największych szkód wyrządzanych Ziemi. Pazerność doprowadziła do powstania beznamiętnej maszynerii do tworzenia zysku. Pożera ona zasoby naturalne, aż do ich wyczerpania. Trawi planetę jak ogień! Miejsc zniszczonych jest już alarmująco dużo, bo chciwe macki gigantów przenoszą się gdzie indziej – jak szkodniki – i dalej czerpią zachłannie, tyle ile wlezie; do cna, do imentu. W grę zaangażowane są tak wielkie pieniądze, że można za nie szkodzić, wyzyskiwać, kłamać, kręcić, udawać, oszukiwać, a nawet czasem zabić. W sumie… Stefano Liberti może i miejscami nudno pisze. Całościowo jednakże książka wypada nieźle, choć jest też smutna i trochę chaotyczna. Nie daje nadziei na poprawę globalnej sytuacji. Ludzkość chyba musi się sama unicestwić dla zysku korporacyjnego. To ideologia inteligentnej, lecz nagiej i nieustająco chciwej małpy. Mieć pieniądze i zniszczony ekosystem... Tak, to piękna idea!
STACH - awatar STACH
ocenił na71 rok temu
50 twarzy Tindera Joanna Jędrusik
50 twarzy Tindera
Joanna Jędrusik
📝 Książka łącząca elementy poradnika i osobistego zapisu doświadczeń autorki związanych z korzystaniem z aplikacji randkowej Tinder. Joanna Jędrusik opisuje różne typy relacji, zachowań i postaw spotykanych w świecie randek online, analizując je z kobiecej perspektywy. Spojrzenie zarówno praktyczne, jak i refleksyjne – o poszukiwaniu bliskości, rozczarowaniach i mechanizmach rządzących współczesnym randkowaniem. 💭 Moja opinia: Ta pozycja to trochę jak siedzenie przy winie z kimś, kto opowiada swoje randkowe historie – raz zabawne, raz absurdalne, czasem wręcz niewiarygodne, ale jednak… wciągające. Z jednej strony dostajemy obserwacje, schematy, pewne „typy” zachowań, które każdy kojarzy, nawet jeśli nie chce się do tego przyznać. Z drugiej – bardzo osobisty filtr autorki, przez który to wszystko przechodzi. I tu mam lekki zgrzyt. Momentami czułam, że ta narracja idzie w stronę ocen, z którymi zwyczajnie mi nie po drodze. Brakowało mi większej otwartości na inne perspektywy. Książka jest stronnicza – i to trzeba wziąć na klatę przed czytaniem. Ale jednocześnie… nie mogłam jej odłożyć. Mimo tego oporu, ciekawość wygrywała. Chciałam zobaczyć, co będzie dalej, jakie historie jeszcze się pojawią, w jakim miejscu się zakończy. Finalnie – książka do skonfrontowania się z cudzym spojrzeniem na randkowy świat. ⭐ 7/10
Klaudia Śmigielska-Skutecka - awatar Klaudia Śmigielska-Skutecka
oceniła na71 miesiąc temu
Nowy autorytaryzm Maciej Gdula
Nowy autorytaryzm
Maciej Gdula
Książka Macieja Gduli nie jest prostą wykładnią rzeczywistości społeczno-politycznej ani zbiorem recept na przyszłość. Jeśli ktoś oczekiwał krótkich, oczywistych przepisów, to nie trafił pod właściwy adres. Stąd pewnie zaniżone oceny, z którymi ta książka się spotyka. Ja oceniam ją bardzo wysoko za szeroką perspektywę oglądu świata, konkretne przykłady i sprawne przechodzenie od szczegółu do ogółu i na odwrót. Przyczyn sukcesu PIS autor upatruje m. in. w fakcie, że ta partia dała poczucie wspólnoty tym, którzy z różnych względów czuli się wyrzuceni poza nawias, w rosnącym populizmie, w oddzieleniu kultury od ekonomii, w zmianie medialnego opisu rzeczywistości - od pogłębionej analizy w prasie, przez pobieżne dyskusje telewizyjne do internetowej powierzchowności i walki o czytalność/oglądalność, w wysokiej pozycji liderów, a słabości partii, w mocy ruchów społecznych, które skupiają ludzi wokół zdarzeń, ale nie są w stanie zbudować programu i zgromadzić dla niego poparcia. Jakie autor podrzuca sugestie do rozważenia? Proponuje odbudowanie myślenia o klasach społecznych, bo one jednak istnieją (to myślenie o klasie ludowej, średniej i elicie pomoże nam zrozumieć rzeczywistość) z jednoczesnym umiejętnym zmniejszaniem różnic między nimi. Najważniejsze byłoby zbudowanie otwartego sojuszu, który brałby pod uwagę potrzeby i interesy każdej z klas, a także zaangażowanie wszystkich stron tego sojuszu do korygowania kapitalizmu, ale także do konfrontacji z wyzwaniami etycznymi, wokół których koncentruje się konflikt polityczny. Uważam, że to książka warta analizy. I wydaje się, że Tusk korzysta - być może zupełnie przypadkowo - z nawoływań autora, by nie odwracać się tchórzliwie od konfrontacji z wyzwaniami etycznymi. Tak widzę deklarację Tuska, że na listach wyborczych nie będzie miejsca dla przeciwników zmiany przepisu na temat aborcji. Oczywiście konfrontacja z wyzwaniami etycznymi, przegranymi sprawami takimi jak gender, uchodźcy, przyszłość Unii Europejskiej, pluralizm (ja dodałabym tu jeszcze aborcję i pozycję Kościoła w państwie, czyli odspawanie go od władzy, wyprowadzenie religii ze szkół, wypowiedzenie konkordatu, włączenie Kościoła w proces normalnej kontroli jak każdej innej instytucji życia publicznego) obarczona jest ryzykiem, ale tylko ona daje szansę na zmianę i w gruncie rzeczy na sukces. Choć nie o sukces tu chodzi tak naprawdę, tylko o jakościową zmian
JoDiable - awatar JoDiable
ocenił na93 lata temu

Cytaty z książki Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Polskie mięso, czyli jak zostałem weganinem i przestałem się bać