rozwińzwiń

Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością

Okładka książki Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością autora Simon Reynolds, 9788394214098
Okładka książki Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością
Simon Reynolds Wydawnictwo: Kosmos Kosmos film, kino, telewizja
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
film, kino, telewizja
Format:
papier
Data wydania:
2018-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-27
Data 1. wydania:
2011-01-01
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394214098
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością

Średnia ocen
7,5 / 10
75 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością

avatar
7
3

Na półkach:

tłumaczenie jest straszne, ale nie chce mi się dodawać angielskiej wersji, pozdrawiam

tłumaczenie jest straszne, ale nie chce mi się dodawać angielskiej wersji, pozdrawiam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
10

Na półkach:

Czy odnieśliście kiedyś wrażenie, że jeśli chodzi o muzykę i modę, to wszystko, co było do wymyślenia, już wymyślono? Jeśli tak, to intuicja Was nie zawiodła. Na ponad pięciuset stronach Retromanii Simon Reynolds udowadnia, że popkultura weszła w stan stagnacji i przy okazji zastanawia się nad istotą kolekcjonerstwa, snuje rozważania nad znaczeniem nostalgii oraz wyjaśnia, dlaczego samplowanie jest aktem zniewolenia.

SPIS TREŚCI
1. Informacje podstawowe
2. Zawartość - erudycja autora, historia popkultury i filozofia
3. Plusy, czyli jak się powinno tłumaczyć książki, i minusy, których nie ma zbyt wiele
4. Wnioski i ocena

INFORMACJE PODSTAWOWE

Simon Reynolds, Retromania. Jak popkultura żywi się własną przeszłością, tłum. Łukasz Łobodziński, Warszawa 2018.

Jak już wspomniałam, Retromania. Jak popkultura żywi się własną przeszłością to zdecydowanie nie lektura na jeden wieczór. Książka liczy 576 stron, z czego 536 to sam tekst.
Tomik składa się ze wstępu, prologu oraz trzech wielkich działów (Teraz, Wtedy, Jutro) podzielonych na mniejsze podrozdziały. Na końcu książki znajdziemy bibliografię oraz indeks.
Rozważania Reynoldsa ogłosiło drukiem wydawnictwo Kosmos Kosmos, specjalizujące się w tematyce muzycznej. Na użytek polskiego czytelnika przetłumaczył je Filip Łobodziński.

ZAWARTOŚĆ - ERUDYCJA AUTORA, HISTORIA POPKUTURY I FILOZOFIA

Autorem Retromanii jest Simon Reynolds, dziennikarz muzyczny z niemal czterdziestoletnim stażem, piszący dla największych tuzów z branży (,,Rolling Stone", ,,The New York Times", ,,Pitchfork", ,,Wire"...). Te cztery dekady uważnego słuchania muzyki i studiowania kultury masowej doskonale widać w omawianej książce - i z tego powodu nie jest to lektura najłatwiejsza.

Czytelnik zapoznaje się z krajobrazem historycznym kultury popularnej chyba całego XX wieku i pierwszej dekady XXI, ale jednocześnie nie uświadczy on tutaj chronologicznej opowieści o tym, jak powstawała muzyka rozrywkowa. Jeśli Reynolds opowiada, przykładowo, o początkach jakiegoś gatunku muzycznego, to robi to jedynie po to, żeby mieć podstawę dla dalszych rozważań, bo to zresztą na nich opiera się ta książka.
Dużo tu filozofii, zwłaszcza postmodernistycznej, z Jacquesem Derridą i Jeanem Baudrillardem na czele. Próbując odpowiedzieć na pytanie: Czy retromania zagnieździła się już na dobre, czy okaże się, że stanowiła jedynie jakiś etap historyczny?, autor zahacza o najróżniejsze tematy i teorie. I tak, stawia on na przykład tezy:
- historyczna kultura masowa stała się główną tkanką pamięci pokoleniowej, wypierając stopniowo wydarzenia polityczne, jak wojny czy wybory;
- t-shirty z tras koncertowych [...] swój późniejszy polor zawdzięczają temu, że przywołują czas, gdy nie miały żadnego specjalnego znaczenia poza użytkowym;
- kiedyś nuda brała się z braku możliwości spędzania wolnego czasu i oczekiwania - dziś wynika z przesytu;
- iPod to największa przemiana, jaka wydarzyła się muzyce w pierwszej dekadzie XXI wieku;
- późny kapitalizm i kultura splatają się ze sobą dzięki ogniwu, którym jest moda. Muzyka popularna stopniowo przejęła ze świata mody przyśpieszony metabolizm i błyskawiczny cykl, w jakim kolejne zjawiska się przedawniają.

Jak to wszystko, o czym pisał Reynolds, ma się do roku 2021 czytelnik musi odpowiedzieć sobie sam. Książkę w Polsce wydano w 2018 roku, ale anglojęzyczny oryginał pochodzi z 2011. Ciekawe, jak autor skomentowałby ostatnią dekadę, a zwłaszcza album Duy Lipy, zatytułowany, nomen omen, Future Nostalgia.


PLUSY, CZYLI JAK SIĘ POWINNO TŁUMACZYĆ KSIĄŻKI, I MINUSY, KTÓRYCH NIE MA ZBYT WIELE

Trzeba oddać sprawiedliwość panu Łobodzińskiemu - odwalił kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o tłumaczenie, a było to, moim zdaniem, zadanie bardzo trudne. Specyfiką Retromanii jest przeogromna ilość nazwisk, dat i nazw wydarzeń, w których orientować dobrze będą się chyba jedynie najwięksi muzyczni zapaleńcy. Na szczęście dla polskiego czytelnika, tłumacz zdecydował się objaśniać je w przypisach (a niekiedy i polemizować lub wręcz poprawiać niedopatrzenia autora) - dzięki temu znacznie łatwiej jest przyswoić tekst główny, a książkę czyta się po prostu łatwiej i ciekawiej.

Jak już wspomniałam, nie jest to tekst łatwy, ale niesamowicie intrygujący. Spodoba się zwłaszcza osobom, które interesują się filozofią, kulturą popularną i muzyką, i chciałyby zagłębić się w teorie ich dotyczące - zrozumieć nie ,,kto, jak, kiedy", ale ,,po co" i ,,dlaczego". Muszę jednak podkreślić, że momentami Retromania bywa naprawdę trudna w odbiorze. Bywa, że autor rozpisuje się o jakimś jednostkowym, niepopularnym i mało znanym wydarzeniu, wymienia szereg nazwisk i idzie w taki detal, że nawet jako tako obeznany ogólnie z tematem książki odbiorca poczuje się po prostu znużony.

Tomik Reynoldsa wyróżnia jeszcze jedna osobliwość, a mianowicie układ tekstu. Bywa, że nagle w środku rozdziału na stronie pojawia się odcięty grubą krechą tekst (zob. zdjęcia),gdzie dziennikarz dzieli się z czytelnikiem swoimi luźniejszymi myślami, związanymi z danym zagadnieniem. Początkowo takie rozwiązanie bardzo mnie irytowało (jak to czytać? Najpierw tekst główny, czy ten pod kreską?),ale z czasem przywykłam.

I dla zasady powiem jeszcze, że zdarzają się literówki, ale są one nieliczne.


WNIOSKI I OCENA

Chyba po prostu powtórzę opinię pana Rafała Księżyca z tylnej okładki Retromanii: Tak właśnie powinno się pisać o muzyce: szerzej, głębiej, zaskakująco.

OCENA: 9/10


Więcej fajnych rzeczy i zdjęcia książki -->"
okfonia.blogspot.com

Czy odnieśliście kiedyś wrażenie, że jeśli chodzi o muzykę i modę, to wszystko, co było do wymyślenia, już wymyślono? Jeśli tak, to intuicja Was nie zawiodła. Na ponad pięciuset stronach Retromanii Simon Reynolds udowadnia, że popkultura weszła w stan stagnacji i przy okazji zastanawia się nad istotą kolekcjonerstwa, snuje rozważania nad znaczeniem nostalgii oraz wyjaśnia,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
127
27

Na półkach:

Widać w tej książce ogromną wiedzę autora, jednak prezentowaną w sposób bardzo niestrawny.
Nie do końca zrozumiałem kto jest docelowym czytelnikiem - styl miejscami stara się być naukowy i analityczny, po to żeby po chwili stać się zupełnie potoczny. Ani nie jest to dobre naukowe źródło, ani dobra książka popularnonaukowa.
Całość jest prezentowana w formie "kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów", autor bardzo pogardliwie wypowiada się o współczesnej (w momencie pisania książki) muzyce, jednocześnie omijając wiele aspektów wpływających na jej współczesny kształt (MTV, walkman) inne wręcz fetyszyzując (iPod).
Forma całości również jest bardzo nieprzejrzysta - liczne wtręty autora, dygresje i minifelietony poupychane tu i ówdzie (niejednokrotnie ciągnące się przez kilka stron) nie ułatwiają nawigacji po książce, a na domiar złego, często miałem poczucie, że mają służyć jedynie "pochwaleniu" się wiedzą i nie wnoszą wiele do opisywanego tematu.
Na osobna uwagę zasługuje praca tłumacza - miałem wrażenie, że niektóre przypisy zostały dodane tylko dlatego, że tłumacz chciał się popisać wiedzą i nie odstawać od autora.
Ponadto tytuł też jest trochę mylący, bo książka w największym stopniu skupia się na muzyce, nie zaś na popkulturze w ogóle. Rozumiem, że znając obszar zainteresowań Reynoldsa, mozna się tego spodziewać, jednak oczekiwałem czegoś innego.

Widać w tej książce ogromną wiedzę autora, jednak prezentowaną w sposób bardzo niestrawny.
Nie do końca zrozumiałem kto jest docelowym czytelnikiem - styl miejscami stara się być naukowy i analityczny, po to żeby po chwili stać się zupełnie potoczny. Ani nie jest to dobre naukowe źródło, ani dobra książka popularnonaukowa.
Całość jest prezentowana w formie "kiedyś to były...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

421 użytkowników ma tytuł Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością na półkach głównych
  • 314
  • 97
  • 10
65 użytkowników ma tytuł Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością na półkach dodatkowych
  • 40
  • 8
  • 6
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Okładka książki Żuławski. Wywiad rzeka Piotr Marecki, Andrzej Żuławski
Ocena 8,0
Żuławski. Wywiad rzeka Piotr Marecki, Andrzej Żuławski
Okładka książki Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia Tomasz Gregorczyk, Janusz Jabłoński, Mikołaj Trzaska
Ocena 7,9
Wrzeszcz! Mikołaj Trzaska autobiografia Tomasz Gregorczyk, Janusz Jabłoński, Mikołaj Trzaska
Okładka książki A hipopotamy żywcem się ugotowały William S. Burroughs, Jack Kerouac
Ocena 6,8
A hipopotamy żywcem się ugotowały William S. Burroughs, Jack Kerouac

Cytaty z książki Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Retromania: Jak popkultura żywi się własną przeszłością