Przeciąg w drzwiach

Okładka książki Przeciąg w drzwiach autora Madeleine L'Engle, 9788374809146
Okładka książki Przeciąg w drzwiach
Madeleine L'Engle Wydawnictwo: Mag Cykl: Kwintet czasu (tom 2) fantasy, science fiction
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kwintet czasu (tom 2)
Tytuł oryginału:
A Wind in the Door
Data wydania:
2018-05-23
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374809146
Tłumacz:
Anna Reszka
Średnia ocen

5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przeciąg w drzwiach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przeciąg w drzwiach

Średnia ocen
5,7 / 10
95 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przeciąg w drzwiach

avatar
7666
7643

Na półkach:

Interesująca.

Interesująca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
544
506

Na półkach: ,

Druga część serii była lepsza niż pierwsza, co rzadko się zdarza. Tu jednak przez większość książki mamy faktycznie młodzieżową historię, którą fajnie i szybko się czyta. Dopiero z czasem pojawia się chaos i dużo naukowych pojęć, co wg mnie nadal nie jest idealnym rozwiązaniem dla książki dla dzieci (i może dlatego ma takie niskie oceny). Końcówka była za bardzo przeciągnięta i okropnie zagmatwana, ale całościowo prezentuje się lepiej niż "Pułapka czasu", więc jeśli czujecie zawód po 1. części, polecam na chwilę pocieszyć się tą.

Druga część serii była lepsza niż pierwsza, co rzadko się zdarza. Tu jednak przez większość książki mamy faktycznie młodzieżową historię, którą fajnie i szybko się czyta. Dopiero z czasem pojawia się chaos i dużo naukowych pojęć, co wg mnie nadal nie jest idealnym rozwiązaniem dla książki dla dzieci (i może dlatego ma takie niskie oceny). Końcówka była za bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
18
18

Na półkach: ,

Książkę czyta się ekspresowo i powiedzmy, że "wygodnie". Jednak jest ona do bólu prosta i nudna, bez nawet najmniejszych zwrotów akcji.

Pierwsza połowa książki rzeczywiście potrafi zaciekawić, ale w jej drugiej połowie dzieją się takie przysłowiowe "dzikie węże", iż ciężko jest się w ogóle połapać, o co chodzi.

Podobnie jak w poprzedniczce historia toczy się w klimatach naukowych i fantastycznych (nie Sci-Fi) i powiedzmy, że jest ona poprawna - znowu jak w poprzedniczce. Widać, że pomysł na świat opisany był, ale wydaje się, że jego realizacja jest co najmniej niekompletna.

Podsumowując, "Przeciąg w Drzwiach" to taki sam średniak jak poprzedniczka - "Pułapka Czasu", ale jak ktoś ma chęć na coś prostego, to w trzy dni uwinie się z tą lekturą. No i zakończenie tym razem było już bardziej spójne i nazwijmy to, że nawet satysfakcjonujące.

Książkę czyta się ekspresowo i powiedzmy, że "wygodnie". Jednak jest ona do bólu prosta i nudna, bez nawet najmniejszych zwrotów akcji.

Pierwsza połowa książki rzeczywiście potrafi zaciekawić, ale w jej drugiej połowie dzieją się takie przysłowiowe "dzikie węże", iż ciężko jest się w ogóle połapać, o co chodzi.

Podobnie jak w poprzedniczce historia toczy się w klimatach...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

289 użytkowników ma tytuł Przeciąg w drzwiach na półkach głównych
  • 145
  • 138
  • 6
124 użytkowników ma tytuł Przeciąg w drzwiach na półkach dodatkowych
  • 89
  • 10
  • 8
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Trollhunters. Łowcy trolli Guillermo del Toro
Trollhunters. Łowcy trolli
Guillermo del Toro Daniel Kraus
Wyobraźcie sobie, że nagle zostajecie w środku nocy wyrwani ze swojego łóżka i budzicie się w nieznanym miejscu. Tak właśnie Jim Strugers dowiaduje się, że potwory naprawdę istnieją i zostaje wrzucony w świat, którego istnienia nawet nie podejrzewał. By nie dopuścić do powrotu nienasyconego Gunmara, wraz ze swoim przyjacielem Tubem i niespodziewanymi przyjaciółmi muszą stanąć do walki o swoje miasto. Po książkę "Trollhunters. Łowcy trolli" Daniela Krausa i Guillermo del Toro sięgnęłam po obejrzeniu adaptacji Netflixa pod tym samym tytułem. Bajka wciągnęła mnie ogromnie swoim magicznym klimatem, epickim bitwami i ciekawą fabułą, więc jeśli była opcja by jeszcze raz spotkać się z tymi bohaterami, nie mogłam sobie tego odpuścić. Chociaż historia mocno się różni od tej którą znałam z serialu, to i tak było ciekawie. Widać tu coś jakby prototyp znanej mi historii, bo i tak jest - książka miała premierę na rok przed serialem. Dzięki temu jednak wiele rzeczy jest nowych i bardzo zaskakuje, a znowu niektóre, choć trochę inne, są tak bardzo znajome i przeze mnie lubiane♥️ Bardzo spodobały mi się znajdujące się w książce kolorowe grafiki - tworzą one świetny klimat! Całość czyta się lekko i szybko. Intryguje i nie nudzi, a historia jest czymś nowym. Powiem wam, że ta wersja, choć skierowana do młodzieży, jest mroczniejsza niż serialowa. Tutejsze trolle nie jedzą skarpetek, a porywają dzieci z ulic by zaspokoić swój głód. Kolejną różnicą są tu bohaterowie - choć są charakterem bardzo podobni do tych już nam znanych,w wielu rzeczach się różnią. Blinkus jest tutaj Mrugusiem, i choć też ma tu wiele oczu i rąk, to wygląda zdecydowanie inaczej, tak samo Gunmar czy Aaargh!. Na szczęście Tubb nie traci swojego humoru, zawsze jest u boku Jima, i był tu chyba moją ulubioną postacią. To historia dla fanów serialu i dla młodszej młodzieży. Jeśli znacie już ją z Netflixa, na pewno was zainteresuje. a odkryjecie też coś nowego. Jeśli jednak dopiero co chcielibyście odkryć świat trolli, to jest to bardzo przyjemna młodzieżówka, choć może trochę krwawa, która jednak wciąga od pierwszych stron, co już samo w sobie dobrze o niej świadczy ;) Książkę oceniam na 6/10, była naprawdę niezła.
Bookedparadise - awatar Bookedparadise
ocenił na64 lata temu
Tajemnica godziny trzynastej Anna Kańtoch
Tajemnica godziny trzynastej
Anna Kańtoch
Nina budzi się w zniszczonym pałacu w samym sercu opuszczonego miasta. Dookoła nie ma żywej duszy, a miasto jest odcięte od świata grubą warstwą śniegu. Na dodatek dziewczyna nie ma zielonego pojęcia, jak się tam znalazła, kiedy przyjechała, ani nawet kim jest. *** Trzecia część przygód Niny Pan... ekhm... Marczak to skuta lodem opowieść o survivalu w opuszczonym mieście. Dziewczyna nie pamięta, kim jest, nie ma nawet kogo spytać co się wydarzyło. Całej historii towarzyszy duszny klimat, co jest dość paradoksalne z toną śniegu opisanego na każdej stronie. Czytając to, musiałam odkręcać kaloryfer i parzyć ciepłą herbatę, bo mróz łaskotał mnie po kościach. Bardzo podobał mi się wątek utraty pamięci. Obawiałam się, że zostanie zakończony zbyt szybko, jednak amnezja utrzymuje się praktycznie do ostatnich stron, by finalnie rzucić nam w twarz wyjaśnieniem. Nie za bardzo podobał mi się jednak wątek przeniesienia miasta w czasie. Rozumiem magię Aniołów, odrębne rzeczywistości, ale serio? Jedno jedyne miasto w Polsce zostaje przeniesione do 1905 roku i po co? Po to, żeby za 9 lat brać udział w pierwszej wojnie, a potem w następnej. Nawet się nie wyjaśniło, po co oni w zasadzie chcieli to miasto cofnąć w czasie. Bo ktoś miał miłe wspomnienia z dzieciństwa? Trochę rzeczy mi się nie kleiło, m. in. fakt, że kilka osób jednak nie trafiło do przeszłości. Pojawił się zgrubny domysł, że Bestia chciała zrobić Aniołom na złość i zostawiła Ninę, Jacka i Marcina w teraźniejszości, ale to wyjaśnienie totalnie mnie nie usatysfakcjonowało. No i kwestia opiekunki Niny, która trafia do przeszłości przypadkiem, a później wraca do czasów współczesnych. Nie znam się na podróżach w czasie, nigdy takiej nie odbyłam, ale nie wiem, czy pani Ewa nie powinna się jednak postarzeć. Jakby nie było, trafiła do przeszłości, 30 lat do tyłu, a potem wróciła - dokładnie taka jak wcześniej. Czy to nie powinna być odrębna linia czasowa, która trwa niezależnie od chwili obecnej? IDK, może za dużo "Darka" się naoglądałam :) Nie spięła mi się również scena, w której Nina prawie mdleje na widok krwi Marcina i cały czas jest jej słabo, ale w następnym rozdziale, we wspomnieniu, wyciąga Marcina z bójki i wtedy już nie przeszkadza jej kompletnie zakrwawiona twarz chłopaka. Wręcz przeciwnie, pomaga mu się doprowadzić do porządku i odprowadza do domu. Wątek mocy - totalnie pominięty. Nina używa ich ze dwa razy (raz do wysadzenia drzewa),Hubert dokładnie jeden raz (chwali się, że umie wyczarować ognika). That's it. Zmiana nazwiska i obcięcie włosów nagle wystarczyło, by Ubecy przestali się interesować magicznymi dziećmi. Największy plusik pragnę podarować postaci Jacka, który ratuje tyłek koleżanki, organizując zapasy jedzenia, napojów i gotując im posiłki. *** Podsumowując, pod względem fabuły to chyba najsłabsza część serii, jednak darzę całość olbrzymim sentymentem, więc książkę oceniłam na mocną siódemkę. Książki Anny Kańtoch mają unikalny, mroczny, MROŹNY klimat. Najpierw był klasztor, potem instytut, aż w końcu całe miasteczko. Można by rzec - im dalej w las, tym zimniej. Nie radzę czytać tych książek o głodzie i w chłodzie, bo można się pochorować 😂
Alexandra_M_Aria - awatar Alexandra_M_Aria
oceniła na73 miesiące temu
Gdzie niebo mieni się czerwienią Lisa Lueddecke
Gdzie niebo mieni się czerwienią
Lisa Lueddecke
Aż wstyd się przyznać, ile ta książka przeleżała czasu na półce, zanim przyciągnęła ponownie moją uwagę. Mimo, że nie jestem docelowym targetem, bo według wydawcy jest to książka dla dzieci, choć jak dla mnie, to bardziej dla młodzieży, to bardzo mi się podobała. Od pierwszej strony czułam się zaintrygowana wydarzeniami, a w miarę zagłębiania się w fabule, zainteresowanie tylko wzrastało. Na pewno zaskoczyło mnie, że nie była to naiwna książeczka dla dzieci, z płaskimi bohaterami, którzy próbują ocalić świat, w sobie tylko zrozumiałym celu. Tutaj poprzeczka zawieszona została bardzo wysoko od samego początku. Kreacja bohaterów nie jest może jakoś bardzo rozwinięta, ale na tyle, żeby wydawali się rzeczywiści, a ich motywacje przyciągały uwagę. Mamy 2 punkty widzenia: Osy, która wyrusza samotnie w podróż, aby uratować swoją wioskę przed zarazą i zagrożeniami z zewnątrz oraz Ivara, który zostaje naszymi oczami, na wszystkie wydarzenia w wiosce, po wyruszeniu Osy w góry. Fabularnie nie była może jakoś bardzo skomplikowana i złożona, ale wystarczająco, żeby śledzić wydarzenia z mocno bijącym sercem i nie przewidywać przedwcześnie wydarzeń. Pod tym względem była wręcz nieobliczalna, w głównej mierze przez tempo akcji, które nawet na moment nie zwalniało i nie dało odpocząć od niebezpieczeństw. Bardzo fajna, niewymagająca historia, która zarazem nie jest prosta, bajkowa czy dziecinna, a tym samym może zainteresować tak młodszych jak i starszych.
Dżoana - awatar Dżoana
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Przeciąg w drzwiach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przeciąg w drzwiach