Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005

Okładka książki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005 autora Andrzej Łapicki, 9788326825835
Okładka książki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005
Andrzej Łapicki Wydawnictwo: Agora biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2018-03-14
Data 1. wyd. pol.:
2018-03-14
Język:
polski
ISBN:
9788326825835
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005



książek na półce przeczytane 2280 napisanych opinii 966

Oceny książki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005

Średnia ocen
5,6 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005

avatar
311
311

Na półkach:

Szkoda, że pan Andrzej Łapicki taki odważny zza grobu.
Bardzo ciekawy obraz życia teatralnego. Zwłaszcza lat 80.

Szkoda, że pan Andrzej Łapicki taki odważny zza grobu.
Bardzo ciekawy obraz życia teatralnego. Zwłaszcza lat 80.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
318
151

Na półkach:

Lepiej nie czytać, bo cała sympatia do niego pryśnie.

Lepiej nie czytać, bo cała sympatia do niego pryśnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
136
136

Na półkach:

Jeżeli chcecie poczytać o słynnym amancie, o jego miłosnych podbojach, aferach w teatrze czy kłótniach z krytykami albo z kolegami po fachu to darujcie sobie tę pozycję. Ale jeśli chcecie poznać może denerwującego, ale i intrygującego człowieka starej daty, gawędziarza i flirciarza to sięgajcie po tę książkę bez wahania.

Jeżeli chcecie poczytać o słynnym amancie, o jego miłosnych podbojach, aferach w teatrze czy kłótniach z krytykami albo z kolegami po fachu to darujcie sobie tę pozycję. Ale jeśli chcecie poznać może denerwującego, ale i intrygującego człowieka starej daty, gawędziarza i flirciarza to sięgajcie po tę książkę bez wahania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

125 użytkowników ma tytuł Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005 na półkach głównych
  • 67
  • 57
  • 1
23 użytkowników ma tytuł Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005 na półkach dodatkowych
  • 14
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005

Inne książki autora

Okładka książki Łapa w łapę Kamila Łapicka, Andrzej Łapicki
Ocena 5,8
Łapa w łapę Kamila Łapicka, Andrzej Łapicki
Okładka książki Nic się nie stało! Kamila Łapicka, Andrzej Łapicki
Ocena 6,1
Nic się nie stało! Kamila Łapicka, Andrzej Łapicki
Okładka książki O Magdalenie Samozwaniec Halina Auderska, Maja Berezowska, Nadzieja Drucka, Karol Estreicher (młodszy), Kazimiera Iłłakowiczówna, Szymon Kobyliński, Andrzej Łapicki, Zbigniew Lengren, Eryk Lipiński, Tadeusz Łopalewski, Antoni Marianowicz, Janusz Minkiewicz, Wojciech Natanson, Hanna Ożogowska, Gabriela Pauszer-Klonowska, Michał Rusinek, Antoni Słonimski, Wilhelm Szewczyk, Seweryna Szmaglewska, Henryk Vogler, Witold Zechenter
Ocena 6,9
O Magdalenie Samozwaniec Halina Auderska, Maja Berezowska, Nadzieja Drucka, Karol Estreicher (młodszy), Kazimiera Iłłakowiczówna, Szymon Kobyliński, Andrzej Łapicki, Zbigniew Lengren, Eryk Lipiński, Tadeusz Łopalewski, Antoni Marianowicz, Janusz Minkiewicz, Wojciech Natanson, Hanna Ożogowska, Gabriela Pauszer-Klonowska, Michał Rusinek, Antoni Słonimski, Wilhelm Szewczyk, Seweryna Szmaglewska, Henryk Vogler, Witold Zechenter
Andrzej Łapicki
Andrzej Łapicki
Aktor i reżyser teatralny, profesor i rektor Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Młynarski. Rozmowy Wojciech Młynarski
Młynarski. Rozmowy
Wojciech Młynarski
Dlaczego nie zachwyca, a zachwycać miała…? Wydaje mi się, że wielu czytelników pomyliło Mistrza Młynarskiego z książką ‘Młynarski. Rozmowy’. Większość super pozytywnych recenzji rozpoczyna się od peanów na cześć, od wyznań miłości, pokłonów w kierunku twórczości czy podziwu dla charyzmy, kultury osobistej, intelektu i finezji pana Wojciecha. I ja mogę się również podpisać pod tym wszystkim obiema rękami i nogami. Albowiem Młynarskiego lubię. Nie uwielbiam, ale nucę, cytuję, słucham ku pokrzepieniu serc. Mocno zdziwiło mnie, że ktoś może postrzegać go jako przaśnego, rubasznego i seksistowskiego twórcę przyśpiewek i pioseneczek w stylu pijanego wujka na weselu (https://lubimyczytac.pl/ksiazka/od-oddechu-do-oddechu-najpiekniejsze-wiersze-i-piosenki/opinia/64575960),ale obce jest mi też popadanie w kolejną skrajność. Rewelacyjna? Wybitna? Arcydzieło? – takie są w większości opinie o książce „Młynarski. Rozmowy”, której autorem jest … Wojciech Młynarski. Czy jednak na pewno? Jest autorem odpowiedzi na pytania, ale moderatorem rozmowy, autorem koncepcji przedstawienia portretu, niejako współtwórcą tego pamiętnika jest Agata Młynarska. A ona, jako rozmówca i autor całego przedsięwzięcia, arcydzieła – moim skromnym zdaniem - nie stworzyła. Nie chcę odbierać książce uroku. Ciekawe było poczytać, jak zostaje się tekściarzem. Miło było udać się w podróż sentymentalną po spektaklach, na których wystawałam gdzieś na schodach na wejściówkach, bo na bilety mnie nie było stać (nawet z pieniędzy oszczędzanych na szkolnych obiadach :))),albo po prostu było niemożliwością je dorwać. Wspaniele dowartościować się znajomością większości wymienianych twórców, poetów, aktorów (A może jednak zdołować, gdzyż tak dalekie sięganie pamięcią już mniej uroczo przypominało mi moim wieku?). Fajnie było zajrzeć do warsztatu mistrza, zobaczyć jego biurko – takie zwykłe, odziedziczone po dziadku, stojące gdzieś w mieszkaniu na warszawskim blokowisku. Ale to były takie drobne smaczki, nawet nie ploteczki. Wszystko poza tym, to nic innego jak – i tu zacytuję kolejnego czytelnika, gdyż nie sposób się z nim nie zgodzić – „Niewiele więcej niż laurka od dzieci. […] Trzeba czekać na poważną biografię”. (https://lubimyczytac.pl/ksiazka/mlynarski-rozmowy/opinia/66407359) Na koniec dodam pewną anegdotkę. Lubię pisać limeryki i inne moskaliki. Dobrze się przy tym bawię i śmiem twierdzić, że wychodzą mi nieźle, nawet po angielsku. Pewnego dnia moja mama powiedziała: „Piszesz o wszystkich, a kiedy stworzysz limeryk na mój temat?” Wyzwanie podjęłam, ale … wiłam się straszliwie. Limeryk, a raczej cały 18-zwrotkowy limerykowy ‘poemat’ powstawał w ogromnych bólach. Nie twórczych. Ale ‘cenzorskich’. Bo mój wewnętrzny cenzor co chwila zadawał mi pytania czy aby nie za ironicznie, nie za ostro, czy mama się nie obrazi moim postrzeganiem jej osoby. I wydaje mi się, że w tym przypadku zadziałał ten sam mechanizm. Poprawnie napisana laurka, bez trudnych pytań … Dodatkowo, w ebooku czasami podpisy nie zgadzały się ze zdjęciami, a załączone programy czy listy, przy nawet największym powiększeniu były nieczytelne, co było lekko irytujące. Ps. Errata. Otóż ... przy okazji wiosennych porządków znalazłam na półce egzemplarz tej książki. Namacalny nie tylko w sensie dosłownym, ale też jako dowód, że naprawdę chciałam tę książkę przeczytać (a ze względu na ograniczenia lokalowe nie kupuję zbyt dużo książek drukowanych). I muszę przyznać, że tu dopiero widać różnicę między ebookiem (o audiobooku nawet nie wspominając) a wydaniem klasycznym. Książka jest pięknie wydana, zdjęcia w tej oprawie są bardzo klimatyczne i poniekąd zrewidowałam swój pogląd na zachwyty innych czytelników. Podwyższam ocenę z 5 na 6 (jednocześnie podtrzymując to, co napisałam wcześniej :))
fidrygauka - awatar fidrygauka
oceniła na63 lata temu
Nie i tak. Adam Ferency w rozmowie z Mają Jaszewską Maja Jaszewska
Nie i tak. Adam Ferency w rozmowie z Mają Jaszewską
Maja Jaszewska Adam Ferency
Przenikliwe spojrzenie na człowieka, który nie boi się być sobą — tak można by opisać spotkanie z Adamem Ferencym, wybitnym polskim aktorem, którego życie jest pełne wyrazistych barw i nieoczywistych zwrotów akcji. W książce "Nie i tak", Adam Ferency w rozmowie z Mają Jaszewską odsłania przed nami swoją niezwykłą duszę artysty. To spotkanie absolutnie niestandardowe, w którym nie znajdziemy płytkich anegdot czy plotek. Zamiast tego, aktor podzielił się z autorką swoimi głębokimi dywagacjami na temat życia, sztuki, i rzeczywistości, której nie zawsze widzimy na pierwszy rzut oka. Ferency to artysta niezależny, nieprzekładający na siebie opinii innych, niekonwencjonalny w swoich podejściach. Ceni własną imaginację bardziej niż suchą prawdę historyczną, a niekonsekwencję uznaje za prawdziwą perłę w tej sferze. W tej niebanalnej rozmowie dowiemy się, że aktor nie boi się zadać trudnych pytań. Opowiada o swojej pasji do podróży w przeszłość, gdzie odnajduje ukryte smaczki historii. Mandolina, którą gra, staje się metaforą jego artystycznego temperamentu, a szkoła teatralna, w której przestał uczyć, otworzyła drzwi do indywidualnej techniki dla każdego aktora. Przyjaźń, literatura, kuchnia, wolność, kontakty z bezpieką, i słowa zakłamujące rzeczywistość — tematy są różnorodne i poruszające. To uczta intelektualna bez nadęcia i pozowania, a także momenty refleksji o naszej rzeczywistości, przeszłości i przyszłości. Aktor opowiada również o swoich najważniejszych rolach, o tym, jak podchodzi do każdej z nich i jak odnajduje w nich swoją esencję. Bez ogródek mówi o lękach, zachwytach, i rozczarowaniach, tworząc prawdziwe wykładnicze zwierciadło swojego życia. Ta książka nie tylko daje do myślenia, ale pozwala na inny, głębszy spojrzenie na rzeczywistość. I to nie tylko tę teatralną czy filmową, ale także tę, która otacza nas na co dzień. Cieszmy się możliwością spojrzenia na świat oczami tak nietuzinkowej osoby, jak Adam Ferency. To spotkanie z aktorem, którego autentyczność przykuwa uwagę i inspiruje do własnych refleksji. #NieITak #AdamFerency #Sztuka #Teatr #Aktorstwo #Rzeczywistość #NiezwykłaRozmowa #PrzenikliweMyśli #Inspiracja #Refleksje #NietuzinkowyArtysta #SpotkanieZPasją #Autentyczność #KsiążkaKtóraZachwyci #CzytanieWarto #IntrygującaLektura #OdkrywaniePięknaSztuki #ZapraszamyDoCzytania #HistorieZŻycia #RzeczywistośćPrzezPryzmatSztuki #InnaPerspektywa #NieoczywisteSpojrzenie #TajemnicaWewnętrznaCzłowieka #ZapraszamyDoLektury
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na72 lata temu
Upragniony syn Iwaszkiewiczów Wiesław Kępiński
Upragniony syn Iwaszkiewiczów
Wiesław Kępiński
Wiedziałąm, że Stawisko przygarniało w czasie wojny uciekineirów, cywili, AK-owców bądź Żydów, a że włąściciele byli przyzwoitymi ludźmi. Cieszę się, że wyszły wspomnienia Wiesława Kępińskiego. Jego życie było pasmem nieszczęść, miał liczne rodzeństwo, które mieszkało na Woli. Zamężna siostra Henia się wyprowadziła, dwaj starsi bracia działali w konspirze. Największa tragedia dotknęła go na początku sierpnia, po wybuchu powstania. Nie dosc, że ludzie umierali w wyniku ostrzałów, spuszczano bomby, reszta mieszkalnych domów zmieniałą się w gruzowisko oraz śmierć głodowa czaiła sie za rogiem. Jest dla mnie niepojętne, jak naziści mogli masowo rozstrzeliwywać cywilów, matki z dziećmi, a nawet trzaskać niemowlętami o ściany domów. Takie sceny zapamiętał 11latek, któremu w rzezi Woli zabito rodziców, starszego i młodszego brata. Osierocony po wojnie żyl pod opieką dobrych ludzi, sióstr sąsiadek lub gospodarza spod Warszawy. w 1946 odnalazł jednego brata i cudem ocalałą siostrę Henię. Na apel w gazetach, by się nim zaopiekowac, odpowiedzieli panstwo Iwaszkiewiczowie. 14latek stał się ich wychowanekiem ,upragnionym synem, którego poskąpił im los. Rósł w cieniu pisarza, opisywał życie na Stawisku, wyjazdy zgóry, przytacza obszerną korespondencję z przybranym ojcem. Iwaszkiewicz był hołubiony przez włądzę ludowa, nagradzany, zwłąszcza gdy tworzył zgodnie z linią partii. Mimo kompromisów moralnych,amoże dzięki nim, mógł wiele rzeczy załatwić mniej szczęsliwym literatom czy działączom opozycji. Dośc swobodnie w przeciwieństwie do reszty obywateli PRLmógł poruszac się na Zachodzie, zjeździł pół Europy, co pomagało mu znajdowac coraz to nowe tematy. Iwaszkiewiczowie prowadzili dom otwarty, mieli szereg znajomości, gościli Broniewskiego, Stryjkowskiego, Gałczyńskiego, a nawet Tuwima. Sławna była też wizyta królowej Holandii, Elżbiety, która do ogrodu podarowałą im krzak bzu. Najbardziej niesamowite jest to,że Kepiński uchwycił swobodną atmosferę Stawiska, domu otoczonego zwierzetami, azylu dla wielu znajomych.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na66 lat temu
Artysta. Opowieść o moim ojcu Wojciech Mann
Artysta. Opowieść o moim ojcu
Wojciech Mann
Tym razem znany i lubiany Wojciech Mann — w wydaniu sentymentalnym. W. Mann powrócił pamięcią do lat młodzieńczych - opowiedział skromnie i z pełną powagą o swoim ojcu jak go pamięta. Jest to opowieść gawęda, przypuszczam, że świadomie spisana oszczędnym językiem, by zrobić miejsce na ilustracje, reprodukcje obrazów Kazimierza Manna. Ten nieco powściągliwy ton opowieści niesie sporą dawkę wzruszenia, które p. Wojtkowi zapewne towarzyszyło, gdy pisał o swoim Tacie. Pan Wojciech opowiada z perspektywy odczuć dziecka. Ta retrospekcja z jednej strony pokazuje jak odbierał ojca, jaka była jego relacja z ojcem, także z mamą, ale pewne wrażenia są nie tylko jego osobistymi, są pokoleniowe, stąd i nas czytelników to porusza. Tak, to portret ojca, do którego się tęskni i czule wspomina. A także opowieść o artyście, który był jego ojcem, z którego jest szczerze dumny, co uświadomił sobie po latach. Książka-wspomnienie albumem nie jest, ale ilustracji jest w niej na tyle dużo, że można ją wielokrotnie przeglądać i cieszyć oko barwami, wyjątkowym wdziękiem, urodą malarstwa Kazimierza Manna. Wielu z czytelników ze zdziwieniem zauważy, że pamięta ten styl z pocztówek, plakatów z czasów PRL-u. Tylko nieliczni będą znać malarza z nazwiska, łączyć z równie nieprzeciętnym synem Wojciechem Mannem. Co więcej, p. W. Mann podzielił się z nami w jaki sposób szukali (wraz z synem) prac Kazimierza Manna, by je odzyskać, odkupić, przywrócić rodzinie — to było ujmujące, taka troska i wspólne zadanie syna i wnuka. A kto chciałby więcej wzruszeń doznać słuchając W. Manna, polecam wywiad z ubiegłego roku — też można niejedną łzę uronić ;) tu link: https://www.youtube.com/watch?v=IM9Ngj8Qa88 Uważam, że Mann, który jest już naszym „dobrem narodowym” :),wypełnił tą książką jakąś istotną lukę w swoim publicznym wizerunku, jaki znaliśmy.
Hanzadonna - awatar Hanzadonna
oceniła na103 miesiące temu

Cytaty z książki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005

Więcej
Andrzej Łapicki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005 Zobacz więcej
Andrzej Łapicki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005 Zobacz więcej
Andrzej Łapicki Jutro będzie Zemsta. Dzienniki 1984-2005 Zobacz więcej
Więcej