rozwińzwiń

Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne.

Okładka książki Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne. autora Stephen Joseph, 9788380621770
Okładka książki Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne.
Stephen Joseph Wydawnictwo: Rebis nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Tytuł oryginału:
AUTHENTIC: How to be Yourself and Why it Matters
Data wydania:
2017-09-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-09-26
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380621770
Tłumacz:
Agnieszka Jacewicz
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne.

Średnia ocen
7,2 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne.

avatar
353
46

Na półkach:

świetna. napisana bardzo przystępnym językiem i co ważne, konkretna. bez lania wody, za to z masą praktycznych wskazówek do wykorzystania.

świetna. napisana bardzo przystępnym językiem i co ważne, konkretna. bez lania wody, za to z masą praktycznych wskazówek do wykorzystania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
630
243

Na półkach:

Wyrażanie siebie w dzisiejszym świecie to nie łatwa sprawa. Gdy ciągle za czymś biegniemy, czy chcemy się komuś przypodobać, często zakładamy maski. Wtedy stajemy się nieautentyczni.
Ta książka wskazuje kluczowe elementy, jak radzić sobie z wieloma skomplikowanymi sprawami, jak być autentycznym i jak wyrażać autentyczność. Bo przecież każdy z nas jest inny.

Wyrażanie siebie w dzisiejszym świecie to nie łatwa sprawa. Gdy ciągle za czymś biegniemy, czy chcemy się komuś przypodobać, często zakładamy maski. Wtedy stajemy się nieautentyczni.
Ta książka wskazuje kluczowe elementy, jak radzić sobie z wieloma skomplikowanymi sprawami, jak być autentycznym i jak wyrażać autentyczność. Bo przecież każdy z nas jest inny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
164
160

Na półkach:

Jest to wyjątkowo dobrze skrojona książka o tym, czym jest autentyczność i dlaczego warto o nią dbać. A nie łatwa to rzecz… jak wiadomo! Chociażby, coraz częściej dochodzi do tego, że kreujemy kompletnie nieadekwatny obraz i stan nas samych – ma to miejsce np. w świecie wirtualnym. Przyczynia się do tego choćby FB, Youtube, Tik-Tok itp. Mamy tu bardziej formę kreacji i ułudy… Po za tym wiele osób walczy na rozlicznych polach, za każdym razem przywdziewając inną maskę lub zbroję. Gubimy się w tym. Różne środowiska, grupy, a nawet rodzina… wymuszają na nas pozbywanie się siebie. Ostatecznie nierzadko tracimy kontakt z tym, co można nazwać nami samymi. Zatracamy się! Już nie bardzo wiemy, kim jesteśmy i czego pragniemy. Gramy role. Dopasowujemy się. I rozpadamy się…

Autor zachęca nas do zatrzymania się w tym zapędzeniu. Do analizy. Namysłu. Do uspokojenia… A jednocześnie do działania bardziej spontanicznego, harmonijnego i pełnego empatii. Udawanie kogoś, kim się nie jest, zawsze bywa energetycznie trudne – wyczerpuje i frustruje.

Najgorsze są oczywiście toksyczne środowiska tłumiące w nas spontaniczność i prostolinijność, a więc środowiska, w których jesteśmy nieustająco hamowani i oceniani, traktowani schematycznie, lubiani i kochani tylko warunkowo… Są to środowiska, w których istnieje realna szansa odrzucenia albo doznania przez nas jakiejś szkody. W nich bywamy tłamszeni i potrząsani. Tymczasem relacje międzyludzkie winny być oparte na zaufaniu i akceptacji, i to akceptacji bezwarunkowej, oraz na szacunku i nienaruszaniu godności, na poszanowaniu mienia cudzego i własnego, a także otwartości światopoglądowej. Podobnie dzieci powinny być kochane bezwarunkowo, to jest… nie za dobre stopnie, za ładny wygląd itp., ale mądrze, za to że są, kim są. To baza, aby nie zagubić autentyczności. Chodzi o szczerość… i środowisko przyjazne, zaciekawione, nieosaczające. Co to jednak znaczy naprawdę akceptować kogoś bezwarunkowo? Czy należy dzieci kształtować, korygować, czy karcić? …a może puścić samopas? Jak zakreślać nieprzekraczalne granice, jak szanować odmienność i działać jako lider, przyjaciel, towarzysz, partner, rodzic, pracownik, artysta? Kim być, a kim nie dawać się stwarzać… O tym właśnie wspomina tekst.

Muszę przyznać, że lektura książki sprawiła mi dużą przyjemność. No może tylko część z ćwiczeniami wydała mi się trochę zbędna… ale to kwestia gustu. Samo słowo autentyczność jest też nadmiernie odmieniane na wielu stronach przez wszystkie przypadki, co może trochę denerwować… Czasami miałem też wrażenie drobnego rozstrojenia i braku konsekwencji w wyrażanych przez autora zasadach, myślach i prawidłach, ale to może tylko pozór – uściślenia prezentowane w tekście ostatecznie stanowiły solidną i spójną całość – oczywiście z grubsza. Przykładem niekonsekwencji jest np. z jednej strony zachęta do pozwolenia sobie na bycie zwyczajnym banalnym człowiekiem z wadami lub niemocami, a z drugiej dążenie, choćby w części ćwiczeniowej, do bycia super-bohaterem radzącym sobie ze wszystkim. Nie mniej wartościowa to publikacja; taka do przeczytania i przemyślenia. Jest to poniekąd manifest humanizmu i pochwała bycia sobą, zachęta do nie udawania i pozostawania człowiekiem koherentnym i szczerym.

Samo życie pozwala nam poznać kim jesteśmy. Możemy uczyć się siebie na wielu płaszczyznach. Znajdować w sobie siłę, zalety, mocne i słabe strony. Nasza samoocena i poczucie kim jesteśmy powinna być ugruntowana na polu doświadczalnym. Autentyczność to stan dynamiczny, to swego rodzaju droga, którą warto kroczyć. I choć to nie jest aż tak odkrywcze, że spójność tego co myślimy, mówimy, czego pragniemy i co robimy warunkuje nasze zadowolenie i kształtuje nasze życie. Lepiej jest nie udawać niczego i nikogo, a żyć w zgodzie z sobą i własnym, akceptowanym zestawem wartości oraz z szacunkiem, empatią i otwartością do innych. Dobrze być swoją najlepszą wersją, wersją szanującą i ceniącą drugich oraz siebie. Dobrze też, gdy mamy kogo kochać i ten ktoś nas wspiera, szanuje i nie ogranicza; kocha nas i ceni bezwarunkowo, ale mądrze w oparciu o to kim jesteśmy naprawdę, a nie w oparciu o ściemę.

Jest to wyjątkowo dobrze skrojona książka o tym, czym jest autentyczność i dlaczego warto o nią dbać. A nie łatwa to rzecz… jak wiadomo! Chociażby, coraz częściej dochodzi do tego, że kreujemy kompletnie nieadekwatny obraz i stan nas samych – ma to miejsce np. w świecie wirtualnym. Przyczynia się do tego choćby FB, Youtube, Tik-Tok itp. Mamy tu bardziej formę kreacji i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

160 użytkowników ma tytuł Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne. na półkach głównych
  • 108
  • 42
  • 10
27 użytkowników ma tytuł Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne. na półkach dodatkowych
  • 13
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Psychologia pozytywna w praktyce Stephen Joseph, P. Alex Linley
Ocena 5,4
Psychologia pozytywna w praktyce Stephen Joseph, P. Alex Linley

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jelita, mózg i spółka, czyli psychobiotyczna rewolucja Scott C. Anderson
Jelita, mózg i spółka, czyli psychobiotyczna rewolucja
Scott C. Anderson John F. Cryan Ted Dinan
Turbo dawka wiedzy!!! Jeśli odczuwasz dolegliwości ze strony układu pokarmowego albo niewiadomego pochodzenia dolegliwości innych układów – przeczytaj tę książkę! Jeśli jesteś szczęściarzem, którego nie dotknęły jeszcze problemy jelitowe (jeśli ani jelitowe ani żadne inne zdrowotne, to już w ogóle petarda jest!!! ) – przeczytaj, co by wiedzieć jak (i dlaczego warto) działać prewencyjnie. Jeśli zażywałeś antybiotyki – do lektury marsz! A jeśli nie stronisz od nich- powinieneś być już w trakcie czytania tej książki! Poznasz szczegółowo oblicze mikrobioty, czyli mikroorganizmów żyjących w trzewiach. Dowiesz się jaką rolę odgrywa ona w procesie odporności organizmu oraz do czego może doprowadzić jej niezrównoważenie. Poznasz również możliwości jej odbudowy. Czy wiesz, że jelita nazywane są drugim mózgiem? Zarówno jeden, jak i drugi mózg potrafią odbierać komunikaty wysyłane przez mikrobiotę. Oba potrafią się komunikować również ze sobą. Informacje zawarte w książce przesyłają ważny komunikat: jeśli trudno jest zlokalizować źródło złego samopoczucia, problem może tkwić właśnie w przewodzie pokarmowym. W książce przedstawione zostają wyniki różnorodnych badań. Jedne z nich dotyczą korelacji pomiędzy emocjami a bakteriami występującymi w brzuchu. Okazuje się bowiem, że można sterować emocjami, poprzez modyfikację drobnoustrojów. Inne badania dotyczyły świata wolnego od zarazków- czy to w ogóle możliwe? Zapoznacie się z historią (z którą Was teraz zapoznam) Davida Vettera – chłopca urodzonego z ciężkim złożonym niedoborem odporności, który swoje życie spędził w plastikowej bańce- stąd jest znany jako bubble boy. Bańka odgradzała David`a od świata zewnętrznego (tym samym od wszelkich drobnoustrojów),a jego matka mogła po raz pierwszy pogłaskać swojego syna dopiero po wielu latach i to niedługo przed jego śmiercią… Co ciekawe i zarazem niesamowicie miażdżące- lekarze, wiedząc iż ryzyko odziedziczenia ów wady genetycznej (braku odporności) było 50-procentowe, załączyli sobie turbo optymizm i żyli z przekonaniem , że ogarną ten temat po narodzinach dziecka, wykonując przeszczep szpiku od siostry – tym samym przekonali rodziców do spłodzenia potomka. Tak, jak podejrzewali, chłopiec urodził się z ową wadą i to by było na tyle, jeśli chodzi o realizację przewidzeń, bowiem okazało się, że nie ma antygenów zgodności tkankowej między nim a rodzeństwem… W trakcie 12 lat izolacji medycyna poszła do przodu i mimo niezgodności tkankowej, możliwe było dokonanie przeszczepu, ale!☝️ Bo jak los wiatrem wieje w oczy, to i o piachu zapomnieć nie omieszka… Siostra była nosicielką niewykrytego wirusa i po kilku tygodniach David zmarł… Także oprócz wiatru i piachu w oko, których David fizycznie nie zaznał, jego siostra otrzymała psychiczny bagaż dramatycznych emocji, bo to w końcu jej wirus był… Dobra, bo mi się tu rozpisało, a jelita się atencji konkretniejszej domagają! A zwłaszcza żyjące w nich drobnoustroje- te pozytywnie wpływające na nasz organizm, ale i te, które sieją spustoszenie. A jak już spustoszenie będzie konkretne, to można podjąć próbę naprawy tego stanu, na przykład poprzez przeprowadzenie przeszczepu kałowego! Ale zanim kał, to odbędzie się wędrówka przez cały układ pokarmowy, co by dowiedzieć się, co gdzie i jak i dlaczego i co jeśli coś albo inaczej… Opisana zostanie również wędrówka człowieka w towarzystwie drobnoustrojów - od jego poczęcia, poprzez narodziny, karmienie, nastoletniość, aż po życia kres. Będzie mowa o probiotykach i psychobiotykach, właściwej diecie i chorobach współczesności. Będzie dużo! Będzie ciekawie! Turbo polecam!☝️
8_strona - awatar 8_strona
oceniła na106 lat temu
Wszystko jest w twojej głowie Suzanne O'Sullivan
Wszystko jest w twojej głowie
Suzanne O'Sullivan
"Całkiem często zdarza się, że człowiek poddany długotrwałemu stresowi doświadcza palpitacji serca. Tego rodzaju objawy są dość powszechne, choroby psychosomatyczne mogą jednak manifestować się także w dużo bardziej drastyczny sposób: poprzez paraliż, drgawki czy niemal każdy rodzaj niepełnosprawności" Precyzyjnie, dość kompleksowo i profesjonalnie potraktowany temat chorób i doznań psychosomatycznych. Autorka jest lekarzem, neurologiem, jednak to o czym pisze i co ją najbardziej interesuje to choroby psychosomatyczne, chociaż jak sama twierdzi "Błędem jest traktowanie zaburzeń psychosomatycznych jako jakiejś jednej choroby, którą wywołuje jedna przyczyna" Na przykładzie historii swoich pacjentów pokazuje czytelnikowi, że w takich zaburzeniach nic nie jest jednoznaczne i, mimo że wielu z jej pacjentów ma napady padaczkowe, to nie mają padaczki. Dlatego ona te ataki nazywa "rzekomopadaczkowe". Książka jest bardzo ciekawie napisana, oprócz historii pacjentów, pani doktor przeplata je ciekawymi historiami o chorobach, lekarzach i sposobach leczenia w minionych wiekach. To, czego przez całą książkę mi brakowało, to jakichś relacji o tym jak zakończyła się sprawa danego pacjenta, czy wyzdrowiał, czy nie. Z wszystkich przykładów, tylko o jednym się dowiedziałam, o pewnej pani, która straciła wzrok, mimo że fizycznie żadne badania nie wykazywały żadnych powodów, by miała nie widzieć. Pani ta odzyskała wzrok, o innych pacjentach i przypadkach nic autorka nie pisze. Pod koniec książki dowiedziałam się dlaczego. Otóż kiedy doktor O'Sullivan stwierdza, że objawy, z którymi przychodzi pacjent, nie są natury neurologicznej tylko psychicznej, kieruje pacjenta do psychiatry i tu sprawa się wyjaśnia, na co zresztą autorka kładzie duży nacisk w swojej książce. Otóż tylko nieliczni, rzeczywiście do tego psychiatry się udają, reszta, cóż postępuje różnie... Dlatego nie ma w książce relacji z wyzdrowień... "Zdecydowanie zbyt często się zdarza, że pacjenci nie spotykają się z psychiatrą. Zbyt często też nie docierają do mnie żadne informacje o tym, jak potoczyły się ich dalsze losy" Wspomina też pani O'Sullivan o hipochondrykach i o profitach i korzyściach z chorowania. Bardzo dobitnie zwraca też autorka uwagę, że: "Jeśli chcemy, żeby brano pod uwagę możliwość, że poważne choroby mogą mieć przyczyny natury psychogennej, musimy uwierzyć, że coś takiego jest możliwe. Musimy zdawać sobie sprawę, jak ciężki przebieg mogą mieć zaburzenia psychosomatyczne. Jeśli chcemy, aby były traktowane jak "prawdziwe" choroby, musimy zaakceptować władzę, jaką ma umysł nad naszym ciałem" I na koniec jeszcze taka ciekawostka dotycząca, naszego starego poczciwego.... śmiechu "Śmiech może też być oznaką choroby. Niestosowny, niepohamowany śmiech często jest objawem wielu zaburzeń psychicznych i neurologicznych. Ludzie w manii śmieją się długo i hałaśliwie. Niestosowny śmiech może być także wynikiem uszkodzeń płata czołowego, mózg nie potrafi wtedy odróżnić sytuacji zabawnych od niezabawnych." Książkę polecam, na pewno jest warta przeczytania.
Żona_Pigmaliona - awatar Żona_Pigmaliona
oceniła na71 rok temu
Uzależnienia 2.0. Dlaczego tak trudno się oprzeć nowym technologiom Adam Alter
Uzależnienia 2.0. Dlaczego tak trudno się oprzeć nowym technologiom
Adam Alter
„…Stawianie sobie umiarkowanych celów ma sens, ponieważ podpowiada nam, jak najlepiej wykorzystać nasze ograniczone zasoby czasu i energii. Dzisiaj jednak cele same wpraszają się w nasze życie…” Książka to „Uzależnienia 2.0”. Powiecie, że to nie jest możliwe, by w sposób racjonalny myśleć o wszystkich zagrożeniach. Autor zadaje pytanie: Dlaczego tak trudno się oprzeć nowym technologiom? Trudno jest oderwać wzrok od smartfona. Żyjemy w epoce uzależnień. Ciągle sprawdzamy, czy pojawiła się nowa wiadomość w skrzynce mailowej, wpis w mediach społecznościowych lub polubienie na innym portalu. Oglądamy odcinki seriali i filmiki. Średnio około trzy godziny spędzamy wpatrując się w ekran smartfonów. Wiele osób nie wyobraża sobie życia bez komórki. Dzieci przez to nie potrafią nawiązać i budować więzi z rówieśnikami w rzeczywistym świecie. „Uzależnienia 2.0” tłumaczą, w jaki sposób możemy świadomie korzystać z nowych mediów. Pokazują, jak zmniejszyć szkodliwy wpływ nowych uzależnień na nasze zdrowie. Autor książki to Adam Alter, który jest wykładowcą marketingu w Stern School of Business Uniwersytetu Nowojorskiego, pisarzem i publicystą. W 2009 roku obronił doktorat z psychologii społecznej na Uniwersytecie Princeton. Skąd się biorą nasze dzisiejsze uzależnienia? W styczniu 2010 roku Steve Jobs pokazał światu pierwszego iPada i powiedział o nim, iż jest to urządzenie o nadzwyczajnych możliwościach. Przestrzegał, by nie używały go dzieci. Niektórzy wprowadzają czasowe ograniczenia dotyczące każdego urządzenia. Użytkownicy czerpią korzyść z aplikacji i stron internetowych, zmagają się z pokusą ich używania. Do innych uzależnień zaliczamy papierosy, alkohol i narkotyki. Można się uzależnić od zakupów w sieci, bo jak nie zaimponować przed koleżanką w pracy, modnym ciuszkiem i ekstrawaganckim dodatkiem? Dlaczego tak trudno się oprzeć nowym technologiom? Odsłaniając mechanizmy uzależnień behawioralnych, autor wyjaśnia, dlaczego jest nam tak trudno, oprzeć się udogodnieniom oferowanym przez współczesne technologie. Kochany telefon, przydatny laptop i niezbędny w trakcie spotkań tablet. Tak jest 😉 Każdego dnia. Uzależniania dotyczą: - hazardu - miłości - seksu - zakupów - ćwiczeń fizycznych - pracy zawodowej - alkoholu - nikotyny - narkotyków i innych substancji psychoaktywnych - Internetu - i smartfonów. Sytuacja w erze uzależnień behawioralnych jest poważna. Uzależnienia wyrządzają nam szkodę (w pracy, zabawie, kontaktach społecznych, zaspokajaniu podstawowych potrzeb higienicznych). W jakim miejscu znajduje się zabiegany człowiek? Czy często myśli, przeżywa rozterki i płacze? Korzystanie z komórek jest dogodne, szybkie i zautomatyzowane. Zły jest hazard, ale również maniakalna aktywność fizyczna. Media społecznościowe całkowicie przeobraziły mózgi młodych ludzi. Zabrały im świat więzi z innymi. Jednocześnie nowoczesne formy manipulacji zniwelowały dzielące nas odległości fizyczne. Na uzależnienia behawioralne składa się sześć czynników: - cel, który wydaje się w zasięgu ręki, - pozytywna reakcja na nasze działania, która jest nieprzewidywalna i której nie sposób się oprzeć, - świadomość czynionych postępów, - rosnący stopień trudności stawianych nam zadań, - problemy wymagające rozwiązania, - silne więzi społeczne. Jeden z portali uzależnia dlatego, że niektóre fotografie zyskują bardzo dużo lajków. Osoby uzależnione od gier toczą rozgrywki całymi dniami i bez końca, ponieważ chcą ukończyć misję. Sytuacja w erze uzależnień behawioralnych jest poważna. Większość użytkowników korzysta z telefonu od godziny do czterech godzin dziennie, a wielu znacznie dłużej. Każdego miesiąca tracimy sto godzin życia na sprawdzaniu e – maili, pisaniu SMS-ów, gry, surfowaniu po Internecie, sprawdzaniu konta bankowego itp. W przeliczeniu na średni czas życia człowieka oznacza to 11 lat, co może przyprawić o zawrót głowy. Nadmierne przywiązanie do telefonu stało się tak powszechne. Smartfony okradają Nas z czasu, to jeszcze szkodzi sama ich obecność. Uzależnienie to głębokie przywiązanie do jakiegoś doświadczenia, które nam szkodzi i bez którego trudno nam się obejść. Z uzależnieniem behawioralnym blisko spokrewnione są obsesje (natrętne myśli) i kompulsje (zachowania od których, ktoś nie potrafi się powstrzymać). Pasję definiuję się jako silną skłonność do robienia tego, co się lubi, na co poświęca się czas i energię. Dzieci dzielą się z rówieśnikami zdjęciami, wiadomościami. Tu szukają potwierdzenia i przyjaźni. U dzieci obserwuje się niski poziom empatii. Czasami media społecznościowe są jedyną formą komunikacji, często dla dziewcząt są źródłem smutku i cierpienia. Chłopcy zaś częściej grają w gry komputerowe. One promują seks i przemoc i są bardzo uzależniające. Połowa mieszkańców krajów rozwiniętych jest od czegoś uzależniona (jakieś zachowania lub nałóg). Brak więzi emocjonalnych naprawdę jest widoczny. Świat bardzo się zmienił. Wszystko dzieje się szybciej. Kiedyś więcej ze sobą rozmawialiśmy. Nadzór dorosłych nad dziećmi jest ważny. Ekrany są bezduszne, a człowiek potrzebuje dwóch najważniejszych rzeczy – szczęścia i ciepła. Gorąco polecam i pozdrawiam mój Kraków. 😉 Katarzyna Żarska https://zarska18.blogspot.com/ Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Seria: #nauka Oprawa: miękka ze skrzydełkami Liczba stron: 368 (nowość wydawnicza) w mojej prywatnej biblioteczce
Katarzyna Żarska - awatar Katarzyna Żarska
oceniła na1010 miesięcy temu

Cytaty z książki Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne.

Więcej
Stephen Joseph Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne. Zobacz więcej
Stephen Joseph Autentyczność: Jak być sobą i dlaczego jest to ważne. Zobacz więcej
Więcej