Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic

Okładka książki Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic autora Robert H. Frank, 9788308043936
Okładka książki Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic
Robert H. Frank Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Seria: Dlaczego WL biznes, finanse
292 str. 4 godz. 52 min.
Kategoria:
biznes, finanse
Format:
papier
Seria:
Dlaczego WL
Tytuł oryginału:
The Economic Naturalist
Data wydania:
2009-10-21
Data 1. wyd. pol.:
2009-10-21
Liczba stron:
292
Czas czytania
4 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308043936
Tłumacz:
Saba Litwińska
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic

Średnia ocen
5,9 / 10
366 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic

avatar
449
413

Na półkach:

Szczerze liczyłem na coś ciekawszego. Nie powiem niektóre zagadnienia były dość ciekawe, ale niektóre był tak oczywiste że nie wiem czy trzeba być ekonomistą żeby na nie wpaść, wystarczy trochę pomyśleć i poobserwować

Szczerze liczyłem na coś ciekawszego. Nie powiem niektóre zagadnienia były dość ciekawe, ale niektóre był tak oczywiste że nie wiem czy trzeba być ekonomistą żeby na nie wpaść, wystarczy trochę pomyśleć i poobserwować

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
485
392

Na półkach:

Słyszałam dużo dobrego o tej książce – i nie zawiodłam się! Autor w przystępny i ciekawy sposób próbuje wytłumaczyć czytelnikom najróżniejsze ekonomiczne zagadnienia – a efekt jest tak dobry, że nie sposób się od tej publikacji oderwać.

Książka jest pełna ciekawostek i intrygujących rozkminek, np. dlaczego opakowania płyt DVD są większe od opakowań CD, choć same płyty są tej samej wielkości; skąd się bierze nierówność wynagrodzeń albo co by się stało, gdyby ogony pawi były mniejsze. Każda z teorii otrzymuje ekonomiczne wyjaśnienie, dzięki czemu autor i jego studenci przemycają nam tutaj sporo wartościowej wiedzy.

Oczywiście niektóre ze zjawisk dałoby się także wytłumaczyć innymi względami, ale zadaniem studentów Roberta H. Franka było znalezienie dla nich rozwiązań czysto ekonomicznych – a to bardzo kreatywne i ciekawe zadanie. W efekcie otrzymujemy wciągającą, zajmującą książkę, z której wygrzebiemy mnóstwo ciekawostek do opowiadania znajomym.

Słyszałam dużo dobrego o tej książce – i nie zawiodłam się! Autor w przystępny i ciekawy sposób próbuje wytłumaczyć czytelnikom najróżniejsze ekonomiczne zagadnienia – a efekt jest tak dobry, że nie sposób się od tej publikacji oderwać.

Książka jest pełna ciekawostek i intrygujących rozkminek, np. dlaczego opakowania płyt DVD są większe od opakowań CD, choć same płyty są...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
277
195

Na półkach:

Akademia chłopskiego rozumu zaprawiona ekonomicznym bełkotem
Zapowiadało się naprawdę fajnie, wyszła kompletna strata czasu

Akademia chłopskiego rozumu zaprawiona ekonomicznym bełkotem
Zapowiadało się naprawdę fajnie, wyszła kompletna strata czasu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1244 użytkowników ma tytuł Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic na półkach głównych
  • 722
  • 491
  • 31
248 użytkowników ma tytuł Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic na półkach dodatkowych
  • 203
  • 13
  • 10
  • 9
  • 5
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic

Inne książki autora

Robert H. Frank
Robert H. Frank
Profesor ekonomii na Cornell University. Felietonista „The New York Times”. Autor wielu publikacji naukowych i popularnonaukowych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Freakonomia. Świat od podszewki Steven D. Levitt
Freakonomia. Świat od podszewki
Steven D. Levitt Stephen J. Dubner
"Freakonomia" Levitt'a i Dubner'a to intelektualna przygoda, która zmusza do spojrzenia na świat przez zupełnie nowe okulary ekonomiczne. Autorzy, łącząc ekonometryczną precyzję z dziennikarskiem zacięciem, zabierają czytelnika w fascynującą podróż przez nieoczywiste zjawiska społeczne - od korelacji między legalizacją aborcji a spadkiem przestępczości, przez system motywacyjny w gangu dilerów narkotyków, po wpływ imienia na szanse życiowe dziecka. Zamiast makroekonomicznych teorii i klasycznych modeli, Levitt stosuje narzędzia ekonomiczne do badania codziennych fenomenów, bezlitośnie demaskując ukryte mechanizmy ludzkiego zachowania i podważając powszechnie akceptowane "mądrości". Mimo błyskotliwości analiz i wciągającej narracji, "Freakonomia" nie jest pozbawiona wad. Niektóre z kontrowersyjnych tez autorów opierają się na selektywnie dobranych danych i mogą budzić uzasadnione wątpliwości metodologiczne. Książce brakuje też spójnej ramy teoretycznej - to bardziej kolekcja fascynujących przypadków niż kompletna teoria ekonomiczna. Co więcej, w pogoni za efektownymi wnioskami autorzy czasem nadmiernie upraszczają złożone zjawiska społeczne. Mimo tych zastrzeżeń, "Freakonomia" pozostaje stymulującą lekturą, która uczy kwestionować oczywistości, dostrzegać ukryte zależności i myśleć nietuzinkowo o codziennych zjawiskach, nawet jeśli nie ze wszystkimi wnioskami autorów się zgodzimy. Jeśli ktoś się waha, czy po nią sięgnąć, albo chce sobie przypomnieć jej kluczowe idee, polecam zajrzeć na moją stronę Lumeo.pl, gdzie znajdziecie jej szczegółową analizę.
Mateusz - awatar Mateusz
ocenił na710 miesięcy temu
Co widział pies i inne przygody Malcolm Gladwell
Co widział pies i inne przygody
Malcolm Gladwell
Malcolm GLADWELL - "What the Dog Saw?" Wnuk mnie tym „uszczęśliwił”; sam przeczytał już dwie książki Gladwella, a teraz czyta trzecią, wyjścia nie mam, muszę czytać, bo chce ze mną gadać. Mając to na uwadze, już nie szukam tłumaczenia na język polski, ino oglądam podarowaną książkę; a w niej samego tekstu 410 stron plus przedmowa, instrukcje i tematy dyskusyjne do czytania grupowego. Na naszym LC Gladwell (ur. 1963) ma 6 książek, a odnośnie tej - 138 ocen, 21 opinii i średnią 6,59 gwiazdek. Również tam podano, że jest jednym.. "..ze 100 najbardziej wpływowych ludzi na świecie". Z anglojęzycznej Wikipedii wyczytałem, że jest to zbiór 19 artykułów, publikowanych uprzednio w "The New Yorker", w którym zaczął pracować w 1996, wydany w 2009 roku. Artykuły poruszają popularne tematy, w których Gladwell: "..tries to show us the world through the eyes of others, even if that other happens to be a dog.." (..stara się pokazać nam świat oczami innych, nawet jeżeli temu innemu zdarzy się być psem..) Zbiór podzielony jest na trzy części (6,7,6). Pierwsza część jest o ludziach którzy są świetni w tym co robią, lecz niekoniecznie są sławni; druga omawia problemy w prognozowaniu, w tym skandal finansowy z Enronem w 2011 roku czyli skutki „kreatywnej księgowości”; a część trzecia - szeroką gamę psychologicznych i socjologicznych aspektów obejmujących różnice we wpływie wczesnego bądź późnego niedorozwoju na profilowanie kryminalne (tj określanie charakterystyki indywidualnej sprawcy przestępstwa). Przeczytałem co napisałem, przejrzałem dziesiątki amerykańskich i polskich recenzji i czuję potrzebę zwrócenia Państwa uwagi na „performerski” charakter jego publikacji. Bo uczonym, to on raczej nie jest: „He graduated with a degree in History from University of Toronto, Trinity College, Toronto in 1984” W dodatku ze słabymi stopniami. Przeszedł żmudną drogę dziennikarską i osiągnął niewątpliwy sukces, lecz umieszczone w tym zbiorze artykuły są dalej kolejnymi publikacjami w „The New Yorker” pisanymi „pod czytelnika”, niezbyt wykształconego przedstawiciela „middle class”. Wikipedia przedstawia jego najbłyskotliwsze myśli: „Truly successful decision making relies on a balance between deliberate and instinctive thinking. We learn by example and by direct experience because there are real limits to the adequacy of verbal instruction. We have, as human beings, a storytelling problem. We're a bit too quick to come up with explanations for things we don't really have an explanation for..." Fajne? No fajne, lecz głębi nie widzę. Dla mnie - truizmy czyli banały. Ten zachwyt nad tym autorem przypomina mnie mój własny Emmanuelem Levinasem (1906 – 1995),dzięki lekturze ks. Tischnera i rozmów Levinasa z JP II w Castel Gandolfo, do chwili, gdy trafiłem na opinię Kołakowskiego, że „...z punktu widzenia filozofii analitycznej to bełkot”. Oczywiście, nie twierdzę, że Gladwell to bełkot, a nawet wprost przeciwnie uważam jego spostrzeżenia za cenne, trafne i dowcipne; apeluję natomiast o umiar w zachwycie i pamięć, że były pisane, by zadowolić naczelnego i zdobyć popularność amerykańskich czytelników. Wszystko, co napisałem rekompensuje prześmiewczy styl Gladwella, który potrafi kpić ze wszystkiego począwszy od samego siebie. I tym, zaprezentowanym już w przedmowie, kupuje czytelnika, a mnie przypomina styl Twaina. Nie znam polskiego tłumaczenia, lecz widzę konieczność przypisów, bo nawet ja, mieszkający 26 lat w Kanadzie, muszę szukać po internecie, by zrozumieć o czym autor mówi. "Świat oczami innych...". W przedmowie Gladwell wspomina z wczesnego dzieciństwa swoje zdziwienie brakiem zachwytu kochanych rodziców jego ulubionym gatunkiem krakersów. I o to w tej książce chodzi: o zrozumienie innego widzenia w zależności od, w uproszczeniu, punktu siedzenia. Pierwszy artykuł z 2000 roku, to swoista laurka dla wynalazcy i businessmana w branży kuchennej Rona M. Popeila (ur. 1935),który zaczął od ulicznej dystrybucji wynalazków swojego ojca, a doszedł do wielkiej sławy i wielkich pieniędzy. Takiego sprzedawcę najczęściej określa się obecnie najczęściej słowem "pitchman", wcześniej również "hawker" i to jest początek moich trudności z pisaniem recenzji, jako, że nie dysponując polskim wydaniem, spotykam bariery językowe, dla mnie nie do pokonania. Następny artykuł to "The Ketchup Conundrum" (zagadka ketchupu),z Howardem Miskowitzem (mój rówieśnik - ukrywa swój wiek, ale ja wyśledziłem) a potem Nassim Nicholas Taleb (ur. 1960) - ekonomista, trader i analityk rynku. W artykule czwartym Gladwell zaczyna od barwników włosów, a kończy na pigułkach antykoncepcyjnych - temacie, który kontynuuje w artykule piątym skupiając się na GnRHA. W artykule tym najważniejsze osoby to Shirley Polykoff (1908 -1988),Ilon Specht (ur. ok. 1951) - to włosy, kosmetyki i L'OREAL oraz John Rock (1890 – 1984) i Malcolm Pike działajacy w "birth control". Bohaterem, kończącego pierwszą część, tytułowego artykułu jest Cesar Millan (ur. 1969) - behawiorysta psów. Proszę Państwa, umyślnie wymieniłem tyle nazwisk, w większości ludzi żyjących obecnie bądź w momencie publikacji artykułu, by podkreślić, że artykuły o nich są laudacyjne, czyli przyjemne dla zainteresowanego i chętnie akceptowane przez czytelników. O minusach takiego podejścia nie trzeba uświadamiać. Żyjemy w krainie sukcesu! A teraz powiem tak: zmęczyłem się, bo zwykłem czytać z dokładnym zrozumieniem (dlatego negatywnie oceniłem Umberto Eco „Imię Róży”, które zajęło mnie około miesiąca). Lekturę tych artykułów, jak i innych książek Gladwella, oczywiście będę kontynuował, bo są bardzo interesujące, a w dodatku wnuk na rozmowę o nich czeka. Duże gratulacje dla polskiego tłumacza, bo język marketingu jest trudno przetłumaczalny. Za ilość i atrakcyjność nieznanych faktów i anegdot - 10 gwiazdek PS przepraszam, że to dopisuję, gdy już mam 37 plusów, lecz dopiero teraz zauważyłem notkę czytelnika "Hmm", który dał tej książce 1 gwiazdkę, a ja w duzym stopniu z nim się zgadzam. Bo wszystko zależy od kąta patrzenia. Oto jego opinia: "Półka pod tytułem gniot i niezły "marketnig". Słowem humbug.Druga niedoczytana książka w moim życiu. Szkoda czasu. "Some many books, so little time" jak mawiał Frank parający się Jazzem. *Frank Zappa. Polecam jeśli macie czasu na zmarnowanie, w innych przypadkach, absolutnie, nie dość, że książka na wskroś subiektywna, to jeszcze można by ją było skrócić o połowę gdyż Malcolm lubi się powtarzać. Trzeba mu jednak przyznać to, że znalazł sposób na utrzymanie się (na całkiem dobrej stopie ekonomicznej) pisząc książki służące "rozwojowi" (chyba zer po przecinku, jeśli chodzi o własne konto bankowe). W tym samym pakiecie można by było sprzedawać książki Coelho."
Wojciech Gołębiewski - awatar Wojciech Gołębiewski
ocenił na109 lat temu
Błysk! Potęga przeczucia Malcolm Gladwell
Błysk! Potęga przeczucia
Malcolm Gladwell
Malcolm Gladwell to już od dawna nie tylko pisarz i dziennikarz. To instytucja natchnienia milionów mieszkańców globu. To piewca wiary, że 10000 godzin jest w stanie człowiekowi dać każdą umiejętność jaką sobie wymarzy. To orędownik tezy, że mały może pokonać giganta i że przeczucie jest zdecydowanie silniejsze niż nam się zdaje i może wywołać lawinę następujących po sobie kluczowych zdarzeń niczym efekt motyla. O tym ostatnim jest właśnie książka „Błysk”. W swoim kamieniu milowym Gladwell w sposób frapujący i dociekliwy porusza takie tematy jak: -> Co ukrywa nasze podświadomość i gdzie ona same jest ukryta -> Istota nieświadomości adaptacyjnej oraz jej przydatności w codziennym życiu -> Teoria cienkich plasterków czyli jak szybko i skutecznie możemy uzyskać trafne przewidywania, które wymagałby wielkich i długich obliczeń -> Upadek związku dwojga ludzi przez Czterech Jeźdźców: postawie obronnej, blokowaniu, krytyce i pogardzie -> Potęga wielkiej piątki: Ekstrawersji, Ugodowości, Sumienności, Stabilności emocjonalnej i Otwartości na nowe doświadczenie -> Fizyczne objawy irracjonalnych decyzji -> Co to jest torowanie/priming i jak je wykorzystać w codziennym życiu -> Większa ilość opcji do wyboru zmniejsza prawdopodobieństwo jej dokonania -> Czytanie w myślach to nic innego jak czytanie z ruchów twarzy https://www.instagram.com/biznes_na_stronach/
biznes_na_stronach - awatar biznes_na_stronach
ocenił na104 miesiące temu
Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek? Liczba Dunbara i inne wybryki ewolucji Robin Dunbar
Ilu przyjaciół potrzebuje człowiek? Liczba Dunbara i inne wybryki ewolucji
Robin Dunbar
Znany brytyjski antropolog napisał książkę popularyzującą wiedzę z zakresu psychologii, biologii ewolucyjnej i antropologii; mowa jest głównie o nas ludziach, naszej naturze i relacjach. W czasie lektury miałem wrażenie, że czytam zbiór artykułów na różnym poziomie słabo powiązanych ze sobą. Moje wrażenia potwierdziły się na końcu książki gdzie Dunbar pisze, że złożyły się na nią felietony popularnonaukowe pisanych głównie dla czasopisma 'New Scientist' w latach 1994–2006. Jak już wspomniałem, felietony są nierówne, weźmy dla przykładu rozdział 10: 'Wojny o Darwina'. Zaczyna się dobrze, świetnie obala autor argumenty zwolenników inteligentnego projektu mówiące, iż oko ludzkie jest tak skomplikowanym narządem, że nie może być wytworem ewolucji. Przy okazji pokazuje Dunbar, jak fundamentalizm religijny w różnych wiekach i krajach hamował rozwój nauki. A potem mamy rozważania o tym kto ma prawo do starych wykopanych kości, mało to ciekawe. Wbrew pozorom niewiele dowiadujemy się o liczbie Dunbara, poświęcony jest jej tylko jeden rozdział, tu kluczowy cytat: „Liczba ludzi, których znamy osobiście, którym ufamy i z którymi czujemy jakąś emocjonalną bliskość, wynosi nie więcej niż 150, i jest to tak zwana liczba Dunbara.” Autor przytacza dowody na jej istnienie, ale są raczej słabe, powiedziałbym anegdotyczne. Z drugiej strony możemy się dowiedzieć trochę interesujących rzeczy. I tak twierdzi Dunbar, że wszelkie programy walczące z globalnym ociepleniem są skazane na niepowodzenie, bo za dużo biedy jest na świecie: „Większość ludzi żyje w tak skrajnej nędzy, że nie stać ich na luksus martwienia się o ochronę przyrody. Rosnące drzewo całkiem dosłownie stoi im na drodze do codziennego przetrwania: ścięte oznacza pieniądze, paliwo, jedzenie lub mieszkanie. Jak w przysłowiowym wypadku samochodowym, oglądanym w zwolnionym tempie, stoimy na krawędzi i przyglądamy się katastrofie, postępującej z nieuchronnością tyleż wyraźną, co trudną do pojęcia, nie mówiąc już o jakimkolwiek przeciwdziałaniu.” Trudno się z nim nie zgodzić... Dalej, zastanawia się autorm co różni ludzi od zwierząt, uważa, że głównie zdolność czytania w umysłach innych ludzi. Kluczowym pojęciem jest tu intencjonalność. Tu rozjaśniający cytat: «W eksperymentach wykazano, że normalni dorośli ludzie mogą aspirować do intencjonalności piątego rzędu, ale dla większości jest to górna granica. Intencjonalność piątego rzędu odpowiada możliwości stwierdzenia: „Przypuszczam [1], że jesteś przekonany [2], że chciałbym [3], abyś sądził [4], że mam zamiar [5]...” (kolejne poziomy intencjonalności oznaczone są liczbami w nawiasach kwadratowych).» Okazuje się, że dla szympansów granicą jest intencjonalność drugiego rzędu, dla innych małp – pierwszego. Ciekawe, który poziom intencjonalności osiągnęła już AI... Książka zawiera dużo więcej interesujących informacji, nie sposób ich tu wszystkich wymienić. Dostaliśmy zatem taki miszmasz popularnonaukowy, rzeczy ciekawe przeplatają się z mało interesującymi, niemniej warta jest przeczytania.
almos - awatar almos
ocenił na71 rok temu
Być jak Steve Jobs. Jeśli chodzi o pomysły, wszystko jest dozwolone. Leander Kahney
Być jak Steve Jobs. Jeśli chodzi o pomysły, wszystko jest dozwolone.
Leander Kahney
Któż nie kojarzy nadgryzionego jabłka na sprzętach elektronicznych. Chyba nie ma osoby, która (choć trochę) korzysta ze sprzętu elektronicznego i nie słyszała o słynnej firmie Apple. Jednak najlepszą firmę komputerową na świecie musiał, ktoś stworzyć. Tą osobą był Steve Jobs. Wykreował nową markę komputerów, która zrewolucjonizowała rynek i nadal jest pionierem wszystkich nowych gadżetów. Leander Kahney ukazuje Jobsa jeszcze za jego życia. Od lat młodzieńczych stara się przybliżyć czytelnikowi sylwetkę niezwykłego człowieka. Jak to się stało, że dwóch młodych facetów zakłada firmę i po kilku latach jest ona wart kosmiczne sumy pieniędzy? Jak to jest, ze w wieku 23 lat młody chłopak może być wart ponad milion dolarów, a dwa lata później już 100 milionów? Pokaż mi faceta, który w tym wieku, w dzisiejszych czasach, sta warząc biznes „od zera” dorobił się takich pieniędzy… I to jest właśnie wartość Steve Jobsa. Nietuzinkowy, fenomenalny, kreator, geniusz, biznesmen. Profesjonalista w każdym calu, pracoholik, ekscentryk – różnie ludzie go oceniają. Jedno jest pewne, jakkolwiek by go nie nazywać to i tak nie zmieni faktu, był jednym z największych geniuszy wszech czasów. „Być jak Steve Jobs” nie jest biografią samą w sobie. Te szczegółowe pozycje dotyczące życia Jobsa posiadają 400-500 stron. W tej publikacji autor zawarł najważniejsze informacje i przedstawił je w bardzo przystępny sposób. Tytuł „Być jak Steve Jobs” może sugerować, iż czytelnik po przeczytaniu znajdzie receptę na sukces i osiągnie takie rezultaty w biznesie jak Jobs, ewentualnie się do nich zbliży. Ale czy istnieje coś takiego jak, jednoznaczna recepta na sukces? Raczej nie… dlatego nadal na pułkach w księgarniach, w kategorii biznes i psychologia możemy znaleźć mnóstwo pozycji dotyczących tego problemu. Więc nie spodziewaj się drogi czytelniku, iż dostanie jednoznaczną odpowiedz na to jak zarobić tyle pieniędzy co twórca Apple. Spodziewaj się jednak, fajne krótkiej, pouczającej biografii człowieka, który zrewolucjonizował rynek komputerowy na świecie i od którego na pewno możesz się czegoś nauczyć. http://po-czytane.blogspot.com/2014/03/byc-jak-steve-jobs-leander-kahney.html
Magdalena K - awatar Magdalena K
ocenił na812 lat temu
Moje życie i dzieło Henry Ford
Moje życie i dzieło
Henry Ford
Audiobook Nie mógłbym spać spokojnie gdybym nie sięgnął po pełną publikację, po przeczytaniu pierwszych dwóch teaserów i było warto. Nie rozumiem czemu w „Teaserach” książki, szczególnie w tym zajmującym się filantropią. Okrojono materiał o słowa Forda „Tam, gdzie biznes wchodzi w filantropie, tam filantropia traci serce”, które totalnie odwracają cały wydźwięk narracji i z przeciwnika stawia mnie w szeregu ze zwolennikami metody Forda. Jestem osobą z natury zanurzoną swoim życiem w statystyce i, pomimo że większość mego życia na niej polega, jednocześnie nie odcinam się od poglądów o nie skuteczności statystyki w rozwiązywaniu wszystkich swoich wyzwań i problemów i fantastycznie mi się czytało tę książkę pod tym kontem. Gdyż Ford wielokrotnie w tej swojej biografii zawodowej, przywoływał liczne statystyki, dzięki którym jego firma stała się tym, czym się stała, a jednocześnie uświadamiał czytelnika, że jego firma nie jest niewolnikiem statystyk tylko niewolnikiem celu. Gdyż niewolnikiem statystyki jest Bankier tudzież Makler, od których Ford raczył stronić. Także, te rozważania na temat wzajemnie wykluczających się idei: statystyka, cel, powód działania. A jednocześnie stronienie od podporządkowywania celu, statystyce, by statystyka lepszych wyników firmy nie stała się celem samym w sobie, wypaczając jakość dostarczanej usługi. Lub by prowadzenie statystyki, nie stało się  powodem jej prowadzenia, tylko by celem było dostarczenie, najlepszego możliwego produktu klientowi. Kilka jeszcze słów o Celu, czyli Teleologii, (nie mylić z Teologią),kiedy wertowałem strony tej biografii, szukałem schematu budowania przedsiębiorstwa i procesów w nim, na fundamencie filozofii biznesu. I w swoich osobistych rozważaniach doszedłem do wniosku, że wszystko w przemyśle Forda zawierało się na oparciu każdego najmniejszego procesu wewnątrz firmy, na zdefiniowaniu celu danego procesu, lub części samochodu, innowacji. I podporządkowanie tego procesu jego celowi, dzięki temu jego fabryki były takie wydajne, dzięki temu jego model biznesowy, tak dobrze działał i spełniał swój cel. Nieraz sam zapominam, w jakim celu prowadzę jakąś statystykę w swoim życiu, tym samym sprawiam, że ta statystyka nie służy swojemu celowi. Więc siłą rzeczy staje się bezproduktywna. To chyba najlepsza lekcja, jaką wyciągnąłem z tej lektury, by proces zawsze był podporządkowany swojemu celowi.
HomoViator - awatar HomoViator
ocenił na81 rok temu
Dziwnologia. Odkrywanie wielkich prawd w rzeczach małych Richard Wiseman
Dziwnologia. Odkrywanie wielkich prawd w rzeczach małych
Richard Wiseman
Kilka lat temu czytałem to w postaci papierowej i bardzo mi się podobało, a ponieważ trafiłem na wyprzedaży na audiobooka za 5 złotych więc postanowiłem sobie to przypomnieć. I znów mi się podobało. Trochę to jest dla miłośników "Pogromców mitów" czyli tych, których fascynuje naukowe badanie rzeczy, które na pierwszy rzut oka są śmieszne. Tyle, że tym razem chodzi o badania społeczne i socjologiczne. Jednak to byłoby spłycanie tego tematu bo pod tą zabawną i kolorową kołderką jest tu wiele bardzo ważnych i praktycznych zagadnień. Kto nie chciałby potrafić odróżnić kłamcy od człowieka mówiącego prawdę? Ja bym chciał. Okazuje się, że nie ma na to przepisu, ale można znacząco zwiększyć swoje szanse. Kto nie chciałby wiedzieć jak skutecznie poderwać dziewczynę/faceta? Ja bym chciał. Okazuje się, że i tu można znacząco zwiększyć swoje szanse. Do tego okazuje się, że kobiety o wiele gorzej niż faceci identyfikują to co dla przeciwnej płci będzie atrakcyjne (to jest jedno z większych zaskoczeń!). I w ogóle w wielu praktycznych sytuacjach możemy zastosować wiedzę z tej książki. Jako bonus: poznacie najśmieszniejszy dowcip na Świecie! Naprawdę! Mały spoiler: czy nie wydaje się wam, że Polacy śmieją się z innych rzeczy niż Japończycy a ci jeszcze z czegoś innego niż Nigeryjczycy? Nie jest więc wykluczone, że najśmieszniejszy dowcip na Świecie jest średnio najśmieszniejszy...
Zbigniew_Malinowski - awatar Zbigniew_Malinowski
ocenił na75 lat temu
Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy David S. Landes
Bogactwo i nędza narodów. Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy
David S. Landes
Bardzo dobra książka z zakresu historii gospodarczej. Autor stara się odpowiedzieć na tytułowe pytanie, analizując dzieje świata, zwracając uwagę na takie kwestie jak: kultura, instytucje polityczne, system gospodarczy, czy geografia. Skupia nawet uwagę na tak, niepozornych na pierwszy rzut oka, przyczynach jak rozwój zegarków osobistych. Pewne wspólne przyczyny rozwoju lub zacofania można wykazać w każdym okresie historii. Landes nie odkrywa koła na nowo: wolność, poszanowanie prawa własności, tolerancja religijna, brak dyskryminacji rasowej, równość płci, praworządność, gospodarka rynkowa, wykształcone społeczeństwo, handel międzynarodowy, otwartość na naukę, rozsądna polityka rządu - oto (w skrócie) idealne warunki tworzenia bogactwa. Oczywiście w dziejach ludzkości takie warunki to nowość, a i dzisiaj jest pod tym względem wiele do zrobienia. Przez większość historii decydowały inne, mniej lub bardziej do nich zbliżone, czynniki, lub te same tylko w różnych proporcjach. Kiedy zaistniały wspólnie dokonał się ogromny postęp, jakiego nigdy wcześniej nie było. Książkę czyta się świetnie, choć ze względu na rozmiar może ona nieco męczyć pod koniec. Na pewno warto po nią sięgnąć. Jeśli chodzi o minusy to widać, że autor ma jakiś problem z ekonomistami. Próbuje zrelatywizować fakty naukowe z dziedziny ekonomii. Wydaje mi się, że wynika to z profesji Landesa. Jest on historykiem, więc doszukuje się przyczyn w konkretnych wydarzeniach i osobach. Stąd też procesy gospodarcze są dla niego nie do końca zrozumiałe, teoria ekonomii zbyt abstrakcyjna. Prowadzi to do błędnych stwierdzeń na przykład, że protekcjonizm czasem pomaga oraz irytujących zgryźliwości autora względem ekonomistów. Zupełnie niepotrzebnie. Nie ma to aż tak dużego wpływu na moją ocenę, w końcu nie jest to podręcznik do ekonomii. Książka świetnie spełnia swoją funkcję jako opis historii gospodarczej. Warto odnotować, że od wydania książki (1998r.) minęło już trochę czasu, więc naturalnie nie obejmuje ona okresu ostatnich dekad. Podsumowując: Polecam.
Feral - awatar Feral
ocenił na87 miesięcy temu
Biznes po prostu Leszek Czarnecki
Biznes po prostu
Leszek Czarnecki
📚💼 Odkryj sekrety sukcesu w biznesie dzięki "Biznes po prostu"! 💡✨ Ta wyjątkowa książka to prawdziwe kompendium wiedzy dla wszystkich, którzy pragną osiągnąć sukces w biznesie, niezależnie od tego, czy dopiero rozpoczynają swoją przygodę, czy też już prowadzą swoje małe firmy. "Biznes po prostu" jest skierowane również do doświadczonych przedsiębiorców, którzy pragną utrzymać pozycję lidera na rynku. 💼🌟 Napisana przez autora, który sam rozpoczynał od skromnych początków, a później osiągnął pozycję lidera w polskim biznesie, książka przekazuje nie tylko refleksje i porady, ale przede wszystkim autentyczne doświadczenia. To praktyczny przewodnik po świecie biznesu, osadzony w polskich realiach, którym towarzyszy pasja autora do osiągania celów. 💪🔥 "Biznes po prostu" to także zbiór cennych praktyk, które mają uchronić przed popełnianiem rażących błędów. Dowiesz się, jak kalkulować ryzyko, jak radzić sobie ze stresem, oraz jakie wartości są kluczowe dla osiągnięcia sukcesu finansowego. 💰🎯 Ta książka nie tylko dostarczy Ci niezbędnych narzędzi i wskazówek, ale również zainspiruje i pobudzi Twoją motywację do działania. Odkryjesz, jakie wartości kierują autorem, i jakie zasady kierują jego drogą do sukcesu. 🚀💡 Nie zwlekaj! Jeśli marzysz o własnym biznesie lub pragniesz rozwijać już istniejący, "Biznes po prostu" jest pozycją obowiązkową na Twojej półce. To praktyczny przewodnik, który pomoże Ci osiągnąć Twoje cele i odnieść sukces w biznesie. 🌟📈 #BiznesPoProstu #PraktycznyPrzewodnik #SukcesWBiznesie #Motywacja #Doświadczenia #PolskieRealiaBiznesu #LiderNaRynku #Przedsiębiorczość #Wartości #Pasja #KsiążkaOBiznesie #ZasadySukcesu #RozwijajSwojąFirmę #CzytajMądrze #Inspiacja #KalkulujRyzyko #StresIWyzwania #CeleIBiznes #SukcesFinansowy #ZakładamFirmę #InwestujWiedzę
Patryk_k - awatar Patryk_k
ocenił na72 lata temu

Cytaty z książki Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic