
ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Krytyka praktycznego rozumu

- Kategoria:
- filozofia, etyka
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Klasyków Filozofii
- Tytuł oryginału:
- Kritik der praktichen Vernunft
- Data wydania:
- 2012-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1984-01-01
- Liczba stron:
- 290
- Czas czytania
- 4 godz. 50 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788301142988
- Tłumacz:
- Jerzy Gałecki
Kup Krytyka praktycznego rozumu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Krytyka praktycznego rozumu
Kant - maniak i pionier deontologii. Moralność wynika dla niego tylko z obowiązku. Kant uważa że każdy człowiek ma ten sam rozum [w domyśle: jeśli ma inny to po prostu nie jest człowiekiem. Obrzydliwe] Rzeczy które są a) koniecznością higieniczną dla człowieka ze wzgledu na jego słabości psychofizyczne (tak samo jak buddyzm, pewne formy ascetyzmu, umiarkowania, wyrzeczenia) konieczność tyranii kiedy brak siły na zapanowanie nad danymi afektami (przekształcenia ich energii w środki do wybranych celów) b) koniecznością dla utrzymania państwa c) zwiazane z genetycznym instynktem zwierzęcia stadnego który jako taki jest immoralny i jest prostym przedłużeniem instynktu samozachowawczego. Ot tajemnica dlaczego system kanta daje się przedstawiać jako zmysł aprioryczny. Przedstawianie tego jako inteligibilne aprioryczne niewyjaśnione - Kant po prostu łże. d) wynikają z prymitywnej chęci karania jednostek przez stado, w ogóle cały ten rygor kantowski to filozofia wypartego do nieświadomości popędu stadnego i zinternalizowanego superego które wyksztalciło w nim surowe luterańskie wychowanie i to on nazywa "rozumem praktycznym" moralność doskonała do formowania urzędników formalistów, trybin w maszynie. Kant popiera kastrację (!) i karę śmierci w prawie karnym. W ogóle dużo tu fałszerstwa psychologicznego. Chciałbym zobaczyć Kanta na kozetce u psychoanalityka. W ogóle cant potępia zmysły jako patologiczne [a przecież wysublimowane przyjemności zmysłowe tj. intelektualne należą do najwartościowszych dokonań człowieka] a tak naprawdę to jego etyka też jest związana z mechanizmami obronnymi ego i racjonalizacją nieświadomych afektów z m y s ł o w y c h. W ogóle niespójny antynaturalizm jak na narrację która tradycyjnie opiera się na prawie naturalnym. Tzn zarówno instynkt zwierzęcia stadnego jak i indywidualne id są naturalne, więc ganienie jednego z nich jako naturalne albo nienaturalne jest bez sensu. Chyba że nie prawda była tu celem? Poza tym wszystkim bardzo podoba mi się styl tej pracy. Bardzo lubię epistemologię i ontologię kanta, tego nie mogłem dobrze strawić. Aha. Tak jak Freud mówi: tłumienie agresji jest niezdrowe i staje się powodem autoagresji. Najlepszym sposobem na czynienie człowieka dobrym, bezpiecznym dla funkcjonowania państwa i instytucji jest czynienie go do pewnego stopnia chorym. W jaki sposób przystosowuje się psy do niesprawiania kłopotów i nieagresji? No właśnie. Kant mówi explicitly że nie da się udowodnić ani zaprzeczyć wolnej woli więc on ją zakłada z wymogów praktycznych. Aha, czyli oświeceniowy rozum w służbie prymitywnego instynktu nadzorowania i karania "wrogów społeczeństwa". Tak samo dehumanizacja przestępców, albo interpretowanie ich jako chorych [tak naprawdę to niezgodność z historycznymi standardami społecznymi dopiero czyni przestępcę chorym]. Dziwnym trafem przestępcy są w taki sposób chorzy, jaki jest akurat właściwy epoce. Czyli np. kiedyś chore były czarownice, teraz mordercy itd. Tak jakby zwierzę które zabija też było chore. Niemal wszystkie zwierzęta w dżungli i w lesie są chore? Jak dla mnie prawo można traktować jako przykrą konieczność. A z etyki dużo bardziej cenię schopenhauerowską, opartą na współczuciu a nie jakichś prawidłach systemu [tutaj kolejny problem stanowi zwykle: k o m u się współczuje] Pewien potencjał natomiast widzę w kantowskiej metodzie oparcia na maksymach. Kant wyprowadza też boga i życie pośmiertne jako "praktyczny postulat rozumu praktycznego" np. Skoro w świecie zmysłowym cnota nie zapewnia szczęścia czemu nie da się przeczyć no to w takim razie "rozum praktyczny" z naturalną dla człowieka chęcią szczęśliwości wyprowadza z moralności - nagrodę po śmierci. Ta nagroda ma być pewnością praktyczną w świecie inteligibilnym (czyli ładnie powiedziane:dającym się pomyśleć, myślnym, wymyślonym?) Marks powie - gruszki na wierzbie dla utrzymania statusu quo. Kant tu wyprowadza boga z moralności a nie jak zwykle moralność od boga. Ktoś powie że w praktyce to tylko subtelności systemu i tolerancja religijna ale co do reszty zachowanie chrześcijaństwa bez zmian. Czyli wyprowadzenie starego nowymi metodami - z tym sam autor się zgadza. System Kanta to jakby krytyczna obrona przeciwko sceptycyzmowi humowskiemu. Rozum teoretyczny Kanta jest połączony z postulatami praktycznego rozumu na zwietrzały klej. Edit: byłem zbyt surowy, podtrzymuję opinię ale oczywiście kantowski model nadaje się a nawet jest konieczny dla dzieci i szerokich mas ludzkich.
Oceny książki Krytyka praktycznego rozumu
Poznaj innych czytelników
567 użytkowników ma tytuł Krytyka praktycznego rozumu na półkach głównych- Chcę przeczytać 376
- Przeczytane 173
- Teraz czytam 18
- Posiadam 69
- Filozofia 24
- Ulubione 6
- Studia 3
- Filozofia 3
- Chcę w prezencie 3
- 0 A 2
Tagi i tematy do książki Krytyka praktycznego rozumu
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Krytyka praktycznego rozumu
Dwie rzeczy napełniają umysł coraz to nowym i wzmagającym się podziwem i czcią, im częściej i trwalej się nad nimi zastanawiamy: niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.
Dwie rzeczy napełniają umysł coraz to nowym i wzmagającym się podziwem i czcią, im częściej i trwalej się nad nimi zastanawiamy: niebo gwiaź...
Rozwiń ZwińByć konsekwentnym - to najważniejszy obowiązek filozofa, a jednak najrzadziej się go spotyka.
Być konsekwentnym - to najważniejszy obowiązek filozofa, a jednak najrzadziej się go spotyka.
Przed wielkim panem schylam głowę, ale nie schyla się mój duch. Mogę do tego dodać: Przed prostym, niskiego stanu człowiekiem, u którego spostrzegam tej miary prawość charakteru, jakiej u siebie samego nie jestem świadomy, schyla się mój duch bez względu na to, czy tego chcę, czy nie chcę, i choćbym nie wiem jak zadzierał głowę, by mu nie dać przeoczyć mojej nad nim wyższości. Dlaczegoż to? Jego przykład stawia mi przed oczami prawo, które niweczy moją zarozumiałość, gdy je porównuję z moim postępowaniem, i przed sobą widzę wypełnienie prawa, a z tym samym dowiedzioną czynem jego wykonalność.
Przed wielkim panem schylam głowę, ale nie schyla się mój duch. Mogę do tego dodać: Przed prostym, niskiego stanu człowiekiem, u którego spo...
Rozwiń Zwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Krytyka praktycznego rozumu
Kant - maniak i pionier deontologii.
Moralność wynika dla niego tylko z obowiązku.
Kant uważa że każdy człowiek ma ten sam rozum [w domyśle: jeśli ma inny to po prostu nie jest człowiekiem. Obrzydliwe]
Rzeczy które są
a) koniecznością higieniczną dla człowieka ze wzgledu na jego słabości psychofizyczne (tak samo jak buddyzm, pewne formy ascetyzmu, umiarkowania, wyrzeczenia) konieczność tyranii kiedy brak siły na zapanowanie nad danymi afektami (przekształcenia ich energii w środki do wybranych celów)
b) koniecznością dla utrzymania państwa
c) zwiazane z genetycznym instynktem zwierzęcia stadnego który jako taki jest immoralny i jest prostym przedłużeniem instynktu samozachowawczego. Ot tajemnica dlaczego system kanta daje się przedstawiać jako zmysł aprioryczny. Przedstawianie tego jako inteligibilne aprioryczne niewyjaśnione - Kant po prostu łże.
d) wynikają z prymitywnej chęci karania jednostek przez stado, w ogóle cały ten rygor kantowski to filozofia wypartego do nieświadomości popędu stadnego i zinternalizowanego superego które wyksztalciło w nim surowe luterańskie wychowanie i to on nazywa "rozumem praktycznym" moralność doskonała do formowania urzędników formalistów, trybin w maszynie.
Kant popiera kastrację (!) i karę śmierci w prawie karnym.
W ogóle dużo tu fałszerstwa psychologicznego. Chciałbym zobaczyć Kanta na kozetce u psychoanalityka.
W ogóle cant potępia zmysły jako patologiczne [a przecież wysublimowane przyjemności zmysłowe tj. intelektualne należą do najwartościowszych dokonań człowieka] a tak naprawdę to jego etyka też jest związana z mechanizmami obronnymi ego i racjonalizacją nieświadomych afektów z m y s ł o w y c h. W ogóle niespójny antynaturalizm jak na narrację która tradycyjnie opiera się na prawie naturalnym. Tzn zarówno instynkt zwierzęcia stadnego jak i indywidualne id są naturalne, więc ganienie jednego z nich jako naturalne albo nienaturalne jest bez sensu. Chyba że nie prawda była tu celem?
Poza tym wszystkim bardzo podoba mi się styl tej pracy. Bardzo lubię epistemologię i ontologię kanta, tego nie mogłem dobrze strawić.
Aha. Tak jak Freud mówi: tłumienie agresji jest niezdrowe i staje się powodem autoagresji. Najlepszym sposobem na czynienie człowieka dobrym, bezpiecznym dla funkcjonowania państwa i instytucji jest czynienie go do pewnego stopnia chorym. W jaki sposób przystosowuje się psy do niesprawiania kłopotów i nieagresji? No właśnie.
Kant mówi explicitly że nie da się udowodnić ani zaprzeczyć wolnej woli więc on ją zakłada z wymogów praktycznych. Aha, czyli oświeceniowy rozum w służbie prymitywnego instynktu nadzorowania i karania "wrogów społeczeństwa". Tak samo dehumanizacja przestępców, albo interpretowanie ich jako chorych [tak naprawdę to niezgodność z historycznymi standardami społecznymi dopiero czyni przestępcę chorym]. Dziwnym trafem przestępcy są w taki sposób chorzy, jaki jest akurat właściwy epoce. Czyli np. kiedyś chore były czarownice, teraz mordercy itd. Tak jakby zwierzę które zabija też było chore. Niemal wszystkie zwierzęta w dżungli i w lesie są chore?
Jak dla mnie prawo można traktować jako przykrą konieczność. A z etyki dużo bardziej cenię schopenhauerowską, opartą na współczuciu a nie jakichś prawidłach systemu [tutaj kolejny problem stanowi zwykle: k o m u się współczuje] Pewien potencjał natomiast widzę w kantowskiej metodzie oparcia na maksymach.
Kant wyprowadza też boga i życie pośmiertne jako "praktyczny postulat rozumu praktycznego" np. Skoro w świecie zmysłowym cnota nie zapewnia szczęścia czemu nie da się przeczyć no to w takim razie "rozum praktyczny" z naturalną dla człowieka chęcią szczęśliwości wyprowadza z moralności - nagrodę po śmierci. Ta nagroda ma być pewnością praktyczną w świecie inteligibilnym (czyli ładnie powiedziane:dającym się pomyśleć, myślnym, wymyślonym?) Marks powie - gruszki na wierzbie dla utrzymania statusu quo. Kant tu wyprowadza boga z moralności a nie jak zwykle moralność od boga. Ktoś powie że w praktyce to tylko subtelności systemu i tolerancja religijna ale co do reszty zachowanie chrześcijaństwa bez zmian. Czyli wyprowadzenie starego nowymi metodami - z tym sam autor się zgadza. System Kanta to jakby krytyczna obrona przeciwko sceptycyzmowi humowskiemu.
Rozum teoretyczny Kanta jest połączony z postulatami praktycznego rozumu na zwietrzały klej.
Edit: byłem zbyt surowy, podtrzymuję opinię ale oczywiście kantowski model nadaje się a nawet jest konieczny dla dzieci i szerokich mas ludzkich.
Kant - maniak i pionier deontologii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoralność wynika dla niego tylko z obowiązku.
Kant uważa że każdy człowiek ma ten sam rozum [w domyśle: jeśli ma inny to po prostu nie jest człowiekiem. Obrzydliwe]
Rzeczy które są
a) koniecznością higieniczną dla człowieka ze wzgledu na jego słabości psychofizyczne (tak samo jak buddyzm, pewne formy ascetyzmu, umiarkowania, wyrzeczenia)...
Praca jest niezwykle rozwlekła, Krytyka czystego rozumu, mimo pewnych niedoskonałości, pozostaje bardziej strawną lekturą.
Mimo to, do wyłuskania są tu treści szczególnie interesujące, przede wszystkim umiejscowienie etyczności poza "empirią". Etyka Kanta okazuje się być nie tyle subiektywna w sensie potocznym, ale filozoficznym, tzn. - ufundowana na człowieku-"podmiocie".
Teza Kanta o współistnieniu rzeczywistości zjawiskowo-empirycznej (przyrodniczej, opartej o zasadę przyczynowości) i tej drugiej, nieempirycznej i bytującej (nie jako zjawisko, ale byt sam w sobie) jest szczególnie interesujący i z całą pewnością paradoksalny.
Dzieło oczywiście warte uwagi i pożyteczne, acz niestety - pozbawione polotu literackiego.
Praca jest niezwykle rozwlekła, Krytyka czystego rozumu, mimo pewnych niedoskonałości, pozostaje bardziej strawną lekturą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo to, do wyłuskania są tu treści szczególnie interesujące, przede wszystkim umiejscowienie etyczności poza "empirią". Etyka Kanta okazuje się być nie tyle subiektywna w sensie potocznym, ale filozoficznym, tzn. - ufundowana na...
Wielki renegat protestantyzmu platonizuje germańską modą dla prehistorycznie sentymentalnych i aulicznych Niemiec w rezultacie ad usum pomorskiego mistycyzmu po sto drachm za godzinę. To jeszcze wciąż platońska "Uczta", ale tym razem z Królewca, z tamtejszą niestrawną kuchnią, z kapustą, ale bez żigolaków.
Wielki renegat protestantyzmu platonizuje germańską modą dla prehistorycznie sentymentalnych i aulicznych Niemiec w rezultacie ad usum pomorskiego mistycyzmu po sto drachm za godzinę. To jeszcze wciąż platońska "Uczta", ale tym razem z Królewca, z tamtejszą niestrawną kuchnią, z kapustą, ale bez żigolaków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna praca z zakresu etyki kantowskiej, zajmująca się zdecydowanie bardziej szczegółowo omówionymi w "Uzasadnieniu metafizyki moralności" koncepcjami; mimo wkroczenia na scenę istotnych z punktu filozofii koncepcji (jak m.in postulat nieśmiertelności oraz postulat Boga) to praca dla mnie była dużo mniej ciekawa w odbiorze od wyżej wymienionej. W "Uzasadnieniu..." Kant niemal w telegraficznym skrócie omówił istotę swojej etyki i rozumiem, że z konieczności odpowiedzenia całemu filozoficznemu światkowi na różnego rodzaju zarzuty musiała powstać praca nieco szersza jednak wielokrotne powtarzanie czy rozciąganie na strony uzasadnienia czemu w świecie fenomenów nie ma miejsce na wolność (co w "Uzasadnieniu" zostało omówione w kilka bodaj zdań) wydało mi się zbyteczne. Może praca wydała mi się męcząca przez fakt bycia w trakcie "maratonu" czytania Kanta i po prostu wiele koncepcji się powtarzało z "Uzasadnienia" jednak zdaje mi się, że gdybym miał komuś polecić pracę Kanta z zakresu etyki to poleciłbym "Uzasadnienie" a nie, wydaje mi się, popularniejszą "Krytykę praktycznego rozumu".
Mimo wszystko praca oczywiście wybitna i językowo podobna.
Kolejna praca z zakresu etyki kantowskiej, zajmująca się zdecydowanie bardziej szczegółowo omówionymi w "Uzasadnieniu metafizyki moralności" koncepcjami; mimo wkroczenia na scenę istotnych z punktu filozofii koncepcji (jak m.in postulat nieśmiertelności oraz postulat Boga) to praca dla mnie była dużo mniej ciekawa w odbiorze od wyżej wymienionej. W "Uzasadnieniu..."...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW sumie jedna z lepszych książek filo współczesnych, ale strasznie ciężka pozycja, mocno się przy niej trzeba namęczyć.
Studiowało się tą filozofię w sumie bodajże 6 lat, więc i troszkę filozoficznych książek się przeczytało. To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.
W sumie jedna z lepszych książek filo współczesnych, ale strasznie ciężka pozycja, mocno się przy niej trzeba namęczyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStudiowało się tą filozofię w sumie bodajże 6 lat, więc i troszkę filozoficznych książek się przeczytało. To książka z mojej półki "różności", wrzucam tu te setki książek które przeczytałem w życiu w latach 2000-2019.
Czy wyobrażacie sobie jakby czytali tę pozycję Pani Krystyna Czubówna albo/i Pan Tomasz Knapik (RIP) ? Zapewne byłoby to doświadczenie rozszerzające wiedzę. Sposób akcentowania czy interpretacji tekstu przez tych lektorów odkrybły nowe znacznia Kantowskiej wizji rzeczywistości. Czy warto czytać Takie treści? Zawsze warto. Dlaczego ? Niestety tutaj samemu trzeba wyruszyć i ... . Powodzenia.
Czy wyobrażacie sobie jakby czytali tę pozycję Pani Krystyna Czubówna albo/i Pan Tomasz Knapik (RIP) ? Zapewne byłoby to doświadczenie rozszerzające wiedzę. Sposób akcentowania czy interpretacji tekstu przez tych lektorów odkrybły nowe znacznia Kantowskiej wizji rzeczywistości. Czy warto czytać Takie treści? Zawsze warto. Dlaczego ? Niestety tutaj samemu trzeba wyruszyć i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLepiej się słucha po angielsku.
Lepiej się słucha po angielsku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozwiązanie trzeciej antynomii czystego rozumu, czyli pogodzenie determinizmu zjawisk z wolnością rzeczy samych w sobie, było dla mnie jednym z najbardziej problematycznych punktów "Krytyki czystego rozumu". Nie jestem w stanie w pełni zrozumieć tu Kanta, a nawet mam wrażenie, że nie chcąc tracić łączności swej myśli z dogmatami chrześcijaństwa, co niechybnie musiałoby nastąpić bez tego wybiegu, porzucił on na chwilę swoją surową ostrożność i zrobił jeden krok za daleko (nie zarzucam mu bynajmniej celowej przebiegłości, przypuszczam raczej, jakkolwiek buńczucznie by to nie zabrzmiało, błąd spowodowany swoistą presją psychologiczną). "Krytyka praktycznego rozumu" jest tymczasem wyrosła z tej koncepcji jak drzewo z korzeni. Czy więc lektura ta była dla mnie stratą czasu? Z kilku powodów ani trochę. Kant mnie bynajmniej do swojej koncepcji wolnej woli nie przekonał, ale po głębszej refleksji doszedłem do wniosku, że nie umiem jej się całkowicie przeciwstawić. To, co natomiast tutaj z niej wyprowadził, imperatyw kategoryczny i cały ten system moralności jako wypełniania obowiązku, trafia do mnie w dużej mierze na poziomie emocjonalnym czy może lepiej intuicyjnym. Etyka Kanta jest surowa i oschła, ale jednocześnie, paradoksalnie jest piękna, dumna, wzniosła i chyba bardzo wartościowa. Za słabym jestem na ten moment człowiekiem, by podążyć za tą etyką całym sobą (za słabym i za mało zgodnym z Kantem),ale zostałem co najmniej ukąszony ideą i kto wie, czy ta książka nie wywrze kiedyś wymiernego wpływu na moje życie. Tak sobie myślę, za co Kant bez wątpienia by mnie zgromił, że nawet wybiórcze zastosowanie w praktyce jego myśli może, używając jego słów, zbliżyć człowieka do najwyższego dobra.
Oczywiście porządek i klarowność przekazu sprawiają, że lektura tego tekstu jest czystą przyjemnością na poziomie ćwiczenia intelektualnego. Odczuwałem też rosnący szacunek dla autora za śmiałe wejście na pewien niewygodny teren. Jednym z pierwszych zagadnień filozoficznych, jakie w swoim życiu jako nastolatek podjąłem, nie znając jeszcze żadnych pism filozoficznych ani nawet chyba filozofów, nie wiedząc że dotykam kwestii roztrząsanej przez filozofię od tysiącleci, było zagadnienie wolnej woli. Wyszło mi mianowicie, że wbrew jakże powszechnej opinii coś takiego nie istnieje (oczywiście myśl tę wielokrotnie poddawałem krytyce i obecnie przyjmuję ją tylko warunkowo). Kantowi też tak wyszło, tylko że postanowił wolną wolę uratować za pomocą trudnej i moim zdaniem wątpliwie udanej abstrakcji. Szacunek należy mu się jednak za to, że nie bał się przyznać, iż bez tej abstrakcji wolna wola jest nie do uratowania, to znaczy że aż do Kanta była na straconej pozycji.
Krócej mówiąc, mimo że różnię się tu z autorem jeszcze silniej niż przy lekturze "Krytyki czystego rozumu", jest to pozycja wnosząca ducha i inspirująca do wielu, wielu, bardzo wielu rozważań. To być może zresztą znak, że ma się do czynienia z wielkim myślicielem - kłócąc się z nim i wątpiąc co rusz, nie mogąc oderwać umysłu od jego tekstu.
8.0/10
Rozwiązanie trzeciej antynomii czystego rozumu, czyli pogodzenie determinizmu zjawisk z wolnością rzeczy samych w sobie, było dla mnie jednym z najbardziej problematycznych punktów "Krytyki czystego rozumu". Nie jestem w stanie w pełni zrozumieć tu Kanta, a nawet mam wrażenie, że nie chcąc tracić łączności swej myśli z dogmatami chrześcijaństwa, co niechybnie musiałoby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Krytyce praktycznego rozumu Kant rozwija wątki etyczne swojej filozofii. Bada on w niej mianowicie rozum praktyczny, czyli tą część rozumu, za której pośrednictwem mamy dostęp do prawa moralnego. To właśnie postępując zgonie z prawem moralnym, dyktowanym nam przez nas rozum, jesteśmy w stanie w sposób wolny oddziaływać na przyczynowo-skutkowy świat zmysłowy, rządzony prawem przyrody.
Kant w swojej filozofii tworzy miejsce w zdeterminowanym świecie przyrody dla właściwie rozumianej wolności. Z tego powodu Krytyka praktycznego rozumu jest lekturą obowiązkową dla kogoś zainteresowanego zagadnieniami moralności i wolności woli. Warto ją jednak poprzedzić lekturą Krytyki czystego rozumu, gdzie Kant opracowuje zagadnienia teoretyczne swojej filozofii, na których to jego filozofia praktyczna jest w pełni osadzona.
W Krytyce praktycznego rozumu Kant rozwija wątki etyczne swojej filozofii. Bada on w niej mianowicie rozum praktyczny, czyli tą część rozumu, za której pośrednictwem mamy dostęp do prawa moralnego. To właśnie postępując zgonie z prawem moralnym, dyktowanym nam przez nas rozum, jesteśmy w stanie w sposób wolny oddziaływać na przyczynowo-skutkowy świat zmysłowy, rządzony...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała książka z kilku powodów. Jest to kapitalne wydanie klasycznego dzieła filozoficznego. Oprócz genialnego dzieła tytułowego, dwa świetne teksty. Pierwszy znajduje się na początku książki, drugi w dodatku na jej końcu. Ten na początku książki to znakomity tekst Benedykta Bornsteina "Kilka słów o KRYTYCE PRAKTYCZNEGO ROZUMU", ten na końcu jest autorstwa Mścisława Wartenberga i nosi tytuł "O KRYTYCE PRAKTYCZNEGO ROZUMU i jej stosunku do KRYTYKI CZYSTEGO ROZUMU". A samo dzieło główne w tej książce zawarte? To wybitne dzieło, znakomite i ponadczasowe.
Kto interesuje się filozofią, ten powinien przeczytać kilka dzieł Kanta. Z jego dzieł wyróżnia się między innymi "Krytyka praktycznego rozumu". To tu wyłuszczony został imperatyw kategoryczny, tu Kant mówi o etyce człowieka, tu ten wybitny filozof z Królewca mówi o Bogu, nieśmiertelności, moralności i wolności człowieka.
Dzieło miało i ma wielki wpływ na światową filozofię. Jest wspaniałe. Dlaczego nie przyznałem więc maksymalnej ilości gwiazdek? Uważam, że Kant czasem omawia niektóre kwestie w zbyt skomplikowany sposób, często niezbyt jasny. Czasem drażni mnie też jego styl pisania nacechowany długimi lub bardzo długimi zdaniami. Ale można te niedogodności przezwyciężyć i gorąco zachęcam wszystkich zainteresowanych etyką oraz filozofią do lektury. Geniusz Kanta ujawnia się tu w całej pełni. Podążać za jego myślami to prawdziwa przyjemność.
Wspaniała książka z kilku powodów. Jest to kapitalne wydanie klasycznego dzieła filozoficznego. Oprócz genialnego dzieła tytułowego, dwa świetne teksty. Pierwszy znajduje się na początku książki, drugi w dodatku na jej końcu. Ten na początku książki to znakomity tekst Benedykta Bornsteina "Kilka słów o KRYTYCE PRAKTYCZNEGO ROZUMU", ten na końcu jest autorstwa Mścisława...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to