Przygody Smerfów. Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Przygody Smerfów (tom 15)
- Seria:
- Klub Świata Komiksu
- Tytuł oryginału:
- L’étrange réveil du Schtroumpf Paresseux (15)
- Data wydania:
- 2017-05-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-05-08
- Liczba stron:
- 48
- Czas czytania
- 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328118768
- Tłumacz:
- Maria Mosiewicz
Bestsellerowy komiks o niezwykłych przygodach Smerfów!
Śpioch niespecjalnie garnie się do pracy, za to uwielbia leniuchować, a przede wszystkim spać. Jakież jest jego zdumienie, gdy pewnego ranka nie może rozpoznać otoczenia: wioska jest zaniedbana, a domki-grzybki Smerfów stoją w ruine. Śpioch będzie musiał się napracować, nim znajdzie rozwiązanie zagadki. W tym albumie Smerfy przeżyją jeszcze inne przygody - będą się bronić przed Gargamelem, spotkają zionące ogniem smoki, podążą w pościg za kretem niszczycielem, powołają wioskową straż pożarną i skonstruują maszynę parową!
Smerfy wymyślił belgijski scenarzysta i grafik Pierre Culliford (1928-1992),używający pseudonimu Peyo. Jego komiksy zostały zaadaptowane na potrzeby filmów o przygodach niebieskich skrzatów. Obecnie autorami nowych opowieści o Smerfach są następcy Peyo, w tym jego syn Thierry.
Scenariusz i rysunki: Peyo
Kup Przygody Smerfów. Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Przygody Smerfów. Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha
Poznaj innych czytelników
43 użytkowników ma tytuł Przygody Smerfów. Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha na półkach głównych- Przeczytane 33
- Chcę przeczytać 10
- Posiadam 10
- Komiksy 10
- Komiks 3
- Komiksy posiadam 1
- Przeczytane w 2018 1
- 2025 1
- Komiksy/dzieci 1
- 1i) Komiks Smerfy 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Przygody Smerfów. Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha
Jeden z najsłabszych tomów. Daleko mu do genialnych satyr typu Smerf naczelnik, Smerfetka, czy Awantura w wiosce smerfów. Tytułowa historia o kawale, który zrobiły smerfy jednemu ze swoich braci nie umywa się do znakomitego Kosmosmerfa, choć jest ok. Pozostałe cztery historyjki, które zawiera ten album są bardzo infantylne i proste. Ten tomik to bardzo ładnie narysowane 5 historii dla dzieci, dorosły czytelnik nie znajdzie w nim nic ciekawego. Lepiej kolejny raz przeczytać Smerfa naczelnika, gdzie Peyo wzniósł się na wyżyny stworzenia satyry na dany temat i jest to jeden z tych tomików, który można spokojnie postawić na półce obok Dyliżansu z serii Lucky Luke, czy Obeliksa i spółki z serii Asteriks. A Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha postawcie na półce w pokoju waszego 8-letniego syna, jemu się bardzo spodoba. Wy tylko stracicie cenny czas.
Jeden z najsłabszych tomów. Daleko mu do genialnych satyr typu Smerf naczelnik, Smerfetka, czy Awantura w wiosce smerfów. Tytułowa historia o kawale, który zrobiły smerfy jednemu ze swoich braci nie umywa się do znakomitego Kosmosmerfa, choć jest ok. Pozostałe cztery historyjki, które zawiera ten album są bardzo infantylne i proste. Ten tomik to bardzo ładnie narysowane 5...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSmerfy są pracowite, choć jeden z nich mógłby przespać całe życie. Mowa oczywiście o Śpiochu, który potrafi zasnąć z byle powodu. Tak też stało się i tym razem, jednak pozostałe Smerfy postanowiły wysmerfować mu kawał, który o mało nie skończył się tragicznie. Tak, Gargamel miał tutaj coś do powiedzenia. Jest to pierwsza z pięciu historii, jakie znajdziemy w tym albumie i chyba jedna z zabawniejszych. Ma też, jak niemal każda historyjka o niebieskich skrzatach, swój morał, a brzmi on "Nie warto przesypiać całego życia". Choć Śpioch chyba nie do końca pojął znaczenie tych słów. Pozostałe opowieści również pokazują, że czasem mądry Smerf to Smerf po szkodzie.
Oprócz tytułowego "Dziwnego przebudzenia Smerfa Śpiocha", mamy jeszcze "Pociąg Smerfów", "Smerf i Smok", "Smerfy Strażacy" oraz "Kret u Smerfów". Najciekawiej wypadł pociąg oraz strażacy, gdzie bardzo dużo do opowieści dołożył Pracuś. W praktyce bez niego te historie by nie powstały. Jednak jego wysiłek w obu wypadkach nie do końca przyniósł zakładany z góry efekt, choć nie było w tym jego winy. W obu przypadkach Smerfy miały do czynienia z czarownikiem Gargamelem i mimo happy endu, o mało co nie wylądowały w garnku. No, w drugim wypadku na ruszcie. Nasze małe, niebieskie skrzaty poczuły się bowiem zbyt pewnie za pierwszym razem i nie doceniły sprytu swego odwiecznego wroga. Mogło się to dla nich skończyć nie ciekawie gdyby nie pewne okoliczności losu. W drugim wypadku mamy do czynienia z nadgorliwością grupy Smerfów będącej strażakami, co udowadnia nam tylko, że dobre chęci nie zawsze popłacają.
Najsłabiej wypadła w mojej opinii opowieść ze smokiem. Owszem było tam trochę śmiechu, ale główny temat jakim jest szukanie zwierzęcego przyjaciela, nie do końca wypalił. Ot każdy Smerf ma jakiegoś towarzysza, tylko Nieśmiałek nikogo nie może sobie znaleźć. Do czasu gdy spotyka... smoka. Jak łatwo się domyślić sprowadza to na wioskę same kłopoty, bo nawet mały smok, do tego ziejący ogniem na wszystkie strony, potrafi dokonać spustoszenia. Nie inaczej jest w tym wypadku i kompan Nieśmiałka nie jest mile widziany przez inne Smerfy. Druga część opowieści jest jednak ciekawsza i daje co nieco do myślenia. Sam finał też potrafi wywołać uśmiech na ustach czytelnika.
Co zaś się tyczy przygody z kretem to tutaj pierwsze skrzypce gra Ważniak. Czy też raczej jego okulary oraz wredne dowcipy Zgrywusa. Krecik wpakowuje nasze małe skrzaty w kłopoty, gdy te próbują mu pomóc. Co zaś się tyczy samych okularów to zgrywus jak zwykle zaczyna od wybuchowego prezentu, jednak tym razem jego dowcip obraca się przeciw niemu samemu. Niemniej całość jest zabawna, a finał ciekawy, dobrze wieńczący cały album. Trzeba przyznać, że mimo tylu lat na karku Smerfy, szczególnie te które wyszły jeszcze spod ręki Peyo, nadal bawią. Co prawda wolę albumy z jedną opowieścią, ale czasem taka seria krótkich opowiastek też potrafi rozbawić człowieka, gdy ma pochmurny nastrój.
Smerfy są pracowite, choć jeden z nich mógłby przespać całe życie. Mowa oczywiście o Śpiochu, który potrafi zasnąć z byle powodu. Tak też stało się i tym razem, jednak pozostałe Smerfy postanowiły wysmerfować mu kawał, który o mało nie skończył się tragicznie. Tak, Gargamel miał tutaj coś do powiedzenia. Jest to pierwsza z pięciu historii, jakie znajdziemy w tym albumie i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dziwne przebudzenie smerfa Śpiocha" to aż 5 krótkich komiksowych historyjek. W pierwszej Smerfy postanawiają dać nauczkę leniwemu Śpiochowi i udają, że od jego przebudzenia minęło 200 lat. Wioskę zamieszkują wiekowe niebieskie ludki, więc na barki "młodego" Śpiocha spadają wszelkie obowiązki. W kolejnych opowieściach poznamy najnowszy wynalazek Pracusia - Smerfny pociąg, ulubione zwierzęta Smerfów oraz dowiemy się, jak sympatyczne ludki radzą sobie w obliczu pożaru. Razem z niedowidzącym kretem przeżyjemy podziemną przygodę. Oczywiście zawsze czyha na Smerfy Gargamel ... oj będzie się działo.
W komiksach o Smerfach znajdziemy solidną porcję dobrych żartów sytuacyjnych i słownych. Niebieskie ludki nie tylko bawią, ale również przestrzegają i ukazują wartości, jakimi powinniśmy kierować się w życiu.
"Dziwne przebudzenie smerfa Śpiocha" to aż 5 krótkich komiksowych historyjek. W pierwszej Smerfy postanawiają dać nauczkę leniwemu Śpiochowi i udają, że od jego przebudzenia minęło 200 lat. Wioskę zamieszkują wiekowe niebieskie ludki, więc na barki "młodego" Śpiocha spadają wszelkie obowiązki. W kolejnych opowieściach poznamy najnowszy wynalazek Pracusia - Smerfny pociąg,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPeyo stworzył Smerfy zupełnie przypadkowo, jako swego rodzaju dodatek do innej opowieści. Jednak po olbrzymim zainteresowaniu tymi małymi stworkami, postanowił stworzyć im zaciszną wioskę w pewnym lesie... Od tego czasu ich przygody na stałe weszły do kanonu ulubionych bajek, nie tylko dla dzieci. Rzecz jasna i ja lubię te niebieskie łobuzy, a nawet Gargamela i złośliwego Klakiera.
"Dziwne przebudzenie smerfa Śpiocha", to pięć zabawnych opowiastek. W pierwszej Smerfy postanawiają zrobić psikus Śpiochowi i udają, że po jego przebudzeniu minęło 200 lat. W kolejnej Pracuś, aby pomóc swoim przyjaciołom w pracy stwarza kolej parową do przewożenia ciężkich produktów. W następnej Nieśmiałek bardzo chce mieć własne zwierzątek, jak pozostałe Smerfy. Pewnego dnia przyprowadza więc do wioski smoka. W jeszcze innej, aby zapobiegać niepożądanym pożarom w wiosce zostaje utworzona straż pożarna. Niestety strażacy w swojej pracy, są czasem zbyt gorliwi. W ostatniej w wiosce pojawia się kret, który z racji tego że jest prawie ślepy stracił orientację. Niczym Ważniak, bez swoich okularów...
Nowe opowieści są równie dobre jak te klasyczne. Jednak ja od zawsze darzyłem sentymentem te stworzone przez Peyo. Jedną z tych "klasycznych" właśnie opisałem. Oszałamiająco kolorowe, niezwykle sympatyczne przygody niebieskich ludzików, do których chce się wracać. Dlatego polecam.
Peyo stworzył Smerfy zupełnie przypadkowo, jako swego rodzaju dodatek do innej opowieści. Jednak po olbrzymim zainteresowaniu tymi małymi stworkami, postanowił stworzyć im zaciszną wioskę w pewnym lesie... Od tego czasu ich przygody na stałe weszły do kanonu ulubionych bajek, nie tylko dla dzieci. Rzecz jasna i ja lubię te niebieskie łobuzy, a nawet Gargamela i złośliwego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSMERFY I KRÓTKIE OPOWIEŚCI
Kiedy jakiś czas temu Egmont powrócił do publikowania „Smerfów” ucieszyłem się, chociaż nie były to klasyczne przygody tworzone przez Peyo, a już dzieła kontynuatorów jego spuścizny. Tym bardziej więc zadowolił mnie fakt, że całkiem niedawno wydawnictwo zdecydowało się sięgnąć do niewydanych w Polsce klasycznych tomów. „Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha”, drugi z nich, po raz kolejny udowadnia bowiem, że nikt nie tworzy opowieści o małych niebieskich stworkach tak, jak Peyo.
Tym razem na czytelników znów czeka pięć krótkich, zabawnych historyjek. W tytułowym „Dziwnym przebudzeniu…” Smerfy postanawiają nabrać Śpiocha i udawać przed nim, że tym razem zapadł w długi sen i przespał dwieście lat. Potem w „Pociągu Smerfów” Pracuś wpada na pomysł ułatwienia życia swoim przyjaciołom i buduje smerfociąg parowy. Niestety nawet ten wynalazek sprowadzi na naszych bohaterów tarapaty. Kłopotliwy może stać się także zwierzak domowy. Przekonuje się o tym Nieśmiałek, kiedy w historii „Smerf i smok” przygarnia ziejącego ogniem, nieporadnego pupila. A czy zastanawialiście się kiedyś co by było, gdyby w wiosce wybuchł pożar? Dotychczas niebieskie stworki liczyły na wodę ze studni, kiedy jednak ta wysycha w trakcie upalnego lata, a pojawia się ogień, postanawiają przygotować się na podobne sytuacje i tak do życia powołani zostają „Smerfy Strażacy”. Tom kończy historia zatytułowana „Kret u Smerfów”, w której tytułowe stworzenie pojawia się w wiosce. Ponieważ takie zachowanie nie pasuje do kretów, Papa Smerf wraz ze Zgrywusem i Pracusiem wchodzi do wykopanego przez niego tunelu by dowiedzieć się o co tu chodzi…
Lekkie, zabawne, mądre i z przesłaniem – takie są historyjki o Smerfach zebrane w tym tomie. Dużo humoru, dużo zabawy, dużo przygód i niebezpieczeństw, i ten niezapomniany klimat, który uwielbiam od najmłodszych lat. Tylko Peyo potrafił stworzyć coś takiego, czego dowodem są współczesne dzieła ukazujące się pod szyldem Smerfy. O ile jednak kontynuatorzy spuścizny autora w większości przypadków radzą sobie dobrze, godnie rozwijając jego dzieło, o tyle filmy kinowe i podobne twory lepiej jest przemilczeć. Na szczęście są jeszcze komiksy takie, jak „Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha”, które mogą pokazać młodym odbiorcom jak naprawdę powinny wyglądać opowieści o małych, niebieskich stworkach.
Poszczególne historyjki tu zebrane są po prostu urocze. Przy okazji potrafią poprawić humor, wciągają, a po skończonej lekturze pozostaje uczucie niedosytu. Całość dodatkowo została wspaniale zilustrowana, kreska jaką operuje Peyo jest czysta, bohaterowie i tła cartoonowo obłe, ale wyraźne, a całość wieńczy prosty, idealnie dobrany do całości kolor. Wspaniała rzecz.
Dlatego też polecam gorąco Waszej uwadze „Dziwne przebudzenie Smerfa Śpiocha”, jak i pozostałe tomy. To seria, która bawi zarówno dzieci, jak i dorosłych i śmiało można powiedzieć, ze jest klasą samą w sobie. Mam więc nadzieję, że Egmont zdecyduje się wznowić także starsze komiksy ze Smerfami.
Recenzja opublikowana na moim blogu: http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/05/19/dziwne-przebudzenie-smerfa-spiocha-peyo/
SMERFY I KRÓTKIE OPOWIEŚCI
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy jakiś czas temu Egmont powrócił do publikowania „Smerfów” ucieszyłem się, chociaż nie były to klasyczne przygody tworzone przez Peyo, a już dzieła kontynuatorów jego spuścizny. Tym bardziej więc zadowolił mnie fakt, że całkiem niedawno wydawnictwo zdecydowało się sięgnąć do niewydanych w Polsce klasycznych tomów. „Dziwne przebudzenie Smerfa...