
Aktualności
2

Kiedyś ludzie bali się ciemności, teraz muszą się do niej zaadaptować. Ogólnoświatowa epidemia odebrała ludzkości wzrok, pogrążając nasz świat w mroku. Przystosowaliśmy się jednak do tego, oswoiliśmy tę nową rzeczywistość, zapominając o strachu przed tym, czego nie widzimy. On chce znowu nas tego nauczyć – on, widzący, król wśród ślepców. Pierwszą lekcją jest trup młodego mężczyzny, znaleziony na Rynku we Wrocławiu…
Czyta : Marcin Perchuć
Dostępne wyłącznie w Storytel.
OPINIE i DYSKUSJE o książce Jednooki król
Setting ciekawy A poza tym to kryminalna Polska sztampa.
Setting ciekawy A poza tym to kryminalna Polska sztampa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toczy jest drugi tom?
czy jest drugi tom?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam problem z tą powieścią, bo temat jest niesamowity, postacie ciekawe, ale za dużo wulgaryzmów i nie wiadomo w jakim celu pan Jakub wkleił w fabułę kiboli Śląska. Mimo to książka bardzo dobra, szybko się ją czyta, tylko to zakończenie takie nijakie.
Mam problem z tą powieścią, bo temat jest niesamowity, postacie ciekawe, ale za dużo wulgaryzmów i nie wiadomo w jakim celu pan Jakub wkleił w fabułę kiboli Śląska. Mimo to książka bardzo dobra, szybko się ją czyta, tylko to zakończenie takie nijakie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSześć. Tyle daję i to uczciwa cena. "Czytałem", czyli słuchałem po nomen omen obejrzeniu "See". Dobre, intrygujące, ciekawie zarysowany świat i jego mechanika, ale coś w tym wszystkim nie pykło. A szkoda, bo potencjał ma nieziemski. Na plus brak motywów spod znaku "X-files" (choć mrugnięcie okiem jest; fajnie!).
Minus? Pan Perchuć kompletnie mnie nie przekonał. Brrr, "bałncery" będą mnie prześladowały jeszcze chwilę.
Sześć. Tyle daję i to uczciwa cena. "Czytałem", czyli słuchałem po nomen omen obejrzeniu "See". Dobre, intrygujące, ciekawie zarysowany świat i jego mechanika, ale coś w tym wszystkim nie pykło. A szkoda, bo potencjał ma nieziemski. Na plus brak motywów spod znaku "X-files" (choć mrugnięcie okiem jest; fajnie!).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMinus? Pan Perchuć kompletnie mnie nie przekonał. Brrr,...
W telegramowym skrócie:
Nieodległa przyszłość. Stop. Pandemia ślepoty. Stop. Technologia pozwalająca przetrwać ociemniałej cywilizacji. Stop. Miejsce akcji: Wrocław. Stop. Tajemnicze morderstwo młodego człowieka. Stop.
Zapowiadało się świetnie, a później rozwiązał się worek pełen dziwnych nieprzemyślanych wątków, niedopracowanych. Terroryzm (rzecz jasna prawicowy spod znaku Breyvika, bo Frakcja Czerwonej Armii to oczywiście jakiś wymysł),faceci w czerni (sic!),emerytowany policjant po przejściach (no a jakże),stalking, dziennikarstwo śledcze, no i ten całkowicie niezrozumiały wątek o kibolach.
Do tego prywatne fetysze autora (w kółko powtarzające nazwisko pewnej polskiej aktorki),doprawione odrobiną wulgaryzmów (wiecie, męska, mocna literatura) i tyle..
Właściwie tytuł sam w sobie jest największym spoilerem tej fabuły. Jest oczywiście zmyłkowy wątek stalkera, mający chyba tylko wypełnić czymś historię śledztwa, w której praktycznie nie ma śledztwa.
W telegramowym skrócie:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieodległa przyszłość. Stop. Pandemia ślepoty. Stop. Technologia pozwalająca przetrwać ociemniałej cywilizacji. Stop. Miejsce akcji: Wrocław. Stop. Tajemnicze morderstwo młodego człowieka. Stop.
Zapowiadało się świetnie, a później rozwiązał się worek pełen dziwnych nieprzemyślanych wątków, niedopracowanych. Terroryzm (rzecz jasna prawicowy spod...
Bardzo ciekawa pozycja ,świetnie się zapowiadała niestety muszę dać niską ocenę ze względu na końcówkę i zakończenie które mnie rozczarowało gdyby wątek był bardziej rozwinięty było by lepiej a tak ma się wrażenie że potencjał został zmarnowany.
Bardzo ciekawa pozycja ,świetnie się zapowiadała niestety muszę dać niską ocenę ze względu na końcówkę i zakończenie które mnie rozczarowało gdyby wątek był bardziej rozwinięty było by lepiej a tak ma się wrażenie że potencjał został zmarnowany.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś dawno temu, na jakimś spotkaniu autor stwierdził że "Jednooki Król" nigdy nie trafi na papier. Po wysłuchaniu audiobooka skłaniam się do opinii że tak powinno pozostać.
Opowiadanie jest rewelacyjne, chociaż nie zaskakuje zbytnio i nie jest specjalnie odkrywcze jednak nadal zachwyca.
Kiedyś dawno temu, na jakimś spotkaniu autor stwierdził że "Jednooki Król" nigdy nie trafi na papier. Po wysłuchaniu audiobooka skłaniam się do opinii że tak powinno pozostać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowiadanie jest rewelacyjne, chociaż nie zaskakuje zbytnio i nie jest specjalnie odkrywcze jednak nadal zachwyca.
Bardzo ciekawy pomysł i dodatkowo aktualny, ale mnie nie porwał. Epidemia sprawia, że ludzie ślepną. Niewiele osób pamięta świat przed albo nie chce pamiętać, ale jednak ktoś widzi mimo iż wydaje się to niemożliwe. To nie pierwsze moje spotkanie z tym autorem więc pewnie jeszcze się na coś skuszę.
Bardzo ciekawy pomysł i dodatkowo aktualny, ale mnie nie porwał. Epidemia sprawia, że ludzie ślepną. Niewiele osób pamięta świat przed albo nie chce pamiętać, ale jednak ktoś widzi mimo iż wydaje się to niemożliwe. To nie pierwsze moje spotkanie z tym autorem więc pewnie jeszcze się na coś skuszę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł ciekawy ale wg mnie dużo dziur
Pomysł ciekawy ale wg mnie dużo dziur
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toabdolutnie fantastyczna <3
- sama zagadka kryminalna ciekawa, ale to wszystko, co jest poza to majstersztyk
jest czas na oddech, na posmakowanie talentu, spostrzegawczości, daru obserwacji autora
świat ślepców przedstawiony wyjątkowo realistycznie
nie porównujcie do Orwella, Saramago, czy co tam sobie wymyślicie - oryginalne dzieła mają to do siebie, że nie przyponiają niczego innego, i to jest och wartość
<3 jestem bardzo wymajająca a tu panu Ćwiekowi dyszka wpadła i to nie naciągana <3
abdolutnie fantastyczna <3
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- sama zagadka kryminalna ciekawa, ale to wszystko, co jest poza to majstersztyk
jest czas na oddech, na posmakowanie talentu, spostrzegawczości, daru obserwacji autora
świat ślepców przedstawiony wyjątkowo realistycznie
nie porównujcie do Orwella, Saramago, czy co tam sobie wymyślicie - oryginalne dzieła mają to do siebie, że nie przyponiają...