Dzieci kapitana Granta

- Kategoria:
- literatura dziecięca
- Format:
- papier
- Cykl:
- Duża trylogia vernowska (tom 1)
- Seria:
- Niezwykły świat Juliusza Verne'a
- Tytuł oryginału:
- Les Enfants du capitaine Grant
- Data wydania:
- 2015-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1954-01-01
- Data 1. wydania:
- 1980-01-01
- Liczba stron:
- 468
- Czas czytania
- 7 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378674085
„Dzieci kapitana Granta” to pierwsza część dużej trylogii Verne'a. W brzuchu odłowionego rekina zostaje znaleziona butelka z listem. Tekst jest częściowo nieczytelny, ale udaje się określić jego autora. Jest nim Kapitan Grant, którego statek zatonął w trakcie rejsu z Ameryki Południowej. O tym odkryciu dowiadują się syn i córka zaginionego, którzy postanawiają poprosić znalazcę listu o pomoc i wyruszyć w fascynującą oraz pełną przygód podróż, aby odnaleźć swojego ojca.
Prezentowane tu wydanie to reprint książki z 1929 roku. Choć jest to publikacja, która ukazała się aż 50 lat po napisaniu oryginału, zdecydowaliśmy się na wydanie jej w niezmienionej postaci, bez korekty językowej. Naszym celem jest oddanie czytelnikom książki w takim kształcie, w jakim była ona pierwotnie wydana. Dokonaliśmy jedynie zmiany okładki tak, aby wraz z innymi naszymi publikacjami, utworzyła serię wydawniczą. Do druku użyliśmy szlachetnego, kremowego papieru, który najbardziej przypomina papiery stosowane na przełomie wieków. Prezentowana publikacja ma twardą oprawę z matowym laminowaniem, niebieskimi wstążkami czytelniczymi i kapitałkami.
Kup Dzieci kapitana Granta w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzieci kapitana Granta
Poznaj innych czytelników
3663 użytkowników ma tytuł Dzieci kapitana Granta na półkach głównych- Przeczytane 2 658
- Chcę przeczytać 974
- Teraz czytam 31
- Posiadam 643
- Ulubione 68
- Przygodowe 33
- Dzieciństwo 22
- Chcę w prezencie 16
- Klasyka 15
- Juliusz Verne 14






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzieci kapitana Granta
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To książka, która uczy, porusza i inspiruje. Czas spędzony w towarzystwie tej książki był bardzo udany!
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To książka, która uczy, porusza i inspiruje. Czas spędzony w towarzystwie tej książki był bardzo udany!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna.
Świetna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobała. Przyjemnie się czytało.
Bardzo mi się podobała. Przyjemnie się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka przygodowa.
Ciekawa książka przygodowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPołączenie powieści podróżniczej i detektywistycznej, brak wątku SF.
Pod wpływem „Dzieci” Tove Jansson napisła „Małe trolle i dużą powódź”.
W końcu 1864 załoga jachtu lorda Edwarda złowiła rekina, w którego brzuchu była zakorkowana butelka z listem. Trzy stronice odpowiednio po angielsku, francusku i niemiecku, tak jednak zmoczone, że trudem rozróżnić można poszczególne słowa lub tylko ich części. W czerwcu 1862 (dwa i pół roku wcześniej) w okolicach 37 równoleżnika półkuli południowej zatonął statek „Brytania”, ocaleli dwaj marynarze i kapitan Grant, oczekują pomocy, to w miarę jasne, lecz gdzie dokładnie ? Prócz tego „cruel” (okrutny) „indi” (Indianie?) „conti” (kontynent?) „austral” (południe?) „agon” (Patagonia?) „abor” (abordeen, dopłynąć?) „land” (ląd). Admiralicja na prośbę lorda o wysłanie ekspedycji ratunkowej odmawia pod pozorem, ze rozbitkowie na pewno już zginęli (w domyśle i dobrze).
– Przecież z takim jachtem jak nasz można poszukać rozbitków na własną rękę – zauważyła żona lorda, piękna i mądra Helenka. Zatem wyruszają wraz z Robertem i Marysią, dziećmi kapitana, które natychmiast przybyły na wieść o liście. Na pokład z roztargnieniem właściwym osobowościom wybitnym omyłkowo wsiadł też zmierzający do Indii francuski geograf Paganel. Poznawszy cel podróży po wahaniu uznał, że z jego pomocą na pewno odnajdą zaginionych, bowiem ma wszystkie mapy w głowie i zna hiszpański.
Jacht opływa Ziemię Ognistą od południa, wysadza część poszukiwaczy na ląd od strony Pacyfiku w okolicach 37 równoleżnika i zawraca, by oczekiwać ich od strony Atlantyku. Grupa ratunkowa przebywa drogę prowadzona przez tamtejszego Indianina, Paganel przemawia do niego po portugalsku, sądząc, że to hiszpański…
Pierwsza próba zakończona porażką, geograf uznaje, że „austral” znaczy Australia, „indi” indigènes (tubylcy) „agon” agonia.
Jacht zabiera ich, dociera do Australii i ponownie wysadza na ląd, płynąc dalej wzdłuż brzegu. Na jakiejś farmie poszukiwacze spotykają członka załogi „Brytanii” Ayrtona, obiecującego doprowadzić ich do kapitana. Jednak marynarz ma złe zamiary i wciąga ich w pułapkę, której unikają dzięki kolejnej pomyłce Paganela …
Geograf próbuje po raz trzeci. Zatem „austral” znowu „południe”, „indi” indigence (niedostatek) „conti” continuellement (ciągle) „land” Nowa Zelandia. Prawdopodobieństwo wiarygodności takie samo, co w dwu poprzednich.
W końcu znajdują rozbitków w miejscu, jakiego nie oczekiwali. Otóż „agon” znaczyło Patagonia, lecz w połączeniu „1500 mil od Patagonii”, „abor” był nie początkiem, lecz końcem słowa, co Paganel byłby w stanie stwierdzić od razu, lecz zapomniał o jednym szczególe. Jakim? Zachęcam do przeczytania.
Połączenie powieści podróżniczej i detektywistycznej, brak wątku SF.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPod wpływem „Dzieci” Tove Jansson napisła „Małe trolle i dużą powódź”.
W końcu 1864 załoga jachtu lorda Edwarda złowiła rekina, w którego brzuchu była zakorkowana butelka z listem. Trzy stronice odpowiednio po angielsku, francusku i niemiecku, tak jednak zmoczone, że trudem rozróżnić można poszczególne...
Motyw tajemniczej wiadomości znalezionej w butelce w literaturze światowej na przestrzeni wieków - to byłby całkiem ciekawy temat pracy naukowej. Ależ by się tych butelek nazbierało - i to z przeróżnego szkła, odmiennych kształtów i pojemności. Plastikowych się nie uwzględnia.
Ta konkretna stanowi zaczątek niezwykłych przygód Mary i Roberta - tytułowych dzieci kapitana Granta. Ich odwaga i wytrwałość w poszukiwaniu ojca zostały przedstawione w granicach czytelniczej wiary osoby dorosłej i wybujałej wyobraźni dziecka.
Juliusz Verne po raz kolejny udowodnił, że potrafi łączyć elementy przygody z wiedzą geograficzną i przyrodniczą.
Motyw tajemniczej wiadomości znalezionej w butelce w literaturze światowej na przestrzeni wieków - to byłby całkiem ciekawy temat pracy naukowej. Ależ by się tych butelek nazbierało - i to z przeróżnego szkła, odmiennych kształtów i pojemności. Plastikowych się nie uwzględnia.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa konkretna stanowi zaczątek niezwykłych przygód Mary i Roberta - tytułowych dzieci kapitana...
Dobra, choć trochę przydługa książka. Ładny język, naiwni bohaterowie, masa przygód
Dobra, choć trochę przydługa książka. Ładny język, naiwni bohaterowie, masa przygód
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowrót do ksiązki po latach. Bardzo wesoło się to czyta pod kątem postrzegania rzeczywistości przez epokę autora. Supremacja "białych", "dzikusy" i "bezradne damy".
Wartościowe źródło ciekawostek przyrodniczych i historycznych,
Powrót do ksiązki po latach. Bardzo wesoło się to czyta pod kątem postrzegania rzeczywistości przez epokę autora. Supremacja "białych", "dzikusy" i "bezradne damy".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWartościowe źródło ciekawostek przyrodniczych i historycznych,
„Dzieci kapitana Granta” to książka, której właściwie nie trzeba przedstawiać — jedno z największych dzieł Juliusza Verne’a. Ale rodzi się pytanie: czy ta klasyczna powieść nadal się broni w 2025 roku? W czasach, gdy przygody podobne do tych, które przeżywają bohaterowie, można oglądać w dziesiątkach telewizyjnych programów i filmów?
Moim zdaniem — jak najbardziej tak. I to nie ze względu na zwroty akcji czy spektakularne przygody, bo współczesne produkcje mają pod tym względem znacznie więcej efektów i fajerwerków. Siła tej książki tkwi gdzie indziej — w bohaterach.
Obserwowanie dojrzewania Roberta to jedna z największych zalet powieści. Chłopiec przechodzi niezwykłą drogę, a my towarzyszymy mu w tym procesie z prawdziwą sympatią. Moją ulubioną postacią pozostaje jednak Jakub Paganel — pełen uroku, roztrzepany, a przy tym niezwykle zabawny. To właśnie on wprowadza do opowieści lekkość i humor, dzięki czemu wędrówka przez różne kontynenty staje się jeszcze bardziej fascynująca.
Verne po raz kolejny udowadnia swój geniusz. Jego książki, choć nie przystają już do współczesnej rzeczywistości, wciąż potrafią zachwycić humorem, klimatem przygody i duchem odkrywania świata. I właśnie dlatego „Dzieci kapitana Granta” nadal czyta się z przyjemnością — o wiele większą niż niejedno współczesne „show” o podróżach celebrytów.
„Dzieci kapitana Granta” to książka, której właściwie nie trzeba przedstawiać — jedno z największych dzieł Juliusza Verne’a. Ale rodzi się pytanie: czy ta klasyczna powieść nadal się broni w 2025 roku? W czasach, gdy przygody podobne do tych, które przeżywają bohaterowie, można oglądać w dziesiątkach telewizyjnych programów i filmów?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem — jak najbardziej tak. I...
Książka bardzo przyjemnie napisana. Podejrzewam że w dniu wydania, ludzie ją czytający czuli się tak jak my, oglądający dzisiaj film przyrodniczy.
Książka bardzo przyjemnie napisana. Podejrzewam że w dniu wydania, ludzie ją czytający czuli się tak jak my, oglądający dzisiaj film przyrodniczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to