Człowiek w cieniu

Okładka książki Człowiek w cieniu autora Eustachy Rylski, 9788380321564
Okładka książki Człowiek w cieniu
Eustachy Rylski Wydawnictwo: Wielka Litera literatura piękna
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2017-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2004-01-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380321564
Inne
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Człowiek w cieniu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Człowiek w cieniu

Średnia ocen
5,8 / 10
133 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Człowiek w cieniu

avatar
204
203

Na półkach:

Eustachy Rylski nie zawodzi. znów dobry styl, wątki sowieckie i polska po 89 roku. tym razem główny bohater Aleksander Rylski, notariusz, mający korzenie sowieckie, brata się z polskimi gangusami-przemytnikami trzymającymi z rosyjską mafią. 

na uwagę zasługują na pewno wstawki historyczne dotyczące wschodnich przodków Rańskiego, które mogłyby uczynić tę powieść jeszcze lepszą gdyby je bardziej rozwinąć. główny bohater trochę depresyjny, nieszczęśliwy i wydaje się adekwatny na psychice do czasów, w których żyje. kompozycja prawie symetryczna.

proza niełatwa w odbiorze, zresztą jak wszystko Rylskiego, ale dobrze się czyta pod warunkiem maksymalnego skupienia. to kolejne moje spotkanie z autorem i wciąż nie mam dość. #polecam, bo naprawdę warto.

Eustachy Rylski nie zawodzi. znów dobry styl, wątki sowieckie i polska po 89 roku. tym razem główny bohater Aleksander Rylski, notariusz, mający korzenie sowieckie, brata się z polskimi gangusami-przemytnikami trzymającymi z rosyjską mafią. 

na uwagę zasługują na pewno wstawki historyczne dotyczące wschodnich przodków Rańskiego, które mogłyby uczynić tę powieść jeszcze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
222
111

Na półkach:

Bardzo ładnie napisane, ale o czym to tak właściwie jest? Kim są bohaterowie i co tu się dzieje? Gdybym nie przeczytała opisu książki, to miałabym w głowie jeszcze większy mętlik, dzięki niemu mam jakikolwiek zarys przedstawionej historii. Niektóre momenty/dialogi ciekawe, tyle że po minucie już jesteśmy w innym miejscu z innym bohaterem i tak właściwie nie wiemy co i jak. Może inne powieści tego autora są lepsze i bardziej spójne, bo styl pisania ma piękny, ale tej nie polecam.

Bardzo ładnie napisane, ale o czym to tak właściwie jest? Kim są bohaterowie i co tu się dzieje? Gdybym nie przeczytała opisu książki, to miałabym w głowie jeszcze większy mętlik, dzięki niemu mam jakikolwiek zarys przedstawionej historii. Niektóre momenty/dialogi ciekawe, tyle że po minucie już jesteśmy w innym miejscu z innym bohaterem i tak właściwie nie wiemy co i jak....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1921
1920

Na półkach:

Kiedy człowiek nudzi się, wymyśla głupoty, z których rodzą się same nieszczęścia.
Tak trywialnie, może trochę sarkastycznie, określiłabym fabułę tej mikropowieści, minipowieści, długiego opowiadania czy jeszcze inaczej – krótszej opowieści. Krótkiej formy mieszczącej się pomiędzy opowiadaniem a powieścią, jednak na tyle obszernej, by autor pomieścił w niej całe bogactwo postaci i akcji charakterystycznych dla kryminału, powieści historycznej, psychologicznej i społeczno-obyczajowej.
Głównym bohaterem tej kompilacji gatunków powieści uczynił Aleksandra Rańskiego.
Trzydziestosześcioletniego wnuka „białego” generała rosyjskiego, który uciekł przed bolszewicką rewolucją do Europy. Mężczyzny zdecydowanie odcinającego się od swojej rosyjskości, by jednocześnie na tę rosyjskość być chorym. Porządnego, warszawskiego notariusza znudzonego swoim zawodem i pracą. Osobnika, którego życie „upływało na niczym. Do trzydziestki uważał, że jeszcze na wszystko jest czas, a po trzydziestce, że już na wszystko za późno”. Człowieka, którego toczyła „od najwcześniejszych lat larwa skrajnej nieufności wobec cudu istnienia i niechęć, by ten cud uznać za cokolwiek innego niż idiotyczny”.
W efekcie nie widział sensu życia.
Oczekiwał od niego nie władzy, pieniędzy czy wpływów, a odrobiny przyjemności. Nie znajdując w sobie ani chęci, ani woli, by tę przyjemność odnaleźć w normalności i w codzienności, postanowił znaleźć ją w mistyfikacji zbudowanej na zbiegach okoliczności, ślepym losie, zrządzeniach losu i nieprzewidywalnych przypadkach. W intrygę wciągnął swojego klienta Sebka. Oficjalnie właściciela przedsiębiorstwa transportowego, a nieformalnie niezrównoważonego i chamowatego szefa warszawskiej szajki. Bossa nieostrożnych, ostentacyjnych, infantylnie brawurowych, typowych „ludzi z miasta”, budujących kapitalizm w Polsce na początku lat 90. w okresie przemiany ustrojowej. Skłonnych „do agresji, jednoznacznych brutalnych rozwiązań, wrodzy wszelkiemu dzieleniu włosa na czworo, jak każda nieopierzona mafia rwali na skróty do pieniędzy, do wpływów, znajdując sojusznika w neurotycznym, rozdartym historycznymi podziałami, zajętym własnymi fobiami, beznadziejnie słabym państwie... [...] Nic im nie stało na drodze. Byli, bo tak chcieli”, a „media pełne były ich bezkarności”.
Człowiek w ich cieniu chciał zaistnieć.
Poczuć przyjemność płynącą z lęku i niepewności zaszczutego Sebka. Gdyby zapytać Rańskiego, dlaczego to robił, odpowiedziałby – „...bo mam dosyć biegu rzeczy obok mnie, bo rola wiecznego statysty zamęczyła mnie na śmierć, bo mam tylko jedno życie, bo mam tylko jedno pieprzone życie i jeden pieprzony los, który nie traktuje mnie ciepło”. A od siebie dodałabym – polską fantazję ułańską i rosyjską duszę. Czerpanie przyjemności z emocji i reakcji Sebka próbującego, pod wpływem strachu, złości i nikczemności, zracjonalizować mylne sugestie i fałszywe informacje notariusza, doprowadziło do powstania nieuzasadnionej w faktach teorii spiskowej z zaskakującym, tragicznym finałem. Rański zbyt późno uzmysłowił sobie, że tunel paranoi, do którego wpuścił swoją ofiarę, miał dwa wloty, a przy drugim z nich mógł stać on sam.
Autor ujął w tej mikropowieści jedną składową triady, wokół której konstruuje swoje opowieści, o czym wspomina w filmowym wywiadzie poniżej – bezsens istnienia. Wyposażając w niego głównego bohatera, pokazał bardzo prawdopodobny mechanizm bezideowego stanu, który, biorąc początki w jednostce, ostatecznie rzutował na zjawiska i procesy społeczne, gospodarcze, a nawet polityczne zachodzące w państwie transformacji. Zwłaszcza w okresie rodzącej się demokracji i kapitalizmu po wielu dekadach komunizmu. To za poruszenie tych ważnych kwestii przekazanych na wysokim poziomie walorów literackich, w których najwyższe uznanie moje wzbudziło mistrzostwo budowania bardzo długich, wielokrotnie złożonych zdań bez możliwości zgubienia wątku i sensu, składających się na gęstą od treści formę krótką, autor otrzymał Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza w 2005 roku. Za historię utkaną „z nitek frustracji, lęków, strzępów swawoli, pospolitej nudy”, która wbrew pozorom może być groźna dla wszystkich.
Rozglądając się wokół, mam wrażenie, że wielu na nią cierpi.
naostrzuksiazki.pl

Kiedy człowiek nudzi się, wymyśla głupoty, z których rodzą się same nieszczęścia.
Tak trywialnie, może trochę sarkastycznie, określiłabym fabułę tej mikropowieści, minipowieści, długiego opowiadania czy jeszcze inaczej – krótszej opowieści. Krótkiej formy mieszczącej się pomiędzy opowiadaniem a powieścią, jednak na tyle obszernej, by autor pomieścił w niej całe bogactwo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

305 użytkowników ma tytuł Człowiek w cieniu na półkach głównych
  • 183
  • 120
  • 2
81 użytkowników ma tytuł Człowiek w cieniu na półkach dodatkowych
  • 69
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Eustachy Rylski
Eustachy Rylski
Urodził się w Nawojowej koło Nowego Sącza, w rodzinie o tradycjach ziemiańskich. Jego przodkowie wywodzili się z Wołynia. Ojciec inżynier Eustachy Rylski żołnierz Armii Krajowej został rozstrzelany przez Niemców w Młodowie koło Rytra we wrześniu 1944 dwa miesiące przed przyjściem syna na świat. Nie była to jedyna rodzinna tragedia. Wuj pisarza porucznik kawalerii Jerzy Rylski został wywieziony przez Sowietów do Komi, gdzie zmarł w 1941, a ciotka, Wanda Rylska trafiła do łagru, z którego powróciła na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych. Eustachym zajmowali się dziadkowie ze strony ojca. O tym okresie swojego życia autor mówi: W domu rodzinnym nieszczęść nie celebrowano. Wojna była. Chłopcy z sąsiedztwa też poginęli. W zasadzie wszyscy chłopcy. Żyłem w otoczeniu kobiet. Mężczyzn młodych nie było, wybici do nogi. W wieku 17 lat zatrudnił się w bazie samochodowej w Sobieszowie koło Jeleniej Góry. Przepracował w niej dwa i pół roku w charakterze referenta technicznego. Eustachy Rylski nigdy nie skończył studiów. W dorosłym życiu parał się różnymi zajęciami: był robotnikiem, urzędnikiem, pracownikiem ośrodka kultury, wychowawcą w szkole budowlanej, w końcu współwłaścicielem firmy remontowo-budowlanej, która rozpadła się z powodu jego literackiego debiutu. Pierwodruk Stankiewicza, minipowieści opowiadającej o losach syna powstańca styczniowego, będącego jednocześnie oficerem carskiej armii, oraz jego problemach z odkrywaniem własnej tożsamości, ukazał się w 1983 w "Literaturze" i otrzymał nagrodę tygodnika za debiut roku. Za właściwy debiut pisarza uznaje się natomiast wydanie Stankiewicza w 1984 przez Państwowy Instytut Wydawniczy, wraz z drugą minipowieścią: Powrót. Teksty 39-letniego Eustachego Rylskiego zyskały uznanie zarówno krytyków jak i czytelników. Pierwszy wysoki nakład rozszedł się błyskawicznie i natychmiast został wznowiony (łącznie 40 000 egz.). Stankiewicza przetłumaczono na włoski, niemiecki, francuski, rosyjski, węgierski i hiszpański, Powrót na rosyjski i francuski. Producenci filmowi kupili prawa do adaptacji obu powieści. Wydanie jego kolejnej książki, zbioru opowiadań Tylko chłód (1987),nie licząc wyróżnienia Warszawską Premierą Literacka, przeszło bez większego echa. Na blisko 20 lat Rylski zaprzestał pisania prozy. W latach dziewięćdziesiątych zaczął grać na giełdzie. Wraz z żona, Lucyną Tempską-Rylską wszedł w spółkę, z której narodził się magazyn "Twój Styl". W 1989 Jerzy Koenig zaproponował Rylskiemu pisanie dla Teatru Telewizji. Tak rozpoczęła się jego stała współpraca ze sceną. Jest autorem pięciu sztuk teatralnych, drukowanych również w miesięczniku "Dialog". W międzyczasie Rylscy przenieśli się do Chotomowa pod Warszawą. Tam powstała pierwsza po 20 latach przerwy powieść: "Człowiek w cieniu" (2004). Książka zdobyła uznanie i przyniosła mu Nagrodę im. Józefa Mackiewicza. W 2005 ukazała się kolejna powieść pod tytułem Warunek, za którą Rylski został nominowany w 2006 do Nagrody Nike.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Człowiek w cieniu

Więcej
Eustachy Rylski Człowiek w cieniu Zobacz więcej
Eustachy Rylski Człowiek w cieniu Zobacz więcej
Eustachy Rylski Człowiek w cieniu Zobacz więcej
Więcej