Agencja Wynajmu Rodziców

- Kategoria:
- opowiadania, powieści dla dzieci
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Parent Agency
- Data wydania:
- 2017-03-20
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-03-20
- Liczba stron:
- 384
- Czas czytania
- 6 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365223777
- Tłumacz:
- Agnieszka Kalus
Uważaj, o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić!
Dziesięcioletni Barry Bennett stworzył listę rzeczy, za które obwinia swoich rodziców. Na pierwszym miejscu znalazł się
zarzut: „Są nudziarzami”, kolejne to między innymi: „Dali mi na imię Barry” oraz „Cały czas są zmęczeni”. Gdy w złości wymawia życzenie, że chciałby mieć lepszych rodziców, zostaje przeniesiony do równoległego świata, w którym dzieci same mogą wybrać wymarzoną rodzinę. Oto spełnia się marzenie Barry’ego. Wkrótce jednak chłopak przekona się, że wybór nie jest tak łatwy, jak się wydaje…
Bestsellerowa „Agencja Wynajmu Rodziców” została przetłumaczona w ponad 20 krajach i będzie przeniesiona na duży ekran przez Fox 2000 Pictures. Autor David Baddiel, komik, pisarz i scenarzysta, stworzył pełną przygód i humoru powieść o tym, co wynika z nierozważnego szafowania swoimi marzeniami. Ilustracje wykonał Jim Field – artysta, który za swoje zabawne prace został uhonorowany nagrodą Roald Dahl Funny Prize.
Kup Agencja Wynajmu Rodziców w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Agencja Wynajmu Rodziców
Poznaj innych czytelników
135 użytkowników ma tytuł Agencja Wynajmu Rodziców na półkach głównych- Przeczytane 102
- Chcę przeczytać 33
- Posiadam 19
- 2024 4
- Audiobook 4
- Ulubione 3
- Audiobooki 3
- 2021 3
- Samodzielne 2
- 2018 2




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Agencja Wynajmu Rodziców
Książka dla dzieci którą czytając dzieciom dorośli się nie nudzą.
Nauczyła mnie dwóch rzeczy : Messi ma na imię Lionel i choćbyś wychodził(a) ze skóry Twoje dziecko i tak ma Ci coś do zarzucenia 😅.
Książka dla dzieci którą czytając dzieciom dorośli się nie nudzą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNauczyła mnie dwóch rzeczy : Messi ma na imię Lionel i choćbyś wychodził(a) ze skóry Twoje dziecko i tak ma Ci coś do zarzucenia 😅.
Świetna, wciągająca opowieść! I dająca do myślenia.
Świetna, wciągająca opowieść! I dająca do myślenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę przerażająca. Typowa opowieść o tym jak spełnione życzenia są spełnione zupełnie nie tak jakbyśmy sobie życzyli. Jest to po prostu moralizowanie w wersji kabaretowej. Chociaż mama i tata Luzak rozbawili mnie rzeczywiście.
Ogólnie to jest trochę tak jakbyś powiedział "hej chciałbym zjeść coś słodkiego" a złota rybka zamknęła cię w pokoju wypełnionym nie powietrzem,a le cukrem. same życzenia żeby rodzice byli bogaci, czy mniej zmęczeni, albo mniej spięci nie wydają się tak znowu karygodne, żeby dusić się z płucami pełnymi cukru, że już przy tej metaforze zostanę.
Trochę przerażająca. Typowa opowieść o tym jak spełnione życzenia są spełnione zupełnie nie tak jakbyśmy sobie życzyli. Jest to po prostu moralizowanie w wersji kabaretowej. Chociaż mama i tata Luzak rozbawili mnie rzeczywiście.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgólnie to jest trochę tak jakbyś powiedział "hej chciałbym zjeść coś słodkiego" a złota rybka zamknęła cię w pokoju wypełnionym nie powietrzem,a...
W ciągu ostatnich miesięcy pojawiło się na rynku wydawniczym mnóstwo nowych serii dla dzieci. Rzadko czytam tego typu publikacje, może dlatego, że im mam więcej lat tym bardziej wolę coś głębszego, jednak muszę przyznać, że dla swoich dzieci starannie wybieram książki, nie podążając za panującą modą. Nie zawsze coś, co jest modne, jest dobre, a już na pewno nie zawsze mimo wszechobecnej opinii, na pewno tą książką dla najmłodszych jest.
Bardzo chętnie, sięgnęłam niedawno po Georga, który znajduje ukryte pod ziemią miasto, czy grupę dziwaków z Nevermoor. Teraz odkryłam kolejnego naprawdę wspaniałego Pisarza dla dzieci, a mianowicie Pan Davida Baddiela. Skusiłam się, ze względu na świetny tytuł na powieść Agencja wynajmu rodziców. Wybierz swoich wymarzonych rodziców i nie żałuję. Tytuł mocno chwytliwy, kto nie uważał, że bardzo chętnie zmieniłby rodziców zwłaszcza w okresie dojrzewania😊 właśnie ze względu na ten tytuł postanowiłam zapoznać się z twórczością Pana Baddiela.
Nasz młody gniewny bohater dziesięcioletni Barry tworzy listę rzeczy, za które obwinia swoich rodziców. Pojawiają się tam takie pozycje, jak to, że są nudziarzami, czy cały czas są zmęczeni. Pewnego dnia w złości wypowiada życzenie, że chciałby mieć nowych rodziców i zostaje przeniesiony do równoległego świata, w którym jest to możliwe, bo tam właśnie dzieci same wybierają sobie rodzinę. Barry, jest tym zachwycony, ale okazuje się, że wybór nie, jest taki prosty, a w ostateczności, że być może należało się cieszyć z tego co się ma.
Agencja wynajmu rodziców to książka nie tylko o możliwości spełnienia swoich marzeń, ale przede wszystkim o tym, że w życiu warto docenić to co się już posiada. Pozycja ta pokazuje nam, także trudy dojrzewania, oraz relacje rodzinne widziane oczami dziecka. Mądra, ciepła opowieść, dająca dużo do myślenia z całą pewnością spodoba się młodszym dzieciom. Publikacja zawiera, również fantastyczne obrazki Pana Jima Fielda, który został nagrodzony za swoje zabawne prace nagrodą Roald Dahl Funny Prize.
Bardzo miło spędziłam czas z Barrym, oraz jego rodziną. Uwielbiam pozycje dla dzieci, które uczą, bawią i zmuszają do myślenia, a ta jest właśnie jedną z nich. Nietuzinkowi bohaterowie, dziecięce pragnienia, problemy wieku dorastania, na które my dorośli często nie zwracamy uwagi, zachęcają do zapoznania się z tą powieścią. Jest to jedna z tych książek, która wywołuje wiele emocji, potrafi wzruszyć i rozbawić, a także zacieśnić więzi w domu. Autor stworzył, wiele innych dzieł dla dzieci, mam zamiar zapoznać się z kilkoma z nich. Dodatkowym atutem przygód Barry’ego, jest duży druk, który zachęca do czytania.
Warto sięgać po mądre lektury dla najmłodszych dlatego Pan David Baddiel moim zdaniem powinien znaleźć się w domowej biblioteczce.
zaczytanizkawa.blogspot.com
W ciągu ostatnich miesięcy pojawiło się na rynku wydawniczym mnóstwo nowych serii dla dzieci. Rzadko czytam tego typu publikacje, może dlatego, że im mam więcej lat tym bardziej wolę coś głębszego, jednak muszę przyznać, że dla swoich dzieci starannie wybieram książki, nie podążając za panującą modą. Nie zawsze coś, co jest modne, jest dobre, a już na pewno nie zawsze mimo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo by się stało, gdyby tak można było zamienić swoich nudnych, przemęczonych, niezbyt bogatych rodziców na innych - na przykład bogatych, sławnych, bardziej cool?
Przekonał się o tym główny bohater książki, 9-latek Barry, który ma już serdecznie dość własnej rodziny.
Dobra książka z przesłaniem, ale bez nachalnego moralizowania. Dużo śmiechu dla całej rodziny. Polecamy!
Co by się stało, gdyby tak można było zamienić swoich nudnych, przemęczonych, niezbyt bogatych rodziców na innych - na przykład bogatych, sławnych, bardziej cool?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzekonał się o tym główny bohater książki, 9-latek Barry, który ma już serdecznie dość własnej rodziny.
Dobra książka z przesłaniem, ale bez nachalnego moralizowania. Dużo śmiechu dla całej rodziny. Polecamy!
Kupiłam dzieciom, jednak ich opinie mnie bardzo zaciekawiły. Zdecydowanie książkę polecam każdemu dziecku, ale rodzicom również. Bardzo nowoczesna, fajna, ciekawa opowieść :) Ponieważ kupiłam wszystkie 4 książki autora - sięgam po kolejną.
Kupiłam dzieciom, jednak ich opinie mnie bardzo zaciekawiły. Zdecydowanie książkę polecam każdemu dziecku, ale rodzicom również. Bardzo nowoczesna, fajna, ciekawa opowieść :) Ponieważ kupiłam wszystkie 4 książki autora - sięgam po kolejną.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna lektura z morałem.
Przyjemna lektura z morałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to@zaczytana.mama_books instagram
https://blogzaczytanejmamy.com/2018/10/29/agencja-wynajmu-rodzicow-wybierz-sobie-wymarzonych-rodzicow-recenzja/
Książka „Agencja Wynajmu Rodziców. Wybierz Sobie Wymarzonych Rodziców”
Autor David Baddiel
Przełożyła Agnieszka Kalus
Ilustracje Jim Field
Wydawnictwo Lemoniada
Literatura Inspiruje
Data Premiery 23.06.2017
Oprawa twarda
Objętość grubasek (książki powyżej 200 stron)
Dla Kogo dla samosi (dzieci w wieku: 6-101 lat)
Ocena Ogólna bardzo przyjemna
O książce
Uważaj, o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić!
Dziesięcioletni Barry Bennett stworzył listę rzeczy, za które obwinia swoich rodziców. Na pierwszym miejscu znalazł się zarzut: „Są nudziarzami”, kolejne to między innymi: „Dali mi na imię Barry” oraz „Cały czas są zmęczeni”. Gdy w złości wymawia życzenie, że chciałby mieć lepszych rodziców, zostaje przeniesiony do równoległego świata, w którym dzieci same mogą wybrać wymarzoną rodzinę. Oto spełnia się marzenie Barry’ego. Wkrótce jednak chłopak przekona się, że wybór nie jest tak łatwy, jak się wydaje…
Bestsellerowa „Agencja Wynajmu Rodziców” została przetłumaczona w ponad 20 krajach i będzie przeniesiona na duży ekran przez Fox 2000 Pictures. Autor David Baddiel, komik, pisarz i scenarzysta, stworzył pełną przygód i humoru powieść o tym, co wynika z nierozważnego szafowania swoimi marzeniami. Ilustracje wykonał Jim Field – artysta, który za swoje zabawne prace został uhonorowany nagrodą Roald Dahl Funny Prize.
„Agencja Wynajmu Rodziców” to książka napisana bardzo lekko, jest zabawna, a jej czarno-białe ilustracje wykonane przez Jima Field przypadły mi do gustu.
Kto z nas nie narzekał kiedyś na swoich rodziców. Mama koleżanki pozwala jej na więcej, może oglądać dłużej telewizję…wnioski, które główny bohater wyciąga z doświadczeń, bycia dzieckiem kogoś innego z pewnością dadzą do myślenia dzieciom, które borykają się czasem z myślami podobnymi do tych, które miał Barry.
Książkę polecam dzieciom, które są już w trzeciej klasie szkoły podstawowej. Duże litery i nie długie rozdziały powodują, że czyta się ją bardzo szybko.
@zaczytana.mama_books instagram
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://blogzaczytanejmamy.com/2018/10/29/agencja-wynajmu-rodzicow-wybierz-sobie-wymarzonych-rodzicow-recenzja/
Książka „Agencja Wynajmu Rodziców. Wybierz Sobie Wymarzonych Rodziców”
Autor David Baddiel
Przełożyła Agnieszka Kalus
Ilustracje Jim Field
Wydawnictwo Lemoniada
Literatura Inspiruje
Data Premiery 23.06.2017
Oprawa twarda
Objętość...
Barry ma „okropnych” rodziców… Są nudni, biedni, oszczędzają na wszystkim, a zwłaszcza na synu, są niesprawiedliwi, faworyzują córki, nie słuchają tego, co mówi chłopiec, w dodatku chyba są głupi, bo słowo „tyłek” uważają za wulgarne (że co???). Ponadto matki dziecko prawie nie widuje, bo cały czas jest zajęta. Barry wiele mógłby rodzicom wybaczyć, ale nie to, że dali mu takie głupawe imię i że nie urządzają mu fajnych przyjęć urodzinowych. ;-) Czara goryczy przepełnia się, gdy zamiast filmu o ukochanym Jamesie Bondzie ojciec Barry'ego kupuje synowi parodię przygód słynnego agenta, bo… była tańsza niż właściwy film…
Co zrobić z tymi zgredami?
Ano można by ich po prostu wymienić na lepszy model – na takich, którzy rozumieją, że to oni są dla dziecka, a nie dziecko dla nich. Czy jednak zamiana okaże się dobra dla chłopca? Czy łatwo wybrać sobie idealnych rodziców? Czy bogatsi są lepsi od tych mniej zamożnych? A może fajni są tacy, którzy pozwalają dzieciom na wszystko?
Podstawowe przesłanie książki jest jasne jak słońce, jednak nie tylko dzieci mogą wynieść z niej tę oczywistą lekcję. Rodzice też mogliby się zastanowić, czy nie mogą być trochę lepsi – i nie chodzi mi bynajmniej o bezmyślne spełnianie zachcianek czy niezwracanie uwagi na złe zachowanie, ale o szanowanie uczuć dzieci i interesowanie się ich sprawami. Bo przecież niezależnie od tego, czy rodzice są biedni czy bogaci, poukładani czy luzaccy, modni czy nie, ich dzieci powinny czuć, że są ważne i kochane. I oczywiście trzeba pamiętać, że to, co dla dorosłego jest błahostką, dla dziecka może być problemem wielkości Himalajów…
PS
To nie Lot zamienił się w słup soli, tylko jego żona!
Barry ma „okropnych” rodziców… Są nudni, biedni, oszczędzają na wszystkim, a zwłaszcza na synu, są niesprawiedliwi, faworyzują córki, nie słuchają tego, co mówi chłopiec, w dodatku chyba są głupi, bo słowo „tyłek” uważają za wulgarne (że co???). Ponadto matki dziecko prawie nie widuje, bo cały czas jest zajęta. Barry wiele mógłby rodzicom wybaczyć, ale nie to, że dali mu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW „Agencji wynajmu rodziców” poznajemy rodzinę prawie dziesięcioletniego Barry’ego Bennett’a, który jest ogromnym fanem Jamesa Bonda i Lionela Messi’ego. Niestety chłopiec ma wielki żal do swych rodziców i jest bardzo niezadowolony z tego, jak go traktują oraz z tego, jakimi ludźmi właściwie są. Czuje się niesprawiedliwie – i to nie bez powodu - przez nich traktowany, szczególnie porównując do jego młodszych sióstr bliźniaczek, które nazwał Jednostką Siostrzaną (na wzór jednostki syjonistycznej) – JS. Barry stworzył nawet listę, w której zawarł wszystko, za co obwinia swych rodziców i niektóre punkty nie są wcale takie błahe, choć sam zainteresowany nad jednym z nich się wahał. Chłopiec ma również trójkę przyjaciół, jednak oni są lepiej sytuowani finansowo i ich rodzice pozwalają im na więcej rzeczy, niż jego, co również jest przyczyną frustracji bohatera. Po bardzo nieprzyjemnym starciu z rodzicami i JS przy obiedzie, Barry w końcu wybucha i ucieka do swojego pokoju, gdzie w złości wypowiada pewne życzenie. Nie spodziewał się jednak, że mogłoby się w jakikolwiek sposób spełnić.
Następnie wydarzenia toczą się lawinowo, nie braknie w całej książce prostego humoru, z którego można zaśmiewać się do łez, ale też i mnóstwa kwestii do przemyśleń. Barry poznaje różne rodziny, które mają odmienne style życia, czy też statusy społeczne, poznaje ich od tak zwanej poszewki, szuka w nich tego „idealnego czegoś”, czego mu tak brakuje w jego własnych rodzicach za pomocą swej listy. Przez cały czas mgliście widzi parę niewyraźnych ludzi, którzy zawsze są blisko i ciągle oferują swą gotowość do szczerej pomocy. I choć chłopiec nie bardzo jest w stanie się na nich skupić i nie może dojrzeć ich twarzy, czuje płynącą od nich szczerość i ciepło w sercu.
Schemat dosyć znany, nie wiem, czy oklepany już, czy nie, ale „uważaj czego sobie życzysz, bo może się spełnić” – od początku to dźwięczało mi w uszach (z tyłu okładki możemy w sumie przeczytać niemal identyczne ostrzeżenie). Barry za sprawą (być może) magii zostaje przeniesiony do Dzieciowa, gdzie, jak się okazuje, panują zupełnie inne zasady, znajome mu dzieci kompletnie go nie znają, nazywają się inaczej i przedstawiają mu inny obraz nowej rzeczywistości. Dorośli w tym świecie robią właściwie to samo, co w prawdziwym, jednakże nie mogą po prostu „mieć” dzieci. Tutaj to dzieci wybierają swoją rodzinę na podstawie własnych preferencji i podpisują umowę. Czasu Barry ma jednak coraz mniej, bo za pięć dni będą jego dziesiąte urodziny i jeśli do tego czasu nie dokona wyboru, to wtedy… Właśnie, co wtedy się stanie? Wydaje się, że jednak coś strasznego.
David Baddiel pisze lekko, porywająco od samego początku i doskonale ujmuje uczucia bohatera. Już od pierwszych stron sympatyzujemy z Barry’m, JS wyprowadzają nas z równowagi, a rodzice sprawiają zawód. Motyw do wymiany rodzica jest mi znany z dzieciństwa choćby z filmu familijnego pt. ”Jak kupić nowa mamę” z 1994 roku. Chyba to taki temat, który przewija się nieskończenie w każdym pokoleniu przez głowy wszelkich nieszczęśliwych, czy też zbuntowanych dzieci, które są złe na swoich rodziców i są przekonane, że inny byłby na pewno lepszy. Dostają więc szansę na kupno, zatrudnienie, czy wymianę na nowego i okazuje się, że jednak ich własny, był tym najlepszym i za nim tęsknią.
Nie chodzi w tym naturalnie o to, że dzieci są głupie i dokonują złych wyborów. Książka zachęca, żeby po pierwsze: czasem spróbować z dystansu spojrzeć na swoją sytuację i zobaczyć, iż wcale nie musi być tak źle, a rodzice się o nas troszczą jak najlepiej potrafią. Po drugie: by dorośli zawczasu zauważyli, że czasem przekraczają pewne granice, albo też zaniedbują w jakiś sposób dzieci (ciągłe odmawianie przez zmęczenie, kto tego nie zna?),traktują niesprawiedliwie, a one wtedy czują się tak pokrzywdzone, że mogą zrobić coś niekoniecznie odpowiedzialnego W końcu to tylko dzieci. Zastanówmy się czasem, czy nie dajemy dzieciom powodów, takich dziecięcych może powodów do tego, aby chciały zgłosić się do AWR?
Książka jest przepięknie wydana, doskonale prezentuje się na półce, okładka, jak i grzbiet idealnie trafił w me gusta. W taki sposób powinny być wydawane książki, gdzie oprawa dorównuje świetnej treści. W środku znajdziemy również wspaniałe ilustracje artysty Jim’a Field’a, które bardzo dobrze oddają klimat całej powieści.
Reszta recenzji oraz zdjecia: http://www.bookparadise.pl/2018/07/agencja-wynajmu-rodzicow-david-baddiel.html
W „Agencji wynajmu rodziców” poznajemy rodzinę prawie dziesięcioletniego Barry’ego Bennett’a, który jest ogromnym fanem Jamesa Bonda i Lionela Messi’ego. Niestety chłopiec ma wielki żal do swych rodziców i jest bardzo niezadowolony z tego, jak go traktują oraz z tego, jakimi ludźmi właściwie są. Czuje się niesprawiedliwie – i to nie bez powodu - przez nich traktowany,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to