ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Raptowny fartu brak

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2009-06-26
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-06-26
- Liczba stron:
- 528
- Czas czytania
- 8 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-7574-023-3
Fartu brak? Czarta znak!
Bywa, że przeznaczenie, na autostradzie losu rozbija się o roboty drogowe. Albo Stwórca rzuca monetą, a ta, zawisa w powietrzu i wszystko zaczyna się pieprzyć...Tobie. Nie Stwórcy. I o tym są te opowiadania. Przypominają Kodeks Drogowy obowiązujacy w stanach obniżonego współczynnika szczęścia:
§ 1. Zabrania się wyprzedzania, zawracania lub rozglądania w potoku pieszych. Zbieranie pamiątek po stratowanych grozi śmiercią lub kalectwem i utratą ubezpieczenia!
§ 2. Przed rozpoczęciem ekspedycji skontroluj stan techniczny pokładowego mucha. Ze względu na możliwość wystąpienia pecha nie zaleca się przyjmowania na pokład samic żadnego gatunku.
§ 3. Jeżeli Silnik twierdzi, że jesteś jego paliwem, zachowaj ostrożność. Odsuń się i łagodnie przemawiaj.
§ 4. Stawianie ŻONY do pionu lub wystawianie na deszcz bez uprzedniej kontroli szczelności, grozi trwałym kalectwem i utratą gwarancji.
§ 5. Po przeczytaniu - instrukcji nie zjadać.
Kup Raptowny fartu brak w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Raptowny fartu brak
Poznaj innych czytelników
268 użytkowników ma tytuł Raptowny fartu brak na półkach głównych- Przeczytane 159
- Chcę przeczytać 106
- Teraz czytam 3
- Posiadam 117
- Fantastyka 8
- Fabryka Słów 6
- Moje książki 2
- Ulubione 2
- 2010 2
- 2019 2
Inne książki autora












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Raptowny fartu brak
Nie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa pozycja długo leżała na półce i czekała na przeczytanie. Czytane w częściach, jakoś na jeden raz nie udało się tego przełknąć. Całość jest sinusoidą wrażeń, ale "Interview na sakramenckiej dziwce" na długo zostanie w mojej głowie.
Ta pozycja długo leżała na półce i czekała na przeczytanie. Czytane w częściach, jakoś na jeden raz nie udało się tego przełknąć. Całość jest sinusoidą wrażeń, ale "Interview na sakramenckiej dziwce" na długo zostanie w mojej głowie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór opowiadań z różnych lat, więc odbiór poszczególnych historii też różny. Jeśli lubisz styl pana Eugeniusza będzie Ci się podobało - ja lubię : ) Dodałem dwie dodatkowe gwiazdki za "Krach..." i ostatnie opowiadanie które przypomniało mi wiele sytuacji z dzieciństwa a na koniec, plot twistem przypomniało KTO pisał opowiadanie :)
Zbiór opowiadań z różnych lat, więc odbiór poszczególnych historii też różny. Jeśli lubisz styl pana Eugeniusza będzie Ci się podobało - ja lubię : ) Dodałem dwie dodatkowe gwiazdki za "Krach..." i ostatnie opowiadanie które przypomniało mi wiele sytuacji z dzieciństwa a na koniec, plot twistem przypomniało KTO pisał opowiadanie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytane na raty. Pierwszych opowiadań nie pamiętałam, ale to tylko pokazuje, że nie zostały w pamięci na dłużej i nie były za ciekawe.
Autor ma lekki styl, potrafi bawić się językiem, dopasować do danej historii, ale niestety to nie wystarczy, bo pomysły są słabe, a jak nawet obiecujące, to wykonanie średnie.
Poszczególne opowiadania czytane po dłuższym czasie, więc tych wcześniejszych nie ma.
Możliwe spoilery.
Bomba DEMONA
Opowiadanie bez większego sensu, zwłaszcza biorąc pod uwagę przydługi wstęp i właściwą akcję. Miało być szokująco a wyszło kiepsko, zdegustowało mnie to opowiadanie, bo wyglądało to tak, jakby autor chciał szokować scenami tylko dla samego szokowania, a sensu w tym zero. Językowo za to w porządku, narracja pierwszoosobowa dość nietypowa.
3
Najważniejszy dzień 111394 roku
I znowu, dość krótkie opowiadanie, dziwna rzeczywistość, ale nie wiadomo do końca co, jak, o co chodzi. I przez to wypada słabo, choć pomysł był niezły.
4
Rezydent
Kolejne słabe opowiadanie, krótkie i bez emocji.
3
Kto się odważy nie obdarować Santa Clausa?
Fajny pomysł na życie na innej planecie i dziwne obyczaje obdarowywania Santa Clausa, ale opowiadanie urwane jakby w połowie, nic nie wiadomo, więc bez sensu taki długi wstęp, jak się okazuje, o niczym, skoro na koniec nic nie idzie do przodu.
5
... więc chyba to był On
O rany, zarówno pomysł na szukanie Boga w kosmosie, jak i opowiadanie strasznie słabe, znowu nic z tego nie wynika... No tak, zobaczyli Boga, który wygląda jak człowiek i siedzi sobie w kosmosie. Autora ratuje tylko dobry język, przez co nie czyta się źle.
3
Czarność
W końcu naprawdę ciekawe opowiadanie, chłopiec i jego relacja z dziadkiem, sympatycznie i ciepło opisana, czytało się przyjemnie, chociaż znowu w momencie rozkręcenia akcji, kiedy pojawia się Czarność, autor urywa. Chyba taki już ma dziwny styl, jakby nie umiał skończyć.
6
Gandalf w Trójkącie Bermudzkim
Za długi wstęp i w sumie jakoś mało odkrywcze opowiadanie. Głównie zbudowane na scence rozmowy aktorów. Ale ujdzie.
W krainie zaginionych bajtli
Fajnie, że autor pisał młodzieżowym stylem, ale samo opowiadanie nudne, szybko się zapomni o czym było.
4
Czytane na raty. Pierwszych opowiadań nie pamiętałam, ale to tylko pokazuje, że nie zostały w pamięci na dłużej i nie były za ciekawe.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor ma lekki styl, potrafi bawić się językiem, dopasować do danej historii, ale niestety to nie wystarczy, bo pomysły są słabe, a jak nawet obiecujące, to wykonanie średnie.
Poszczególne opowiadania czytane po dłuższym czasie, więc tych...
Niektóre opowiadania do potrafią wciągnąć, niestety nieliczne. Czasami pojawia się ciekawa wizja przyszłości ale jednak za tydzień już nie będę wiedział o czym ta książka była :(
Niektóre opowiadania do potrafią wciągnąć, niestety nieliczne. Czasami pojawia się ciekawa wizja przyszłości ale jednak za tydzień już nie będę wiedział o czym ta książka była :(
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka składa się z kilku opowiadań. Niektóre bywają zabawne, lecz większość jest napisana chaotycznie i nie zawsze rozumiałam co autor chce nam przez to przekazać. Gadające auta ? Naprawdę ? Co to jest ?
Mimo, iż książka cała chyba miała być pełna humoru, to ja chyba jestem drętwa, bo tego jakoś nie czuję.
A tak serio, książkę dostałam od koleżanki. Sylwia jeśli to czytasz mam nadzieję, że się nie gniewasz. Zupełnie mi się nie podobała.
Książka składa się z kilku opowiadań. Niektóre bywają zabawne, lecz większość jest napisana chaotycznie i nie zawsze rozumiałam co autor chce nam przez to przekazać. Gadające auta ? Naprawdę ? Co to jest ?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo, iż książka cała chyba miała być pełna humoru, to ja chyba jestem drętwa, bo tego jakoś nie czuję.
A tak serio, książkę dostałam od koleżanki. Sylwia jeśli to...
Gdzie liczy się pomysł :)
Kolega z pokoju zaczął czytać - i nie dał rady.
- Gadające samochody? Co to ma być??
Gdzie liczy się pomysł :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolega z pokoju zaczął czytać - i nie dał rady.
- Gadające samochody? Co to ma być??
Tytuł zapowiadał się świetnie, tytułowe opowiadanie już tak świetne nie było.
Autor przedstawia nam zbiór opowiadań raz krótkich, raz długich.
Do pierwszego opowiadania podchodziłam dwa razy, przeczytałam za trzecim.
Łamiąc więc prawa wszelkiej logiki, zaczęłam od "Interview na Sacramenckiej Dziwce". Moim zdaniem opowiadanie warte
nakręcenia filmu. Nie musiałby być w trzech częściach (co ostatnio jest modne). Jedna konkretna - i można zbierać szczękę z "któregośtam"
poziomu.
Pan Dębski i w innych sprawił, że na sam koniec uśmiechnęłam się do siebie z zaskoczenia. Podoba mi się bezpośredniość opowiadań autora.
Nie ma tutaj przesadnego kolorowania przedstawionych światów - czy to w jasne barwy, czy też ciemne. Czytając odnosiłam wrażenie, że tak ma być. Koniec.
Kropka. Przyjmowałam z pokorą rzeczywistość i bohaterów mi opisanych. Kilka opowiadań nie rzuciło na kolana. Poziom utworów jest nierówny i w niektórych ciężko
doszukać się puenty, chociażby w tytułowym opowiadaniu. Zdecydowanie słabiej wypadają też trzy opowiadania, połączone ze sobą trójką tych samych bohaterów,
czyli "Broń obosieczna", Kolacja na koszt szefostwa", "Much". Mimo dość mocno zarysowanych akcentów humorystycznych, są napisane chaotycznie i nie zawsze
potrafiłam sobie wytłumaczyć "co poeta miał na myśli".
"Krach operacji Szept Tygrysa" - rysuje się w mej ocenie zaraz po "Interview...". Jest to napisana z dbałością o szczegóły historia pilota,
który w niewyjaśnionych okolicznościach budzi się "obok" swojego statku. To że oddycha i potrafi mówić pomimo, że lewituje gdzieś w kosmosie - to jeszcze nic.
Wyjaśnienie takiego stanu rzeczy (i nie rzeczy) jest kolejnym powodem dla którego warto sięgnąć po tę pozycję.
Czy możecie sobie wyobrazić tak bardzo przeludnioną ziemię, że ludzie poruszają się tylko i wyłącznie na pieszo? Przeludnienie tak wielkie,
że nie można się zatrzymać, a każda osoba, która przypadkiem się potknie, ginie pod nogami? Pan Dębski potrafił i świetnie to ukazał w "Bombie DEMONA"
Inne opowiadania, również mają swoje wzloty i upadki.
Niektórych pozycji mogło by nie być, a książka nie straciłaby na uroku. Gdyż urok swój ma.
Tytuł zapowiadał się świetnie, tytułowe opowiadanie już tak świetne nie było.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor przedstawia nam zbiór opowiadań raz krótkich, raz długich.
Do pierwszego opowiadania podchodziłam dwa razy, przeczytałam za trzecim.
Łamiąc więc prawa wszelkiej logiki, zaczęłam od "Interview na Sacramenckiej Dziwce". Moim zdaniem opowiadanie warte
nakręcenia filmu. Nie musiałby być w...
Niektóre opowiadania mocno wciągające
Niektóre opowiadania mocno wciągające
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towedług mnie jedyne godne uwagi opowiadanie to "Interview na Sacramenckiej Dziwce"
według mnie jedyne godne uwagi opowiadanie to "Interview na Sacramenckiej Dziwce"
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to