rozwińzwiń

Sekta zabójców

Okładka książki Sekta zabójców autora Licia Troisi, 9788371835827
Okładka książki Sekta zabójców
Licia Troisi Wydawnictwo: Videograf II Cykl: Wojny Świata Wynurzonego (tom 1) fantasy, science fiction
461 str. 7 godz. 41 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Wojny Świata Wynurzonego (tom 1)
Tytuł oryginału:
La setta degli assassini
Data wydania:
2008-05-30
Data 1. wyd. pol.:
2008-05-30
Liczba stron:
461
Czas czytania
7 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
9788371835827
Tłumacz:
Zuzanna Umer
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sekta zabójców w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sekta zabójców



książek na półce przeczytane 2232 napisanych opinii 253

Oceny książki Sekta zabójców

Średnia ocen
7,2 / 10
1660 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sekta zabójców

avatar
370
68

Na półkach:

Bardzo przyjemnie napisana, przetłumaczona. Fajnie buduje napięcie i wiedzę o otaczającym świecie. Akcja wciąga i nie jest przegadana. Jednyny minus ale to subiektywny to brutalność opisów, jednakże dla kogoś mniej wrazliwego, polecam!

Bardzo przyjemnie napisana, przetłumaczona. Fajnie buduje napięcie i wiedzę o otaczającym świecie. Akcja wciąga i nie jest przegadana. Jednyny minus ale to subiektywny to brutalność opisów, jednakże dla kogoś mniej wrazliwego, polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
15
15

Na półkach:

Samo wprowadzenie do historii, przedstawiony świat bardzo słaby. Na początku, to chyba tyko te powroty do przeszłości były najciekawsze. Ogólnie jakoś mało zachęcające, żeby kontynuować, ale może zerknę na 2 tom. Książka zaproponowana mi po przeczytaniu serii Kroniki Mroku (Kel Kade),ale to nie ma żadnego podjazdu do tamtej serii.

Samo wprowadzenie do historii, przedstawiony świat bardzo słaby. Na początku, to chyba tyko te powroty do przeszłości były najciekawsze. Ogólnie jakoś mało zachęcające, żeby kontynuować, ale może zerknę na 2 tom. Książka zaproponowana mi po przeczytaniu serii Kroniki Mroku (Kel Kade),ale to nie ma żadnego podjazdu do tamtej serii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
177
25

Na półkach:

Ta książka złamała mi serce i absolutnie ją za to kocham!

Ta książka złamała mi serce i absolutnie ją za to kocham!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3800 użytkowników ma tytuł Sekta zabójców na półkach głównych
  • 2 341
  • 1 419
  • 40
1045 użytkowników ma tytuł Sekta zabójców na półkach dodatkowych
  • 650
  • 189
  • 98
  • 55
  • 27
  • 13
  • 13

Tagi i tematy do książki Sekta zabójców

Inne książki autora

Licia Troisi
Licia Troisi
Pierwsze opowiadanie napisała dla swoich rodziców w wieku 7 lat. Studiowała astrofizykę i pracuje w rzymskim obserwatorium jako astrofizyk. W wieku 21 lat zaczęła pracować nad swoją pierwszą trylogią - Kroniki Świata Wynurzonego. Zostały one wydane przez wydawnictwo Mondadori, w Polsce wydało je wydawnictwo Videograf. Wszystkie części tej trylogii znalazły się w pierwszej dziesiątce na liście bestsellerów we Włoszech. Następna trylogia nosiła tytuł Wojny Świata Wynurzonego, a jej pierwsza cześć Sekta Zabójców została wydana w nakładzie 300.000 egzemplarzy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wilczyca i Córka Ziemi Henri Loevenbruck
Wilczyca i Córka Ziemi
Henri Loevenbruck
Na wstępie zaznaczę, że Wilczyca i Córka Ziemi jest ewidentnie tytułem skierowanym do mniej wymagającego, młodszego czytelnika. Czy wpisałam się w target? Średnio, bo chociaż ogólne zarysy bohaterów i całościowy pomysł na świat uważam za dobre, a styl nie męczy, było trochę momentów, przy których zgrzytałam zębami. Główna bohaterka, Alea, szczęśliwie nie wpisuje się w schemat Mary Sue, a tego się obawiałam. Przeciwnie, to z początku taki mały urwis, awanturniczka, ale w gruncie rzeczy dobra dziewczyna. Zaczyna nieprzerysowana w żadną stronę, a zarazem niepozbawiona też charakteru. Ewidentnie na plus. Syndrom wybrańca to kolejny ze schematów, którego autor ładnie unika: pierścień, a wraz z nim pewna moc i przeznaczenie, wyraźnie spadają na nią przypadkiem, ale dziewczyna nie traci głowy. Brakowało mi w niej tylko pewnej emocjonalnej płynności, zwłaszcza bliżej końca: Alea dojrzewa bardzo skokowo, przez co nienaturalnie, nawet jeśli można to tłumaczyć wpływającymi na nią magicznymi mocami. Po drodze zbiera się wokół niej istna drużyna pierścienia, w tym: stary druid (druidzi to jeden z lepszych wątków książki),krasnolud oraz rycerz. Wątku miłosnego nie zabrakło, ale to drugoplanowy element fabuły, póki co. Narracja jest trzecioosobowa, nie wszystko kręci się też wokół głównej bohaterki. Komplikującą się sytuację na wyspie-państwie oglądamy z punktu widzenia wielu przeróżnych postaci, są jednak dość charakterystyczne, że nie sposób się pogubić. Niestety, im bardziej inteligentna w założeniu jest postać, tym słabiej wypada. Wszystkiemu winne notoryczne, dziecinne i zupełnie niepotrzebne podsumowywanie intencji bohaterów po każdym co mądrzejszym dialogu. Właśnie stąd przypuszczam, że Mojra była pisana pod młodych czytelników, bo 90% tych objaśnień to naprawdę są oczywiste oczywistości. A ponieważ wyrażane są poprzez myśli bohaterów w pierwszej osobie... Cóż, możecie sobie wyobrazić, jak infantylnie to wychodzi. Planującym lekturę uczciwie polecam te fragmenty pomijać, szybko się zorientujecie, o co chodzi. Nie, ja nie pomijałam. Tak, niewiele bym straciła. Świat przedstawiony to miszmasz - trochę jest zaczerpnięte z legend, o ile się orientuję, celtyckich, trochę z kanonu fantasy - krasnoludy czy elfy (te drugie akurat opisane naprawę ciekawie) a do tego wszystkiego dołóżmy chrześcijan. Całość, o dziwo, wyjątkowo dobrze komponuje się w ostatnią erę baśni i legend, zanim rycerze boży, biskupi i ich uniwersytet przejmą wyspę i zniszczą wiarę w Mojrę. Alea ma w nadchodzących zmianach rolę do odegrania, co odkrywamy stopniowo i co pewnie ujawniać się będzie w kolejnych częściach. Nie byłabym sobą gdybym przemilczała, że autor i redakcja oryginału przepuścili parę potknięć w logice. Szczęściem w nieszczęściu, wywalali się na szczegółach, tyleż na dłuższą metę nieistotnych, co wkurzających. Polskie wydanie za to naprawdę dobre: tłumaczenie jest klarowne, nie wyłapałam żadnych (!) błędów ani literówek. Jak na serię złapaną przypadkiem za kilka złociszy i czytaną w ramach odskoczni, jestem zadowolona. Gdybym sięgnęła po Mojrę parę lat wcześniej, pewnie spodobałaby mi się bardziej.
Rai - awatar Rai
ocenił na67 lat temu
Dwie wojowniczki Licia Troisi
Dwie wojowniczki
Licia Troisi
Dubhe uciekła z gildii zabójców i wraz ze swoim władającym czarami przyjacielem poszukuje Sennara. W tym czasie Ido wyrusza w poszukiwanie syna zmarłej Nihal, który po śmierci matki odciął się od ojca, ścigając się z czasem. Jeśli to gildia dotrze do niego pierwsza, mężczyźnie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Przyznam szczerze, że byłam przekonana, że w prozie Lici Troisi nie ma już dla mnie żadnych emocji. Że po drugi tom „Wojen świata wynurzonego”, czyli po „Dwie wojowniczki” sięgam tylko dlatego, że mam tę książkę na półce. W końcu „Kroniki…” czytałam już dawno i wiem, że nie zrobiłyby na mnie tego samego wrażenia, co w szkole podstawowej, dwa tomy „Legend…” wydawały mi się zupełnie niemrawe, a pierwszy tom z tego cyklu też niczego lepszego nie zapowiadał. Ale jednak autorka odrobinę mnie zaskoczyła. Oczywiście, to nie tak, że drugi tom z cyklu nagle stał się zupełnie wybitną nowatorką lekturą. To w dalszym ciągu dość sztamowe młodzieżowe fantasy w starym stylu: z nieco topornym językiem, z delikatnym romansem bez scen erotycznych oraz z bardzo typowymi schematami. To jedna z tych powieści, które mi czyta się bardzo szybko, bo mimo wszystko nie ma w nich czegoś, czego bym już nie znała. Nie muszę zastanawiać się nad worldbuildingiem, czy pochylać nad kreacją bohatera, bo widziałam już to wielokrotnie. Miałam jednak poczucie, że w tomie pierwszym autorka ustanowiła to, co do ustanowienia było, więc teraz akcja powoli rusza z kopyta. Bohaterowie ruszają w podróż i przeżywają swoje przygody. Dlatego też po prostu tę część czytało mi się nieco lepiej, niż poprzednią, co już samo w sobie odebrałam jako plus. To, co jednak mnie w tej książce zaskoczyło to… moja reakcja na Ida. Mimo wszystko do „Kronik świata wynudzonego” mam trochę nostalgii. Relacja Sennara i Nihal była jedną z moich ulubionych przez lata i to chyba trochę dzięki niej odkryłam, że bardzo lubię motyw od przyjaźni do miłości. W tamtym okresie to było dla mnie coś nowego. W związku z czym w momencie, w którym Ido przybywa do miasta, w którym historia Nihal się rozpoczęła, poczułam po prostu ukłucie nostalgii, mając poczucie, że trochę współodczuwam razem z bohaterem. W takich chwilach naprawdę chciałabym wrócić do tamtych czasów, kiedy czytanie było łatwiejsze, bo człowiek mniej znał, mniej wymagał, mniej narzekał i po prostu mógł cieszyć się lekturą. To też sprawiło, że trochę pożałowałam wyboru Troisi co do doboru bohaterów. Wiem, że autorka po prostu pisze powieści dla młodzieży, ale naprawdę nie miałabym nic przeciwko, gdyby spróbowała napisać coś dla dorosłych, z dojrzalszymi bohaterami, bo mam poczucie, że z tego mogłoby wyniknąć coś sympatycznego. Mam wrażenie, że przez trudną dostępność książek z tego cyklu, jak i w ogóle powieści Lici Troisi mało kto będzie dziś na siłę tych powieści szukał na półce. Prawdopodobnie słusznie, bo podobnych historii nie brakuje, a często są jednak lepiej dopasowane do obecnych czasów, poruszając bardziej interesujące dla młodzieży tematy. Ale jednak w tym włoskim fantasy coś tkwi, mimo że prawdopodobnie do tych książek raczej prędko nie wrócę. No, chyba że zdobędę ostatnie dwa brakujące mi tomy (trzecie z dwóch cyklów),jednak z tego co widzę, nie będzie to wcale aż tak proste.
Katrina - awatar Katrina
oceniła na62 lata temu
Zmrok Tim Lebbon
Zmrok
Tim Lebbon
Bardzo mroczna, od pierwszych stron epatująca przemocą i beznadziejnością. Początek jest mocny. Potem nie ma wytchnienia, choć wciąż pojawia się jakaś nadzieja, że coś się może uda - nadzieja bardzo złudna. A autor zupełnie zabija ją na sam koniec. Tak, zdecydowanie nie podobało mi się to, co spotkało Rafe'a. Polubiłam chłopaka, a raczej ten pomysł, że oto magia, która umarła na 300 lat, odradza się w niewinnym, niczego nieświadomym chłopcu. Liczyłam na to, że Rafe powoli będzie się zmieniał, odkrywał swoje możliwości, ale to co się z nim działo... te ciągłe powtarzanie "jestem tylko wiejskim chłopcem", a przy tym zachowania jakby pozjadał mądrości świata> nie ma nic o tym, dlaczego, to on właśnie został wybrany przez magię, skąd się wziął... Zaprzepaszczona szansa. Co mnie jeszcze zafascynowało w tej historii, to oryginalny świat - fledżerzy, toczniki, strawniki, zniszczone maszyny, które kiedyś towarzyszyły ludziom w każdej pracy, a teraz nikt nie wie, jak działały - naprawdę fascynujące. Jeszcze o bohaterach: Wiedźma Nadzieja - takie tam odrażające babsko, jakoś nic mnie w niej nie ciekawi, mimo że odniosłam wrażenie, że autor chciał, by ciekawiła :D Motyw Alishii i biblioteki fajny, gdy pojawia się cień, bohaterka tak naprawdę przestaje istnieć. Trey - iskra, którą miał na początku też powoli znika, w miarę tego, jak rośnie okres od ostatniego fledżowego posiłku. Kosar i A'Meer - najbardziej charakterystyczni, o nich dowiadujemy się najwięcej. Mnisi - hmmm jakoś nie mogłam do końca kupić tego ich motywu działań, a także tego, że są tak naprawdę niezniszczalni, jakby byli magiczni, mimo że magii dawno już nie ma... Podsumowując - bohaterowie, którzy nie przyciągają, za dużo przemocy, za dużo też wątków erotycznych (jak taki naprawdę fuj motyw: Nadzieja, która chce zgwałcić śpiącego Rafe'a). Ale pomysł na świat tak ciekawy, że z chęcią dowiem się, jak potoczyły się dalsze losy bohaterów, tym bardziej, że tytuł kolejnej części "Świt" - wskazuje, że jest jakaś nadzieja (bo już się zmęczyłam tym wszechobecnym mrokiem).
Gosgos - awatar Gosgos
ocenił na66 lat temu
Pieśni Ziemi Elspeth Cooper
Pieśni Ziemi
Elspeth Cooper
Cienka książka pełna wyobraźni, lęku, dreszczy, pasji, miłości i wartkiej akcji. Pod tą tandetną okładką (dawno nie widziałam nic tak obrzydliwego) ukrywa się mała perełka. "Nie ocenia się książki po okładce" ta pozycja to doskonały przykład. Gair musi umrzeć. Po prostu musi, bo jest magiem i za to, że taki się urodził został skazany na śmierć. Los jednak okazuje się dla niego łaskawy, zostaje napiętnowany i wyrzucony ze swojego domu, którym jest zakon. Poznaje on Alderana, który mu pomaga. Po wielu przygodach docierają do Kapitularza, gdzie znajduje się szkoła dla magicznie uzdolnionych. Gair nawiązuje tu przyjaźnie i znajduje miłość. Jednak jego szczęście nie potrwa długo, całemu światu grozi zagłada... Gair jest bardzo interesującą postacią. Zachodzi w nim niezwykła przemiana. Rzadko zdarza się aż tak wyraźna zmiana w bohaterze, ale może to być "wina" długości całej powieści. Każdy z bohaterów jest dobrze skrojoną postacią, bardzo indywidualną. Akcja toczy się w bardzo interesującym świecie, choć widać, że był inspirowany kilkoma innymi historiami. Jest to jednak wybaczone, bo książka jest bardzo poprawna i zgrabna. Nie wymyślna, prosta akcja, która wciąga. Autorka nie złapała stu srok za ogon, napisała prostą, ładną historię, którą bardzo miło się czyta.. Świetna historia na leniwy wieczór. Obowiązkowa pozycja dla fanów gatunku.
Die_tote_Maus - awatar Die_tote_Maus
ocenił na68 lat temu
Przebudzony mag Karen Miller
Przebudzony mag
Karen Miller
Kolejna pozycja z hałdy wstydu, która wreszcie doczekała się swojej chwili. Przyznaję się, że nie sprawdziłam dokładnie od którego tomu zacząć i najpierw przeczytałam sequel (Dzieci Rybaka),a później dopiero prequel i główną serię. W niczym to jednak nie przeszkadzało (nie licząc tego, że wiedziałam jak skończy się główna seria.. xD). No ale przejdźmy do rzeczy, akcja dzieje się w królestwie Lur, w którym mieszkali spokojni Olkowie. Żyło im się dobrze, do czasu aż nastały susze i zaczęło brakować jedzenia. Do ich krainy dotarli Doranie - blond magowie o potężnej mocy, którzy byli zmuszeni uciekać z własnego kraju. Zaoferowali Olkom pomoc w zamian za możliwość zamieszkania między nimi. Kraina Lur została otoczona olbrzymim magicznym Murem, który wraz z magią pogody, miał dbać o dobrobyt wszystkich. Strażnikami stali się Doranie, a jak wiadomo - magowie często są aroganccy i chętnie sięgają po władzę. Olkowie zostali trochę zepchnięci do roli mieszkańców gorszej kategorii. Czy jednak życie za murem zawsze będzie bezpieczne? Jakie zło czeka za nim i stara się dostać do środka? Jest to typ fantasy-obyczajowego, w którym akcja płynie powoli, coraz bardziej Cię intrygując, chcesz poznać historię bohaterów i odkrywać ten wspaniały świat. Nie ma tu szalonych zwrotów akcji, nie spodziewaj się zdrad i mordów na każdym kroku (nie mówię też, że się nie zdarzają). Jest to fantasy starego typu, rozumiem dokładnie, że nie wszystkim się będzie podobało. Większość osób stwierdzi - "nuuudy" i rzuci książką w kąt. Mnie jednak ten świat oczarował i wciągnęłam wszystkie 5 tomów. Cieszę się, że kiedyś coś mnie natchnęło, żeby kupić tę serię, z pewnością zostaje na mojej półeczce.
kanique - awatar kanique
ocenił na71 miesiąc temu
Nieświadomy mag Karen Miller
Nieświadomy mag
Karen Miller
Bardzo przyjemnie się to czytało, książka jest lekka i mam wrażenia że się przez nią płynie. Nie jest to typowe zawiłe fantasy w którym musisz się skupić by zrozumieć co się dzieje i na jakiej podstawie działa świat. Nie jest to też książka w której zaciskasz zęby z emocji. Jest fajną odskocznią od cięższych pozycji. Kilka razy nawet mnie rozbawiła. Pióro fajne przystępne, dobrze opisane wydarzenia ich przyczyny oraz skutki. Bardzo podobało mi się to że zmiana perspektywy z bohatera na innego bohatera odbywała się nie co rozdział a jeśli zaszła taka potrzeba to nawet co kilka zdań, dzięki temu unikneło się powtarzania opisu tych samych wydarzeń od nowa ale z innej perspektywy. Po prostu podczas trwania jednego opisu, perspektywa zmieniała się kilka razy dzięki temu od razu znaliśmy odczucia bohaterów czy ich myśli, na szczęście jest to na tyle dobrze zrobione, że szybko idzie się połapać w tym kto mówi. Książka w mojej opinii straciła niestety dwie gwiazdki ze względu na zbytnią idealność przedstawionego świata. Czytając ją odnosiłam trochę wrażenia że jest to utopia, zachowania mieszkańców, decyzje króla czy społeczeństwa są zbyt idealne żeby były prawdziwe. Żadnych spisków, prób zabójstwa rodziny królewskiej czy odebrania korony. Nawet rodzina konkurencyja do aktualnie rządzącej, nigdy przeciwko niej nie spiskowała, a przez myśl im nawet nie przeszło by przypadkiem dodać kropelkę trucizny do herbatki króla. Drugi minus który mi przeszkadzał to objawiający się w niektórych miejscach brak logiki lub logicznej ciągłości wydarzeń lub nawet ich skutków. Jak wcześniej pisałam wszystko jest zbyt idealne i cukierkowe. Ja wiem że to państwo w zamyśle miało być idealnym schronieniem i miejscem do życia chroniącym przed złem całego świata, ale zamysł to tylko zamysł a ludzie to ludzie, nie dogodzisz wszystkim ani wszystkich nie upilnujesz. Podsumowując książka warta przeczytania ale nie polecam jej osobą które lubią bardziej realistyczne podejście do świata.
Nisane - awatar Nisane
ocenił na84 miesiące temu

Cytaty z książki Sekta zabójców

Więcej
Licia Troisi Sekta zabójców Zobacz więcej
Licia Troisi Sekta zabójców Zobacz więcej
Licia Troisi Sekta zabójców Zobacz więcej
Więcej