Przywoływacz Dusz

Okładka książki Przywoływacz Dusz
Gail Z. Martin Wydawnictwo: Dwójka bez Sternika Cykl: Kroniki Czarnoksiężnika (tom 1) fantasy, science fiction
576 str. 9 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Czarnoksiężnika (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Summoner
Data wydania:
2011-04-06
Data 1. wyd. pol.:
2011-04-06
Liczba stron:
576
Czas czytania
9 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362432059
Tłumacz:
Marta Koniarek
Średnia ocen

                6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przywoływacz Dusz w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przywoływacz Dusz

Średnia ocen
6,9 / 10
627 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
264
93

Na półkach:

Dobra fantastyka. Świat rozbudowany, wszystko jasne piękne i wiadomo. Bohaterowie konkretni. Jedyne do czego można się przyczepić to ciągła akcja (ale to już zależy co kto lubi) i fakt, że najpierw Kiara mówi, że Tris to tylko wspólnik i nic romantycznego, a na końcu już składają sobie prawie obietnice ślubne.
Za szybko to poszło (od początku wiadome było, że oni i tak będą razem).

Dobra fantastyka. Świat rozbudowany, wszystko jasne piękne i wiadomo. Bohaterowie konkretni. Jedyne do czego można się przyczepić to ciągła akcja (ale to już zależy co kto lubi) i fakt, że najpierw Kiara mówi, że Tris to tylko wspólnik i nic romantycznego, a na końcu już składają sobie prawie obietnice ślubne.
Za szybko to poszło (od początku wiadome było, że oni i tak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1833 użytkowników ma tytuł Przywoływacz Dusz na półkach głównych
  • 945
  • 867
  • 21
456 użytkowników ma tytuł Przywoływacz Dusz na półkach dodatkowych
  • 306
  • 54
  • 35
  • 28
  • 18
  • 8
  • 7

Inne książki autora

Gail Z. Martin
Gail Z. Martin
Gail Zehner Martin jest amerykańską pisarką epickich i miejskich fantazji i najbardziej znana jest z serii przygodowych fantasy The Chronicles of The Necromancer dla Solaris Books i Double Dragon Publishing.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nieświadomy mag Karen Miller
Nieświadomy mag
Karen Miller
Bardzo przyjemnie się to czytało, książka jest lekka i mam wrażenia że się przez nią płynie. Nie jest to typowe zawiłe fantasy w którym musisz się skupić by zrozumieć co się dzieje i na jakiej podstawie działa świat. Nie jest to też książka w której zaciskasz zęby z emocji. Jest fajną odskocznią od cięższych pozycji. Kilka razy nawet mnie rozbawiła. Pióro fajne przystępne, dobrze opisane wydarzenia ich przyczyny oraz skutki. Bardzo podobało mi się to że zmiana perspektywy z bohatera na innego bohatera odbywała się nie co rozdział a jeśli zaszła taka potrzeba to nawet co kilka zdań, dzięki temu unikneło się powtarzania opisu tych samych wydarzeń od nowa ale z innej perspektywy. Po prostu podczas trwania jednego opisu, perspektywa zmieniała się kilka razy dzięki temu od razu znaliśmy odczucia bohaterów czy ich myśli, na szczęście jest to na tyle dobrze zrobione, że szybko idzie się połapać w tym kto mówi. Książka w mojej opinii straciła niestety dwie gwiazdki ze względu na zbytnią idealność przedstawionego świata. Czytając ją odnosiłam trochę wrażenia że jest to utopia, zachowania mieszkańców, decyzje króla czy społeczeństwa są zbyt idealne żeby były prawdziwe. Żadnych spisków, prób zabójstwa rodziny królewskiej czy odebrania korony. Nawet rodzina konkurencyja do aktualnie rządzącej, nigdy przeciwko niej nie spiskowała, a przez myśl im nawet nie przeszło by przypadkiem dodać kropelkę trucizny do herbatki króla. Drugi minus który mi przeszkadzał to objawiający się w niektórych miejscach brak logiki lub logicznej ciągłości wydarzeń lub nawet ich skutków. Jak wcześniej pisałam wszystko jest zbyt idealne i cukierkowe. Ja wiem że to państwo w zamyśle miało być idealnym schronieniem i miejscem do życia chroniącym przed złem całego świata, ale zamysł to tylko zamysł a ludzie to ludzie, nie dogodzisz wszystkim ani wszystkich nie upilnujesz. Podsumowując książka warta przeczytania ale nie polecam jej osobą które lubią bardziej realistyczne podejście do świata.
Nisane - awatar Nisane
ocenił na 8 4 miesiące temu
Thor Wolfgang Hohlbein
Thor
Wolfgang Hohlbein
Ostatnie lata to prawdziwy renesans dla wszystkich mitologii z całego świata. Te z północy Europy swoją sławę zawdzięczają głównie filmom Marvela – wszak każdy obecnie kojarzy Lokiego i Thora, Odyna i Freyę czy młot Mjollnir. Wielka w tym zasługa kinowego uniwersum, które powołało do życia co prawda komiksowych bohaterów, ale trzeba pamiętać, że ich rodowód sięga nordyckich sag. Wolfgang Hohlbein również czerpie z tych źródeł w swojej powieści fantasy Thor, pierwszym tomie Sagi Asgard. Budzi się do życia. Nie wie, gdzie jest ani kim jest. Ba, nie zna własnego imienia. A dookoła niego tylko zamieć śnieżna i lodowa pustynia. Żeby nie zamarznąć, mężczyzna wyrusza w drogę w poszukiwaniu schronienia i jedzenia. W trakcie marszruty napotyka kobietę z dwójką dzieci i rannym mężem, którzy cudem tylko uniknęli zamarznięcia przy tej pogodzie. Urd, bo tak nazywa się nieznajoma, pozwala mężczyźnie przyłączyć się do nich, dzieli z nim resztkami jedzenia, a po śmierci swojego męża wraz z przybyszem wyrusza w drogę. Poszukują schronienia przed zimą, która depcze im niebezpiecznie blisko po piętach, aż trafiają do ukrytej przed postronnymi doliny, zwanej Midgaardem. Tam ich losy komplikują się jeszcze bardziej, szczególnie że mężczyzna, zwany Thorem przez swoją siłę i zdolność posługiwania się młotem, stopniowo przypomina sobie swoją przeszłość i próbuje odkryć kim, tak właściwie, jest. Mój problem z tą książką jest jeden, ale dość zasadniczy. Nie tego się spodziewałam, sięgając po pierwszy tytuł serii zwanej Sagą Asgard i po tytuł związany z imieniem jednego z największych wojowników nordyckich sag. Oczekiwałam wielkich bitew, uczt w Asgardzie, innych bóstw na stronach tej prawie dziewięćset stronicowej cegły. Spodziewałam się krwistej, solidnej fantastyki, taką nadzieją napawało mnie też nazwisko autora, opisywanego jako król fantasy zza naszej zachodniej granicy. Zamiast tego wszystkiego otrzymałam... Nie do końca sama nawet wiem, co. Opowieść drogi? Powieść obyczajową z elementami fantastyki? Bo czystą fantastyką tego nie da się nazwać. Cała historia dzieje się w quasi średniowiecznym świecie, na dalekiej Północy. Zbliża się zima i noc polarna, więc bohaterowie muszą znaleźć schronienie. Bogów jest tu tyle, co na lekarstwo. Główna postać miewa przebłyski z poprzedniego życia, kiedy podobno był bóstwem, którym już nie jest. Jednak jak na osobę o nadnaturalnym pochodzeniu, jest zbyt podatny na zranienie. Kilkukrotnie traci przytomność na dłuższy czas, praktycznie co walka zostaje ranny i prawie zawsze nieomal śmiertelnie. Odkrywa powoli swoje moce i poprzednie życie, ale nieustannie stawia opór wspomnieniom, jakby bał się, co może w nich znaleźć. Irytowało mnie ciągłe powtarzanie, że Thor miał jakieś niejasne wrażenie, miał coś w rodzaju przebłysku i zaraz o tym zapominał. Powtarzało się to notorycznie i po piątym albo szóstym razie zaczęło mi już działać na nerwy. Z głównych bohaterów mamy jeszcze Urd, tajemniczą kobietę, która okazuje się być członkinią sekty Posłańców Światła, kapłanów-wojowników, chcących sprowadzić na ziemię bogów. Są jeszcze jej dzieci: Elenia oraz Lif, którzy odgrywają również niemałą rolę w całej historii, chociaż czasami bywają naprawdę denerwujący swoim zachowaniem, jak to dzieci. Styl autora jest dość surowy, ale mimo to książkę czyta się naprawdę dobrze. Pomimo tego, brnęłam przez nią bardzo długo. Bywało, że przez wiele stron nie działo się kompletnie nic, potem fabuła przyspieszała na krótką chwilę i znowu całość spowalniała. Dopiero ostatnie sto stron to było coś, co porwało mnie jako czytelniczkę – wielka bitwa i akcja, która pędziła bez ustanku na łeb na szyję. Końcówka ratowała trochę całość, ale było tego za mało – przez większość stron brnęłam, jak bohaterowie przez ten śnieg po kolana. Szczerze powiem, że nie wiem, komu mogłabym polecić Thora. Fanom fantastyki raczej nie przypadnie on do gustu z racji znikomej ilości tego gatunku literackiego w fabule. Może czytelnicy powieści obyczajowych byliby bardziej do niej przekonani? Sporo mi w tej powieści brakowało, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że to nie jest zła pozycja. Najlepiej, jeśli sami weźmiecie ją do ręki i przeczytacie, a tym samym przekonacie się, czy jest to tytuł dla was. https://wiewiorkawokularach.blogspot.com/2022/05/thor-wolfgang-hohlbein.html
Aleksandra Kujawa - awatar Aleksandra Kujawa
oceniła na 7 3 lata temu
Przebudzony mag Karen Miller
Przebudzony mag
Karen Miller
Kolejna pozycja z hałdy wstydu, która wreszcie doczekała się swojej chwili. Przyznaję się, że nie sprawdziłam dokładnie od którego tomu zacząć i najpierw przeczytałam sequel (Dzieci Rybaka), a później dopiero prequel i główną serię. W niczym to jednak nie przeszkadzało (nie licząc tego, że wiedziałam jak skończy się główna seria.. xD). No ale przejdźmy do rzeczy, akcja dzieje się w królestwie Lur, w którym mieszkali spokojni Olkowie. Żyło im się dobrze, do czasu aż nastały susze i zaczęło brakować jedzenia. Do ich krainy dotarli Doranie - blond magowie o potężnej mocy, którzy byli zmuszeni uciekać z własnego kraju. Zaoferowali Olkom pomoc w zamian za możliwość zamieszkania między nimi. Kraina Lur została otoczona olbrzymim magicznym Murem, który wraz z magią pogody, miał dbać o dobrobyt wszystkich. Strażnikami stali się Doranie, a jak wiadomo - magowie często są aroganccy i chętnie sięgają po władzę. Olkowie zostali trochę zepchnięci do roli mieszkańców gorszej kategorii. Czy jednak życie za murem zawsze będzie bezpieczne? Jakie zło czeka za nim i stara się dostać do środka? Jest to typ fantasy-obyczajowego, w którym akcja płynie powoli, coraz bardziej Cię intrygując, chcesz poznać historię bohaterów i odkrywać ten wspaniały świat. Nie ma tu szalonych zwrotów akcji, nie spodziewaj się zdrad i mordów na każdym kroku (nie mówię też, że się nie zdarzają). Jest to fantasy starego typu, rozumiem dokładnie, że nie wszystkim się będzie podobało. Większość osób stwierdzi - "nuuudy" i rzuci książką w kąt. Mnie jednak ten świat oczarował i wciągnęłam wszystkie 5 tomów. Cieszę się, że kiedyś coś mnie natchnęło, żeby kupić tę serię, z pewnością zostaje na mojej półeczce.
kanique - awatar kanique
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Tae ekkejr! Eleonora Ratkiewicz
Tae ekkejr!
Eleonora Ratkiewicz
"Marna sprawa, to ratowanie elfów. Uratujesz, a potem raptem się okazuje, że masz wieczny cień, nieodłączne towarzystwo - jednym słowem: osobistego elfa." "Tae ekkejr!" to historia idealna na 5-cio godzinnego one shota! Są ludzie, elfy, krasnoludy - i to całkiem stereotypowe, nie w złym znaczeniu. No i właśnie człowiek - książę Lermett wyrusza z poselstwem do Doliny Elfów, jednak plany krzyżuje mu górska lawina, a w niej... o dziwo, jeszcze żywy elf. Lermett ocala Enneariego, a ten czuje, że ma wobec niego dług. Wkrótce okazuje się, że cele podróży tej dwójki są ze sobą ściśle powiązane, a my obserwujemy ich przygodę z rozwijająca się w tle przyjaźnią. Autorka sprawnie oddaje emocje i charaktery postaci, a początek znajomości księcia i elfa pełen jest bardzo nietrafnych (przy czym bardzo zabawnych :D) prób zrozumienia zwyczajów rasy tego drugiego - rozdziały dzielone są na bohaterów i ciekawie się przeplatają, dzięki czemu poznajemy ich myśli. Niekiedy akcja jest wartka, by zaraz zwolnić i dać im czas na lepsze poznanie siebie. Raz dialogi i wydarzenia są zabawne, a parę stron dalej opisane jest pogorzelisko, skatowane elfy czy głębokie rozterki postaci. Rzeczy ważne potrafią nagle przerodzić się w przydługie dygresje, które wydają się zbędne, jednak po chwili okazuje się, że były one kluczowe, by załapać inny wątek. Zazwyczaj. Raczej nie ma w tym nudy, ale da się odczuć zmiany tempa. Historia nie jest epicka, pompatyczna, tak naprawdę jest to jedna przygoda i nie na wielką skalę, choć zignorowana mogłaby dać tragiczne skutki. Książkę czytało się raz szybciej, raz wolniej, ale był w tym fun, nawet będąc poza docelową grupą (bo to definitywnie fantastyka dla młodzieży). Jestem w trakcie czytania drugiego tomu, a w nim gra się toczy już na znacznie większą skalę, ale ilość nowych postaci przytłacza! Jednak o tym innym razem :P Recenzja pochodzi z instagrama @ofeti_fetio - tam możesz przeczytać ją w całości i zobaczyć zdjęcia oraz cytaty z powieści! :)
ofeti_fetio - awatar ofeti_fetio
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Spadkobierca Zakonu, księga 1, tom 2 Siergiej Sadow
Spadkobierca Zakonu, księga 1, tom 2
Siergiej Sadow
Młody chłopak rzec można, że dzieciak o imieniu Jegor. Pewnego dnia, który rozpoczął się dla niego okropnie, za sprawą tajemniczego artefaktu przenosi się do innego świata. Jak okazało się jego marzenia o świecie bez szkoły, nauczycieli i rodziców spełnił się. Trafił on na wyspę i spotkał pewnego Maga i Rycerza, a to spotkanie to tylko początek jego przygody. Musi poświęcić wszystko gdyż jeśli chce wrócić do domu musi stać się wielkim wojownikiem i pokonać zły charakterek. Podczas swojej wędrówki spotyka wiele ciekawych osobistości, które później stają się jego przyjaciółmi ;] Pierwsza księga tej historii została podzielona przez wydawnictwo na dwa tomy. Bardzo tego nie lubię, ale na szczęście zaopatrzyłam się od razu w 2 tom. Całą historię czyta się dość przyjemnie i jak dla mnie jest ona napisana łatwym językiem i po przeczytaniu niej czuję niedosyt. Jak dobrze wiadomo, każda książka, po której mamy takie odczucia jest warta naszej uwagi. Jegor jeden z moich ulubionych bohaterów tej książki to miły nastolatek, który za wszelką cene gotowy był zrobić wszystko byle tylko pomóc swoim przyjaciołom i wrócić do domu. Gdy dowiaduję się o podziale świata na świat Magii i Techniki (kiedyś były jednością) mimo wszystko jak dla mnie jest wystarczająco opanowany i gotowy jednak w to uwierzyć. Jest postacią bardzo odważną, solidną i silną. Przez całą książkę widać, że zależy mu na rozwiązaniu zagadki i doprowadzeniu do szczęśliwego zakończenia. Niestety chyba jednak najciekawsze momenty zawarte są w drugiej księdze opowieści. Kolejnym po Jegorze moim ulubionym bohaterem jest Elf Elwing. Również jest młodą osobom i od najmłodszych lat musi borykać się z samotności i smutkiem ogarniającym go po wygnaniu z państwa. Jest również bardzo odważnym i utalentowanym łucznikiem. Pomaga Jegorowi chociaż tak na prawdę go nie zna, ale jest mu wdzięczny za ocalenie i jeszcze nie raz odwdzięczał się Jegorowi ratując go z opresji. Pomysł bardzo dobry, ale czy nie czujecie tu lekkiego powiązania z Alicją w Krainie Czarów przynajmniej z tą filmową adaptacją ? Jak dla mnie jest tu duże podobieństwo, no i kto nie chciałby trafić do takiego miejsca ? Podsumuje to jednym zdaniem : Uważajcie ze swoimi marzeniami, a nóż widelec się spełnią ;]
ChoiYoona - awatar ChoiYoona
oceniła na 7 14 lat temu
Pieśni Ziemi Elspeth Cooper
Pieśni Ziemi
Elspeth Cooper
Cienka książka pełna wyobraźni, lęku, dreszczy, pasji, miłości i wartkiej akcji. Pod tą tandetną okładką (dawno nie widziałam nic tak obrzydliwego) ukrywa się mała perełka. "Nie ocenia się książki po okładce" ta pozycja to doskonały przykład. Gair musi umrzeć. Po prostu musi, bo jest magiem i za to, że taki się urodził został skazany na śmierć. Los jednak okazuje się dla niego łaskawy, zostaje napiętnowany i wyrzucony ze swojego domu, którym jest zakon. Poznaje on Alderana, który mu pomaga. Po wielu przygodach docierają do Kapitularza, gdzie znajduje się szkoła dla magicznie uzdolnionych. Gair nawiązuje tu przyjaźnie i znajduje miłość. Jednak jego szczęście nie potrwa długo, całemu światu grozi zagłada... Gair jest bardzo interesującą postacią. Zachodzi w nim niezwykła przemiana. Rzadko zdarza się aż tak wyraźna zmiana w bohaterze, ale może to być "wina" długości całej powieści. Każdy z bohaterów jest dobrze skrojoną postacią, bardzo indywidualną. Akcja toczy się w bardzo interesującym świecie, choć widać, że był inspirowany kilkoma innymi historiami. Jest to jednak wybaczone, bo książka jest bardzo poprawna i zgrabna. Nie wymyślna, prosta akcja, która wciąga. Autorka nie złapała stu srok za ogon, napisała prostą, ładną historię, którą bardzo miło się czyta.. Świetna historia na leniwy wieczór. Obowiązkowa pozycja dla fanów gatunku.
Die_tote_Maus - awatar Die_tote_Maus
ocenił na 6 8 lat temu

Cytaty z książki Przywoływacz Dusz

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przywoływacz Dusz