Głowa pełna duchów

Okładka książki Głowa pełna duchów
Paul Tremblay Wydawnictwo: Papierowy Księżyc horror
374 str. 6 godz. 14 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A Head Full of Ghosts
Data wydania:
2016-10-19
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-19
Data 1. wydania:
2015-06-02
Liczba stron:
374
Czas czytania
6 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365568168
Tłumacz:
Marcin Kiszela
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Głowa pełna duchów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Głowa pełna duchów

Średnia ocen
6,7 / 10
522 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Głowa pełna duchów

avatar
113
19

Na półkach:

Książka Paula Tremblay’a reklamuje się jako historia
o opętaniu, które zostaje wykorzystane do programu telewizyjnego, w którym nie mamy pojęcia co jest prawdziwie. Wszystko jest ambiwalentne. Ja uważam że jest inaczej.

To nie jest typowy horror. Autor wykorzystuje otoczkę opętania, trochę tak jak w „Egzorcyzmie”, żeby zdekonstruować ten gatunek. Historia jest opowiedziana z pierwszej osoby, przez Merry, młodszą siostrę Marjorie. Ukazuje ona rodzinę w latach 2000, która powoli się rozpada z powodu tego co się dzieje
z jej starszą siostrą. Od początku wiemy że nie możemy w 100% ufać narratorce, ponieważ ona sama powiedziała, że po tylu latach od tych wydarzeń oraz przez to co wyczytała na internecie o wydarzeniach
w programie, niektóre szczegóły mogą się jej pomieszać.
To jest naprawdę smutna, realistyczna a dzięki temu przerażająca, bo łatwo sobie wyobrazić, jak te wydarzenia mogły naprawdę się wydarzyć. Na początku może nam się wydawać że to jest prawdziwe opętanie, Marjorie wykazuje niektóre typowe ślady opętania, tak samo jak wykazuje typowe objawy choroby psychicznej. Autor rzuca nam tutaj dużo wskazówek i szczegółów żebyśmy sami doszli do tego co tak naprawdę się wydarzyło
w tamtym domu. Ja uważam że nie było żadnego opętania. Dziewczyna była chora psychicznie a te wszystkie ślady opętania, to mogą być oznaki właśnie jakiegoś typu choroby psychicznej a bardziej ekstremalne rzeczy oraz duchy/głosy w głowie które opowiadają jej historie to może być połączenie schizofrenii i internetu.
Mamy tutaj ojca, który najprawdopodobniej popada w psychozę religijną, jest od półtorej roku bez pracy. Wykorzystuje program do tego żeby „pomóc” swojej córce a dzięki temu dostaną też pieniądze. Mama, która popada w depresję bo nie wie jak poradzić sobie z chorą córką i z tym co ojciec i program wyrabiają.
Najważniejszym motywem, według mnie, jest to jak osoby wokół mogą nas wykorzystać oraz jak popkultura i kultura kształtują naszą rzeczywistość. Ludzie którzy tworzą ten program a nawet ksiądz który podobno chce pomóc i wykonać egzorcyzm na Marjorie, wykorzystują tą tragedię, żeby coś z tego zyskać nawet jeśli pogorszą sytuację. Najsmutniejsza scena w tej książce, to ta kiedy ojciec, ksiądz
i psycholog chrześcijanin zaprzyjaźniony z kościołem, rozmawiają ze sobą tuż po rozmowie z „demonem”,
i mówią między sobą że dziewczyna nie może być taka mądra, nie może wiedzieć o takich rzeczach np.: Yidh z Lovecrafta lub Egzorcyzm wykonany przez Papieża Franciszka. Wtedy jej mama krzyknęła, jeśli dobrze pamiętam, „Ona jest mądra, ona zawsze była mądra!”. To jedno zdanie zmieniło książkę z dobrej
w bardzo dobrą.

Bardzo straszna, realistyczna książka o braku zrozumienia osób z chorobami psychicznymi o tym jak patriarchat niszczy kobiety często w sposób którego od razu nie widać oraz o wykorzystywaniu czyjejś tragedii do własnego zysku. Naprawdę dobra historia i z chęcią sięgnę po więcej od tego autora.

Książka Paula Tremblay’a reklamuje się jako historia
o opętaniu, które zostaje wykorzystane do programu telewizyjnego, w którym nie mamy pojęcia co jest prawdziwie. Wszystko jest ambiwalentne. Ja uważam że jest inaczej.

To nie jest typowy horror. Autor wykorzystuje otoczkę opętania, trochę tak jak w „Egzorcyzmie”, żeby zdekonstruować ten gatunek. Historia jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
2

Na półkach:

Warta przeczytania !!

Warta przeczytania !!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
521
51

Na półkach:

Książka moim zdaniem nie straszy i wbrew pozorom nie jest to jej wada. "Głowa pełna duchów jest raczej hipnotyzującą opowieścią o wystawieniu rodzinnych wieczór na trudną próbę oraz ostatecznym ich rozpadzie. Pełna odniesień, dynamiczna lektura przyprawia o zawrót głowy.

Autor stawia ośmioletnią Merry w roli narratora całej historii i muszę stwierdzić, że całkiem nieźle wyszło mu przedstawienie przebiegu wydarzeń oczami dziecka. Dziewczynka z pewną naiwnością wprowadza nas w historię, dodając jej dramatyzmu. Czytelnik natomiast zastanawia się czy można jej wierzyć. Przecież to tylko dziecko... Podobnie dobrze przedstawione zostaną relacje pomiędzy członkami rodziny - ta siostrzana, rodzicielska i małżeńska. Chaos i bezsilność powoli zadomawiają się u Barretów, a oni nie mogą już nic z tym zrobić. Nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że demony były tam od dawna, czekając tylko na dobry moment aby wyjść z szafy.

Ksiazka jest niekonwencjonalna. Zawiera sporo nawiązań i odniesień, rozkłada je na czynniki pierwsze. Sposób narracji oraz blogowe stawki zadziałały na plus, igrając z czytelnikiem i jego opiniami. Wspaniała zabawa na jesienny wieczór

Książka moim zdaniem nie straszy i wbrew pozorom nie jest to jej wada. "Głowa pełna duchów jest raczej hipnotyzującą opowieścią o wystawieniu rodzinnych wieczór na trudną próbę oraz ostatecznym ich rozpadzie. Pełna odniesień, dynamiczna lektura przyprawia o zawrót głowy.

Autor stawia ośmioletnią Merry w roli narratora całej historii i muszę stwierdzić, że całkiem nieźle...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1479 użytkowników ma tytuł Głowa pełna duchów na półkach głównych
  • 818
  • 650
  • 11
253 użytkowników ma tytuł Głowa pełna duchów na półkach dodatkowych
  • 155
  • 25
  • 20
  • 20
  • 14
  • 12
  • 7

Inne książki autora

Okładka książki Forward. Stories of Tomorrow Blake Crouch, Nora K. Jemisin, Veronica Roth, Amor Towles, Paul Tremblay, Andy Weir
Ocena 8,3
Forward. Stories of Tomorrow Blake Crouch, Nora K. Jemisin, Veronica Roth, Amor Towles, Paul Tremblay, Andy Weir
Paul Tremblay
Paul Tremblay
Pisarz i redaktor horrorów, dark fantasy i science-fiction, jeden z jurorów Shirley Jackson Award. Wychował się w Massachusetts, uczęszczał na uniwersytet Providence, a później Uniwersytecie Vermont, gdzie otrzymał tytuł magistra matematyki. W ciągu lata pomiędzy studiami pracował w fabryce w Salem, głównie na magazynie i przy taśmie produkcyjnej. Po zdobyciu dyplomu rozpoczął pracę jako nauczyciel matematyki i trener koszykówki w prywatnej szkole w Bostonie, gdzie uczy do dziś. Planowane są dwie ekranizacje jego powieści - "Głowy pełnej duchów" oraz "Chaty na końcu świata", prawa do której zostały zakupione, zanim książka została wydana.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Strażak Joe Hill
Strażak
Joe Hill
Z jednej strony linia fabularna nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle innych książek postapokaliptycznych. A z drugiej strony często będę wspominać tę książkę ze względu na bardzo ciekawy koncept choroby i jej skutków stworzony przez Joe Hilla. Mianowicie wymyślił chorobę, która na pierwszy rzut oka nie wygląda źle, jeżeli weźmiemy pod uwagę większość chorób, które rzeczywiście występują na świecie. Zamiast przerażających i bolesnych wykwitów, które kojarzą nam się z epidemiologicznymi chorobami w książce pojawia się tzw. smocza łuska, która na ciele wygląda niczym złocisty tatuaż. Jednak jej piękno okazuje się zdradliwe, ponieważ jej nagromadzenie, a szczególnie jeszcze jedna ważna okoliczność, której musicie się dowiedzieć sami z powieści, doprowadza w pewnym momencie do samozapłonu i śmierci osoby dotkniętej chorobą. Jednak najbardziej ciekawe w tym wszystkim jest to, że autor skupia się nie tylko na tym jak pokonać chorobę, a przede wszystkim na tym jak ją kontrolować. Co stwarza ciekawe wątki rodem z filmów superbohaterskich z człowiekiem pochodnią, czyli tytułowym Strażakiem. Jednak większość książki poznajemy nie z jego perspektywy, a pielęgniarki Harper, która do samego końca stara się wypełniać swoje służbowe obowiązki. Gdy świat dosłownie płonie i pogrąża się w chaosie, Harper musi stawić czoła nie tylko chorobie, która i ją dotyka, ale i najbliższej osobie, która próbuje ją skrzywdzić. Na szali jest nie tylko jej życie, ponieważ Harper jest w ciąży. Jej postać wzbudza sympatię, ale brakowało mi jeszcze szerszej innej perspektywy dla tej opowieści. Myślałam, że trochę dłużej będzie radzić sobie sama, a tak szybko trafia w miejsce, które z naszej perspektywy moglibyśmy nazwać sektą. Standardem przy tego typu powieściach jest to, że w pewnym momencie nie choroby ludzie boją się najbardziej, a innych ludzi, którzy tworzą grupy, by w imię swoich przekonań mordować innych. Nie mogę napisać, bym czuła się znużona tą częścią, w której Harper jest w obozie, ale z ulgą przyjęłam przyspieszającą akcję, gdy zaczął rozpadać się przyjęty porządek w społeczności. Bardzo lubię motyw drogi w tego typu powieściach i cieszę się, że go tutaj dostałam, tym bardziej, że był pełen napięcia i później to uczucie nie odpuściło do samego końca.
LiniaDruku - awatar LiniaDruku
ocenił na78 miesięcy temu
NOS4A2 Joe Hill
NOS4A2
Joe Hill
Dzisiaj ode mnie szybka polecajka. „NOS4A2” Joego Hilla to moja pierwszy przeczytana w tym roku książka. Całkiem dobrze spędziłam z nią czas, choć momentami trochę się dłużyła. 🎅🏻 Główna bohaterka Victorię McQeen ma niezwykły dar- potrafi przenosić się do różnych miejsc i odnajdywać zaginione przedmioty. Pewnego dnia trafia jednak do domu prawdziwego potwora - Charliego Manxa, który uprowadza dzieci do tajemniczej Gwiazdkowej Krainy, gdzie jak twierdzi Boże Narodzenie trwa przez cały rok. Prawda jednak jest nieco bardziej makabryczna. Zdecydowanie nie jest to przytulna świąteczna opowieść, więc warto zapoznać się z trigger warningami. Sięgając po tę książkę musisz wiedzieć, że na jej stronach znajdziesz sporo brutalnych opisów, a także takie wątki jak krzywda dzieci i zwierząt, porwania, samookaleczenia, morderstwo czy nadużywanie narkotyków i alkoholu. Książka porusza wiele ważnych i trudnych społecznie tematów, a przy tym jest napisana w dobrym, mocnym stylu. Cały czas się powstrzymuję, żeby nie porównywać prozy Hilla do Kinga, ale taka myśl towarzyszyła mi od początku lektury. Nie jest to jednak kopiowanie stylu Kinga, tylko bardzo zbliżona retoryka. Ja oczywiście nie ogarnęłam, że Joe Hill to syn Stephena Kinga, ale w sumie ta wiedza nic nie zmienia w mojej ocenie książki i choć uważam, że spokojnie mogłaby być trochę krótsza, to nadal polecam.
Bookshelferka - awatar Bookshelferka
oceniła na72 miesiące temu
Dom Maynarda Herman Raucher
Dom Maynarda
Herman Raucher
Ciekawy pomysł na horror, który zachwyci każdego złaknionego mocnych wrażeń czytelnika. Koncept świetny. Niestety szwankuje wykonanie. Powieść Rauchera cierpi na kilka poważnych problemów. Pierwszym jest główny bohater. Wizja młodego weterana z traumą powojenną jest bardzo atrakcyjna, jednak zamiast niego dostajemy opryskliwego chłystka, który co rusz zaczepia innych, a jego emocje skaczą raz w stronę agresora, raz w stronę śmieszka. Kompletnie nie rozumiałem w czasie lektury jego zachowania i nie sądzę, by autor wiarygodnie przedstawił psychikę żołnierza. Druga bolączka to... pedofilski wątek romantyczny. Rany, na jak wielu poziomach – nie tylko moralnym – to było złe. Mamy tu dosłownie jedną kobiecą postać i mam wrażenie, że zarówno główny bohater, jak i sam autor, dostali tu uderzenia hormonów do głowy. Bardzo niesmaczne. W końcu trójka. A w niej scena z sarną, która stara się odgryźć głównemu bohaterowi penisa. Dorosły mężczyzna, weteran wojenny, nie jest w stanie poradzić sobie z sarną. Takich momentów jest w książce więcej, ale ten wydaje mi się najbardziej jaskrawy. Budziły one we mnie takie poczucie, że sam autor nie wie, o czym pisze, a domek w głuszy i życie w lesie widział on tylko na filmach. Książka zaopatrzona jest w posłowie, którego autor bardzo stara się jakoś wybronić Rauchera z tych wszystkich bolączek. Tyle tylko, że opisując tę książkę i rozkładając ją na czynniki pierwsze, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że czytaliśmy dwie różne powieści. Sam odczułem wielkie rozczarowanie. Koncept na książkę był świetny i nie wiem, jak można to było tak zepsuć.
Adrian Pezda - awatar Adrian Pezda
oceniła na67 miesięcy temu
Umarli nie wracają Bartłomiej Fitas
Umarli nie wracają
Bartłomiej Fitas
17-letni syn Darii i Sławka umiera na raka. Pewnego dnia odwiedza ich starsza kobieta, która twierdzi, że Artur do nich powróci... Michał budzi się z olbrzymim kacem po zakrapianej imprezie, po której zaczyna słyszeć głos i widzi jaśniejącą postać... To wydarzenie rozpoczyna serię niewyjaśnionych śmierci nastolatków i młodych mężczyzn w małym, spokojnym miasteczku. Co łączy pogrążonych w rozpaczy rodziców i zupełnie obcych im chłopaków? O tym wszystkim przeczytacie na stronach „Umarli nie wracają”. Jest to książka z typu „ciężko się czytających”. Nie dlatego, że jest słaba, źle napisana. Nie. Wręcz przeciwnie. Czyta się ją ciężko, bo jest potwornie emocjonalna, tak bardzo, że wwierca się w głowę i nie daje o sobie zapomnieć. I mimo, że to świetnie napisany horror, mocno trzymający w napięciu a co najważniejsze nie „obrzydliwy”, to śmiem twierdzić, że sporo osób, szczególnie rodziców, nie zwróci uwagi na przemoc i okrucieństwo, tylko skupi się na tym, co przeżywają główni bohaterowie. Ta książka jest przesycona złością, niezrozumieniem i zwykłym ludzkim bólem. Te wszystkie uczucia aż uderzają w czytelnika. Na zmianę jest mu smutno, czuje wściekłość, żal. Dawno nie miałam takich odczuć po jakimkolwiek tytule. I po jej lekturze w głowie mam tylko jedno - uważaj o czym marzysz, bo marzenia niespodziewanie mogą się spełnić.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na103 lata temu
Eksperyment Grzegorz Kopiec
Eksperyment
Grzegorz Kopiec
Lubicie chodzić na spotkania autorskie czy konwenty związane z ulubionym gatunkiem literackim ? Po tej książce mocno się zastanowicie, czy dla bezpieczeństwa lepiej nie zostać wtedy w domu 🫣🤭 "Eksperyment" Grzegorz Kopiec Trójka znajomych wybiera się do Krakowa na Kfason-festiwal grozy. Po nim znikają w tajemniczych okolicznościach. Sprawę zaginięcia nastolatków próbuje rozwikłać detektyw Michał Majer ,który wyrusza do Francji aby pomóc ichniejszej Pani detektyw w podobnej sprawie. W tym samym czasie dziennikarka Magdalena ,zafascynowana książkami z gatunku horroru ,dostaje szansę wyjazdu do Paryża, na wyjątkowe spotkanie z jednym z lepszych autorów grozy. Czy w jakiś sposób drogi Magdaleny i trójki przyjaciół się połączą? Co takiego dzieje się na spotkaniach fanów grozy? Wow! Grzegorz Kopiec po raz kolejny wbił mnie w fotel oryginalnością powieści! Od pierwszych stron dostajemy scenę mrożącą krew w żyłach, która jest tylko przedsmakiem tego, czego czytelnik może się spodziewać. Tempo akcji rozkręca się z biegiem czytania, potęgując tym samym ciekawość dalszych wydarzeń. Autor nie szczędził w powieści opisów brutalności - krew lała się poprostu strumieniami. Pomysł na fabułę jest niesamowicie oryginalny ,tym bardziej ,że spotkania z autorami czy konwenty literackie są autentycznymi wydarzeniami. Na uznanie zasługuje cały motyw związany z pradawnym bóstwem oraz całą rytulogią- czacha dymi! Książka, mimo swojej obojętności,czyta się sama i gdyby nie fakt,że kiedyś należało się położyć spać ,pewnie przeczytałabym ją jednym tchem. Jeśli lubicie grozę w najlepszym wydaniu ,polecam Wam sięgnąć!
pijackawe_czytam - awatar pijackawe_czytam
ocenił na103 miesiące temu
Hex Thomas Olde Heuvelt
Hex
Thomas Olde Heuvelt
Black Spring jest małą miejscowością z bardzo zamkniętą społecznością. Mieszkańcy robią wszystko by odwiedzało ich jak najmniej osób spoza miasta, a nowych kupców na miejscowe posiadłości starają się z całych sił zniechęcić. Jednym słowem- wydają się dziwakami... dopóki nie doswiemy się, że po ulicach miasteczka krąży wiedźma o zaszytych ustach i oczach. Katherine żyła tu w XVI wieku, doznała wielkiej krzywdy od mieszkańców i do dziś prześladuje "sąsiadów". Na codzień ogranicza się to na pojawianiu się w różnych miejscach i np niemym towarzyszeniu domownikom jeśli wkroczy akurat do czyjegoś domy. Gorzej, kiedy ktoś próbuje jej dotknąć- wtedy w miasteczku dzieją się straszne rzeczy. Dodatkowo kto raz zamieszkał w Black Spring lub się tam urodził, nie może się wyprowadzić. Grupka nastolatków ma dość życia w takich warunkach, rozpoczyna eksperymenty na wiedźmie. Szybko nabierają śmiałości, jednak nie może z tego wyjść nic dobrego... Muszę przyznać, że ciężko mi było wgryźć się w tę historię. Kiepskie tłuamczenie i błędy nie ułatwiają sprawy. Od początku trafiamy w wir wydarzeń, dopiero w miarę czytania upiorna atmosfera Black Spring rozwija nam się przed oczami... Ale! Kiedy już wczułam się w ten klimat mroku i beznadzieji to nie mogłam się oderwać od lektury! Do tego bywały momenty kiedy naprawdę się bałam, a to zdaża mi się rzadko. To moja druga książka Thomasa Olde Heuvelt i widzę, że autor ma niesamowity talent do tworzenia dusznej, przygniatającej atmosfery z nutką psychodeli, która w horrorach bardzo mi się podoba 🖤. No i morał, że nie zawsze złe jest to, co strasznie wygląda- to moja wisienka na torcie 🖤
Czytamtu - awatar Czytamtu
ocenił na89 dni temu
Omen David Seltzer
Omen
David Seltzer
Obok Egzorcysty – prawdziwy klasyk horroru religijnego. Sama książka jest praktycznie przeniesieniem filmu prawie 1:1, co wyjątkowo zręcznie się udało, nie tracąc przy tym klimatu i trzymania czytelnika w napięciu. Choć film jest mi dobrze znany (ta starsza wersja, do której książka została napisana) i nie mogło mnie tu nic zaskoczyć, tak mimo wszystko wciągnęłam się od momentu, gdy tylko zaczęłam czytać. Amerykański ambasador i jego żona spodziewają się dziecka. Niestety w szpitalu mężczyzna otrzymuje smutną wiadomość, że jego syn nie przeżył porodu… Jednak pracujący w placówce ksiądz informuje go też, że w tym samym momencie zmarła jedna z kobiet, osierocając nowo narodzone dziecko. Sugeruje, że to nie będzie dla niego problem zrobić mały ,,szacher-macher” w dokumentach… oczywiście w dobrej wierze! W końcu dlaczego obie strony mają cierpieć, skoro mogą stworzyć jedną rodzinę? Co złego może się stać…? Diabeł w Omenie to nie jest straszydło z rogami i widłami, on nawet fizycznie tu nie występuje, choć przez cały czas jest obecny. To manipulant i gracz, który od początku podąża przygotowanym planem, umiejętnie eliminując kolejne przeszkody. I w sumie nie musi się tak bardzo starać, bo ludzie sami nieświadomie mu w tym pomagają… Wykorzystuje ich słabości i lęki, ale również i pragnienia. Nasz świat jest dla niego dosłownie placem zabaw, w którym nic go nie ogranicza i nie powstrzymuje.
TerraEpsilon - awatar TerraEpsilon
ocenił na84 miesiące temu

Cytaty z książki Głowa pełna duchów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Głowa pełna duchów