
Nie zmusicie mnie do nienawiści

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Vous n'aurez pas ma haine
- Data wydania:
- 2016-11-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-11-09
- Liczba stron:
- 136
- Czas czytania
- 2 godz. 16 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379998227
- Tłumacz:
- Stanisław Kroszczyński
13 listopada 2015 roku w wyniku zamachu w Bataclan, popularnym klubie w 11. dzielnicy Paryża, Antoine Leiris stracił swoją żonę, Hélène Muyal-Leiris. Podczas gdy kraj pogrążony był w żałobie, Leiris, szukając słów, którymi można by opisać ten horror, opublikował na portalach społecznościowych list skierowany do terrorystów, zatytułowany Nie zmusicie mnie do nienawiści.
Książka, nosząca ten sam tytuł, co opublikowany zaledwie kilka dni po zamachu list, jest niezwykle wymownym i aktualnym głosem w sprawie niekończącej się machiny nienawiści powodowanej kolejnymi atakami terrorystów. Głosem przygniecionego stratą, 34-letniego dziennikarza, który ma tylko jedną broń: swoje pióro. Głosem człowieka, którego życie zmieniły przerażenie, a potem smutek i pustka po stracie ukochanej osoby. I wreszcie głosem, który dla nas współczesnych jest światełkiem nadziei i wskazówką, że życie – mimo wszystko – musi toczyć się dalej.
Kup Nie zmusicie mnie do nienawiści w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Nie zmusicie mnie do nienawiści
Antoine Leiris stracił swoją żonę w zamachu który miał miejsce 13 listopada 2015 roku w Bataclan, jednym z klubów w Paryżu. Miała wtedy miejsce seria zamachów w których zginęło łącznie 130 osób, a w samym Bataclan zginęło ich 87. Wśród ofiar była Helene, żona autora tej książki. Antoine opublikował na portalach społecznościowych list skierowany do fanatyków stojących za zamachami, wpisujący się w atmosferę towarzyszącą nie tylko Francji, ale i całego niemal świata. Obywatele wolnego świata łączyli się w żałobie z ofiarami Państwa Islamskiego, które potwierdziło udział w tych zamach będących barbarzyńskim atakiem i próbą eskalacji konfliktu ze światem zachodnim. Książka "Nie zmusicie mnie do nienawiści" nie przytłacza rozmiarem, to samo ma się do treści w niej zawartej, co wcale nie jest łatwym zadaniem zważywszy na temat tu podejmowany. Nie oznacza to, że można przejść koło niej obojętnie, jest bardzo osobista co sprawia, że trudniej ją zlekceważyć niż doniesienia w wiadomościach TV, które zawsze można przełączyć. Nie piszę tego dlatego, żeby oceniać ludzi którzy unikają tego typu treści bo poziom informacji i związanej z nią dyskusji na tematy związane z zamachami terrorystycznymi często bywa naprawdę na niskim, żenującym poziomie. Wiele "redakcji" i "dziennikarzy" schodzi na poziom populistycznych tabloidów w pogoni za tanią sensacją i żeruje na ludzkiej tragedii. Sam często mam dość tego typu medialnych doniesień i bliżej mi do książek takich jak te, które są dowodem na to, że nawet w bezpośrednim kontakcie z nienawiścią i fanatyzmem człowiek potrafi odszukać w sobie siłę do tego aby postawić swoje człowieczeństwo ponad zwierzęcą chęć odwetu. Często zapominamy o tym, że poza instynktem mamy też i duszę, system wartości, rozum, który choć czasem zaćmiony emocjami jest niezbędny do tego by wyciągać wnioski. Tak właśnie robi Antoine Leiris, który nie zgadza się na retorykę nienawiści i w zamian za to decyduje się zrobić wszystko, aby przekazać kolejnemu pokoleniu, które jest uosobione przez jego kilkunastomiesięcznego synka, że ktoś musi wykazać się siłą do przerwania tej spirali przemocy i przebaczyć. Przebaczenie nie jest procesem łatwym i z pewnością wymaga wiele pokory, cierpliwości i oznacza wyrzeczenie się chęci odwetu. Antoine Leiris wykonuje pierwszy krok, kiedy pisze tytułowy list. Okazuje się, że częściej mniej problemów z wyrzeczeniem się z nienawiści mają Ci bezpośrednio nią dotknięci i w wyniku niej cierpiący niż te grupy, które bezpośrednio jej nie odczuwają, ale paradoksalnie mają na nią wyczulone radary i się nią żywią. Tym samym ich postawę równie trudno rozgrzeszyć jak terrorystów. Jedni i drudzy bowiem wypaczają piękne ideały jak wolność, sprawiedliwość, równość i zastępują je przemocą aby załatwiać przy tym prywatne interesy, vendetty itp. i w związku z tym zasługują na potępienie. Za terroryzm nie są odpowiedzialni jedynie Ci którzy dokonują zamachów, ale i Ci którzy krzyczą na marszach o odwecie, zemście, albo co najgorsze wracają do idei szowinistycznych, rasistowskich, izolacyjnych. W rezultacie Państwo Islamskie, Al-Kaida i inne zbrodnicze ugrupowania mają używanie i osiągają swój cel, bo nienawiść nie wraca do nich tylko odbija się na tych umiarkowanych, zasymilowanych mniejszości, które się radykalizują i podłączają pod terroryzm. Tym bardziej ważne że mamy możliwość usłyszenia takiego głosu jak ten na kartach książki "Nie zmusicie mnie do nienawiści" i dlatego warto czytać książki takie jak ta. Serdecznie Wam ja polecam!
Oceny książki Nie zmusicie mnie do nienawiści
Poznaj innych czytelników
260 użytkowników ma tytuł Nie zmusicie mnie do nienawiści na półkach głównych- Chcę przeczytać 146
- Przeczytane 111
- Teraz czytam 3
- Posiadam 33
- Chcę w prezencie 4
- 2019 3
- E-book 2
- 2020 2
- 2018 2
- Ulubione 2









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie zmusicie mnie do nienawiści
To pamiętnik. Nie wymyślony, tylko prawdziwy. Efekt czyichś zmagań z rzeczywistością. Wszelkie ocenianie, że to dobra książka, zła książka, autor jest bohaterem, tchórzem, że mu współczuję, potępiam, oddał hołd, dał swiadectwo... Przeglądam te wpisy tutaj i jestem głęboko zażenowany. Mamy tu sprawy najgłębsze, ostateczne. Jakakolwiek próba oceniania, sugerowania, co autor zrobił tym tekstem jest dla mnie oburzająca, bezczelna, niepotrzebna i bez znaczenia. Napisał to ktoś w sytuacji krańcowej, nie dla zarobku, nie dla posłuchu, nie dla innych, żeby mogli wylewać swoje żale albo połechtać swoje ego siląc się na patetyczne recenzyjki na jakimś zaxsranym portaliku. Co najwyżej można tu w myślach podziękować autorowi za możliwość przeczytania jego najintymniejszych myśli w najtrudniejszym czasie.
To pamiętnik. Nie wymyślony, tylko prawdziwy. Efekt czyichś zmagań z rzeczywistością. Wszelkie ocenianie, że to dobra książka, zła książka, autor jest bohaterem, tchórzem, że mu współczuję, potępiam, oddał hołd, dał swiadectwo... Przeglądam te wpisy tutaj i jestem głęboko zażenowany. Mamy tu sprawy najgłębsze, ostateczne. Jakakolwiek próba oceniania, sugerowania, co autor...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo poruszająca. List, który napisał autor do terrorystów, to wspaniałe świadectwo zwycięstwa dobra nad złem. Pokazał bezsens takich ataków. Jednocześnie śledzimy żałobę i rozpacz człowieka, który wraz z synem muszą nauczyć się żyć od nowa.
Książka bardzo poruszająca. List, który napisał autor do terrorystów, to wspaniałe świadectwo zwycięstwa dobra nad złem. Pokazał bezsens takich ataków. Jednocześnie śledzimy żałobę i rozpacz człowieka, który wraz z synem muszą nauczyć się żyć od nowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻałobę trzeba przeżyć po swojemu. Krok po kroku, dzień po dniu. Nie śpiesząc się, nie ponaglając. Trzeba dać sobie czas... Najgorsze jest to, że życie dookoła nas trwa dalej, nie zatrzymuje się, nie zwalnia. Jak znaleźć w sobie siłę, aby do niego wrócić? Jak robić w pojedynkę coś, co kiedyś robiliśmy razem? Trzeba nauczyć się żyć od nowa... Antoine próbuje. Próbuje żyć, zajmować się synkiem, próbuje zrozumieć. W tej pustce i żalu pisze list do terrorystów, którzy odebrali mu to, co w jego życiu najważniejsze. Odebrali mu żonę. W liście nie pisze o nienawiści i zemście. Wręcz przeciwnie... Autorem tej poruszającej książki jest dziennikarz, który stracił żonę w ataku terrorystycznym w Paryżu. Książka jest zlepkiem myśl i wydarzeń, które nastąpiły później w jego życiu. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Nie da się bez emocji, smutku i poczucia żalu...
Żałobę trzeba przeżyć po swojemu. Krok po kroku, dzień po dniu. Nie śpiesząc się, nie ponaglając. Trzeba dać sobie czas... Najgorsze jest to, że życie dookoła nas trwa dalej, nie zatrzymuje się, nie zwalnia. Jak znaleźć w sobie siłę, aby do niego wrócić? Jak robić w pojedynkę coś, co kiedyś robiliśmy razem? Trzeba nauczyć się żyć od nowa... Antoine próbuje. Próbuje żyć,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę dobra, wzruszająca książka. Czyta się ją szybko, nie dlatego, że jest krótka, ale dlatego że mocno wciąga.
Naprawdę dobra, wzruszająca książka. Czyta się ją szybko, nie dlatego, że jest krótka, ale dlatego że mocno wciąga.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntoine Leiris oddał tą krótką książką hołd dla uczucia, które łączyło go z tragicznie zmarłą żoną.
Oprowadził czytelnika po bardzo poruszających tematach dotyczących śmierci bliskiej osoby, oprócz przykro przyziemnych spraw jakimi jest chociażby organizacja pogrzebu podzielił się swoimi rozważaniami na temat przemijania czy miłości, obawami, ale i wpuścił do tej książki promyk nadziei na dobre życie bez nienawiści dla siebie oraz syna.
Antoine Leiris oddał tą krótką książką hołd dla uczucia, które łączyło go z tragicznie zmarłą żoną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOprowadził czytelnika po bardzo poruszających tematach dotyczących śmierci bliskiej osoby, oprócz przykro przyziemnych spraw jakimi jest chociażby organizacja pogrzebu podzielił się swoimi rozważaniami na temat przemijania czy miłości, obawami, ale i wpuścił do tej książki...
Rzadko się wzruszam, ale ta książka powaliła mnie na kolana.
Rzadko się wzruszam, ale ta książka powaliła mnie na kolana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowiem szczerze, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Terroryzmem islamskim zajmuję się nie od dzisiaj, więc wszystko to, co się wokół niego obraca nie jest dla mnie niczym nowym. Mimo wszystko, nigdy nie zastanawiałam się na uczuciami ofiar, takich zwykłych ludzi, których życie staje do góry nogami przez wydarzenia na które nie mają żadnego wpływu. Piękne świadectwo mężczyzny, który stracił miłość swojego życia i matkę swojego dziecka przez nienawiść, której jako ofiara świadomie się wyzbył, namawiając do tego innych.
Powiem szczerze, że bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka. Terroryzmem islamskim zajmuję się nie od dzisiaj, więc wszystko to, co się wokół niego obraca nie jest dla mnie niczym nowym. Mimo wszystko, nigdy nie zastanawiałam się na uczuciami ofiar, takich zwykłych ludzi, których życie staje do góry nogami przez wydarzenia na które nie mają żadnego wpływu. Piękne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to13 listopada 2015 roku w wyniku zamachu w Bataclan, Antoine stracił swoją żonę Hélène. Na portalach społecznościowych opublikował list skierowany do terrorystów pod tytułem:”Nie zmusicie mnie do nienawiści”. Z czasem list zamienił się w książkę, w której zawarł wspomnienia i uczucia, które mu towarzyszyły od momentu, w którym dowiedział się o zamachu i śmierci żony do przygotowań do jej pogrzebu. Pisze o ukochanej żonie, wspomina, zastanawia się nad przyszłością swoją i malutkiego synka. Stara się zachowywać tą samą rutynę dnia codziennego, przyjmuje kondolencje od obcych ludzi, którzy nieraz traktują go jak bohatera, którym ani nie jest ani być nie chce. “Spadło na niego nieszczęście, które nie pytało go o zdanie ani o to, czy jest gotów”. Napisanie książki, choć ran nie uleczy, ma mu pomóc oswoić się ze śmiercią.
Autor tłumaczy jak ciężko jest zarówno rozmawiać z kimś, kogo spotkała taka tragedia, ale również przyjmować wsparcie, które tak naprawdę niewiele znaczy, jest wymuszone i wystudiowane.
Tyle uczuć zawiera w sobie ta niewielka książka, daje do myślenia, może pomoże komuś jeszcze “oswoić” się ze stratą ukochanej osoby.
13 listopada 2015 roku w wyniku zamachu w Bataclan, Antoine stracił swoją żonę Hélène. Na portalach społecznościowych opublikował list skierowany do terrorystów pod tytułem:”Nie zmusicie mnie do nienawiści”. Z czasem list zamienił się w książkę, w której zawarł wspomnienia i uczucia, które mu towarzyszyły od momentu, w którym dowiedział się o zamachu i śmierci żony do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno ocenić mi tę książkę. To niewypowiedziany żal i smutek po stracie najbliższej osoby skłonił Antoine Leiris do napisania tego krótkiego, bardzo emocjonalnego, poruszającego tekstu.
Trudno ocenić mi tę książkę. To niewypowiedziany żal i smutek po stracie najbliższej osoby skłonił Antoine Leiris do napisania tego krótkiego, bardzo emocjonalnego, poruszającego tekstu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisana historia mężczyzny, który po śmierci ukochanej żony stara się ponownie ułożyć swoje życie, a także swojego syna. Polecam serdecznie.
Świetnie napisana historia mężczyzny, który po śmierci ukochanej żony stara się ponownie ułożyć swoje życie, a także swojego syna. Polecam serdecznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to