Niewidzialne granice

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- La frontera invisible
- Data wydania:
- 2016-04-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-04-16
- Liczba stron:
- 240
- Czas czytania
- 4 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788379244829
- Tłumacz:
- Barbara Bardadyn
Jeśli nie marzymy, jesteśmy martwi
Druga książka wybitnego biegacza długodystansowego, skialpinisty i kolarza górskiego Kiliana Jorneta. W 2012 roku Jornet i jego wieloletni górski kompan Stephane Brosse przeprawiali się przez Masyw Mont Blanc. Przejście zakończyło się tragicznie. Śmierć Brosse’a odcisnęła piętno na życiu Kiliana: bezradny i dręczony wyrzutami sumienia postanowił poszukać ukojenia w tym, co kocha najbardziej – w górach. Porzucił wszystko i wszystkich, by w najodleglejszych szczytach Nepalu odnaleźć spokój.
Im więcej kilometrów, tym lepiej.
Niewiarygodne wspinaczki, niebezpieczne zejścia, wyzwania, ryzyko i śmiertelne zagrożenia. W trakcie tej wyprawy słowa, cisza i wspomnienia nabierają nowego sensu. Kilian Jornet w przejmujący i szczery sposób zachęca nas do wyruszenia w daleką podróż i pokonania niewidzialnych granic, które oddzielają smutek od szczęścia i życie od śmierci.
"Szczera, intymna opowieść o lęku i odwadze, o bólu i ekstatycznym szczęściu, o cienkiej jak nitka granicy w obliczu podejmowania właściwej bądź fatalnej w skutkach decyzji. Nieustanne dywagowanie nad istotą wolności i zniewolenia."
Bartosz Andrzejewski – portalgorski.pl
"Jornet to sportowiec wyjątkowy, nie tylko za sprawą mistrzowskiej klasy. Wyjątkowy jest także dlatego, że swoją pasją do gór i natury oraz umiłowaniem „niepotrzebnych zwycięstw” potrafi się pięknie i mądrze dzielić za pomocą pióra. Polecam."
Wojciech Słowakiewicz – wspinanie.pl
"Osobista, chwilami poetycka, jednocześnie niezwykle inspirująca opowieść o przesuwaniu granic, z którymi tak naprawdę mierzymy się wszyscy." Aneta Żukowska – Outdoor Magazyn
Kup Niewidzialne granice w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Niewidzialne granice
Poznaj innych czytelników
261 użytkowników ma tytuł Niewidzialne granice na półkach głównych- Chcę przeczytać 131
- Przeczytane 124
- Teraz czytam 6
- Posiadam 56
- Sport 7
- Bieganie 3
- Przeczytane 2016 2
- Góry 2
- Chcę w prezencie 2
- 2018 2

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niewidzialne granice
Bardzo głęboka i osobista relacja. Mega budująca jednocześnie i motywująca.
Bardzo głęboka i osobista relacja. Mega budująca jednocześnie i motywująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardziej osobista, jest w niej więcej przemyśleń na temat swojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
Kilian Jornet po traumie związanej ze śmiercią przyjaciela Stephane Brosse w wypadku w którym uczestniczył na zboczach Mont Blanc, opisuje jak postanowił wyjść z traumy, w czym pomaga mu nowa partnerka do której min. są kierowane słowa na kartach tej książki.
Jest to swoisty pamiętnik, bardzo osobisty, miejscami mocno intymny, opisujący kilkomiesięczną "terapeutyczną" wyprawę do Tybetu, gdzie postanowił wespół z 2 kolegami zdobywać w niekonwencjonalny sposób niedostępne pasma górskie.
Widać pewien "chaos" ale to moim zdaniem tylko bardziej dodaje tej pozycji autentyczności!
Pełna zaskakujących i dla mnie inspirujących myśli, książka którą polecam!
"Dla tych, którzy nie potrafią spojrzeć na siebie ze spokojem, jedynym sposobem, by to osiągnąć jest podróżować i eksplorować, żeby znaleźć ten spokój odciśnięty na swoim ciele".
Bardziej osobista, jest w niej więcej przemyśleń na temat swojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilian Jornet po traumie związanej ze śmiercią przyjaciela Stephane Brosse w wypadku w którym uczestniczył na zboczach Mont Blanc, opisuje jak postanowił wyjść z traumy, w czym pomaga mu nowa partnerka do której min. są kierowane słowa na kartach tej książki.
Jest...
Już w poprzedniej książce Jorneta grafomania była na niezłym poziomie, ale to co się dzieje tutaj, plus nieznośna egzaltacja i pisanie po raz setny tego samego, tylko ciut inaczej, to już naprawdę zgroza. "Głębokość" przemyśleń na poziomie poezji wczesnogimnazjalnej jest niemalże fascynująca poziomem cringe'u, no ale to chyba nie o to chodzi...
Już w poprzedniej książce Jorneta grafomania była na niezłym poziomie, ale to co się dzieje tutaj, plus nieznośna egzaltacja i pisanie po raz setny tego samego, tylko ciut inaczej, to już naprawdę zgroza. "Głębokość" przemyśleń na poziomie poezji wczesnogimnazjalnej jest niemalże fascynująca poziomem cringe'u, no ale to chyba nie o to chodzi...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Niewazne jak dlugo przemierzalibysmy swiat w poszukiwaniu piekna, i tak nigdy go nie znajdziemy jesli nie mamy go w sobie".
Swietna ksiazka o poszukiwaniu samego siebie, stracie, sporcie, pokonywaniu granic,milosci i gorach. Po smierci przyjaciela Thomas wraz z ekipa alpinistow postanawia zdobyc osmiotysiecznik w Nepalu.
,,Niewazne jak dlugo przemierzalibysmy swiat w poszukiwaniu piekna, i tak nigdy go nie znajdziemy jesli nie mamy go w sobie".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSwietna ksiazka o poszukiwaniu samego siebie, stracie, sporcie, pokonywaniu granic,milosci i gorach. Po smierci przyjaciela Thomas wraz z ekipa alpinistow postanawia zdobyc osmiotysiecznik w Nepalu.
Zachęcający opis, ciekawa historia, ale... jednak brakuje tego czegoś. Autor przedstawia całą podróż, choć w niektórych momentach opisuje ją bardzo płytko. Też zbyt szybko przechodzi z jednego wątku do drugiego pomijając w ten sposób szczegóły, które mogłyby wzbudzić spore zainteresowanie. Są niedopowiedzenia - bardziej wzbudzające irytacje niż ciekawość. Pojawia się też wątek miłości, choć równie niedopowiedziany, jak wiele innych rzeczy.
Motywacji nie odczułam.
Zachęcający opis, ciekawa historia, ale... jednak brakuje tego czegoś. Autor przedstawia całą podróż, choć w niektórych momentach opisuje ją bardzo płytko. Też zbyt szybko przechodzi z jednego wątku do drugiego pomijając w ten sposób szczegóły, które mogłyby wzbudzić spore zainteresowanie. Są niedopowiedzenia - bardziej wzbudzające irytacje niż ciekawość. Pojawia się też...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo rozważań filozoficznych, przemyśleń autora. Nie tego się spodziewałem. Myślałem, że będzie to książka wybitnego sportowca, tymczasem wyszła przegadana historia z pogranicza faktu i fikcji, w której niewiele się wydarzyło.
Dużo rozważań filozoficznych, przemyśleń autora. Nie tego się spodziewałem. Myślałem, że będzie to książka wybitnego sportowca, tymczasem wyszła przegadana historia z pogranicza faktu i fikcji, w której niewiele się wydarzyło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Związanie może wyrządzić nam krzywdę, ponieważ kiedy zerwie się jedna z przytrzymujących nas lin, spadamy."
Książka godna uwagi i polecenia. Osoby które lubią zdobywać szczyty będą się czuć w niej wyśmienicie!
"Związanie może wyrządzić nam krzywdę, ponieważ kiedy zerwie się jedna z przytrzymujących nas lin, spadamy."
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka godna uwagi i polecenia. Osoby które lubią zdobywać szczyty będą się czuć w niej wyśmienicie!
"Życie pewnych ludzi jest linią ciągłą, ze wzlotami i upadkami, ale mimo wszystko nadal ciągłą."
Kilian Jornet po długotrwałych treningach i wspinaczkach stracił swojego przyjaciela, a w pewien sposób i mentora. Masakryczny wypadek wydarzył się w miejscu dla niego ważnym - pośród górskich szczytów. Obarczony winą wypadku przez własne "ja", chwilowo zamyka się w sobie, by z czasem znaleźć się na drodze miedzy samotnością, a samotnością pod postacią górskich wypraw. Stanął na nogi, aby ponownie zacząć żyć i robić to, co kocha. Bo kiedy nie marzymy, jesteśmy martwi.
Książka to pewien rodzaj autobiografii, pamiętnika osobistych doświadczeń, a także zbiór motywacyjnych sentencji. Widzimy rozżalonego faceta, który po stracie mentora podnosi się i dalej wychodzi na tygodniowe wspinaczki górskie - z ciężkim plecakiem na plecach, borykając się z lodem i palącym słońcem na 6tys.m n.p.m. Skupisko endorfin pomaga mu w przetrwaniu tak ciężkich warunków.
Podejście autora do sprawy marzeń i odkrywaniem własnej osoby to duży plus tej pozycji. Piętno, jakim naznaczył go los, odznacza się na kartach papieru. Pokazuje nam, że nie warto się poddawać, ale łamać bariery, lęki, przeć naprzód, gdyż może te kilka metrów dalej znajdziemy odpowiednią drogę do celu. Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.
Górska wspinaczka pokazuje strefę, gdzie człowiek opada z sił, a patrząc na to, co dalej go czeka, chce się cofnąć, poddać, zlecieć z góry lub wpaść w lawinę, która doszczętnie go przykryje. Ale na czym polega nasze życie? Dążenie do szczęścia, celu, przyjaźni z przyrodą i umysłem, zdobywaniem nowych doświadczeń. Przedstawia jak borykać się z własnymi lękami, nawet w tak trudnych warunkach.
Znajdziemy w niej pełno przemyśleń, złotych myśli, jak i dyskusji na temat ludzkiej egzystencji - marzeniach, emocjach, przemijaniu. Łacińskich sentencji do tematu rozmów w tej lekturze znalazłoby się całe mnóstwo. Możemy zauważyć poglądy odwołujące się do stwierdzenia vanitas vanitatum et omnia vanitas czy non omnis moriar
Opisy tworzone w podświadomości i przelewane do żółtego notatnika autora powodują, że książka nie tyle staje się biografią, co wyimaginowaną przygodą bohatera literackiego. Pomimo białego puchu wokół i 300m/h, akcja nie zwalnia - a chęci do czytania wzrastają wprost proporcjonalnie do ilości pochłanianych liter. Sam Kilian potrafi odnaleźć w jasnym śniegu sens wszystkiego i miliony barw.
Z początku spodziewałam się po książce zupełnie innej treści. Jednak to co odnalazłam, kompletnie rzuciło mnie o ściany. Na każdej stronie znajdziemy opisy i wspomnienia, które podniosą nas na duchu i spowodują, że będziemy chcieli odkryć co tak na prawdę planujemy robić w życiu. Nie ważne, czy chcemy być alpinistą, mechanikiem, prawnikiem czy kasjerem - musimy przede wszystkim czuć, że to jest TO, pomimo czyhających porażek i bolesnych upadków. Marzenia nie bolą, one dodają nam skrzydeł.
ksiazkiwpiekle.blogspot.com
"Życie pewnych ludzi jest linią ciągłą, ze wzlotami i upadkami, ale mimo wszystko nadal ciągłą."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKilian Jornet po długotrwałych treningach i wspinaczkach stracił swojego przyjaciela, a w pewien sposób i mentora. Masakryczny wypadek wydarzył się w miejscu dla niego ważnym - pośród górskich szczytów. Obarczony winą wypadku przez własne "ja", chwilowo zamyka się w sobie, by...
Życie to przekraczanie nieustających granic i chyba taki wydźwięk miała mieć ta książka. Niestety autor w nieco zawiły sposób doszedł do powyższej konkluzji. Czytam i co rusz rodzi się pytanie: Kilian, chłopie ale o czym ty właściwie chciałeś napisać? Oj brakuje „Granicom..” lekkości i polotu jaką miała poprzedniczka. Nie ma płynności, spójności, autor pisze o traumie po śmierci mentora, by rozdział dalej niespodziewanie przenieść czytelnika w rejony Katmandu i wspinać się na ośmiotysięcznik. Przez każdą stronę przewijał się szereg prawd, które w „ustach” dwudziestokilkulatka brzmiały mało wiarygodnie. Sporo tu autoanalizy, tak jakby Kilian potrzebował ugruntować swoje wartości i przekonać do nich samego siebie. Byłam zachwycona "Biec albo umrzeć", tą pozycją jestem rozczarowana. Dla mnie to książka stworzona na zasadzie: byle się sprzedało. Szkoda.
Życie to przekraczanie nieustających granic i chyba taki wydźwięk miała mieć ta książka. Niestety autor w nieco zawiły sposób doszedł do powyższej konkluzji. Czytam i co rusz rodzi się pytanie: Kilian, chłopie ale o czym ty właściwie chciałeś napisać? Oj brakuje „Granicom..” lekkości i polotu jaką miała poprzedniczka. Nie ma płynności, spójności, autor pisze o traumie po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka „Niewidzialne granice” była dla mnie bardzo nietypową podróżą w głąb przemyśleń głównego bohatera. Już sam podtytuł („Jeśli nie marzymy, jesteśmy martwi”) sugerował, że będziemy mieli do czynienia z kolejnymi bardzo osobistymi, ale jednocześnie mocnymi przemyśleniami autora. Motywem przewodnim jej napisania były tragiczne wydarzenia z 2012 roku, kiedy Kilian i jego przyjaciel, Stephane Brosse przeprawiali się przez masyw Mont Blanc, a Bosse zginął tragicznie. Kilian popadł w depresję, a ucieczkę od niej szukał tam, gdzie czuje się najlepiej – w górach. Postawił sobie za cel zdobycia dalekich masywów Nepalu, czym chciał wypełnić pustkę panującą w jego głowie. Jednocześnie pokazuje w sobie wielką dojrzałość, umiejąc znaleźć równowagę pomiędzy ryzykiem, które trzeba podjąć, a wyzwaniem, któremu chce sprostać.
Kilian to człowiek, który lubi pofilozofować, podzielić się z nami swoimi przemyśleniami, a przy okazji czerpie wielką radość z biegania (a czasem wspinania się) po górach. Czytając książkę miałem czasem wrażenie, jakbym spotkał się z kimś w jakimś schronisku w górach, gdzie przy panującej śnieżycy, kubku ciepłej herbaty w dłoniach, można porozmawiać o świecie i dręczących nas niepokojach i problemach. Nie chciałbym naruszać delikatnej tkanki książki mówiąc, że daje ona odpowiedź, jak sobie z tym wszystkim radzić. Kilian ma specyficzną „duszę”, a czytając kolejne strony można poznać jego wrażliwość i miłość do gór, które są chyba dla niego (prawie) wszystkim. To tam ten młody chłopak znajduje ukojenie w trudnych chwilach, choć można też odnieść wrażenie, że są też dla niego czasem przekleństwem, z którego chciałby na chwilę uciec. Na pewno tym razem książka tego autora nie nakłania do bezkrytycznego zdobywania gór, raczej do zadumy, wyznaczania następnych celów, znalezienia kolejnych marzeń i „niewidzialnych granic”, które chcemy przekraczać. Jest to refleksja nad kruchym ludzkim losem, ale opowiedziana przez człowieka gór, któremu wyścigi i dalekie, ekstremalne podróże pomagają w wyznaczaniu kolejnych marzeń i planów. Podobnie jak z pierwszą książką Kiliana, nie spodoba się ona każdemu. Nie jest to biografia, reportaż, a raczej poetycki zbiór przemyśleń otoczony w sportowo-górski styl życia i myślenia Kiliana. Ja byłem na to przygotowany i nie zawiodłem się.
Książka „Niewidzialne granice” była dla mnie bardzo nietypową podróżą w głąb przemyśleń głównego bohatera. Już sam podtytuł („Jeśli nie marzymy, jesteśmy martwi”) sugerował, że będziemy mieli do czynienia z kolejnymi bardzo osobistymi, ale jednocześnie mocnymi przemyśleniami autora. Motywem przewodnim jej napisania były tragiczne wydarzenia z 2012 roku, kiedy Kilian i jego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to