Saga #26

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Cykl:
- Saga (tom 5)
- Data wydania:
- 2015-03-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-03-04
- Język:
- polski
- ISBN:
- 1607066017
Ta książka nie posiada jeszcze opisu.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Saga #26 w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Saga #26
Poznaj innych czytelników
350 użytkowników ma tytuł Saga #26 na półkach głównych- Przeczytane 293
- Chcę przeczytać 57
- Posiadam 78
- Komiksy 46
- Komiks 30
- Komiksy 11
- Ulubione 11
- 2019 6
- Po angielsku 6
- 2018 5
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Saga #26
Każdy nasz związek jest nauką. Każda nowa osoba, którą wpuszczamy do swojego serca, jest szansą na ewolucję. Możemy zmienić się w kogoś zupełnie innego niż byliśmy wcześniej.
dodaj nowy cytat
Więcej 






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Saga #26
Piąty tom komiksu "Saga" kontynuuje opowieść o dramatycznych losach rodziny Alany, Marko i ich córki Hazel, rozdzielonych w wyniku wydarzeń z poprzednich części. W tej odsłonie fabuła koncentruje się na kilku równoległych wątkach.
Jednym z głównych motorów akcji jest porwanie Hazel przez Dengo - fanatycznego rewolucjonistę, którego działania destabilizują życie bohaterów. Drugi wątek to ten z Gwendolyn i moją ulubioną kotką, w dodatku kłamliwą. Ta grupa musi odnaleźć lekarstwo dla Upartego. I jest oczywiście Marko, który nawiązuje sojusz (bardzo kruchy i oparty na ciągłej nieufności) z księciem Robotem IV.
Chyba w końcu dojrzałem pierwsze wyraźne pęknięcia w dotychczasowej konstrukcji serii. A może po prostu lecę na autopilocie i nie trzymając sterów, zacząłem się rozglądać? Najwyraźniej.
Największy problem mam z tym, że wątki poboczne rozrastają się kosztem głównej osi. Historia rodziny Marko i Alany zostaje rozproszona przez nadmiar epizodów, ale chyba głównie przez rozbuchany bestiariusz. A powinienem się przecież już przyzwyczaić, bo jest to jedna z głównych cech serii - w takim znaczeniu, że gdy postaci jest już naprawdę sporo, scenarzysta otwiera drzwi kolejnej grupie, jak w piątym tomie gdy nagle do gry wchodzi kolejna strona konfliktu.
Tom piąty cierpi również na nadmierną fragmentaryzację. Przeskoki między planetami i grupami bohaterów są częste i gwałtowne. Jednak autopilot i z tym sobie radzi, bo "Sagę" po prostu dobrze się czyta, nawet jeżeli jesteśmy w historii pogubieni. Wygrywa więc tu ten moment, gdy angażujemy się w narracji skupionej na kilku planszach. To działa - odbijamy się od całości, ale konkretny incydent, zwrot akcji, jakaś spektakularna zagrywka (tak fabularna jak i graficzna),zawsze dowożą.
Coraz mniej podobają mi się natomiast ilustracje Fiony Staples. Dynamiczna kreska i kreatywność wciąż wygrywa wiele rozdań, ale jako całokształt dostarcza coraz częściej raczej ambiwalentnych emocji.
Wracam do "Sagi" raz na kilka miesięcy. Może za rzadko? Może jestem przez ten długi okres rozłąki bardziej rozkojarzony, bo w międzyczasie bombarduję swoją percepcję ogromną ilością innych rozwiązań formalnych i różnych stylów graficznych. To między innymi (zapewne) przez to i ilustracje i ta nieznośna konwencja epickiej space opery w duchu telenoweli jakoś mnie miejscami męczy. Niemniej, jak to z serialami bywa, trzeba w to brnąć dalej!
Piąty tom komiksu "Saga" kontynuuje opowieść o dramatycznych losach rodziny Alany, Marko i ich córki Hazel, rozdzielonych w wyniku wydarzeń z poprzednich części. W tej odsłonie fabuła koncentruje się na kilku równoległych wątkach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednym z głównych motorów akcji jest porwanie Hazel przez Dengo - fanatycznego rewolucjonistę, którego działania destabilizują życie bohaterów....
No i po romansie. Wmieszały się siły zewnętrzne w postaci robotów, rebeliantów, walczących ze sobą armii i sprawiły, że teściowa wydaje się najlepszą przyjaciółką. Młodzi, o ile to możliwe, jeszcze bardziej muszą uważać. Na każdym kroku czyha na nich niebezpieczeństwo. A przede wszystkim na ich córeczkę. Wszyscy chcą ją dostać w swoje ręce i wykorzystać do własnych celów. Czy młodzi rodzice uchronią swoją pociechę? Czy uda im się po raz kolejny wymknąć pogoni? Lektura wciągająca. Rysunki zaskakują, a przy tym pieszczą oko. No może nie wszystkie gadziny są najpiękniejsze w świecie, lecz taki kontrast też ma swój urok. Bardzo się cieszę, że komiksy z tej serii trafiły w moje ręce. Polecam.
No i po romansie. Wmieszały się siły zewnętrzne w postaci robotów, rebeliantów, walczących ze sobą armii i sprawiły, że teściowa wydaje się najlepszą przyjaciółką. Młodzi, o ile to możliwe, jeszcze bardziej muszą uważać. Na każdym kroku czyha na nich niebezpieczeństwo. A przede wszystkim na ich córeczkę. Wszyscy chcą ją dostać w swoje ręce i wykorzystać do własnych celów....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tolekarstwo że spermy smokojaszczura,ostateczna Rewolucja,narkotyczne wizję i o wiele więcej czeka w 5 tomie . Alanic, Klara, Henzel razem z ich podrywaczem Dengo spotykają słynną grupę ostatniej Rewolucji trzecią siłę,ale czy można im zaufać. Mark i książę robot lecą ich tropem po drodze jednak Mark zanurza się w swojej przeszłości. w tym czasie Gwendolin i Sophi szukają lekarstwa dla Upartego.Ten komiks to rodzinna jazda bez trzymanki a po końcówce mam dużo pytań
lekarstwo że spermy smokojaszczura,ostateczna Rewolucja,narkotyczne wizję i o wiele więcej czeka w 5 tomie . Alanic, Klara, Henzel razem z ich podrywaczem Dengo spotykają słynną grupę ostatniej Rewolucji trzecią siłę,ale czy można im zaufać. Mark i książę robot lecą ich tropem po drodze jednak Mark zanurza się w swojej przeszłości. w tym czasie Gwendolin i Sophi szukają...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŁadna okładeczka, taka niebieska.
Ładna okładeczka, taka niebieska.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to6.71/10 -> 3.5 gwiazdki<br/>Troszkę spadek serii w połowie, bardzo chaotycznie. Nie podoba mi się jak przeplatane są wątki, zaczynam się powoli gubić a nie o to chodziło autorowi (zgaduję). Zobaczymy, co będzie dalej, bo plot twist goni plot twist...
6.71/10 -> 3.5 gwiazdki<br/>Troszkę spadek serii w połowie, bardzo chaotycznie. Nie podoba mi się jak przeplatane są wątki, zaczynam się powoli gubić a nie o to chodziło autorowi (zgaduję). Zobaczymy, co będzie dalej, bo plot twist goni plot twist...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest takie porzekadło: Wróg mojego wroga, jest moim przyjacielem. Niestety tego rodzaju sojusze są bardzo kruche i zwykle nie trwają długo. Potrafią jednak zrozumieć motywy działania drugiej strony, choć wymaga to czasem ogromnego poświęcenia. O tym właśnie mówi piaty tom "Sagi". O poświęceniu w imię tych, których kochamy, większego dobra, czy dlatego, ze tak dyktuje nam sumienie. Hazel, córeczka głównej pary bohaterów, która jest tutaj narratorką, podaje nam wiele przykładów takiego stanu rzeczy. Nie zapomina jednak o najważniejszym przesłaniu serii - tragedii wojny. Już pierwsze strony tego albumu pokazują nam jej tragizm. Jednocześnie odzierają jej obraz ze wszelkich złudzeń. Tu nie ma miejsca na honor, odwagę czy szlachetność. Jest za to cierpienie, bezsensowna śmierć i polityka. Polityka żerująca na poświęceniu innych.
Album zaczyna się mocnym wejściem. Hazel w roli narratorki pokazuje czytelnikowi czym jest wojna. Widać w tym mocne odniesienie do konfliktów zbrojnych, jakie toczą się na naszych oczach. Dziewczyna przedstawia ich dramat, ale głównie tragedie ludzi, którzy stanęli oko w oko z tym koszmarem. Wypalone wraki, niezdolne do spokojnego snu, z rozbitą duszą i zniszczoną psychiką. O tych ludziach jest zresztą ta seria. Marko, Alana, Książę Robot IV, Uparty, Sophie. To tylko kilka z postaci, których wojna pozbawiła wielu marzeń oraz złudzeń o pokoju. Sięgając po ten tom i czytając wstęp, dociera do nas ogrom faktycznych zniszczeń. Nie obrazu wojny samej w sobie, ale skutkach jej prowadzenia.
Tutaj pojawia się właśnie element zapoczątkowany w albumie czwartym. Dengo i jego krucjata. Facet pochodzi z Królestwa Robotów, jest zgorzkniały i szalenie niebezpieczny. Konflikt pomiędzy Brzegiem a Wieńcem, w który lud robotów został siłą wciągnięty, opowiadając się po stronie skrzydlatych, odebrał Dengo wszystko. Nie zrobił tego zbłąkany pocisk albo bomba. Jego najbliższych dosięgła obojętność klasy rządzącej. Dlatego mężczyzna, gdy nie miał już nic, postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, porywając syna IV. Jego czyn okazał się brzemienny w skutkach i zroszony krwią wielu istot. Niestety porwał też Hazel, córeczkę Alany i Marko, odkrywając przy tym, ze mała dziewczynka jest hybrydą. Istotą, którą ani Brzeg, ani Wieniec nie mogą tolerować, ale dadzą dużo za jej pozyskanie i eliminację niechcianych rodziców. Dengo decyduje się na inny krok, o wiele bardziej tragiczny w skutkach. Wzywa Rewolucję.
Jest to organizacja terrorystyczna, zasłaniająca się szlachetnymi pobudkami. Zrzesza ona członków różnych ras, które zostały wciągnięte do wojny przez obie walczące strony. Z jednej strony chcą pokoju, ale ich metody są makabryczne. Aby osiągnąć swój cel są gotowi wysadzić przedszkole lub metro pełne ludzi. Usprawiedliwiają swe czyny tym, ze wróg dokonuje podobnych zbrodni. Prawda jest taka, że wiele ofiar tej wojny zginęło przypadkiem, bo znaleźli się w teatrze działań. Tymczasem Rewolucja morduje rozmyślnie, nie zważając na straty w ludziach. Ich mową jest strach, a Dengo pojmuje to zdecydowanie zbyt późno.
Równie ciekawie przedstawiono wybitnie kruchy sojusz pomiędzy Marko a IV. W trakcie ich wędrówki poznajemy powody dla których Marko tak zaciekle pragnie być pacyfistą. Potrafi to przerazić czytelnika, bo widzi jak fałszywy miał dotąd obraz o tym człowieku. Niby dobroduszny gość, dezerter, który pragnie wolności i zakończenia wojny, a tak naprawdę jego ręce spływają rzeką krwi. Ciekawie wygląda to na tle historii IV, którą poznaliśmy w poprzednich tomach. Obaj mężczyźni mają z sobą wiele wspólnego, choć do głowy by im nie przyszło, aby to przyznać.
Na koniec zostawiłem wydarzenia, przedstawione na okładce tego albumu. Gwendolyn, mała Sophie, jej dorosła imienniczka, będąca siostrą Upartego, i Kłamliwa Kotka, docierają na rodzimą planetę Zaczajonej - Demimonde. Na ich przykładzie Hazel pokazuje nam czym jest poświęcenie oraz, jak głupio ludzie postrzegają to słowo. Nie widzą prawdziwego sensu tego słowa, albo raczej nie chcą dostrzegać go w szarej codzienności. Jak zauważa narratorka, najtrudniejszy zawsze jest pierwszy akt poświęcenia, bo jest niczym pierwszy klocek domina. Zawsze wywołuje łańcuch zdarzeń, nieraz tragiczny w swych konsekwencjach, ale pozwala osiągnąć cel. Niemniej to doświadczenie zawsze pozostanie już z nami, nie ważne jak bardzo byśmy chcieli je wymazać z pamięci.
"Saga" to fenomenalny manifest antywojenny. Pod otoczką mydlanej opery dziejącej się w fantazyjnym kosmosie, mamy rasowy dramat wojenny, powoli przechodzący w dramat psychologiczny. Narratorka ciągle zwraca uwagę czytelnika na skutki wojny, jej prawdziwe ofiary i ich faktyczne cierpienie. pokazuje jak rodzą się koszmary oraz umiera niewinność. Przedstawia obraz horroru wojny, dziejącego się za kurtyną bitew oraz medialnej propagandy. Bo własnie tym jest kwintesencja wojny, zaś pokój to tylko cisza przed burzą, jak mawiał w tym świecie pewien pisarz.
Jest takie porzekadło: Wróg mojego wroga, jest moim przyjacielem. Niestety tego rodzaju sojusze są bardzo kruche i zwykle nie trwają długo. Potrafią jednak zrozumieć motywy działania drugiej strony, choć wymaga to czasem ogromnego poświęcenia. O tym właśnie mówi piaty tom "Sagi". O poświęceniu w imię tych, których kochamy, większego dobra, czy dlatego, ze tak dyktuje nam...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajsłabszy z dotychczasowych tomów, nie jest zły ale nie ma w nim nic nadzwyczaj ciekawego czy wciągającego.
Najsłabszy z dotychczasowych tomów, nie jest zły ale nie ma w nim nic nadzwyczaj ciekawego czy wciągającego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom bez zawodu.
Podoba mi się bardzo styl narracji. Jest lekki i przyjemny. W większości komiksów mnie nudzi i jest długi. Tutaj idealnie wypełnia małe luki w opowieści.
Kolejny tom bez zawodu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodoba mi się bardzo styl narracji. Jest lekki i przyjemny. W większości komiksów mnie nudzi i jest długi. Tutaj idealnie wypełnia małe luki w opowieści.
Ten tom trochę odstaje jakościowo od reszty. Główni bohaterowie są mocno irytujący, a fabuła poszatkowana (jednocześnie rozgrywa się wiele wątków, które słabo ze sobą "współpracują"). Dialogi też są jakby mniej błyskotliwe niż w poprzednich częściach, nieco jałowe i sztuczne. Szkoda. Mam nadzieję, że następny tom przywróci dawny blask opowieści...
Ten tom trochę odstaje jakościowo od reszty. Główni bohaterowie są mocno irytujący, a fabuła poszatkowana (jednocześnie rozgrywa się wiele wątków, które słabo ze sobą "współpracują"). Dialogi też są jakby mniej błyskotliwe niż w poprzednich częściach, nieco jałowe i sztuczne. Szkoda. Mam nadzieję, że następny tom przywróci dawny blask opowieści...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem czy to zmęczenie materiału czy rzeczywiście ten tom duuużżżo słabszy od poprzednich, ale zmęczył mnie i doczytałem z obowiązku bo szósty tom czeka jeszcze na półeczce i wypada przeczytać.
Nie wiem czy to zmęczenie materiału czy rzeczywiście ten tom duuużżżo słabszy od poprzednich, ale zmęczył mnie i doczytałem z obowiązku bo szósty tom czeka jeszcze na półeczce i wypada przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to