rozwińzwiń

Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji

Okładka książki Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji autora Wacław Radziwinowicz, 9788326823336
Okładka książki Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji
Wacław Radziwinowicz Wydawnictwo: Agora reportaż
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2016-03-10
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-10
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326823336
Średnia ocen

7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji



książek na półce przeczytane 839 napisanych opinii 839

Oceny książki Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji

Średnia ocen
7,0 / 10
315 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji

avatar
167
165

Na półkach:

Książka przygnębiająca. Czytana razem z "Gogolem w czasach Google'a" jest znakomitym zapisem szybkiego rozwoju dyktatury. Niby się uśmiechamy czytając o absurdach rosyjskiej codzienności, ale to taki śmiech przez łzy...

Książka przygnębiająca. Czytana razem z "Gogolem w czasach Google'a" jest znakomitym zapisem szybkiego rozwoju dyktatury. Niby się uśmiechamy czytając o absurdach rosyjskiej codzienności, ale to taki śmiech przez łzy...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
179
21

Na półkach:

Rosja widziana przez reportera, który zna ten kraj na wylot. Pozycja obowiązkowa!

Rosja widziana przez reportera, który zna ten kraj na wylot. Pozycja obowiązkowa!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
140
20

Na półkach: ,

Opowiadania o Rosji w wersji soft - nie przybliża Rosji co najwyżej ociepla jej wizerunek. Autor pokazuje jaka jest dziwna ale dziwna to nie jest niebezpieczna, totalitarna, grożąca, bestialska, agresywna ... na dziwną patrzy się z łagodną pobłażliwością, jak na wilka w owczej skórze kuriozalnego i zapomina się, że to mimo wszystko jest wilk. Po tej lekturze nie znajdziemy odpowiedzi na to dlaczego Rosjanie popierają Putina, jakie są mechanizmy napaści na suwerenną Ukrainę, jeśli ktoś nie zna mentalności Rosjan to jej nie pozna. Mam znajomych Rosjan, którzy mieszkali w Polsce, niektórzy oczytani, wykształceni ale nigdy nie usłyszałem nawet potwierdzenia z ich ust, że takie a takie działanie władzy rosyjskiej jest niedemokratyczne, łamie prawa człowieka, że napaść na Ukrainę (8 lat temu) to agresja - nawet jeśli ktoś bąkną pod nosem "tak" to od razu słyszałem "ale"...
Te opowiadania są miałkie, bardziej na zasadzie przyjaznych anegdot niż dziennikarskiej relacji z pazurem - strata czasu

Opowiadania o Rosji w wersji soft - nie przybliża Rosji co najwyżej ociepla jej wizerunek. Autor pokazuje jaka jest dziwna ale dziwna to nie jest niebezpieczna, totalitarna, grożąca, bestialska, agresywna ... na dziwną patrzy się z łagodną pobłażliwością, jak na wilka w owczej skórze kuriozalnego i zapomina się, że to mimo wszystko jest wilk. Po tej lekturze nie znajdziemy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

925 użytkowników ma tytuł Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji na półkach głównych
  • 519
  • 386
  • 20
165 użytkowników ma tytuł Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji na półkach dodatkowych
  • 114
  • 15
  • 8
  • 8
  • 8
  • 7
  • 5

Tagi i tematy do książki Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji

Inne książki autora

Okładka książki Patrząc na Wschód Piotr Brysacz, Wojciech Górecki, Jacek Hugo-Bader, Maciej Jastrzębski, Michał Książek, Jędrzej Morawiecki, Włodzimierz Pawluczuk, Wacław Radziwinowicz, Magdalena Skopek, Wojciech Śmieja, Andrzej Stasiuk, Mariusz Wilk
Ocena 7,3
Patrząc na Wschód Piotr Brysacz, Wojciech Górecki, Jacek Hugo-Bader, Maciej Jastrzębski, Michał Książek, Jędrzej Morawiecki, Włodzimierz Pawluczuk, Wacław Radziwinowicz, Magdalena Skopek, Wojciech Śmieja, Andrzej Stasiuk, Mariusz Wilk

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie Erika Fatland
Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
Erika Fatland
W zasadzie co my Europejczycy wiemy o Azji Środkowej? Kraje byłego Związku Radzieckiego takie jak Kazachstan, Uzbekistan i inne Stany kojarzą nam się głównie z przynależnością do tegoż Związku a o nich samych wiemy tak naprawdę niewiele. Dzięki tej książce poznajemy każdy z tych krajów, jego bogatą historię (która sięga czasów Aleksandra Macedońskiego) i niezwykłą kulturę. Kraje te wydają nam się egzotyczne. A jednocześnie, dzięki licznym podróżom autorki, mamy do czynienia z ludźmi, którzy bardzo często żyją w trudnych (i dla nas niewyobrażalnych) warunkach. Często na pustyniach. Często w ogromnym ubóstwie i naprawdę ciężko uwierzyć, że to jest XXI wiek, bowiem dla nich czas się zatrzymał (w wieku XIX). Rządzącym żyje się o niebo lepiej, są bogaci, budują pałace a tymczasem zwykli ludzie mieszkają w jurtach. I niektórzy tylko buntują się a reszta żyje jakby pod dyktando tych dyktatorów. To jest takie dziwne i jednocześnie smutne. Ci ludzie nie mają woli walki. Przeszli spod jednego panowania (Stalina) do kolejnych rządów autorytarnych (swoich prezydentów, którzy są nieusuwalni). Chętnie wybrałbym się w tamte rejony, ale nie wiem, czy zdołałabym znieść to, że obcokrajowców traktuje się podejrzliwie i każdemu turyście przyznaje się osobę, która "czuwa" nad tym aby nie zobaczył zbyt dużo, nie zrobił "podejrzanych'" zdjęć, nie porozmawiał otwarcie z mieszkańcami, nie skrytykował władzy itd. Książka warta aby ją przeczytać i zastanowić się, jak mamy dobrze w tej cywilizowanej Europie.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na710 miesięcy temu
Jądro dziwności. Nowa Rosja Peter Pomerantsev
Jądro dziwności. Nowa Rosja
Peter Pomerantsev
e book Rosji opisanej w tej książce już nie ma i myślę, że jest to coś co powinno się podkreślić. Nie ma już Rosji z 2010 roku, a ludzie opisani w książce też są już częścią innej rzeczywistości często dalekiej od kraju. Zastanawiałam się dłuższą chwilę co ja właściwie o tej książce myślę. Po pierwsze biorąc pod uwagę całość, to nie jest ona reportażem, a wspomnieniami, co nie musi być wadą, ale warto to wiedzieć, bo właściwie tylko 2 rozdziały w środku są reportażami. Jest dużo prywaty autora, opisów tego jak funkcjonuje (lub jak nie funkcjonuje)rynek medialny w Rosji, jest fenomenalny reportaż o Rusłanie Korszunowej, który jest wstępem do opowieści o działających na pograniczu sekty grupach couchingowych i dla którego to reportażu warto przeczytać tę książkę. Poza standrdową ekscytacją oligarchami jest temat dzikiej deweloperki, są sekty, szamani, guru będący odpowiedzią na biedę, beznadzieję i swoisty problem tożsamościowy jaki dotknął kraj po upadku ZSRR. Mamy Kaszpirowskiego, który ładuje wodę energią przez ekran telewizora, mamy rozwarstwienie społeczne, mamy proces Bierezowskiego z Abramowiczem, drogie restauracje... Nie sposób odmówić autorowi lekkiego pióra, nie sposób odmówić mu tego, że wszystko o czym pisze jest ciekawe, ale dużo tu sensacji, ekscytacji tym co miałkie i mało wejścia w temat głębiej. Świetnie się czyta, ale po pierwsze jest to opis świata, którego już nie ma, a po drugie opis zwyczajnie powierzchowny, łapiący, to co błyszczące.
NiegdyśNatalia - awatar NiegdyśNatalia
oceniła na66 miesięcy temu
Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan Dariusz Rosiak
Ziarno i krew. Podróż śladami bliskowschodnich chrześcijan
Dariusz Rosiak
Niezwykle ciekawe reportaże z regionu, gdzie narodziło się chrześcijaństwo i tam też się w pierwszej kolejności rozwijało. Obecnie można powiedzieć, że egzystuje, a gdzieniegdzie nawet dogorywa. Oczywiście chodzi o kościoły obrządków wschodnich – prawosławnych bądź monofizyckich oraz maronitów. Praktycznie tylko w Stambule autor ma kontakt z przedstawicielami zachodniej gałęzi chrześcijaństwa – ewangelikalnymi protestantami, z tym że jest to grupa konwertytów, a nie potomkowie dawnych wyznawców wiary w Chrystusa jako zbawiciela. Autor opisuje bowiem dzisiejsze losy chrześcijan na terenie Turcji (odrębnie Stambuł i interior),Iraku, Libanu oraz Izraela (w tym Zachodniego Brzegu, czyli autonomii palestyńskiej). Ale podróż zaczyna się … w Szwecji, gdzie mieszkają Asyryjczycy, czy jak chcą inni Aramejczycy – wschodni chrześcijanie przybyli tam z Kurdystanu, o których pisał też Karl-Markus Gauß w jednym z reportaży wydanych w książce „Mieszkańcy Roany odchodzą pogodnie”. Z kolei William Dalrymple określał w książce „Ze świętej góry” ich jako „suriani”. Dariusz Rosiak rozmawia z przedstawicielami lokalnych społeczności, jeśli się da to nawet z duchownymi, ale nie tylko. Opisy tego co widzi i przeżywa uzupełnia własną wiedzą, nie wybiera się bowiem w podróż reporterską bez wymaganego przygotowania. Niewątpliwie najciekawszy rozdział traktuje o egipskich koptach, wśród których spotkamy nawet … naszego rodaka. Zupełnie nieznany u nas odłam chrześcijaństwa, z pewnymi specyficznymi zwyczajami (z których jeden by się w Polsce podobał, ale drugi za nic by nie przeszedł) i wielką historią, naznaczona jednak ciągłymi prześladowaniami – obecnie nie ze strony państwa, lecz islamskich fanatyków. I właśnie islam, szczególnie w radykalnej wersji jest jednym ze źródeł zagrożeń dla chrześcijan na Bliskim Wschodzie, wszędzie stanowiących mniejszość. W każdym z państw (może poza formalnie Turcją) muzułmańska większość wywiera na mniejszości wpływ nie tylko faktycznie, ale i prawnie. Drugie zagrożenie to bieda, będąca przyczyną emigracji a przez to osłabienia lokalnych społeczności chrześcijańskich. Ale i te wspólnoty są niejednorodne. Arabscy chrześcijanie w Izraelu sprzyjają Palestyńczykom i opozycji w Syrii oraz Iraku. Dla ich braci w wierze z tych krajów niedemokratyczne reżimy stanowiły ochronę przed radykalnymi muzułmanami. Natomiast w Libanie maronici walczyli między sobą i byli w taktycznym sojuszu z szyickim hezbollahem przeciwko sunnickiemu ISIS. Bardzo ciekawa książka, która pokazuje chrześcijan żyjących w naprawdę wrogim środowisku, którzy za swą wiarę płacę nierzadko najwyższą cenę.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na82 lata temu
Armenia. Karawany śmierci Andrzej Brzeziecki
Armenia. Karawany śmierci
Andrzej Brzeziecki Małgorzata Nocuń
Armenia to jeden z tych krajów, o których w Polsce mówi się niewiele – a jeśli już, to najczęściej w bardzo uproszczonych skojarzeniach: dawny Związek Radziecki, Kaukaz, może jeszcze diaspora rozsiana po świecie. Tymczasem książka „Armenia. Karawany śmierci” próbuje ten obraz poszerzyć i pokazać kraj znacznie bardziej złożony – pełen dramatycznej historii, napięć politycznych i trudnej codzienności. Jedno z określeń, które pojawia się w książce, to „dzieje Hiobowe” – i trudno o lepsze podsumowanie losów Armenii. W reportażu wracają kolejne tragedie: ludobójstwo Ormian dokonane przez Turków na początku XX wieku, katastrofalne trzęsienie ziemi z 1988 roku, które zniszczyło całe miasta i pochłonęło dziesiątki tysięcy ofiar, a także wieloletni konflikt o Górski Karabach z Azerbejdżanem. Do tego dochodzą napięcia polityczne, protesty uliczne, niewyjaśnione śmierci żołnierzy, wpływy Rosji, korupcja, układy partyjne i klanowe. Autorzy pokazują Armenię jako państwo znajdujące się w ciągłym napięciu między przeszłością a próbą budowania nowoczesnego, demokratycznego państwa. W tle niemal stale obecna jest Rosja – jako dawny hegemon, polityczny partner, ale też czynnik wpływający na wewnętrzne układy w kraju. W reportażu pojawia się też wiele wątków dotyczących polityki: walki o władzę, protestów społecznych, mechanizmów funkcjonowania państwa. Jednocześnie każdy rozdział opiera się na konkretnej historii – człowieka, rodziny, żołnierza czy mieszkańców jakiegoś miejsca. Dzięki temu książka nie jest wyłącznie analizą polityczną, ale próbą opowiedzenia Armenii poprzez losy ludzi. I właśnie tu pojawia się pewien paradoks tej książki. Z jednej strony reportaż bardzo dobrze przybliża współczesną Armenię i jej historię, pokazuje kontekst polityczny i geopolityczny, którego często w ogóle nie znamy. Z drugiej strony momentami dominuje właśnie ta perspektywa polityczna i geopolityczna, przez co opowieść bywa bardziej analityczna niż reportersko-ludzka. Mimo to jest to książka ważna. Przede wszystkim dlatego, że dotyczy kraju, o którym naprawdę wiemy niewiele. Armenia pojawia się w naszej świadomości raczej przypadkowo – czasem poprzez znane osoby z diaspory (jak Cher, Andre Agassi czy rodzina Kardashian),ale rzadko poprzez realną wiedzę o historii i współczesności tego państwa. „Armenia. Karawany śmierci” pozwala tę wiedzę uporządkować. Pokazuje kraj naznaczony traumą, ale jednocześnie próbujący znaleźć własną drogę między przeszłością, geopolityką i marzeniem o normalnym, stabilnym państwie. To reportaż solidny i potrzebny – nawet jeśli momentami bardziej polityczny niż osobisty. A może właśnie dlatego warto po niego sięgnąć.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na61 miesiąc temu
Życie i śmierć na Drodze Umarłych Tomasz Grzywaczewski
Życie i śmierć na Drodze Umarłych
Tomasz Grzywaczewski
Życie i śmierć na Drodze Umarłych" to reportaż Tomka Grzywaczewskiego z jego wyprawy podróżniczo- badawczej na daleką Syberię. Auror, razem z czterema towarzyszami oraz nieprzecenionym lokalnym przewodnikiem, dociera do jednego z pomników szalonej epoki stalinizmu: Transpolarnej Magistrali Kolejowej. Jej pomysłodawca Stalin zamierzał wybudować ok 1300 km linii kolejowej biegnącej przez nieprzebyte bagniste tereny syberyjskiej tajgi i tundry, na wysokości koła podbiegunowego. Pomysł o tyle szalony, że w terenie tym więcej niedźwiedzi niż ludzi...Martwa droga pochłonęla życie tysięcy więźniów łagrów, może kilkanaście, może kilkadziesiąt tysięcy... Nikt nie wie. Mówi się, że ich ciała były rzucane bezpośrednio pod nasyp kolejowy, stąd nazwa Martwa Droga lub Droga Umarłych. Poza tym tą matrwą drogą nie przejechał nigdy żaden pociąg. Przy ówczesnym poziomie technologicznym projekt był całkowicie niewykonalny. W latach 1949-53 wybudowano ok.700 km trasy. Po śmierci Stalina Beria nakazał przerwanie budowy. Nawet dla krwawego bezwzględnego Berii pomysł był zbyt szalony... Ekipa Dead Road 1953-2013 Expedition dotarła do resztek śladów po dawnych łagrach. Znależli tory, szyny, podkłady...Czas i bezwzględna natura zrobiły swoje. Tylko my musimy pamiętac... Ciekawa lektura nie tylko o pełnej cierpienia przeszłosci ale też o nieraz smutnej, ponurej teraźniejszości żyjących tam ludzi. I o pięknej acz trudnej naturze Syberii.
Magda Juraszewska - awatar Magda Juraszewska
oceniła na85 lat temu

Cytaty z książki Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji

Więcej
Wacław Radziwinowicz Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji Zobacz więcej
Wacław Radziwinowicz Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji Zobacz więcej
Wacław Radziwinowicz Crème de la Kreml. 172 opowieści o Rosji Zobacz więcej
Więcej